text_structure.xml 30.3 KB
<?xml version='1.0' encoding='utf-8'?>
<teiCorpus xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0" xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude">
  <xi:include href="PPC_header.xml" />
  <TEI>
    <xi:include href="header.xml" />
    <text>
      <body>
        <div xml:id="div-1">
          <u xml:id="u-1.0" who="#UrszulaAugustyn">Szanowni państwo, porządek obrad został państwu dostarczony. Czy do porządku obrad, z którym państwo się zapoznali, mamy jakieś uwagi? Nie ma. Dziękuję bardzo. Rozpoczynamy nasze posiedzenie od rozpatrzenia petycji w sprawie zmiany ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o Trybunale Stanu w zakresie publikowania orzeczeń Trybunału wraz z uzasadnieniami w Biuletynie Informacji Publicznej. Petycję referuje pani poseł Barbara Oliwiecka. Bardzo proszę o zabranie głosu.</u>
          <u xml:id="u-1.1" who="#BarbaraOliwiecka">Autorzy petycji argumentują, że taka jawna i bardzo łatwo dostępna publikacja tych orzeczeń i uzasadnień miałaby pozytywny wpływ chociażby nawet na prowadzenie jakiejś działalności naukowej czy edukacyjnej. Na ten moment na stronie Trybunału Stanu są opublikowane bodajże dwa orzeczenia. Natomiast ustawa wprowadza obowiązek publikowania tylko wyroków, postanowień, orzeczeń w Monitorze Polskim – tu mówimy o obowiązkach Trybunału Stanu. W przypadku Trybunału Konstytucyjnego czy Sądu Najwyższego wyroki, orzeczenia są obowiązkowo publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej. Trybunał Stanu takich obowiązków nie ma. Ustawa o Trybunale Stanu mówi, że trzeba ogłaszać wyroki, natomiast nie precyzuje w jaki sposób. W związku z tym ten zakres jest bardzo skromny właśnie w porównaniu chociażby do Sądu Najwyższego.</u>
          <u xml:id="u-1.2" who="#BarbaraOliwiecka">Biuro Analiz Sejmowych podało właśnie przykład Sądu Najwyższego, gdzie po prostu po każdym orzeczeniu, po sporządzeniu jego uzasadnienia, taki dokument pojawia się w Biuletynie Informacji Publicznej, a obowiązki publikacji dla Trybunału Stanu są bardzo skromne, bo w zasadzie tylko w Monitorze Polskim i nawet nie dotyczą wszystkich orzeczeń i wszystkich uzasadnień. Biuro Analiz Sejmowych przychyla się – ja również – do tego, żeby wyroki Trybunału Stanu, orzeczenia wraz z uzasadnieniami oczywiście zanonimizowane były publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej. Ponieważ to faktycznie może przysłużyć się takiej transparentności w funkcjonowaniu naszego państwa. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.3" who="#UrszulaAugustyn">Nie dopełniłam na początku posiedzenia ważnego obowiązku, w związku z tym stwierdzam przyjęcie protokołów z posiedzeń Komisji od pierwszej do piątej wobec niewniesienia do nich uwag. Informuję, że protokoły do wglądu znajdują się w sekretariacie Komisji.</u>
          <u xml:id="u-1.4" who="#UrszulaAugustyn">Jeszcze jedna bardzo ważna sprawa, proszę państwa, kieruję te słowa szczególnie do członków Komisji, ale rozumiem, że tych osób, których nie ma dzisiaj na sali, to te osoby jeszcze szczególnie powiadomimy mailem. Otóż mamy, proszę państwa, ogromną ilość nadsyłanych petycji i w związku z tym zwracamy się z ogromną prośbą do członków tej Komisji, żeby te petycje, że tak powiem, przytulić. Każdy spośród członków naszej Komisji jest zobligowany… Wiem, że są tacy posłowie, którzy w sposób szczególny się wywiązują z tego zadania, ale mimo wszystko bardzo serdecznie proszę pozostałych posłów o to, żeby przejrzeli petycje, które nie mają do tej pory sprawozdawców. Wszystkie państwo macie na swoich mailach, więc warto to zrobić. Bardzo proszę, żeby wybrać te petycje, w których państwo czujecie się jak najbardziej kompetentni do tego, żeby te petycje analizować i przedstawiać Wysokiej Komisji i o nich rozmawiać. Natomiast w innej sytuacji będziemy, upoważniać prezydium Komisji do tego, żeby po prostu wyznaczała posłów do realizowania poszczególnych petycji, bo nie ma innego wyjścia. Nie możemy zostawić takiej sytuacji, że część posłów już pracuje, a druga część, mimo że ma jakiś tam okres jeszcze karencji, powiedziałabym, nie angażuje się w te prace. Bardzo serdecznie państwa prosimy, żeby do sekretariatu zgłaszać swoje propozycje, które petycje państwo chcieliby relacjonować. