text_structure.xml
61.3 KB
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
<?xml version='1.0' encoding='utf-8'?>
<teiCorpus xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0" xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude">
<xi:include href="PPC_header.xml" />
<TEI>
<xi:include href="header.xml" />
<text>
<body>
<div xml:id="div-1">
<u xml:id="u-1.0" who="#PiotrGłowski">Witam państwa posłów, witam przedstawicieli Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z zastępcą dyrektora Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin panem Krzysztofem Smaczyńskim na czele. Witam zastępcę głównego inspektora ochrony roślin i nasiennictwa pana Tadeusza Łączyńskiego, dzień dobry. Witam przedstawicieli pozostałych organizacji, wszystkich przybyłych gości.</u>
<u xml:id="u-1.1" who="#PiotrGłowski">Na podstawie listy obecności stwierdzam kworum.</u>
<u xml:id="u-1.2" who="#PiotrGłowski">Porządek dzienny dzisiejszego posiedzenia został państwu dostarczony i obejmuje rozpatrzenie informacji ministra na temat przestrzegania przepisów BHP związanych z zastosowaniem środków ochrony roślin oraz zasadności i sposobu ich zastosowania. Przystępujemy do realizacji porządku dziennego.</u>
<u xml:id="u-1.3" who="#PiotrGłowski">O zabranie głosu i przedstawienie informacji proszę pana dyrektora Krzysztofa Smaczyńskiego. Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.4" who="#KrzysztofSmaczyński">Panie przewodniczący, szanowna Komisjo, na wniosek pana przewodniczącego minister rolnictwa i rozwoju wsi przygotował obszerny jedenastostronicowy materiał, w którym w dziesięciu punktach opisał zasady dotyczące bezpiecznego stosowania środków ochrony roślin. W swoim wystąpieniu krótko je przybliżę w pierwszej części. W drugiej części przedstawię trochę danych liczbowych dotyczących zatrucia ludzi podczas stosowania środków ochrony roślin.</u>
<u xml:id="u-1.5" who="#KrzysztofSmaczyński">Panie przewodniczący, szanowna Komisjo, bezpieczne stosowanie środków ochrony roślin regulują dwa dokumenty prawne. Pierwszy z nich to rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady 1107/2009. Drugim z nich jest polska ustawa o środkach ochrony roślin z 8 marca 2013 r. Do tego oczywiście są stosowne akty wykonawcze. Dodatkowo kwestie bezpiecznego obrotu, stosowania środków uregulowane są również w innych przepisach z zakresu bezpieczeństwa żywności, ochrony środowiska oraz substancji i preparatów chemicznych.</u>
<u xml:id="u-1.6" who="#KrzysztofSmaczyński">Należy podkreślić, że bezpieczne stosowanie środków ochrony roślin w dużym stopniu zależy od wiedzy i umiejętności osób wykonujących zabiegi. Dokonując właściwych wyborów i wykorzystując odpowiedni sprzęt i infrastrukturę techniczną, osoby, które wykonują zabiegi środkami ochrony roślin, minimalizują ryzyko związane z ich użyciem.</u>
<u xml:id="u-1.7" who="#KrzysztofSmaczyński">To bezpieczne stosowanie środków ochrony roślin jest czynnością wielopłaszczyznową. Przedstawię najważniejsze płaszczyzny, które wpływają na bezpieczne stosowanie środków ochrony roślin. Za pierwszą z nich należy uznać stosowanie środków ochrony roślin zgodnie z zasadami zintegrowanej ochrony roślin, czyli zgodnie z takimi zasadami, które w pierwszym rzędzie stawiają inne czynności niż zastosowanie środków ochrony roślin, kładąc przede wszystkim nacisk na: stosowanie odmian roślin uprawnych, używanie kwalifikowanego materiału siewnego, stosowanie płodozmianu, który ma wpływ na cykle życiowe patogenów, odpowiednią agrotechnikę, zrównoważone nawożenie i w ostateczności stosowanie chemicznych środków ochrony roślin. Drugą taką regułą jest, że nabywamy i stosujemy tylko te środki ochrony roślin, które mają etykietę i mają stosowne pozwolenia do stosowania.</u>
<u xml:id="u-1.8" who="#KrzysztofSmaczyński">Nabywając środki ochrony roślin, nabywcy powinni szczególnie zwracać uwagę, czy opakowania są szczelne, zamknięte, nieuszkodzone i przede wszystkim zaopatrzone w etykietę w języku polskim. Jeżeli przechodzimy w tym obszarze na obszar stosowania środków ochrony roślin, oczywiście postępujemy, jako rzecz najważniejsza, zgodnie z etykietą i według podanych w niej zaleceń, oczywiście zwracając uwagę, czy środek ochrony roślin, którym dysponujemy, jeszcze jest w terminie ważności. Przede wszystkim należy podkreślić, że przepisy prawa nakazują stosowanie środków ochrony roślin zgodnie z etykietą.</u>
<u xml:id="u-1.9" who="#KrzysztofSmaczyński">Bezpieczne stosowanie środków ochrony roślin to również obrót tymi środkami. Obrót tymi środkami można prowadzić tylko u zarejestrowanych sprzedawców. Obrót środkami ochrony roślin jest to działalność regulowana zgodnie z przepisami prawa przedsiębiorców. Osoby, które stosują środki ochrony roślin, muszą być odpowiednio przeszkolone. Zasady tych szkoleń determinują przepisy w zakresie stosowania środków ochrony roślin. Szkolenie jest ważne 5 lat. Są to specjalistyczne szkolenia. Po tym okresie należy uzupełniać swoją wiedzę poprzez odbywanie szkoleń doszkalających, które również na kolejne 5 lat przenoszą uprawnienia do stosowania środków ochrony roślin.</u>
<u xml:id="u-1.10" who="#KrzysztofSmaczyński">Bezpieczeństwo to również sprzęt. W tym zakresie mamy reguły dotyczące stosowania opryskiwaczy i innego sprzętu do ochrony roślin. W tym przypadku też są przepisy prawa, które wymagają sprawdzenia sprawności technicznej. Ważność nowego sprzętu wynosi 5 lat. Jeżeli ten okres minie, to co 3 lata powinniśmy poddać badaniom opryskiwacz czy inny sprzęt, za pomocą którego stosujemy środki ochrony roślin.</u>
<u xml:id="u-1.11" who="#KrzysztofSmaczyński">Bezpieczeństwo to również dokumentowanie tego, jak postępujemy ze środkami ochrony roślin. Każdy profesjonalny urzędnik ma obowiązek prawny prowadzenia i przechowywania przez 3 lata dokumentacji dotyczącej stosowania środków ochrony roślin. W konsekwencji niestosowania się do tych wszystkich reguł, które wcześniej wymieniłem, oczywiście Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa, która sprawuje nadzór i nad obrotem, i nad stosowaniem środków ochrony roślin, może wyciągać konsekwencje karne.</u>
<u xml:id="u-1.12" who="#KrzysztofSmaczyński">Kilka informacji, jak to bezpieczeństwo stosowania środków ochrony roślin jest realizowane w praktyce. Minister rolnictwa i rozwoju wsi współpracuje w tym zakresie, czyli pozyskiwania danych o zatruciach ludzi środkami ochrony roślin, z Kasą Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, z Ministerstwem Zdrowia, a tak naprawdę z Narodowym Funduszem Zdrowia i z Państwową Inspekcją Pracy. Jeżeli podsumujemy wyniki między 2018 r. a 2023 r., to z Głównego Inspektoratu Pracy w tym okresie nie wpłynęły do nas żadne zgłoszenie dotyczące zatruć ludzi środkami ochrony roślin. W tym okresie do Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego wpłynęło tylko jedno zgłoszenie – w 2020 r. Natomiast według danych Narodowego Funduszu Zdrowia między 2018 r. a 2023 r. nastąpiło istotne zmniejszenie liczby osób, którym została udzielona pomoc medyczna w związku z zatruciem środkami ochrony roślin. W 2018 r. była to liczba prawie 500 osób – 492, a w 2023 r. ich liczba spadła do 200.</u>
