text_structure.xml
54.5 KB
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
<?xml version='1.0' encoding='utf-8'?>
<teiCorpus xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0" xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude">
<xi:include href="PPC_header.xml" />
<TEI>
<xi:include href="header.xml" />
<text>
<body>
<div xml:id="div-1">
<u xml:id="u-1.0" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, stwierdzam przyjęcie protokołów z posiedzeń Komisji od numeru 33 do 52 wobec niewniesienia do nich uwag. Informuję, że protokoły do wglądu znajdują się w sekretariacie Komisji.</u>
<u xml:id="u-1.1" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, został państwu dostarczony porządek obrad dzisiejszego posiedzenia. Czy są do niego jakieś uwagi, sugestie, prośby, jeżeli chodzi o kolejność rozpatrywanych punktów? Nie widzę, a więc przystępujemy do rozpatrzenia tegoż porządku za kolejnością.</u>
<u xml:id="u-1.2" who="#RafałBochenek">W punkcie pierwszym petycję zreferuje pan poseł Marcin Józefaciuk. Jest to petycja w sprawie wprowadzenia zakazu produktów bezalkoholowych przeznaczonych dla dzieci w opakowaniach imitujących opakowania napojów alkoholowych. Bardzo proszę, panie pośle.</u>
<u xml:id="u-1.3" who="#MarcinJózefaciuk">Biuro ekspertyz i analiz podnosi zarzut naruszenia zasady wolności gospodarczej, może taki zarzut być przedstawiony, jeśli to żądanie zostanie spełnione, jeśli chodzi o art. 22 Konstytucji oraz zasadność proporcjonalności uregulowanej w art. 31 Konstytucji. Wydaje się, że brakowało, brakuje w tym momencie, w odczuciu biura ekspertyz analiz, odwołań do badań z zakresu psychologii zdrowia psychicznego. Również trzeba pamiętać, że obecnie obowiązkiem przedsiębiorcy prowadzącego sklep jest umożliwienie klientowi zakupu każdego towaru dopuszczonego do obrotu. Jest to zgodne z przepisami prawa. Tak więc zasygnalizowany przez autora problem jest problemem istotnym, jest problemem ważnym.</u>
<u xml:id="u-1.4" who="#MarcinJózefaciuk">Ja bym w tym momencie zasugerował przesłanie dezyderatu do ministra zdrowia, czy są prowadzone prace, ewentualnie żeby wypowiedział się na ten temat. Ponieważ rzeczywiście z praktyki też wiadomo, że jeżeli dzieci zaczynają korzystać z przedmiotów, które przypominają jakieś przedmioty, to później po nie o wiele łatwiej jest sięgnąć. I naszym obowiązkiem jest chronić, dbać o dzieciaki i później o dorosłych obywateli. Dlatego sugeruję przesłanie dezyderatu do ministra zdrowia.</u>
<u xml:id="u-1.5" who="#UrszulaAugustyn">Absolutnie zgadzam się z tym, o czym powiedział pan poseł sprawozdawca. To jest właśnie tak, że gdyby ktoś bardzo chciał sprzedawać marchewkę w takich opakowaniach, które będą przekonywały maluchy, że ta marchewka jest dobra, to pewnie nie mielibyśmy nic przeciwko temu. Natomiast naszą rolą jest staranie się zabezpieczania szczególnie tych najmłodszych odbiorców, młodych i najmłodszych odbiorców przed różnego rodzaju przyzwyczajeniami, które potem zgubnie się dla nich kończą. Więc co? Żeby dać sobie jeszcze czas na to, żeby poznać jakieś ekspertyzy i porozmawiać na ten temat raz jeszcze, zaprosimy na następne posiedzenie przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia z całą pewnością, może ministerstwo edukacji też zechce się włączyć, zobaczymy. Jednak zaczniemy od tego, że napiszemy dezyderat do ministra zdrowia z prośbą o oszacowanie, jaka to jest skala i co oni na ten temat sądzą. Być może w trakcie prac, które toczą się także w związku z wyrobami tytoniowymi może i ten problem zostanie poruszony.</u>