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.5" who="#UrszulaAugustyn">Przechodzimy do punktu drugiego – rozpatrzenie petycji w sprawie zmiany  art. 29 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane poprzez objęcie jego dyspozycją budowy zbiornika na wodę deszczową. Petycję przedstawia również pani poseł Barbara  Oliwiecka. Bardzo proszę o zabranie głosu.</u>
          <u xml:id="u-1.6" who="#BarbaraOliwiecka">Mamy taką właśnie sytuację, że katalog budów i robót budowlanych zwolnionych z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę wskazuje, że zwolnieniem zostały objęte takie inwestycje jak na przykład: budowa przydomowych oczyszczalni ścieków do 7,5 m3 na dobę; budowa zbiornika bezodpływowego na nieczystości ciekłe do 10 m3; budowa sieci kanalizacyjnych; budowa przyłączy kanalizacyjnych, budowa stawów, zbiorników wodnych o powierzchni przekraczającej 1000 m2 i nieprzekraczających głębokości 3 m. Czyli te inwestycje, te obiekty są zwolnione z pozwolenia na budowę, a mają znacznie większe oddziaływanie na środowisko, niż zbiornik na wodę retencyjną czy na wodę właśnie taki betonowy czy plastikowy. I tu jest wniosek o to, żeby zbiorniki betonowe czy plastikowe na deszczówkę, bo to głównie o to chodzi, były zwolnione z pozwolenia na budowę.</u>
          <u xml:id="u-1.7" who="#BarbaraOliwiecka">Chciałam powiedzieć, że Sejm w ubiegłej kadencji już podejmował takie inicjatywy i był projekt, który miał na celu wyłączenie jednoznacznie i wprost, budowy zbiorników bezodpływowych na wody opadowe lub roztopowe, nawet o pojemności do 10 m3 bez konieczności uzyskiwania pozwolenia na budowę. Projekt został zatrzymany na etapie uzgodnień międzyresortowych. Potem 1 czerwca 2023 r. wpłynął do Sejmu, jako projekt rządowy i był nawet rozszerzony o to, żeby nawet nie trzeba było uzyskiwać zgłoszenia. Z tego co wiem, te działania nie zakończyły się pomyślnie, bo komisja sejmowa po pierwszym czytaniu zarekomendowała jego odrzucenie.</u>
          <u xml:id="u-1.8" who="#BarbaraOliwiecka">Mamy tutaj, myślę, że bardzo realny problem i bardzo ważny, bo powinniśmy dbać o to, żeby powstawało jak najwięcej zbiorników na deszczówkę, na wody roztopowe. Nie wszyscy chcą mieć beczki na zewnątrz, niektórzy chcą mieć po prostu te zbiorniki wkopane w swoją ziemię i powinniśmy ułatwiać takie zadania. Dlatego rekomenduję, żeby faktycznie dokonać zmiany art. 29 Prawa budowlanego, polegającej na poszerzeniu katalogu przedsięwzięć niepodlegających obowiązkowemu uzyskaniu pozwolenia na budowę o bezodpływowe zbiorniki na wody opadowe lub roztopowe. Uważam, że to może przynieść naprawdę pozytywne skutki społeczne i ekologiczne. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.9" who="#BartłomiejBaran">Szanowni państwo, minister rozwoju technologii zauważa podniesiony problem i przychyla się do petycji. Pragnę zauważyć, że w poprzedniej kadencji, dosłownie kilka miesięcy temu, w druku sejmowym nr 336 pojawiła się propozycja, która rozwiązywała to zagadnienie. Niestety jednak prace nad tym projektem zostały zatrzymane. W związku z czym, w tym momencie minister prowadzi intensywne prace zmierzające do rozpoczęcia procesu legislacyjnego nowego projektu ustawy, który będzie nowelizował Prawo budowlane, gdzie również będą ujęte zagadnienia dotyczące zmiany przepisów właśnie w tym zakresie.</u>
