text_structure.xml 14.5 KB
<?xml version='1.0' encoding='utf-8'?>
<teiCorpus xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0" xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude">
  <xi:include href="PPC_header.xml" />
  <TEI>
    <xi:include href="header.xml" />
    <text>
      <body>
        <div xml:id="div-1">
          <u xml:id="u-1.0" who="#MichałKobosko">W związku z tym przejdziemy do pierwszego czytania poselskiego projektu uchwały w sprawie zatrzymania niebezpiecznych dla Rzeczypospolitej Polskiej zmian Traktatu o Unii Europejskiej oraz Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Projekt z druku nr 55 został skierowany do Komisji do Spraw Unii Europejskiej oraz Komisji Spraw Zagranicznych do pierwszego czytania w dniu 21 listopada 2023 r. Przypominam, że pierwsze czytanie obejmuje uzasadnienie przez wnioskodawcę pytania posłów i odpowiedzi wnioskodawcy oraz debatę w sprawie ogólnych zasad projektu.</u>
          <u xml:id="u-1.1" who="#MichałKobosko">Proszę przedstawiciela wnioskodawców, pana posła Pawła Jabłońskiego, o przedstawienie uzasadnienia projektu.</u>
          <u xml:id="u-1.2" who="#PawełJabłoński">Mówię o tym nie bez z kozery, dlatego że treść tej uchwały została przygotowana w chwili, gdy proces zmiany traktatów, który się już rozpoczął, można było jeszcze w zasadzie całkowicie zatrzymać. Dzisiaj proces jest posunięty dużo dalej i to zatrzymanie jest dużo trudniejsze.</u>
          <u xml:id="u-1.3" who="#PawełJabłoński">Uchwała, której projekt został przedłożony, miała charakter postulatu politycznego do polskich posłów do Parlamentu Europejskiego, wybranych głosami polskich obywateli, aby realizując interes Polski, realizując konstytucyjny obowiązek stania na straży suwerenności Polski, sprzeciwili się działaniom, które narażają Polskę na utratę tej suwerenności. Tak trzeba powiedzieć. To nie jest żadna przesada, to nie są żadne nadmiernie wielkie słowa. Jeżeli Traktat o Unii Europejskiej oraz Traktat o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej miałyby ulec zmianom zgodnie z propozycją PE, już niestety przyjętą, a następnie przedstawioną Radzie UE, potem Radzie Europejskiej, obecnie skierowaną na Konwent, jeżeli ta propozycja miałaby zostać przyjęta, to UE przestałaby być organizacją suwerennych, równych sobie, współpracujących ściśle ze sobą, ale jednak odrębnych od siebie i różnych od siebie państw. Przekształciłaby się z takiej organizacji międzynarodowej de facto w jeden organizm, i to organizm o charakterze – niektórzy mówią – superpaństwa. Tak naprawdę nie ma tu niczego super w tej organizacji. To byłaby organizacja quasi-państwowa, bez jakichkolwiek mechanizmów, które gwarantują obywatelom mieszkającym na terytorium zarządzanym przez tę organizację demokratyczną kontrolę, a oddają całość władzy politykom i urzędnikom, którzy odpowiedzialności nie ponoszą.</u>
          <u xml:id="u-1.4" who="#PawełJabłoński">Jeżeli doszłoby do uchwalenia i przyjęcia tych zmian w toku następnych kroków, które nas czekają, to ta uchwała wówczas przedstawiona w momencie, kiedy jeszcze dało się to zatrzymać, mogła spowodować tę zasadniczą zmianę. Bo proszę spojrzeć, to głosowanie w PE, które się wtedy odbyło, spowodowało, że ten proces potoczył się dalej naprawdę niewielką większością głosów. Dlaczego tak się stało? Dlatego że nawet samo zgłoszenie tego projektu wywarło pewną presję polityczną. Dlatego bardzo żałujemy, że nie udało się tego zrobić i nie udało się wtedy tego zatrzymać. Ale to nie powoduje, że uchwała przestaje być potrzebna.</u>