<u xml:id="u-1.6" who="#UrszulaAugustyn">Czy wobec takiego rozstrzygnięcia, że piszemy dezyderat jest sprzeciw? Nie ma. Dziękuję. Na tym ten etap rozpatrywania tej petycji kończymy.</u>
<u xml:id="u-1.7" who="#UrszulaAugustyn">Przechodzimy do rozpatrzenia petycji w sprawie zmiany ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali. Bardzo proszę o zabranie głosu pana posła Krzysztofa Bojarskiego.</u>
<u xml:id="u-1.8" who="#KrzysztofBojarski">Wnioskodawca wskazuje, że obowiązujące przepisy prawa regulujące zarządzanie nieruchomością wspólną stwarzają potencjalne możliwości nadużyć ze strony dewelopera, który nabywcą lokali narzuca w ramach funkcjonowania wspólnoty mieszkaniowej zarządców nieruchomością wspólną. Jest to problem rzeczywisty, potwierdza to dość liczna ilość spraw, które wskazują, że często ten narzucony w trakcie aktu notarialnego zarządca lub deweloper raczej stara się reprezentować interesy właśnie dewelopera, głównie w procesie zgłaszania usterek, wad i reklamacji.</u>
<u xml:id="u-1.9" who="#KrzysztofBojarski">Petycja mieści się w zakresie i kompetencjach Sejmu i spełnia wymogi formalne.</u>
<u xml:id="u-1.10" who="#KrzysztofBojarski">W samej petycji jest dość szczegółowo opisany sposób powoływania tego zarządcy nieruchomości wspólnej. Wydaje się, że w świetle realnej sytuacji rozsądne jest wprowadzenie pewnych zmian. Część zmian w trakcie złożonej petycji proponuje petytor. W szczególności zasadne wydaje się wprowadzenie zmian w zakresie art. 18 ust. 2a ustawy o własności lokali, aby zrezygnować z form aktu notarialnego przewidzianej w przepisach, w momencie kiedy dokonuje się zmiany lub zniesienia wcześniej ustalonego zarządcy nieruchomości wspólnych.</u>
<u xml:id="u-1.11" who="#KrzysztofBojarski">Wydaje się, że byłyby to przepisy, które by ułatwiły i dawały większy wpływ lokatorom w tej pierwszej fazie funkcjonowania wspólnoty mieszkaniowej. W tej sytuacji proponowałbym, aby napisać dezyderat do Ministerstwa Infrastruktury.</u>
<u xml:id="u-1.12" who="#UrszulaAugustyn">Otwieram dyskusję. Przedstawiciel ministerstwa rozwoju? Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.13" who="#PiotrKasztelan">Wnioskodawca proponuje okres trzymiesięczny, ale nie mówi co dalej. Czyli przez trzy miesiące zarządca pozawiera wszystkie umowy na dostawę mediów do budynku, będzie prowadził rozliczenia, księgowość, będzie uiszczał podatek śmieciowy, będzie sporządzał preliminarz wydatków na poczet sprawozdania i na poczet deklaracji podatku dochodowego. Wspólnota jest płatnikiem podatku dochodowego. Powstaje pytanie, co dalej?</u>
<u xml:id="u-1.14" who="#PiotrKasztelan">Ustawa o własności lokali wskazuje jasno, że inicjatywa, jeśli chodzi o zmianę sposobu zarządu, jest po obu stronach. Właściciele lokali mają pewne bardzo jasno określone prawa, jeśli chodzi o zmianę sposobu zarządcy i podmiotu zarządzającego. Tutaj po trzech miesiącach, wedle wnioskodawcy, wspólnota zostanie bez zarządu, bez zarządcy i pytanie, co dalej? Kto będzie zapewniał obsługę techniczną budynku, przeprowadzał kontrole okresowe, kontrole doraźne? Kto będzie uiszczał comiesięczne płatności, które wspólnota ponosi na rzecz dostawców mediów?</u>
