text_structure.xml 8.07 KB
<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?>
<teiCorpus xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude" xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0">
  <xi:include href="PPC_header.xml"/>
  <TEI>
    <xi:include href="header.xml"/>
    <text>
      <body>
        <p xml:id="div-1">Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na zapytanie posła Tomasza Lenza z dnia 13 listopada 2006 r. w sprawie śledztwa Ds. 2109/05 Prokuratury Rejonowej w Braniewie uprzejmie informuję, że w wyniku przeprowadzonego w Prokuraturze Apelacyjnej w Gdańsku badania akt wymienionej sprawy poczyniono następujące ustalenia.</p>
        <p xml:id="div-2">Postępowanie Ds. 2109/05 Prokuratury Rejonowej w Braniewie zostało wszczęte w dniu 14 października 2005 r. o czyn z art. 177 § 1 i 2 K.k. na podstawie notatki urzędowej sporządzonej przez funkcjonariuszy KPP w Braniewie obecnych na miejscu wypadku drogowego pod miejscowością Pakosze, w wyniku którego śmierć poniósł Sebastian Florczyk.</p>
        <p xml:id="div-3">W toku powyższego śledztwa ustalono, że Sebastian Florczyk odbywał służbę wojskową na przejściu granicznym w Bezledach. W dniu 14 października 2005 r. około godz. 9.00 wyszedł na przepustkę i zaraz po tym udał się do Andrzeja Pietrusewicza i pożyczył od niego samochód marki BMW 316 C nr rej. NBA U539, którym wyjechał z miejscowości Bezledy do Braniewa na spotkanie ze swoją dziewczyną Martą Jóźwiak. W trakcie jazdy o godz. 10.20 wysłał do niej z telefonu komórkowego SMS-a, w którym poinformował, że jest w drodze do Braniewa i niebawem przyjedzie. Za miejscowością Pieniężno wyprzedził samochód osobowy, a za Pakoszami ciągnik rolniczy. Z relacji Radosława Makutunowicza, kierującego samochodem osobowym oraz Marcina Omalana, kierowcy ciągnika wynika, iż Sebastian Florczyk poruszał się z prędkością ponad 100 km/h. Przed miejscowością Płoskinia za łukiem drogi zjechał na lewą stronę pobocza i przednią częścią nadwozia uderzył w przydrożne drzewo. Pojazd zapalił się. Chwilę po tym na miejsce zdarzenia nadjechał Radosław Makutunowicz, który powiadomił Policję i przystąpił do gaszenia samochodu. W tym czasie w pobliżu nikogo nie było, jednak zaraz zaczęli nadjeżdżać inni kierowcy i pomagać przy gaszeniu pożaru. Przyjechali również strażacy, którym udało się ugasić płonący pojazd. Przybyły na miejsce zdarzenia lekarz stwierdził zgon kierowcy samochodu marki BMW.</p>
        <p xml:id="div-4">W celu identyfikacji kierującego powyższym pojazdem oraz ustalenia przyczyny jego zgonu powołano biegłych z zakresu medycyny sądowej. Biegli w opinii opartej na wynikach analizy DNA podali, że kierującym samochodem BMW o nr rej. NBA U539 był Sebastian Florczyk z prawdopodobieństwem 99,99%. Oznacza to, że szansa na pojawienie się takiego samego profilu DNA u przypadkowej osoby wynosi 1:145 trylionów. Przeprowadzono również sekcję zwłok, w toku której u Sebastiana Florczyka stwierdzono rozerwanie lewej tętnicy płucnej z krwotokiem do jam opłucnowych, obecność treści krwistej w drzewie oskrzelowym i ognisk zachłystowych w płucach, a także krwiak worka osierdziowego, rozerwanie śledziony, zwęglenie niemal całej powierzchni ciała ze spaleniem czaszki, z których to obrażeń rozległy uraz wielonarządowy a zwłaszcza uraz tępy klatki piersiowej z rozerwaniem tętnicy płucnej i krwotokiem do jam opłucnowych były bezpośrednią przyczyną jego zgonu.</p>
        <p xml:id="div-5">Zdaniem biegłych obrażenia te powstały w wyniku przedmiotowego wypadku drogowego i miejscowo odpowiadają usytuowaniu Sebastiana Florczyka w czasie zdarzenia, znajdował się on bowiem w momencie uderzenia w pień drzewa na fotelu kierowcy.</p>
        <p xml:id="div-6">W ocenie biegłych brak jest podstaw do przyjęcia, iż wśród stwierdzonych obrażeń są takie, które nie pozostają w związku z przedmiotowym wypadkiem. Ponadto analiza pobranej ze zwłok krwi nie wykazała obecności alkoholu etylowego.</p>