<u xml:id="u-1.13" who="#KrzysztofSmaczyński">Mamy jeszcze jeden parametr, według którego zbieramy dane. Ten parametr to jest liczba zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy z powodu choroby z rozpoznaniem, które jest oznaczone jako T60, czyli toksyczny efekt pestycydów. Liczba takich oznaczeń waha się między 23 a 19. W 2021 r. było 15 przypadków, w 2022 r. – 19, a w 2023 r. miało miejsce 15 takich przypadków. Dziękuję za uwagę.</u>
<u xml:id="u-1.14" who="#PiotrGłowski">Otwieram dyskusję. Zgłoszenia posłów. W pierwszej kolejności pani poseł Gembicka, bardzo proszę. Pan poseł Ardanowski jako drugi.</u>
<u xml:id="u-1.15" who="#AnnaGembicka">Szanowny panie przewodniczący, szanowni państwo, mam pytanie, które jest związane ze środkami ochrony roślin i pozostałościami pestycydów, może niekoniecznie z samym BHP, choć może poniekąd też, tylko że nie na terenie Unii Europejskiej.</u>
<u xml:id="u-1.16" who="#AnnaGembicka">Wiemy, że pani Ursula von der Leyen poleciała do Urugwaju, żeby jak najszybciej dopiąć podpisanie umowy z krajami Mercosur. W związku z tym mam pytanie do państwa z ministerstwa, z PIORiN. Jak państwo zapatrujecie się na tę kwestię właśnie pod kątem pozostałości pestycydów? Komisja Europejska przeprowadzała audyt w zakresie akurat weterynaryjnym, ale myślę, że w przypadku roślin będzie podobnie. Wiemy dobrze, że nie ma de facto mechanizmów kontrolnych, które umożliwią Unii Europejskiej sprawdzenie, czy tam na miejscu te wszystkie zasady bezpieczeństwa są przestrzegane. Czy państwo widzicie zagrożenie, jeżeli chodzi o potencjalne otwarcie rynku dużo szerzej na produkty z krajów Mercosur w kontekście spraw związanych ze środkami ochrony roślin?</u>
<u xml:id="u-1.17" who="#AnnaGembicka">Wiemy też dobrze, że Niemcy dążą do tej umowy, żeby wysyłać do Ameryki Południowej także swoje środki ochrony roślin, to, co ich przemysł chemiczny produkuje. Jak się państwo na to zapatrujecie? Czy państwo też, jeżeli nie daj, Boże, gdyby doszło do podpisania i przyjęcia ostatecznie tej umowy, będziecie proponować jakieś takie uszczelnienia, może zmiany w systemie kontroli? Bo myślę, że to będzie bardzo ważne dla rolników.</u>
<u xml:id="u-1.18" who="#AnnaGembicka">Mam też pytanie drugie, właśnie o ten poziom unijny. Czy jest powrót do takich propozycji, jakie chociażby w poprzedniej kadencji Komisji Europejskiej pani komisarz Kyriakides zgłaszała odnośnie do ograniczenia zużycia pestycydów? Miało ono być bardzo nierówne, jeśli chodzi o poszczególne państwa członkowskie, bo ono miało być bodajże procentowe, bez uwzględnienia tego, że na przykład taka Holandia zużywa dużo więcej środków ochrony roślin niż Polska.</u>
<u xml:id="u-1.19" who="#AnnaGembicka">Czy toczy się taka dyskusja? Czy te propozycje powracają? Jak to teraz wygląda? Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.20" who="#PiotrGłowski">Poseł Ardanowski.</u>
<u xml:id="u-1.21" who="#JanKrzysztofArdanowski">Jest wiele aspektów. Z jednej strony środki ochrony roślin wprowadziły w rolnictwie ogromną pozytywną rewolucję. Doprowadziły do tego, że zbiory są chronione, że na różnym etapie wzrostu rośliny ta roślina jest chroniona. Często słyszę taki głos, że środki chemiczne są czymś niewłaściwym, niedobrym, niebezpiecznym. Niedobre i niebezpieczne jest niewłaściwe ich stosowanie, natomiast nie środki, bo na tej samej zasadzie również lekarstwa mogą być niebezpieczne, jeżeli nie są właściwie stosowane.</u>
<u xml:id="u-1.22" who="#JanKrzysztofArdanowski">Rewolucja, jaka dokonała się po znalezieniu różnego rodzaju substancji, które pozwalają chronić rośliny przed chorobami grzybowymi, chorobami bakteryjnymi, przed szkodnikami, głównie owadami, ale również chronić uprawy przed chwastami, to jest jeden z największych, najbardziej spektakularnych elementów rozwoju rolnictwa w Europie. Oczywiście musi następować coraz większa wiedza na temat stosowania tych środków, również eliminowanie substancji najbardziej toksycznych, ale również zastępowanie ich innymi substancjami aktywnymi.</u>
<u xml:id="u-1.23" who="#JanKrzysztofArdanowski">Niestety w Europie obserwujemy wycofywanie ogromnej liczby substancji aktywnych i nieznajdowanie zamienników, nieznajdowanie substancji, które byłyby lepiej dopasowane do ochrony roślin, ale takich, które nie byłyby tak toksyczne. Trzeba dążyć do tego i myślę, że Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi o to dba. To jest w pewnym kanonie od wielu lat, również w Polsce, nie tylko prawo unijne o tym mówi, żeby wiedza rolników, którzy stosują środki chemiczne, była duża, żeby była poparta odpowiednim szkoleniem, żeby były atestowane aplikatory, czyli opryskiwacze, żeby również dostęp do środków chemicznych był uzależniony od kwalifikacji tego, który kupuje.</u>
<u xml:id="u-1.24" who="#JanKrzysztofArdanowski">Jeżeli chodzi o stosowanie niektórych preparatów, przede wszystkim do zwalczania gryzoni, uważam, że wszystkie fumiganty powinny być stosowane przez wyspecjalizowane firmy, które mają wiedzę, w jaki sposób powinny być konstruowane środki, które często są wręcz gazami bojowymi, żeby były odpowiednio stosowane. Wtedy nie byłoby takich nieszczęść jak te, które miały miejsce niedawno, związanych z niewłaściwym, całkowicie nielogicznym i głupim stosowaniem w pomieszczeniach środków, które wytwarzają dym czy inne formy fumigantów. Dlatego branża DDD (dezynfekcji, dezynsekcji i deratyzacji) ma ogromną rolę do odegrania, ogromną rolę.</u>
<u xml:id="u-1.25" who="#JanKrzysztofArdanowski">To wszystko wymaga rzeczywiście pewnej nowej refleksji, może również i zmian prawnych, które przede wszystkim zaostrzą czy uszczelnią system dostępu do środków chemicznych. Na pewno te środki, w szczególności najbardziej toksycznych kategorii, nie powinny być możliwe do zakupu przez internet. To powinno być absolutnie wyeliminowane, ponieważ w internecie jest tylko oświadczenie tego, który zamawia, że jest pełnoletni i ma odpowiednią wiedzę, a wiemy przecież, jak to jest nadużywane. Dlatego te zmiany powinniśmy wprowadzić szybko, uszczelniając system sprzedaży. Ale boję się, że na fali tego nieszczęścia i histerii, która z tym została związana, może się okazać, że będzie jakiś zmasowany atak na stosowanie środków ochrony roślin, co byłoby wielkim nieszczęściem nie tylko dla polskiego, ale również europejskiego rolnictwa.</u>
<u xml:id="u-1.26" who="#JanKrzysztofArdanowski">Traktujmy je jak lekarstwa dla roślin, jak preparaty, które pomagają rolnikom, ale oczywiście, co jest całkowicie dla mnie jasne, muszą być stosowane mądrze i pod kontrolą, przez ludzi, którzy wiedzą, jak to czynić.</u>
<u xml:id="u-1.27" who="#PiotrGłowski">Pan poseł Dolata.</u>
<u xml:id="u-1.28" who="#ZbigniewDolata">Będę kontynuował myśl, którą wypowiedziałem wczoraj podczas posiedzenia dotyczącego rolnictwa ekologicznego. Dzisiaj w polskich mediach pojawiły się informacje o wynikach badań amerykańskich naukowców z Arizona State University, którzy dowiedli, że glifosat powoduje trwałe uszkodzenia mózgu. Już nie tylko długotrwała ekspozycja na ten środek powoduje nowotwory, ale okazuje się, że nawet krótkotrwała ekspozycja powoduje trwałe uszkodzenia mózgu, stany zapalne, różne stany neurodegeneracyjne, niezwykle wręcz groźne skutki. Te skutki nie ustają, negatywne skutki zdrowotne nie ustępują nawet jeśli – tak jak powiedziałem – ekspozycja była krótkotrwała i ustąpiła.</u>
