text_structure.xml
93.5 KB
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
<?xml version='1.0' encoding='utf-8'?>
<teiCorpus xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0" xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude">
<xi:include href="PPC_header.xml" />
<TEI>
<xi:include href="header.xml" />
<text>
<body>
<div xml:id="div-1">
<u xml:id="u-1.0" who="#MirosławMaliszewski">Witam państwa posłów. Witam przedstawicieli Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z sekretarzem stanu, panem ministrem Jackiem Czerniakiem na czele, przedstawicieli Najwyższej Izby Kontroli, jak również przedstawicieli pozostałych organizacji oraz wszystkich przybyłych gości.</u>
<u xml:id="u-1.1" who="#MirosławMaliszewski">Na podstawie listy obecności stwierdzam kworum.</u>
<u xml:id="u-1.2" who="#MirosławMaliszewski">Porządek dzienny dzisiejszego posiedzenia został państwu dostarczony i obejmuje w punkcie pierwszym rozpatrzenie informacji ministra rolnictwa i rozwoju wsi na temat pozyskania wsparcia finansowego ze środków budżetu państwa na badania oraz promocję i sprzedaż produktów ekologicznych wyprodukowanych we własnym gospodarstwie. W punkcie drugim – rozpatrzenie informacji ministra rolnictwa i rozwoju wsi na temat wykorzystania polskich surowców w produkcji środków spożywczych wytwarzanych na terenie Polski.</u>
<u xml:id="u-1.3" who="#MirosławMaliszewski">Przystępujemy zatem do realizacji punktu pierwszego porządku dziennego. O zabranie głosu i przedstawienie informacji proszę pana ministra Jacka Czerniaka. Proszę, panie ministrze. Pana ministra chwilowo nie ma, to pozwolicie państwo, że chwileczkę poczekamy. Drugi punkt będzie referował pan dyrektor Waldemar Guba z upoważnienia ministra. Warto poczekać. Chwila przerwy.</u>
<u xml:id="u-1.4" who="#PawełSałek">Oprócz tego rozmawialiśmy ponad trzy godziny i było ogromne zainteresowanie tym tematem. Nie skończyliśmy, bo musieliśmy salę opuścić. Czasami warto jakieś wspólne tematy poruszyć, bo to by była trochę dziwna sprawa, gdybyśmy musieli żubra kolczykować. Trochę bez sensu. Deklaracja ze strony ministra Czerniaka była bardzo dobra.</u>
<u xml:id="u-1.5" who="#PawełSałek">Wiewiórki to usypiają, tak jak widzisz.</u>
<u xml:id="u-1.6" who="#PawełSałek">Panie ministrze, znam taką zasadę, że jak opozycja chwali, to znaczy, że będą wywalać. Proszę tak nie traktować mojej wypowiedzi, bo mówiliśmy o żubrze. Trzymamy za słowo, to ważna sprawa, naprawdę.</u>
<u xml:id="u-1.7" who="#MirosławMaliszewski">Szanowni państwo, realizujemy punkt pierwszy – rozpatrzenie informacji ministra rolnictwa i rozwoju wsi na temat pozyskania wsparcia finansowego ze środków budżetu państwa na badania oraz promocję i sprzedaż produktów ekologicznych wyprodukowanych we własnym gospodarstwie.</u>
<u xml:id="u-1.8" who="#MirosławMaliszewski">Bardzo proszę pana ministra Jacka Czerniaka o zabranie głosu.</u>
<u xml:id="u-1.9" who="#JacekCzerniak">Panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, otrzymaliście państwo na piśmie materiał, który dotyczy kwestii pozyskiwania wsparcia finansowego ze środków budżetu państwa na badania oraz promocję i sprzedaż produktów ekologicznych wyprodukowanych we własnym gospodarstwie. Pozwolę sobie teraz w sposób lapidarny, krótki przedstawić to, co było w materiale pisanym.</u>
<u xml:id="u-1.10" who="#JacekCzerniak">Szanowni państwo, co do wsparcia minister rolnictwa i rozwoju od 2004 r. dofinansowuje badania w rolnictwie ekologicznym. Od tego czasu na prawie 500 tematów dofinansowano te badania w łącznej kwocie 87 mln zł. To jest właśnie związane z sektorem rolnictwa ekologicznego. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi dokłada wszelkich starań, aby corocznie w budżecie znalazły się środki na dotację do badań w rolnictwie ekologicznym. Informuję, że w tym roku w budżecie przeznaczyliśmy na to 3,5 mln zł. Zgodnie z przepisami te badania są finansowane w wysokości do 75% kosztów kwalifikujących oraz dotacja może również dotyczyć 100% kosztów kwalifikujących na objęcie tą dotacją. Organizacje badawcze, które trzymały dofinansowanie do swoich badań, są zobligowane na podstawie umowy, aby uzyskiwane wyniki badań przygotowywać w formie metodyk, przewodników bądź instrukcji wdrożeniowych. Materiały oczywiście udostępniamy na stronach internetowych naszego ministerstwa.</u>
<u xml:id="u-1.11" who="#JacekCzerniak">Kolejnym elementem, kolejnym wsparciem w zakresie rolnictwa ekologicznego jest wsparcie finansowe w ramach „Planu strategicznego dla wspólnej polityki rolnej”. Działanie promocyjne dotyczące żywności ekologicznej wspierane są w ramach interwencji 13.3, czyli dokładnie mówiąc „Promowanie, informowanie i marketing dotyczący żywności wytwarzanej w ramach systemów jakości żywności”, której budżet stanowią częściowo środki budżetu państwa, tzw. wydatki publiczne, oraz wkład Unii Europejskiej. Wsparcie będzie realizowane w formie refundacji – akurat do 70% kosztów kwalifikowalnych poniesionych w związku z prowadzeniem operacji w charakterze informacyjno-promocyjno-marketingowej. Maksymalna możliwa kwota tego wsparcia na tę operację wynosi 1mln 750 tys. zł. Informuję, że pierwszy nabór odbył się w terminie 19 stycznia bieżącego roku do 18 marca. Kolejny planujemy na 2026 r. Po zakończeniu realizacji KPO możliwe będzie uzyskanie wsparcia w ramach interwencji 10.6.1 planu strategicznego wspólnej polityki rolnej na lata 2023–2027. Nabór w ramach wyżej wspomnianej interwencji planowany jest na pierwszy kwartał 2026 r.</u>
<u xml:id="u-1.12" who="#JacekCzerniak">Prowadzimy również działania informacyjno-promocyjne pod hasłem: „Kupuj świadomie produkt ekologiczny”. Prowadzone są przez nasz resort działania informacyjno-edukacyjne skierowane do konsumentów. Ich celem jest podnoszenie wiedzy i świadomości konsumenckiej oraz zachęcanie konsumentów do inwestowania w jakość wytwarzanych produktów, a przez to wsparcie rozwoju krajowego rynku żywności wysokiej jakości. Dnia 21 września 2024 r. MRiRW rozpoczęło kampanię informacyjno-promocyjną dotyczącą rolnictwa ekologicznego mającą na celu przekonanie konsumentów, że ich wybór ma ogromne znaczenie.</u>
<u xml:id="u-1.13" who="#JacekCzerniak">Swoje działania informacyjno-promocyjne MRiRW kieruje także do dzieci. Celem projektu „Skąd się biorą produkty ekologiczne” jest wzbudzenie w najmłodszych zainteresowania tematem produktów ekologicznych, wyjątkowymi warunkami ich powstawania i budowa rozpoznawalności marki w Unii Europejskiej. Wsparcie finansowe w ramach „Krajowego planu odbudowy i zwiększania odporności” (KPO), wsparcie na sprzedaż produktów ekologicznych wyprodukowanych we własnym gospodarstwie było dotychczas możliwe w ramach części nr 3 inwestycji A1.4.1 KPO pod nazwą: „Wsparcie rolników i rybaków w zakresie przetwarzania lub promowania do obrotu produktów rolnych, spożywczych, rybołówstwa lub akwakultury”, tzw. małe przetwórstwo. Pierwszy nabór był prowadzony w dniach 17 października do 18 listopada 2022 r. Drugi nabór wniosków – w dniach 3 stycznia do 5 lutego 2024 r. Nabór dotyczył wsparcia małego przetwórstwa w ramach rolniczego handlu detalicznego, sprzedaży bezpośredniej i działalności marginalnej, lokalnej i ograniczonej, tworzenia miejsc bezpośredniej sprzedaży dla spożywczych produktów lokalnych, miejsc obsługi podróżnych na obszarze dróg, tzw. MOP-ów, oraz warzywniaków i zieleniaków w celu skracania łańcuchów żywnościowych, wzmocnienia pozycji rolnika oraz zapewniania rolnikowi dodatkowych dochodów w tym zakresie.</u>
<u xml:id="u-1.14" who="#JacekCzerniak">Jak powiedziałem, to była krótka informacja dotycząca wsparcia w zakresie, o który Komisja wnosiła. Szeroki materiał jest w formie pisemnej. Dziękuję bardzo. Jeżeli będą jakieś pytania, jesteśmy z panem dyrektorem do dyspozycji. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.15" who="#MirosławMaliszewski">A w tej chwili otwieram dyskusję. Pani poseł Żaneta Cwalina-Śliwowska jako pierwsza. Bardzo proszę, pani poseł.</u>
<u xml:id="u-1.16" who="#MirosławMaliszewski">Pan poseł Kazimierz Gołojuch, proszę panie pośle.</u>
<u xml:id="u-1.17" who="#MirosławMaliszewski">Pan poseł Krzysztof Ardanowski.</u>
<u xml:id="u-1.18" who="#JanKrzysztofArdanowski">Problem zaczyna się, kiedy analizujemy na przestrzeni długiego okresu skład podstawowych produktów żywnościowych. Takie badania są prowadzone w Stanach przez fundację doktora Ratha od lat 50. ubiegłego wieku, czyli już ponad 70 lat, i pokazują jak w samej grupie warzyw – już nie pamiętam, tam jest cebula, jest kapusta, jest brokuł, marchew, jeszcze jakieś zapewne inne –zmienił się ich skład na przestrzeni kilkudziesięciu lat. To jest właściwie całkiem inny skład. Ilość substancji odżywczych, zdrowotnych, witamin, różnego rodzaju korzystnych dla zdrowia składników jest zdecydowanie mniejsza. To są w pewnym sensie konsekwencje intensyfikacji rolnictwa, sprawiające, że plony są coraz większe, natomiast skład tych warzyw jest istotnie gorszy niż ten, który był parędziesiąt lat temu, który spożywali nasi przodkowie. Dlatego żywność ekologiczna jest jak najbardziej godna promowania.</u>
<u xml:id="u-1.19" who="#JanKrzysztofArdanowski">Pytanie, na które od dawna właściwie nikt nie umie odpowiedzieć – jak zachęcać ludzi do kupowania żywności ekologicznej? Systemy wsparcia produkcji ekologicznej, które przez lata Unia Europejska prowadziła zakładały, żeby ta produkcja ekologiczna się opłacała, szczególnie że konsumenci wcale nie rwą się do tego, żeby dużo więcej za nią zapłacić, a ona powinna na rynku może uzyskiwać ceny znacznie wyższe.</u>
<u xml:id="u-1.20" who="#JanKrzysztofArdanowski">Były kiedyś prowadzone na dużej grupie społecznej badania, ile ludzie byliby gotowi zapłacić więcej za żywność ekologiczną. Najczęściej padało 20–30% więcej. To tyle sobie ludzie wyobrażali jeszcze. Nie, może ta żywność powinna być znacznie, znacznie droższa, żeby zapewnić opłacalność dla rolnika. Żeby ten problem rozwiązać, stosowano różnego rodzaju wsparcie dla rolnictwa ekologicznego. Jak rozumiem, to wsparcie jest potrzebne w okresie przestawiania gospodarstwa, kiedy spadają plony, kiedy ten rolnik ma istotne kłopoty, przez 2–4 lata.</u>
<u xml:id="u-1.21" who="#JanKrzysztofArdanowski">Dofinansowywanie produkcji ekologicznej po to, żeby bogaci ludzie, którzy mają – przepraszam, może to jest złe i nieprecyzyjne określenie – fanaberię, żeby taką żywnością się chwalić, jest nielogiczne. Ta żywność powinna być dla tych, którzy chcą ją kupować, niech płacą za nią tyle, ile wynoszą koszty, z uzasadnioną, uczciwą marżą rolnika. Natomiast ze środków publicznych powinniśmy wspierać – to jest trochę w kontekście, o którym mówił pan poseł Gołojuch – przede wszystkim konsumpcję dedykowaną. Uważam, że należy zapewnić na rynku dostęp do tej żywności przede wszystkim dla grup, które w pierwszej kolejności powinny z niej korzystać, czyli dzieci, które w okresie rozwoju wymagają najwyższej jakości składników odżywczych (konsumpcja zbiorowa w szkołach), może dla chorych w szpitalach, gdzie jedzenie jest również elementem leczenia czy też przywracania sprawności człowiekowi. Może powinno się przede wszystkim tam wspierać?</u>
