text_structure.xml 29.3 KB
<?xml version='1.0' encoding='utf-8'?>
<teiCorpus xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0" xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude">
  <xi:include href="PPC_header.xml" />
  <TEI>
    <xi:include href="header.xml" />
    <text>
      <body>
        <div xml:id="div-1">
          <u xml:id="u-1.0" who="#AgnieszkaPomaska">Przechodzimy do pkt I, czyli uzupełnienia składu prezydium Komisji. Uprzejmie informuję, że po wyborach do Parlamentu Europejskiego mamy jeden wakat w składzie prezydium, co najmniej jeden. Proszę o zgłaszanie kandydatur. Proszę, pan przewodniczący Truskolaski.</u>
          <u xml:id="u-1.1" who="#AgnieszkaPomaska">Nie ma pana ministra Szłapki. Na pewno do nas idzie, bo go widziałam, ale to może zrobimy najpierw pkt III w takim razie, jeśli nie ma sprzeciwu. Poproszę o zabranie głosu pana ministra Gramatykę, sekretarza stanu w Ministerstwie Cyfryzacji w sprawie dokumentu COM(2024) 81, Biała Księga – jak sprostać potrzebom Europy w zakresie infrastruktury cyfrowej. Bardzo proszę, panie ministrze.</u>
          <u xml:id="u-1.2" who="#MichałGramatyka">Bardzo istotnym elementem jest nacisk na pojawianie się mechanizmów, które będą niwelowały obecne luki inwestycyjne. Konieczne jest przygotowanie długofalowej, długoterminowej strategii w tej sprawie. Bardzo wiele środków, które zasilają fundusze cyfryzacyjne w UE, to są środki przeznaczone na likwidację białych plam. Wciąż w Polsce, ale nie tylko w Polsce – w krajach europejskich – mamy do czynienia z obszarami, które są cyfrowo wykluczone.</u>
          <u xml:id="u-1.3" who="#MichałGramatyka">Bardzo istotna jest kwestia harmonizacji ram regulacyjnych. Zupełnym zbiegiem okoliczności dzisiaj Sejm będzie przeprowadzał drugie, a mam nadzieję, że też trzecie czytania Europejskiego Kodeksu Łączności Elektronicznej, czyli prawa komunikacji elektronicznej, tej ogromnej ustawy, która reguluje cały rynek telekomunikacyjny i która jest o 4 lata w Polsce opóźniona. Komisja Europejska planuje na 2025 r. przegląd tego właśnie Europejskiego Kodeksu Łączności Elektronicznej. W naszej ocenie należy w UE pracować nad znoszeniem barier, które wynikają z różnych systemów prawa konsumenckiego. Konsumenci w różnych krajach europejskich, w różnych krajach europejskiego obszaru gospodarczego, mają różne prawa, mają różne uprawnienia, a w szczególności różne jest ustawodawstwo, które dotyczy prawa konsumenckiego. Często stanowi to przeszkodę dla rozwoju jednolitego rynku cyfrowego. Choćby podczas negocjacji na szczeblu rządowym Prawa komunikacji elektronicznej mieliśmy dość różne stanowiska z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Parę z nich udało się wypracować, zmitygować te ryzyka, natomiast niestety nie wszystkie.</u>
          <u xml:id="u-1.4" who="#MichałGramatyka">Bardzo nas cieszy, że poruszona jest kwestia harmonizacji w zakresie widma radiowego. To jest cały przedział częstotliwości, w których działają operatorzy. Częstotliwości, w których zarówno mamy dostarczany internet w ramach tak zwanego LTE, czyli Long Term Evolution, jak i 5G, jak i planowanych systemów telekomunikacji opartych o łączność 6G. To wszystko jest kwestią najbliższej przyszłości. Harmonizacja widma radiowego jest generalnie potrzebą paneuropejską. Na pewno państwo wiedzą, że w samej UE funkcjonuje ponad kilkaset dużych przedsiębiorców operatorów telekomunikacyjnych i ponad dwudziestu regulatorów. W każdym kraju regulator ma inne uprawnienia, jest inaczej umocowany, w inny sposób działa. Kwestia harmonizacji widma jest paneuropejską potrzebą.</u>
