text_structure.xml
71.7 KB
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
<?xml version='1.0' encoding='utf-8'?>
<teiCorpus xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0" xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude">
<xi:include href="PPC_header.xml" />
<TEI>
<xi:include href="header.xml" />
<text>
<body>
<div xml:id="div-1">
<u xml:id="u-1.0" who="#MirosławMaliszewski">Witam więc państwa posłów. Witam przedstawicieli Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi na czele z panem ministrem Stefanem Krajewskim. Witam przedstawicieli Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa na czele z zastępcą prezesa panem Andrzejem Borusiewiczem. Witam głównego inspektora jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych pana Przemysława Rzodkiewicza. Tak, bez zespołu, bo sam pan inspektor się zapowiedział. Witam również przedstawicieli pozostałych organizacji oraz wszystkich przybyłych gości.</u>
<u xml:id="u-1.1" who="#MirosławMaliszewski">Na podstawie listy obecności stwierdzam kworum.</u>
<u xml:id="u-1.2" who="#MirosławMaliszewski">Porządek dzienny dzisiejszego posiedzenia został państwu dostarczony. Obejmuje omówienie nieprawidłowości w działaniu aplikacji suszowej.</u>
<u xml:id="u-1.3" who="#MirosławMaliszewski">W tym punkcie jest przewidywana dyskusja. Jeżeli więc któryś z naszych gości chciałby w tej dyskusji zabrać głos, to proszę o wpisywanie się na listę w tym czasie, kiedy wniosek będzie referował przedstawiciel wnioskodawców i udzielał odpowiedzi pan minister Stefan Krajewski.</u>
<u xml:id="u-1.4" who="#MirosławMaliszewski">Bardzo proszę przedstawiciela wnioskodawców, pana przewodniczącego Roberta Telusa, o uzasadnienie wniosku.</u>
<u xml:id="u-1.5" who="#RobertTelus">Wystąpiliśmy jako Prawo i Sprawiedliwość z wnioskiem o zwołanie właśnie tego posiedzenia Komisji, żeby usłyszeć od pana ministra informację o tym, na jakim etapie jest sprawa aplikacji. Z jednej strony aplikacja jest potrzebna, bo wiemy o tym, że w momencie, gdy jest susza, komisje pracują później bardzo długo, a rolnicy późno otrzymują środki. Ze względu na to, że to i komisja, i wojewoda, to po prostu trwa. Taka aplikacja jest bardzo potrzebna.</u>
<u xml:id="u-1.6" who="#RobertTelus">Z drugiej strony wiemy, że ta aplikacja nie chodzi dobrze, to znaczy nie szacuje dobrze strat. Jak państwo wiedzą, w roku 2023, gdy była duża susza, to poszliśmy w takim kierunku, żeby były i aplikacja, i komisje, właśnie po to, żeby rolników w jakiś sposób – tak to powiem – nie oszukiwać, jeżeli chodzi o odszkodowania. Dlatego to było szacowanie mieszane – i komisje, i aplikacja. Teraz mamy sygnały od rolników, że nadal są problemy z tą aplikacją. Sprawa nadal nie jest załatwiona.</u>
<u xml:id="u-1.7" who="#RobertTelus">Po prostu chcemy usłyszeć od pana ministra, w którym kierunku idziemy. Czy idziemy w kierunku całkowitego wycofania się z aplikacji, a zostajemy przy komisjach? Czy jednak usprawniamy tę aplikację i doprowadzamy ją do tego, żeby ona dobrze funkcjonowała i nie była jakby takim narzędziem, które krzywdzi rolników, bo szacowanie będzie szacowaniem obiektywnym? Po to jest zwołane posiedzenie Komisji. Tak naprawdę to jest zwołane na prośbę rolników. To rolnicy, a szczególnie z województwa zachodniopomorskiego, prosili nas, żebyśmy ten temat poruszyli w Komisji i mogli usłyszeć od ministra, w którym kierunku idzie sprawa szacowania strat.</u>
<u xml:id="u-1.8" who="#MirosławMaliszewski">Proszę, panie ministrze. Pan minister Stefan Krajewski.</u>
<u xml:id="u-1.9" who="#StefanKrajewski">Najpierw Rada Ministrów przyjęła odpowiednie przepisy, w związku z którymi aplikacja zastąpiła komisje powoływane przez wojewodów w celu szacowania szkód powstałych w wyniku suszy. Faktycznie, gdy byłem w opozycji, też docierali do mnie rolnicy. Na podstawie rodzinnego gospodarstwa także mówiłem, że ta aplikacja nie szacuje dobrze, że warto byłoby to zmienić i naprawić.</u>
<u xml:id="u-1.10" who="#StefanKrajewski">Dosyć duży przepis, bo to jest § 13x rozporządzenia, stanowi, że agencja udziela pomocy finansowej na realizację innych zadań wynikających z polityki państwa w zakresie rolnictwa i rozwoju wsi, o której mowa w § 2 ust. 1 pkt 6, po pierwsze producentowi rolnemu, któremu został nadany numer identyfikacyjny w trybie przepisów o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności. Po drugie agencja udziela pomocy takiemu producentowi rolnemu, w którego gospodarstwie rolnym powstały szkody w uprawach rolnych spowodowane wystąpieniem suszy w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, które wynoszą powyżej 30% średniej rocznej produkcji rolnej w gospodarstwie rolnym z ostatnich trzech lat poprzedzających rok, w którym wystąpiły te szkody. Po trzecie dotyczy to producenta rolnego będącego mikroprzedsiębiorcą, małym, średnim albo dużym przedsiębiorcą w rozumieniu załącznika do rozporządzenia Komisji (UE) nr 2022/2472. Średnia roczna produkcja, o której mowa w ust. 1 pkt 2, jest ustalana na podstawie danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej o średniej wielkości produkcji rolnej, udostępnionych przez ministra właściwego do spraw rozwoju wsi na stronie internetowej urzędu obsługującego tego ministra.</u>
<u xml:id="u-1.11" who="#StefanKrajewski">Dalej już nie będę pewnie tego czytał. Natomiast chcę jasno podkreślić, że aplikację „Zgłoś szkodę rolniczą” wprowadzono, mając na uwadze, że na przestrzeni ostatnich lat w sytuacjach powtarzającej się suszy zarówno wojewodowie, jak i przedstawiciele jednostek samorządu terytorialnego, a także przedstawiciele organizacji rolniczych wnioskowali o usprawnienie szacowania szkód powstałych w wyniku suszy, wskazując na duże obciążenie komisji powoływanych przez wojewodów. Komisje nie tylko w krótkim czasie musiały oszacować powstałe szkody, ale również sporządzić protokoły.</u>
<u xml:id="u-1.12" who="#StefanKrajewski">Aplikacja działa zgodnie z obowiązującymi przepisami i określa poziom szkód powstałych w poszczególnych gospodarstwach w wyniku suszy, a zgodnych z definicją zawartą w przepisach o ubezpieczeniu upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Aplikacja pobiera dane dotyczące procentowej wysokości szkód w poszczególnych uprawach z monitoringu suszy rolniczej i od producenta rolnego, który deklaruje ich wysokość, składając wniosek, a także od komisji, o ile takie zostały powołane przez wojewodę. Na podstawie tych danych, zgodnie z algorytmem określonym w rozporządzeniu, ustalany jest procent szkód w poszczególnych uprawach. System monitoringu suszy rolniczej nie zawsze będzie odzwierciedlał obraz danej uprawy, gdyż nie uwzględnia wpływu na jej kondycję innych niekorzystnych zjawisk atmosferycznych, które mogły wystąpić w danym sezonie wegetacyjnym, na przykład przymrozków wiosennych w roku 2024 czy nieprawidłowości w agrotechnice.</u>
<u xml:id="u-1.13" who="#StefanKrajewski">Blisko 127 tys. producentów rolnych, w których gospodarstwach wystąpiły szkody w uprawach spowodowane wystąpieniem w 2023 r. głównie suszy, ale również gradu, deszczu nawalnego, ujemnych skutków przezimowania, przymrozków wiosennych, powodzi, huraganu, pioruna, obsunięcia się ziemi lub lawiny, w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, otrzymało ponad 1 mld zł pomocy. Aktualnie analizowane są warunki udzielania pomocy producentom rolnym, w których gospodarstwach wystąpiły szkody w uprawach rolnych spowodowane wystąpieniem suszy w 2024 r.</u>
<u xml:id="u-1.14" who="#StefanKrajewski">Tak jak wcześniej powiedziałem, aplikacja została przygotowana przez centrum obsługi informatycznej podległe Ministerstwu Cyfryzacji w oparciu o dane przekazywane przez Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG) w Puławach, podpierający się też danymi z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Tak więc to są te dane i taka formuła, jaka została przygotowana. Były w tym roku organizowane spotkania. Spotykaliśmy się i z przedstawicielami instytutów, i z przedstawicielami Centralnego Ośrodka Informatyki (COI), żeby omówić te kwestie i je wyjaśnić.</u>