          <u xml:id="u-1.10" who="#BartłomiejBaran">Zgodnie z propozycją, która jest przedmiotem prac, budowa bezodpływowych zbiorników na wody opadowe lub roztopowe o pojemności większej niż 5 m3 i nie większej niż 15 m3 będzie wymagać zgłoszenia. Natomiast budowa zbiorników o pojemności nie większej niż 5 m3 nie będzie wymagać pozwolenia ani zgłoszenia. Zbiorniki po wybudowaniu będą podlegały obowiązkowi geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej, taką potrzebę wskazywał minister klimatu i środowiska. Podczas procedowania tego poprzedniego projektu nie były zgłaszane uwagi w tym zakresie, więc myślę, że tym razem będzie podobnie. Mam głęboką nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku tygodni projekt, który aktualnie przygotowujemy, ujrzy światło dzienne. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.11" who="#UrszulaAugustyn">Pani poseł, proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.12" who="#UrszulaAugustyn">Czy ktoś z państwa jeszcze chce zabrać głos w dyskusji? Pan Krzysztof Pater?</u>
          <u xml:id="u-1.13" who="#UrszulaAugustyn">W punkcie trzecim rozpatrzymy petycję w sprawie zmiany przepisów dotyczących przedawnienia roszczeń w postępowaniu cywilnym. Petycję przedstawi pan poseł Marcin Józefaciuk. Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.14" who="#MarcinJózefaciuk">Biuro Analiz Sejmowych napisało bardzo szczegółowe wyjaśnienie i omówienie całej sytuacji, bo cel petycji nie był do końca zrozumiały. Biuro Analizy Sejmowych stwierdziło, że żądanie jest takie, aby w przypadku braku skazania przez sąd karny poszkodowany mógł dochodzić roszczeń cywilnoprawnych od sprawcy czynu, z zachowaniem terminów przedawnienia w Kodeksie cywilnym. Następnie następuje bardzo długie wyszczególnienie wszystkich aktów prawnych na temat przedawnienia. Najważniejszy jest tak naprawdę koniec, trzy wnioski sformułowane przez Biuro Analiz Sejmowych, iż sformułowane żądanie petycji nie zasługuje na uwzględnienie ze względu na to, że w świetle obowiązujących przepisów brak wskazania w postępowaniu karnym nie pozbawia poszkodowanego możliwości dochodzenia odszkodowania w postępowaniu cywilnym. Czyli tak naprawdę wszystkie akty prawne mówią o tym, że jest taka jak najbardziej możliwość, czyli nie ma zastosowania tutaj jakakolwiek petycja czy zmiany. Jednakże, jeżeli osoba, która chciałaby tę petycję dalej rozwijać albo chciałaby wytłumaczyć dokładnie o co chodzi, Biuro Analiz Sejmowych odnosi się do tego faktu w taki sposób, że jednak są to rozwiązania systemowe, a my jako Komisja do Spraw Petycji możemy podejmować inicjatywy ustawodawcze o charakterze uzupełniającym, czy ewentualnie wspierać inicjatywy komisji resortowych w sprawach drobnych. Czyli ogólnie rzecz ujmując, petycja nie powinna zostać uwzględniona.</u>
          <u xml:id="u-1.15" who="#UrszulaAugustyn">W takim razie przejdziemy do następnego punktu. Proszę o zaprezentowanie petycji w sprawie zmiany ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Proszę o zabranie głosu panią poseł Annę Pieczarkę.</u>
          <u xml:id="u-1.16" who="#AnnaPieczarka">Autor petycji chce również, aby podjąć moratorium uchwały inicjujące opracowanie lub zmianę planu miejscowego oraz wnioski o wydawanie lub zmianę decyzji o warunkach zabudowy, które zostały odpowiednio podjęte lub złożone przed 1 stycznia 2024 r., przy czym w tym zakresie wnioskodawca przewidział pewne wyjątki. Z uzasadnienia petycji wynika, że celem wnioskodawcy jest minimalizacja dalszych „strat społecznych i gospodarczych spowodowanych nadmiarem terenów pod zabudowę mieszkaniową oraz zahamowanie przeznaczenia przez gminy tysięcy hektarów pod zabudowę mieszkaniową”.</u>