<u xml:id="u-1.22" who="#JanKrzysztofArdanowski">Program, który Agencja Rynku Rolnego kiedyś realizowała, to jest dobry program, który się sprawdził. Co prawda tam też jest kwestia dostępności niektórych grup produktów, których UE wymagała, a dzieci ich nie chciały jeść, więc to nie jest tak, że dzieciaka zmusisz do jedzenia pokrojonej papryki, wyrzuci ją, choć ona jest zapewne zdrowa. Czy rząd rozważa przekierowanie środków czy też dodatkowe środki przede wszystkim na wsparcie konsumpcji w grupach najbardziej potrzebujących żywności o podwyższonych parametrach odżywczych, czyli dzieci, młodzieży i szpitali? Bardzo dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.23" who="#BarbaraGrygorcewicz">W nawiązaniu do tego, co powiedział mój przedmówca, ale również przedmówczyni, chciałam przypomnieć państwu, że w przyszłym roku wchodzi przedmiot edukacja zdrowotna i tam będzie m.in. edukacja żywieniowa. Ze smutkiem niestety muszę powiedzieć, że ta edukacja żywieniowa nie obejmuje klas 1–3 i nie obejmuje przedszkolaków. Wydaje mi się, że to jest idealny target dla państwa, dla tej ekologicznej żywności, ponieważ jest tak, że zdrowe nawyki najczęściej i najszybciej przyswajają sobie młodsze roczniki. Już w klasach czwartych raczej walczymy ze złymi nawykami, niż wdrażamy zdrowe. Widzę dla państwa pole, które można by wypełnić. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.24" who="#MirosławMaliszewski">Pani poseł Elżbieta Burkiewicz. Proszę, pani poseł.</u>
<u xml:id="u-1.25" who="#ElżbietaBurkiewicz">Panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, chciałabym nawiązać do ostatnich dwóch wypowiedzi: pani poseł Grygorcewicz i pana posła Ardanowskiego. Pozwolę sobie wypowiedzieć troszkę inne zdanie na temat ekologicznej żywności, ponieważ to, że mielibyśmy dotować żywność ekologiczną, mam nadzieję, spowoduje, że Polacy jednak będą trochę zdrowsi, a na medycynę, na leczenie problemów zdrowotnych będziemy wydawać mniej. W długoterminowym działaniu może to spowodować większe zrozumienie tego, że żywność musi być przede wszystkim zdrowa, ekologiczna. To, co mówiła pani poseł – powinniśmy dobre nawyki tworzyć u dzieci, szczególnie tych małych, które wchodzą w życie i za chwilę będą same decydować o tym, co jedzą i kiedy jedzą. W życiu już trochę późniejszym to jest też bardzo istotne.</u>
<u xml:id="u-1.26" who="#ElżbietaBurkiewicz">Naprawdę bardzo bym prosiła MRiRW o zrozumienie tego tematu i jednak postawienie na żywność ekologiczną, jak również może również właśnie dotowanie takiej produkcji, bo to może spowodować w przyszłości chęć tego, żeby jednak korzystać z takiej żywności. Skoro rolników będzie to interesowało, będzie tworzyło też jakby nie tyle modę, co będzie to też taka właściwa ścieżka postępowania dla rolników, żeby nie przesadzać z nawozami, żeby ta żywność była lepszej jakości. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.27" who="#MirosławMaliszewski">Pan poseł Jacek Bogucki był pierwszy.</u>
<u xml:id="u-1.28" who="#JacekBogucki">Nie mamy systemu, w którym każda partia takich produktów byłaby skontrolowana, każda dostawa była skontrolowana, każdy produkt byłby kontrolowany pod tym względem, czy rzeczywiście był produkowany w warunkach takich, jakie powinny być. Nawet jeśli badania wskazują, że nie ma jakichś tam pozostałości, takich innych rzeczy, których nie powinno być, to procesu produkcyjnego w tamtych krajach nie mamy możliwości sprawdzić.</u>
<u xml:id="u-1.29" who="#JacekBogucki">Żywność ekologiczna na świecie produkowana jest… Często mylimy ją z żywnością tradycyjną, taką regionalną, że to jest produkowane w małych gospodarstwach w sposób tradycyjny, a na świecie ona jest produkowana często w dużych gospodarstwach, które wyspecjalizowały się w tym, żeby dostarczać produkty na rynek i dostarczać je w dużych ilościach, w dużych partiach. Dopóki nie zmienimy zarówno świadomości rolników, jak i świadomości ogólnospołecznej, a z drugiej strony świadomości ludzi zajmujących się tym w Polsce, żeby do takiej produkcji na większych obszarach, gdzie łatwiej jest zapewnić produkcję ekologiczną ze względu choćby nawet na sąsiedztwo innych upraw, dopóki tego nie zrobimy, to będziemy ciągle skazani na to, że w sklepach nie mamy polskich produktów ekologicznych, a mamy produkty importowane.</u>
<u xml:id="u-1.30" who="#JacekBogucki">Trzeba uderzyć się w piersi. Też byłem w ministerstwie wszystkich po kolei rządów. Nie zrobiliśmy tego od strony administracyjnej wystarczająco, żeby polscy rolnicy coś widzieli w produkcji ekologicznej, żeby ci, którzy dziś produkują, często towarowo, widzieli w niej swoje miejsce, swój rynek, swoją przyszłość i pieniądze przede wszystkim.</u>
<u xml:id="u-1.31" who="#JacekBogucki">Chodzi też o świadomość. Żyję na wsi, żyję wśród rolników i wiem, że w świadomości rolników trzeba też zmienić, żeby tym się zainteresowali. Ci, którzy dziś produkują produkcję masową, często wchodzą w produkcję albo przemysłową, albo na skraju produkcji przemysłowej, odchodzą od tradycyjnych gospodarstw rodzinnych na rzecz produkcji przemysłowej, a rzeczywiście w zbyt małym stopniu wchodzą w produkcję ekologiczną.</u>
<u xml:id="u-1.32" who="#JacekBogucki">Jestem przekonany – i tu zgadzam się z tymi głosami – że powinniśmy w szkołach promować, ale jak zrobić, żeby to od polskiego rolnika z sąsiedztwa, gdzieś tam z bliskiej odległości ta żywność trafiała do każdej szkoły w Polsce, do każdego szpitala nawet? Przecież tam powinna być też żywność najwyższej jakości, do każdej placówki publicznej, do każdej placówki zorganizowanego żywienia. To jest problem, nad którym powinniśmy się zastanowić, powinniśmy tu mieć wszystkie ręce na pokład.</u>
<u xml:id="u-1.33" who="#JacekBogucki">Jestem przekonany, od lat to tłumaczę, kiedy byłem w ministerstwie też tłumaczyłem rolnikom i wszystkim, że my w produkcji masowej, przynajmniej tej polowej, która wymaga dobrych warunków klimatycznych i glebowych, na dłuższą metę nie wygramy konkurencji z Ameryką Południową, Ukrainą, Rosją, Nową Zelandią czy wieloma obszarami świata. W produkcji żywności wysokiej jakości, gdzie jest też żywność ekologiczna, mamy szansę wygrać, ale musimy w to zainwestować jako państwo. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.34" who="#PiotrPawełStrach">Chciałem zwrócić uwagę na dwie kwestie. Bardzo dużo było powiedziane na temat rolnictwa ekologicznego, jeśli chodzi o jakość produktów, ich prozdrowotność i walory żywieniowe, zwłaszcza dla nowego pokolenia. Chciałbym zwrócić uwagę także na fakt, że rolnictwo ekologiczne ma bardzo duży wpływ na szereg okoliczności związanych z ekologią i środowiskiem naturalnym. Mam na myśli chociażby kwestię jakości stanu wód, rzek i polskich jezior, kwestię dużo mniej negatywnego wpływu rolnictwa ekologicznego – od rolnictwa intensywnego – na faunę i florę polskich lasów, polskich łąk czy mokradeł.</u>
<u xml:id="u-1.35" who="#PiotrPawełStrach">Kolejna kwestia to jest erozja gleb. Obecnie doświadczamy tego, że gleby są bardzo intensywnie wykorzystywane. Rolnictwo ekologiczne mogłoby być także formą przedłużenia żywotności, urodzajności tych gleb. Potraktujmy kwestię rolnictwa ekologicznego szerzej niż tylko jako kwestię jakości produktów i jakości żywieniowej czy prozdrowotnej. Potraktujemy to jako pewnego rodzaju wyzwanie cywilizacyjne dla następnych pokoleń, aby kolejne pokolenia mogły w dłuższej perspektywie cieszyć się walorami środowiskowymi w naszym kraju i aby te walory produkcyjne, jeśli chodzi o nasze gleby, zachować na dłużej.</u>
<u xml:id="u-1.36" who="#PiotrPawełStrach">Dlatego moje pytanie do pana ministra dotyczy bardzo konkretnych liczb, jeśli chodzi o promowanie, bo wiemy, że najtańsza formuła to nie jest kwestia dotacji, tylko najtaniej jest promować tak, aby rynek i konsument był uświadomiony, że jest to w jego krótko- i długoterminowym interesie, aby korzystać z produktów rolnictwa ekologicznego.</u>
<u xml:id="u-1.37" who="#PiotrPawełStrach">Mam takie pytanie: Ile rok do roku, powiedzmy, w perspektywie ostatnich 10 lat, wydawaliśmy pieniędzy państwowych na promocję rolnictwa ekologicznego? Czy to jest tylko kwestia jakichś symbolicznych programów, czy to są rzeczywiście jakieś duże sumy? Chodzi o to, żeby rolnicy widzieli, że produkt ekologiczny jest produktem promowanym przez państwo i pojedynczy rolnik czy jakaś konkretna izba nie mają możliwości wypromować produkcji ekologicznej, ale przy wsparciu państwa czy także mediów państwowych były takie programy, które realnie mogły na to wpłynąć.</u>
<u xml:id="u-1.38" who="#PiotrPawełStrach">Moje pytanie brzmi: Ile w ostatnich 10 latach rokrocznie wydawaliśmy na promocję rolnictwa ekologicznego? Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.39" who="#BożenaLisowska">Czy mamy dane statystyczne, jak wygląda ta sytuacja, jeżeli chodzi o wielkość produkcji ekologicznej, rolnej w Polsce adekwatnie do innych krajów Unii Europejskiej? Jak wygląda dynamika funkcjonowania systemu kontroli i certyfikacji produktów w kontekście tego, czy przybywa nam i w jakim tempie gospodarstw, które ewentualnie rozpoczynają działalność w sferze gospodarowania ekologicznego? Czy macie państwo też dane szacunkowe dotyczące tego, jaki procent gospodarstw, które do tej pory gospodarowały tradycyjnie, decyduje się na przejście na zrównoważony system gospodarowania, czyli na gospodarkę ekologiczną, rolną lub inaczej nazywaną organiczną? Czyli, generalnie mówiąc, jak wyglądamy na tle Europy, czy mamy jakieś dane na tle świata? Jaka jest ta dynamika, czy przybywa nam areałów gospodarstw, także zwierzęcych, w tym konkretnym aspekcie?</u>
<u xml:id="u-1.40" who="#BożenaLisowska">Jest to bardzo ważne, dlatego że coraz więcej konsumentów jest świadomych tego, jak ważne jest spożywanie produktów bezpiecznych, wolnych od pestycydów, wolnych od metali ciężkich, wolnych od skażenia popestycydowego itd. Myślę, że ta populacja konsumentów rośnie. Natomiast ważne też jest, abyśmy nie tylko promowali i robili kampanie społeczne, edukacyjne, zachęcające, bo konsumenci sami wiedzą, że mimo że obecnie adekwatnie dużo droższe są produkty ekologiczne, to jednak ta inwestycja w te produkty zwraca się w postaci lepszych wyników zdrowotnych i lepszego funkcjonowania naszych organizmów.</u>
<u xml:id="u-1.41" who="#BożenaLisowska">Do 1999 r. to rolnictwo było pozbawione publicznego wsparcia. Dopiero w 2001 r. państwo polskie zdecydowało się na niewielkie dopłaty do organicznej produkcji roślinnej i zwierzęcej. Czy są jakieś konkretne perspektywy, dotyczące dotacji dla tego rodzaju rolnictwa, nie tylko jego promocji? Jeżeli tak, to może jakieś szczegóły? Tak że oczywiście popieram jak najbardziej dalszą systemową promocję produktów ekologicznych i rolnictwa, ale w tym kontekście również chciałabym zwrócić uwagę ministra rolnictwa i zapytać, czy współpracuje z innymi służbami. Wiemy, że do Polski przedostają się produkty niewiadomego pochodzenia, które potem są niestety oznaczane jako produkty polskie. Niekoniecznie może zawsze są to ekologiczne produkty. Czy jest jakaś kontrola, która po prostu ma nadzór nad tym, aby w sklepach kraj pochodzenia, certyfikacja były zgodne z faktycznym źródłem pozyskania tych produktów? Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.42" who="#MirosławMaliszewski">Teraz poproszę o zabranie głosu panią poseł Małgorzatę Gromadzką.</u>