<u xml:id="u-1.15" who="#PiotrKasztelan">Zgadzam się z panem posłem sprawozdawcą, że rzeczywiście osoba dewelopera jest narzucana nabywcom, natomiast ci sami nabywcy mają już w ciągu pierwszego dnia po staniu się właścicielem bardzo jasno określone przez ustawę możliwości zmiany tego zarządcy. I to bardzo często czynią. Rzeczywiście faktem jest, że taki zarządca działa przede wszystkim czy inaczej, nie tylko w interesie wspólnoty, ale także dewelopera, który go powołał. Wiemy o co chodzi. Chodzi głównie o rękojmię za wady techniczne budynku. Natomiast właściciele lokali nie tylko mają możliwość zmiany tego, ale co więcej, oni często zostawiają tego samego zarządcę, tylko dookreślają jego obowiązki. Często także mu zmieniając stawkę wynagrodzenia na trochę niższą. Natomiast realnie nie ma takiego problemu. Interesy właścicieli lokali są należycie przez ustawę zabezpieczone w tej mierze. Jest pełna możliwość zmiany nie tylko sposobu zarządu, czyli zmiany przejścia zarządcy na zarząd, na zarząd właścicielski, ale także zmiany podmiotu zarządzającego na innego zarządcę. Jeśli o to chodzi, rynek jest bardzo obszerny, jest to kilkanaście tysięcy podmiotów świadczących te usługi.</u>
<u xml:id="u-1.16" who="#PiotrKasztelan">Nie zgadzamy się z autorem petycji, iż interesy właścicieli lokali są w tej mierze narażone, iż właściciel jest stroną słabszą i nie ma możliwości zmiany tego stanu rzeczy. Mają i to robią. Realnie tego problemu nie ma. Tak więc wnosimy o odrzucenie propozycji pierwszej.</u>
<u xml:id="u-1.17" who="#PiotrKasztelan">Punkt drugi dotyczył zmiany sposobu zarządu, czyli przejścia z zarządcy na zarząd właścicielski. Należy tę kwestię podzielić na dwie pomniejsze, czyli obowiązek zachowania formy notarialnej i faktycznie ustawa przewiduje taki obowiązek. Przychylamy się do tej opinii, że coś z tym należy zrobić. Mamy opracowany w ministerstwie roboczy projekt zmian w ustawie, on niedługo ujrzy światło dzienne. Akurat ta kwestia nie jest tam jeszcze ujęta. Natomiast zastanawiamy się, ponieważ rzeczywiście obowiązek w ogóle zachowania formy aktu notarialnego nie tylko dla zmiany sposobu zarządu, ale dla określenia sposobu zarządu, czyli także dla art. 18 ust. 1, naszym zdaniem, możemy z tego po 30 latach działania ustawy zrezygnować. Jest to nie tylko zbędny wydatek, ale także zbędny problem proceduralny, z powodu, o którym wnioskodawca nie wspomniał.</u>
<u xml:id="u-1.18" who="#PiotrKasztelan">Otóż wszystkie uchwały, które we wspólnocie, znaczy wszystkie… Uchwała o zmianie sposobu zarządu, która wymaga zachowania formy notarialnej, może być podjęta tylko na zebraniu. Nie ma możliwości, aby głosowanie było przeprowadzone w trybie obiegowym, czyli indywidualnie przez zarządcę wraz z obecnością notariusza. Czyli to jest realny problem i to jest ograniczenie. Czyli zmiana sposobu następuje tylko na zebraniu. A jak z praktyki wiemy, niestety frekwencja na zebraniach wspólnoty jest znikoma. Co de facto wyklucza możliwość zmiany takiego sposobu w świetle obowiązujących przepisów i to jest, naszym zdaniem, realny problem i nad tym się pochylamy. Tutaj jest nasze takie miękkie tak, bo dostrzegamy ten problem, ale z całkiem innego powodu.</u>