<u xml:id="u-1.29" who="#ZbigniewDolata">W Polsce mamy 92 zarejestrowane preparaty, które zawierają glifosat. Nie widać szczególnej refleksji w związku z pojawiającymi się właśnie alarmistycznymi wynikami badań. Mówi się o dawkach bezpiecznych. Nawet wczoraj jeden z przedstawicieli rolników powiedział: „Oczywiście glifosat do zasuszania roślin to nie, natomiast do ochrony roślin – jak najbardziej”. To jest po prostu nieporozumienie, bo oczywiście jest większa ilość tego środka i jego metabolitów, jeśli zostaje on użyty do zasuszania rośliny, natomiast to nie oznacza, że zastosowanie go jako środka ochrony roślin tego śladu nie pozostawia. Oczywiście, że pozostawia.</u>
<u xml:id="u-1.30" who="#ZbigniewDolata">Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska zakwestionowała tzw. bezpieczne limity. Bardzo często mówimy: „Dobrze, jeśli jest coś dopuszczone, to znaczy, że OK, możemy to stosować”. Tylko że ktoś kiedyś wykonał jakieś badanie, uznał, że dana ilość tego środka jest dopuszczalna i na tym się skończyło. Natomiast nie uwzględniają…</u>
<u xml:id="u-1.31" who="#ZbigniewDolata">Dobrze, doskonale. Za chwilę. Proszę nie przerywać.</u>
<u xml:id="u-1.32" who="#ZbigniewDolata">Ale oczywiście kraje Mercosuru stosują. Tak, oczywiście. Na Ukrainie też się stosuje. Ale czy to oznacza, że skoro gdzieś stosują, to… Niech pan nie polemizuje teraz ze mną, bo tak się nie da. To nie oznacza, że my mamy powiedzieć: „OK, skoro inni stosują, to trujmy się dalej”.</u>
<u xml:id="u-1.33" who="#ZbigniewDolata">Pamiętacie państwo, mówiłem o azbeście, ale przecież jest jeszcze lepszy przykład: azotox, DDT, różnie go nazywano, który też przez lata stosowano. Dzieciom sypano na główkę, bo działał dobrze w zwalczaniu wszawicy. Przez lata stosowano ten środek i wszyscy pewnie pozostałości tego środka jeszcze w sobie nosimy, w każdym razie ci, którzy pamiętają stosowanie tego środka. Ja pamiętam, mam 59 lat, więc pamiętam.</u>
<u xml:id="u-1.34" who="#ZbigniewDolata">Dzisiaj mamy taką sytuację, że stosujemy glifosat i mówimy: „OK, jakoś to będzie”. Nie, nie będzie jakoś. Naprawdę nie jest dla mnie żadnym argumentem, że nie ma środków zastępczych. Trudno. Jeśli żywność ma nas zabijać, to przepraszam bardzo, dlaczego mamy się na to godzić jako konsumenci? Najbardziej narażeni na działanie tych środków, i to też wynika z badań, są sami rolnicy.</u>
<u xml:id="u-1.35" who="#ZbigniewDolata">Więc jeszcze raz apeluję, nie ma chyba kierownictwa ministerstwa, ale jest silna reprezentacja, więc mam nadzieję, że dotrze to do pana ministra Siekierskiego i do całego rządu. Trzeba reagować na wyniki badań. Jeśli te wyniki wskazują na to, że zabijamy się na własne życzenie, to trzeba stanąć na głowie i w okresie, kiedy będziemy mieli prezydencję, doprowadzić do tego, żeby zakazać stosowania glifosatu w całej Unii Europejskiej. Nie namawiam do tego, żebyśmy tak zrobili tylko w Polsce, bo to będzie bezsensowne, bo przyjadą produkty żywnościowe z Francji, z Niemiec, z Danii z tymi poziomami, które są szkodliwe, i oczywiście niczego to nie przyniesie. Natomiast jeśli wprowadzimy to w całej UE i jednocześnie zabezpieczymy się przed tym, o czym mówił siedzący naprzeciwko mnie pan, czyli przed napływem skażonej żywności z krajów Mercosuru, z Ukrainy itd., z tych wszystkich miejsc, gdzie o to się nie dba, to wtedy zrobimy coś dobrego dla nas wszystkich.</u>
<u xml:id="u-1.36" who="#ZbigniewDolata">Jak bodajże dwa lata temu przebadano posłów do Parlamentu Europejskiego, nie było jednego, w którego organizmie nie wykryto by glifosatu. Nie było jednego z europosłów, przecież to jest po prostu szokujące. A my walczymy ze śladem węglowym. Zainspirowali to ci, którzy robią gigantyczne biznesy na tych autentycznie toksycznych środkach ochrony roślin, zainspirowali media, tych wszystkich fanatyków klimatycznych, którzy opowiadają, przepraszam, bzdury kompletne o szkodliwości CO2. A CO2 jest gazem życia, natomiast nic… Tak, CO2 jest gazem życia.</u>
<u xml:id="u-1.37" who="#ZbigniewDolata">Apeluję jeszcze raz: do priorytetów prezydencji proszę wpisać wycofanie stosowania na terenie Unii Europejskiej glifosatu.</u>
<u xml:id="u-1.38" who="#PiotrGłowski">Pan poseł Kapinos nie mógł się już doczekać.</u>
<u xml:id="u-1.39" who="#FryderykSylwesterKapinos">Wczoraj rozmawialiśmy na temat ekologii, o ile należałoby zwiększyć wielkość środków, żeby to rolnictwo ekologiczne było rozwijane i dwukrotnie zwiększone do 2030 r., podobnie zresztą jak i przetwórstwo. W zupełności zgadzam się z panią minister Anną Gembicką na temat przyspieszania umowy z Mercosur. Mam pytanie, żebyśmy pozyskali taką wiedzę. Ile i jakie środki ochrony roślin stosuje się w krajach Ameryki Południowej, które są tam skupione? Jakie są pozostałości środków ochrony roślin w żywności? To jest ważne, żeby społeczeństwo polskie wiedziało, ile tych środków i jakie te środki są dodawane do żywności i stosowane do ochrony roślin.</u>
<u xml:id="u-1.40" who="#FryderykSylwesterKapinos">Następna sprawa. Czy nie warto byłoby się zastanowić nad kampanią społeczną? Rolnicy mają wiedzę, jak postępować w przypadku środków ochrony roślin, całej chemii, którą stosują, ale dużo jest działkowiczów, którzy naprawdę nie mają takiej wiedzy. Należałoby tę informację, taką kampanię społeczną przygotować. Jeżeli chcemy, żeby nie było zatruć, to musimy informować o zagrożeniach wynikających z nieodpowiedniego stosowania, ale też i nieodpowiedniego przechowywania i dostępności dla dzieci.</u>
<u xml:id="u-1.41" who="#FryderykSylwesterKapinos">Mam pytanie takie, ponieważ podana była informacja, że zatruło się 200 czy 500 osób, ile było wśród nich dzieci? Czy mamy taką wiedzę, ile dzieci zatruło się tymi środkami? Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.42" who="#PiotrGłowski">Pani posłanka Lisowska.</u>
<u xml:id="u-1.43" who="#BożenaLisowska">Panie przewodniczący, mam pytanie do dzisiejszych gości, szczególnie do nadzoru Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. W przedstawionej informacji przytaczają państwo, że zarówno w obszarze obrotu, jak i stosowania środków ochrony roślin przeprowadziliście państwo tysiące kontroli.</u>
<u xml:id="u-1.44" who="#BożenaLisowska">Niestety z tego raportu nic dla nas członków Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie wynika. Nie wiemy, co było przedmiotem kontroli, jakie państwo napotkaliście nieprawidłowości, ile tych nieprawidłowości stwierdziliście, jakie przekroczenia, co najczęściej się w tych państwa kontrolach powtarzało, co jest niezgodne z wytycznymi, z prawem, jeżeli chodzi o te zakresy. W kwestii stosowania środków ochrony roślin w miejscach produkcji rolnej, leśnej, miejscach fumigacji i zaprawiania materiału siewnego oraz na innych terenach także przeprowadzono 21 tys. kontroli. Ale żebyśmy my mogli… Jako doradcy, jako osoby, które mają wspierać funkcjonowanie ministerstwa, ale także rozwijać rolnictwo, musimy precyzyjnie wiedzieć, co państwo sugerują na podstawie tych kontroli.</u>
<u xml:id="u-1.45" who="#BożenaLisowska">Na przykład mnie interesują szczególnie dwa obszary. To znaczy kontrole w zakresie pozostałości środków ochrony roślin w produktach roślinnych pochodzących bezpośrednio z produkcji pierwotnej. Przeprowadziliście państwo 3700 próbek. Ile z tych próbek wykazało rażące naruszenia, przekroczenia dopuszczalnych norm, pozostałości, które mogą mieć wpływ na życie zwierząt i życie ludzi?</u>