<u xml:id="u-1.43" who="#MałgorzataGromadzka">Natomiast problem z rolnictwem ekologicznym przede wszystkim jest problemem cenowym, problemem skupu. Musimy też nadmienić, że porównując rolnictwo konwencjonalne i ekologiczne, jeżeli mówimy o skupie produktów rolnych, widzimy, że ceny nieznacznie się różnią. Kiedyś te ceny to było duże przebicie cenowe produkcji ekologicznej. Obecnie ta różnica jest mała, czasami znikoma, można by powiedzieć. Jak zwykle wracamy do opłacalności produkcji rolnej i to trzeba podkreślić. Rolnicy, którzy produkują żywność ekologiczną, również artykułują kwestie o ważności wsparcia ze strony nie tylko państwa, ale również Unii Europejskiej w zakresie programowania środków na rzecz inwestowania w rolnictwo ekologiczne, żeby zwiększyć próg dofinansowania. Być może w rewizji „Krajowego planu odbudowy” taka ewentualność by się pojawiła, żeby na przykład w przypadku modernizacji było nie 50%, tylko, powiedzmy, 80% dofinansowania, żeby inwestować również w przetwórstwo żywności ekologicznej, bo wiemy, że produkty wyprodukowane w postaci owoców, na przykład borówki, są gotowe, ale jest masa produktów, które należałoby przetworzyć i żeby w taki przetworzony sposób poszły na półki sklepowe tudzież na taki handel bezpośredni.</u>
<u xml:id="u-1.44" who="#MałgorzataGromadzka">Co do wielkości gospodarstw, oczywiście idziemy w gospodarstwa bardziej przemysłowe, ale gospodarstwa ekologiczne są również tymi małymi gospodarstwami. Są to często też gospodarstwa mieszane, że jest gospodarstwo ekologiczne, ale połączone z uprawą konwencjonalną. Proszę, żeby przy programowaniu środków na inwestycje pomyśleć o tym, żeby nie ograniczać gospodarstw rolnych tylko do gospodarstw stricte ekologicznych, tylko do tych gospodarstw mieszanych. Może dać przedział procentowy, biorąc to pod uwagę.</u>
<u xml:id="u-1.45" who="#MałgorzataGromadzka">Są też gospodarstwa mieszane, na przykład jedna z upraw jest uprawą ekologiczną, a kolejne uprawy są w konwencjonalnej formie. Proszę, żeby po prostu przedyskutować te kwestie, ponieważ rolnicy muszą, jak zwykle, myśleć o tym, żeby się utrzymać, żeby odpowiednie pieniądze zarobić na produkcji żywności. To taka bolączka, którą słyszę od rolników z terenu województwa lubelskiego, ale nie tylko.</u>
<u xml:id="u-1.46" who="#MałgorzataGromadzka">Jeszcze oczywiście promocja. Jestem jak najbardziej za promocją produkcji ekologicznej, żywności ekologicznej, polskiej, ale musimy też zważać na to, że musimy edukować na temat znakowania tej żywności w szkołach podstawowych, bo często nie wiemy, w jaki sposób jest ona znakowana, certyfikowana. Tu też byłby taki duży ukłon w kierunku szkół podstawowych. Powiedziałabym, że w szkołach podstawowych, jak koleżanka wcześniej powiedziała, w przedziale klasowym 1–3, dzieci najbardziej chłoną wiedzę i poruszają te kwestie również w domach, ucząc swoich dziadków, ucząc swoich rodziców. Wcześniej rozmawialiśmy na temat zamówień publicznych, zamówień do szkół, zamówień do różnych instytucji, które organizują zbiorowe żywienie, żeby być może zachęcić ich w jakikolwiek sposób finansowy, bo to wszystko wiąże się z finansami. Wiadomo, że każdy ma ograniczoną pulę środków finansowych, ale chodzi o to, żeby wprowadzić też taką furtkę do tych zamówień.</u>
<u xml:id="u-1.47" who="#MałgorzataGromadzka">Z koleżanką poseł Małgorzatą Tracz teraz przed chwileczką rozmawialiśmy o takich zamówieniach, tzw. zielonych, żeby po prostu dopuścić tę żywność ekologiczną, ale wiadomo, że to wiąże się z kosztami finansowymi i należy być może pomóc tym instytucjom, żeby te zamówienia, czy te klauzule były w jakikolwiek sposób premiowane, czy żeby były współfinansowane. Z mojej strony to wszystko.</u>
<u xml:id="u-1.48" who="#MałgorzataGromadzka">Jeszcze jedno pytanie, panie ministrze. Chciałabym też poznać podział regionalny, jeżeli chodzi o produkcję żywności ekologicznej, jak to kształtuje się w Polsce, ale z rozdziałem na poszczególne regiony, jeżeli jest taka możliwość. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.49" who="#MałgorzataTracz">Rzeczywiście rozmawialiśmy z pani poseł Gromadzką i posłem Horbatowskim o zielonych zamówieniach publicznych. Już wcześniej ten temat podkreślałam, bo cieszę się, że rozwój rolnictwa ekologicznego to priorytet dla MRiRW. Co prawda te plany, by do 2030 r. było to 7% gruntów przeznaczonych na rolnictwo ekologiczne, które są zapisane też w „Krajowym planie strategicznym”, są dla mnie troszeczkę niewystarczające, ale mam nadzieję, że dzięki odpowiednim instrumentom, narzędziom i wsparciu finansowemu procent gruntów ornych przeznaczonych na rolnictwo ekologiczne będzie wyższy. Chciałam podać takie przykłady, bo mamy w Europie dobre przykłady tych zielonych zamówień publicznych. One mogą być na poziomie rządowym albo samorządowym.</u>
<u xml:id="u-1.50" who="#MałgorzataTracz">Akurat moi koledzy z Zielonych, którzy są we Francji, takie programy prowadzą. Na przykład w Lyonie mer Lyonu wprowadził taki program, że żywność ekologiczna jest w szkołach, w przedszkolach oraz w szpitalach, czyli dociera do tych grup, którym jest tak naprawdę najbardziej potrzebna: do osób młodych, do osób, które zmagają się z problemami zdrowotnymi. Z kolei w Strasburgu pani mer wprowadziła taki program, można go przetłumaczyć jako „zielony koszyk dla przyszłej mamy”, czyli ta żywność ekologiczna jest dostarczana dla kobiet w ciąży.</u>
<u xml:id="u-1.51" who="#MałgorzataTracz">To jest właśnie taki świetny przykład, że w momencie, kiedy wprowadzimy tego typu programy, tego typu zielone zamówienia publiczne, to nie tylko ograniczamy się do informowania oraz promowania żywności ekologicznej, ale tak naprawdę dajemy przykład, że żywność ekologiczna pozytywnie wpływa na zdrowie, bo gdy kobiety w ciąży mają dostarczony taki zielony koszyk raz w tygodniu od lokalnych rolników, co jest oczywiście bardzo ważne, mają nawyk, by już po tym, jak program samorządowy się zakończy, dalej tę żywność roślinną kupować w trosce o zdrowie swoje, o zdrowie swojego dziecka.</u>
<u xml:id="u-1.52" who="#MałgorzataTracz">Na podobnej zasadzie działać to może właśnie w przedszkolach, w szkołach czy w szpitalach. Z jednej strony to mogą być działania samorządów, ale myślę, że wsparcie centralne, na przykład dla placówek leczniczych, byłoby bardzo istotne. Jeśli chodzi o szkoły, to mamy przecież dotowanie mleka, owoców, warzyw. Czy nie można by było właśnie tych owoców i warzyw, które są do szkół dostarczane w ramach różnych programów, ograniczyć do produktów z upraw ekologicznych? To oprócz oczywiście kwestii zdrowotnych, kwestii promowania dobrych nawyków, ma też taki wymiar wsparcia dla rolnictwa ekologicznego, bo jeśli rolnik ekologiczny wie, że ma stabilny rynek zbytu, a na pewno takie umowy z instytucjami publicznymi, czy to na poziomie samorządowym, czy rządowym, będą podpisane, to też więcej osób będzie chciało przejść na to rolnictwo ekologiczne, bo będą mieli taką gwarancję, że ich produkty po prostu zostaną kupione.</u>
<u xml:id="u-1.53" who="#MałgorzataTracz">Dochodzi do tego jeszcze aspekt środowiskowy, bo oczywiście cała idea polega na tym, by żywność ekologiczna była z najbliższych terenów dostarczana do szkół, przedszkoli, szpitali, czy na przykład dla przyszłych mam – w ramach takiego świadczenia samorządowego. Dzięki temu ograniczamy też ślad węglowy. Nie tylko wspieramy naszych lokalnych rolników ekologicznych, ale także ograniczamy koszty środowiskowe związane z transportem.</u>
<u xml:id="u-1.54" who="#MałgorzataTracz">Po tym wstępie chciałam skierować do pana ministra pytanie, czy kwestia tych zielonych zamówień publicznych jest w planach ministerstwa? Być może jest jakieś stricte dofinansowanie do placówek edukacyjnych, placówek zdrowotnych czy bezpośrednio dla samorządów, bo byłoby to naprawdę z korzyścią i dla rolników ekologicznych, i dla zdrowia mieszkańców i mieszkanek Polski. Bardzo dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.55" who="#MirosławMaliszewski">Wymieniany był pan poseł Horbatowski, ale rozumiem, że się nie zapisuje do głosu, tylko oddał swój głos panu Fryderykowi Kapinosowi.</u>
<u xml:id="u-1.56" who="#MirosławMaliszewski">Proszę, pan poseł Fryderyk Kapinos.</u>
<u xml:id="u-1.57" who="#FryderykSylwesterKapinos">Szanowni państwo, dużo było mówione o świadomości i o promocji. Przede wszystkim najważniejsze jest to, żeby, o czym już wcześniej wielu posłów mówiło, zmieniać świadomość, mówić, że żywność ekologiczna ma bardzo dobre wartości, że jest w odpowiedni sposób wyprodukowana, najpierw wyhodowana, potem wyprodukowana czy przetworzona.</u>
<u xml:id="u-1.58" who="#FryderykSylwesterKapinos">W związku z tym należy zaczynać już od szkół podstawowych, przedszkoli i szkół średnich. Przygotowaliśmy scenariusze lekcji wychowawczych. Te scenariusze lekcji wychowawczych są zawieszone na stronach MEN. Warto, żebyśmy o tym mówili, bo to była praca zbiorowa wszystkich ministerstw. Duży wkład włożył pan dyrektor Jan Golba z MRiRW, któremu chciałem podziękować. Główny Inspektorat Sanitarny też był mocno zaangażowany, żeby przygotować scenariusze lekcji wychowawczych dla dzieci przedszkolnych. Warto, żebyśmy wszyscy, bo mówimy tu jednym głosem, ponad wszystkim podziałami politycznymi promowali te scenariusze lekcji wychowawczych. Jeżeli dziecko przyjdzie do domu i będzie miało od wczesnej młodości zakodowane, że te produkty są wyższej jakości, to naprawdę będzie to dalej dobrze skutkowało.</u>
<u xml:id="u-1.59" who="#FryderykSylwesterKapinos">Pamiętam dokładnie jak działałem w Polskiej Izbie Produktu Regionalnego i Lokalnego, ile trzeba było czasu, żeby nauczyć konsumentów czytania etykiet. Jak państwo wcześniej powiedzieli, im krótsza etykieta, im mniej środków konserwujących, tym produkt jest zdecydowanie bardziej zdrowy dla człowieka, w szczególności dla dziecka i osób starszych. Szanowni państwo, produkt, który jest ekologiczny zawiera mniej pestycydów czy środków ochrony roślin, powoduje to, że na masę ciała małego dziecka jest tego mniej. Taka jest zależność. Warto też powiedzieć, że byliśmy na wyjazdowym posiedzeniu Komisji, byliśmy w zakładzie mięsnym i jeden z przedstawicieli zakładów powiedział – z Polskiej Izby Ekologicznej – że na 2500 wniosków, które trafiło do PARP, rozstrzygnięto tylko 200 pozytywnych, niecałe 10%. W związku z powyższym muszą być środki też w różnych dziedzinach, a w przypadku przetwórstwa rolno-spożywczego to w ramach badania i rozwoju było tylko kilka.</u>
<u xml:id="u-1.60" who="#FryderykSylwesterKapinos">Zastanawialiśmy się też na zespole, czy nie warto by było, żeby raz w tygodniu były obiady w szkołach przygotowywane na produktach ekologicznych. Warto by było nad tym się zastanowić, ponieważ w Europie w niektórych krajach już tak jest, że jeden posiłek w ciągu tygodnia jest ekologiczny, z produktów ekologicznych. Może warto byłoby przygotować taki pilotaż i zacząć, nie mówię, żeby to było od razu w całej Polsce, ale zacząć od jakiegoś pilotażu, żeby te produkty były wykorzystane.</u>