<u xml:id="u-1.15" who="#StefanKrajewski">W mojej ocenie oczywiście możemy dyskutować nad tym, czy aplikacja będzie dalej utrzymana, czy wrócimy do szacowania szkód przez powołane komisje. Natomiast nic w aplikacji przez ten czas nie było zmieniane. Tak jak ją zastaliśmy, tak ona działa. W związku z tym, że udało się bardzo mocno poprawić działanie naszej spółki Agro Aplikacje, która została powołana przy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR), mając informatyków i praktyków, jak też mając kontakt z ARiMR, prowadzimy także rozmowy, czy Agro Aplikacje nie miałyby tej aplikacji suszowej ewentualnie naprawić, jeśli byłyby takie rzeczy widoczne, jak również prowadzić to jako ta spółka, która jest w stałym kontakcie i z ARiMR, i z tymi wszystkimi instytucjami otoczenia rolnictwa. Póki co rozpatrujemy tę kwestię. Mam nadzieję, że w I kwartale 2025 r. uda się wypłacić pomoc tym wszystkim, którzy oczywiście taką pomoc mogą otrzymać. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.16" who="#MirosławMaliszewski">W związku z tym, że – jak powiedział pan poseł wnioskodawca – prawdziwymi wnioskodawcami są rolnicy, to proponuję, żebyśmy dzisiaj przeprowadzili debatę i żeby w tej debacie jako pierwsi zabrali głos przedstawiciele tzw. strony społecznej, czyli głównie organizacji rolniczych. Do głosu w tej chwili zapisanych jest u mnie sześć osób.</u>
<u xml:id="u-1.17" who="#MirosławMaliszewski">Natomiast teraz formalnie pan przewodniczący Robert Telus. Proszę.</u>
<u xml:id="u-1.18" who="#RobertTelus">Pan minister powiedział: „Będziemy rozmawiać. Aplikacja nie została zmieniona”. Rządzicie już ponad rok. Jeżeli ona była zła, a przyznaję, że nie chodziła tak, jak powinna była, ale pan nie powiedział nic… Nie zrobiono nic w tej sprawie. Nie wiemy, co dalej będzie. Nie wiemy jeszcze, kto będzie szacował szkody – czy komisje, czy aplikacja. Rolnicy chcą znać odpowiedź. Coś o przyszłości, historię wszyscy znamy.</u>
<u xml:id="u-1.19" who="#RobertTelus">Wiele z osób siedzących na sali mocno przy tej sytuacji się nadenerwowało – tak to nazwijmy – i rolnicy, i my, i ministerstwo. Dziś jesteśmy już rok po tym i pan minister powiedział: „Nic nie zrobiliśmy i nie mamy wizji”. To było pytanie na posiedzenie naszej Komisji. Nie, pan powiedział, że nic nie zrobiliśmy. Powiedział: „Nic nie zrobimy. Prowadzimy rozmowy”. Przez rok prowadzimy rozmowy, a za chwilę, nie daj Boże, gdyby była susza, znowu zostaniemy w tym samym miejscu w tej sprawie.</u>
<u xml:id="u-1.20" who="#RobertTelus">Panie ministrze, tu nie chodzi o to, że… Może pan to odbiera jako atak na pana. To nie jest żaden atak. Chciałbym tylko usłyszeć, jaką mamy drogę w tej kwestii, co chcemy dalej zrobić, czy idziemy w stronę aplikacji, a jeżeli pan uważa, że aplikacja jest zła, to czy zostajemy przy komisjach. Tylko tyle. I takie jest pytanie w tym naszym wniosku.</u>
<u xml:id="u-1.21" who="#MirosławMaliszewski">Bardzo proszę, w tej chwili określam czas na zadanie pytania na trzy minuty.</u>
<u xml:id="u-1.22" who="#MirosławMaliszewski">Jako pierwszy pan Emil Mieczaj. Proszę bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.23" who="#EmilMieczaj">Chciałbym się odnieść się do historii, bo suszą zajmujemy się praktycznie od ministra Pudy, poprzez ministrów Kowalczyka i Telusa, po minister Gembicką i ministra Czesława. Sprawa jest taka, że 28 maja 2024 r. w ministerstwie odbyło się spotkanie, na którym byli przedstawiciele Krajowej Rady Izb Rolniczych oraz Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników. Wykazaliśmy tam naprawdę szereg nieprawidłowości. Żądaliśmy, aby dokonać pomiarów na przykładowych gospodarstwach z uwagi na to, że – jak wykazaliśmy – same dane IUNG w 2023 r. znacząco różnią się od danych, które pokazywała nam aplikacja, czytaj: wojewoda. Więc na przykładzie jednego z gospodarstw…</u>
<u xml:id="u-1.24" who="#EmilMieczaj">Dane mamy nieoficjalnie. To znaczy pani dyrektor zamiast zająć się tym problemem, że pokazujemy dane niewłaściwe, pytała, skąd mamy te dane. Nieważne. Mieliśmy to od przedstawiciela firmy ubezpieczeniowej. Tak więc wojewoda wyliczył straty na 26,95%. Słuchajcie, wojewoda wyszacował straty w aplikacji na 26,95%, podczas gdy nielegalnie zdobyte gołe dane IUNG wykazały straty na poziomie 32,53%. Na 25 upraw w gospodarstwie w 15 poziom strat według IUNG był większy niż dane z aplikacji u wojewody. Wykazaliśmy to na przykładzie kilku gospodarstw. Na spotkaniu chcieliśmy zrobić po prostu test, aby wykazać, czy te dane naprawdę są rzeczywiste.</u>
<u xml:id="u-1.25" who="#EmilMieczaj">Również na tym spotkaniu zgodnie z…</u>
<u xml:id="u-1.26" who="#EmilMieczaj">Przepraszam, czy państwu się nudzi?</u>
<u xml:id="u-1.27" who="#EmilMieczaj">Na spotkaniu z IUNG wykazaliśmy, że mapa zalegania wód gruntowych, sporządzona przez Państwowy Instytut Geologiczny, zawiera dane tylko z około 60% kraju. Dotyczy to szczególnie trwałych użytków zielonych, gdzie hodowla przez ostatnie lata działania nie tylko tej aplikacji, ale również rozporządzeń, dostawała bardzo – tak to nazwijmy – po plecach. Dlatego żądamy, aby powołać komisje społeczne, jeśli nie ma możliwości określenia poprzez aplikację czy poprzez dane IUNG wyników na użytkach zielonych.</u>
<u xml:id="u-1.28" who="#EmilMieczaj">Za chwilę pani dyrektor Gawlik odpowie, że nie da się szacować z uwagi na to, że szkody zgłaszamy do końca października. My jednak jako izby rolnicze i samorządy rolnicze oraz jako przedstawiciele wojewody i gmin możemy szacować to odwoławczo w części. Robimy małe żniwa, żniwa właściwe, wykopki, buraczankę czy zbiór kukurydzy. Problemem jest tylko to, aby aplikacja pokazywała szkodę. Zauważam szkodę, więc ją zgłaszam, po trzech dniach mam wynik i mogę się odwoływać. Trzeba tak zmienić rozporządzenie, aby to po prostu zaczęło działać, bo z uwagi na to przez ostatnie lata naprawdę wielu rolników na naszym terenie likwidowało hodowlę przez straty suszowe.</u>
<u xml:id="u-1.29" who="#EmilMieczaj">Jest jeszcze jedna rzecz, która dotyczy samej definicji suszy. Na stronie rządowej o suszy pojawia się informacja, że susza rolnicza jest wtedy, gdy wilgotność gleby jest niedostateczna do zaspokojenia potrzeb wodnych roślin i prowadzenia normalnej gospodarki w rolnictwie. Definiowana jest jako okres, w którym wilgotność gleby jest niedostateczna do zaspokojenia potrzeb roślin, a problem jest taki, że żadne ze stacji nie badają danych o wilgotności gleby. Za doktorem Doroszewskim podam, że opad atmosferyczny mierzony jest na każdej stacji meteorologicznej, natomiast – Jezu, trudne słowo – ewapotranspiracja obliczana jest za pomocą algorytmów, czyli temperatury powietrza i jego wilgotności, prędkości wiatru i usłonecznienia. Jako strona społeczna wnioskujemy o wzięcie pod uwagę wysokich temperatur i tzw. stresu cieplnego, faz krytycznych i rozwojowych w uprawach oraz wilgotności i temperatury gleby. Co jeszcze? Naprawdę bardzo…</u>
<u xml:id="u-1.30" who="#MirosławMaliszewski">Teraz pan Mirosław Ignaszak. Proszę bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.31" who="#MirosławIgnaszak">Panie ministrze, panie przewodniczący, z problemem suszy walczymy ponad 10 lat, od kiedy mieliśmy problem z klimatycznym bilansem wody, a nikt nam nie chciał uznać suszy. Rozmowa z IUNG i z panem profesorem Doroszewskim wówczas była krótka: „Nie ma stacji”, „Nie ma stacji? Róbcie stacje”. My jako ZIR zrobiliśmy siatkę stacji meteorologicznych w całym województwie. Wydaliśmy ogromne pieniądze jako izba i jako samorządy gminne, jak również urząd marszałkowski się do tego dołożył. Mam to w telefonie. Wystarczy przycisnąć palcem na daną miejscowość w naszym województwie. Wszystko jest, wszystko dobrze działało. Stacje naprawdę odgrywały swoją rolę. W latach 2018–2019 było w porządku.</u>
<u xml:id="u-1.32" who="#MirosławIgnaszak">W 2020 r. zaczął się problem z aplikacją. Wszystko zaczynało u nas wysychać, natomiast kolejne okresy raportowania nie wykazywały suszy w danych gatunkach roślin. Wnioskowaliśmy wówczas do ministerstwa i do IUNG… Co się wówczas dzieje? Trzy zespoły robocze IUNG przyjeżdżają do naszego województwa ładnymi samochodami i wchodzą na pola, by ocenić stan zagrożenia suszą, jaki mamy u siebie na polach. Proszę mi uwierzyć. Mamy ten raport jako izba. Jest on również w ministerstwie i w IUNG.</u>
<u xml:id="u-1.33" who="#MirosławIgnaszak">Szanowni państwo, wiecie, ile wynosiła wilgotność gleby, na której nie została uznana susza? Wynosiła 3%, a kartka papieru ma 8% wilgotności. Oprócz tego, kiedy były robione te pomiary gleby, roślin itd., zarzucano nam słabą ochronę. Ale co? Mieliśmy chronić wyschnięte rośliny? Kto to będzie pryskał? Tylko szaleńca stać na to, żeby pryskać uschnięte pola. Zaczął kropić deszcz. Proszę posłuchać, spadły 3–4 krople na 1 m2. Patrzymy, a na radarach pogodowych opad to 12 mm. Opad 12 mm wtedy wynosił. Co się dzieje? Zostaje stworzony raport, w którym napisane było krótko… Jedno zdanie naukowe, które mi utkwiło w pamięci do dziś, było takie, że redukcja ziarniaków w kłosie nastąpiła – teraz ważne słowo – prawdopodobnie w wyniku wysokich temperatur w okresie kwitnienia. Czy to jest raport na miarę instytucji naukowej? Czy używamy słowa „prawdopodobnie” w jakichś innych oględzinach czy raportach?</u>
