text_structure.xml 49.4 KB
<?xml version='1.0' encoding='utf-8'?>
<teiCorpus xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0" xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude">
  <xi:include href="PPC_header.xml" />
  <TEI>
    <xi:include href="header.xml" />
    <text>
      <body>
        <div xml:id="div-1">
          <u xml:id="u-1.0" who="#komentarz">(Początek posiedzenia o godzinie 13 minut 07)</u>
          <u xml:id="u-1.1" who="#komentarz">(Posiedzeniu przewodniczy przewodniczący Krzysztof Kwiatkowski)</u>
        </div>
        <div xml:id="div-2">
          <u xml:id="u-2.0" who="#KrzysztofKwiatkowski">Szanowni Państwo!</u>
          <u xml:id="u-2.1" who="#KrzysztofKwiatkowski">Otwieram dwudzieste pierwsze posiedzenie Komisji Ustawodawczej.</u>
          <u xml:id="u-2.2" who="#KrzysztofKwiatkowski">W porządku dzisiejszego posiedzenia znajduje się punkt: rozpatrzenie ustawy o uchyleniu ustawy o Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007–2022, zawartej w druku senackim nr 132.</u>
          <u xml:id="u-2.3" who="#KrzysztofKwiatkowski">Czy ktoś z pań, panów senatorów zgłasza jakieś uwagi do porządku? Nie widzę zgłoszeń.</u>
          <u xml:id="u-2.4" who="#KrzysztofKwiatkowski">Czy w dzisiejszym posiedzeniu komisji uczestniczą osoby prowadzące zawodową działalność lobbingową? Nie zgłoszeń.</u>
          <u xml:id="u-2.5" who="#KrzysztofKwiatkowski">Uchwalona przez Sejm ustawa o uchyleniu ustawy o Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007–2022 jest z przedłożenia poselskiego i dotyczy zakończenia działalności państwowej komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne naszego kraju.</u>
          <u xml:id="u-2.6" who="#KrzysztofKwiatkowski">Szanowni Państwo, nie muszę mówić, że ta ustawa odegrała wyjątkowo niechlubną rolę w sensie propozycji, jakie w sobie zawierała, licznych naruszeń przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – o czym możecie państwo przeczytać także w opinii Biura Legislacyjnego – w tym takich jak wprowadzenie nieprecyzyjnych i działających wstecz przepisów o charakterze represyjnym, a zobowiązujących funkcjonariuszy publicznych do działania na podstawie i w graniach prawa poprzez wprowadzenie możliwości, uwaga, karania ich za działania prowadzone metodami prawnie dozwolonymi, w momencie kiedy te decyzje podejmowali. Ta ustawa naruszała także zasadę trójpodziału władzy przez przyznanie, de facto, funkcji sądowniczych organowi politycznemu, czyli samej komisji.</u>
          <u xml:id="u-2.7" who="#KrzysztofKwiatkowski">Chciałbym w tym miejscu przywitać obecnego zastępcę dyrektora w Departamencie Bezpieczeństwa Narodowego w kancelarii premiera, pana Mariusza Tomaszewskiego, a także przedstawiciela wnioskodawców, pana posła Mirosława Suchonia, którego bardzo ciepło poproszę teraz o przedstawienie założeń ustawy. Witam także wicedyrektor Biura Legislacyjnego, panią dyrektor Katarzynę Konieczko.</u>
          <u xml:id="u-2.8" who="#KrzysztofKwiatkowski">Bardzo proszę, Panie Pośle, Panie Przewodniczący.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-3">
          <u xml:id="u-3.0" who="#MirosławSuchoń">Wysoka Komisjo! Wielce Szanowny Panie Przewodniczący! Szanowni Państwo Senatorowie!</u>
          <u xml:id="u-3.1" who="#MirosławSuchoń">Mam zaszczyt w imieniu posłów wnioskodawców przedstawić informację na temat projektu ustawy, który stał się przedmiotem prac Sejmu i po przyjęciu przez Sejm trafił do Wysokiego Senatu.</u>
          <u xml:id="u-3.2" who="#MirosławSuchoń">Szanowni Państwo, niniejsza ustawa ma na celu uchylenie ustawy z dnia 14 kwietnia 2023 r. o Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007–2022. Szanowni Państwo, namierzanie, wykorzystywanie i likwidowanie wpływów nie tylko rosyjskich, ale i każdych innych, to zadanie służb specjalnych, służb, które są odpowiednio finansowane, odpowiednio wyposażone w narzędzia prawne i środki rzeczowe, dobrze zorganizowane i stabilnie prowadzone. To jest niezwykle ważne, ponieważ tylko wtedy i tylko takie służby mogą skutecznie wywiązywać się ze swoich obowiązków. W tej ustawie jednak nigdy nie chodziło o to, żeby osiągnąć jakikolwiek efekt wzmocnienia służb, które przez lata doznawały szkodliwej działalności nominatów Prawa i Sprawiedliwości i Suwerennej Polski. W tej ustawie chodziło wyłącznie o zbudowanie kolejnego propagandowego mechanizmu oddziaływania w kampanii wyborczej. Ta komisja została powołana jako politycznie użyteczne ciało mające służyć kampanii wyborczej poprzedniej władzy.</u>
          <u xml:id="u-3.3" who="#MirosławSuchoń">Uchylana ustawa narusza liczne przepisy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w tym tak fundamentalne, jak, po pierwsze, art. 2 ustanawiający zasadę demokratycznego państwa prawa – poprzez wprowadzenie nieprecyzyjnych i działających wstecz przepisów represyjnych; po drugie, art. 7, zobowiązujący funkcjonariuszy publicznych do działania na podstawie i w granicach prawa – poprzez wprowadzenie możliwości karania ich za działania prowadzone metodami prawnie dozwolonymi; i wreszcie po trzecie, art. 10, ustanawiający zasadę trójpodziału władzy – poprzez przyznanie de facto funkcji sądowniczych organowi politycznemu, a także art. 42, zakazujący karania za czyny, które w chwili popełnienia nie były objęte sankcją karną. To tylko wybrane przepisy z ustawy zasadniczej, które zostały naruszone w wyniku uchwalenia tej ustawy. Liczne autorytety prawne, w tym rzecznik praw obywatelskich, wskazywały na jej dewastujący wpływ na życie publiczne i demokratyczne procesy w Polsce. Ustawa stała się również przedmiotem kolejnego postępowania przeciwnaruszeniowego ze strony Komisji Europejskiej. Zatem jej skutkiem mogło być dalsze osłabianie pozycji Polski w Unii Europejskiej i utrata kolejnych środków finansowych.</u>