<u xml:id="u-1.61" who="#FryderykSylwesterKapinos">Oczywiście jest też przekonywanie, że te produkty są troszkę droższe. Gdy rozmawiam z rolnikami na halach targowych, to pytam, dlaczego nie uprawiacie w sposób ekologiczny. Mówią, panie pośle, jak będzie nam się opłacało, to będziemy uprawiać. Jeżeli będą takie warunki, że będzie nam się opłacało, to my będziemy uprawiać, bo my jesteśmy do tego, żeby produkować. Bardzo bym prosił, żebyśmy wspólnie popracowali nad tym, żeby raz w tygodniu były obiady w szkołach, posiłki z produktów ekologicznych. Myślę, że to jest również dobra propozycja Polskiej Izby Żywności Ekologicznej, ponieważ oni też o tym mówili, polska ekologia też o tym mówi. Wiadomo, że to też napędzałoby rozwój rolnictwa i przetwórstwa ekologicznego.</u>
<u xml:id="u-1.62" who="#FryderykSylwesterKapinos">Ważne jest też, żebyśmy mówili o przetwórstwie ekologicznym, bo wiadomo, że jeżeli mamy mięso czy mleko, trzeba to przetworzyć. Muszą być naprawdę dobre warunki stworzone dla przetwórstwa. Jak nie będzie dobrych warunków dla przetwórstwa, to oczywiście będzie z tym problem. Wiadomo, że są pewne obostrzenia, że produkt musi być wyprodukowany w jeden dzień. Jeżeli jest to zakład przetwórczy, to musi być pod specjalnym nadzorem. W związku z czym chcemy, żeby te produkty były w odpowiedni sposób wyprodukowane, ale muszą być jakieś środki dodatkowe. Bez dodatkowych środków pewnie zakłady nie będą chciały produkować. Jeszcze nie ma takiej świadomości w naszym społeczeństwie, żebyśmy w pierwszej kolejności szukali tego zielonego listka. Myślę, że ważne jest, żebyśmy od dzieciństwa, od małego człowieka, od przedszkola, poprzez szkołę podstawową, średnią, ale też osoby starsze edukowali, bo to jest naprawdę bardzo, bardzo ważna sprawa.</u>
<u xml:id="u-1.63" who="#FryderykSylwesterKapinos">Ostatnio rozmawiałem z panem profesorem Władysławem Migdałem z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Powiedział mi, że krowy, bydło, które jest hodowane w sposób ekologiczny, ma 50% nienasyconych kwasów tłuszczowych w mięsie i 50% nasyconych, a te, które są hodowane w sposób konwencjonalny, mają 80% nienasyconych kwasów tłuszczowych, a 20% nasyconych. Więc to pokazuje też, jaka jest jakość. Warto też zadbać może o specjalne środki na promocję tych produktów ekologicznych, żeby sieci sklepów chciały kupować, bo wiadomo, że to jest bardzo istotne.</u>
<u xml:id="u-1.64" who="#FryderykSylwesterKapinos">Jeszcze raz apeluję, żebyśmy namawiali dyrektorów szkół, żeby przeprowadzali w szkołach lekcje wychowawcze, edukowali i zmieniali świadomość, ponieważ są do tego przygotowane scenariusze. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.65" who="#MirosławMaliszewski">Teraz pan poseł Zbigniew Dolata.</u>
<u xml:id="u-1.66" who="#ZbigniewDolata">Panie przewodniczący, przysłuchuję się tej dyskusji i zgadzam się z większością padających argumentów, ale jeśli chodzi o kwestię promocji produktów ekologicznych w polskich szkołach, to uważam, że mamy jeszcze bardzo wiele do zrobienia. Chociażby ten program dla szkół, czyli owoce i warzywa w szkole i produkty mleczne. Już wiele razy dyskutowaliśmy przecież na temat tego, jaka jest jakość mleka oferowanego uczniom. Właściwie cały czas jest taki mur, że musi być mleko UHT ze względów logistycznych, że to jest po prostu jedyna realna forma dostarczenia tego mleka dla placówek szkolnych.</u>
<u xml:id="u-1.67" who="#ZbigniewDolata">Moim zdaniem jest to po prostu antypromocja ekologii. Mieliśmy w poprzedniej kadencji Sejmu posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Świat nauki wypowiadał się na temat jakości mleka UHT. Już nie pamiętam nazwiska tej pani profesor, ale jedna z uczestniczek z tytułem profesorskim powiedziała, że to jest substancja szkodliwa, która nie jest produktem mlecznym, choć z mleka się wywodzi, że jest po prostu szkodliwa. Okazuje się, że nic w tej sprawie właściwie nie zrobiono. Jak popatrzymy na ofertę firm, które dostarczają mleko do szkół, to jest to praktycznie wyłącznie mleko UHT. Jeśli będziemy serwowali uczniom taki produkt mleczny, to jak jednocześnie możemy tłumaczyć, żeby korzystali z produktów ekologicznych? Nie możemy. Jesteśmy totalnie niewiarygodni. Uważam, że minister rolnictwa powinien jednoznacznie zdecydować, że jeśli dostarczamy do szkół mleko, to powinno być to mleko, nie żaden produkt UHT. To po pierwsze.</u>
<u xml:id="u-1.68" who="#ZbigniewDolata">Po drugie, jeśli chodzi o owoce i warzywa, pan poseł Kapinos mówił o tym, żeby chociaż raz w tygodniu były to produkty ekologiczne. Uważam, że powinniśmy dążyć do tego, żeby to były w ogóle wyłącznie produkty ekologiczne. Wpływ na rynek będzie wtedy zdecydowanie większy i może mniej, a jednak jakościowo lepiej. To jest takie działanie, które uczniom pokaże, że rzeczywiście te produkty są korzystne dla zdrowia. Cała ta narracja, która będzie temu towarzyszyła, będzie wiarygodna.</u>
<u xml:id="u-1.69" who="#ZbigniewDolata">Jeszcze jedna kwestia dotycząca generalnie jakości artykułów rolno-spożywczych produkowanych w Polsce. Mamy Roundup w ochronie roślin. To jest substancja chemiczna szkodliwa dla zdrowia. Jest to zbadane. WHO przecież w tych swoich rekomendacjach jednoznacznie wskazało, że jest to substancja wywołująca nowotwory. Pamiętam czasy, kiedy jeszcze Monsanto było amerykańskie i wtedy Niemcy uważali, że Roundup powinien zostać zakazany. W momencie, kiedy Bayer kupił Monsanto, to już Roundup stał się przyjazny człowiekowi i jest dopuszczony na kolejne lata do użytku.</u>
<u xml:id="u-1.70" who="#ZbigniewDolata">Nie wiem, czy powinniśmy popełniać ten sam błąd, który popełnialiśmy podczas dyskusji o azbeście w pokryciach dachowych. Pamiętam, ta dyskusja trwała kilkanaście lat, zanim podjęto decyzję o zakazie stosowania azbestu. Do dzisiaj, od kilkudziesięciu lat, borykamy się z koniecznością usunięcia azbestu, który jest w naszym otoczeniu. Wydajemy na to ogromne pieniądze. Podobna sytuacja jest z Roundupem. To jest podobna sytuacja, tylko skutki zdrowotne są daleko bardziej niebezpieczne dla naszego zdrowia niż ten azbest. Jako kraj powinniśmy, chociażby wykorzystując polską prezydencję, doprowadzić do tego, żeby wśród dopuszczonych do użytku środków ochrony roślin nie było takich, które wywołują negatywne konsekwencje zdrowotne, tak jak na przykład ten Roundup.</u>
<u xml:id="u-1.71" who="#ZbigniewDolata">Podobnie jest z użyciem antybiotyków i innych leków w produkcji zwierzęcej. Przecież to nie może być tak, bo czego by nie powiedzieć, produkty ekologiczne są znacznie droższe. Są droższe i ta biedniejsza część społeczeństwa, mniej zamożna po prostu nie może sobie pozwolić na zakup szynki, która nie zawiera tych wszystkich substancji chemicznych zwiększających jej objętość, szkodliwych substancji chemicznych. Dotyczy to generalnie wielu oferowanych artykułów rolno-spożywczych. Więc jeśli my się będziemy zgadzać na to, żeby używano gigantycznych ilości antybiotyków, które są stymulatorami wzrostu, to niestety działamy na swoją szkodę.</u>
<u xml:id="u-1.72" who="#ZbigniewDolata">Lekarze biją na alarm. Przecież pani profesor Chybicka, która była członkiem naszej Komisji, też wielokrotnie zwracała na to uwagę. Jeśli rozmawiamy o rolnictwie ekologicznym, to spójrzmy jednak nieco szerzej na całe polskie rolnictwo i starajmy się doprowadzić do tego, żeby nie przykładać ręki do utrzymywania stanu rzeczy, który godzi w nasze zdrowie. Ta plaga nowotworów, którą wszyscy obserwujemy, a lekarze podkreślają, że tych nowotworów jest coraz więcej – znaczna ich część to jest efekt właśnie spożywania takiej żywności, która jest wręcz szkodliwa dla zdrowia. Zwróćmy na to uwagę.</u>
<u xml:id="u-1.73" who="#ZbigniewDolata">Chciałbym usłyszeć od pana ministra, czy ministerstwo planuje, przynajmniej w tym programie dla szkół, wprowadzenie takich rozwiązań, które nie pozwolą na stosowanie środków szkodliwych, bo to jest dla mnie naprawdę bardzo ważne. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.74" who="#MirosławMaliszewski">Pani poseł Anna Gembicka.</u>
<u xml:id="u-1.75" who="#AnnaGembicka">Panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, zainteresował mnie ten pomysł, o którym mówiła pani poseł Gromadzka, i chciałam przekazać, że jest złożony taki projekt ustawy – jutro będzie zresztą rozpatrywany akurat na posiedzeniu Komisji Ustawodawczej – dotyczący zamówień publicznych, tego, żeby instytucje publiczne przy zamawianiu wszelkiego rodzaju żywności dawały priorytet produktom ekologicznym. Zachęcam do tego, żebyście państwo zapoznali się z tym projektem, bo myślę, że naprawdę warto go wesprzeć ponadpartyjnie. Jutro na posiedzeniu komisji będzie się rozstrzygać to, czy będziemy dalej nad nim jako Sejm pracować, ponieważ były wątpliwości co do zgodności z przepisami unijnymi. Natomiast w przypadku samych produktów ekologicznych można to uzasadnić tym wyjątkiem bodajże z art. 36 traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, związanym ze zdrowiem publicznym.</u>
<u xml:id="u-1.76" who="#AnnaGembicka">Tak jak moi przedmówcy też podnosili, dieta, odżywianie ma bezpośredni wpływ na zdrowie. Dlatego zachęcam do tego, żebyście państwo też porozmawiali w swoich klubach, żebyśmy jednak pracowali nad tym projektem dalej. Oczywiście do tego można dodać też tę część dotyczącą śladu węglowego. De facto to by się sprowadzało do tego, że wtedy byłaby też preferencja dla polskich produktów. Oczywiście nie można tego zapisać bezpośrednio, to była też jedna z uwag do tego projektu ustawy, dlatego została zgłoszona autopoprawka, żeby nie wskazywać wprost, że chodzi o produkty polskie. Natomiast można dodać kwestie śladu węglowego czy odległości w łańcuchu dostaw. Możliwości są różne.</u>
<u xml:id="u-1.77" who="#AnnaGembicka">Myślę, że naprawdę warto, żebyśmy taki projekt przyjęli, żebyśmy pracowali nad nim dalej, może w jakiejś trochę innej odsłonie. Jak słyszę te głosy, które padły, to widzę, że wszyscy się zgadzamy co do tego, że warto wspierać tę produkcję ekologiczną. Jutro już na posiedzeniu Komisji Ustawodawczej będzie taka pierwsza możliwość. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.78" who="#MirosławMaliszewski">Pan przewodniczący Robert Telus.</u>
<u xml:id="u-1.79" who="#RobertTelus">Panie przewodniczący, szanowna Komisjo, panowie ministrowie, oczywiście chyba nie ma dyskusji, że ekologię musimy wspierać i w Polsce ta ekologia kuleje od dłuższego czasu. Nie możemy sobie z tym w jakiś sposób wszyscy chyba poradzić. Mamy pewne obowiązki, jeżeli chodzi o ekologię, żebyśmy wprowadzili w procentach, ile powinniśmy w Polsce mieć gruntów przeznaczonych pod ekologię i produktów wytwarzanych pod ekologię. To jest do zrealizowania, ale musimy naprawdę w tej sprawie bardzo mocno pracować, szeroko.</u>
<u xml:id="u-1.80" who="#RobertTelus">Moje pytanie brzmi tak. Mamy obecnie ogłoszony w ARiMR dobry program, który nazywa się ochrona środowiska, a tak naprawdę jest przeciwko… Nieprzygotowany pod gospodarstwa ekologiczne, bo po pierwsze nie ma punktów za ekologię. Jak mówimy o ochronie środowiska, to jest przecież proste, że wszystkie gospodarstwa ekologiczne idą w kierunku ochrony środowiska. Powinny być punkty dla gospodarstw ekologicznych za to, że chronią środowisko. Powiedziałem, że są nawet wbrew, dlatego że na przykład są punktowane rozsiewacze do nawozów, są punktowane środki ochrony roślin.</u>