<u xml:id="u-1.34" who="#MirosławIgnaszak">Dla nas ta aplikacja jest absolutnie nie do przyjęcia. Jesteśmy pokrzywdzeni. Nie wykazuje ona tego, co jest na polach. Chcielibyśmy się jeszcze dowiedzieć, czy do oceny suszy w aplikacji suszowej wykorzystywane są dane z naszych stacji meteorologicznych. Dane meteorologiczne dla miejsca mojego zamieszkania to jest moja stacja plus 12 stacji, o ile się nie mylę, znajdujących się najbliżej. Jeżeli mam stację 100 km od siebie, to te dane są brane tylko do 20 km. Mamy zrobioną tę siatkę. Mamy wszystko. Mamy cały system monitoringu suszy u siebie w województwie zachodniopomorskim. Czegoś jednak brakuje. Musimy w końcu to ustalić. Musimy podjąć jakieś działania i kroki, żeby ta aplikacja zaczęła działać i nie krzywdziła rolników, bo 3% wilgotności gleby, gdy IUNG nie uznaje nam suszy, będąc u nas na polu, biorąc próbki gleby i robiąc szereg badań… Naprawdę trzy zespoły jeździły po województwie. Nigdzie nie stwierdzono suszy. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.35" who="#MirosławMaliszewski">Na chwilkę tylko się odniosę, bo ta propozycja, którą pan przedstawił, mówiąca o tym, żeby wykorzystać istniejące stacje meteorologiczne, które posiadają gospodarstwa, jest niezłą propozycją. Trzeba by się tylko zastanowić, jak je certyfikować, aby były z nich wiarygodne dane i jak je włączyć do systemu.</u>
<u xml:id="u-1.36" who="#MirosławMaliszewski">Bardzo proszę, teraz pan Zygmunt Jodko.</u>
<u xml:id="u-1.37" who="#ZygmuntJodko">Podam przykład naszego Lubuskiego Forum Rolniczego. Po spotkaniu w MRiRW 30 października zrobiliśmy podsumowanie z ministrem Czerniakiem. Powiedzieliśmy, że deklarujemy się, żeby pokazać obecną sytuację. Zadeklarowaliśmy współpracę. Mam tu ze sobą pisma od wszystkich organizacji rolniczych, które są zrzeszone w Lubuskim Forum Rolniczym. My wszystkie te uwagi jutro podsumujemy, bo akurat tak się zdarzyło datowo. Panu przewodniczącemu oraz ministrowi rolnictwa i rozwoju wsi prześlemy nasze propozycje z chęcią dalszej współpracy. Deklarujemy taką współpracę, tym bardziej że z IUNG ją rozpoczęliśmy. Uważamy też, że jeżeli wszyscy się nad tym nie pochylimy, to ciągle będą jakieś pretensje. Nie ma systemu idealnego. Natomiast deklarujemy też, a takie rozmowy prowadziliśmy, że gdyby trzeba było przeprowadzić – jak to się mówi – pilotaż, to my w województwie jesteśmy w stanie to i nadzorować, i pomóc przeprowadzić. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.38" who="#MirosławMaliszewski">Teraz poproszę pana Marcina Szarejkę z województwa podlaskiego. Proszę też o przedstawienie organizacji.</u>
<u xml:id="u-1.39" who="#MarcinSzarejko">Proszę państwa, tak w ogóle, jadąc tu, a teraz słuchając wypowiedzi, pomyślałem sobie, że tak naprawdę to są dwie susze. Jedna to jest susza rolnicza, a druga to jest susza budżetowa. Nie ma co tego ukrywać i zwalać na aplikację oraz jakiekolwiek badania. Tym sterują ludzie. Przecież żadna aplikacja nie działa sama, ktoś te parametry tam wprowadzał. One zostały wprowadzone po to, żeby ci rolnicy nie dostali pieniędzy.</u>
<u xml:id="u-1.40" who="#MarcinSzarejko">A jeżeli ktoś tu mówi, zarzuca jeden drugiemu… Susza jest od dwóch lat. A powiedzieć państwu, jak to najprościej sprawdzić? Mam 40 lat. Jak pamiętam, przez prawie 40 lat w rowach płynęła woda, a od dwóch lat w żadnym rowie nie ma wody. Wy się zastanawiacie, czy jest susza, czy jej nie ma, czy aplikacja dobrze działa? To powiem wam inaczej. Trzeba to do prokuratury zgłosić, że rolnicy są oszukiwani. Ta susza, proszę państwa, to powinna się oprzeć o prokuraturę, bo dzisiaj stan faktyczny pokazuje, czy ona jest, czy jej nie ma. Nad czym wy się tu w ogóle zastanawiacie? Czy chodzi o suszę budżetową? Nie ma pieniędzy, trzeba owijać w bawełnę i dalej doić tego rolnika. Jedni zrobili tę aplikację, drudzy jej nie naprawili. Jedni i drudzy na suszy dobrze rolnika doili.</u>
<u xml:id="u-1.41" who="#MirosławMaliszewski">Pan Andrzej Pauperowicz.</u>
<u xml:id="u-1.42" who="#AndrzejPauperowicz">Jesteśmy już drugi rok poszkodowani przez to, że aplikacja suszowa niestety nie działa właściwie. Jestem dużym praktykiem, tak jak i członkowie naszego stowarzyszenia. Wiceminister wspomniał o tym, że są ludzie, którzy opracowują tę aplikację. Może mnie się udało i akurat dla sporej części członków naszego stowarzyszenia… Mam tu protokoły z aplikacji suszowej, która niestety wpływa w grudniu… Komisja powołana przez wojewodę to są fachowcy z ośrodków doradztwa rolniczego (ODR) i z izb rolniczych wytypowani do szacowania. Oni wiedzą, co robią, bo w większości to są rolnicy. Może, nie powołując, należy popracować dobrze nad tym systemem, bo nie chce mi się wierzyć, że… Mam w gospodarstwie wdrożony system precyzyjnego nawożenia. Nie chce mi się wierzyć, że system, który ma zdjęcia satelitarne tak dokładne, że jest w stanie odczytać tablicę rejestracyjną z ciągnika, w aplikacji nie jest w stanie odczytać z rośliny, jaki ma ona potencjał plonowania. Jeżeli widzę oszczędności z nawożenia w gospodarstwie i w to inwestuję, nie chce mi się w to wierzyć.</u>
<u xml:id="u-1.43" who="#AndrzejPauperowicz">Jeden z przedmówców wspomniał o sieci stacji pogodowych. Czy nie można byłoby właśnie tego powiązać z rolnictwem 4.0 i z pieniędzmi z „Krajowego planu odbudowy i zwiększania odporności”? Może następne posiedzenie Komisji, które ma być właśnie à propos ekoschematów… Chodzi o to, aby wdrożyć to do tej aplikacji, stwarzając system ogólnokrajowy. Po prostu bylibyśmy mniej poszkodowani.</u>
<u xml:id="u-1.44" who="#AndrzejPauperowicz">Jeszcze drobne uwagi odnośnie do odwoływania się. Miałem u siebie komisję gminną. Na tych najsłabszych glebach, bo akurat to jest teren Górowa Iławeckiego na północy Polski, wyszacowała niskie plony. Na glebach OK, nie było żadnych problemów. Oczywiście na tych porządnych glebach … I tak, dostaję raport z gminy. Raport jest OK. Zgadzamy się. Wszyscy się pod nim podpisali. Jak wydrukuję sobie raport z aplikacji, który jest w listopadzie i w grudniu, nie ma roślin na polu i nie mam prawa do odwołania się.</u>
<u xml:id="u-1.45" who="#AndrzejPauperowicz">Kolejnym problemem moich wspaniałych producentów z województwa warmińsko-mazurskiego było to, że często w gminie jest tak, że u tych, którzy składali podania o powołanie komisji wojewody, komisje w gospodarstwach w ogóle się nie pojawiały. To jest bardzo krzywdzące. Twierdzili, że jest aplikacja suszowa: „Proszę z aplikacji sobie później wygenerować raport”.</u>
<u xml:id="u-1.46" who="#AndrzejPauperowicz">Druga rzecz była taka, że było parę przypadków, że pracownik… To jest już chyba poważne naruszenie prawa. Mam gospodarstwo podzielone między dwie gminy. Na terenie jednej gminy, w której mam tylko 3 ha, pracownik zatwierdził raport. Nie mógł zatwierdzić raportu z gruntów, które są położone na terenie drugiej gminy, bo zatwierdził to wcześniej, a pracownik z drugiej gminy nie mógł tego zatwierdzić. Mam tylko jakiś dziwny, suchy raport. Nie mogłem nic w tej sprawie zrobić, bo jak to pracownik stwierdził: „On to zatwierdził. Już pan nic z tym nie może zrobić”. Należy tę nieszczelność w systemie też nadrobić.</u>
<u xml:id="u-1.47" who="#AndrzejPauperowicz">Są państwo naszymi wspaniałymi rządzącymi. Trzeba po prostu coś z tym zrobić. Nasi wspaniali hodowcy mają też trwałe użytki zielone (TUZ). W ogóle raport IUNG wszystko… Jeżeli rolnik ma grunty, to jego sąsiad przez miedzę, który ma TUZ, ma zero strat. Zero problemów z tym, że musi wykarmić te swoje wspaniałe krówki. Chyba nie powinno tak być. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.48" who="#MirosławMaliszewski">Pan Grzegorz Leszczyński, Krajowa Rada Izb Rolniczych.</u>
<u xml:id="u-1.49" who="#GrzegorzLeszczyński">W 2024 r. północ województwa podlaskiego, gdzie jest koncentracja produkcji mleka… Wiadomo, że krowy to przeżuwacze. Tym zwierzętom jest potrzebna pasza objętościowa, bo nie opłaca im się chodzić gdzieś tam 500–700 km. Przeważnie są użytki zielone. Wystąpiła susza, ale – tak jak mówił kolega – w aplikacji suszy nie było.</u>
<u xml:id="u-1.50" who="#GrzegorzLeszczyński">Susza to jest niekończąca się opowieść. Pamiętam, że bodajże w 2018 r. w moim województwie było 30 tys. protokołów suszowych. Komisje pracowały społecznie, ale te czasy się skończyły, że komisje będą pracować społecznie. Teraz przy tej inflacji izb już po prostu nie stać na to, żeby jakąś gratyfikację wypłacić, jeszcze ODR w godzinach pracy, natomiast jest już problem z tym, że samorządy terytorialne nie chcą… Niektórzy wójtowie nie chcą w ogóle zgłaszać komisji, bo nie mają fachowców i nie chcą oddelegowywać pracowników. Jest problem.</u>