<u xml:id="u-1.19" who="#PiotrKasztelan">Natomiast druga rzecz, w tym punkcie drugim petycji, to jest zmiana wymaganej większości do podjęcia uchwały. Obecnie ustawa wskazuje, iż wszystkie uchwały zapadają bezwzględną większością głosów, czyli powyżej 50% ogólnej puli właścicieli, ogólnej puli udziału we wspólnocie. To, jak wiadomo, na zebraniach wspólnoty jest praktycznie niemożliwe do zrealizowania, uchwały zapadają obiegiem, co trwa często miesiącami, a zdarzają się takie przypadki, że latami. Często przyjmowane są na przykład uchwały w sprawie udzielenia sprawozdania czy też absolutorium zarządowi, zarządcy za okres sprzed dwóch–trzech lat. To też mamy na uwadze i w naszym roboczym projekcie to zmieniliśmy. Planujemy, iż odtąd uchwały przyjmowane z udziałem głosów obiegowych, czyli nie tylko wyłącznie obiegiem, ale także z udziałem będą zapadały zwykłą większością głosów. Na zebraniu wciąż będzie zachowany wymóg bezwzględnej większości, ale jeżeli ta większość nie będzie możliwa do uzyskania, przechodzimy od razu na głosowanie obiegiem w terminie dwóch-trzech tygodni. Ponieważ to też jest istotne, chcemy to zastrzec, żeby te głosowania nie ciągnęły się miesiącami, to mają być dwa-trzy tygodnie. Wskażemy to wprost w ustawie. Wskażemy krótki termin, gdzie głosy będą zbierane indywidualnie przez zarząd zarządcy. Uchwała zapadnie zwykłą większością głosów, bez względu na udział głosujących.</u>
<u xml:id="u-1.20" who="#PiotrKasztelan">W tej mierze możemy autora petycji uspokoić. Myślę, że jeżeli spotkamy się w tym miejscu za pół roku czy za rok tego problemu już nie będzie, będzie zlikwidowany. Tak że do punktu drugiego, jeśli mogę, to tyle.</u>
<u xml:id="u-1.21" who="#PiotrKasztelan">Przyznam też, że zastanawiamy się nad uchyleniem tego trybu głosowania. W praktyce, to rozwiązanie wprowadziliśmy z myślą nie o deweloperach, ale o gminach. W zasobie komunalnym w praktyce było to tak, że gmina, sukcesywnie sprzedając lokale, pozostawała zarządcą tego obiektu. Właściciele byli niejako ubezwłasnowolnieni, bo wciąż byli mniejszościowym udziałowcem. Nie podobało im się to, ale nie mieli możliwości zmiany tego stanu rzeczy. Po wprowadzeniu przed ponad 20 laty tego rozwiązania problem zniknął. Natomiast to rozwiązanie też spotkało się w tzw. doktrynie z dużą krytyką, ponieważ ono narusza prawa właściciela i naprawdę zastanawiamy się w ogóle nad uchyleniem tego przepisu – usunięciem z ustawy trybu głosowania „jeden właściciel jeden głos”. Natomiast na pewno w tym kształcie jaki proponuje wnioskodawca, czyli obligatoryjne przejście na ten tryb głosowania na każdorazowy wniosek jednego właściciela, naszym zdaniem, przeczy istocie wspólnoty mieszkaniowej. Dlatego wnosimy o odrzucenie punktu trzeciego.</u>
<u xml:id="u-1.22" who="#PiotrKasztelan">Już przechodzę dalej. Punkt czwarty, wnioskodawca proponuje, aby umowa z zarządcą tzw. deweloperskim mogła być w każdym czasie odwołana. Ale ona już może być teraz w każdym czasie odwołana. Każdy stosunek prawny, a takim stosunkiem jest umowa o zarządzanie między wspólnotą mieszkaniową a zarządcą nieruchomości, może być w każdym czasie wypowiedziana. Zazwyczaj w umowie jest jednomiesięczny okres wypowiedzenia. Zdarzały się niejednokrotne praktyki ze strony zarządców czy też deweloperów, którzy narzucali właścicielom w umowie pewne bariery wypowiedzenia tej umowy. Czyli na przykład, umowa była zawierana na okres trzyletni bez możliwości wypowiedzenia, na okres pięcioletni bez możliwości wypowiedzenia. Właśnie na przykład takie tricki stosowano, że umowa ulega automatycznemu przedłużeniu, jeżeli w terminie trzech miesięcy liczonych od października do grudnia każdego roku nie zostanie wypowiedziana. Biorąc pod uwagę, że możliwość podjęcia uchwały trwa zazwyczaj wiele miesięcy, to tutaj… Natomiast wszystkie te przypadki, prezes UOKiK określił, jako naruszające prawa konsumenta, są to klauzule niedozwolone i one w takim razie nie obowiązują w relacjach między wspólnotami a zarządcami. Tutaj jest to niezrozumienie ze strony wnioskodawcy. Każda taka umowa z zarządcą, którego wybrał deweloper, może być wypowiedziana i to skutecznie. W naszej mierze, ta propozycja również jest do odrzucenia.</u>