<u xml:id="u-1.81" who="#RobertTelus">Tak, precyzyjne, wiem, ale przecież są gospodarstwa ekologiczne, które tego nie stosują w ogóle.</u>
<u xml:id="u-1.82" who="#RobertTelus">Naprawdę to gospodarstwa ekologiczne nad tym tracą. Mówimy wszyscy o tym, żeby była ekologia, a z drugiej strony nie zawsze w programach jest to zauważone. Jeżeliby można było to jeszcze doprecyzować, żeby gospodarstwa ekologiczne w tym programie miały właśnie również dodatkowe punkty za to, że są ekologiczne, za to, że prowadzą gospodarstwa ekologiczne, byłoby to właśnie proekologiczne gospodarstwo. Dlatego taki mój wniosek, żeby się nad tym zastanowić.</u>
<u xml:id="u-1.83" who="#MirosławMaliszewski">Za chwilę panie ministrze, tylko dam głos dwóm organizacjom, bo się zgłosiły. Pan prezes Gołębiowski. I później pan prezes związku „Samoobrona”. Pan minister później.</u>
<u xml:id="u-1.84" who="#MariuszGołębiowski">Podam jako przykład sady polskie. Pan przewodniczący Maliszewski pewnie wie bardzo dobrze, że rolnicy tylko czekają, żeby ten okres pięcioletni się im skończył i uciekają z produkcji ekologicznej, z jabłek przynajmniej. Dlaczego tak się dzieje? Czy ktoś sobie postawił takie pytanie, że oni tylko w jakiś sposób to robili? Oczywiście, że to robili, ale nie mogli tego produktu sprzedać po takich cenach, jak zakładali, czyli w swoich biznesplanach zakładali inną cenę, a w tej rzeczywistości pięcioletniej okazało się całkowicie coś innego.</u>
<u xml:id="u-1.85" who="#MariuszGołębiowski">Teraz, proszę państwa, celowość tych środków. Oczywiście trzeba promować żywność ekologiczną, tylko w jaki sposób, jak mamy problem z promowaniem polskiej żywności w supermarketach? Gdzie możemy sprzedać, żeby zniwelować różnicę cenową między normalnym produktem rolnym a produktem ekologicznym? Tylko w masowej sprzedaży. Nie wiem, czy szkoły nam wystarczą na to wszystko. Więc co? Jak wejdziemy do handlu? Jak wejdziemy z tymi wszystkimi rzeczami, o których państwo tu dzisiaj mówiliście? To jest strategia na przyszłość, jak będziemy celowo i dobrze wykorzystywać środki.</u>
<u xml:id="u-1.86" who="#MariuszGołębiowski">Bardzo prosiłbym o taką odpowiedź. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.87" who="#MarekDuszyński">Bardzo się cieszę, że tyle panie i panowie posłowie rzeczywiście mówili o ekologii, bo my jako rolnicy tak samo chcemy. Jak wiadomo, zdrowie jest najważniejsze dla nas, dla człowieka, a tym bardziej dla młodych, dzieci szkolnych czy mniejszych. Jedzenie to energia.</u>
<u xml:id="u-1.88" who="#MarekDuszyński">O co mi chodzi? Panie przewodniczący, panie ministrze, jak wiecie państwo, prowadzę gospodarstwo, nieekologiczne. Spotykam się jednak z rolnikiem, który blisko ma gospodarstwo ekologiczne i chce rezygnować. Miał produkcję roślinną i zwierzęcą. Chce zrezygnować, dlatego że jest dużo mniejsza wydajność. Rzeczywiście jest tak, że to mu się nie opłaci.</u>
<u xml:id="u-1.89" who="#MarekDuszyński">Chodzi na przykład o to, że warunki pozyskania zboża są mniejsze. To jest też tak samo ciężka praca, bo wiadomo, nie może korzystać z żadnych środków ochrony roślin, na chwasty itd. Panie ministrze, trzeba po prostu dać tym rolnikom takie warunki. Rozmawiałem z nim i powiedział, że chodzi o to, żeby podatek był mniejszy, żeby była jakaś taka dotacja, która by zachęcała, i pewien rynek zbytu.</u>
<u xml:id="u-1.90" who="#MarekDuszyński">Było mówione, że jest reklama. Nie, reklama taka nie jest. Często jestem w sklepach czy supermarketach. Widzę, że gdzieś nawet skądś jest ekologiczne jakieś jedzenie. Nie wiem, czy to była Portugalia czy Dania – były przywiezione ekologiczne banany. Ładnie napisane rzeczywiście, ale nasze, żeby to było widać, to naprawdę trudno. Tu bym prosił, że jednak ta reklama powinna być.</u>
<u xml:id="u-1.91" who="#MarekDuszyński">Co jest najważniejsze? Ktoś z państwa powiedział o tym mleku. Bardzo słusznie, panie pośle, pan powiedział o tym mleku. To jest sprawa bardzo poważna, bo rzeczywiście jaka to jest trucizna, to mleko, które jest wystawiane dla dzieci. Dziękuję, że to pan przedstawił. Obecnie jest mleko, które rolnicy rzeczywiście produkują bardzo dobrze, mleko ekologiczne też mogliby produkować. Dobre mleko to góra trzy dni da radę, żeby, jak to się mówi, było do spożycia. Mleko, które jest z tymi środkami, jest zdatne pół roku czy więcej. Zachęcałbym, żeby tych hodowców mleka po prostu bardziej wesprzeć, bardziej dotować, bo to na pewno by ruszyło do przodu.</u>
<u xml:id="u-1.92" who="#MarekDuszyński">Wydaje mi się, że na naszym terenie ekologicznie nic się nie powiększyło. Pochodzę z Kujaw. Na Kujawach nie ma ekologii. Nie wiem, może się trochę mylę. Naprawdę nie ma zachęty rolniczej, nie ma tego, nawet w dopłatach. Po co wtedy takim kosztem podwyższać ceny produktów ekologicznych w sklepach? Nie wszystkich będzie stać na te ekologiczne, ale dopłaty dla rolnika to byłaby naprawdę zachęta. To byłaby pewna dalsza działalność i przyszłość ekologii.</u>
<u xml:id="u-1.93" who="#MarekDuszyński">Szanowni posłowie mówili, że pewne sprawy są dograne, są po prostu domówione, ale z producentem, który to będzie produkował, który będzie chciał produkować, to trzeba naprawdę współpracować, pomagać mu. To wtedy by poszło na pewno, ta ekologia pójdzie.</u>
<u xml:id="u-1.94" who="#MarekDuszyński">Jest jeszcze jedna sprawa. Nie może być ekologii, jeżeli przy drogach jest kapusta czy kalafiory. Okazuje się, że to jest uprawiane i ma być ekologiczne. Każdy z państwa wie, jakie są wydzieliny z naszych samochodów. Prosiłbym o pewne założenia. Niech rolnik dostanie te pieniądze, ale żeby to produkował rzeczywiście, żeby było badane, jak któryś z państwa posłów powiedział. To bardzo słuszne. Za tym jestem.</u>
<u xml:id="u-1.95" who="#MarekDuszyński">Jeszcze chciałem powiedzieć właśnie o tej wydajności mleka. Często jedziemy z Copa Cogeca na różne spotkania i się okazuje, że Duńczykom 11 tys. litrów krowa produkuje, chcą, żeby było 12 tys. litrów, bo ekologia będzie. Słuchajcie państwo, producentem mleka byłem, bo teraz już nie jestem, ze względu na ceny. Chciałem ekologicznie, a wyszło, że po prostu przy tej cenie nie było szansy, żeby to produkować. Słuchajcie, panowie posłowie, dużo tu jest rolnictwa. Żeby dzisiaj mleko było ekologiczne, to nie wierzcie, że 11 tys. litrów czy 12 tys. litrów. Miałem ekologię wprowadzoną 8 lat temu i u mnie, tak normalnie, krowa da 5–6 tys. litrów mleka. Mam to sprawdzone. To na pewno jest absurd. Wiadomo, są może lepsze dokarmiacze, ale tu ma nie być dokarmiaczy, bo to ma być ekologiczne.</u>
<u xml:id="u-1.96" who="#MarekDuszyński">Na koniec chciałem powiedzieć jeszcze panu posłowi o tym Roundupie. Ma pan też rację, ale wie pan, że jest już zmieniona nazwa?</u>
<u xml:id="u-1.97" who="#MarekDuszyński">Słuchajcie państwo, panowie ministrowie i panowie posłowie, to jest bardzo słuszna dyskusja i podoba mi się, bo idziemy w tym kierunku, żeby rzeczywiście nasze społeczeństwo było zdrowsze. Wiadomo, coraz więcej choruje, ale prosiłbym, żeby na to rzeczywiście położyć nacisk. Jako związek powinniśmy na pewno wystąpić z takimi propozycjami do pana ministra, jak my to widzimy, żeby to naprawdę poprawić. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.98" who="#MirosławMaliszewski">Pani Dorota Kosowska. Dobrze panią przedstawiłem? Proszę bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.99" who="#DorotaKosowska">W szkołach odbywają się przetargi, które zaoferują jak najtaniej. Nie patrzy się na jakość żywności. Od najmłodszych lat w szkołach, szpitalach, przedszkolach, żywność jest w formie cateringów. Stołówki zostały w wielu szkołach zlikwidowane. Mam pytanie do pana ministra odnośnie do żywności ekologicznej, gospodarstw ekologicznych: Co z biurokracją, jeśli chodzi o żywność ekologiczną? Jako rolnicy, prowadząc gospodarstwo ekologiczne, musimy się zgłosić – pani poseł też o to pytała – do jednostki certyfikującej. Czy nie mogłaby być też ta jednostka certyfikująca od państwa i czy by nie mógł być znak ekologiczny państwowy?</u>
<u xml:id="u-1.100" who="#DorotaKosowska">Co z żywnością wysokiej jakości? Gospodarstwa produkujące lokalnie, sprzedając poprzez sprzedaż bezpośrednią i RHD, produkują też żywność wysokiej jakości. Na przykład mamy też dofinansowania do produkcji trzody chlewnej – z ras rodzimych mamy rasę rodzimą puławską, złotnicką – i też jest to kontrolowana żywność. W jaki sposób ona będzie promowana? Czy będzie się kwalifikowała do żywności wysokiej jakości?</u>
<u xml:id="u-1.101" who="#DorotaKosowska">Żywienie bez GMO, które gospodarstwa też ograniczają poprzez produkcję paszy z własnych zbóż… Ograniczają soję, zastępując ją polskim białkiem, takim jak groch, łubin, bobik. Czy to będzie też taki wyróżnik, że żywność jest wysokiej jakości? Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.102" who="#MirosławMaliszewski">Teraz pan minister Michał Kołodziejczak. Proszę, panie ministrze.</u>
<u xml:id="u-1.103" who="#MichałKołodziejczak">Nie będę nikogo pouczał, ale powiedzcie mi, w czym gorsza jest konwencjonalna żywność produkowana w wysokim standardzie od ekologicznej? Dlaczego moja żywność, produkowana u mnie w gospodarstwie, ma nie być w szkole? Ona też jest badana, przechodzi wszelkie badania, są wszystkie okresy karencji robione. Przecież słyszałem samych zwolenników Zielonego Ładu, jeszcze w wersji hard. Jeżeli chcecie usłyszeć, co rolnicy sądzą na temat tego, co mówicie, to sobie włączcie telewizję tak pół roku do tyłu i posłuchajcie. Jeżeli chodzi o żywność w szkołach, faktycznie nawet były takie pomysły, żeby była tylko ekologiczna.</u>
<u xml:id="u-1.104" who="#MichałKołodziejczak">Uważam, że żywność konwencjonalna wcale nie musi być szkodliwa dla zdrowia i nie jest. To, że ktoś będzie chciał wykorzystywać promocję ekologicznej żywności, to dlaczego nie promować polskiej? Dlaczego jakaś ma być na specjalnych zasadach? Słuchajcie, przecież to widać nawet w trendach, ile jest gospodarstw ekologicznych w Polsce, a ile było. Ta produkcja spada. Dlaczego? Bo się nie opłaca, bo handel jest bardzo trudny. To trwa od kilku lat, to nie są ostatnie miesiące.</u>
<u xml:id="u-1.105" who="#MichałKołodziejczak">Myślę, że głos pana przewodniczącego Gołębiowskiego – z tych wszystkich głosów, które były wypowiedziane wcześniej – miał najwięcej wspólnego z rzeczywistością. Wręcz było użyte takie stwierdzenie, że jak coś jest nieekologiczne, to wnioskujemy, że może być niebezpieczne. Wiecie, według mnie najgorsza będzie przesada w tym wszystkim. To pryncypialne podejście do rolników, którzy dzisiaj prowadzą swoje gospodarstwo… Za chwilę będziemy mówić o produkcji masowej, o produkcji surowców do przemysłu, do przetwórstwa. Chyba chcielibyśmy oddać całą produkcję rolną za granicę i będziemy żywić się tym, co zagraniczne, a my przejdziemy w niszę ekologiczną.</u>