          <u xml:id="u-3.4" who="#MirosławSuchoń">Uchylana ustawa jest martwa, jak zostało wyżej wskazane, założenia, na których opierają się działania komisji, naruszają zasadę demokratycznego państwa prawa. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 29 listopada 2023 r. odwołał wszystkich członków komisji. Wejście w życie proponowanej ustawy uchylającej kończy formalnie działalność tej komisji. Warto, aby głośno wybrzmiało, że w sferze prawnej uchylenie ustawy naruszającej szereg przepisów konstytucji jest elementem przywracania praworządności.</u>
          <u xml:id="u-3.5" who="#MirosławSuchoń">Na koniec trzeba także podsumować działania powołanych przez poprzednią władzę nominatów. Jedyne realne wpływy, jakie odnaleźli członkowie komisji, to wpływy na konta bankowe każdego z nich. Każdy nominat otrzymywał ministerialną pensję w wysokości 16 tysięcy zł miesięcznie, a dodatkowo przewodniczący otrzymał dietę w wysokości ponad 10 tysięcy zł. Członkowie działali tak, jak ich polityczni koledzy z Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski, na bogato, za pieniądze podatników. Nie dziwi zatem, że członkowie w zasadzie nie byli w stanie zebrać się do realnej pracy przez 3 miesiące, bo praca w komisji dawała niewyczerpane źródło zarobku, więc, kolokwialnie mówiąc, nie przepracowywali się. O swoich obowiązkach ustawowych członkowie komisji przypomnieli sobie, gdy zawisły czarne chmury nad ich obecnością w komisji. Wtedy w pośpiechu przygotowali tzw. raport cząstkowy, który straszył Polaków nazwiskami czołowych polityków opozycji. Nikt tych rewelacji oczywiście nie brał i nigdy nie weźmie na poważnie, bo komisja działała wyłącznie na polityczne zlecenie swoich mocodawców. I zakrawa na chichot historii, że rozliczać chcieli ci, którzy sami powinni być w tej sprawie rozliczeni.</u>
          <u xml:id="u-3.6" who="#MirosławSuchoń">Szanowni Państwo, Wysoka Komisjo, naprawdę chcielibyśmy powiedzieć o działaniach tej komisji, o żmudnych dociekaniach, o wytężonych śledztwach, o przenikliwych wnioskach jej członków, ale niestety można powiedzieć tylko i wyłącznie to, że kilkaset tysięcy złotych zostało wyrzuconych, przepraszam za kolokwializm, w polityczne błoto.</u>
          <u xml:id="u-3.7" who="#MirosławSuchoń">Wysoka Izbo, w trakcie prac sejmowych do pierwotnego tekstu ustawy zostały naniesione poprawki, które były uzgodnione i zasugerowane przez Biuro Legislacyjne Sejmu. Te poprawki spowodowały, że ustawa zyskała nowe oblicze. W szczególności chcę poinformować, iż na etapie prac dodano art. 5, który odnosi się do dokumentów i innych elementów wytworzonych w trakcie prac komisji. Jako wnioskodawcy stoimy na stanowisku, że ta zmiana spowoduje, iż te wszystkie niegodziwe informacje i niegodziwe dokumenty znikną z obiegu prawnego, co jest w pełni uzasadnione, zarówno materią ustawy, jak i zawartością tych dokumentów, o której wcześniej wspomniałem.</u>
          <u xml:id="u-3.8" who="#MirosławSuchoń">Oczywiście jestem gotowy również odpowiedzieć na wszystkie pytania, które zrodzą się w trakcie dyskusji. Zwracam się z uprzejmą prośbą do państwa senatorów o podjęcie pozytywnej opinii w zakresie tej ustawy. Tego wymaga racja stanu. Dziękuję bardzo.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-4">
          <u xml:id="u-4.0" who="#KrzysztofKwiatkowski">Bardzo serdecznie dziękuję panu posłowi, przedstawicielowi wnioskodawców.</u>
          <u xml:id="u-4.1" who="#KrzysztofKwiatkowski">Czy któryś z pań, panów senatorów ma pytania?</u>
          <u xml:id="u-4.2" who="#KrzysztofKwiatkowski">Ma pytanie pan senator Adam Szejnfeld.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-5">
          <u xml:id="u-5.0" who="#AdamSzejnfeld">Powiem szczerze, że w pierwszej chwili, kiedy pan poseł mówił o tych zarobkach, pomyślałem, że nastąpiła pomyłka, że chodzi o 6 tysięcy, a nie 16 tysięcy zł, bo to jest niewyobrażalne w ogóle, żeby za jakąś pracę w jakiejś komisji otrzymywać pensję ministra. No, to jest autentyczny obraz tego, co obserwowaliśmy przez 8 lat w rządach Prawa i Sprawiedliwości, a było to przede wszystkim – pan użył pojęcia kolokwialnego, to ja też użyję – dojenie, dojenie, dojenie. Nic więcej się nie liczyło.</u>
          <u xml:id="u-5.1" who="#AdamSzejnfeld">Ale odnosząc się do meritum sprawy, chciałbym zapytać o jedną rzecz. Mianowicie, słusznie było tu zaprezentowane w sprawozdaniu, że dokonano czegoś, co nazwano jakimś raportem, miniraportem itd., ale przede wszystkim jest to lawina obelg, oczerniania i szkalowania. Zastanawiam się, i może mógłbym tutaj jakąś podpowiedź uzyskać, czy nie mamy tu do czynienia z działaniem niezgodnym z prawem, karalnym. Bo każdy człowiek, a cóż dopiero funkcjonariusz publiczny, który świadomie rzuca, mówiąc najbardziej delikatnie, cień na inne osoby, ale przede wszystkim na najważniejsze osoby, także funkcjonariuszy publicznych w państwie, dokonuje przestępstwa, jeżeli oczywiście to jest bezpodstawne i nieprawne. No więc pytanie jest: jak wygląda ta sytuacja w tym zakresie?</u>
        </div>
        <div xml:id="div-6">
          <u xml:id="u-6.0" who="#KrzysztofKwiatkowski">Gdzie pan przewodniczący chce, tu lub tam, jak jest wygodniej.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-7">
          <u xml:id="u-7.0" who="#MirosławSuchoń">Bardzo dziękuję wielce szanownemu panu senatorowi Szejnfeldowi za to pytanie, bo rzeczywiście ono dotyczy niezwykle ważnej materii, jaką jest odpowiedzialność za słowa w przestrzeni publicznej. Jako wnioskodawcy podzielamy opinię pana senatora dotyczącą faktu, że w ramach tzw. prac w tej tzw. komisji dochodziło do naruszenia, co najmniej do naruszenia dóbr osobistych, a być może nawet do złamania prawa związanego ze szkalowaniem osób na najważniejszych stanowiskach państwowych. Ten temat również pojawił się w trakcie prac Sejmu, natomiast pragnę wyjaśnić wielce szanownemu panu senatorowi, że jako parlamentarzyści podjęliśmy decyzję dotyczącą kwestii legislacyjnych, dotyczącą przyjęcia tej ustawy. Wprowadziliśmy w ramach poprawek również przepis, który powoduje, że wytworzone dokumenty uznaje się za wycofane z obrotu prawnego, za niebyłe. Jednak oczywiście czym innym jest ściganie za popełnione przestępstwa i w tej materii, o czym jestem przekonany, powinny wypowiadać się inne organy państwa, te, które są do tego powołane. Z natury rzeczy parlament jest powołany do uchwalania dobrego prawa, co dzięki pracy najpierw Sejmu, później Wysokiego Senatu, w ostatnich miesiącach ma miejsce. W zakresie ścigania osób, które popełniają przestępstwa, rolę pierwszoplanową, i wydaje się, że jedyną, powinny odgrywać te organy, które mają do tego uprawnienia. Bardzo dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-7.1" who="#komentarz">(Senator Magdalena Kochan: Czy można?)</u>