<u xml:id="u-1.46" who="#BożenaLisowska">Szanowni państwo, w kontekście tych badań, czyli nieprawidłowości stosowania oraz nadmiernego stosowania środków ochrony roślin, w tym pestycydów i zapraw nasiennych, chciałabym dopytać, czy mieliście państwo zgłoszenia do kontroli w obszarach, w których wystąpiły zjawiska masowego ginięcia pszczół? Jak wiemy, nadmierna chemizacja, przy czym przede wszystkim nierespektowanie reguł w procedurach zarówno stosowania, jak i nadużywanie środków ochrony, niestety przyczynia się do masowego ginięcia pszczół.</u>
<u xml:id="u-1.47" who="#BożenaLisowska">W tym kontekście, szanowni państwo, jest dużo pytań. Bardzo proszę o precyzyjny raport z poszczególnych obszarów państwa kontroli, szczególnie z uwzględnieniem właśnie ryzyk dla zdrowia i życia zwierząt, które później żywią się takimi paszami, roślinami, nasionami, oraz ludzi, którzy, jak moi poprzednicy mówili, cierpią na różnego rodzaju schorzenia.</u>
<u xml:id="u-1.48" who="#BożenaLisowska">Myślę, że rolą Państwowej Inspekcji jest wskazywanie tzw. wąskich gardeł w poszczególnych obszarach kontrolnych, tak abyśmy mogli wyciągać wnioski na przyszłość. Być może państwo zasugerują, że państwa potencjał, jeżeli chodzi o sprawowanie nadzoru, jest niewystarczający. Być może państwo wskażecie, że w niektórych sferach należałoby może wzmocnić kontroling czy edukację lub w jakiś inny sposób działać na rzecz tego, aby te nieprawidłowości ograniczać.</u>
<u xml:id="u-1.49" who="#BożenaLisowska">Będę bardzo wdzięczna za przesłanie odpowiedzi na ręce pana przewodniczącego, ale także do mojego osobistego wglądu i przeanalizowanie kontroli pod tym kątem, także pszczół, które – jak wiemy – odpowiadają za zapylenie 30% naszych upraw. Bez nich nie będziemy w stanie intensyfikować ani rozwijać obszarów rolnych.</u>
<u xml:id="u-1.50" who="#PiotrGłowski">Poseł Kaczmarczyk.</u>
<u xml:id="u-1.51" who="#NorbertJakubKaczmarczyk">Szanowny panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, myślę, że trzeba by zadać pytanie, na jakich warunkach funkcjonują polscy i europejscy rolnicy w kontekście całego rynku rolnego powiązanego z rynkiem wschodnim, ukraińskim, krajami Mercosur oraz Stanami Zjednoczonymi. Pan poseł mówił o tych badaniach, natomiast warto wskazać to, że glifosat, o którym tak dużo rozmawiamy, mówimy o tym, że powinien być ograniczany…</u>
<u xml:id="u-1.52" who="#NorbertJakubKaczmarczyk">Zastanówmy się, jak tym państwom… Są państwa, które na przykład mogą używać roślin genetycznie modyfikowanych, połączenie glifosatu i roślin genetycznie modyfikowanych daje świetny wynik ekonomiczny. Tego nie może robić Polska, tego nie może robić Europa. Żebyście państwo zrozumieli, nie jestem za tym, żeby bronić tych środków ochrony roślin, żebyśmy funkcjonowali tak jak Ukraina, tak jak kraje Mercosur czy Stany Zjednoczone. Chciałbym po prostu, żeby polski i europejski rolnik działał na równych zasadach. Bo jeżeli mamy dbać o zdrowie, to – tak jak w przypadku emisyjności – nie może być tak, że o zdrowie będzie dbać Europa, jednocześnie niszcząc europejskie i polskie rolnictwo. Inne państwa, wprowadzając legalnie swój towar do Europy, do Polski, niszczą rolnictwo polskie, europejskie.</u>
<u xml:id="u-1.53" who="#NorbertJakubKaczmarczyk">Jaki jest wynik ekonomiczny polskiego producenta, jeśli producent z tych państw, gdzie można stosować GMO plus glifosat… Tam tak naprawdę mają jeden zabieg. Wjeżdżają, sieją, później jeden zabieg powschodowy glifosatem i święto, wszystko jest w porządku, uprawa jest utrzymana. A polski rolnik musi kilkukrotnie wjeżdżać na pole swoim sprzętem, a potem go krytykujemy, że za często wjeżdża opryskiwaczem i za często używa środków ochrony roślin. To jest paranoja. Tamci rolnicy stosują często jeden zabieg, a my poprzez to, że cały czas jest problem z zachwaszczeniem, musimy te zabiegi wykonać kilkukrotnie, przez to mamy mniej pieniędzy w portfelu. Jednocześnie Europa, Polska, państwa Unii Europejskie ściągają zboża i inne, chociażby śrutę sojową, z krajów Ameryki Północnej, Ameryki Południowej i Ukrainy. Używamy tego w paszach. Odpowiedzmy sobie, co my tak naprawdę spożywamy w Polsce i w Europie, jeśli miliony ton wjeżdżają do Europy i do Polski z tych państw, w których produkuje się na GMO i glifosacie.</u>
<u xml:id="u-1.54" who="#NorbertJakubKaczmarczyk">Konkludując, jeśli mamy wchodzić w zdrową żywność, to na pewno nie w ten sposób, żeby proponować, tak jak państwo proponowali – ministerstwo, Platforma Obywatelska bodaj – poprawkę odnośnie do dopłat do ubezpieczeń roślin bobowatych, a finalnie okazuje się, że nie ma na to pieniędzy i wycofujecie się państwo z tej poprawki. Tymczasem rolnicy – jest taka prognoza – prawdopodobnie przekroczą, daj, Panie Boże, ponad 100 tys. ha soi w Polsce w przyszłym roku. To z czym ci rolnicy mają wyjść, jeśli nie będzie dopłaty do ubezpieczeń w tym zakresie? Jeżeli mamy wchodzić w inne uprawy, mamy budować bezpieczeństwo żywnościowe i nie ściągać śruty GMO plus glifosatu z zagranicy, to pomóżmy tym rolnikom, dajmy im na to ubezpieczenia. A tu okazuje się, że nie ma na to pieniędzy. To jest hipokryzja.</u>
<u xml:id="u-1.55" who="#NorbertJakubKaczmarczyk">Odcinamy sobie kolejne kończyny, mówiąc, że będziemy produkować zdrowo, a finalnie – przyjrzyjcie się państwo – ilu jest aktywnych rolników w Polsce, aktywnych, nie ubezpieczonych w KRUS. Cała mitologia o naszym dzieciństwie i pamięci o rodzinnym gospodarstwie. To jest piękny sen, do którego być może już nie wrócimy, bo jako Europa i jako Polska wykończyliśmy rolnictwo poprzez takie ślepe zapatrywanie na to, że mamy chronić, a jednocześnie sobie sprowadzamy zagranicę i teraz Mercosur, Ukrainę na preferencyjnych warunkach. Przecież to nas rozjedzie totalnie.</u>
<u xml:id="u-1.56" who="#NorbertJakubKaczmarczyk">Nie dywagujmy więc, nie rozmawiajmy o ochronie zdrowia, jeśli nie zabezpieczymy swojego rynku. Czyli albo oni produkują tak jak my, wtedy mają nasz rynek, albo my produkujemy tak jak oni, żeby utrzymać konkurencyjność. Nie ma innego wyjścia z tej sytuacji, więc to jest takie czcze gadanie. Jak to rolnicy oglądają, to na pewno cieszą się bardzo, że jeszcze bardziej im ograniczymy i już nie będą dokładać 1 tys. zł czy 2 tys. zł do hektara uprawy kukurydzy, tylko będą dopłacać 5 tys. zł. Kiedy skończy się ten chocholi taniec i nasze dywagacje na temat zdrowia? Tak naprawdę zdrowie będzie wtedy, kiedy zabezpieczymy rynek. Na razie rynek jest dziurawy, a przez to niekonkurencyjny i przez to niszczone jest polskie i europejskie rolnictwo. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.57" who="#PiotrGłowski">Poseł Rzepa.</u>
<u xml:id="u-1.58" who="#JarosławRzepa">Szanowni państwo, muszę zdecydowanie stanąć po stronie Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa, jak również rolników. Szanowni państwo, ci, którzy wiedzą, jak wyglądają procedury związane z kupnem, stosowaniem, ewidencjonowaniem, kontrolowaniem, to dokładnie wiedzą, że to jest bardzo skrupulatna rzecz. Każdy rolnik, który chce kupić albo stosować, musi przejść odpowiednie szkolenie kończące się zaświadczeniem. Każdy rolnik chce produkować naturalną żywność, zdrową żywność, bo wie o tym, że konsument tego oczekuje.</u>