<u xml:id="u-1.106" who="#MichałKołodziejczak">Nie mówię, żeby nie wspierać produkcji ekologicznej, ale we wszystkim trzeba zachować pewien rozsądek, wyczucie rynku, wyczucie trendów i wykazać się zrozumieniem rolników, którzy produkują żywność konwencjonalną. Każdy sklep czy każda przetwórnia, kupując żywność, żąda badań żywności. Normy są ustalone, jeżeli chodzi o pozostałości środków ochrony roślin. Często jest tak, że sklepy, które handlują, mają bardziej zaostrzone normy dla konwencjonalnej żywności, niż przewidują to urzędy czy różne państwa.</u>
<u xml:id="u-1.107" who="#MichałKołodziejczak">Do końca, pani poseł. Z całym szacunkiem, sprzedając produkty do supermarketów, trzeba przedstawić badania. Nie będę wymieniał marek, ale często są markety, które mają dużo bardziej restrykcyjne wymagania aniżeli przepisy urzędowe, jeżeli chodzi o żywność. To są fakty. To mówi pani człowiek, który też takie badania robi w swoim gospodarstwie, żeby móc sprzedać produkty.</u>
<u xml:id="u-1.108" who="#MichałKołodziejczak">Obecnie rolnik wysokoprodukcyjny, który utrzymuje się z gospodarstwa, nie pozwoli sobie na to, żeby były przekroczone jakiekolwiek normy środków ochrony roślin. To, co powiedział poseł, były minister Telus o precyzyjnych opryskiwaczach, rozsiewaczach, to dzisiaj szczególnie też w tych gospodarstwach produkcyjnych się rozwija, gdzie precyzja w dawkowaniu czegokolwiek jest na bardzo wysokim poziomie, nieważne, czy to jest gospodarstwo ekologiczne, czy konwencjonalne.</u>
<u xml:id="u-1.109" who="#MichałKołodziejczak">Słusznie, jeżeli chodzi o glifosat, nawet w tym roku składany był wniosek do ministerstwa od pewnych grup, żeby można było używać glifosatu jako desykantu do niektórych zbóż, a później są problemy. Zablokowaliśmy to. Można się zastanowić nad konkretnymi rozwiązaniami, ale będę prosił i apelował – bo nie pozostaje nic więcej, jeżeli chodzi o tę dyskusję – o rozsądek. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.110" who="#MirosławMaliszewski">Pan Bronisław Wesołowski, proszę.</u>
<u xml:id="u-1.111" who="#BronisławWesołowski">To wszystko nie jest takie proste, jak się wydaje. Wiem, że w 1985 r. Polska była pierwszym krajem, jednym z pierwszych na świecie, który wdrożył technologię ekstruzji. Za pomocą ekstruderów można produkować chrupki kukurydziane, chleb chrupki.</u>
<u xml:id="u-1.112" who="#BronisławWesołowski">Ale dzięki wysiłkowi organów skarbowych i sądów polskich, NSA, temat został utopiony. W 2017 r. przyszedł nowy minister zdrowia i powiedział, że dzieci źle się odżywiają, zatem wprowadza przepis, na mocy którego bułeczki i cukierki, które są pełne tłuszczy i cukrów, trzeba wycofać do szkół. Oczekuje też, że ktoś nad tym pomyśli. Nie było chętnych, żeby to zrobić. Stowarzyszenie, którym kierowałem w tym czasie, podjęło się tego. Ponieważ miałem pewną wiedzę technologiczną, doprosiłem dwóch wybitnych naukowców i wdrożyliśmy produkcję drożdżówki Radziwiłłówka. Różnie to było przyjmowane, ze względu na nazwę, ale nie o to chodzi.</u>
<u xml:id="u-1.113" who="#BronisławWesołowski">Minister powiedziało, że od końca roku likwiduje się spożywanie w szkołach cukierków i słodkich drożdżówek. I ta drożdżówka Radziwiłłówka, która nie ma cukru, ma minimalną zawartość cukru, a więc technologicznie była trudna do zrobienia… Zresztą wiele wysiłku włożyliśmy w to, żeby to opatentować u nas, jeden z pierwszych patentów w Europie, muszę powiedzieć, żeby to wdrożyć. Okazało się, że mimo konferencji i wysiłków finansowych… Sfinansowaliśmy na przykład dużą konferencję dla wszystkich dyrektorów przedszkoli w Warszawie, zademonstrowaliśmy tę drożdżówkę – nie chcę tu wchodzić w koszty. Okazało, że zarządzenie ministra to zarządzenie ministra, a prawda jest taka, że panie sklepowe, które prowadziły kioski w tych przedszkolach i przedszkolach, powiedziały: „A my nie będziemy brali, bo to jest produkt dwa i pół razy droższy od tradycyjnej drożdżówki. Nas to nie interesuje”. Jedyna szkoła, która brała, to była szkoła mego wnuka, który przekonał młode koleżanki i kolegów, że to jest rzeczywiście produkt zdrowy i matki rzeczywiście dawały pieniądze i to było produkowane. Ponieważ jednak była minimalna produkcja, temat został utopiony.</u>
<u xml:id="u-1.114" who="#BronisławWesołowski">To pokazuje, że trzeba być konsekwentnym w działaniu, jeżeli coś się robi. Widzę, że przez lata konsekwencja była tylko w zakresie podatku cukrowego na napoje słodzone. Obecnie te koncerny robią w jajo polski rząd i organy skarbowe, bo dosypują trochę jakichś witamin, a następnie mówią, że oni mają bardzo zdrowy produkt witaminowy, który nie jest zatwierdzony przez ministra zdrowia, i unikają podatku cukrowego. Trzeba być konsekwentnym w swoim działaniu. Dziękuję za uwagę.</u>
<u xml:id="u-1.115" who="#MarekJanChmielewski">Przepraszam, przysłuchuję się państwa dyskusji, miałem nie zabierać głosu, ale jednak postanowiłem m.in. po wypowiedzi pana ministra Kołodziejczaka, z którym się w wielu przypadkach zgadzam, ale powiem dlaczego.</u>
<u xml:id="u-1.116" who="#MarekJanChmielewski">Jestem technologiem żywności z wykształcenia. Jak słucham czasami tych mitów, które krążą wokół, to po prostu jestem przerażony. Zacznę może od tego, że po pierwsze – co powiedział pan minister – nie sprzedajemy żywności niebezpiecznej. Od tego zacznijmy. Jeżeli coś jest niebezpieczne, nie może być dopuszczone do obrotu. Prawdą jest, żeby było jasne, że te nasze produkty zawierają wiele różnego rodzaju składników, zbędnych w mojej ocenie. Ale dlaczego? Dlatego, że chcemy wydłużyć trwałość ich przechowywania.</u>
<u xml:id="u-1.117" who="#MarekJanChmielewski">Mleko to prosty przykład. Mleko UHT nie stoi w urządzeniach chłodniczych. Ono stoi na zwykłych półkach, bo ono nie potrzebuje łańcucha chłodniczego, dlatego że metoda UHT – metoda, a nie żaden czynnik czy składnik, bo to jest ultra high temperature, to jest forma sterylizacji przy minimum 135ºC – powoduje zabicie mikroorganizmów, a jednocześnie ten proces jest procesem homogenizacji, po to żeby mleko miało jednolitą strukturę. Jakie minusy? Tracimy naturalny smak mleka. Zmniejszamy liczbę witamin, szczególnie grupy B. Ale dla przykładu laktoza, która w tym procesie przechodzi w laktulozę, która jest probiotykiem, jest jak najbardziej pożądana i stosowana w innych metodach. Inne preparaty się stosuje. Więc, proszę państwa, skupmy się na konkretach i dajmy szansę tym, którzy się tym zajmują.</u>
<u xml:id="u-1.118" who="#MarekJanChmielewski">Wracając do żywności ekologicznej, też była bardzo dobra wypowiedź dotycząca tego, że coś się znajduje przy drogach. Proszę państwa, obieg pierwiastków ciężkich jest obiegiem zamkniętym. Proszę pamiętać, że to, co jest wydalone, wywiezione na pola w formie nawozu, wraca z powrotem przez te rośliny. Tylko bardzo niewielki procent człowiek jest w stanie wydalić z organizmu, a reszta pozostaje. Żebyście państwo mnie dobrze zrozumieli, jestem za produkcją ekologiczną, ale właśnie ta produkcja powinna być prowadzona w takich przestrzeniach i miejscach, w których ograniczymy zasięg tych środków metali ciężkich i innych preparatów. Trzeba zmniejszyć stosowanie pestycydów. Ja bym w ogóle szedł w kierunku takim, żebyśmy wspierając polskie rolnictwo, dopłacali do zmniejszenia pestycydów. Wszędzie, a nie tylko w ekologii, bo w ekologii ich nie ma i to jest kierunek.</u>
<u xml:id="u-1.119" who="#MarekJanChmielewski">Natomiast takie pytanie na końcu, z punktu widzenia żywienia. Proszę państwa, jeżeli osoba trafia do szpitala i tylko tam dostanie ekologiczną żywność, bo tylko tam będzie nas stać na to, żeby jej ją dać – w cudzysłowie tę „ekologiczną”, o której rozmawiamy – to jak wróci do domu, to jak ją dostanie? Stać ją będzie na tę żywność, która jest dwa razy droższa? Jeżeli dziecko dostaje jeden posiłek w szkole raz w tygodniu, a w dniu mamy trzy, jak przemnożymy razy siedem, to ile tych posiłków będzie? Jeden do dwudziestu jeden? A jeżeli to dziecko na wakacje idzie do domu, dostaje posiłek ekologiczny?</u>
<u xml:id="u-1.120" who="#MarekJanChmielewski">Nie szafujmy rzeczami, liczbami, które nie mają przełożenia na racjonalność. Promujmy ekologiczną żywność, to jest cel nasz wszystkich. Promujmy, żeby to weszło w nawyk żywieniowy, żebyśmy się posługiwali produktami, które są przetwarzane w sposób naturalny, poddawane są naturalnym kwaszeniom bakteriami fermentacji, kwasu mlekowego itd. Uczmy tego, bo nie nauczymy dziecka. Jeżeli dam dziecku szynkę, która powstaje z naturalnego mięsa, a jej wydajność w naturalnym procesie wędzenia wynosi 70%, a potem dam mu taką, która ma prawie 200% ze sklepu, która jest prawie wodą, to on weźmie tamtą, bo jemu tamta bardziej smakuje. Jakbyśmy od samego początku mu pokazali i nie płacili za wodę, którą się wciska do tego produktu, to na pewno osiągnęlibyśmy lepsze efekty.</u>
<u xml:id="u-1.121" who="#MarekJanChmielewski">Jeszcze raz powtarzam, po pierwsze, dopłata do produktów ekologicznych, ale w szeroko rozumianym pojęciu, promocji tych produktów itd. Nabywca się znajdzie. Obok mnie są ludzie, którzy produkują mleko, właśnie to dobre, do których się przychodzi po to mleko, żeby się ono ukwasiło, żeby można prawdziwego, kwaszonego mleka się napić. Za jajka płacą dwa razy więcej u sąsiada, który trzyma kury na wolnym wybiegu itd. Oni naprawdę dadzą sobie radę, tylko kształtujmy świadomość, dopłacajmy do promocji, może rzeczywiście trzeba dopłacić do jakiejś półki w sklepie albo zmniejszyć podatek od nieruchomości przy prowadzonej działalności, bo pewien obszar jest właśnie przeznaczony pod taką działalność. Można o różnych rzeczach mówić, ale naprawdę nie wylewajmy dziecka z kąpielą i nie przesadzajmy, że żywność w Polsce jest złej jakości. Tak to wybrzmiało. Po całej tej dyskusji tak to wybrzmiewa.</u>
<u xml:id="u-1.122" who="#MarekJanChmielewski">Wspierajmy ekologię. Wspierajmy rolnictwo tego typu i rolników, ale przede wszystkim kształtujmy umysł młodego człowieka i przekonujmy go do tego, żeby on chciał z tego korzystać.</u>
<u xml:id="u-1.123" who="#MarekJanChmielewski">Nawet jeśli codziennie dalibyśmy w szkołach taki posiłek, to wielką krzywdę zrobimy człowiekowi, który potem idzie w życie dorosłe i nie stać go będzie na ten produkt, bo za co on go kupi? To jest tak jak dotowanie sportu na poziomie młodzika, juniora, a potem zaprzestanie dotowania, co powoduje, że zaczyna się problem i tylko w pewnej, wybranej grupie można go uprawiać. Oczywiście to bardzo duże uproszczenie, ale jeszcze raz powtarzam, naprawdę, starajmy się zmieniać mentalność i głowę, idźmy w kierunku naturalnych produktów.</u>
<u xml:id="u-1.124" who="#MarekJanChmielewski">Pochodzę z Dolnego Śląska. Pięknym pomysłem była na przykład wołowina sudecka, czyli naturalna forma hodowli bydła, zupełnie inna jakość tego bydła, te kwasy, o których była mowa itd., nie wchodząc w szczegóły i nie przedłużając. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.125" who="#MirosławMaliszewski">Rozumiem, że pan Zbigniew Dolata w sprawie mleka UHT.</u>
<u xml:id="u-1.126" who="#ZbigniewDolata">Chciałem bardzo podziękować panu ministrowi Kołodziejczakowi, bo prawdomówność w polityce jest rarytasem i to, że pan minister tak jednoznacznie się wypowiedział, myślę, że jest cenne, bo wskazuje na to, że ten rząd nie widzi żadnej potrzeby, żeby rolnictwo ekologiczne wspierać, bo w zasadzie nie ma żadnej różnicy. Zresztą z wypowiedzi pana posła Chmielewskiego też to wynika. Nie ma żadnej różnicy między żywnością produkowaną w sposób przemysłowy…</u>