        </div>
        <div xml:id="div-8">
          <u xml:id="u-8.0" who="#KrzysztofKwiatkowski">Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-8.1" who="#KrzysztofKwiatkowski">Pani senator Magdalena Kochan.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-9">
          <u xml:id="u-9.0" who="#MagdalenaKochan">Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-9.1" who="#MagdalenaKochan">Proszę nie opuszczać mównicy, Panie Pośle.</u>
          <u xml:id="u-9.2" who="#MagdalenaKochan">Będę kontynuować wątek poruszony przez pana senatora Szejnfelda. Jeśli jest tak, że osoby, które zostały powołane na członków tejże komisji, obdarzone bardzo wysokimi honorariami za właściwie brak pracy, a jeżeli już pracę, to wytwarzanie dokumentów, które procedowaną dzisiaj ustawą chcemy unicestwić, tego prawa ma nie być… No, ale te dokumenty zostały wytworzone. Jeśli uznajemy je za fałszywe, nieprawdziwe, uznajemy potrzebę wycofania ich z obiegu prawnego, to na jakiejś podstawie, to znaczy, że one albo są wadliwe, albo są kłamliwe, albo są fałszywe, albo… co tam jeszcze można dopisać, to dopiszmy. W związku z tym funkcjonariusze państwa powołani w skład komisji, tworzący fałszywe dokumenty, no, jednak są przestępcami. Rozumiem, że państwo uznajecie, że to prokuratura z urzędu powinna się zająć tą sprawą, ale zastanawiam się, Panie Przewodniczący, czy to nie jest zbyt mało, bo prokuratura jest dość zajęta ostatnimi czasy, właściwie od grudnia jest zajęta dość mocno. A w sprawie jest bardzo poważny zarzut. Zestawiam tylko fakty: unieważniamy, wycofujemy z obiegu prawnego ustawę, mamy wątpliwość co do tego, czy osoby pobierające tak wysokie wynagrodzenia pobierały je, wykazując się jakąkolwiek pracą. No i dochodzimy do wniosku, że owszem, one jakąś pracą się wykazały, ale pracą na tyle złą, że wyniki tej pracy chcemy wycofać z obiegu prawnego. Rozumiecie państwo? Zastanówmy się, czy jako Senat nie powinniśmy… Podjęliśmy kroki, podejmujemy kroki, najważniejsze organy państwa się wypowiadają, Sejm i Senat, i oświadczając to opinii publicznej, składamy broń. Nie jestem tego zwolennikiem. Poddaję pod rozwagę, przede wszystkim tym, którzy znają się na prawie, czy powziąwszy wiedzę o nieprawidłowościach, nie mamy obowiązku zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Bardzo dziękuję.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-10">
          <u xml:id="u-10.0" who="#MirosławSuchoń">Bardzo serdecznie dziękuję wielce szanownej pani senator za to pytanie. Ono rzeczywiście jest niezwykle istotne, biorąc pod uwagę działalność tej parakomisji. Przypomnę, że ona została stworzona właśnie po to, żeby wprowadzać opinię publiczną w błąd. Założeniem przy powoływaniu tej komisji… Pamiętamy wszyscy, że to odbyło się de facto na dwa takty, że w pierwszej wersji przepisy były jeszcze bardziej dotkliwe, jeszcze bardziej naruszające zasadę praworządności, a w drugiej wersji, pomimo że to naruszenie praworządności, naruszenie przepisów pozostało, to w sferze faktycznej ona była łagodniejsza i została przyjęta w łagodniejszej wersji. Ale to oczywiście nie zwalnia autorów z odpowiedzialności, z konsekwencji, które zresztą w obszarze politycznym ponieśli, bo klęska tzw. Zjednoczonej Prawicy w wyborach, które odbyły się 15 października 2023 r., to jest m.in. skutek tego rodzaju zawłaszczania państwa prawa do własnych, politycznych celów. I rzeczywiście dokumenty, które zostały wytworzone, były dokumentami… Trudno mówić, że to są dokumenty, dokumenty zawierają jakiś aspekt prawdy, jakiś aspekt materialny, który jest związany z rzeczywistością, natomiast to były de facto kalumnie rzucane w kierunku konkurentów politycznych, co oczywiście nigdy nie powinno mieć miejsca. Rolą parlamentu jest stanowienie prawa, i ewentualnie stanowienie go w taki sposób, że usuwa tego typu niegodziwe przepisy, które znajdują się w przestrzeni prawnej. W mojej ocenie w tym zakresie Sejm podjął odpowiednie działania. Oczywiście, jeżeli wielce szanowna pani senator Kochan uważa, że należałoby tutaj ująć jakieś dodatkowe reguły, które spowodowałyby, że ta sprawiedliwość byłaby jeszcze głębiej wyrażona w przepisach, to oczywiście jesteśmy otwarci, jako wnioskodawcy. Wszakże stoimy na stanowisku, że 15 października obywatele podejmując decyzję o zmianie władzy, podjęli także decyzję o demokratyzacji procesów politycznych, podjęli decyzję o tym, że naprawdę chcemy mieć trójpodział władzy. I w sferze faktycznej prawda jest taka, że tu decyzję mogą podejmować oczywiście organa, co nie zwalnia nas z odpowiedzialności i – tu słusznie pani senator mówi – reagowania na te przypadki niegodziwości. Ja mam poczucie, że wielokrotnie reagowaliśmy, także pani senator, za co bardzo dziękuję, na tę niegodziwość, dlatego że nie można obok kłamstw, obok nieprawdy, obok takiego, mówiąc zupełnie wprost, haniebnego zachowania przechodzić obojętnie. Jestem przekonany, że tutaj wszyscy zdaliśmy egzamin. Ale oczywiście Wysoki Senat w swojej mądrości może wprowadzić poprawki, na które jesteśmy otwarci. Bardzo dziękuję.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-11">
          <u xml:id="u-11.0" who="#KrzysztofKwiatkowski">Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-11.1" who="#KrzysztofKwiatkowski">Nie widzę więcej zgłoszeń do pytań… A, są pytania.</u>
          <u xml:id="u-11.2" who="#KrzysztofKwiatkowski">Bardzo proszę.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-12">