<u xml:id="u-1.59" who="#JarosławRzepa">Szanowni państwo, jeżeli chodzi o pszczoły, to ich pogłowie w ostatnich latach w Polsce drastycznie się zwiększyło. Nie mówcie państwo o tych niesamowitych wymarciach, bo oczywiście zdarzają się nieprawidłowości, ale skala jest naprawdę niewielka. Polski Związek Pszczelarski współpracuje z rolnikami, są wzajemnie od siebie uzależnieni, ale też wzajemnie od siebie korzystają, szanowni państwo, to trzeba jasno wskazać. Nie ma, myślę, jakiekolwiek wskazywania, że rolnicy robią coś w sposób niewłaściwy.</u>
<u xml:id="u-1.60" who="#JarosławRzepa">To, co obserwujemy w ostatnich latach w Unii Europejskiej, to tak naprawdę spadek konkurencyjności albo ograniczenie konkurencyjności produktywności naszego rolnictwa poprzez choćby ograniczenie liczby substancji czynnych, które są stosowane. Rolnicy często mówią: Nie mamy czym albo musimy pryskać czymś, co jest o wiele mniej skuteczne, i niestety pryskać więcej razy aniżeli jeden środek, który był stosowany wcześniej. A poza tym w Unii Europejskiej mamy trochę różne standardy.</u>
<u xml:id="u-1.61" who="#JarosławRzepa">Trzeba zdecydowanie powiedzieć, szanowni państwo, że weszliśmy w wiele monokultur. Rolnictwo zmieniło środowisko. Te monokultury powodują, że niestety ochrona jest zdecydowanie trudniejsza i wymaga stosowania środków. Dlatego na przykład będę zdecydowanie bronił rolników, którzy są świadomi tego, co robią, wiedzą, co robią. A jak to robić? Bo wiedzą, że produkują żywność. Inspekcja Ochrony Roślin, szanowni państwo, wykonuje to naprawdę bardzo dobrze.</u>
<u xml:id="u-1.62" who="#JarosławRzepa">To, z czym mógłbym się zgodzić, szanowni państwo, po tej ostatniej sytuacji związanej z tymi zatruciami – niestety trzeba to wyrzucić z internetu. Jeżeli w internecie wystarczy oświadczenie, że się ma zaświadczenie, to sorry, nie, tak być nie może. Każdy, kto przyjeżdża, musi się okazać, państwo kontrolujący, jeżeli chodzi o inspekcję, wymagacie tego. A tutaj co? Ktoś oświadcza? Oczywiście można powiedzieć, że poświadcza nieprawdę i może być ścigany przez prokuraturę, tylko ja życzę powodzenia w tym wszystkim. Dlatego też wydaje mi się, szanowni państwo, że w tej ekologizacji naszego życia nie zabrnijmy za daleko, bo na końcu…</u>
<u xml:id="u-1.63" who="#JarosławRzepa">Zgodzę się, że chciałoby się więcej rolnictwa ekologicznego, ale, szanowni państwo, niestety tylko produkcja konwencjonalna zapewnia nam dzisiaj wyżywienie i bezpieczeństwo żywnościowe. Takie są fakty. Dlatego, szanowni państwo, jeszcze raz to powiem: naprawdę szanujmy rolników za to, co robią, wiedzą, co robią, szanujmy inspekcję, a Unii Europejskiej wskazujmy, że kierunki do ograniczania produktywności i konkurencyjności niekoniecznie są dobre. A jeżeli już tak bardzo mocno chcemy w to iść, to wszystko to, co powinno wjeżdżać do Polski, Unii Europejskiej powinno mieć takie same standardy, jak produkowana w Europie żywność. Wtedy możemy się z tym… Inaczej jesteśmy, droga Unio Europejska, hipokrytami. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.64" who="#PiotrGłowski">Poseł Choma.</u>
<u xml:id="u-1.65" who="#KazimierzBogusławChoma">Moje pytanie dotyczy tego, jak intensyfikacja działań kontrolnych przekłada się na skuteczność działań, które ograniczają później takie zagrożenia. Zwiększyć kontrolę można nawet i wielokrotnie, ale czy jest również wprowadzona ewaluacja tych działań, czyli stwierdzenie, jeśli zwiększam kontrolę… Może nie chodzi o to, żeby zwiększyć dziesięć razy, tylko zrobić je sensownie, tak żeby one dawały efekt. Dlatego z jednej strony prosiłbym o informację, na czym polega ta intensyfikacja, czyli ile w ostatnich latach… Jaki jest wzrost częstotliwości kontroli? Czy jest analizowana skuteczność tych działań pod kątem zwiększenia czy zmniejszenia liczby zatruć wynikających z używania tych środków? Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.66" who="#PiotrGłowski">Pan przewodniczący poseł Plocke.</u>
<u xml:id="u-1.67" who="#KazimierzPlocke">Panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, panie dyrektorze, mam jedno pytanie i jedno stwierdzenie. Pytanie kieruję do pana dyrektora, a myślę, że również do ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Czy resort projektuje zmiany przepisów ustawowych w zakresie stosowania środków ochrony roślin, bazując na dotychczasowych doświadczeniach i badaniach naukowych, które są prowadzone w różnych instytutach na terenie Polski, a myślę, że i w Unii Europejskiej? To jest o tyle istotne, że chcielibyśmy wiedzieć, czy rzeczywiście te przepisy, które dotychczas obowiązują, będą kontynuowane, czy będą jeszcze inne rozwiązania? Czy przepisy w zakresie produkcji, dystrybucji, wprowadzania na rynek, stosowania tychże środków będą zaostrzone? Myślę, że to też jest istotne, żeby ten sektor czy tę branżę też oczywiście ucywilizować i dostosować ją do obecnie istniejących warunków i potrzeb.</u>
<u xml:id="u-1.68" who="#KazimierzPlocke">Kwestia druga dotycząca stosowania glifosatu. Dobrze, że kolega Dolata walczy o to, żeby tego środka nie było. Przypomnę, że przez ostatnich kilkanaście lat rozmawialiśmy o glifosacie na posiedzeniach Komisji. Oczywiście ta dyskusja zakończyła się tylko dyskusją. Nie było żadnych wniosków, nie było działań. Mało tego, z posiadanych informacji wynika, że Komisja Europejska przedłużyła możliwość stosowania glifosatu o kolejnych dziesięć lat. Warto o tym pamiętać. Wydaje mi się, że w tym względzie głos praktyków rolników z Polski będzie ważny, ale obawiam się, że ta decyzja zostanie utrzymana. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.69" who="#PiotrGłowski">Padło wiele pytań. Proszę pana dyrektora o odniesienie się do nich.</u>
<u xml:id="u-1.70" who="#KrzysztofSmaczyński">Rozpocznę od pana przewodniczącego posła Kazimierza Plocke. W Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju trwają prace nad zmianą legislacji w zakresie nabywania i stosowania środków ochrony roślin. Oczywiście jest to w jakimś sensie również rezultat tych działań, tych tragicznych działań, z którymi mieliśmy wcześniej do czynienia. Dbamy o to, żebyśmy zapewnili tak naprawdę proporcjonalną legislację.</u>
<u xml:id="u-1.71" who="#KrzysztofSmaczyński">Padały również zdania innych posłów w tym zakresie, chyba pana posła Ardanowskiego wcześniej, aby tę legislację zaproponować w taki sposób, aby ona trafiała najbardziej w potrzeby i oczekiwania. Rzeczywiście zmiana legislacyjna będzie szczególnie nakierowana na takie dwa obszary. Pierwszy obszar to są preparaty do fumigacji, głównie oparte na fosforku, bo to są de facto… Można je uznać nawet gazy bojowe w niektórych zastosowaniach. Rzeczywiście będziemy mieli do czynienia z ograniczeniami, które będą dotyczyły sprzedaży internetowej, zakupu wyłącznie dla profesjonalistów, zakupu, który będzie potwierdzony szkoleniem, co już istnieje, ale z dodatkowym wzmocnieniem – zakupu, który będzie również potwierdzony fakturą. Chodzi o to, aby mieć wyraźną informację, kto może kupić i kto tak naprawdę kupił. To jest pierwsza część legislacji, panie pośle.</u>
<u xml:id="u-1.72" who="#KrzysztofSmaczyński">Druga część legislacji, do której zmierzamy, to jest legislacja w zakresie w ogóle zakupu w internecie również innych środków ochrony roślin. Chcemy, aby pewien kanał komunikacji, takiej sprzedażowej, czyli dostawy do paczkomatów, dostawy do miejsc, w których jest żywność lub inne produkty spożywcze, kanał dystrybucji, był wyłączony. To nie jest tak, że rolnicy nie będą mogli kupować środków ochrony roślin za pomocą sprzedaży na odległość. Dalej będą to mogli robić, natomiast dostawy będą realizowane tylko do ich gospodarstwa, nie do innych miejsc. W ogólnym zarysie tak będzie wyglądało przedłożenie rządowe w tym zakresie.</u>