          <u xml:id="u-1.5" who="#MichałGramatyka">Mocno również są akcentowane kwestie szkodliwych zakłóceń, w szczególności generowanych przez państwa trzecie, czyli tak zwanej transgranicznej koordynacji widma z państwami ościennymi, państwami, które graniczą z UE. Jesteśmy zwolennikiem podejścia typu Team Europe, między innymi dlatego spotkaliśmy się ostatnio z ambasadorami Szwecji i Finlandii. Rozmawialiśmy o takim właśnie podejściu. Ono się będzie przekładało na nasze wspólne bezpieczeństwo i na to, żeby usługi telekomunikacyjne na terenie UE były w odpowiedni sposób zabezpieczone.</u>
          <u xml:id="u-1.6" who="#MichałGramatyka">Z istotniejszych elementów, które budzą nasze zainteresowanie, i w kontekście sieci telekomunikacyjnych w ujęciu polskim, czyli w Rzeczypospolitej, stawiamy takie stanowisko: uważamy, że kwestia daty wyłączenia kabli miedzianych z użytkowania powinna raczej być zaleceniem, a nie prawnie wiążącym terminem. Wiele jeszcze w Polsce jest sieci opartych o takie kable i rozwój tego rynku jest dość żywiołowy, ale zawsze będziemy mieli obszary, co do których nie będziemy mogli dojść światłowodem. Tu zresztą pojawia się kolejny postulat, żeby te parametry, które umożliwiają uzyskanie europejskiego finansowania na rozwój sieci cyfrowych, nie oscylowały tylko wokół jakości, którą może dostarczyć tylko światłowód, ale wykorzystywały również na przykład pasma 5G, bo w wielu przypadkach transfery i pojemność tych sieci jest porównywalna.</u>
          <u xml:id="u-1.7" who="#MichałGramatyka">Bardzo mocny nacisk na bezpieczeństwo – bezpieczeństwo infrastruktury, bezpieczeństwo sieci naziemnych, sieci nienaziemnych. My w resorcie cyfryzacji podejmujemy te prace, które są dla nas istotne. Przekonujemy na przykład prezesa Komunikacji Elektronicznej, żeby wrócić do prac nad tak zwanym roamingiem krajowym. On również będzie zabezpieczał abonentów czy operatorów sieci, czy samych abonentów. W momencie, kiedy stracą zasięg jednej sieci, będą mogli swobodnie korzystać z drugiej.</u>
          <u xml:id="u-1.8" who="#MichałGramatyka">I parę nowinek technologicznych, jak na przykład wsparcie ze strony resortu, ze strony polskiego rządu, migracji do kryptografii postkwantowej, do sieci kwantowych. Ten plan działania, który jest nakreślony przez Komisję Europejską, jest przez nas postrzegany jako skuteczne narzędzie do realizacji wspólnych celów. Jestem oczywiście do państwa dyspozycji w razie, gdyby pojawiły się szczegółowe pytania. Podkreślam, że dokument jest znany od marca. Bardzo dziękuję za uwagę.</u>
          <u xml:id="u-1.9" who="#AgnieszkaPomaska">Przechodzimy do pkt II, czyli Rada Europejska, posiedzenie której odbyło się w dniach 27 i 28 czerwca. Bardzo proszę o zabranie głosu przez pana ministra Adama Szłapkę.</u>
          <u xml:id="u-1.10" who="#AdamSzłapka">Po gorącej dyskusji, ale dzięki determinacji Polski, rozpoczęła się na tej Radzie Europejskiej dyskusja dotycząca możliwości zwiększenia finansowania europejskiej obronności, a nie tylko przemysłu zbrojeniowego. Udało się zobowiązać Komisję Europejską i Wysokiego Przedstawiciela do przedstawienia konkretnych opcji finansowania na rzecz europejskich zdolności obronnych i przemysłu zbrojeniowego. To jest, jak wiadomo, posiedzenie Rady Europejskiej, więc ono w dużym stopniu ogólności wyznacza kierunki. Jesteśmy zatem na początku drogi. Ale z naszej perspektywy to kierunek jest właściwy. Rada Europejska, czyli liderzy państw członkowskich dostrzegają pilne potrzeby i luki w rozwoju zdolności obronnych i zobowiązują instytucje unijne do pracy nad nimi i do poprawy ich finansowania w zgodzie z traktatami.</u>