          <u xml:id="u-1.17" who="#AnnaPieczarka">Petycja została wniesiona przez osobę fizyczną i spełnia wymogi formalne.</u>
          <u xml:id="u-1.18" who="#AnnaPieczarka">Według opinii Biura Analiz Sejmowych, postulaty zawarte w petycji nie są zasadne. W polskim prawie brak jest przepisu, który przyznawałby Sejmowi kompetencje do zawieszania stosowania przepisów ustawy, dopóki przepis obowiązuje. Stosowanie bowiem regulacji epizodycznej nie wydaje się właściwym środkiem do przeprowadzania gruntownej reformy systemu planowania przestrzennego.</u>
          <u xml:id="u-1.19" who="#AnnaPieczarka">Uważam, że w tych aspektach należy podzielić stanowisko Biura Analiz Sejmowych i rekomenduję nieuwzględnienie żądania będącego przedmiotem petycji.</u>
          <u xml:id="u-1.20" who="#AnnaMichalik">Z dużą uwagą została przeanalizowana ta petycja i niestety postulaty zawarte w petycji nie są zasadne. Zgadzamy się w pełni z opinią Biura Analiz Sejmowych. Opinia ta jest szczegółowa i wyjaśnia precyzyjnie poszczególne wątpliwości. Jako jeden z powodów braku zasadności postulatów wskazujemy przede wszystkim zagrożenie paraliżem inwestycyjnym. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.21" who="#UrszulaAugustyn">Przechodzimy do punktu piątego porządku dziennego, rozpatrzymy teraz petycję w sprawie zmiany ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w zakresie dotyczącym uchwał rad gmin o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Ponieważ to ta sama ustawa, pani poseł Anna Pieczarka zdecydowała, że ją nam przedstawi, więc bardzo proszę o zabranie głosu.</u>
          <u xml:id="u-1.22" who="#AnnaPieczarka">W uzasadnieniu wnioskodawca podaje, iż celem petycji jest wyeliminowanie dalszego opracowywania i uchwalania planów miejscowych z ubogim zakresem merytorycznym, czym się charakteryzują wymienione, według wnioskodawcy, podstawy prawne. Również w ocenie wnioskodawcy petycja wpisuje się w niezbędność obszernego zreformowania i uporządkowania prawa przestrzennego, praktyki planistycznej i warsztatu urbanistycznego.</u>
          <u xml:id="u-1.23" who="#AnnaPieczarka">Oczywiście dodam, że petycja mieści się w zakresie zadań i kompetencji Sejmu, została wniesiona przez osobę fizyczną i spełnia wymogi formalne.</u>
          <u xml:id="u-1.24" who="#AnnaPieczarka">Według opinii Biura Analiz Sejmowych, postulaty zawarte w petycji nie są zasadne. Przede wszystkim mogą budzić zastrzeżenia tak zwanej daty granicznej, podjęcie uchwał o przystąpieniu do sporządzenia planu miejscowego, których uchylenia domaga się wnioskodawca. Również wątpliwym jest, aby uwzględnienie żądania zawartego w petycji mogło przyczynić się do rozwiązania problemu nadpodaży terenów przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową, o czym oczywiście w tej petycji wnioskodawca szeroko się rozpisuje. W orzecznictwie administracyjnym dominuje stanowisko, że uchwała o przystąpieniu do sporządzania planu miejscowego jest jedynie uchwałą intencyjną. Taka uchwała nie przesądza o przeznaczeniu jakiejkolwiek nieruchomości położonej w objętym nią obszarze. Uważam, że należy podzielić stanowisko Biura Analiz Sejmowych i rekomenduję państwu nieuwzględnienie żądania będącego przedmiotem petycji.</u>
          <u xml:id="u-1.25" who="#UrszulaAugustyn">Przechodzimy do punktu szóstego – rozpatrzenie petycji w sprawie wprowadzenia regulacji prawnych dotyczących nieodwoływania zaplanowanych wizyt lekarskich. Pan poseł Marcin Józefaciuk, bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.26" who="#UrszulaAugustyn">Przechodzimy do petycji pana posła Józefaciuka.</u>