          <u xml:id="u-12.0" who="#StanisławGogacz">Panie Pośle, ja mam pytanie w związku z tym, że pan stwierdził, że funkcje, które w zamiarze miała wypełniać, a według państwa tego nie czyni, przedmiotowa ustawa… że tym się zajmą inne instytucje. I tutaj chociażby przytaczając art. 6 ustawy o państwowej komisji, który mówi o tym, że „komisja podejmuje działania mające na celu zapewnienie niezwłocznej reakcji organów władzy publicznej” itd., można zauważyć, że w ustawę jest wpisana funkcja w zakresie pewnego działania. Według pana, które konkretnie instytucje, bo pan tak in gremio o nich powiedział… Czy mógłby pan wymienić przynajmniej kilka instytucji, które będą wypełniały funkcje wpisane w ustawę, która ma być uchylona? Dziękuję.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-13">
          <u xml:id="u-13.0" who="#MirosławSuchoń">Bardzo uprzejmie dziękuję za to pytanie. Rzeczywiście to jest niezwykle ważne, wielce Szanowny Panie Senatorze. Pragnę wyjaśnić, iż naszym zdaniem odpowiedzialność za bezpieczeństwo państwa w zakresie detekcji wpływów nie tylko rosyjskich, ale wpływów różnego rodzaju państw, instytucji na podejmowane decyzje, to jest rola przypisana służbom specjalnym. I w tym kontekście mogę wymienić choćby Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencję Wywiadu czy inne tego typu instytucje, które w swoich zadaniach mają właśnie ochronę bezpieczeństwa państwa w tych wrażliwych obszarach. Nie zwalnia to każdego z nas, parlamentarzystów, posłów, senatorów, od tego, aby w ramach własnych kompetencji, w sytuacji kiedy są uchwalane przepisy, również mieć na względzie interes państwa, a sytuacje, przypadki, kiedy pojawia się – i mówię tu czysto teoretycznie – przypadek lobbingu odpowiednio adresować, choćby do tych wymienionych służb. W naszej ocenie, w ocenie wnioskodawców, pierwszoplanową rolę powinny odgrywać właśnie tego rodzaju instytucje. Nadmienię… To jest wiedza powszechna, ale nadmienię, że w kancelarii premiera powstał również zespół ekspertów, który ma wykonać pracę w tym zakresie. Pragnę wskazać, że to jest oczywiście decyzja pana premiera. W pełni popieramy sytuację, w której pan premier powołuje ciała, które pozwolą lepiej wypełniać nałożone na niego obowiązki. Jednakże pragnę wskazać, że podstawowa różnica pomiędzy komisją powołaną przez pana premiera a tą, która powstała na podstawie ustawy, jest taka, że tam mamy zespół ekspertów, który zajmuje się, z racji swojego doświadczenia, tymi sprawami, które rzeczywiście powinny być przedmiotem analiz, natomiast to, co było powołane przez poprzednią większość parlamentarną, to był tak naprawdę zespół funkcjonariuszy politycznych – proszę mi wybaczyć tę dosłowną nazwę, ale w istocie tak to wyglądało – który miał wykonać polityczną pracę przed wyborami.</u>
          <u xml:id="u-13.1" who="#MirosławSuchoń">Jeżeli pan senator uprzejmie pozwoli i przyjmie te wyjaśnienia, to ja zakończę wypowiedź na tym sformułowaniu. Dziękuję bardzo.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-14">
          <u xml:id="u-14.0" who="#KrzysztofKwiatkowski">Bardzo serdecznie dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-14.1" who="#KrzysztofKwiatkowski">Jeszcze pan senator Komorowski.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-15">
          <u xml:id="u-15.0" who="#MarekKomorowski">Mam do pana w zasadzie 2 grupy pytań. Jedna… Ja rozumiem, że… Znaczy tak, nie zgadzam się całkowicie z pańskimi wywodami na temat tej ustawy. W ubiegłej kadencji prowadziliśmy tu dość żywą debatę, ożywioną debatę, kiedy ustawa o Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007–2022 była procedowana w Senacie, i wyrażaliśmy tu opinie. Ta ustawa jest ustawą typowo polityczną. Macie w tej chwili większość w parlamencie, w Sejmie i w Senacie, i wprowadzacie ustawy, uchylacie… Traci moc ustawa o państwowej komisji, znosicie państwową komisję do badania tych wpływów, mając większość. I całe te pańskie dywagacje na temat tego, kto tam był, są tylko jak gdyby ubraniem… czegoś, co faktycznie nie miało miejsca. Ale pytania moje… Ja to rozumiem, macie większość, i to robicie. Ale ja nie rozumiem przede wszystkim art. 5 w tej ustawie, do art. 2 mam drugie pytanie.</u>
          <u xml:id="u-15.1" who="#MarekKomorowski">Pierwsze pytanie związane z art. 5: czy zapoznaliście się z tymi dokumentami podjętymi przez… ile ich jest i czy faktycznie one – według wnioskodawców tak jest – żadnej mocy prawnej nie mają? To po pierwsze. Po drugie, z treści tego artykułu wynika, że wy wcale nie mówicie o dokumentach, wy mówicie o wszelkich czynnościach prawnych i działaniach podjętych przez państwową komisję i jej członków, uznając je za nieważne. Według mnie wkraczacie tu w kompetencje… regulacje kodeksu cywilnego. Kodeks cywilny mówi o tym, kiedy czynność prawna jest nieważna. Jest to czynność sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy. Czynności wykonywane przez państwową komisję i jej członków na pewno nie były czynnościami sprzecznymi z ustawą albo mającymi na celu obejście ustawy. Stwierdzanie ex cathedra, że wszystkie czynności prawne i działania uznawane są za nieważne… No, ja mam tu duże wątpliwości, czy to jest w ogóle zgodne z konstytucją, takie stwierdzanie. Bez badania, bez analizy dokumentów, jedną czynnością, jednym zapisem ustawowym regulacje kodeksowe praktycznie jak gdyby wyrzuca się w powietrze.</u>
          <u xml:id="u-15.2" who="#MarekKomorowski">A drugie pytanie dotyczy art. 2 i zmienianego w art. 77 §2b. Moje pytanie zmierza do tego… Ilu na dzień dzisiejszy sędziów pracuje w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów? Pytam, ponieważ ta nowa wprowadzona przez was do starego artykułu treść różni się tylko tym, że sędzia nie może łączyć funkcji orzekania z pełnieniem czynności… i tu są wymienione te wszystkie instytucje. I on się różni w stosunku do poprzedniej regulacji tylko tym zapisem… Zgodnie z poprzednią regulacją taki sędzia nie mógł wykonywać czynności jeszcze w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a według nowego, proponowanego przez was zapisu… to jest w nim wyrzucone. Pytam się pana, ilu w związku z tym… No, bo jakiś cel to chyba miało, to, że akurat tylko Kancelaria Prezesa Rady Ministrów została wyrzucona. Ilu sędziów na dzień dzisiejszy pracuje w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów? Dziękuję.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-16">