<u xml:id="u-1.127" who="#ZbigniewDolata">A jeśli chodzi o glifosat, panie ministrze…</u>
<u xml:id="u-1.128" who="#ZbigniewDolata">Jeśli chodzi o glifosat, to jest udowodnione… Zresztą minister Kołodziejczak nawet przyznał, bo po co było blokować używanie glifosatu jako desykantu? Gdyby był nieszkodliwy, to trzeba by to dopuścić, prawda? Więc wy uznajecie… Wiecie przecież doskonale, jak jest. Ale są silne lobby, które naciskają, które wymuszają, i po cichu się na to zgadzacie. Ale ja się na to nie zgadzam, bo to jest nasza odpowiedzialność, nas wszystkich, posłów, którzy jesteśmy tu i teraz w polskim Sejmie, że godzimy się na coś, o czym wiemy, że jest szkodliwe. Chcielibyśmy tego uniknąć, ale z innych względów wyrażamy na to zgodę, tak jak było z azbestem. To jest grzech śmiertelny. Wszyscy ci, którzy mają teraz możliwości decyzyjne i tego nie robią, biorą odpowiedzialność za te setki tysięcy ludzi, którzy w najbliższym czasie usłyszą diagnozę: nowotwór. To jest odpowiedzialność moralna, którą każdy, kto może to powstrzymać, a nie robi tego, bierze na swoje sumienie.</u>
<u xml:id="u-1.129" who="#FryderykSylwesterKapinos">Z moimi kolegami, z panem technologiem żywności, z moim kolegą posłem się nie zgodzę we wszystkim ze względu na to, że w przetwórstwie ekologicznym dozwolonych jest tylko 50 dodatków do żywności pochodzenia naturalnego. W produkcji żywności konwencjonalnej jest dopuszczanych 518 dodatków – konserwanty, barwniki, wzmacniacze smaku, emulgatory, stabilizatory. Mamy też takie barwniki, które są czerwone, różowe i żółte. Te barwniki są szczególnie niekorzystne dla dzieci, ponieważ ich spożycie może obniżać skupienie, uwagę, zwiększać nadpobudliwość ruchową.</u>
<u xml:id="u-1.130" who="#FryderykSylwesterKapinos">To dodajemy do naszej żywności. Musimy przestrzegać przed tym rodziców, żeby takich produktów nie kupowali. Oczywiście są też na etykietach ostrzeżenia, ale jeżeli dziecko samo kupuje, to tego nie czyta. W związku z powyższym musimy o tym mówić głośno i ciągle. Nie możemy zostawiać tego, zamiatać pod dywan. Dużo zostało zrobione, dużo jest jeszcze bardzo do zrobienia.</u>
<u xml:id="u-1.131" who="#FryderykSylwesterKapinos">Jeszcze jeżeli chodzi o dodatki do żywności, pan poseł Marek mówił, że z 1 kg mięsa się robi 70 dkg. To co tam jest? Woda i fosforany. Pan wie, co tam jest. Jeżeli ktoś kupi 70 dkg i zje dwa plasterki tej szynki, z której się zrobiło z 1 kg dwa plasterki, to jest więcej niż sześć plasterków i jakiej jakości? Mówmy o tym otwarcie, że to nie będzie żywność wysokiej jakości, bo to będzie żywność wysokoprzetworzona. Wszyscy lekarze, wszyscy medycy powiedzą nam, że po prostu ta żywność jest gorszej jakości, a ta żywność jest lepszej jakości. Oczywiście musimy o tym mówić. Nie możemy mówić, że produkujemy żywność wysokiej jakości, rolnictwo mamy dobre, stosujemy dużo mniej herbicydów i pestycydów na tle Unii Europejskiej.</u>
<u xml:id="u-1.132" who="#FryderykSylwesterKapinos">Musimy też zadbać o to rolnictwo ekologiczne. KOWR, MRiRW, MEN dużo pracują nad promocją. Okazuje się, że filmiku, który był przygotowany do szkół, było około 150 ściągnięć z KOWR – tylko 150. W związku z powyższym warto byłoby, żeby jedno ministerstwo zajęło się promocją i została wzięta w jedne ręce promocja żywności ekologicznej, rolnictwa ekologicznego. Żeby to było w jednych rękach, bo jak będzie w pięciu, to jeden będzie robił troszkę, drugi będzie robił troszkę, trzeci, czwarty i tak dalej. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.133" who="#MirosławMaliszewski">Pan przewodniczący Robert Telus, ale przypominam, że mamy jeszcze jeden punkt, a za chwilę odpowiedzi resortu.</u>
<u xml:id="u-1.134" who="#RobertTelus">Najbardziej bałem się i boję się tego – zawsze o tym mówię – żebyśmy nie zestawiali ze sobą jako konkurencji polskiej dobrej żywności konwencjonalnej, najlepszej w Europie, z ekologią. Nie wolno tego zestawiać jako konkurencji. Jeżeli zaczniemy zestawiać i mówić… Bo nie słyszałem, żeby ktokolwiek na sali powiedział, panie ministrze, że ta konwencjonalna żywność jest niebezpieczna. Oczywiście ona się różni.</u>
<u xml:id="u-1.135" who="#RobertTelus">Myślę, że pan dietetyk, tak… Pan jest pan dietetykiem, panie pośle?</u>
<u xml:id="u-1.136" who="#RobertTelus">Ładnie nam to pan przedstawił. Jest szynka ekologiczna i szynka pompowana. I jedna, i druga się mieści w jakościach. Tylko że wszyscy wiemy, że wolelibyśmy zjeść tę szynkę ekologiczną, tę niepompowaną szynkę, ale z każdym produktem tak jest. Miejsce na rynku naszym ma i konwencjonalna żywność, i ekologiczna. Oczywiście, że musimy poprawiać jakość tej żywności. Żeby poprawiać jakość tej żywności, musimy iść w stronę ekologii, żeby było jasne.</u>
<u xml:id="u-1.137" who="#RobertTelus">Jestem rolnikiem ekologicznym, pan minister rolnikiem konwencjonalnym i tutaj możemy się trochę różnić. Nie chcę zestawiać. Żeby było jasne, jeszcze raz podkreślę, nasze rolnictwo, żywność polska jest najlepsza w Europie. Niejednokrotnie to mówiłem, zresztą ma najlepszą markę, coraz lepszą. Naprawdę ludzie szukają marki polskiej, bo ma najlepszą markę w Europie, ale możemy ją jeszcze poprawić. To jest właśnie dla tych, którzy chcą spożywać żywność ekologiczną. Musimy ją wspierać.</u>
<u xml:id="u-1.138" who="#RobertTelus">Teraz do pana, panie pośle. Pan powiedział o tych jajkach. Tak się składa, że na tym się znam, bo to właśnie produkuję. Cena jajka ekologicznego i konwencjonalnego w hurcie – nie ma prawie różnicy. Cena w sklepie – jest bardzo duża różnica. Dlaczego? Bo zarabia pośrednik. Czy nie powinniśmy wspierać? Powinniśmy wspierać, bo jest błędem największym, że na tym zarabia nie rolnik, tylko pośrednik. To jest rola państwa, żeby w tym pomóc, zbudować system.</u>
<u xml:id="u-1.139" who="#RobertTelus">To samo jest ze zbożem. Mówimy tutaj… Zbyszek Dolata… Przepraszam, pan poseł Zbyszek Dolata, bo może mi też powie, że nie jesteśmy na ty. Pan poseł Zbyszek Dolata ciągle mówi o białku polskim. Dlaczego białko polskie jeszcze nie funkcjonuje dobrze? Bo nie ma systemu. Po prostu nie ma systemu całego, który ma się zająć tym skupem, obrotem. To samo jest z żywnością ekologiczną. Trzeba to wspierać.</u>
<u xml:id="u-1.140" who="#RobertTelus">Drodzy państwo, to jest naprawdę przyszłość. Pan minister mówił, że trzeba patrzeć na trendy. To są naprawdę trendy światowe. W tym kierunku powinniśmy iść, żeby mieć ofertę dla tego, który będzie chciał kupić tę lepszą żywność.</u>
<u xml:id="u-1.141" who="#RobertTelus">Znowu się nie zgodzę z panem posłem. Z wieloma rzeczami się zgadzałem, ale nie zgodzę się z tym, że nie możemy dawać w szkole żywności ekologicznej, pan powiedział dokładnie „bo skrzywdzimy, bo go nie będzie później stać”. Po pierwsze, trzeba zrobić tak, żeby było stać, a po drugie, trzeba stworzyć nawyk dobrej żywności. Nawyk dobrej żywności można w szkole stworzyć. Właśnie to jest najlepsza rzecz. Jeżeli chcemy zmieniać mentalność w różnych sprawach, na przykład odpadów w Polsce, to zacznijmy od przedszkola. Jeżeli mówimy o nawyku, to zacznijmy od szkoły. Pan mówi, żebyśmy nie skrzywdzili dziecka, bo później pójdzie w dorosłość i go nie będzie stać. To jest błąd.</u>
<u xml:id="u-1.142" who="#RobertTelus">Oczywiście wspierajmy żywność ekologiczną i nie zostawiajmy jej jako przeciwwagi, złej konkurencji dla najlepszej żywności konwencjonalnej w Europie, która jest w Polsce. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.143" who="#MirosławMaliszewski">Pani poseł, koniecznie? Mam jeszcze jeden punkt, przypominam.</u>
<u xml:id="u-1.144" who="#BarbaraGrygorcewicz">Szanowni państwo, dużo mówiliśmy o edukacji i o tym, żeby wpajać dzieciom zdrowe nawyki. Coś państwu powiem, zestawiając rolnictwo, żywność konwencjonalną z żywnością eko – to będzie taka niefajna prawda. Przede wszystkim wchodząc do przedszkola czy do klas 1–3 z programem, musimy wyrobić nawyki, żeby dzieci chciały jeść warzywa. Rzeczywiście nie oprzemy tego tylko i wyłącznie na warzywach ekologicznych. Chcemy, żeby te dzieci później, komponując w domu zdrowy talerz z rodzicami, wiedziały, że połowa tego talerza musi być zajęta przez warzywa. To jest zadanie przed nami. Idealizujemy troszeczkę, że fajnie by było, żeby to była żywność ekologiczna, ale jest przestrzeń dla jednej i drugiej żywności. Tego nie unikniemy, bo takie jest życie i tak będzie.</u>
<u xml:id="u-1.145" who="#BarbaraGrygorcewicz">Oczywiście poprawiajmy jakość konwencjonalnej żywności, to też jest oczywiste, ale chciałam też panu posłowi powiedzieć à propos barwników, że często to są barwniki naturalne. Też pamiętajmy o tym. A oprócz tego my tych barwników nie dodajemy od roku, więc mieliście państwo też troszeczkę czasu na to, żeby coś z tym zrobić.</u>
<u xml:id="u-1.146" who="#BarbaraGrygorcewicz">Nie, nie wchodzę tu w politykę, tylko jest rzecz zastana, nikt wcześniej z tym tak naprawdę nic nie zrobił, w związku z tym trudno mieć pretensje teraz, że dodajemy barwniki. One były dodawane cały czas.</u>
<u xml:id="u-1.147" who="#BarbaraGrygorcewicz">Jeszcze jedno, mam prośbę do państwa, ponieważ też posiadam konspekty lekcji wychowawczych z nauczaniem zasad zdrowego odżywiania i gdyby pan mi udostępnił, skracając oczywiście mój czas poszukiwania, te konspekty, to byłabym bardzo wdzięczna. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.148" who="#MirosławMaliszewski">Jest kilka przyczyn. Pozwólcie państwo, że bardzo szybko je omówię. Nie jest przyczyną to, że wsparcie dla sadownictwa, ogrodnictwa czy rolnictwa ekologicznego na etapie produkcji jest zbyt małe. Są wyższe dopłaty, więc pod tym względem, mimo że koszty produkcji są dużo wyższe, nie to jest bariera rozwoju produkcji ekologicznej. Bariera jest w zakresie popytu na taką żywność. Jeżeli mamy mówić o tym – i się zgadzamy, w większości przynajmniej – że powinniśmy zwiększyć udział żywności ekologicznej na rynku, to możemy to zrobić tylko poprzez działania propopytowe. Jeżeli nie będzie działań pobudzających popyt, czy to edukacyjnych, czy poprzez kampanie promocyjne, czy poprzez obniżone podatki dla tych, którzy operują taką żywnością, to nie spowodujemy konkurencyjności tej żywności w stosunku do żywności konwencjonalnej, która, absolutnie się zgadzam z panem ministrem, jest bezpieczna, bo spełnia wyśrubowane normy.</u>
<u xml:id="u-1.149" who="#MirosławMaliszewski">Chcę państwu powiedzieć, że większość sieci handlowych w Polsce, albo wszystkie, wymaga badań na pozostałości środków ochrony roślin i rzadko która dopuszcza, aby tych pozostałości było więcej niż trzy. Są takie, które mówią, że może być tylko jedna. Normy unijne mówią, że może ich być nieskończona ilość, pod warunkiem, że nie przekraczają dopuszczonych norm pod względem zawartości.</u>