<u xml:id="u-1.73" who="#KrzysztofSmaczyński">Pani poseł Gembicka, pan poseł Kapinos i jeszcze inne głosy wspominały o sprawie Mercosuru. W tej kwestii sytuacja jest jasna: i minister rolnictwa, i polski rząd wspólnie z innymi w Europie, chociażby z Francuzami, są przeciwni tej umowie. Rolnicy też są jej przeciwni. W szczegółach oczywiście tu głównie chodzi o konkurencyjność i nierówne środki, jakie mamy w tych dwóch miejscach w zakresie produkcji. Różnimy się ok. kilkudziesięcioma substancjami, od 60 do 80, bo to się zmienia oczywiście w czasie. Przypomnę tylko jeden środek ochrony roślin, bo było pytanie, jakie środki są stosowane w krajach Mercosuru – ciągle jest tam stosowana atrazyna. Ci, którzy znają ten środek, to wiedzą, jaką ma historię i jak dawno był wycofany w Europie. Lista substancji w krajach Mercosuru jest dłuższa od naszej, są to głównie środki, które zostały wycofane w Europie.</u>
<u xml:id="u-1.74" who="#KrzysztofSmaczyński">Pan poseł Dolata poruszył sprawy bezpieczeństwa. Pragnę zwrócić uwagę, że w Europie zgodnie z rozporządzeniem 1007 mamy system, zgodnie z którym na poziomie unijnym, na poziomie Komisji Europejskiej, wykorzystując wyspecjalizowany urząd, jakim jest Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, dokonuje się oceny substancji aktywnych. Dopuszcza się je na określony czas. One nie są na zawsze, dopuszcza się je na dziesięć lat. Po tym okresie bada się je ponownie w oparciu również o nowy stan wiedzy, jaki nastąpił w tym zakresie. Można więc śmiało powiedzieć, że w Europie mamy jedne z najbardziej rygorystycznych zasad dotyczących dopuszczenia substancji aktywnych na rynek.</u>
<u xml:id="u-1.75" who="#KrzysztofSmaczyński">Pani poseł Lisowska, naprzeciwko, zadała dużo bardzo szczegółowych pytań. Jeżeli możemy przyjąć taką formułę, to udzielimy odpowiedzi na piśmie, a gdyby pani poseł zgodziła się na takie rozwiązanie, to odpowiedź byłaby w marcu i zawierałaby również informacje z roku 2024. Siłą rzeczy, jeżeli nie, to będzie do roku poprzedniego, a jesteśmy dziś na końcu roku 2024. Mogę tak z informacji, które mamy przed sobą, podać, że w rok 2022 przeprowadzono 21 tys. kontroli. Liczba nieprawidłowości – 1316, mandatów – 1003, wnioski do sądu – 17. Wiem, że to nie jest odpowiedź na to pytanie, ale udzielimy odpowiedzi na piśmie.</u>
<u xml:id="u-1.76" who="#KrzysztofSmaczyński">Pan poseł Choma zapytał o punkt dziewiąty. O odpowiedź w tym zakresie poproszę moich kolegów z Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Proszę, pani dyrektor.</u>
<u xml:id="u-1.77" who="#TomaszŁączyński">Panie przewodniczący, szanowna Komisjo, poproszę panią dyrektor. Ma akurat dane na ten temat. Tak że tak bardziej precyzyjnie by przedstawiła, jak to wygląda. Bardzo proszę, pani dyrektor.</u>
<u xml:id="u-1.78" who="#JoannaTumińska">Szanowny panie przewodniczący, szanowna Komisjo, jeśli chodzi o nadzór Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin nad obszarem środków ochrony roślin, jest to oczywiście kontrola obrotu i kontrola stosowania środków ochrony roślin. Ale oczywiście mówiąc o kontroli obrotu, mówię też o kontroli produkcji środków ochrony roślin, przemieszczania, kontroli importu. Więc ten nadzór jest bardzo szeroki i oczywiście ma szereg aspektów, w trakcie których prowadzimy kontrolę. Bierzemy pod uwagę szereg aspektów: to, czy dystrybutorzy przestrzegają przepisów prawa, czy środki ochrony roślin są odpowiedniej jakości, ponieważ prowadzimy też kontrolę jakości środków ochrony roślin, jak również to, co ostatnio tak mocno wybrzmiało, czyli czy dystrybutorzy środków ochrony roślin rzeczywiście sprzedają środki wyłącznie osobom uprawnionym, jeżeli mówimy o środkach przeznaczonych dla profesjonalistów. Prowadzimy rocznie około 4 tys. kontroli. Do tego dochodzą kontrole stosowania środków ochrony roślin. To jest cały aspekt rzeczy, które bierzemy pod uwagę.</u>
<u xml:id="u-1.79" who="#JoannaTumińska">Jeśli chodzi o działania w kontekście stosowania czy zakupów fumigantów, te środki, o których dzisiaj też tak jest głośno, jeżeli mówimy o ich rejestracji – one są zarejestrowane do stosowania w silosach do zwalczania szkodników zbóż, różnych takich materiałów zbożowych w przechowalnictwie. Absolutnie nie są dopuszczone do stosowania do zwalczania gryzoni. To, co miało miejsce, to było zastosowanie środka niezgodnie z przeznaczeniem.</u>
<u xml:id="u-1.80" who="#JoannaTumińska">Mieliśmy pewne sygnały dotyczące dokonywania sprzedaży przez dystrybutorów osobom nieuprawnionym. W związku z otrzymywanymi sygnałami już w kwietniu tego roku wprowadziliśmy ukierunkowane kontrole w celu sprawdzenia, czy dystrybutorzy przestrzegają obowiązku sprzedaży tego rodzaju preparatów wyłącznie osobom, które mają uprawnienia. Innymi słowy, czy weryfikują uprawnienia w trakcie dokonywanej sprzedaży. Niestety informacje, które uzyskaliśmy, potwierdziły się.</u>
<u xml:id="u-1.81" who="#JoannaTumińska">Już w okresie wiosennym – właściwie mówię o okresie do listopada, do tych tragicznych wydarzeń – przeprowadziliśmy prawie 900 kontroli. Często docieraliśmy do osób, które nabyły preparaty, tylko dzięki temu, że w niektórych przypadkach były faktury, a w niektórych przypadkach – co miało miejsce w sprzedaży internetowej – mieliśmy adresy wysyłki. Niestety jest pewien problem też w tym aspekcie, ponieważ nie ma pełnej identyfikowalności sprzedawanych środków ochrony roślin. To znaczy, jeżeli dystrybutor sprzedaje, a nie sprzedaje tego zawsze na fakturę, tylko często jest to paragon, nie mamy wiedzy, do kogo jest to sprzedawane. W związku z tym jako inspekcja mamy bardzo ograniczoną możliwość weryfikacji tego obowiązku dystrybutora. Ale dzięki temu, co było sprzedawane przez internet, udało się dotrzeć prawie do 700 osób, które nabyły preparaty tego rodzaju. W większości okazywało się, że rzeczywiście kupili to amatorzy, działkowcy, nieprofesjonaliści.</u>
<u xml:id="u-1.82" who="#JoannaTumińska">Oczywiście w odniesieniu do tamtych działań były też wystawiane mandaty. W tamtym okresie były też wydane cztery zakazy wykonywania działalności gospodarczej. Po tych tragicznych wydarzeniach zintensyfikowaliśmy kontrolę. Właściwie teraz cały czas kontynuujemy to, co robiliśmy od kwietnia, ale oczywiście teraz w jeszcze bardziej wzmożony sposób. Więc zarówno są to kontrole dystrybucji, jak i trafiamy cały czas do tych użytkowników, do których mamy po prostu możliwość dotarcia, żeby zweryfikować, czy osoby, które nabyły te środki, nabyły je w sposób prawidłowy.</u>
<u xml:id="u-1.83" who="#JoannaTumińska">Dalej stwierdzamy nieprawidłowości. Tylko w okresie listopada – w odniesieniu do tych kontroli, które były przeprowadzone – stwierdzamy około 40% nieprawidłowości. Tak to wygląda. Oczywiście w dalszym ciągu są wszczynane postępowania administracyjne i jeżeli jest taka potrzeba i taka zasadność, to są informowane organy ścigania. Więc jak najbardziej te działania prowadzimy, bo jest taka potrzeba.</u>