          <u xml:id="u-1.11" who="#AdamSzłapka">Dzięki polskim wysiłkom prace nad wzmocnieniem europejskiej obronności będą kontynuowane przez liderów. Pozytywnie oceniamy też postęp w kluczowych dla Ukrainy kwestiach, takich jak formalne rozpoczęcie negocjacji, przyjęcie czternastego pakietu sankcji wobec Rosji oraz kolejnych sankcji wobec Białorusi i przekazanie dochodów z zamrożonych aktywów rosyjskich w celu wsparcia Ukrainy.</u>
          <u xml:id="u-1.12" who="#AdamSzłapka">Na marginesie Rady Europejskiej podpisano wspólne zobowiązania w zakresie bezpieczeństwa zawarte między UE a Ukrainą, które przekształcają dotychczasowe unijne wsparcie w długoterminowe zobowiązania na rzecz bezpieczeństwa i odporności Ukrainy. Uczestniczył w tym też pan prezydent Zełenski.</u>
          <u xml:id="u-1.13" who="#AdamSzłapka">Rada podjęła też decyzje dotyczące obsadzenia najważniejszych stanowisk unijnych. Ursula von der Leyen została desygnowana na kandydatkę na przewodniczącą Komisji Europejskiej, Antonio Costa zostanie szefem Rady Europejskiej, a Kaja Kallas szefową unijnej dyplomacji. Jeśli chodzi o szefową unijnej dyplomacji, to myślę, że nie ma tu żadnych wątpliwości, że mamy dokładnie takie samo stanowisko w strategicznych sprawach.</u>
          <u xml:id="u-1.14" who="#AdamSzłapka">Rada Europejska przyjęła też agendę strategiczną dla UE na lata 2024–2029. Uwzględnia ona dwa kluczowe dla nas priorytety: wsparcie Ukrainy oraz szeroko rozumiane bezpieczeństwo obejmujące między innymi obronność, odporność gospodarczą, bezpieczeństwo energetyczne, żywnościowe oraz ochronę granic. Z punktu widzenia Polski konkluzje tego szczytu są wyjątkowo dobre. Nie byłoby tej dyskusji o obronności, gdyby nie inicjatywa polska, żeby te tematy dodać do agendy.</u>
          <u xml:id="u-1.15" who="#AdamSzłapka">Nie jest to co prawda przedmiotem tego punktu, natomiast chciałem też poinformować Komisję, wydaje mi się, o ważnych rzeczach, które się wydarzyły w czasie pomiędzy ostatnim posiedzeniem. Odbyły się trzy konferencje międzyrządowe dotyczące akcesji Czarnogóry, Mołdawii i Ukrainy. We wszystkich uczestniczyłem. Niezwykle ważnym wydarzeniem, bo kwestie dotyczące Czarnogóry to jest następny krok, ale były konferencje między rządowe dotyczące rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią. To, jak państwo pamiętacie, budziło kontrowersje, ponieważ wszystkim nam zależało, żeby ta konferencja międzyrządowa odbyła się w czasie prezydencji belgijskiej, ponieważ zdawaliśmy sobie wszyscy z tego sprawę, że Węgrzy będą najprawdopodobniej stosować w tym zakresie obstrukcję. Koniec końców, udało się przekonać Węgrów, żeby zgodzili się, bo wiadomo, że tutaj musi być jednomyślność. Miałem zaszczyt prezentować stanowisko podczas konferencji międzyrządowej z Ukrainą dotyczące rozpoczęcia negocjacji i prezentować wspólne, uzgodnione stanowisko państw Trójkąta Weimarskiego, co było też owocem wspólnej wizyty w ramach formatu ministrów do spraw europejskich w Kijowie. Myślę, że to było ważnym wydarzeniem, również z punktu widzenia kluczowego, z punktu widzenia Polski i procesu, jakim jest rozszerzenie. Bardzo dziękuję. Jeśli są pytania, to oczywiście jestem do dyspozycji.</u>