          <u xml:id="u-16.0" who="#MirosławSuchoń">Bardzo serdecznie dziękuję, Panie Senatorze, za te 2 pytania. Rzeczywiście będziemy się różnić w ocenie tej poprzedniej ustawy, którą uchylamy. Myślę, że ta różnica nie jest tylko i wyłącznie wynikiem tego, że jesteśmy w 2 różnych klubach parlamentarnych. Prawda jest taka, że ta ustawa została uchylona przez środowisko polityczne pana senatora…</u>
          <u xml:id="u-16.1" who="#komentarz">(Wypowiedź poza mikrofonem)</u>
          <u xml:id="u-16.2" who="#MirosławSuchoń">…i zdziwiłbym się, gdyby pańskie stanowisko było w tej sprawie inne. Rozumiem, że to była jakaś koncepcja polityczna, ja to szanuję.</u>
          <u xml:id="u-16.3" who="#MirosławSuchoń">Odnosząc się zaś do aspektów prawnych, muszę wskazać po raz kolejny, że przepisy, które zostały uchwalone, w sposób oczywisty naruszały liczne fundamentalne zasady i przepisy konstytucji, takie jak art. 2, art. 7, art. 10 czy art. 42. Trudno zgodzić się, jak rozumiem, z wnioskiem pana senatora, wyrażonym nie wprost, ale wynikającym z przedstawionych pytań i przedstawionego stanowiska, że ta ustawa, pomimo że narusza tak wiele przepisów konstytucji, nadal powinna obowiązywać. My uważamy, że należy tego typu przepisy w sposób oczywisty uchylić.</u>
          <u xml:id="u-16.4" who="#MirosławSuchoń">Odpowiadając na pytania… Oczywiście, jeżeli chodzi o ten raport cząstkowy, to obywatele mieli okazję zapoznać się z tym raportem. Tam nie ma nic, co by uzasadniało pracę tej komisji. Tam został podniesiony wyłącznie polityczny aspekt, aspekt polityczny, który był elementem kampanii wyborczej tzw. Zjednoczonej Prawicy. I wręcz urąga godności komisji powołanej przez parlament obecność tego cząstkowego raportu w przestrzeni publicznej. Nie mamy żadnych wątpliwości, że to było narzędzie polityczne, choć oczywiście mamy świadomość, że nasi polityczni konkurenci, którzy jeszcze do niedawna sprawowali władzę, będą uważali inaczej. Nie podejmowaliby tak karkołomnego zadania, jak powołanie komisji, gdyby właśnie nie takie miały być jej zadania. Chcę wskazać, że rzeczywiście uważamy, i ten zapis pan senator cytował, że wszelkie czynności prawne podjęte przez członków komisji powinny zostać uznane za nieważne, za de facto nieistniejące w systemie prawnym. I tutaj argumentację już przytoczyłem. Pozwolę sobie, Panie Przewodniczący, w całej rozciągłości podtrzymać moje stanowisko w tej sprawie. Uważamy, że te przepisy są konieczne.</u>
          <u xml:id="u-16.5" who="#MirosławSuchoń">Odnosząc się do wątpliwości w zakresie art. 2, pragnę wyjaśnić, że jest to konsekwencja przyjętej zasady, czyli uchylenia tego aktu prawnego w całości. To jest rzeczywiście… Powracamy z tym do stanu prawnego sprzed tej ustawy. W związku z tym, odpowiadając na pytanie pana senatora, pragnę wyjaśnić, że, po pierwsze, rząd wyraził pozytywną opinię na temat tego projektu, więc nie widzimy, aby przyjęcie spowodowało komplikacje w kancelarii premiera, jest to bezpieczne, a po drugie, jak powiedziałem, wracamy do brzmienia przepisów sprzed dnia przyjęcia ustawy, sprzed dnia obowiązywania ustawy. I to też jest zmiana, która, jak powiedziałem, z rządem została uzgodniona.</u>
          <u xml:id="u-16.6" who="#MirosławSuchoń">Bardzo dziękuję. I proszę o przyjęcie moich wyjaśnień.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-17">
          <u xml:id="u-17.0" who="#MarekKomorowski">Panie Przewodniczący, przepraszam, tylko… Ja mówiąc o tym wszystkim, nie pytałem się, czy to jest zgodne, czy nie, bo macie większość i wszystko możecie uchwalić, tylko pytałem, ilu…</u>
          <u xml:id="u-17.1" who="#komentarz">(Przewodniczący Krzysztof Kwiatkowski: Ja delikatnie…)</u>
          <u xml:id="u-17.2" who="#MarekKomorowski">…ilu sędziów na dzień dzisiejszy pracuje w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów?</u>
        </div>
        <div xml:id="div-18">
          <u xml:id="u-18.0" who="#KrzysztofKwiatkowski">Panie Senatorze, ja delikatnie przypominam, że pan ma prawo pytać, a pytany ma prawo odpowiadać tak, jak uważa za stosowne…</u>
          <u xml:id="u-18.1" who="#komentarz">(Senator Marek Komorowski: Ja wiem, tak, tak. Zgadzam się, Panie Przewodniczący, tylko…)</u>
          <u xml:id="u-18.2" who="#KrzysztofKwiatkowski">Więc dziękuję. Pan poseł nie musi już uzupełniać odpowiedzi, chyba że chce. Ale nie widzę takiej chęci. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-18.3" who="#KrzysztofKwiatkowski">Czy są jeszcze jakieś pytania? Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-18.4" who="#komentarz">(Wypowiedź poza mikrofonem)</u>
          <u xml:id="u-18.5" who="#KrzysztofKwiatkowski">Pan przewodniczący Jacek Trela.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-19">
          <u xml:id="u-19.0" who="#JacekTrela">Dziękuję, Panie Przewodniczący.</u>
          <u xml:id="u-19.1" who="#JacekTrela">Ja nie mam pytania, tylko chciałbym zabrać głos w dyskusji, ale nie wiem, czy to w tym momencie, czy…</u>
        </div>
        <div xml:id="div-20">
          <u xml:id="u-20.0" who="#KrzysztofKwiatkowski">Nie, to są pytania. Ja delikatnie państwu przypominam – oczywiście nie mam formalnie możliwości ograniczenia dyskusji – że nie doceniliśmy skali chęci rozmowy przy tej ustawie, bo my od 13.30 mamy połączone posiedzenie z komisją sprawiedliwości.</u>
          <u xml:id="u-20.1" who="#KrzysztofKwiatkowski">Czyli pytania nie ma. Bardzo ciepło dziękuję panu posłowi wnioskodawcy.</u>
          <u xml:id="u-20.2" who="#komentarz">(Poseł Mirosław Suchoń: Bardzo dziękuję.)</u>
          <u xml:id="u-20.3" who="#KrzysztofKwiatkowski">Nie ma pana ministra, dlatego że zostało zwołane w ostatniej chwili kolegium do spraw służb specjalnych. Dziękuję za obecność pana dyrektora. Gdyby ktoś miał jakieś pytania, może zapytać.</u>
