text_structure.xml 8.17 KB
<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?>
<teiCorpus xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude" xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0">
  <xi:include href="PPC_header.xml"/>
  <TEI>
    <xi:include href="header.xml"/>
    <text>
      <body>
        <p xml:id="div-1">Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na pismo Pana Marszałka z dnia 27 kwietnia 2006 r. (znak: SPS-024-1017/06), przekazujące zapytanie Pani Poseł Karoliny Gajewskiej, w sprawie możliwości uznania choroby popromiennej za chorobę zawodową, uprzejmie wyjaśniam, co następuje.</p>
        <p xml:id="div-2">W art. 4 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. Nr 199, poz. 1673, z późn. zm.) ustawodawca zamieścił definicję choroby zawodowej. Zgodnie z postanowieniami tego przepisu, za chorobę zawodową uważa się chorobę określoną w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz.U. Nr 132, poz. 1115), jeżeli została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy lub sposobem wykonywania pracy. Zapisy punktu 16 przedmiotowego wykazu wymieniają w grupie chorób zawodowych choroby wywołane działaniem promieniowania jonizującego, w tym ostrą chorobę popromienną uogólnioną po napromieniowaniu całego ciała lub przeważającej jego części. Zatem w obecnym stanie prawnym, warunkiem uznania tej choroby za chorobę zawodową jest wykazanie, że spowodowały ją czynniki szkodliwe dla zdrowia, występujące w środowisku pracy lub wystąpiła w związku ze sposobem wykonywania pracy. Szczegółowe zasady postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych regulują przepisy powyższego rozporządzenia.</p>
        <p xml:id="div-3">Wobec powyższego, biorąc pod uwagę brzmienie wyżej wymienionej definicji choroby zawodowej oraz treść przepisów przedmiotowego rozporządzenia, choroby dzieci, których prawdopodobną przyczyną powstania lub nasilenia mogła być fala radioaktywnego powietrza docierającego z czarnobylskiej elektrowni atomowej nie mogą być w świetle obowiązujących przepisów chorobami zawodowymi.</p>
        <p xml:id="div-4">Odnosząc się do możliwości opracowania programu zdrowotnego pomocy ofiarom Czarnobyla, uprzejmie informuję, że nie planuję realizacji wyżej wymienionego programu. Programy zdrowotne finansowane przez Ministra Zdrowia powinny być opracowane na podstawie naukowych dowodów jednoznacznie wykazujących konkretne skutki zdrowotne związane z określoną przyczyną.</p>
        <p xml:id="div-5">Należy podkreślić, że zdania naukowców badających wpływ wybuchu elektrowni w Czarnobylu w 1986 r. na zdrowie Polaków są podzielone. Najbardziej obszerne, obejmujące sytuację zarówno po wybuchu jak i przed wydają się być 11-letnie badania białostockich naukowców nad jego zdrowotnym skutkiem. Trzy lata przed tą katastrofą naukowcy z Akademii Medycznej w Białymstoku zaczęli organizować w wakacje obozy naukowe studentów Akademii Medycznej, chcąc się przekonać, jaka jest zachorowalność na choroby tarczycy na Podlasiu. Przebadano ponad 28 tys. osób - Kolno, Sejny, Gołdap, Mikołajki. Kiedy wybuchła elektrownia w Czarnobylu zrobiono kolejne badania. Dawka promieniowania, którą otrzymali w skutek wybuchu elektrowni mieszkańcy Polski nie miała znaczenia, jeśli chodzi o nagłe zachorowania, nagłe zgony, ostre białaczki, anemie. Natomiast napromieniowanie spowodowało poważne zmiany w tarczycy, szczególnie u dzieci, które skutkują do dziś.</p>