          <u xml:id="u-1.27" who="#MarcinJózefaciuk">Wnosi o podjęcie inicjatywy ustawodawczej, podając kilka wariantów. Jeden z wariantów mówi o tym, że jeżeli ktoś w ciągu kolejnych 12 miesięcy nie przyjdzie na umówioną wizytę lekarską, będzie musiał kolejną osobiście zamówić, czyli pójść po prostu. Drugi wariant przewiduje, że osoba będzie traktowana jakby nie była objęta powszechnym systemem opieki zdrowotnej. Kolejny wariant, że osoby będą dostawały pisemnie lub środkami komunikacji elektronicznej pouczenie z Narodowego Funduszu Zdrowia. Inny wariant mówi o tym, że świadczeniobiorca zgłosi każdy przypadek do NFZ, który to będzie publikował rokrocznie statystyki oraz ostatni wariant, że NFZ uruchomi telefony i środki komunikacji elektronicznej do odwoływania wizyt. Pięć takich wariantów czy wniosków, tak naprawdę, osoba nam daje. Jest to petycja spełniająca wymogi formalne.</u>
          <u xml:id="u-1.28" who="#MarcinJózefaciuk">Odnosząc się do wszystkich wariantów, znaczy do tych pierwszych wariantów czy wersji wniosków, one bardzo mocno zawężają możliwości pacjenta. Zgadzam się z Biurem Analiz Sejmowych, że jeżeli doprowadzimy do sytuacji, czy ktokolwiek doprowadzi do sytuacji, gdzie osoba, która nie odwoła wizyty lekarskiej, będzie musiała pójść i osobiście umówić się na wizytę lekarską. Zazwyczaj to są osoby starsze, niedołężne, którym możemy uniedostępnić czy spowodować niemożliwość dostępności do realizowanych usług medycznych. Oczywiście też, według mnie, w ogóle kuriozalnym jest pomysł, żeby traktować osobę jakby nie była objęta ubezpieczeniem medycznym, czy nie była w ogóle objęta możliwością pójścia do lekarza.</u>
          <u xml:id="u-1.29" who="#MarcinJózefaciuk">Kolejne warianty czy rzeczy, one się ciągle dzieją, tak naprawdę Narodowy Fundusz Zdrowia wysyła każdej osobie sms-a z takim powiadomieniem, że jest wizyta planowana. Ministerstwo Zdrowia, bodajże Ministerstwo Zdrowia albo NFZ… To znaczy, może tak, jest kampania społeczna „Odwołuję, nie blokuję”, tak więc jest realizowana ta kampania społeczna od października 2022. Wydaje się, że jest robione bardzo dużo w tej sprawie, aby usług nie limitować, ale jednak przypominać ludziom, żeby odwoływali w razie czego wizyty. Dlatego żądanie nie zasługuje na poparcie, wręcz zasługuje na odrzucenie.</u>
          <u xml:id="u-1.30" who="#MarcinJózefaciuk">Wiem, że chyba mamy Ministerstwo Zdrowia na pokładzie tutaj? Tak, mamy. Czyli jeszcze może się wypowiedzieć, ale myślę, że nie powinniśmy popierać tej petycji. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.31" who="#AleksandraŻukowska">Ponadto pragnę zaznaczyć, że w celu rozwiązania ułatwiającego proces odwoływania zaplanowanych terminów wizyt przewiduje się oraz proceduje projekt centralnej e-rejestracji, który zgodnie z założeniem ma zapewnić możliwość samodzielnego umówienia się na wybrane świadczenia, bez wychodzenia z domu, w każdej chwili przez IPK, czyli Internetowe Konto Pacjenta lub przez infolinię centralnej e-rejestracji oraz wygodną możliwość odwołania wizyty lub zmiany terminu przez IPK lub infolinię. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.32" who="#FryderykSylwesterKapinos">Kampanie społeczne są bardzo ważne i potrzebne. Jednak, skoro od dentysty dzień wcześniej dostaję sms-a przypominającego o wizycie, to czy nie należałoby też podjąć jakichś działań, żeby osoby potwierdzały dzień wcześniej czy przyjdą, czy nie przyjdą, bo takie decyzje, które… Wiem, że przed świętami do wielu lekarzy specjalistów było po pięć, po dziesięć nieodwołanych wizyt i pacjenci nie przyszli. W związku z czym, jeżeli nie podejmiemy jakichś działań, to będą sobie to lekceważyć, a to skutkuje na innych pacjentów, którzy może są bardzo chorzy, mają „na pilne” i muszą czekać jeszcze kilka miesięcy.</u>