          <u xml:id="u-1.16" who="#PawełJabłoński">Pierwsza dotyczy sprawy, która przez pana została wskazana jako najważniejsza, mianowicie bezpieczeństwo. Bo nie ulega żadnej wątpliwości, że mieliśmy sprzeczność w komunikatach publicznych na przestrzeni ostatnich kilku dni pomiędzy komunikacją ze strony pana premiera, także ze strony różnych kanałów rządowych, a tym, o czym informowały media w zakresie unijnego finansowania inwestycji w obronność, w tym przede wszystkim tak zwaną Tarczę Wschód, ale również inne programy obronne. Ten mechanizm wspólnych zakupów unijnych, jak pan premier Tusk raczył przekazać, początkowo Polska osiągnęła 100% swoich zamierzeń, a niewątpliwie to należało do tych zamierzeń, bo tak to było przedstawiane przed posiedzeniem Rady Europejskiej. Tymczasem media informowały, i w dalszym ciągu informują, nawet wczoraj kolejny artykuł: „Plan Tuska bez pieniędzy UE. Małe szanse na zgodę Berlina”. Na spotkaniu Rady Europejskiej Donald Tusk i liderzy krajów bałtyckich słyszą od Olafa Scholza twarde nein. Sprzeciw Berlina dotyczy propozycji finansowania za pomocą zaciąganych przez UE długów systemu wzmocnienia granic państw UE z Rosją i Białorusią, łączącego polską Tarczę Wschód i litewsko-łotewsko-estońską bałtycką linię obrony.</u>
          <u xml:id="u-1.17" who="#PawełJabłoński">Czy mógłby pan, panie ministrze, powiedzieć, co tutaj się stało? Dlaczego Niemcy zablokowały razem z innymi państwami i jaki jest plan działania rządu, żeby doszło do odblokowania tego, bo w trakcie niemiecko-polskich konsultacji w ubiegłym tygodniu poza ogólnymi słowami i wychwalaniem niemieckiego przywództwa w Europie nie padły żadne konkrety w tym zakresie. Zresztą także w innych sprawach, ale to temat na osobną Komisję. Czy mógłby się pan minister do tego odnieść?</u>
          <u xml:id="u-1.18" who="#PawełJabłoński">A później, jeśli pani przewodnicząca pozwoli, będę miał drugą kwestię dotyczącą reform wewnętrznych.</u>
          <u xml:id="u-1.19" who="#SzymonSzynkowskivelSęk">Rzecz druga dotyczy rzeczywiście kwestii zmian traktatowych. Zauważyłem, że państwo przyjęliście taką retorykę, że jesteście przeciwni zmianom traktatowym. To dobrze. Ale jednocześnie jesteście otwarci na dyskusję w sprawie zmiany polityk UE w związku z rozszerzeniem. Zatem ja mam pytanie, o jakich politykach mówimy? Co konkretnie w związku z tym, gdzie te zmiany mogą być dokonywane? Czy to są polityki tak jak polityka spójności czy polityka rolna, które przecież są bardzo istotne z punktu widzenia Polski? Jakiego rodzaju zmiany mielibyśmy zaakceptować? Czy akceptujemy to, że dajemy te kwestie łączyć, tak jak chce tego część państw, z procedurą rozszerzenia? To wymaga wyjaśnienia też w kontekście tego, o co pytał pan poseł Paweł Jabłoński.</u>
          <u xml:id="u-1.20" who="#AdamSzłapka">Jak pan poseł Jabłoński zadał mi pytanie w zakresie reform, to chciałem skierować pana posła do pana przewodniczącego Szynkowskiego. Trochę zdziwiony jestem, że takie pytanie padło z ust pana posła Szynkowskiego, bo w tym zakresie stanowisko rządu polskiego nie zmieniło się w ciągu ostatniego roku czy półtora roku ani o słowo. Przecież na ostatnim posiedzeniu Komisji dyskutowaliśmy o stanowisku rządu w tym zakresie. Ten wording, który się pojawia w dokumentach unijnych, też się nie zmienił. To znaczy, cały czas jest mowa o tym, że UE w procesie rozszerzenia będą czekały zmiany. Dyskusja o tym trwa od bardzo dawna. Natomiast też wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak wygląda procedura zmiany traktatów w ogóle, szczególnie jeśli chodzi o obszar dotyczący zarządzania. Tutaj musi być jednomyślność. Nie ma tu zgody polskiego rządu. Od początku mówimy, że traktaty są wystarczająco pojemne do tego, żeby można było przeprowadzić rozszerzenie i w tym zakresie zmiany nie są potrzebne. Ale, mało tego, ponad połowa rządów innych państw członkowskich też tak uważa, o czym panowie doskonale wiecie. Więc w tym zakresie się absolutnie nic nie zmienia i, tak jak mówię, na ostatnim posiedzeniu Komisji widzieliście państwo stanowisko rządu i nawet nie było ono przedmiotem szczególnej dyskusji. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości w kuluarach też mówili, że, szczerze mówiąc, bardzo by chcieli, ale nie bardzo mają się do czego przyczepić.</u>