<u xml:id="u-1.51" who="#GrzegorzLeszczyński">Aplikacja nie działa. To jest gniot. Nie wiem, dlaczego i po co został zrobiony, zwłaszcza że w prawie jest tak, że jeśli jest aplikacja, to nie można powołać komisji, bo są tylko komisje klęskowe od innych zdarzeń, huraganów, przymrozków itd. Za 3–4 miesiące już może wystąpić następne zdarzenie. Pewnie w niektórych regionach będą susze. Jesteśmy w tej chwili z niczym.</u>
<u xml:id="u-1.52" who="#GrzegorzLeszczyński">Zwracam się do was, panowie posłowie i panie posłanki, bo wy rządzicie, powołujecie rząd jeden czy drugi, w różnych koalicjach występujecie. Od was zależy, czy wyegzekwujemy akurat od tego rządu znalezienie rozwiązania. Dyskusje, co lepsze itd., trwają już właściwie kilka lat. Dziękuję panu przewodniczącemu, że ten temat podniósł, ale to chyba nie koniec. W imieniu KRIR i prezesa Szmulewicza wnioskuję, żeby pan poseł Maliszewski, przewodniczący Komisji… Daję miesiąc rządowi. Za miesiąc się spotykamy i rząd przychodzi z rozwiązaniami. My, rolnicy, nie jesteśmy w stanie wszystkiego wymyślić. Nie mamy prawników, biura badań strategicznych, tajnych danych itd. Od tego jest rząd, żeby dać gotowe propozycje. Możemy tylko je przeanalizować i powiedzieć, czy są dobre, czy złe dla rolników.</u>
<u xml:id="u-1.53" who="#GrzegorzLeszczyński">Jest więc prośba do pana przewodniczącego. W końcu jesteście posłami wybieranymi przez naród, w tym przez rolników. Trzeba wziąć się do roboty. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.54" who="#MirosławMaliszewski">Proponuję, żeby teraz zabrał głos pan Aleksander Bojczuk. Mogę tu pomylić nazwisko. Bardzo pana proszę.</u>
<u xml:id="u-1.55" who="#AleksanderBojczuk">Nawiązując do słów mego poprzednika, pamiętam dyskusję na temat wyników komisji suszowych, ale tam była prosta sprawa, gdyż błąd ludzki człowiek mógł naprawić. Natomiast oczywiście nie powinniśmy stronić od rozwiązań nowych, internetowych, takich jak wprowadzenie aplikacji, tylko chodzi o to, że nowe narzędzia co do zasady mogą działać w sposób nie do końca taki, jakiego oczekiwał zamawiający.</u>
<u xml:id="u-1.56" who="#AleksanderBojczuk">Mam pytanie do pana ministra, czy firma i instytuty, którym zlecono przygotowanie takiego narzędzia… Narzędzie potrzebuje informacji, więc jeżeli to narzędzie dostanie zbyt mało informacji, to uśrednienia będzie musiał robić kalkulator i z pewnością zrobi to niekorzystnie w stosunku do pewnych obszarów. Dyskusja na temat małej liczby punktów pomiarowych jest toczona już od wielu lat, ale gdy były komisje składające się z osób, to naocznie można było weryfikować te wyniki IUNG.</u>
<u xml:id="u-1.57" who="#AleksanderBojczuk">W informacji padły takie dziwne i zaskakujące słowa, że wszystko jest zapewne bardzo dobrze zrobione, ponieważ było zlecane podmiotom mającym kompetencje. Ośrodki naukowe się mylą, sądy się mylą, i to najwyższe trybunały. To nie jest wstyd, że się coś nie do końca dobrze zrobiło. Ale czy zamawiający w ogóle podejmował próbę weryfikacji tych narzędzi? Pierwsza osoba właśnie o tym mówiła. Czy podjęto próbę weryfikacji? Izba ma to weryfikować? Powinien to weryfikować Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, ARiMR, nie wiem kto. Wybrać losowo w Polsce 1 tys. gospodarstw, pójść kluczem, wziąć biegłych i sprawdzić komisyjnie, czy wyniki narzędzia internetowego są spójne z tym, co jest w faktach. Panie ministrze, czy były takie działania zlecone? Jeżeli tak, to proszę o informację pisemną do PIR.</u>
<u xml:id="u-1.58" who="#AleksanderBojczuk">Jak dyskutowaliśmy o komisjach suszowych, o tym, żeby były, każdy mówił: „Chcecie dojść do ideału”. Do ideału nie, ale nie do powstania protokołów, które są fałszywe. Przecież to są dokumenty urzędowe. Na fałszywy dokument urzędowy są odpowiednie artykuły w Kodeksie karnym. Stworzono fikcyjne narzędzie? Kto to zlecił? Jeżeli nawet zlecił, to wykonanie tego narzędzia… Ministerstwo tego nie wykonywało, KOWR tego nie wykonywał, to wykonywały instytucje. Być może nie do końca wiedziały, co mają zrobić. Być może nie dostały wszystkich informacji, żeby to działało. Z tego, co wiem, bo wiem, jak się zamawia narzędzia internetowe, to się stawia bardzo wiele warunków i kryteriów. Wtedy podejmujący zlecenie mówi: „Tak, ale jak urządzenie zacznie działać, to przy tak małej liczbie danych formuła matematyczna zafałszuje wynik”. Matematyka jest precyzyjna, ale tylko wtedy, kiedy przekaże się jej odpowiednie informacje.</u>
<u xml:id="u-1.59" who="#AleksanderBojczuk">Jest właśnie pytanie, czy próbowano weryfikować, bo jeżeli nie próbowano, a tyle było i dalej jest krytycznych uwag i dowodów na to, że wychodzą fałszywe protokoły… Jeżeli protokół wyjdzie na 28% i na 31% strat, ktoś powie: „O, Jezu”, ale wiadomo, że są pewne granice postawione. To może obniżyć te granice, jeżeli narzędzie działa źle? Nawet pomiar prędkości ma swoje zaufanie – 1%. Myśmy wygrywali sprawy na 1%, gdy było 51 km/h i przekroczenie prędkości. Wygrywaliśmy takie sprawy, bo wyszło 49 km/h na podstawie li tylko ufności i dokumentu urzędowego z homologacji. Można powiedzieć: „Nie da się. Nie możemy stworzyć tylu punktów pomiarowych”. A warunki pogodowe w ostatnim czasie na przykład na Podlasiu tak się zmieniły, że w jednej gminie pada w jednej wsi…</u>
<u xml:id="u-1.60" who="#MirosławMaliszewski">Wszyscy ci, którzy ze strony społecznej wyrazili chęć zabrania głosu, to uczynili. Teraz strona parlamentarna. Bardzo proszę. Pan poseł za chwilę, a w drodze wyjątku pan przewodniczący związku „Samoobrona”. Tak, bardzo proszę, tylko też trzy minutki.</u>
<u xml:id="u-1.61" who="#MarekDuszyński">Słuchajcie, jeśli chodzi o sytuację z suszą, o której mówili przedmówcy, wydaje mi się, że przede wszystkim każdy już wie o tym, że w niektórych województwach, czy w kujawsko-pomorskim, czy w warmińsko-mazurskim, czy innym, bo mamy wieści z całego kraju, rzeczywiście wody opadowe są o 1–1,5 m mniejsze przez parę lat. To już się nawarstwiło. Dobrze, że w niektórych miejscach deszcze padają, jak tu niektórzy moi przedmówcy mówili, ale jest i taka sytuacja… Nie chciałbym się powtarzać, że są właśnie deszcze punktowe, jak mój przedmówca powiedział przed chwilą. Trudno to wszystko określić.</u>
<u xml:id="u-1.62" who="#MarekDuszyński">Jest jednak propozycja naszego związku. My i tak ją jeszcze prześlemy panu przewodniczącemu i panu ministrowi. Jako związek widzielibyśmy, jak można byłoby to zrobić. Wydaje mi się, panie ministrze i panie przewodniczący, że te komisje, które były, to były dobre komisje, bo rzeczywiście podpisywali się… Chyba to nie było tak, że robili zdjęcia. Okazało się, że komisje były niewładne, bo wiadomo, że było to zrobione, a jest i było badane przez IUNG, który potwierdzał całkiem inne dane. Trochę więc te komisje przestały działać. Dzisiaj będzie może trudno powołać komisje, ale wydaje mi się, że gdyby dać wolną rękę danemu województwu i szansę na powołanie takich komisji, jak były te doraźne, powoływane przez wojewodę, żeby takie komisje powstały…</u>
<u xml:id="u-1.63" who="#MarekDuszyński">Wydaje mi się, że to też w pewnym zakresie, bo jak kolega mówi, że dobrze bada się sprawę, a chodzi o to, że teraz są drony itd., że robi się to z dokładnością… Powiem wam, że dwa lata temu miałem zasianą pszenicę jarą. W maju była piękna pszenica. Wyglądało na to, że jara kwitnie. Przyszły upały i przez tydzień było 36–38ºC. Z tej pszenicy młóciłem po 300–400 kg z 1 ha, a wtedy po prostu ziarno się nie wypełniło. To są anomalie.</u>
<u xml:id="u-1.64" who="#MarekDuszyński">Wiem, że rządowi będzie trudno to ustalić. Wydaje mi się jednak, że po to się tu spotykamy, żeby podjąć jakieś wspólne decyzje, by wreszcie sprawa suszy była jakoś uregulowana, żebyśmy jako rolnicy po prostu wiedzieli, jak to wszystko zrobić. Chodzi o to, żebyście wy jako rząd po prostu nam w tym momencie pomogli. Bardzo bym o to prosił. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.65" who="#MirosławMaliszewski">Ze strony posłów zapisały się na razie trzy osoby. To panowie posłowie Rzepa, Skonieczka i Hoc. Jeszcze pan poseł Ardanowski i pani poseł Gembicka. Nie ma więcej zgłoszeń? Pan poseł Bogucki. Bardzo proszę w tej kolejności. Pan poseł Jarosław Rzepa jako pierwszy. Przypominam, że trzy minuty obowiązują także posłów.</u>