<u xml:id="u-1.23" who="#PiotrKasztelan">Punkt piąty, jeśli można, ostatni już, postaram się nie przedłużać. Wnioskodawca proponuje rozszerzenie formuły ustanowienia dla wspólnoty zarządcy przymusowego, czyli tzw. zarządcy sądowego albo komisarycznego. Też wynika to chyba z niezrozumienia, ponieważ art. 26 tej ustawy wskazuje już jednoznacznie, iż na wniosek każdego właściciela lokalu, członka wspólnoty może taki zarządca być ustanowiony na mocy odwołania z art. 33. Dotyczy to również zarządcy, czyli także zarządcy tzw. deweloperskiego, jak to określa wnioskodawca. Przesłanki ustanowienia takiego zarządcy rozumiane są bardzo szeroko, ponieważ ustawa odwołuje się do pojęcia naruszenia zasad prawidłowej gospodarki. Należy to rozumieć maksymalnie szeroko i takie też jest orzecznictwo w tej sprawie. Czyli każde, można powiedzieć, błędy zarządcy celowe bądź niecelowe, ale związane z gospodarką finansową wspólnoty, z niewywiązywaniem się z planu remontów, z naruszeniem obowiązków podatkowych są przesłanką do ustanowienia przez sąd zarządcy przymusowego. Co więcej, jest to postępowanie odformalizowane, ponieważ wymaga jedynie 100 zł wpisowego, wniosku, gdzie wnioskodawca określi okoliczności faktyczne i prawne sprawy. Natomiast samo postępowanie ma charakter nieprocesowy. Owszem, sąd może zwołać jakieś posiedzenie, natomiast cała procedura jest bardzo krótkotrwała. Ma to prawo, powtarzam, każdy właściciel lokalu. Dlatego w tej mierze również wnosimy o odrzucenie tej petycji w punkcie piątym, ponieważ to co proponuje wnioskodawca, już w ustawie doskonale jest i to działa. Dziękuję serdecznie.</u>
<u xml:id="u-1.24" who="#PiotrKasztelan">Natomiast druga rzecz, do której faktycznie wnioskodawca ma dużo racji, jest to konieczność zachowania formy notarialnej dla tych uchwał o zmianie sposobu zarządu. Naszym zdaniem, to jest bezcelowe, tylko że autor petycji nie wie o jednym, ustawa o księgach wieczystych, hipotece wskazuje, że każdorazowy podmiot zarządzający budynkiem wielorodzinnym, czyli w tym przypadku wspólnotą, musi być wpisany w dziale trzecim księgi budynkowej, tzw. księgi matki budynku – wskazujemy wprost, kto zarządza budynkiem. Podstawą do tego wpisu jest zazwyczaj akt notarialny. Tutaj praktyka jest niejednolita, tzw. doktryna, oczywiście jedni twierdzą że nie, drudzy nie, ale jednak w praktyce podstawą jest akt notarialny.</u>
<u xml:id="u-1.25" who="#PiotrKasztelan">My postaramy się coś z tym zrobić, dlatego że faktycznie jest to zbędny formalizm. Mamy na to parę pomysłów. W obecnym projekcie, który już mamy opracowany, tego nie ma, co nie znaczy, że go nie rozszerzymy. Ponieważ to jest nietrudne do zrobienia, a faktycznie właścicielom lokali uprościłoby życie, mówiąc wprost. W ogóle chcemy wyeliminować notariusza z głosowań wspólnoty, czyli także odnosiłoby się to do uchwały o zmianie sposobu zarządu.</u>
<u xml:id="u-1.26" who="#UrszulaAugustyn">Czyli zwracam się raz jeszcze do posła sprawozdawcy, czy w tej sytuacji podtrzymuje pan swoją rekomendację, żebyśmy wystąpili…</u>