          <u xml:id="u-20.4" who="#KrzysztofKwiatkowski">Oddaję teraz głos pani dyrektor Konieczko, celem przedstawienia opinii Biura Legislacyjnego, skądinąd bardzo ciekawej opinii. Dziękuję.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-21">
          <u xml:id="u-21.0" who="#BarbaraZdrojewska">Panie Przewodniczący, przepraszam, ale czy mógłby pan powiedzieć, ile jeszcze, jak pan przewiduje, wyniesie opóźnienie następnego posiedzenia komisji?</u>
        </div>
        <div xml:id="div-22">
          <u xml:id="u-22.0" who="#KrzysztofKwiatkowski">Ja już wyszedłem, przeprosiłem uczestników kolejnego posiedzenia komisji…</u>
          <u xml:id="u-22.1" who="#komentarz">(Senator Barbara Zdrojewska: Ale ja też jestem uczestnikiem tamtej…)</u>
          <u xml:id="u-22.2" who="#KrzysztofKwiatkowski">Ja nie jestem w stanie odpowiedzieć. No, już mamy głosy w dyskusji. Ja mogę zgłosić wniosek…</u>
          <u xml:id="u-22.3" who="#KrzysztofKwiatkowski">Zapytam: ile pań, panów senatorów przewiduje chęć zabrania głosu w dyskusji?</u>
          <u xml:id="u-22.4" who="#komentarz">(Senator Barbara Zdrojewska: Bo są 2 posiedzenia komisji, te następne, to nie są te same.)</u>
          <u xml:id="u-22.5" who="#KrzysztofKwiatkowski">Czyli 1 osoba.</u>
          <u xml:id="u-22.6" who="#komentarz">(Senator Jacek Trela: Panie Przewodniczący, żeby usprawnić nasze działanie, wycofam się…)</u>
          <u xml:id="u-22.7" who="#komentarz">(Wypowiedź poza mikrofonem)</u>
          <u xml:id="u-22.8" who="#KrzysztofKwiatkowski">Bardzo serdecznie dziękuję. To zakładam, że mamy szansę do 10 minut skończyć.</u>
          <u xml:id="u-22.9" who="#KrzysztofKwiatkowski">Bardzo proszę, Pani Dyrektor, szczególnie w zakresie, jeżeli pani dyrektor ma jakieś uwagi czy tym bardziej propozycje lub wnioski ze strony Biura Legislacyjnego. Bardzo proszę.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-23">
          <u xml:id="u-23.0" who="#KatarzynaKonieczko">Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-23.1" who="#KatarzynaKonieczko">Szanowny Panie Przewodniczący! Szanowni Państwo Senatorowie! Szanowni Goście!</u>
          <u xml:id="u-23.2" who="#KatarzynaKonieczko">Rzeczywiście chciałabym chociaż krótko, szanując czas państwa senatorów i mając na uwadze fakt, że jest już opóźnienie, jeśli chodzi o planowane drugie posiedzenie… Chciałabym jednak zwrócić państwa uwagę na jedną rzecz. Pan poseł już niejako antycypował moją uwagę, odnosząc się do treści art. 5, niemniej ze względu na dyskusję, która miała tu miejsce, między panem senatorem a panem posłem, chciałabym zauważyć tylko taką rzecz. My odnosimy się do aspektów prawnych tej ustawy i z punktu widzenia Biura Legislacyjnego ustawa w takim zakresie, w jakim eliminuje z porządku prawnego ustawę uchylaną, nie wywołuje i nie mamy tutaj żadnych zastrzeżeń. Nie mamy zastrzeżeń również do zniesienia samej państwowej komisji, bo jest to niezbędna konsekwencja uchylenia ustawy, która powołała do życia tę komisję. Nie mamy również zastrzeżeń do przepisów zmieniających, dlatego że te przepisy również są niezbędną koniecznością. M.in. ten przepis, o który dopytywał się pan senator Marek Komorowski, musi zostać w ten sposób uchwalony, dlatego że nie będzie już organu, który byłby obsługiwany przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, do której to kancelarii miałby być delegowany sędzia. Zatem w prawie o ustroju sądów powszechnych tego typu norma, gdyby ją pozostawić, byłaby po prostu normą pustą. Zatem rozszerzenie projektu ustawy o ten przepis było jak najbardziej prawidłowe.</u>
          <u xml:id="u-23.3" who="#KatarzynaKonieczko">Zastrzeżenia, które chciałabym tutaj zgłosić, związane są z treścią art. 5. I, tak jak mówię, pan poseł już antycypował tę uwagę, mówiąc o dokumentach wytworzonych, które ustawodawca powinien unieważnić. Tyle, że problem polega na tym, że – i tutaj trafnie, moim zdaniem, pan senator Marek Komorowski zauważa – unieważnia się, po pierwsze, czynności prawne, a po drugie, działania. I teraz, jeśli chodzi o czynności prawne, to rzeczywiście jest tak, że podstawy do unieważnienia czynności prawnych znajdujemy w kodeksie cywilnym, i dokonuje tego sąd po rozpatrzeniu sprawy, mając na uwadze nie tylko pewne wartości ogólne, jak porządek prawny, ale też wyważając interesy stron. Ponieważ poprawka dodająca do projektu art. 5 w zakresie zarówno czynności prawnych, jak i działań, została dodana na etapie prac prowadzonych przed Komisją Administracji i Spraw Wewnętrznych, moim zdaniem konsekwencje tego rozwiązania nie zostały w pełni przemyślane i zidentyfikowane. Powinniśmy mieć świadomość tego, że jeżeli unieważniamy jakieś czynności prawne, zwłaszcza takie, które były czynnościami dwustronnymi, to po drugiej stronie jest inny podmiot. Ja przede wszystkim nie wiem, czy tego typu norma jest potrzebna i czy były jakiekolwiek czynności prawne, które należałoby unieważnić, i to mocą samej ustawy, bez angażowania sądu, bez możliwości oceny, czy czynność prawna, czy jej skutki powinny zostać usunięte z systemu prawnego, czy ten stosunek prawny powinien zostać zakończony, i to nie od momentu decyzji, ale poniekąd z przyjęciem takiej fikcji, że był nieważny od samego początku.</u>
          <u xml:id="u-23.4" who="#KatarzynaKonieczko">Wygłaszając to, mam również na uwadze taką okoliczność, że ustawa przewidywała w art. 3 w ust. 2 i 3, że obsługę merytoryczną, obsługę prawną i organizacyjno-techniczną oraz kancelaryjno-biurową państwowej komisji zapewniała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, a wydatki związane z działalnością państwowej komisji były pokrywane z budżetu państwa, z części, której dysponentem jest szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Można by było zatem domniemywać, że czynności prawne nie były tą sferą, w której aktywizowali się członkowie komisji czy też sama komisja. Niemniej, tak jak zastrzegłam, ja takiej wiedzy nie mam, i to jest kwestia, którą w procesie ustawodawczym należałoby wyjaśnić, zanim podejmie się decyzję, że ustawodawca może unieważnić czynność prawną.</u>