<u xml:id="u-1.66" who="#JarosławRzepa">Panie przewodniczący, szanowne panie i panowie posłowie, drodzy goście, dziękuję za wszystkie głosy, które padały z sali. Tak naprawdę też pozwoliłem sobie przygotować uwagi do funkcjonowania obecnej aplikacji, ale powiem, że może pominę artykułowanie ich, bo we wszystkich głosach przewija się jedna zasadnicza informacja. Coś, co zostało zaproponowane, nie funkcjonuje we właściwy sposób, powoduje dużo emocji i niepotrzebnych napięć wśród rolników, a dotychczasowe zmiany są niewystarczające. Może pomysł był dobry, ale w praktyce nie wyszło. Zresztą chyba usłyszałem u pana ministra pewną intencję.</u>
<u xml:id="u-1.67" who="#JarosławRzepa">Szanowni państwo, jestem za tym, żebyśmy w tym momencie zawiesili funkcjonowanie aplikacji suszowej i powrócili do systemu, który funkcjonował. Nie był on doskonały, ale wydawać by się mogło, że w opinii rolników był chyba bardziej sprawiedliwy. Proponuję, byśmy przystąpili do naprawy. Jeżeli Agro Aplikacje mogłyby to zrobić, to być może, panie ministrze, jest to dobry kierunek, żeby to zrobić, bo pokrycie kraju nadal wydaje mi się niewystarczające, a susza występuje coraz częściej.</u>
<u xml:id="u-1.68" who="#JarosławRzepa">Następnie można, szanowni państwo, przystąpić do pilotażu na określonym terenie przy zgodzie i udziale rolników czy izb rolniczych, a dopiero potem wprowadzać coś, co ma szansę funkcjonować, bo dzisiaj ta aplikacja powoduje protesty, niezadowolenie, różnice, o czym zresztą rolnicy mówili. Dlatego też, szanowni państwo, moim zdaniem dzisiaj to nie funkcjonuje. Czyli jak gdyby zgłaszam taki formalny wniosek, panie przewodniczący. Zawieśmy aplikację, poprawmy ją, wdrożmy pilotaż i dopiero wtedy zacznijmy działać. Moim zdaniem im szybciej to zrobimy, tym chyba bardziej przez środowisko rolników będzie to dobrze przyjęte. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.69" who="#MirosławMaliszewski">Pan poseł Marcin Skonieczka. Proszę, panie pośle.</u>
<u xml:id="u-1.70" who="#MarcinSkonieczka">Panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, drodzy rolnicy, na początku chciałem się podzielić ogólną refleksją, być może oczywistą. Dzisiaj rozmawiamy o suszy i de facto o niwelowaniu jej skutków, natomiast myślę, że kluczowa jest też kwestia dyskusji na temat przyczyn. Dlaczego są susze? Oczywiście to wynika w głównej mierze z tego, że mamy do czynienia z ociepleniem klimatu. Jest pytanie, czy możemy coś z tym zrobić. Myślę, że w gestii i w kompetencjach ministerstwa jest oczywiście mała retencja, a więc to, co było zaniedbane nawet przez dziesięciolecia, bo na wsiach głównie robiło się meliorację, czyli odprowadzanie wody. Mała retencja była zaniedbywana, a dzisiaj rzeczywiście potrzebujemy wody, tym bardziej że wydajność upraw wzrosła, więc tej wody potrzeba coraz więcej. Tak więc myślę, że to jest główny kierunek, w którym powinniśmy pracować nad przyczynami i ewentualnymi działaniami, które mogłyby spowodować unikanie tego typu suszy.</u>
<u xml:id="u-1.71" who="#MarcinSkonieczka">Jeśli chodzi o samo szacowanie strat, to ten temat znam bardzo dobrze od drugiej strony, bo 13 lat byłem wójtem gminy Płużnica i wiem, że zawsze były emocje, również jak były komisje. Z mojego doświadczenia wynika, że z roku na rok z tymi komisjami było coraz trudniej, bo nie było chętnych do tego, żeby w nich pracować. To nie jest łatwa praca, a jest ona bezpłatna. Ktoś musi poświęcić dużo czasu, jak też narażać się wielokrotnie swoim sąsiadom, bo jeżeli członkowie Komisji chcą rzetelnie szacować straty, to rzeczywiście bardzo często wzbudza to emocje.</u>
<u xml:id="u-1.72" who="#MarcinSkonieczka">Myślę więc, że pomysł z aplikacją, choć oczywiście wymaga dopracowania… Pan minister to przedstawiał, jak i też z tego raportu, który otrzymaliśmy, wynika, że przybywa stacji i system jest zagęszczany. Z tego, co wiem, sama aplikacja technicznie działa lepiej, bo te błędy, które były na początku, zostały już wyeliminowane. Natomiast kluczowe jest to, jakie ta aplikacja dostaje założenia, co tam wprowadzimy, jaki jest mechanizm wyliczania strat. Rozumiem, że tego dotyczą zastrzeżenia.</u>
<u xml:id="u-1.73" who="#MarcinSkonieczka">Mam pytanie do pana ministra czy może propozycję, bo mamy bardzo dużo danych z różnych źródeł, które ciężko się analizuje ludziom. Czy to nie jest zadanie, które można byłoby powierzyć sztucznej inteligencji? Czy rozwiązania tego problemu nie można byłoby zlecić Ministerstwu Cyfryzacji albo zrobić z nim współpracy? Ten system mógłby być takim systemem, który by sam się uczył, również na podstawie informacji zwrotnych od rolników czy też od tych komisji, które wyrywkowo byłyby powoływane, żeby weryfikować, czy ten system działa dobrze. To taki pomysł, być może nowoczesny, ale rzeczywiście dzisiaj technologia na to pozwala. Wydaje mi się, że to jest idealne narzędzie do zastosowania w rozwiązaniu tego problemu. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.74" who="#MirosławMaliszewski">Pan poseł Czesław Hoc.</u>
<u xml:id="u-1.75" who="#CzesławHoc">Wysoka Komisjo, szanowni rolnicy, oczywiście bardzo ważną kwestią jest to, że musimy się w Sejmie traktować poważnie i z wielkim szacunkiem. Dotyczy to szczególnie rolników, którzy są naszymi żywicielami, ostoją patriotyzmu i umiłowania polskiej ziemi.</u>
<u xml:id="u-1.76" who="#CzesławHoc">Mam cztery konkretne kwestie. Pierwsza to oczywiście aplikacja IUNG-owska. Tak jak działa dotąd aplikacja IUNG-owska, tak nie może działać, dlatego że ona jest wadliwa. Nauka nijak nie przystaje do praktyki. Sam wielokrotnie byłem świadkiem, jak na polu, gdzie plony praktycznie były zerowe albo kilkunastoprocentowe, aplikacja wykazywała suszę, na przykład w 15%. To jest bardzo złe i nieprawidłowe.</u>
<u xml:id="u-1.77" who="#CzesławHoc">Pochodzę z powiatu kołobrzeskiego. Tak samo na przykład nad morzem i zbiornikami wodnymi nie było suszy, a tam, gdzie pola były oddalone, gdzie oczywiście nie było zbiorników wodnych ani morza, susza była. To jest po prostu pomylenie pojęć, tym bardziej że przecież aplikacja IUNG-owska nie odbiera na przykład szoku termicznego, gdzie nagle przez 2–3 dni jest temperatura powyżej 40ºC, a roślina praktycznie umiera. Tego aplikacja nie wykaże.</u>
<u xml:id="u-1.78" who="#CzesławHoc">Krótko mówiąc, potrzebna jest absolutna, definitywna naprawa systemu IUNG-owskiego. Rozmawiałem kilkakrotnie z panem profesorem Andrzejem Doroszewskim z instytutu. Szczerze mówiąc, zawsze była obietnica, że będzie to poprawiane, ale jakoś zawsze wychodzi, że ta aplikacja nie zdaje egzaminu w praktyce. To jest pierwsza sprawa. Jeśli okazałoby się, że nie damy rady poprawić aplikacji IUNG-owskiej albo nie da się jej po prostu poprawić, to rzeczywiście trzeba z niej zrezygnować albo zastosować coś innego.</u>
<u xml:id="u-1.79" who="#CzesławHoc">Natomiast druga sprawa to jest dwuinstancyjność. Nie może być tak, że – załóżmy – aplikacja IUNG-owska mówi, że jest 15%, gdy tymczasem wiemy, że tam jest co najmniej 70%. Powinna być droga odwoławcza, druga instancja, tak jak stworzyliśmy to w województwie zachodniopomorskim. Pan wojewoda zachodniopomorski stworzył taką komisję i to była instancja odwoławcza. Musi być instancja odwoławcza. Tak jak jest w prawie, tak i w tym zakresie powinna być. Jak rolnik jest niezadowolony, zgłasza się do instancji odwoławczej. Natomiast jeśli jest zadowolony, bo aplikacja wykaże 70–80%, to praktycznie jest to już jakby usankcjonowane. To jest druga kwestia.</u>
<u xml:id="u-1.80" who="#CzesławHoc">Trzecia kwestia to jest – szybko mówię – ubezpieczenie od suszy. Nie może być tak, że państwo współfinansuje, dopłaca, ale rolnik jest bardzo niezadowolony. Znam to z osobistych kontaktów. Rolnicy są wściekli na ubezpieczenia od suszy, bo wiadomo, że jeśli… Byłem nawet na takim spotkaniu rolników z przedstawicielem tych, którzy ubezpieczają. Od razu powiedział, że susza jest ryzykiem od samego początku. Muszą ubezpieczać pod pewnymi warunkami, ale jeśli na przykład aplikacja IUNG-owska nie wyrzuci suszy, to praktycznie nie ma, o czym mówić. To jest po prostu chore. W absolutny sposób, szybko i pilnie trzeba naprawić ubezpieczenia od suszy.</u>
<u xml:id="u-1.81" who="#CzesławHoc">Czwarta kwestia to jest budżet. W takim razie konkretne pytanie do ministerstwa. Ile macie zarezerwowane w budżecie na wypłaty suszowe za rok 2024 i ile macie na rok 2025? Jakie macie prognozy? W jakim dziale macie zarezerwowane środki na wypłacenie odszkodowania za suszę? Ile jest tych środków?</u>
<u xml:id="u-1.82" who="#CzesławHoc">Cztery kwestie, a więc aplikacja IUNG-owska, dwuinstancyjność, ubezpieczenia i budżet. Bardzo proszę o odpowiedzi na piśmie.</u>