<u xml:id="u-1.84" who="#JoannaTumińska">Jeśli chodzi o pomoc dla tych użytkowników, którzy często kupili te środki, niekoniecznie mając pełną świadomość dotyczącą zagrożeń, zaoferowaliśmy wsparcie. Jeżeli ktoś będzie chciał oddać do utylizacji taki preparat, a niekoniecznie wie, gdzie udać się, w jaki sposób ma postępować, to też oferujemy… Takie komunikaty były zresztą, w jakimś zakresie to się dzieje. Te osoby mogą się do nas zwrócić, żebyśmy mogli wskazać najbliższy punkt, w którym taką utylizację można przeprowadzić, czyli oddać najczęściej do punktu selektywnej zbiórki odpadów.</u>
<u xml:id="u-1.85" who="#JoannaTumińska">Oczywiście w aspekcie tych wszystkich wydarzeń, oprócz działań kontrolnych, przestrzegamy odbiorców, wydawaliśmy sporo komunikatów. Generalnie myślę, że też konieczność zmiany przepisów, co wybrzmiało, jest niezbędna, po to żebyśmy mieli lepsze narzędzia w zakresie kontroli. Do tej pory rzeczywiście brakowało identyfikowalności, kto kupuje, brakowało możliwości pełnej weryfikacji uprawnień. To dotyczy wszystkich środków dla profesjonalistów. On był pewnym mankamentem i myślę, że też powodem, że to się zadziało, że taka sytuacja miała miejsce. Tak że dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.86" who="#PiotrGłowski">Na tym zamykam dyskusję.</u>
<u xml:id="u-1.87" who="#PiotrGłowski">Dobrze, dla panów otwieram jeszcze część dyskusyjną i mam prośbę, ponieważ posłowie potrafili się zmieścić w trzech minutach, żebyście też zmieścili się w trzech minutach. Znam pana możliwości. Dam panu znak po trzech minutach i bardzo bym prosił wtedy do tzw. brzegu. Proszę się przedstawić.</u>
<u xml:id="u-1.88" who="#ZdzisławŁuba">Panie przewodniczący, panie posłanki, panowie posłowie i ministerstwo, szkoda, że nie ma pana ministra, chociaż jeden by się przydał w takiej sytuacji.</u>
<u xml:id="u-1.89" who="#ZdzisławŁuba">Proszę państwa, jak chodzi o stosowanie oprysków, to dziękujemy, że jest kontrola, ale my jesteśmy w samokontroli. Znają państwo sytuację, gdzie rolnik ma zapłacić 120 tys. zł kary za to, że ma produkcję trzody chlewnej, świń? Kiedy wiatr wiał w stronę sąsiadek, sąsiadów raz na dwa tygodnie, dostał karę. Ale wyobraźcie sobie państwo, że ten rolnik cały czas przebywa w tym pięknym zapachu. Jak sobie to wyobrażacie? Czy on dostanie odszkodowanie? Czy sąd mu „przysądzi” z budżetu państwa, z Ministerstwa Finansów jakieś pieniądze za to, że – nieładnie mówiąc – w tym smrodzie przebywa cały czas?</u>
<u xml:id="u-1.90" who="#ZdzisławŁuba">Jeśli chodzi o opryski, to mamy samokontrolę. Dobrze, że jest kontrola, bo musi być. Mamy samokontrolę. Jeśli będę opryskiwał źle, to ten oprysk zadziała na mnie. Sam na tym naprawdę… Tylko mam pytanie do państwa z ministerstwa i z ochrony środowiska, czy jesteście w stanie skontrolować firmę Bayer? Takie potężne firmy jesteście w stanie skontrolować? Raczej chyba nie.</u>
<u xml:id="u-1.91" who="#ZdzisławŁuba">To podam państwu przykład. Panie przewodniczący, przepraszam, że przedłużę. Zastosowałem oprysk posiewny na kukurydzę, miało być 0,03, a że kupiłem nowy opryskiwacz, na areale 8 ha wyszło, że było 0,05. Zadzwoniłem do przedstawiciela, od którego kupiłem. Mówi: „Wiesz co, dzwoń do Warszawy, do dyrekcji”. Zadzwoniłem do dyrektora i dyrektor pyta: „Czy pan chodzi do kościoła?”. Ja mówię, że chodzę. A on na to: „To módl się pan o deszcz, bo jak nie spadnie deszcz, to przy 0,05 nasiona, które wykiełkują, od razu obumrą”.</u>
<u xml:id="u-1.92" who="#ZdzisławŁuba">Wiecie państwo, co się stało? Owszem, modliłem się, deszcz popadał. Warto się modlić proszę państwa, warto się modlić. Ale chcę powiedzieć coś innego: za miesiąc, mimo prawie podwójnej dawki, zielsko zaczęło rosnąć. Szczęście, bo zadzwoniłem do tego, który mi sprzedał, i mówię: „Jak to jest, prawie podwójną dawkę dałem, a zielsko rośnie”. On na to: „O Jezu, dobra, to przyjedzie ktoś, kto to sprawdzi”. Przyjechał gość, który chodził po moim polu i po tych 8 ha. Z jednego brzegu zobaczył takie chwasty i mówi: „To za wcześnie pan pryskał”. Z drugiej strony pola poszedł i mówi: „O, wie pan co, tu za późno”. A to jedno pole i mówię, że jeden zabieg wykonałem, na con: „To za małą dawkę pan dał”. Jak już powiedział mi, że za małą dawkę…</u>
<u xml:id="u-1.93" who="#ZdzisławŁuba">Proszę państwa, na szczęście miałem telefon do tego pana dyrektora. Zadzwoniłem, mówię: „Wie pan co, jest u mnie gość i mówi, że ja…”. Nie, najpierw się przedstawiłem, czy mnie pamięta, co mówił mi o tym modleniu, na co padła odpowiedź: „Tak, zastanawiałem się, jak u pana to wyszło”. Mówię więc: „Owszem, modliłem się, deszcz popadał, ale zielsko też wyrosło”. A on: „O, choroba”. Proszę państwa, jak ten gość powiedział mi, że za małą dawkę dałem, zadzwoniłem. Ten pan dyrektor mnie pamiętał i powiedział: „Proszę dać go do telefonu”. Dałem go do telefonu i tamten gość, chociaż na polu, stanął na baczność.</u>
<u xml:id="u-1.94" who="#ZdzisławŁuba">Do czego zmierzam? Dostałem oprysk na to za darmo, żebym opryskał jeszcze raz. Opryskałem, proszę państwa, i wszystko zginęło. Trochę mi go zostało na przyszły rok. Opryskałem kawałeczek, super. Dzwonię i pytam, czy mogę taki oprysk dostać. Nie, w UE się już tego nie stosuje. Widzicie państwo? To, co mój poprzednik mówił, którego już nie ma – glifosat. Tak to wygląda. Nie chcemy stosować 100% tego glifosatu, ale musi być odrobina tego, żeby ten oprysk zadziałał. Dlatego pytam państwa, czy możecie kontrolować firmy, nie tylko nas, rolników, jakie dawki dają. W tym roku i moi koledzy musieliśmy kukurydzę pryskać trzy razy. A o co chodzi? Ano, żeby kasę z nas ściągnąć.</u>
<u xml:id="u-1.95" who="#ZdzisławŁuba">Jak mamy być konkurencyjni, co pan poseł mówi? Naprawdę, proszę państwa, jak mamy być konkurencyjni? Zrozumcie, nasi dziadkowie, pradziadkowie mówili, że na Ukrainę rzuca się zboże, a ono już wschodzi, jeszcze nie doleci do ziemi – tak tam rośnie. Tam wydajność jest dwa razy taka jak u nas. Stosowanie takich oprysków raz – wszystko ginie. Więc jak mamy być konkurencyjni? Jak staliśmy jako rolnicy na granicy…</u>
<u xml:id="u-1.96" who="#ZdzisławŁuba">Tam są wzięci… Proszę państwa, wszyscy o tym wiecie, 300–400 tys. ha. A czemu? Bo stosują opryski, których u nas się nie stosuje. Więc rozumiem, rozmawiajmy o zdrowej żywności, ale z racji tego, że większość konsumentów jest biednych, będą kupować tańszą żywność. A tańsza to nie znaczy, że zdrowa. Co z tego, że my zdrową… A z Mercosuru i z Ukrainy… Nie mam uprzedzenia do Ukrainy, tylko pytam: Jaką mamy konkurencyjność? My, rolnicy, wylatujemy z tego.</u>
<u xml:id="u-1.97" who="#ZdzisławŁuba">Wracam do tego, że mamy samokontrolę. Stosujemy takie dawki i takie ilości, sami to jemy i sami możemy się zatruć. Więc owszem, są przypadki jakieś, ale sporadyczne. Więc pan poseł dobrze mówił, że rolnicy wiedzą, co robią. Mamy szkolenia na opryski. Dobrze, dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.98" who="#PiotrGłowski">Pan Bolesław Borysiuk. Chyba nie przekręciłem nazwiska.</u>
<u xml:id="u-1.99" who="#BolesławBorysiuk">Panie przewodniczący, szanowni państwo, reprezentuję Związek Zawodowy Rolnictwa i Obszarów Wiejskich „Regiony”. który na przestrzeni ostatnich kilku lat przeszkolił w zakresie szeroko rozumianego BHP w rolnictwie prawie 600 rolników Lubelszczyzny dzięki dobrej współpracy z funduszem składkowym. Mówię o tym, ponieważ chcę wyrazić podziękowanie za podjęcie tego tematu na dzisiejszym posiedzeniu. Propozycja, by tematyka nie tylko BHP w kontekście stosowania środków ochrony roślin, ale generalnie BHP w rolnictwie wchodziła w tematykę posiedzeń Komisji…</u>