<u xml:id="u-1.150" who="#MirosławMaliszewski">Co do ceny, ona też jest barierą. Jeżeli sieci handlowe wprowadzają – a mają w tym spory udział, to trzeba im oddać – żywność ekologiczną do handlu, bo to jest trendy, to się wielu konsumentom podoba. To też buduje dobry wizerunek sieci handlowej wśród konsumentów, którzy mają bardziej zasobne portfele, bo ci najczęściej sięgają po żywność ekologiczną. I sieci taką żywność na półkę sklepową wprowadzają. Niestety stosują metodę bardzo wysokich cen i wysokich marży. Jeżeli taka żywność jest dwu-, trzykrotnie droższa, co się zdarza, od żywności konwencjonalnej, to mimo że część konsumentów ma świadomość jej walorów, nie zdecyduje się na zakup. Pod względem zakupu tej żywności do handlu już dzisiaj bardzo często cena nie odbiega od żywności konwencjonalnej, tylko sieci maksymalizują swoje zyski. Nie są w większości zainteresowane tym, aby zwiększyć sprzedaż żywności ekologicznej, bo na niej mniej zarabiają.</u>
<u xml:id="u-1.151" who="#MirosławMaliszewski">Obecnie w przypadku owoców proporcja sprzedaży jest bardzo dobra, jeżeli wynosi 10 do 1. Czyli jeżeli produkty ekologiczne się sprzedają w ilości 10% do żywności konwencjonalnej, a bardzo często jest to 1 do 100. Myślę, że w jabłkach na przykład tak jest – 1 do 100, czyli na 100 sprzedanych jabłek 99 jest produkcji konwencjonalnej, bezpiecznej, bez pozostałości albo z ich ograniczoną ilością.</u>
<u xml:id="u-1.152" who="#MirosławMaliszewski">Jeżeli nie uruchomimy – mówię tu do zwolenników produkcji ekologicznej żywności – działań propopytowych, to żadnego ze wskaźników, które zakładamy, nie osiągniemy, nie podniesiemy. Nie pomogą temu sztuczne założenia Europejskiego Zielonego Ładu, który chciał zmusić rolników, aby produkować 25% metodami ekologicznymi. Jeżeli oni tego produktu nie sprzedadzą, to prędzej zrezygnują z działalności rolniczej, niż wejdą w ekologię. Jeżeli będą działania rynkowe pozwalające, żeby poprzez taką produkcję zarobić, to sami rolnicy w to wejdą, bo wykorzystają szansę.</u>
<u xml:id="u-1.153" who="#MirosławMaliszewski">Bardzo proszę, pan minister Jacek Czerniak, jako wiodący w tej sprawie na dzisiejszym posiedzeniu.</u>
<u xml:id="u-1.154" who="#JacekCzerniak">Szanowny panie przewodniczący, szanowni państwo, chcę powiedzieć z całą mocą, że resort nie przeciwstawia produkcji konwencjonalnej produkcji ekologicznej. To musi iść w jednym kierunku. Natomiast na dzisiejszym posiedzeniu Komisji przedstawiliśmy informacje, jakie są rodzaje wsparcia z budżetu państwa dla produkcji ekologicznej. W większości państwo mówiliście o promocji, bo ona była oceniana, że powinna być znacząca, a na końcu tej promocji powinien być osiągnięty efekt, czyli świadomość, ale wyboru. Konsument musi mieć ten wybór między jedną żywnością a drugą. Oczywiście każdy chciałby jeść taką żywność, która jest, powiedzmy… Nie chcę używać słowa „zdrowa”, bo zarówno ta konwencjonalna, jak i ta ekologiczna spełniają wszelkie normy, ale co do jakości smakowej państwo oceniliście te różnice.</u>
<u xml:id="u-1.155" who="#JacekCzerniak">Proszę państwa, informacyjnie, promocja produkcji ekologicznej była w radiu, telewizji, social mediach, outdoorowo. W tamtym roku zostało wydanych ok. 2 mln zł, w tym roku ok. 3 mln zł. Być może to za mało, żeby tę świadomość podnosić, ale jest też wsparcie na te badania związane z produkcją ekologiczną. Po tych badaniach są określone metodyki, instrukcje. One są dostępne na naszej stronie. Jest to już materiał naukowy, który promuje niejako tę działalność.</u>
<u xml:id="u-1.156" who="#JacekCzerniak">Proszę państwa, jak powiedział pan przewodniczący, trzeba zrównoważyć popyt i podaż. Dzisiaj jest rynek, czy się komuś podoba, czy nie. Jeżeli nie będzie zapotrzebowania na tego rodzaju żywność z różnych przyczyn, nie mówię o cenowej barierze czy jakiejś innej, liczba producentów nie będzie wzrastała, nie będzie rosła liczba tych produktów. Muszę państwu powiedzieć, że z tej analizy, którą mamy, wynika, że dynamika wzrostu producentów jest dość duża. Jest to trendy, powiedzmy, jest to jakiś tam rodzaj, że tak powiem, przynoszący pewne zyski. Natomiast ona jest od 5% do 10% w skali roku. Więc następuje zwiększenie producentów produkujących produkcję ekologiczną.</u>
<u xml:id="u-1.157" who="#JacekCzerniak">Co do powierzchni, to w Europie jesteśmy na dziesiątym miejscu. Obecnie upraw ekologicznych jest 636 tys. ha, a nasz cel… Bo pan poseł Kapinos powiedział, że mamy mieć 25%, to jest cel, który był ustalony na szczeblu politycznym. Uzyskaliśmy w planie strategicznym zgodę na 7% – 1 mln ha do 2030 r. To jest ten cel produkcji ekologicznej. Obecnie mamy 636 tys. ha, ta dynamika wzrasta. Mamy 24 tys. producentów i 1 tys. przetwórców. Oczywiście może być to ciężkie z różnych powodów, tych związanych z pewnymi barierami, ale jeszcze raz to podkreślam z całą mocą – podaż z popytem muszą się równoważyć, inaczej nie będzie zapotrzebowania, jeżeli nie będzie rynku.</u>
<u xml:id="u-1.158" who="#JacekCzerniak">O programie dla szkół, działaniach promocyjnych dla dzieci za chwilę opowie pan dyrektor.</u>
<u xml:id="u-1.159" who="#JacekCzerniak">Kazimierz Gołojuch mówił o wsparciu raz w tygodniu tych owoców, warzyw ekologicznych, ale dzisiaj któryś z państwa mówił, że są przetargi prowadzone i szkoły wybierają takie produkty. Dzisiaj nie ma zakazu wprowadzenia produktów ekologicznych, ale nie jest to promowane. Jest powołany taki zespół do spraw zamówień publicznych. Jako resort uczestniczymy w tym zespole, ale wiodącym jest Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Być może trzeba będzie wprowadzić określone przepisy, które dzisiaj były sugerowane.</u>
<u xml:id="u-1.160" who="#JacekCzerniak">Musimy mieć świadomość – państwo o tym wiedzą – że my sami tego nie realizujemy, ale realizujemy to z Ministerstwem Zdrowia i z Ministerstwem Edukacji Narodowej. To powinny być, że tak powiem, działania wspólne, a nie naszego resortu.</u>
<u xml:id="u-1.161" who="#JacekCzerniak">Co do innych kwestii związanych ze zdrowymi nawykami i ich kształtowaniem, to wszystko jest w tej edukacji właśnie, w tych kwestiach, o których państwo mówiliście. Dzieciaki, które te nawyki będą mieć wdrażane, nabiorą świadomości, później to się przełoży na wybory konsumenckie, żywność ekologiczna będzie dostarczana.</u>
<u xml:id="u-1.162" who="#JacekCzerniak">Pan przewodniczący Gołębiowski powiedział o celowości wsparcia. Być może to też trzeba przeanalizować, ale jak wynika z kwestii dotyczących zwiększenia i areału, i producentów, to wsparcie to w pewnym sensie spełnia swoją rolę.</u>
<u xml:id="u-1.163" who="#JacekCzerniak">Panie dyrektorze, panie przewodniczący, proszę, żeby pan dyrektor opowiedział o tym programie promocji dla dzieci, bo już był tutaj chwalony, ale to niech jeszcze pan dyrektor ekspercko się popisze i omówi kwestie z nim związane. Ten program, panie ministrze, dotyczy wszystkich rolników w ramach wsparcia. Nie tylko dla ekologicznych. Ochrona środowiska, ale to, jak mówię, działa dla wszystkich rolników. W jakimś sensie to jest związane, ale nie ma takiej właśnie punktacji, jak pan mówił.</u>
<u xml:id="u-1.164" who="#JacekCzerniak">Panie przewodniczący, jakby teraz pan dyrektor Golba mógł zabrać głos.</u>
<u xml:id="u-1.165" who="#JanGolba">Działanie 10.4 jest działaniem promującym działania, które zmierzają do ochrony środowiska. Nie jest tylko dla rolników ekologicznych, jest praktycznie dla wszystkich rolników i to jest ważne. Natomiast jest większa intensywność wsparcia dla rolników ekologicznych w grupie trzech. Oni wtedy mogą liczyć na wyższą intensywność wsparcia, bo to jest 80% kosztów kwalifikowalnych, a nie 65%, czyli preferencje jakieś są. Nie ma punktacji, bo są preferencje albo punktowe, albo właśnie wysokości wsparcia, więc coś tam jest.</u>
<u xml:id="u-1.166" who="#JanGolba">Natomiast jeśli chodzi o samo wsparcie i te produkty, te działania kształtujące świadomość, są one superważne, mamy tego świadomość, i przebiegają na różnych obszarach. Mamy taki program… Ponieważ są na różnych obszarach, to bardzo często są we współpracy z różnymi resortami. Rolnictwo ekologiczne jest bardzo interdyscyplinarne.</u>
<u xml:id="u-1.167" who="#JanGolba">Mamy program „Skąd się biorą produkty ekologiczne”, który tak naprawdę jest realizowany głównie przez GIS, a GIS jest pod Ministerstwem Zdrowia. To jest bardzo fajny program dla najmłodszych, dla młodzieży przedszkolnej. Mamy scenariusze lekcji, o których mówił pan poseł Kapinos. One zakładają różne grupy wiekowe, również 1–3, potem starsze dzieci w szkole podstawowej oraz ponadpodstawowej. To są podstawowe informacje o jakości żywności ekologicznej, ale oczywiście nie wszystkie. Z drugiej strony mamy komponent edukacyjny w programie szkolnym.</u>
<u xml:id="u-1.168" who="#JanGolba">Czyli oprócz tych produktów ekologicznych i o tym słynnym już mleku UHT… Jest około 10 mln zł, które są na komponent edukacyjny, którego celem jest kształtowanie świadomości, skąd się biorą produkty i tutaj właśnie są wycieczki do gospodarstw ekologicznych, gdzie można zobaczyć, dotknąć, posmakować. Działamy w ten sposób, który przynosi najlepsze efekty, tylko że w długotrwałej perspektywie.</u>
<u xml:id="u-1.169" who="#JanGolba">Tak bardzo skrótowo. Tu było tyle tematów poruszanych, że myślę, że nie wyszlibyśmy do wieczora.</u>
<u xml:id="u-1.170" who="#MirosławMaliszewski">Przechodzimy do punktu drugiego.</u>
<u xml:id="u-1.171" who="#MirosławMaliszewski">Proszę pana ministra Michała Kołodziejczaka. Przypomnę, że punkt drugi brzmi: rozpatrzenie informacji ministra rolnictwa i rozwoju wsi na temat wykorzystywania polskich surowców w produkcji środków spożywczych wytwarzanych na terenie Polski.</u>
<u xml:id="u-1.172" who="#MirosławMaliszewski">Proszę, panie ministrze.</u>
<u xml:id="u-1.173" who="#MichałKołodziejczak">Analizując import produktów rolnych, należy mieć świadomość, że nie wszystkie z nich były bezpośrednio wykorzystane do produkcji artykułów spożywczych. W latach 2003–2023 udział krajowych surowców w przetwórstwie zmalał z 78% do 61%, a udział produktów z importu wzrósł do 39%. Podstawą produkcji żywności w Polsce cały czas pozostaje rodzima baza surowcowa. Stanowi to potwierdzenie, że krajowe rolnictwo i przemysł spożywczy są ogniwami łańcucha żywnościowego nierozerwalnie ze sobą powiązanymi i współpracującymi, o międzynarodowej konkurencyjności sektora.</u>
<u xml:id="u-1.174" who="#MichałKołodziejczak">Działalność podmiotów przemysłu spożywczego bazujących na przetwórstwie krajowych surowców wiąże się z mniejszym ryzykiem zmienności dostaw i cen płaconych rolnikom. Z kolei w branżach wykorzystujących duże ilości importowanych surowców przedsiębiorstwa narażone są na zdecydowanie większe ryzyko produkcyjne i handlowe, którego źródłem są częste zmiany cen na rynku światowym, zmienność kursów walutowych oraz zakłócenia w zakresie ciągłości łańcuchów dostaw. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.175" who="#MirosławMaliszewski">Otwieram dyskusję. Jeżeli nie ma pytań, to bardzo dziękuję panu ministrowi. Zamykam dyskusję.</u>
<u xml:id="u-1.176" who="#MirosławMaliszewski">Na tym wyczerpaliśmy porządek dzienny posiedzenia. Protokół dzisiejszego posiedzenia będzie wyłożony do przejrzenia w sekretariacie Komisji w Kancelarii Sejmu. Zamykam posiedzenie Komisji.</u>
</div>
</body>
</text>
</TEI>
</teiCorpus>