          <u xml:id="u-1.5" who="#PawełJabłoński">Zmiany, które są dzisiaj proponowane, odbierają państwom członkowskim prawo do decydowania w kluczowych dla bytu państwa obszarach, w takich dziedzinach jak polityka obronna. Wprowadzenie choćby tego mechanizmu europejskiej unii obrony zmierza do narzucenia państwom członkowskim tego, czy mogą wystawić liczniejszą armię, czy mogą się bronić, czy mogą się przygotowywać na ewentualne odparcie agresji, przede wszystkim agresji rosyjskiej. Przecież ktoś z zewnątrz może im tego zabronić.</u>
          <u xml:id="u-1.6" who="#PawełJabłoński">Jeżeli tego rodzaju mechanizmy traktatowe, jakie dzisiaj są proponowane, zostałyby przyjęte w tej rezolucji i stały się przedmiotem dalszych prac, jeśli tego rodzaju mechanizmy obowiązywałyby 24 lutego 2022 r., to wówczas niemożliwa byłaby jakakolwiek realna pomoc Polski, państw bałtyckich, innych państw Europy Środkowej, dla Ukrainy w walce z rosyjską agresją. Dlatego że ówczesna polityka głównych państw UE, polityka fatalna, polityka błędna, w zasadzie – można powiedzieć – kryminalna z punktu widzenia konsekwencji międzynarodowych, czyli budowa sojuszu z Rosją i w zasadzie oczekiwanie na to, aż Rosja podporządkuje sobie wszystkie państwa Europy Środkowej, tak jak będzie chciała. Ta polityka tak wtedy wyglądała. Gdyby na przykład Niemcy miały wtedy takie narzędzia, jakie dzisiaj uzyskałyby w wyniku zmian traktatowych, to w zasadzie mogłyby bez żadnego problemu zablokować tę pomoc i mogłyby doprowadzić do tego, że Rosja dzisiaj miałaby Ukrainę podbitą i szykowałaby się do kolejnego ataku. Takie byłyby konsekwencje przyjęcia tych zmian w polityce obronnej, w polityce zagranicznej, w polityce bezpieczeństwa, także tego, które ma znacznie bardziej codzienny wymiar, jak bezpieczeństwo energetyczne. Przecież, drodzy państwo, w tych propozycjach zawarte są zmiany stanowiące potężne zagrożenie dla suwerenności gospodarczej Polski. Kwestie, które dzisiaj są zastrzeżone do decyzji w mechanizmie jednomyślności, w kontekście miksu energetycznego, co wynika wprost z traktatów, z propozycji zmian wynika, że to miałoby zostać wykreślone i zastąpione większością kwalifikowaną. Państwa, które chcą nam sprzedawać energię – przede wszystkim to znów są przede wszystkim Niemcy, ale nie chodzi tu tylko o Niemcy, ale o państwa, które mają inny model rozwoju i chcą nam ten swój model narzucić – te państwa mogłyby nam na przykład zablokować inwestycje w energetykę atomową, mogłyby nam zablokować inwestycje w inne źródła energii. Bo dzisiaj, jako państwo UE, mamy zagwarantowane w traktatach prawo do kształtowania swojego miksu energetycznego i tylko jednomyślna decyzja może to zmienić. Zmiana traktatów prowadzi do pozbawienia nas tego prawa.</u>
          <u xml:id="u-1.7" who="#PawełJabłoński">To samo dotyczy ochrony granic, to samo dotyczy również, wydawałoby się, tak dzisiaj odległej w czasie kwestii – przynajmniej wydaje się, że mamy konsensus większości sił politycznych – ale przecież jest bardzo silne dążenie do tego, żeby narzucić Polakom walutę euro. Walutę, która pozbawi nas suwerenności monetarnej, a przede wszystkim spowoduje ogromne podwyżki cen. Ta zmiana traktatów również do tego może prowadzić. Stąd właśnie projekt uchwały. Projekt uchwały, który zobowiązuje wszystkich polskich polityków, przede wszystkim europosłów, ale też polityków rządu, a także innych polityków, którzy sprawują funkcje publiczne, żeby się sprzeciwiali na wszystkich możliwych etapach dalszym procedowaniom tych szkodliwych