          <u xml:id="u-1.33" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do kolejnego punktu. Punkt siódmy dzisiejszego porządku obrad – rozpatrzenie petycji w sprawie podjęcia inicjatywy ustawodawczej w zakresie wsparcia kompetencji cyfrowych nauczycieli specjalistów zatrudnionych w przedszkolach. Przedstawia zastępca przewodniczącego Komisji, pani poseł Urszula Augustyn. Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.34" who="#UrszulaAugustyn">Petycja rozpoczyna się takim zdaniem „W imieniu pedagogów, psychologów, logopedów, pedagogów specjalnych oraz pozostałych specjalistów zatrudnionych w przedszkolach protestujemy przeciwko wykluczeniu nas z grona osób uprawnionych do korzystania z jednorazowego bonu na zakup laptopa. Podobne wykluczenie dotknęło nas w czasie pandemii. Nawet nauczyciele wychowania fizycznego, u których zastosowanie laptopa w pracy ma znaczenie mniejsze niż w naszym przypadku, mają prawo otrzymania dotacji. Tymczasem psycholog, logopeda, pedagog specjalny oraz każdy inny nauczyciel specjalista zatrudniany w przedszkolu nie ma prawa do otrzymania bonu tylko z racji zatrudnienia w placówce przedszkolnej”. Czyli duża doza rozgoryczenia i żalu bije z tej petycji. Faktycznie argumenty, które autorzy petycji podnosili, są argumentami absolutnie zasadnymi.</u>
          <u xml:id="u-1.35" who="#UrszulaAugustyn">Problem polega na tym, że tego bonu w postaci kwoty 2,5 tys. dofinansowania do zakupu laptopa nie otrzymują już także inni nauczyciele, nawet ci, którzy wcześniej z tego mogli korzystać. Bowiem program, o którym mowa i który regulowało rozporządzenie, zakończył się w październiku 2023 r. Czyli z jednej strony mamy sytuację, w której absolutnie środowiska pedagogiczne upominają się o sprawę absolutnie zasadną i taką, która powinna budzić nasz sprzeciw, nie powinno się wykluczać jednej części grupy zawodowej i traktować inaczej niż inną część grupy zawodowej, tylko dlatego że są zatrudnieni w innych placówkach, chociaż mają prawo do korzystania z takich sprzętów, czy takich metod, które pomogą w ich pracy. Natomiast druga strona medalu jest taka, że program, do którego państwo się odwołują w tej petycji, jest programem właściwie zakończonym.</u>
          <u xml:id="u-1.36" who="#UrszulaAugustyn">Myślę jednak, że ponieważ argumenty są naprawdę istotne, warto w związku z tym spróbować i dowiedzieć się, czy podobne programy będą realizowane w przyszłości. Czy ministerstwa pracują nad takimi programami, czy nauczyciele będą mogli liczyć na wsparcie, i czy to wsparcie będzie dla wszystkich nauczycieli, a więc dla specjalistów zatrudnionych w szkołach podstawowych czy ponadpodstawowych, ale także w przedszkolach i w innych placówkach. Ponieważ temat dotyczy nie tylko ministerstwa edukacji, ale także Ministerstwa Cyfryzacji i Ministerstwa Zdrowia, bo różnie placówki są przypisane, zaproponowałabym państwu, zanim jakby całkowicie się do tej petycji odniesiemy, abyśmy napisali dezyderat do prezesa Rady Ministrów. Z wyszczególnieniem tych ministerstw, które są tutaj odpowiedzialne, żeby przynajmniej mieć odpowiedź na pytanie, czy wszystkie te grupy zawodowe mogą liczyć w najbliższej przyszłości na jakieś wsparcie w realizacji swojego dostępu do cyfryzacji. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.37" who="#RafałBochenek">Rozumiem, że nie ma sprzeciwu w tym zakresie. Bardzo dziękuję. Będzie dezyderat w tej sprawie do prezesa Rady Ministrów. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.38" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do kolejnego punktu. Punkt ósmy – rozpatrzenie petycji w sprawie zmiany sposobu naliczania składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne płaconych przez przedsiębiorców. Przedstawia zastępca przewodniczącego Komisji, pani poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka.</u>