<u xml:id="u-1.83" who="#MirosławMaliszewski">Proszę, pan poseł Jan Krzysztof Ardanowski.</u>
<u xml:id="u-1.84" who="#JanKrzysztofArdanowski">Chcielibyśmy w XXI w. przeciwdziałać, na ile człowiek w ogóle jest w stanie przeciwdziałać zjawiskom przyrodniczym, ale działać w taki sposób, biorąc pod uwagę ważną rolę rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego, które się przebiło do świadomości publicznej. Jeszcze paręnaście lat temu nikt nie myślał, żeby również od tego zjawiska przyrodniczego starać się w jakiś sposób – na ile to jest możliwe – uniezależniać.</u>
<u xml:id="u-1.85" who="#JanKrzysztofArdanowski">Tu jest cały obszar gospodarki wodnej w Polsce, który jest właściwie zostawiony sam sobie. My tego nie unikniemy. Rolnictwo będzie ewoluowało w kierunku rolnictwa hiszpańskiego czy portugalskiego, a może nawet takiego jak na Bliskim Wschodzie, gdzie w wielu uprawach, szczególnie intensywnych, będziemy musieli stosować nawodnienie. Aplikowanie w różny sposób, ale będziemy musieli tę wodę dostarczać.</u>
<u xml:id="u-1.86" who="#JanKrzysztofArdanowski">W Polsce susza pojawia się od dawna. Pytanie o to, czy kolejne rządy są zainteresowane pomocą finansową dla rolników dotkniętych suszą, jest pytaniem zasadnym. Czy są odpowiednie środki? Czy to jest, jak pan Szarejko stwierdził, susza budżetowa? Bez pomocy w różnych okresach… Nie chcę wspominać wszystkich, bo były również okresy, kiedy pomimo masywnej suszy rządy nie udzielały wystarczającej pomocy rolnikom. Rok 2015 jest choćby tego przykładem. Odpowiadam za lata 2018–2020. Natomiast jeżeli nie byłoby wtedy pomocy, to znaczna część gospodarstw by po prostu padła. Dlatego była determinacja rządu. Może wielkiej chęci nie było, ale w ciągu dwóch lat przeznaczono na pomoc 4,5 mld zł.</u>
<u xml:id="u-1.87" who="#JanKrzysztofArdanowski">Szacowanie, ustalanie, bo to musi być jednak pewne zjawisko obiektywne… Dysponując pieniędzmi publicznymi, musimy mieć zobiektywizowane zasady przyznawania tych pieniędzy, a nie tylko uznaniowe, bo komuś się tak wydaje. Było to oparte na ocenie przeprowadzanej przez komisje społeczne. To nie była ocena precyzyjna. Często była oparta na subiektywnych odczuciach członków komisji. Prawdę powiedziawszy, nie ma żadnej możliwości, by na podstawie wyglądu rośliny stwierdzić, co jest przyczyną takiego, a nie innego jej stanu. Każdy, kto ma wiedzę rolniczą, może to potwierdzić. Czy to jest tylko niedostatek wody, czy błędy agrotechniczne, czy niewielka zasobność próchnicy, czy kwasowość, czy błędy w ochronie roślin – to jest niemożliwe do ustalenia na podstawie wyglądu rośliny na polu. Nie było innego mechanizmu, więc również ten mechanizm był wtedy realizowany.</u>
<u xml:id="u-1.88" who="#JanKrzysztofArdanowski">Zespół profesora Doroszewskiego z IUNG bez jakiegoś wielkiego entuzjazmu, co podkreślam, podjął się wtedy próby stworzenia mechanizmu pewnej obiektywnej oceny suszy, żeby w sposób obiektywny ustalić, czy ewentualna pomoc państwa – co roku deklarowana, bo to nie jest tak, że ona jest trwałe przypisana do budżetu państwa – w określonych przypadkach się należy, czy też nie należy. W oparciu o bardzo dokładne mapy glebowe… To jest wielki zbiór w IUNG, który wydaje mi się bardzo ważny i wiarygodny.</u>
<u xml:id="u-1.89" who="#JanKrzysztofArdanowski">Na podstawie opadów liczonych w okresach 6-tygodniowych… Bo nie jest istotne, ile spadnie wody w ciągu całego roku, ważne jest to, czy ona jest dostępna w konkretnym okresie wegetacji dla rośliny, czy wtedy ta roślina korzeniami może tę wodę pobierać. Nie ma znaczenia, że dwa miesiące wcześniej były bardzo intensywne deszcze albo kiedyś tam wystąpi następne. Ten trzeci czynnik, który również jest często kwestionowany przez rolników, to jest dobór gatunków roślin dla określonych typów gleb. Rośliny mają różne zapotrzebowanie na wodę. Jeżeli ktoś na glebach słabych, a w gospodarstwie mam V i VI klasę, decyduje się na uprawę roślin, które wymagają dużej ilości wody, to ryzyko wzrasta.</u>
<u xml:id="u-1.90" who="#JanKrzysztofArdanowski">Przy dużej zmienności glebowej w Polsce zawsze będzie dyskusja, czy stacja oddalona o kilka kilometrów jest adekwatna do konkretnej oceny, czy też nie. Na świecie dysponujemy w tej chwili nowymi możliwościami. Nie wiem, dlaczego po moim odejściu zaprzestano prac. To są przede wszystkim satelity, które z bardzo precyzyjną dokładnością kilkakrotnie w ciągu doby przelatują nad Polską i dokonują zdjęć. Na podstawie odpowiedniej długości widma świetlnego możemy określić wiele czynników, temperaturę gleby, barwę chlorofilu. Z dużą dokładnością możemy określić również, czy tam występują zjawiska wynikające z obiektywnych, niezależnych od rolnika czynników, czy też z błędów przez niego popełnionych. Trzeba nad tym pracować.</u>
<u xml:id="u-1.91" who="#JanKrzysztofArdanowski">Natomiast zasadnicza sprawa jest taka, że państwo nie może zostawić rolników z tym problemem samych. Bardzo ważne jest i to, o czym wspominał nieobecny już chyba poseł Hoc. W wielu krajach świata, gdzie problemy klimatyczne są może bardziej dokuczliwe niż u nas, odpowiedzią jest ogromna pomoc państwa dla masywnych systemów ubezpieczeń rolnych. Tym już kończę. Kiedyś pytałem rolników w Teksasie, gdzie takie zjawiska występują często: „Czy wy się nie boicie, że w kolejnym roku wyschnie wam wszystko?”. „Boimy się. Pewnie, że się boimy, ale po to jesteśmy ubezpieczeni i państwo dopłaca do tych ubezpieczeń”. Podkreślam, że to ubezpieczenia pakietowe. Nie wolno pominąć suszy w pakiecie ubezpieczeń. Państwo dopłaca i ludzi stać na opłacenie takiego ubezpieczenia, więc wtedy to jest problem państwa i firm ubezpieczeniowych.</u>
<u xml:id="u-1.92" who="#MirosławMaliszewski">Pani poseł Anna Gembicka.</u>
<u xml:id="u-1.93" who="#AnnaGembicka">Panie ministrze, kilka pytań.</u>
<u xml:id="u-1.94" who="#AnnaGembicka">Po pierwsze chciałam zapytać i poprosić o to, żeby MRiRW włączyło się i poparło starania posłów z województwa kujawsko-pomorskiego, którzy niezależnie od opcji politycznej – oprócz jednej partii tylko, bo to zarówno Prawo i Sprawiedliwość, jak i Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe, a nawet Lewica – są za tym, żeby zbudować stopień wodny w Siarzewie, który będzie miał wpływ także właśnie na zapobieganie stepowieniu Kujaw. W grudniu przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska została wydana decyzja wyrzucająca ten projekt do kosza. Liczę na to, że MRiRW nas wesprze. Mogą państwo zapytać posła Sosnowskiego, jak mi nie wierzą, że PSL też popiera tę inwestycję, więc mam nadzieję, że będziemy mogli na takie wsparcie ze strony ministerstwa liczyć.</u>
<u xml:id="u-1.95" who="#AnnaGembicka">Kolejna sprawa. Chciałam zapytać, jak wygląda sytuacja, jeśli chodzi o środki budżetowe na wsparcie dla spółek wodnych na ten rok i na fundusz klęskowy.</u>
<u xml:id="u-1.96" who="#AnnaGembicka">Chciałam też zapytać o dwie propozycje, które się znalazły w państwa programie. Myślę, że mogłyby one też być pewnym dobrym rozwiązaniem dla rolników. Pierwszy jest efektywny fundusz wzajemnej pomocy w stabilizacji dochodów rolniczych. Czy toczą się jakieś prace? Czy jest przygotowywany projekt ustawy w tej sprawie? Drugi temat to jest taka propozycja jak system ubezpieczeń kontraktacji żywności po określonej cenie. Pisali państwo, że w przypadku wystąpienia klęsk żywiołowych ten system miałby rekompensować straty poniesione przez rolników. Czy to ma być jakieś nowe rozwiązanie? Czy chodziło państwu być może o jakieś rozwinięcie obecnie istniejących rozwiązań? Czy toczą się właśnie jakieś prace ustawowe?</u>
<u xml:id="u-1.97" who="#AnnaGembicka">W jednej rzeczy chciałam ministra Ardanowskiego sprostować. Prace nad teledetekcją dalej są toczyły. Były one koordynowane przez KOWR. Od razu zapytam pana ministra, czy one dalej się toczą. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.98" who="#MirosławMaliszewski">Pan poseł Jacek Bogucki.</u>
<u xml:id="u-1.99" who="#JacekBogucki">Panie ministrze, właściwie prawie wszystko zostało już tu powiedziane, ale jeszcze w mojej ocenie dwie czy trzy kwestie…</u>
<u xml:id="u-1.100" who="#JacekBogucki">Po pierwsze na pewno system retencji i nawadniania oraz inwestowanie w to są podstawą przy tym, co się dzieje, ale nie tylko, szczególnie na takich terenach jak choćby województwo kujawsko-pomorskie, gdzie susze obserwowaliśmy w ostatnich latach chyba przez dłuższy okres i gdzie obserwujemy je często. To jest jedno działanie, które jest niezbędne. Środki na to w dużej mierze powinny się pojawić.</u>