<u xml:id="u-1.27" who="#UrszulaAugustyn">Przystępujemy do kolejnego punktu, a w kolejnym punkcie mamy petycję, którą będzie pan poseł Marcin Józefaciuk nam sprawozdawał. Jest to petycja w sprawie zmiany art. 91b ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela. Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.28" who="#MarcinJózefaciuk">Analiza biura ekspertyz i analiz dokładnie mówi, dlaczego tak się stało, jakie zmiany w Karcie Nauczyciela następowały. I tutaj można oczywiście to przeczytać jak najbardziej. Według mnie, są dwa interesujące tutaj momenty, że wnosząca petycję trafnie zwraca uwagę w uzasadnieniu petycji na istniejące w tym zakresie różnice pomiędzy placówkami prowadzonymi przez jednostki samorządu terytorialnego, a tymi które nie są prowadzone i że różnice te zresztą wykazywane w piśmiennictwie są, w którym akcentuje, iż Karta Nauczyciela, jako prawo pracy, odnosi się do nauczycieli zatrudnionych w określonych typach placówek.</u>
<u xml:id="u-1.29" who="#MarcinJózefaciuk">Wnosząca w uzasadnieniu do petycji zasygnalizowała również, że istniejące obecnie różnice w regulacjach prawnych odnoszących się do podmiotów wskazanych w art. 1 Karty Nauczyciela oraz pozostałych jednostek, w tym prowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego, są niezgodne z zasadami równego traktowania podmiotów i tym samym z Konstytucją RP.</u>
<u xml:id="u-1.30" who="#MarcinJózefaciuk">Biuro ekspertyz i analiz podziela ten pogląd. Przedstawiona petycja, jeśli chodzi o analizę prawną wskazuje na zasadność zgłoszonego przez wnoszącą petycję żądania zmiany ustawy Karta Nauczyciela. Zmiana też została zaproponowana przez osobę wnoszącą petycję. Tak więc jestem za tym, bo mamy ministerstwo edukacji chyba, abyśmy wprowadzili…</u>
<u xml:id="u-1.31" who="#AnnaDakowiczNawrocka">Chcę też tylko zauważyć rzecz następującą, ponieważ w przepisach i art. 10 Karty i 91b jest mowa o zatrudnianiu nauczyciela nieposiadającego wymaganych kwalifikacji. Czyli w tym momencie mówimy o sytuacji, że mamy nauczyciela określonego przedmiotu, powiedzmy sobie, nauczyciela, który ma kwalifikacje do geografii i ma wymagane przygotowanie pedagogiczne, ale za zgodą kuratora w jakimś okresie prowadzi zajęcia, nie wiem, z matematyki. W każdym razie, to jest sytuacja, podkreślam, dotycząca zatrudnienia nauczyciela. Natomiast niezależnie od przepisów w Karcie Nauczyciela, które dotyczą nauczycieli, my mamy jeszcze przepisy w ustawie Prawo oświatowe, dotyczące możliwości zatrudnienia osób, które nie posiadają wymaganych kwalifikacji również za zgodą kuratora.</u>
<u xml:id="u-1.32" who="#AnnaDakowiczNawrocka">Chcę też powiedzieć, że tutaj już z własnej inicjatywy podejmujemy w tej chwili prace legislacyjne nad rozszerzeniem tych możliwości zatrudniania osób, które nie mają wymaganych kwalifikacji, które to zmiany będą dotyczyły również przedszkoli i również przedszkoli i szkół niepublicznych. Znaczy będą dotyczyły przede wszystkim przedszkoli i również przedszkoli niepublicznych. Dlatego, że w tej chwili przepisy ustawy Prawo oświatowe w art. 15 stanowią o tym, że w szkole można zatrudnić, za zgodą kuratora osobę, która nie posiada wymaganych kwalifikacji.</u>
<u xml:id="u-1.33" who="#AnnaDakowiczNawrocka">Natomiast odpowiedni przepis dotyczący przedszkola w tym zakresie w art. 15 ma pewne ograniczenia. One stanowią o tym, że tam można zatrudnić, ale tylko do zajęć dodatkowych, rozwijających kompetencje i umiejętności dziecka. Czyli do tego wszystkiego co jest poza podstawą programową, ale na przykład na życzenie rodziców rozmaite języki, balet, nie wiem, gimnastyka korekcyjna, rozmaite inne rzeczy, które mają charakter dodatkowy. Tutaj można zatrudnić osobę, która nie ma wymaganych kwalifikacji.</u>