          <u xml:id="u-1.39" who="#IzabelaKatarzynaMrzygłocka">Autor petycji zwrócił się z prośbą o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w zakresie zmiany obowiązujących przepisów dotyczących zasad opłacania składek na ubezpieczenie społeczne. Uznał, że jest to konieczne i pilne. Propozycje zawarte w petycji koncentrują się w dwóch obszarach. Po pierwsze, w dwóch obszarach funkcjonowania ubezpieczeń społecznych w odniesieniu do przedsiębiorców, czyli zasad opłacania składek na ubezpieczenie zdrowotne oraz obowiązku dobrowolności podlegania ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnym.</u>
          <u xml:id="u-1.40" who="#IzabelaKatarzynaMrzygłocka">W polskim systemie prawa cechą charakterystyczną ubezpieczenia społecznego jako instrumentu realizacji idei zabezpieczenia społecznego, stanowi jego przymusowość. Objęcie ubezpieczeniem następuje niezależnie od woli ubezpieczonego i bez konieczności podjęcia przez niego działań w tym zakresie. Należy uznać, że wprowadzenie konstrukcji dobrowolnego podlegania ubezpieczeniom społecznym przez osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą narusza ideę funkcjonującego w Polsce systemu ubezpieczeń społecznych. Osoby, które zrezygnują z ubezpieczeń społecznych, a nie będą miały wystarczających środków do życia po okresie aktywności zawodowej, będą ubiegały się o świadczenia z pomocy społecznej finansowane z budżetu państwa i musimy tutaj mieć absolutnie taką świadomość. Wśród osób prowadzących działalność gospodarczą, może także powstać taka praktyka, która będzie polegała na ubezpieczeniu tylko przez okres wymagany do nabycia prawa do emerytury minimalnej. Przysługuje ona ubezpieczonym, którzy nie zgromadzili kapitału pozwalającego na ustalenie emerytury w minimalnej wysokości, jeśli posiadają oni określony staż ubezpieczeniowy, czyli mężczyźni 25 lat okresów składkowych i nieskładkowych, a kobiety 20 lat okresów składkowych i nieskładkowych.</u>
          <u xml:id="u-1.41" who="#IzabelaKatarzynaMrzygłocka">W petycji zaproponowano zmianę przepisów dotyczących funkcjonowania ubezpieczeń społecznych w odniesieniu do przedsiębiorców w zakresie zasad opłacania składek na ubezpieczenia zdrowotne oraz obowiązku lub dobrowolności podlegania ubezpieczeniom. Jedna z podstawowych propozycji, wskazanych w petycji, dotyczy tego wprowadzonego dobrowolnego podlegania ubezpieczeniom społecznym przez osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą. Jeżeli byśmy to wprowadzili, to byłaby to zmiana o charakterze fundamentalnym dla systemu ubezpieczeń społecznych i dokonywałaby wyłomu, jeżeli chodzi o jego powszechność.</u>
          <u xml:id="u-1.42" who="#IzabelaKatarzynaMrzygłocka">Druga grupa postulatów dotyczy zasad opłacania składki na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne. Jedna z propozycji polega na rezygnacji z obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenia zdrowotne od każdego tytułu ubezpieczeniowego. Kolejna propozycja obejmuje zmiany w zakresie ustalania wysokości składek poprzez wprowadzenie innych wysokości procentów w odniesieniu do składek na poszczególne rodzaje ubezpieczeń społecznych lub wprowadzenie składki łącznej na wszystkie ubezpieczenia i ewentualnie ubezpieczenie zdrowotne.</u>
          <u xml:id="u-1.43" who="#IzabelaKatarzynaMrzygłocka">Przedmiotowa propozycja budzi wątpliwości merytoryczne. Gdyby proponowane w petycji zmiany stały się przedmiotem postępowania ustawodawczego, powinny zostać też określone skutki finansowe. Autor petycji nie określił tych skutków finansowych, ale rozumiem, że określenie przez autora petycji skutków finansowych jest bardzo trudne i to nie powinno w żaden sposób determinować naszego rozważania tych pomysłów, które zaproponował. Dogłębnej analizy też wymaga dokonanie wyboru właściwej regulacji czy w zakresie wszystkich proponowanych aspektów, czy tylko niektórych z nich. Związku z tym, że petycja dotyczy nie jednego ministerstwa, a dwóch, proponowałabym wystąpienie z dezyderatem w sprawie oceny samych pomysłów, jakie autor zaprezentował.</u>