zmian. Bo to są zmiany, które są dla Polski potencjalnie bardzo groźne. To są zmiany, które tak naprawdę wypaczają sens naszego członkostwa w UE. Trzeba to bowiem bardzo jasno podkreślić, że autorzy tej uchwały, wszyscy posłowie, którzy się pod nią podpisali, są zwolennikami obecności Polski w UE, w takiej Unii, jaka ona jest, do jakiej wstępowaliśmy. Ta UE ma oczywiście wiele wad, ma wiele niedoskonałości instytucjonalnych, ale ta UE jest organizacją państw suwerennych. My nie chcemy jej przekształcania w organizm, w mechanizm, który będzie w sposób niedemokratyczny, w sposób, nad którym nasi obywatele nie mają kontroli, mógł nam coś z zewnątrz narzucać. Tak naprawdę o to chodzi, żebyśmy mogli sami o sobie decydować. Po to jest ta uchwała.</u>
          <u xml:id="u-1.8" who="#PawełJabłoński">Poprawki do uchwały, które dzisiaj państwo otrzymali, aktualizują ją, dlatego że z uwagi na zwłokę, niezawinioną przez autorów uchwały, ona dzisiaj musi mieć inne brzmienie, musi się odnosić do aktualnej rzeczywistości prawnej, a ta rzeczywistość prawna bardzo szybko się zmienia, przypominam – PE, Rada UE, gdzie polski rząd też mógł to zablokować, ale nie zrobił tego, nie skorzystał ze swojego uprawnienia, Rada Europejska, a teraz Konwent. Jesteśmy w takim momencie, ten walec się toczy. Po raz pierwszy w historii art. 48 traktatu został uruchomiony. Proszę nie wierzyć w te opowieści, że nic się nie wydarzy. Otóż, w tej sprawie już się dzieje bardzo dużo. I jeżeli chcemy to zatrzymać, a takie deklaracje padały również ze strony ważnych polityków dzisiejszej koalicji rządzącej, to ta uchwała jest właśnie środkiem do tego. Środkiem do zatrzymania tych groźnych dla Polski zmian. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.9" who="#PrzemysławSadłoń">Powiem więc tak: Komisja jest gospodarzem postępowania w sprawie rozpatrywania tego projektu i oczywiście pewne ramy pierwszego czytania może określić, przykładowo czas wypowiedzi poszczególnych posłów, liczbę posłów, którzy z danego klubu zapisują się do zadania pytania. W różny sposób można kształtować przebieg tego pierwszego czytania, natomiast nie można w wyniku przegłosowania wniosku w sprawie proceduralnej uniemożliwić realizację niektórych z elementów pierwszego czytania, które są wymagane na gruncie art. 39 regulaminy Sejmu. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.10" who="#MichałKobosko">Zamykam głosowanie. Proszę o podanie wyników. Głosowało 38 członków Komisji, za 21 głosów, przeciw 17. Stwierdzam, że przyjęliśmy wniosek pana posła Arłukowicza. Zatem mamy teraz, tak jak to zostało w tym wniosku wyliczone, zaproponowane i przegłosowane, mamy po jednej minucie dla przedstawicieli klubów. W związku z tym proszę o zabranie głosu przez przedstawiciela czy przedstawicielkę klubu Prawa i Sprawiedliwości. kto z państwa chce zabrać głos? Jeżeli państwo chcecie zabrać głos. Pan przewodniczący.</u>
          <u xml:id="u-1.11" who="#AndrzejGrzyb">Myślę, że nam jest w ogóle potrzebna taka dyskusja na ten temat, co jest możliwe, a co nie. Opieram się tu na stanowisku, które zostało wypowiedziane, że polski rząd nie popiera zmian traktatowych. Uważam, że to jest właściwe stanowisko. W ogóle uważam, że na obecnym etapie nie jest możliwa jakakolwiek zmiana traktatowa. Natomiast myślę, że złą praktyką jest, i to już mówię do kolegi Arłukowicza, wprowadzanie takiego rygoryzmu, bo to tylko wywołuje zupełnie niepotrzebne emocje. W tej Komisji był taki zwyczaj, że jednak dawaliśmy sobie czas na wypowiedź.</u>