          <u xml:id="u-1.21" who="#AdamSzłapka">Więc wpisywanie zmian czy reform wewnętrznych UE jest od bardzo wielu miesięcy czy lat rytualne. Bo panowie posłowie doskonale wiecie, że w różnych dokumentach unijnych za każdym razem w konkluzjach gdzieś jest to zasygnalizowane, że takie zmiany są potrzebne. W procesie negocjacji akcesyjnych też pewnie będzie dyskusja o politykach. Polskie stanowisko w tym zakresie jest bardzo jasne. Nie zgadzamy się na reformy traktatowe i fundamentem dla nas jest polityka spójności. Niezwykle ważna jest wspólna polityka rolna. Myślę więc, że tutaj wszyscy mamy dokładnie takie samo zdanie. To jest punkt pierwszy.</u>
          <u xml:id="u-1.22" who="#AdamSzłapka">Punkt drugi. Drugie pytanie dotyczyło kwestii obronności. Myślę, że panowie, zadając to pytanie, doskonale wiecie, jak jest, ale rozumiem pewien tryb polityczny, który powoduje publiczne zadawanie takich pytań. Rada Europejska jest instytucją składającą się z liderów państw członkowskich, która nadaje kierunki i spotyka się co kwartał i przyjmuje konkluzje, które są co do zasady bardzo ogólne. W zasadzie odpowiedź na panów pytanie jest napisana w konkluzjach, w pkt 26: Rada Europejska zwraca się do Komisji i Wysokiego Przedstawiciela o przedstawienie opracowanych wariantów do omówienia przez Radę w zakresie finansowania publicznego i prywatnego w celu wzmocnienia bazy technologiczno-przemysłowej sektora obronnego oraz zajęcie się krytycznymi lukami w zdolnościach. I to jest ten element konkluzji, gdzie pierwszy raz expressis verbis pada, że Komisja i Wysoki Przedstawiciel mają się zająć przygotowaniem finansowania. I faktycznie jest tak, i tu panowie mają rację, że Niemcy próbowały ten element o finansowaniu wykreślić z konkluzji.</u>
          <u xml:id="u-1.23" who="#AdamSzłapka">Myślę, że obaj panowie, znając historię, szczególnie ostatnich lat, będą doskonale wiedzieć, że Niemcy zazwyczaj, jeżeli im na czymś bardzo zależało, szczególnie w ciągu ostatnich paru lat tak się działo, udało im się pewne rzeczy przeforsować, tym razem mimo ich sprzeciwu te konkluzje, mimo zgłoszonych poprawek, zostały przejęte przez Radę Europejską. Nie jest więc prawdą, panie pośle, że dużo więcej państw nie zgadzało się z tym. Koniec końców, Polska przekonała całą Radę Europejską do tego, żeby konkluzje w takiej formule, gdzie jest wpisane finansowanie, zostały przez Radę przyjęte.</u>
          <u xml:id="u-1.24" who="#AdamSzłapka">Tak jak powiedziałem, to jest dopiero początek drogi. Ta dyskusja o konkretnym finansowaniu musi zostać przygotowana oczywiście przez Komisję i będzie dalej dyskutowana na radach Europejskich. Przypominam, że jesteśmy w trakcie zmiany instytucjonalnej, czyli realnie nowa Komisja dopiero się zajmie, rozpocznie swoją pracę w drugiej połowie tego roku. Wtedy będzie można rozmawiać i pracować nad szczegółami.</u>