          <u xml:id="u-1.44" who="#MałgorzataSzuchnik">Chciałam tylko powiedzieć, że trudno nie zgodzić się z opinią prawną Biura Analiz Sejmowych, że proponowane zmiany, chociażby wprowadzenie dobrowolnego podlegania ubezpieczeniom społecznym, to byłaby naprawdę fundamentalna zmiana systemowa i niczym nieuzasadniona. Ponieważ dlaczego akurat jedną grupę, która podlega ubezpieczeniom społecznym, można byłoby potraktować w ten sposób, że miałaby wybór. Pozostali inni pracownicy na umowę o pracę i tak dalej, to pewnie wszyscy chcieliby skorzystać z takiego rozwiązania.</u>
          <u xml:id="u-1.45" who="#MałgorzataSzuchnik">W naszym ministerstwie w stosunku do przedsiębiorców, bo oczywiście jesteśmy odpowiedzialni za przedsiębiorców i staramy się im ułatwiać prowadzenie działalności gospodarczej, i chcielibyśmy, żeby tę działalność prowadziło jak najwięcej podmiotów, wprowadziliśmy tak zwany pas startowy. Przedsiębiorcy na samym początku przez sześć miesięcy nie muszą w ogóle prowadzić, znaczy odprowadzać składek na ubezpieczenia społeczne, są również składki preferencyjne i jest tzw. mały ZUS. Aktualnie też pracujemy, znaczy pracujemy, już jest wypracowany projekt tak zwanych wakacji składkowych, które były ogłaszane przez pana premiera Tuska w exposé i to rozwiązanie jest proponowane dla mikroprzedsiębiorców. Z tego rozwiązania będą mogli – jeśli będzie przegłosowana ta ustawa – skorzystać mikroprzedsiębiorcy jeden raz w roku, w jednym miesiącu będą mikroprzedsiębiorcy zwolnieni z opłacania składek na ubezpieczenia społeczne. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.46" who="#RafałBochenek">Bardzo proszę, pani Joanna Kownacka-Kacperska, Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Polityki Społecznej.</u>
          <u xml:id="u-1.47" who="#RafałBochenek">Tutaj już panie przewodniczące też podkreśliły, że tak, to nie jest deklaracja Platformy, tylko to była obietnica Trzeciej Drogi, ale to rzeczywiście…</u>
          <u xml:id="u-1.48" who="#RafałBochenek">Natomiast popieram wniosek pani przewodniczącej Mrzygłockiej, aby wystąpić z dezyderatem do pana premiera Donalda Tuska, aby się ustosunkował do tego postulatu. Jeżeli już mamy panią, która zajmuje się bezpośrednio w Ministerstwie Rozwoju i Technologii wakacjami ZUS-owskimi, rozumiem, że te wakacje będą dotyczyły wszystkich mikroprzedsiębiorców, bez względu na kondycję finansową?</u>
          <u xml:id="u-1.49" who="#RafałBochenek">Na tym kończymy, to był ostatni punkt naszego posiedzenia. Bardzo serdecznie państwu dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.50" who="#RafałBochenek">Bardzo proszę członków Komisji o to, aby zapisywać się, jeżeli chodzi o kolejne petycje. Ponieważ petycji mamy moc, nieustannie do nas napływają, tak żebyśmy cały czas schodzili i żeby też obywatele nie musieli długo czekać na nasze ustosunkowanie się do poszczególnych dokumentów. Jeżeli nie, tutaj panie podpowiadają, zgodnie z dobrym zwyczajem, który obowiązuje w naszej Komisji, jeżeli ktoś się nie zgłosi, będziemy go sami motywować do pracy i będziemy sami delegować do rozpatrywania poszczególnych petycji. Szczególnie zachęcam tych, którzy jeszcze nie pracowali w ogóle nad żadną petycją.</u>
          <u xml:id="u-1.51" who="#RafałBochenek">Dziękuję serdecznie. Zamykam posiedzenie.</u>
        </div>
      </body>
    </text>
  </TEI>
</teiCorpus>