<u xml:id="u-1.100" who="#BolesławBorysiuk">Mówię to w kontekście ożywionego zainteresowania, które otrzymujemy od rolników, szkoleniem w zakresie działalności prewencyjnej w związku z wejściem w życie od 1 stycznia przyszłego roku art. 14 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego o stosowaniu mechanizmu warunkowości społecznej w zakresie BHP. Mówiąc krótko, rolnik boi się, że będzie karany odbieraniem mu dopłat od 3% do 15% w wyniku kontroli PIP i oczywiście Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wiecie państwo, to jest dopiero początek. Chcemy tylko powiedzieć, że działalność prewencyjna jest najtańszą inwestycją, jaką możemy wspólnymi siłami instytucji państwowych i działalności społecznej, również związków rolniczych, zawodowych czynić. To po pierwsze.</u>
<u xml:id="u-1.101" who="#BolesławBorysiuk">Po drugie, jako przewodniczący Komisji Prewencji i Rehabilitacji działającej w ramach Rady Rolników KRUS chcę bardzo serdecznie podziękować autorom tego materiału za po raz pierwszy od kilkunastu lat – jak biorę udział w pracach naszej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi – dostrzeżenie i docenienie ogromnej roli, jaką spełnia Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w zakresie właśnie BHP i działalności prewencyjnej. Państwo w tym dokumencie zawarliście wszystkie najważniejsze działania, jakie prowadzi KRUS w ramach działalności prewencyjnej. Chcę powiedzieć państwu – w komisji pracujemy w tym kierunku – że to jest ogromny potencjał kadrowy, ogromny, reprezentowany przez pracowników centralnych, ale głównie terenowe placówki powiatowe.</u>
<u xml:id="u-1.102" who="#BolesławBorysiuk">Ale jest jeden problem, proszę państwa. Budżet, jakim dysponuje KRUS na działalność, prewencyjną, wynosi w granicach 3 zł na jednego ubezpieczonego. Gdyby był trzykrotny wzrost – do 10 zł, to działalnością prewencyjną moglibyśmy objąć znacznie szersze środowiska, szczególnie młodego pokolenia, nauczycieli wiejskich, oczywiście szkoły wiejskie.</u>
<u xml:id="u-1.103" who="#BolesławBorysiuk">Oczywiście taką sugestią mógłbym zakończyć, poza jeszcze jedną uwagą. Otóż w tym materiale zabrakło opinii, którą powinny wyrazić rolnicze związki zawodowe, do których się nie zwrócono, żeby przedstawić nasze doświadczenie i nasze działanie w tym zakresie. Myślę, że na kolejnym etapie tej pracy będziemy się włączać. Uważam osobiście, że w realizacji tego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego – przekonacie się państwo – jeśli my nie podejmiemy, nie wejdziemy z szeroką ofertą z naszej strony… Widzę tu rolę kontrolerów funduszu składkowego, który ma środki na to. Z tego może się zrobić wielki temat polityczny, niepotrzebny. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.104" who="#PiotrGłowski">Proszę przedstawicieli ministerstwa… Tu jeszcze jeden głos?</u>
<u xml:id="u-1.105" who="#MarekDuszyński">Panie przewodniczący i szanowni posłowie, mój przedmówca ma rację, że rzeczywiście tych wypadków jest dużo mniej. Przez szkolenie, przez to bezpieczeństwo sprawa naprawdę poszła do przodu. Dzisiaj się cieszymy, że jest dużo mniej wypadków, jeśli chodzi o rolnictwo.</u>
<u xml:id="u-1.106" who="#MarekDuszyński">Ale do czego zmierzam, jeśli chodzi o te środki, o których mówili przedmówcy? Wiecie państwo, to jest taka sytuacja, że rzeczywiście – jak mówił przedmówca z Podlaskiej Izby Rolniczej – niektóre środki nie działają. Też miałem taki przykład. Słuchajcie, nie wygra się, bo oddałem do tego… Pryskałem tak samo – krótko, nie chcę przedłużać – ale okazało się, że uznali, że jestem winny. Albo za późno, albo za wcześnie. A u mnie jest gospodarstwo duże rodzinne. Prowadzimy zeszyty i jak kontrola przyjedzie, nigdy nie ma zarzutów.</u>
<u xml:id="u-1.107" who="#MarekDuszyński">Dzisiaj trzeba patrzeć na to, żeby właśnie ci, co sprzedają te środki – może trochę przykro, ale powiem prawdę – nas nie oszukiwali. Niektóre środki naprawdę nie działają. To jest najgorsze, że słusznie czasami trzeba powtarzać oprysk dwa czy trzy razy. Mówi się, że on jest zmieniony czy jest inna nazwa, a okazuje się, że… Prosiłbym szanowną Komisję, pana przewodniczącego, żeby po prostu była kontrola nie tylko nas, ale niech będzie kontrola tych sprzedawców, którzy nam sprzedają środki ochrony roślin.</u>
<u xml:id="u-1.108" who="#MarekDuszyński">Co jeszcze jest ważne? Słuchajcie państwo, niektóre środki są wycofywane i czasami rolnik musi uważać, musi pilnować, a powinien tego pilnować sprzedawca, który sprzedaje, który jest uprawniony do sprzedaży środków. Okazuje się, że jeżeli, nie daj, Boże, rolnik kupiłby i zastosował środek, który wyszedł miesiąc po tym, jak termin mu się skończył – tragedia, ogromne płaci pieniądze. Tak nie powinno być. Jak kupuję środek z tego sklepu, który rzeczywiście jest autoryzowany, to niech sprzedawca odpowiada tak samo jak ja. On odpowiada za jakość, odpowiada za termin, a ja za wykonanie usługi po prostu w swoim gospodarstwie, żeby nie zaszkodzić ewentualnie zwierzętom, pszczołom itd. Tak że dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.109" who="#PiotrGłowski">Teraz już ostatecznie ministerstwo. Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.110" who="#KrzysztofSmaczyński">Odnosząc się do pierwszego i trzeciego głosu w tej części dyskusji, powiem tak. Po pierwsze, należy stwierdzić, że nie tylko rolnicy w całym tym procesie są kontrolowani. Kontrolowani są również dostawcy środków ochrony roślin. Jest kontrola jakości środków ochrony roślin, producenta, który wyprodukował środek ochrony roślin. Taka kontrola też jest prowadzona. Mamy twardy monitoring do pobierania prób, ale istnieje również pobieranie prób interwencyjnych.</u>
<u xml:id="u-1.111" who="#KrzysztofSmaczyński">Więc jeżeli państwo macie informację, że środek ochrony roślin nie działa i jakby nie czujecie tego, że to jest wyłącznie niedopatrzenie ze strony rolnika, ale może też być inny powód, to jest Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa, do której można taki fakt zgłosić. Inspekcja ma siły i środki, żeby się tym zająć bez względu na to, kto jest podmiotem po drugiej stronie. Taką słyszałem sugestię. Natomiast w części pierwszej pana wypowiedzi rozumiem, że Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa wyjaśni ten przypadek zastosowania środka ochrony roślin, który nie jest zarejestrowany.</u>
<u xml:id="u-1.112" who="#KrzysztofSmaczyński">Odnosząc się do wypowiedzi pana Borysiuka, rzeczywiście KRUS prowadzi swoją działalność, prowadzi i będzie ją dalej prowadził. Na fali tych zdarzeń dodatkowo na cały okres zimowy dodajemy takie specjalne zadanie dla ODR-ów, żeby te sprawy bezpieczeństwa w przechowywaniu, w stosowaniu środków ochrony roślin też wzięła po prostu do swojego planu szkoleń. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.113" who="#PiotrGłowski">Na tym nieodwołalnie zamykam dyskusję, bo mogłaby ona jeszcze trwać pewnie długo.</u>
<u xml:id="u-1.114" who="#PiotrGłowski">Na tym wyczerpaliśmy porządek dzienny posiedzenia. Protokół dzisiejszego posiedzenia będzie wyłożony do przejrzenia w sekretariacie Komisji w Kancelarii Sejmu.</u>
<u xml:id="u-1.115" who="#PiotrGłowski">Zamykam posiedzenie Komisji. Dziękuję bardzo za obecność.</u>
</div>
</body>
</text>
</TEI>
</teiCorpus>