<u xml:id="u-1.101" who="#JacekBogucki">Nie przeceniałbym systemu ubezpieczeń, chyba że będzie powszechny i obowiązkowy, tak jak za komuny, w którym wszyscy, niezależnie od tego, jakie mają gleby, warunki klimatyczne i sumę opadów, będą płacić jednakowe stawki. Wtedy tym, którzy gospodarują w trudniejszych miejscach, wypłacane będą odszkodowania. Jeśli bowiem będzie taki system ubezpieczeniowy, jak w tej chwili działają, to życzę, żeby te stawki ubezpieczeń od suszy tam, gdzie ona występuje corocznie i przynosi szkody, były do wytrzymania, nawet wraz z 65-procentowym udziałem państwa. Nie da się tak zbudować systemu ubezpieczeń, że ktoś będzie do niego dokładał. W skali kraju liczba płaconych składek musi wystarczyć nie tylko na wypłatę odszkodowań, ale także na to, żeby utrzymać firmy ubezpieczeniowe, więc to nie jest perpetuum mobile. Jak byśmy nad tym nie pracowali, to jeśli susza będzie dosyć powszechna i powtarzająca się corocznie, to albo tych pieniędzy w systemie ubezpieczeniowym nie wystarczy, albo stawki będą musiały być tak wysokie, że i rolnicy, i państwo tego nie udźwigną.</u>
<u xml:id="u-1.102" who="#JacekBogucki">Trzecia kwestia to aplikacja. To nie jest proste, bo obserwuję to nawet w swojej miejscowości i w miejscowościach sąsiednich. W tym roku w mojej wsi pewnie troszkę znaleźliśmy się – nie wiem – w niebie czy gdzieś tam, bo deszcz nie padał przez długi czas, a 2–3 km czy 5 km dalej dwu- i trzykrotnie wystąpiły takie opady, że warunki były zupełnie inne. Tak to działa niestety. Klimat jest zmienny i jednocześnie te warunki są tak zmienne. Są opady burzowe i gwałtowne, które niewiele dają rolnictwu, bo przecież szybko spływają. Coraz mniej jest niestety takich dni, kiedy deszcz pada spokojnie i nawadnia glebę w taki sposób, że każde miejsce jest nawodnione.</u>
<u xml:id="u-1.103" who="#JacekBogucki">Jednak nad aplikacją, panie ministrze, trzeba pracować. Trzeba ją ciągle zmieniać i udoskonalać. Trzeba wprowadzać nowe elementy. Trzeba ją poszerzać. O tym chyba mówili koledzy rolnicy nie tylko z Podlasia, ale z różnych regionów Polski – chodzi o to, żeby ten system był jak najbardziej sprawny pod względem ocenienia każdej indywidualnej sytuacji.</u>
<u xml:id="u-1.104" who="#MirosławMaliszewski">Pan poseł Zbigniew Sosnowski. To jest ostatni głos poselski. Proszę, panie pośle.</u>
<u xml:id="u-1.105" who="#ZbigniewSosnowski">Dlatego też, popierając myśl, zgadzam się z panem ministrem Ardanowskim i od wielu lat głoszę to samo. Uważam, że w naszym parlamencie i w Komisji powinniśmy jak najszybciej przystąpić do poważnej debaty na temat tworzenia i racjonalnego gospodarowania zasobami wodnymi. Rzeczywiście wszystko na to wskazuje, że pewnie najbliższy czas pokaże, że będziemy musieli nawadniać potężne ilości… Żeby jednak nawadniać, to woda musi być zgromadzona. Dlatego cieszę się z wypowiedzi pani poseł Gembickiej i ją popieram. Jestem gorącym orędownikiem zbierania zasobów. Od przedszkola mnie uczono, że tam, gdzie są ogromne ilości wody, tam jest życie. Dlatego nie mogę zrozumieć, że boimy się budowania zbiorników wodnych. Popieram tu z kolei myśl mojego kolegi z Płużnicy, żeby trzeba przywiązywać większą wagę do odbudowy oczek wodnych i do małej retencji. To wszystko się zgadza. Dlatego też apeluję, panie przewodniczący, żebyśmy zaczęli tę dyskusję i żebyśmy się nie spóźnili, bo to ma też oddziaływanie na to, o czym dzisiaj rozmawiamy.</u>
<u xml:id="u-1.106" who="#ZbigniewSosnowski">Do czego zmierzam? Drodzy państwo, ma rację mój kolega z Płużnicy, że pewnie coraz gorzej będzie z tymi komisjami. Wierzę w uczciwość i solidność komisji, ale coraz mniej chętnych się do nich zgłasza. To może być problem w najbliższych czasach, bo nikt sąsiadowi nie chce się narażać. Dlatego w moim przekonaniu musimy iść w kierunku zmiany aplikacji. Wszyscy wiemy, że są miejsca, w których ona kuleje. Zbyt mała jest liczba punktów pomiarowych.</u>
<u xml:id="u-1.107" who="#ZbigniewSosnowski">Zresztą bardzo trafnie ocenił to też jeden z rolników, który wskazał, że przecież często w ramach jednej gminy opady są bardzo zróżnicowane. W jednej wsi pada, leje, a 2–3 km dalej nie. Dlatego jak będzie tak mała liczba punktów pomiarowych, to ten system będzie bardzo mało dokładny. Oczywiście trzeba poprosić jeszcze stronę naukową o to, co trzeba zmienić, bo rzeczywiście mają rację rolnicy, że zawartość włożona do pewnego systemu też ma duże oddziaływanie na to, jakie potem są wyniki. Dlatego też idę w tym kierunku, żebyśmy zmieniali ten system, a może zmienili zawartość wkładaną do tego systemu, zwiększali liczbę punktów pomiarowych i szli jednak w kierunku unowocześnienia, usprawnienia tego, co jest, bo z czynnikiem społecznym, ludzkim możemy mieć problem, gdy będzie brakowało chętnych.</u>
<u xml:id="u-1.108" who="#ZbigniewSosnowski">Ktoś miał rację, że powinno się pomyśleć o systemie odwoławczym. Może już trzeba pomyśleć, jak to zrobić, ale mnie się podoba ta sprawa, bo rzeczywiście, kiedy się okaże, że rolnik naprawdę będzie… Ma świadomość, że przyjdą ludzie i skontrolują. Będzie się odwoływał tylko wtedy, kiedy to będzie uzasadnione.</u>
<u xml:id="u-1.109" who="#ZbigniewSosnowski">Dziękuję jeszcze raz za tę merytoryczną dyskusję, bo wierzę, że dzięki niej zmienimy coś, co funkcjonuje źle, żeby było lepiej. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.110" who="#MirosławMaliszewski">Proszę pana ministra o odpowiedź albo ustosunkowanie się do kwestii, które niekoniecznie były pytaniami.</u>
<u xml:id="u-1.111" who="#StefanKrajewski">W dyskusji padały głosy, żeby złożyć doniesienie do prokuratury. Nie mam problemu, żeby podpisać się pod takim doniesieniem do prokuratury, bo tego nie tworzyłem, nie przygotowywałem i nic nie zmieniałem przy tej aplikacji, a jeżeli ktoś coś zrobił celowo niewłaściwie, to możemy to sprawdzać. Słyszeliśmy tu o fałszywych danych i o czymś innym. Myślę, że prokuratura w obecnej chwili ma parę ważniejszych rzeczy do sprawdzenia niż działanie aplikacji, ale nie ma problemu. Zawsze możemy takie doniesienie złożyć. Niech sprawdzą i ocenią, czy to było właściwe, czy złe.</u>
<u xml:id="u-1.112" who="#StefanKrajewski">Tak, zdajemy sobie sprawę z tego, że aplikacja była stworzona jako odpowiedź na to, że komisje źle szacują straty, że jest problem z komisjami, że trwa to długo. Być może dzisiaj powinno być tak, że aplikacja bardzo szybko podaje te dane, żeby rolnik je widział, a w tym momencie tam, gdzie są duże rozbieżności, które procentowo możemy określić, wchodzi komisja, która szacuje. Jest wtedy porównanie tego, co komisja zastaje na gruncie, na działce, z tym, co przedstawia aplikacja.</u>
<u xml:id="u-1.113" who="#StefanKrajewski">Jest sporo tych danych, które zostały do aplikacji zaciągnięte. Myślę, że przedstawiciele instytutu zaraz przedstawią tę kwestię.</u>
<u xml:id="u-1.114" who="#StefanKrajewski">Poruszano sprawę budżetu. Wiadomo, że to są pieniądze, które musimy zabezpieczyć. Te pieniądze w kwocie 3 mld zł są w tej chwili zabezpieczone w rezerwie, ale nie możemy dzisiaj powiedzieć, że to jest na suszę, bo jak pokazał ostatni rok, oprócz suszy mieliśmy i przymrozki wiosenne, i gradobicia, i deszcze nawalne, a w końcu mieliśmy też powódź, która dotknęła znaczną część kraju. Nad tym, co jest w zakresie pracy MRiRW, oczywiście się skupimy. Będziemy pracować i szukać rozwiązań.</u>
<u xml:id="u-1.115" who="#StefanKrajewski">Jeśli chodzi o to, co dotyczy innych kwestii, to oczywiście kwestia retencji jest bardzo ważna, ale środki z KPO nie zostały wykorzystane i wcześniej nie zostały wprowadzone działania. Dzisiaj staramy się to nadrobić, żeby samorządy wykorzystywały środki na retencję, żeby jednak gospodarowanie wodą było prowadzone w sposób właściwy.</u>
<u xml:id="u-1.116" who="#StefanKrajewski">Natomiast dziękuję za wszystkie uwagi i pytania kierowane do nas. Do tych najważniejszych odniesiemy się na piśmie.</u>
<u xml:id="u-1.117" who="#StefanKrajewski">Co się tyczy kwestii roku 2025, możemy to tak połączyć, żeby była i aplikacja, i komisje. Ważne, żeby te komisje były powołane i szacowały szkody. Wtedy na tej podstawie możemy określać poziom strat. To rozbija się też o klimatyczny bilans wodny, o którym mówimy, bo 30% straty jest granicą, poniżej której nie możemy wypłacić pomocy, chyba że wykorzystamy środki z innych obszarów, z pomocy socjalnej, bo wtedy możliwe jest wypłacenie.</u>
<u xml:id="u-1.118" who="#StefanKrajewski">Dziękuję bardzo. Bardzo proszę o zabranie głosu przez pana profesora Matykę z IUNG.</u>