          <u xml:id="u-1.25" who="#AdamSzłapka">Odnosząc się do zaburzenia komunikacyjnego, że tak się wyrażę, to obaj panowie powołują się albo na niemieckie media, albo na przedruki w polskich mediach z mediów niemieckich. Tak jak ta dyskusja tutaj, to wszystko jest elementem procesu politycznego. Panowie macie przecież doświadczenie w stosunkach międzynarodowych. Śledzicie bardzo dokładnie sytuację w Niemczech. Wiecie, że tam jest kryzys rządowy. Jakiekolwiek informacje, które się pojawiają, dotyczące finansowania, są źle odbierane wewnątrz koalicji. Pewnie więc tego typu informacje się pojawiają. Na koniec dnia dla nas jest ważne nie to, co się pojawiło w „Süddeutsche Zeitung”, na co panowie się powołują, tylko to, co jest zapisane w konkluzjach, na co ja się powołuję. A w konkluzjach jest wprost napisane, że będą wyszukiwane opcje finansowania. Bardzo dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.26" who="#PawełJabłoński">Powiedział pan, że Niemcy zgłosiły poprawkę do tych konkluzji i ta poprawka nie została przyjęta. Czy tak rzeczywiście było? Czy też może było tak, że Polska proponowała, by wpisać do konkluzji wprost taki zapis, że UE będzie finansowała wspólne inwestycje zbrojeniowe i Niemcy się na to nie zgodziły. Bo tak właśnie to relacjonują media, w tym także właśnie media niemieckie. Nie wiem, może pan teraz nie wierzy w to, co się tam pisze, ale mam wrażenie, że do tej pory to dla was była superrzetelne źródło informacji. Różne inne media też to powtarzają. Była jakaś poprawka niemiecka, którą Polska zablokowała? Jaka to była poprawka?</u>
          <u xml:id="u-1.27" who="#AdamSzłapka">Propozycja konkluzji, która została przedstawiona do dyskusji na Radzie, zawierała informacje, tak jak jest wpisane, że będziemy poszukiwać i zobowiązywać Komisję Europejską do tego, żeby szukać źródeł finansowania. Pojawił się pomysł w formie poprawki, żeby wykreślić ten fragment dotyczący finansowania i on ostatecznie został utrzymany, jak wiemy. Polska czy Niemcy nie wetowały. Przecież pan też doskonale wie, konkluzje Rady Europejskiej przyjmowane są jednomyślnie. W związku z tym trzeba było po prostu przekonać wszystkich partnerów, a że była jednoznaczna większość, która stała za tym, żeby kwestie obronności były wpisane w takiej formie, w takiej formie zostały ostatecznie utrzymane.</u>
          <u xml:id="u-1.28" who="#AdamSzłapka">Szczerze mówiąc, dziwię się tej dyskusji w takiej formule, ponieważ po pierwsze kwestie obronności są z punktu widzenia Polski fundamentalnie ważne. Kwestie obronności pojawiły się w konkluzjach Rady Europejskiej na wniosek polski w formule, która jest najbardziej zgodna z polskim interesem mówiącym o tym, że trzeba znaleźć finansowanie.</u>
          <u xml:id="u-1.29" who="#AdamSzłapka">Jeśli panowie nie zauważają tego, że nastąpiła w tym zakresie zmiana w UE zarówno w myśleniu, jak i w pewnej formule – nie chcę tu użyć za mocnych słów – ale wagi tematów czy wagi budowy pewnych koalicji, to trudno. Z perspektywy Polski konkluzje ostatniej Rady Europejskiej są bardzo dobre. To co jest wpisane, jeśli chodzi o obronność, jest dobre. Tak samo, jeśli chodzi o kwestie tzw. top jobs, Kaja Kallas jest osobą z regionu, doskonale rozumiejącą, jak ważna jest kwestia Ukrainy itd.</u>
          <u xml:id="u-1.30" who="#AdamSzłapka">Jeśli chodzi o przewodniczącą Komisji Europejskiej, to doskonale pamiętam, jak Mateusz Morawiecki ogłosił wielki sukces, że doprowadził osobiście do wyboru Ursuli von der Leyen, więc zakładam, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości też z tego powodu będą świętowali sukces. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.31" who="#SzymonSzynkowskivelSęk">Problemem jest, panie ministrze, to, że trochę inaczej niż dzisiaj na Komisji, bo pan się dzisiaj wypowiada znacznie ostrożniej, ale pan premier Donald Tusk powiedział tuż po spotkaniu Rady Europejskiej, że liderzy zagwarantowali, zapewnili współfinansowanie rozbudowy tzw. Tarczy Wschód ze środków unijnych. Przesądził to w sposób jednoznaczny. Natomiast w konkluzjach znajdujemy zapis, że Rada Europejska zwraca się do Komisji i Wysokiego Przedstawiciela o przedstawienie opracowanych wariantów do omówienia przez Radę w zakresie finansowania publicznego i prywatnego w celu wzmocnienia bazy technologiczno-przemysłowej sektora obronnego oraz zajęcie się krytycznymi lukami w zdolnościach. A więc to jest zainicjowanie, pewien początek dyskusji na ten temat. Natomiast jest zasadnicza różnica między tym, czy Rada zapewnia współfinansowanie, czy zapewnia rozpoczęcie dyskusji na temat ewentualnego współfinansowania w przyszłości. Z tego wynikał dysonans w relacjach medialnych, ale zgadzam się z panem, że nie ma się co opierać zanadto na relacjach medialnych. Trzeba sięgnąć do konkluzji. A konkluzje są w tej sprawie jednoznaczne: otwarcie dyskusji w tej sprawie tak, ale niestety żadnej gwarancji współfinansowania w tych konkluzjach nie ma. Ja bym się cieszył, kibicuję, żeby ta dyskusja przyniosła to współfinansowanie w przyszłości. Natomiast obawiam się, że na razie jesteśmy jeszcze od tego całkiem spory odcinek. Kibicuję, żeby to się skonkludowało pozytywnie, tylko nie ma co też po prostu ośmieszać Polski i naszego stanowiska deklaracjami, które nie znajdują pokrycia na tym etapie w faktach.</u>
          <u xml:id="u-1.32" who="#PawełJabłoński">W tych konkluzjach niestety nic szczególnego nie ma. To jest często domena konkluzji, które są ze swojej istoty ogólne, które mogą raczej czegoś zakazać niż stanowić wyłączną podstawę do działania. Ale, panie ministrze, mam niestety takie wrażenie, że jednak możemy oczywiście wierzyć na słowo, że załatwiliśmy sto procent tego, co chcieliśmy, tylko że jak się popatrzy także na wcześniejsze wypowiedzi w kontekście Tarczy Wschód, opowieści o tym, że załatwimy co najmniej współfinansowanie tych inwestycji przez UE, potem już nawet po szczycie taką wypowiedź pana premiera Tuska, że się to udało osiągnąć, a jednocześnie znów, nie chcę mówić, że media zawsze mają rację, ale to nie jest tak, że jedna gazeta „Süddeutsche Zeitung” tak napisała, bo tak napisało również „Politico”, tak napisał również „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Szereg mediów niemieckich powtarzało to w takim kontekście, że Polska i kraje bałtyckie coś zaproponowały. Jak rozumiem, była to propozycja, o której pan premier Tusk mówił wcześniej, czyli właśnie taka, żeby w tych konkluzjach był bardziej konkretny zapis mówiący o współfinansowaniu, więc idący dalej niż to, co jest w pkt 26, a ktoś to zablokował. Tym kimś był przede wszystkim Olaf Scholz. Stąd duże zaintrygowanie wzbudziła ta uwaga pana ministra, że była jakaś poprawka niemiecka, którą to my zablokowaliśmy, bo jak się teraz okazuje, nie było takiej poprawki, że podobno Niemcy chcieli coś skreślić. Tymczasem jednak jest wiele innych źródeł sugerujących, że to my coś proponowaliśmy i tego się wpisać nie udało. Pytanie, czy mógłby pan to przedstawić, czy rzeczywiście była jakaś inna propozycja z naszej strony. To jest rzecz pierwsza.</u>
          <u xml:id="u-1.33" who="#PawełJabłoński">Rzecz druga, odnośnie do tych reform wewnętrznych. Bo tutaj trzeba do tego wrócić. Pan mówi, że rząd jest konsekwentnie przeciwko zmianom traktatów. Ale znów, jeśli sięgniemy do tego wspólnego niemiecko-polskiego planu działania, który został przyjęty tuż po posiedzeniu Rady Europejskiej i nawet jest wprost przywołany w tym dokumencie, to tam wskazujemy na łączną pracę nad rozszerzeniem i reformami wewnętrznymi UE, łącząc wprost te kwestie z przyjętym planem działania na Radzie Europejskiej 27–28 czerwca. A zatem, z jednej strony pan mówi, panie ministrze, że rząd jest przeciwny zmianom traktatów, a z drugiej w dokumentach, które są podpisywane i tych na poziomie unijnym, i tych na poziomie bilateralnym z Niemcami mówi coś zupełnie innego – że będziemy pracować równolegle nad rozszerzeniem i reformami wewnętrznymi. Reformy wewnętrzne to jest zmiana traktatów. Nic innego.</u>