          <u xml:id="u-23.5" who="#KatarzynaKonieczko">Jeśli chodzi z kolei o działania, to tutaj zastrzeżenie jest tego typu, że ustawodawca chciałby unieważnić, czyli, jak rozumiem, wycofać z obiegu prawnego coś, co być może ze względu na swoją naturę do wycofania się nie nadaje, bo np. działania członków państwowej komisji polegały na tym, że dokonywali oni kwerend w archiwach określonych jednostek organizacyjnych, i siłą rzeczy takiego działania unieważnić się po prostu nie da. Nie wiem, jakie inne działania mogli podejmować członkowie komisji czy też komisja in gremio, stąd też nie będę się co do tego odnosić. Jednak ponieważ pan poseł wspomniał o raporcie cząstkowym, a ja też o tym raporcie wspominam w opinii, chciałabym zauważyć, że ten raport wpisywał się w działania informacyjne. Tutaj nie mamy do czynienia z aktem, który miał mieć konsekwencje prawne. Zresztą cała treść tego raportu cząstkowego, zwłaszcza jego konkluzje zwane rekomendacjami, wskazuje na to, że ten raport miał mieć skutki polityczne. Do tej sfery działalności komisji Biuro Legislacyjne nie będzie się odnosić i nie może, bo to przekracza nasze umocowanie. Ja mam wątpliwość natury prawnej, czy decyzja ustawodawcy polegająca na unieważnieniu takiego raportu rzeczywiście ma skutek prawny. Jeżeli przyjmiemy, że określone sformułowania padły w przestrzeni publicznej, stały się wiadome, to pojawi się pytanie – a pan poseł poniekąd już odpowiedział na to pytanie – czy unieważnienie przez ustawodawcę takiego raportu skutkuje tym, że te osoby nie mogą próbować dochodzić swoich praw poprzez pociągnięcie określonych osób do odpowiedzialności karnej czy odpowiedzialności cywilnej. Wydaje się, że tego typu rozwiązanie polegające właśnie na unieważnieniu działania nie odniesie tego skutku, o który chodzi, bo nie wycofa się raportu z przestrzeni informacyjnej. Niezależnie od tego chciałabym zauważyć, że ten przepis może być pewnym precedensem, jeśli chodzi o terminologię, dlatego że państwowa komisja ma, zgodnie jeszcze z obowiązującą ustawą, status organu administracji publicznej, w związku z czym należałoby stosować terminologię, która ma w takich przypadkach zastosowanie. Na ogół mówi się o aktach lub czynnościach, bez dookreślenia „prawne”. I tego typu terminologia stosowana jest chociażby w ustawie – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Tylko że, znowu, gdybyśmy próbowali ten przepis tak zredagować, to należałoby mieć pewność, że rzeczywiście zostały wydane jakiekolwiek akty lub przedsięwzięte były czynności, które wymagałyby unieważnienia mocą ustawy.</u>
          <u xml:id="u-23.6" who="#KatarzynaKonieczko">I ostatnia rzecz, wydaje mi się, że sama sankcja nieważności w stosunku do dokumentów wytworzonych przez komisję – jakichkolwiek, nie tylko tego raportu cząstkowego, ale i innych dokumentów, gdyby jakiekolwiek były – też nie jest adekwatnym rozwiązaniem. Dlaczego? Dlatego że w tym sensie dokument nie jest elementem… nie jest to element stanu prawnego, tylko… Państwo posłowie, którzy, jak rozumiem, chcieli dopełnić wszystkich formalności, wprowadzając takie rozwiązanie, unieważnialiby pewien nośnik określonej myśli, treści, a takie rozwiązanie jest siłą rzeczy niepoprawne. Dziękuję.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-24">
          <u xml:id="u-24.0" who="#KrzysztofKwiatkowski">Dziękuję, Pani Mecenas, Pani Dyrektor. Dziękuję za te uwagi.</u>
          <u xml:id="u-24.1" who="#KrzysztofKwiatkowski">Ja zaraz też jeszcze dwa zdania wypowiem, uzasadniając wniosek, który za chwilę złożę.</u>
          <u xml:id="u-24.2" who="#KrzysztofKwiatkowski">Biuro Legislacyjne w swojej opinii nie zaproponowało konkretnych zmian legislacyjnych. Przyjmuję te uwagi, które pani przedstawiła, ale czy one przyoblekają się w postaci… czy przyjmują postać jakiejś poprawki lub propozycji zmian w projekcie?</u>
        </div>
        <div xml:id="div-25">
          <u xml:id="u-25.0" who="#KatarzynaKonieczko">Na etapie formułowania opinii nie miałam żadnej wiedzy, jeśli chodzi o czynności prawne, które wymagałyby unieważnienia, ani działania. A po wyjaśnieniach pana posła, w moim przekonaniu, ten przepis po prostu nie będzie miał zastosowania i należałoby go skreślić.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-26">
          <u xml:id="u-26.0" who="#KrzysztofKwiatkowski">Sprawa… Przechodzimy do dyskusji. Ja będę zgłaszał wniosek o przyjęcie tego projektu w brzmieniu, który został przedłożony, nie wykluczając, że na posiedzeniu plenarnym pojawi się inny wniosek. Dlaczego? Sposób argumentacji pani dyrektor, acz niezwykle ciekawy, jednak jest obarczony pewnymi konsekwencjami innego typu. Skoro mówimy, że raport cząstkowy może np. uniemożliwiać dochodzenie praw osobom tam opisanym, to dalsze występowanie tego raportu, czyli nieprzyjęcie zapisu legislacyjnego, że wszelkie czynności prawne i działania – ja cytuję ten projekt w tej postaci, w jakiej jest – członków komisji uznaje się za nieważne, to w moim odczuciu z punktu widzenia osób, które w sposób niepoparty wiarygodnymi informacjami zostały opisane w tym dokumencie w sposób stygmatyzujący… moim zdaniem ich wartości chronione będą daleko bardziej naruszone, jeżeli my tego dokumentu nie uchylimy. Nie ma prostych rozwiązań w tej sytuacji. My jesteśmy zakładnikiem galimatiasu prawnego, który Prawo i Sprawiedliwość tą ustawą wywołało.</u>
          <u xml:id="u-26.1" who="#KrzysztofKwiatkowski">Ja nie mam dobrych rozwiązań, aczkolwiek nie przyjmuję w całości sposobu argumentacji pani dyrektor. Dlatego na tym etapie złożę wniosek o przyjęcie tej ustawy w takiej postaci, w jakiej jest, będąc otwartym na dyskusję, do posiedzenia plenarnego… no, czy jednak nie wrócimy do tego w postaci poprawek na posiedzeniu plenarnym. Nie ukrywam, że mój wniosek jest także zdeterminowany grupą czekających przed salą plenarną na połączone posiedzenie 2 komisji. Zgłaszam taki wniosek.</u>
          <u xml:id="u-26.2" who="#KrzysztofKwiatkowski">Czy są inne wypowiedzi?</u>