<u xml:id="u-1.119" who="#MariuszMatyka">System monitoringu…</u>
<u xml:id="u-1.120" who="#MariuszMatyka">System monitoringu suszy rolniczej to nie aplikacja suszowa. Instytut odpowiada za system monitoringu. Proszę państwa, trzeba rozróżnić wystąpienie suszy, które my szacujemy, od strat w dochodach, które szacuje aplikacja. Jeśli na przykład w uprawach jarych wystąpi nawet 80–90% strat, a w gospodarstwie są inne uprawy, gdzie nie wystąpi tak znaczna susza, cała zaś strata dochodu w okresie 3-letnim nie przekroczy 30%, to nawet w sytuacji, kiedy w zbożach jarych było 80% strat, rolnik – jak rozumiem – nie dostaje odszkodowania. Należy więc odróżnić występowanie suszy od utraty dochodów i przyznania odszkodowania, bo to są dwie oddzielne rzeczy. Pierwszym warunkiem sine qua non jest stwierdzenie występowania suszy, czyli powyżej 20% strat. Wtedy to jest zawarte w ustawie o ubezpieczeniach rolnych. To jest jedna rzecz.</u>
<u xml:id="u-1.121" who="#MariuszMatyka">Druga ważna rzecz, która dzisiaj wybrzmiała, co do której pojawiło się dużo uproszczeń, jest taka, że system monitoringu suszy nie jest systemem od monitorowania wszystkich zjawisk przyrodniczych. Zajmuje się on monitorowaniem suszy rolniczej. Często było podnoszone dzisiaj zagadnienie ekstremalnych temperatur. Tak, to prawda. W ostatnich latach wystąpiło na przykład 38ºC w okresie kwitnienia zbóż. Wiemy, że wtedy nie dochodzi do zapylenia. Nie będę wchodził w szczegóły. W takich sytuacjach zawsze mówię obrazowo, że można stać po pas w wodzie i dostać udaru słonecznego. To jest takie porównanie, którego często używam.</u>
<u xml:id="u-1.122" who="#MariuszMatyka">Proszę państwa, odwołując się już do raportu, o którym była mowa, jak i naszych wizyt w terenie, jedno chciałem podkreślić i zadeklarować. Żaden wniosek rolnika nigdy nie spotkał się z odmową. Zawsze nasi pracownicy wyjeżdżają i weryfikują. Spotykamy się i wszystko wyjaśniamy. Myślę, że wszyscy obecni na sali są w stanie to potwierdzić.</u>
<u xml:id="u-1.123" who="#MariuszMatyka">Nie chciałbym poruszać tematu wizyt w województwie zachodniopomorskim. Państwo przedstawili jakby jedną stronę obrazu. Doskonale państwo wiedzą, że z tych obszarów, o których odwiedzenie nas państwo prosili, pobraliśmy próbki glebowe. Odczyn gleby był na poziomie 4 pH czy niewiele powyżej 4 pH. Nie chciałbym wyjaśniać, jaki to ma wpływ na rozwój roślin. Zawartość potasu, który odpowiada za gospodarkę wodną, była niska i bardzo niska. Bardzo często zawartość fosforu, który odpowiada za rozwój systemu korzeniowego, też była bardzo niska. Resztę niech sobie państwo dopowiedzą. Nie mówię, że tak jest wszędzie. Akurat odnoszę się do tych pól, na których byliśmy. Te dane też są zawarte w raporcie, który państwo mają.</u>
<u xml:id="u-1.124" who="#MariuszMatyka">Trzeba też powiedzieć, że nie neguję… Nie chciałbym wchodzić w taką dyskusję, tylko odnoszę się do faktów merytorycznych, do których mam dostęp. Panowie profesorowie bardzo często izbom rolniczym prezentują sytuacje, gdzie z obrazowań satelitarnych wynika, że na sąsiednich działkach praktycznie w tej samej uprawie mamy straty od 100% do 0% w tych samych warunkach glebowych, tak więc takie sytuacje występują, a stan odżywienia roślin na podstawie wskaźnika NDVI (normalized difference vegetation index) jest bardzo zbliżony.</u>
<u xml:id="u-1.125" who="#MariuszMatyka">Proszę państwa, jeśli chodzi o stacje meteorologiczne, szybko to powiem, dlatego że pewnie panowie profesorowie nie będą mieli już czasu. W tej chwili trzeba powiedzieć wprost, że one mają mniejsze znaczenie. Nie chcę powiedzieć, że w ogóle, bo też wykorzystywane są do walidacji, ale my od trzech lat wykorzystujemy dostępne dane radarów meteorologicznych Polrad, które mają siatkę rozdzielczą 1 km na 1 km, czyli tak właściwie jest 312 tys. punktów pomiarowych. Te dane są wykorzystywane w systemie monitoringu suszy. Budowanie więc kolejnych stacji nie ma uzasadnienia ekonomicznego, bo w tej chwili istniejący system jest na tyle dobry, że dostarcza dane. Jeśli chodzi o rozwój systemu, my cały czas, gdy tylko pojawiają się nowe możliwości, to je wykorzystujemy.</u>
<u xml:id="u-1.126" who="#MariuszMatyka">Jeśli chodzi o inne zjawiska pogodowe, które też powinny być monitorowane, to wspólnie z KOWR realizujemy projekt satelitarnego systemu monitoringu upraw rolniczych. On jest w początkowej fazie. Mam nadzieję, że jeśli projekt zakończy się sukcesem, to inne zjawiska też będą mogły być monitorowane. To, co chyba warto podkreślić à propos ekstremalnych temperatur, bo tego jeszcze nie powiedziałem, nie ma ich chyba w ustawie o ubezpieczeniach rolnych w ogóle jako ryzyka. Jest to więc też zagadnienie, które pewnie jest otwarte.</u>
<u xml:id="u-1.127" who="#MariuszMatyka">To pokrótce tyle. Jeszcze raz ponawiam deklarację, że jeśli jest potrzeba weryfikacji w terenie, jesteśmy gotowi. Na naszej stronie jest też film edukacyjny. Każdy może wejść, zobaczyć i zapoznać się z tym systemem. Prosiłbym państwa z izb, szczególnie z ZIR, bo bardzo często się z państwem spotykamy i wiele razy to wyjaśnialiśmy, żebyśmy też byli fair w stosunku do siebie i nie posługiwali się uproszczeniami.</u>
<u xml:id="u-1.128" who="#MariuszMatyka">Dziękuję bardzo. To tyle, jeśli chodzi o stanowisko IUNG.</u>
<u xml:id="u-1.129" who="#MirosławMaliszewski">Szanowni państwo, przyjęliśmy takie założenie, że były wypowiedzi strony społecznej i strony parlamentarnej oraz odpowiedzi. W związku z tym uważam, że nie ma potrzeby kontynuowania tej dyskusji w tej formule, czyli kolejnej rundy zadawania pytań, bo widziałem podniesione ręce. Są jeszcze pan minister i pan profesor. Można te kwestie też indywidualnie omówić. Dlatego prosiłbym na koniec o wypowiedź pana posła, przedstawiciela wnioskodawców.</u>
<u xml:id="u-1.130" who="#RobertTelus">Dziękuję za tę dyskusję. Oczywiście dyskusja była bardzo potrzebna. Zresztą widzieli państwo, że wszyscy byli zainteresowani, dyskutowaliśmy. Nie dała ona jednak odpowiedzi na najważniejsze pytanie: Co dalej? Tak naprawdę minister nie odpowiedział, jakie są plany co do tej aplikacji suszowej, jak również, czy to będzie aplikacja, czy komisja.</u>
<u xml:id="u-1.131" who="#RobertTelus">Dlatego mam propozycję. Nie wniosek o odrzucenie, bo to nie ma sensu i nie w tym rzecz, żebyśm sobie głosowali. Moja propozycja jest taka. Jeden z rolników powiedział, żeby się spotkać za miesiąc. Myślę, że za miesiąc to za wcześnie, ale gdybyśmy się spotkali na przełomie marca i kwietnia… Panie przewodniczący, jest prośba do prezydium. Ten sam temat, ale żeby minister odpowiedział, co wypracowano na przyszłość.</u>
<u xml:id="u-1.132" who="#RobertTelus">Panie ministrze, w 2023 r. pracował zespół do spraw tej aplikacji. Składał się on również z rolników, a może przede wszystkim z rolników. Z tego, co wiem, ten zespół w tej chwili nie pracuje. Dobrze byłoby do tego wrócić i wypracować… Tak jak powiedziałem, już rok minął, jak macie odpowiedzialność. Były tematyczne zespoły dotyczące protestów w województwie zachodniopomorskim. Emil chyba pamięta te spotkania. Tam był jeden z zespołów dotyczący aplikacji. Dobrze by było, żeby do tego wrócić, popracować nad tym i wypracować coś wspólnego.</u>
<u xml:id="u-1.133" who="#RobertTelus">Myślę, że to rozwiązanie, które było, żeby była i aplikacja, i komisje, było dobre. Chodzi o to, żeby dopracować aplikację, żeby aplikacja była już tak dopracowana. Nie byłbym zwolennikiem tego, żebyśmy się cofali całkowicie do komisji. Myślę, że to byłoby błędem. Po to jest cała cyfryzacja, żeby iść w jej kierunku, ale żeby aplikację tak dopracować, żeby ona pracowała.</u>
<u xml:id="u-1.134" who="#RobertTelus">I tyle. Nie będę już wchodził w te złośliwości, które były u pana ministra. Czasami pan minister uwielbia takie złośliwości, ale już nie będę w to wchodził z tej racji, że naprawdę dyskusja była merytoryczna i prosiłbym o to, żebyśmy w tym kierunku szli. Tak więc dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.135" who="#MarcinSzarejko">Jeżeli się odnieść do prokuratury, to nawet dzisiaj to jest krótka sprawa, tak jak powiedział pan minister… Zgadzam się z nim. Niech zajedzie. Stan faktyczny prokuratura sprawdzi na polach. Jeżeli w rowach wody nie ma, to jest susza. To chyba proste jak budowa cepa.</u>
<u xml:id="u-1.136" who="#MirosławMaliszewski">Bardzo państwu dziękuję. Na tym wyczerpaliśmy porządek dzienny posiedzenia. Protokół dzisiejszych obrad będzie wyłożony do przejrzenia w sekretariacie Komisji w Kancelarii Sejmu. Zamykam posiedzenie Komisji.</u>
</div>
</body>
</text>
</TEI>
</teiCorpus>