        <p xml:id="div-7">W toku postępowania w celu wyjaśnienia przyczyn zapalenia się pojazdu powołano biegłego z zakresu pożarnictwa, który ocenił, iż bezpośrednią przyczyną pożaru samochodu było jego samozapalenie się po uderzeniu w drzewo. Silne uderzenie przodem pojazdu w drzewo spowodowało przesunięcie silnika i innych elementów oraz zerwanie przewodów, z których nastąpił wyciek paliwa na rozgrzane elementy silnika powodując jego zapalenie się. Powstanie pożaru nastąpiło w komorze silnika. Według biegłego rozprzestrzenianie się ognia wewnątrz karoserii samochodu nie napotykało na żadne trudności, ponieważ przegrody wewnętrzne nie były szczelne. Ponadto wskazał, że przy całkowitym spaleniu pojazdu występuje bezpośrednio nad nim, przez krótki okres czasu, temperatura rzędu 800</p>
        <p xml:id="div-8">C. Zgodnie z oceną biegłego spalenie samochodu nastąpiło w miejscu jego uderzenia w drzewo, to jest tu, gdzie został znaleziony.</p>
        <p xml:id="div-9">W ramach dalszych czynności w celu wyjaśnienia przyczyn przedmiotowego wypadku powołano biegłego z zakresu ruchu drogowego, który ocenił, iż jego bezpośrednią przyczyną był błąd w taktyce lub technice jazdy kierującego samochodem BMW 316 C o nr rej. NBA U539 Sebastiana Florczyka, prowadzący do uderzenia lewą częścią przodu tego pojazdu w pień drzewa, na lewym nieutwardzonym poboczu drogi. Ślady na jezdni wskazały na zarzucanie samochodu BMW przed uderzeniem w drzewo, co mogło wynikać z utraty panowania nad tym pojazdem na łuku drogi w odległości około 200 m przed miejscem wypadku. Dla takiej sytuacji prędkość samochodu BMW na tym łuku oszacowano na około 160 km/h. Biegły stwierdził, iż stan techniczny pojazdu nie miał żadnego wpływu na zaistnienie jak i przebieg przedmiotowego wypadku drogowego.</p>
        <p xml:id="div-10">Po uzyskaniu powyższych opinii biegłych prokurator rejonowy w Braniewie postanowieniem z dnia 31 marca 2006 r. umorzył niniejsze śledztwo wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego (art. 17 § 1 pkt 2 K.p.k.). Powyższa decyzja merytoryczna została zaskarżona przez Jana Florczyka. Zarządzeniem z dnia 13 czerwca 2006 r. prokurator rejonowy w Braniewie odmówił przyjęcia wyżej wymienionego zażalenia jako złożonego po terminie. Decyzja ta nie została zaskarżona przez Jana Florczyka, w związku z czym zarządzenie uprawomocniło się.</p>
        <p xml:id="div-11">Po analizie akt w Prokuraturze Apelacyjnej w Gdańsku stwierdzono, iż w sprawie zachodzi konieczność wykonania szeregu dodatkowych czynności procesowych w trybie art. 327 § 3 K.p.k. poprzez ponowne przesłuchanie pokrzywdzonego Jana Florczyka na okoliczności podniesione w zapytaniu poselskim, uzyskanie od pokrzywdzonego opinii przeprowadzonych na jego wniosek i zweryfikowanie ich z opiniami znajdującymi się w aktach sprawy, przesłuchanie biegłego z zakresu pożarnictwa na okoliczność sposobu rozprzestrzeniania się ognia w pojeździe w kontekście zwęglenia części skóry Sebastiana Florczyka (za wyjątkiem przednio-bocznych powierzchni ud) oraz podjęcie czynności zmierzających do ustalenia, czy trumna, w której pochowano Sebastiana Florczyka, posiadała szczególne wyposażenie, z uwagi na to, że zwłoki transportowane były na odległość przekraczającą 60 km.</p>
        <p xml:id="div-12">Wobec powyższego polecono prokuratorowi okręgowemu w Elblągu spowodowanie wykonania wskazanych wyżej czynności.</p>
        <p xml:id="div-13">W zależności od poczynionych ustaleń właściwy miejscowo prokurator rejonowy podejmie decyzję, czy zachodzą przesłanki do podjęcia przedmiotowego postępowania w trybie art. 327 § 1 K.p.k.</p>
        <p xml:id="div-14">O dalszym biegu przedmiotowej sprawy poseł Tomasz Lenz zostanie poinformowany przez tamtejszą prokuraturę rejonową.</p>
        <p xml:id="div-15">Łączę wyrazy szacunku</p>
        <p xml:id="div-16">Zastępca prokuratora generalnego</p>
        <p xml:id="div-17">Jerzy Engelking</p>
        <p xml:id="div-18">Warszawa, dnia 29 grudnia 2006 r.</p>
      </body>
    </text>
  </TEI>
</teiCorpus>