          <u xml:id="u-26.3" who="#komentarz">(Wypowiedź poza mikrofonem)</u>
          <u xml:id="u-26.4" who="#KrzysztofKwiatkowski">Bardzo proszę.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-27">
          <u xml:id="u-27.0" who="#StanisławGogacz">Panie Przewodniczący, ja już nie chcę zabierać czasu, ja zgłaszam wniosek o odrzucenie tej ustawy. Pod wnioskiem podpisał się również pan senator Marek Komorowski.</u>
          <u xml:id="u-27.1" who="#StanisławGogacz">Wiem, że mamy ograniczony czas obrad, i tutaj właśnie chodzi o skracanie wypowiedzi. Chciałbym tylko powiedzieć, odnosząc się do odpowiedzi pana posła, że dzięki ustawie o państwowej komisji wprowadziliśmy nowy organ, jaką jest komisja do spraw badania wpływów, która zgodnie z art. 6 ma za zadanie pełnienie funkcji w zakresie wpływania na to, aby organy państwowe, instytucje państwowe niezwłocznie podejmowały reakcje. No, teraz w zasadzie nie ma takiej instytucji, która by wpływała na organy, na instytucje państwa w przedmiocie wpływów rosyjskich. Musimy liczyć na to, że sama instytucja, niejako sama z siebie to uczyni, no, miejmy nadzieję, że tak będzie. Ale w ustawie jest zapis mówiący o tym, że komisja miała specjalne zadanie, żeby dopingować w kwestii takiej reakcji.</u>
          <u xml:id="u-27.2" who="#komentarz">(Głos z sali: A jak…)</u>
        </div>
        <div xml:id="div-28">
          <u xml:id="u-28.0" who="#KrzysztofKwiatkowski">Sekundę, sekundę.</u>
          <u xml:id="u-28.1" who="#komentarz">(Wypowiedź poza mikrofonem)</u>
          <u xml:id="u-28.2" who="#KrzysztofKwiatkowski">Panie Senatorze, ja trochę poważnie, a trochę żartobliwie powiem. Jest pan funkcjonariuszem publicznym. Jeśli widzi pan gdzieś wpływy rosyjskie, to niezwłocznie powinien pan złożyć stosowne zawiadomienie do prokuratury, i każdy tu obecny jest takim, powiem żartobliwie, 1-osobowym organem w tym zakresie.</u>
          <u xml:id="u-28.3" who="#KrzysztofKwiatkowski">Zgodnie z regulaminem jako pierwszy poddaję pod głosowanie wniosek dalej idący, czyli o odrzucenie ustawy o uchyleniu ustawy o Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007–2022, w całości. To jest wniosek panów senatorów.</u>
          <u xml:id="u-28.4" who="#KrzysztofKwiatkowski">Kto jest za tym wnioskiem? (4)</u>
          <u xml:id="u-28.5" who="#KrzysztofKwiatkowski">Kto jest przeciwny? (10)</u>
          <u xml:id="u-28.6" who="#komentarz">(Głos z sali: Ale tylko…)</u>
          <u xml:id="u-28.7" who="#KrzysztofKwiatkowski">Głosuje Komisja Ustawodawcza.</u>
          <u xml:id="u-28.8" who="#KrzysztofKwiatkowski">Kto się wstrzymał? (0)</u>
          <u xml:id="u-28.9" who="#KrzysztofKwiatkowski">Stwierdzam, że wniosek został odrzucony.</u>
          <u xml:id="u-28.10" who="#KrzysztofKwiatkowski">To teraz, jak rozumiem, głosujemy nad moim wnioskiem, o przyjęcie ustawy bez poprawek.</u>
          <u xml:id="u-28.11" who="#KrzysztofKwiatkowski">Kto z pań, panów senatorów jest za jego przyjęciem tego? (10)</u>
          <u xml:id="u-28.12" who="#KrzysztofKwiatkowski">Kto jest przeciwny? (4)</u>
          <u xml:id="u-28.13" who="#KrzysztofKwiatkowski">Wszyscy już głosowali. Żaden z senatorów się nie wstrzymał.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-29">
          <u xml:id="u-29.0" who="#MarekKomorowski">Panie Przewodniczący, zgłaszamy wniosek mniejszości.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-30">
          <u xml:id="u-30.0" who="#KrzysztofKwiatkowski">Tak jest. Zapisujemy, że jest wniosek mniejszości w tym zakresie.</u>
          <u xml:id="u-30.1" who="#KrzysztofKwiatkowski">Sprawa dotyczy wyjątkowo delikatnych kwestii, także związanych z dobrami osobistymi określonych osób.</u>
          <u xml:id="u-30.2" who="#KrzysztofKwiatkowski">Czy pan przewodniczący, były prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, pan przewodniczący Jacek Trela chce być senatorem sprawozdawcą komisji?</u>
        </div>
        <div xml:id="div-31">
          <u xml:id="u-31.0" who="#JacekTrela">Dziękuję bardzo. Tak.</u>
        </div>
        <div xml:id="div-32">
          <u xml:id="u-32.0" who="#KrzysztofKwiatkowski">Bardzo serdecznie dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-32.1" who="#KrzysztofKwiatkowski">Nie widzę innych zgłoszeń, czyli mamy powołanego…</u>
          <u xml:id="u-32.2" who="#komentarz">(Wypowiedź poza mikrofonem)</u>
          <u xml:id="u-32.3" who="#KrzysztofKwiatkowski">Aha, jeszcze wyznaczymy sprawozdawcę wniosku mniejszości.</u>
          <u xml:id="u-32.4" who="#KrzysztofKwiatkowski">Pan senator Komorowski?</u>
        </div>
        <div xml:id="div-33">
          <u xml:id="u-33.0" who="#MarekKomorowski">Tak.</u>
          <u xml:id="u-33.1" who="#komentarz">(Wypowiedź poza mikrofonem)</u>
        </div>
        <div xml:id="div-34">
          <u xml:id="u-34.0" who="#KrzysztofKwiatkowski">No nie wiem kto, to panowie uzgadniacie.</u>
          <u xml:id="u-34.1" who="#komentarz">(Senator Stanisław Gogacz: Pan senator Komorowski i ja podpisujemy się…)</u>
          <u xml:id="u-34.2" who="#KrzysztofKwiatkowski">Nie, ale ja to już powiedziałem, że w imieniu obu panów… Musi być…</u>
          <u xml:id="u-34.3" who="#komentarz">(Wypowiedź poza mikrofonem)</u>
          <u xml:id="u-34.4" who="#KrzysztofKwiatkowski">Tak jest, sprawozdawca wniosku mniejszości.</u>
          <u xml:id="u-34.5" who="#KrzysztofKwiatkowski">Bardzo serdecznie dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-34.6" who="#KrzysztofKwiatkowski">Tym samym wyczerpaliśmy, jak rozumiem, porządek obrad. Moi współpracownicy potakują. Proszę o minutową przerwę.</u>
          <u xml:id="u-34.7" who="#KrzysztofKwiatkowski">Bardzo serdecznie dziękuję, w szczególności gościom i panu posłowi, przedstawicielowi wnioskodawców.</u>
          <u xml:id="u-34.8" who="#KrzysztofKwiatkowski">Zamykam posiedzenie komisji.</u>
          <u xml:id="u-34.9" who="#komentarz">(Koniec posiedzenia o godzinie 13 minut 57)</u>
        </div>
      </body>
    </text>
  </TEI>
</teiCorpus>