          <u xml:id="u-1.34" who="#AdamSzłapka">Druga rzecz. Pan był wiceministrem spraw zagranicznych. Myślę, że elementarną wiedzę, jak wygląda posiedzenie Rady Europejskiej, pan ma. Tych poprawek jest bardzo dużo, które gdzieś tam się pojawiają. Na koniec dnia ważne jest to, co jest zapisane w konkluzjach. Z naszego punktu widzenia najważniejszym było to, czy będzie odniesienie do finansowania. Cieszę się – i mówię tu także oprócz pana posła do pana posła Szynkowskiego – że kibicujemy temu, bo wiadomo, że kwestie obronności są dla nas ważne. Wszystkim powinno zależeć na tym, żeby obronność była priorytetem UE. Staje się priorytetem, widać to w konkluzjach i zostało to wpisane na wniosek Polski, i na wniosek Polski jest odniesienie do finansowania. Jesteśmy więc o wiele mil dalej niż byliśmy na przykład rok temu w tym zakresie. Podkreślam to bardzo mocno.</u>
          <u xml:id="u-1.35" who="#AdamSzłapka">Oprócz tego mamy już dwie poważne inicjatywy, jeśli chodzi o kwestie obronności, które, jeśli chodzi o granicę wschodnią, są przedstawione wspólnie z państwami bałtyckimi oraz kwestie ochrony europejskiego nieba – inicjatywa polsko-grecka. Znowu jesteśmy dalej. To jest pierwszy punkt tego. Dalej będzie walka o finansowanie. Mówię tu już ostatnie zdanie, zgodnie z sugestia pani przewodniczącej nie będę się odnosił. Szczerze mówić, jest to duża odwaga z panów strony, że tak teraz bardzo mocno walczycie o różne kwestie finansowania, kiedy widać wyraźnie, jest to napisane w konkluzjach, że ten proces idzie do przodu. Dopiero teraz, po dwóch zmarnowanych latach, są w Polsce wydawane środki z KPO. Na tym skończę. Bardzo państwu dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.36" who="#AgnieszkaPomaska">Przechodzimy do pkt IV, czyli rozpatrzenia informacji o dokumentach, w stosunku do których prezydium wnosi o niezgłaszanie uwag. Są to następujące dokumenty: w trybie art. 8 ust. 2 ustawy z dnia 8 października 2010 r. COM(2024) 232, 234, 236, 237, 239, 241, 242, 253, w trybie art. 151 ust. 1 regulaminu Sejmu z uwzględnieniem art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 8 października 2010 r. COM(2024) 231, 235, 240, 950. Czy są jakieś uwagi do wymienionych przeze mnie dokumentów? Nie widzę. Stwierdzam, że Komisja postanowiła nie zgłaszać uwag do wymienionych powyżej dokumentów.</u>
          <u xml:id="u-1.37" who="#AgnieszkaPomaska">Przechodzimy do pkt V, czyli rozpatrzenia projektu planu pracy Komisji na okres od 1 lipca do 31 grudnia 2024 r. projekt planu pracy otrzymali państwo mailem. Czy ktoś chciałby zabrać głos? Nie widzę. W związku z tym czy jest sprzeciw wobec przyjęcia planu pracy? Nie widzę. Bardzo dziękuję. Oczywiście przyjęliśmy plan pracy, ale jak trzeba będzie, to będziemy reagować na bieżące wydarzenia polityczne, jeśli chodzi o politykę europejską.</u>
          <u xml:id="u-1.38" who="#AgnieszkaPomaska">Zamykam pkt V. Czy są jeszcze jakieś inne sprawy? Nie widzę. Zamykam posiedzenie Komisji. Przypominam, że kolejne posiedzenie Komisji odbędzie się o godzinie 12.30. Zapraszam.</u>
        </div>
      </body>
    </text>
  </TEI>
</teiCorpus>