          <u xml:id="u-1.12" who="#AndrzejGrzyb">Dlaczego to mówię? Bo sądzę, że wyjdziemy stąd z kiepskim przekonaniem, że zamykamy sobie usta. Ale to jest prawo każdego z nas, że możemy to zaproponować. Uważam, że to nie było najlepsze. Ja akurat popieram ten pogląd, że uchwała w chwili obecnej, w tym kształcie nie ma żadnego sensu, natomiast debata na temat potencjalnych zmian traktatowych zawsze ma sens. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.13" who="#PawełJabłoński">Przypominam po raz kolejny, że wasi europosłowie na etapie prac poszczególnych komisji PE głosowali za. Głosowali za poszczególnymi elementami tego pakietu  267 poprawek. Dopiero w momencie, kiedy temat stał się niewygodny, bo stał się głośny medialnie w Polsce, wtedy się taktycznie podzieliliście. Bo prawda jest taka, że gdyby wszyscy polscy europosłowie zagłosowali przeciwko, tak jak było to wskazane w uchwale, to wtedy te zmiany zostałyby zatrzymane. Dalej, rezolucja PE została przekazana, też w przedziwnej procedurze, do Rady ds. Klimatu. Nie wiadomo za bardzo dlaczego. Prawdopodobnie dlatego, że na tę Radę często wiele osób nie zwraca dużej uwagi. Nagle ta Rada ds. Klimatu tę rezolucję przyjęła i potraktowała, tak jakby Rada UE, organ będący najwyższym organem politycznym w codziennym funkcjonowaniu UE, przedstawiciele rządów państw członkowskich tam zasiadają, nagle mieli to potraktować, tak jakby byli tylko listonoszem. Nie wypowiadać się merytorycznie. Zostało to umieszczone na liście punktów bez dyskusji. I znowu w tej sprawie sygnalizowaliśmy polskiemu rządowi, co należy zrobić: skorzystać z art. 3 ust. 8 regulaminu organizacyjnego Rady, który mówi bardzo jasno, że wystarczy wniosek jednego państwa członkowskiego, żeby to zdjąć z porządku obrad. Rząd tego nie zrobił.</u>
          <u xml:id="u-1.14" who="#PawełJabłoński">Bardzo więc proszę, nie wprowadzajcie naszego społeczeństwa w błąd, bo proces jest bardzo groźny. Jeśli rzeczywiście jest tak – ostatnie zdanie w tej sprawie, ale kluczowe absolutnie – jeśli rzeczywiście jest tak, jak mówił pan poseł Gomoła i wielu innych waszych przedstawicieli, że nasze stanowiska są takie podobne, że też jesteście przeciwko, to zagłosujmy razem za tą uchwałą. Wyraźmy swój sprzeciw wobec tych zmian traktatów. To jest bardzo proste. Czego się boicie?</u>
          <u xml:id="u-1.15" who="#MichałKobosko">Głosowało 38 członków Komisji. Za 22 glosy, przeciw 16. Stwierdzam, że Komisja przyjęła sprawozdanie o odrzuceniu przez Sejm projektu uchwały z druku nr 55.</u>
          <u xml:id="u-1.16" who="#MichałKobosko">Przystąpimy do wyboru posła sprawozdawcy na posiedzenie Sejmu. Jeszcze nie skończyliśmy, drodzy państwo. Przystępujemy do wyboru posła sprawozdawcy na posiedzenie Sejmu. Ze swojej strony na posła sprawozdawcę proponuję pana posła Andrzeja Grzyba. Czy są inne propozycje? Nie słyszę. Jest inna propozycja, tak? Czy to jest propozycja uzgodniona z panem posłem Grzybem, tak? Pan poseł Jarosław Wałęsa. Stwierdzam, że Komisja wybrała pana posła Jarosława Wałęsę.</u>
          <u xml:id="u-1.17" who="#MichałKobosko">Proszę o podanie wyników. Głosowało 37 członków Komisji, 21 głosów za, 16 przeciw. Stwierdzam, że Komisja wybrała pana posła Jarosława Wałęsę na sprawozdawcę.</u>
          <u xml:id="u-1.18" who="#MichałKobosko">W związku z tym, drodzy państwo, informuję, że protokół dzisiejszego posiedzenia będzie wyłożony w sekretariacie Komisji w Kancelarii Sejmu. Na tym zamykam posiedzenie Komisji. Dziękuję bardzo.</u>
        </div>
      </body>
    </text>
  </TEI>
</teiCorpus>