        <p xml:id="div-6">W ramach dwóch edycji badań pod nazwą ˝Czarnobyl I˝ (tuż po awarii) i ˝Czarnobyl II˝ (10 lat po awarii) białostoccy naukowcy przebadali 21 tys. mieszkańców dawnych województw: białostockiego, suwalskiego, łomżyńskiego oraz olsztyńskiego. Badano losowo wybrane osoby z miast i wsi - dzieci, kobiety i mężczyzn w wieku do 50 lat. O wynikach badań poinformowała 26 kwietnia 2001 r. PAP Pani prof. Ida Kinalska, uprzedni kierownik Kliniki Endokrynologii Akademii Medycznej w Białymstoku. W trakcie badań białostoccy endokrynolodzy zaobserwowali, że co druga przebadana kobieta w wieku poniżej 50 lat ma powiększoną tarczycę, a u dzieci wykazano pojawiające się niegroźne guzki tarczycy. Także u osób, które w 1986 r. były dziećmi, stwierdzono większą od normalnej ilość przeciwciał przeciwtarczycowych, co skutkuje dziś zwiększoną liczbą przypadków nadczynności tarczycy. Zaznaczyła jednak, że trudno jest wykazać, czy tylko katastrofa w Czarnobylu miała na to wpływ, ponieważ region północno-wschodni, zwłaszcza Mazury i Suwalszczyzna to tereny charakteryzujące się dużym niedoborem jodu w wodzie i glebie, a także w pożywieniu. Rozróżnienie tego, co zależało od Czarnobyla, a co od zmiennych poziomów jodu, jest bardzo trudne. Ważniejszym sposobem jest wykazanie wzrostu zachorowań na rodzaj raka tarczycy, który na pewno jest zależny od promieniowania. Naukowcy wykazali ewidentny wzrost raków. Przypuszczają, że to była sprawa zależna od Czarnobyla. Badania pokazały również, że bardzo pomocne okazało się doustne podawanie wówczas płynu Lugola (jodu nieorganicznego), co ograniczyło wchłanianie jodu radioaktywnego do tarczycy i pomogło go z niej wypierać.</p>
        <p xml:id="div-7">Nie wydaje się konieczne również finansowanie przez Ministra Zdrowia programu zdrowotnego dla ofiar Czarnobyla, gdyż leczenie raka tarczycy i woli u dzieci finansowane jest w ramach ubezpieczenia przez Narodowy Funduszu Zdrowia. Warto również dodać, iż od roku 2006 realizowany i finansowany przez Ministra Zdrowia jest Narodowy program zwalczania chorób nowotworowych. Aktualny stan wiedzy medycznej oraz doświadczenia z wcześniej realizowanych programów - o dość wąskim zakresie - pozwalają na postawienie tezy, że skoordynowany program, obejmujący profilaktykę, wczesne rozpoznawanie oraz poprawę skuteczności i dostępności leczenia we wszystkich grupach wiekowych, może doprowadzić do stopniowego ograniczenia zachorowań na nowotwory, jak również do znacznego wzrostu odsetka wyleczonych. W związku z powyższym, w roku 2004 podjęto działania legislacyjne, zmierzające do uregulowania prawnego Narodowego programu zwalczania chorób nowotworowych.</p>
        <p xml:id="div-8">Uchwalenie ustawy z dnia 1 lipca 2005 r. o ustanowieniu programu wieloletniego ˝Narodowy program zwalczania chorób nowotworowych˝ stwarza gwarancję stabilnego finansowania Programu z budżetu państwa w latach 2006-2015, na poziomie nie niższym, niż 250 000 000 zł rocznie.</p>
        <p xml:id="div-9">Zakłada się, że realizacja programu poprzez kompleksowe działania, uwzględniające postęp wiedzy medycznej, doprowadzi do zmniejszenia zachorowalności na nowotwory o około 10% oraz do poprawy skuteczności leczenia chorób nowotworowych w Polsce do poziomu osiąganego w krajach Zachodniej i Północnej Europy, czyli ok. 40% wyleczeń 5-letnich u mężczyzn i ok. 50% wyleczeń u kobiet. Ponadto, ustanowienie programu wieloletniego ˝Narodowy program zwalczania chorób nowotworowych˝ ma na celu:</p>
        <p xml:id="div-10">- osiągnięcie średnich europejskich wskaźników w zakresie wczesnego wykrywania nowotworów, w tym poprzez wdrożenie populacyjnych programów badań przesiewowych i zapewnienie ich jakości,</p>
        <p xml:id="div-11">- stworzenie warunków do wykorzystania dla potrzeb praktyki onkologicznej postępu wiedzy o przyczynach i mechanizmach rozwoju nowotworów złośliwych,</p>
        <p xml:id="div-12">- stworzenie systemu ciągłego monitorowania skuteczności zwalczania nowotworów w skali kraju i poszczególnych regionach kraju.</p>
        <p xml:id="div-13">Z poważaniem.</p>
        <p xml:id="div-14">Podsekretarz stanu</p>
        <p xml:id="div-15">Andrzej Wojtyła</p>
        <p xml:id="div-16">Warszawa, dnia 17 maja 2006 r.</p>
      </body>
    </text>
  </TEI>
</teiCorpus>