<u xml:id="u-1.34" who="#AnnaDakowiczNawrocka">Natomiast my proponujemy zmianę, która będzie polegała na wycięciu tego ograniczenia, w związku z tym ta możliwość zatrudnienia nauczycieli za zgodą kuratora osoby, która nie ma wymaganych kwalifikacji, będzie dotyczyła zatrudnienia w przedszkolu jako takim, do całości, do wszystkich zajęć, które są tam prowadzone. Prace w tym zakresie nad zmianą ustawy Prawo oświatowe zostały już przez nas podjęte, są na wstępnym etapie, ale podjęte zostały. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.35" who="#UrszulaAugustyn">Przechodzimy w takim razie do kolejnego punktu. W czwartym punkcie mamy rozpatrzenie petycji w sprawie zmiany ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. o Krajowym Zasobie Nieruchomości. Pan poseł Robert Warwas, bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.36" who="#RobertWarwas">Petycja spełnia wszelkie wymogi formalne oraz mieści się w zakresie zadań i kompetencji Sejmu.</u>
<u xml:id="u-1.37" who="#RobertWarwas">Autor petycji postuluje podjęcie działań legislacyjnych zmierzających do usprawnienia funkcjonowania Krajowego Zasobu Nieruchomości oraz zwiększenie jego efektywności w realizacji zadań związanych z zapewnieniem dostępności mieszkań na wynajem oraz mieszkań własnościowych. Do niniejszej petycji załączony został również projekt nowelizacji ustawy o KZN (Krajowym Zasobie Nieruchomości).</u>
<u xml:id="u-1.38" who="#RobertWarwas">Reasumując, Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji wskazuje niezasadność petycji. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę społeczną potrzebę budowy mieszkań zasadne wydaje się pogłębić dyskusję w tym temacie. Główną barierą, która dziś utrudnia powstawanie tanich lokali z przeznaczeniem na wynajem jest brak nieruchomości lub ich wysoka cena. Obecnie grunty będące w zasobie Krajowego Zasobu Nieruchomości mogą być przekazywane na potrzeby budownictwa społecznego mieszkaniowego, m.in. poprzez nieodpłatne wnoszenie do SIM (Społecznych Inicjatyw Mieszkaniowych).</u>
<u xml:id="u-1.39" who="#RobertWarwas">Natomiast z uwagi na stosunkowo niewielką liczbę podmiotów, bo w tej chwili jest około 50 społecznych inicjatyw mieszkaniowych, nieruchomości te nie są przeznaczone na cele mieszkaniowe w stopniu, który realnie przyczyniłby się do zwiększenia liczby lokali mieszkaniowych dla osób o niskich dochodach. Tutaj szczególnie jest rola spółdzielni mieszkaniowych, która tutaj została przedstawiona, warto byłoby tę sytuację też przeanalizować. Dlatego na pewno jakbyśmy zapytali o stanowisko jeszcze Ministerstwo Rozwoju i Technologii w tej sprawie, bo wiem, że takie prace tam były prowadzone. Wydaje mi się, że wtedy byłaby taka kompleksowa odpowiedź na tę petycję. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.40" who="#UrszulaAugustyn">Panie pośle, to spróbujmy jakoś to rozwikłać. Ja mam wątpliwość taką, po pierwsze, to jest tak, że ta petycja została wniesiona w imieniu Związku Spółdzielni Mieszkaniowych. To są duże naprawdę instytucje, które nie potrzebują punktowej zmiany w prawie, tylko potrzebują, jak gdyby systemowego rozwiązania. Są argumenty, które uzasadniają bezzasadność tej opinii. One są przedstawione przez eksperta biura ekspertyz i są zbieżne – jak na złość, a może dla nas właśnie dobrze – też argumentami, które podnosi nasz stały doradca. Mianowicie, po pierwsze, zgadza się z argumentami, które podnosi ekspert biura analiz, ale mówi także: „że zakres i charakter proponowanych w petycji zmian wymagałby szerokiej debaty, uwzględniającej wszelkie związane z tym obszarem uwarunkowania”. Zatem ewentualny projekt ustawy tego rodzaju nie kwalifikuje się do trybu petycyjnego, ponieważ my mówimy o drobnych zmianach, które mogą usprawnić działanie prawa. Natomiast tutaj mamy kwestie, na przykład sama kwestia zwiększenia dostępności mieszkań, budownictwa mieszkaniowego, sposobów, to są rozwiązania wszystko systemowe i duże. W związku z tym, jeśli jest do zaproponowania duża ustawa, pod którą podpisałby się Związek Spółdzielni Mieszkaniowych, to mamy inne tryby. Mamy tryb obywatelski, mamy tryb z co najmniej 15 posłów, tryb prezydencki itd. Wydaje mi się, że to jest droga dobra do proponowania takich rozwiązań.</u>
<u xml:id="u-1.41" who="#UrszulaAugustyn">Natomiast ja bym była zdania, że jednak Komisja do Spraw Petycji nie ma kompetencji do takiego systemowego podjęcia debaty nad tym, w jaki sposób spowodować, żeby budownictwo mieszkaniowe było sprawniejsze i było na tyle zasobne, żeby wszyscy obywatele mogli z niego dobrze korzystać. Ja bym jednak apelowała do pana posła sprawozdawcy, żeby się zastanowił, czy na pewno dezyderat w tej sytuacji jest okej. Czy nie lepiej by było, gdyby jednak duże podmioty – Związek Spółdzielni Mieszkaniowych – mogły się pokusić o własną ustawę. Niech ją dadzą do konsultacji, niech obywatele o tym rozmawiają i niech to systemowe rozwiązanie będzie dyskutowane, debatowane. Ponieważ, tak jak mówię, to nie dotyczy punktu. Chyba, że ja tej petycji nie rozumiem, ale to bardzo proszę, żeby pan poseł tutaj objaśnił.</u>
<u xml:id="u-1.42" who="#UrszulaAugustyn">Czyli wysyłamy dezyderat do ministerstwa i przechodzimy płynnie do kolejnego punktu. Pan poseł Bojarski przedstawi petycję w sprawie podjęcia inicjatywy ustawodawczej w zakresie dopuszczenia aplikantów adwokackich do egzaminu radcowskiego oraz aplikantów radcowskich do egzaminu adwokackiego. Bardzo proszę, panie pośle.</u>
<u xml:id="u-1.43" who="#KrzysztofBojarski">Petycja spełnia wymogi formalne, mieści się w kompetencjach i zadaniach Sejmu.</u>
<u xml:id="u-1.44" who="#KrzysztofBojarski">W uzasadnieniu petycji wskazano, że zawód radcy prawnego i adwokata są praktycznie identyczne, oczywiście z kilkoma wyjątkami. Podniesiono, że egzaminy wstępne na obie aplikacje oraz sam egzamin zawodowy są praktycznie identyczne. Różnice istnieją w zakresie elementów etyki zawodowej.</u>
<u xml:id="u-1.45" who="#KrzysztofBojarski">Autor petycji zwrócił również uwagę na fakt, że aplikanci radcowscy mają niczym nieograniczone prawo do zawierania umów o pracę, podczas gdy aplikanci adwokaccy nie muszą rezygnować z umów o pracę, ale już adwokaci nie mogą być zatrudnieni w oparciu o umowę o pracę. Przypominam, że mieliśmy taką petycję, właśnie dotyczącą tego elementu umowy o pracę w zakresie adwokatów i radców prawnych.</u>
<u xml:id="u-1.46" who="#KrzysztofBojarski">W tej chwili chciałbym ewentualnie poprosić przed sformułowaniem końcowego wniosku o stanowisko samorządów, żebyśmy wysłuchali samorządu radcowskiego i samorządu adwokackiego. Sama zmiana jest dość prosta, bo dotyczy dwóch artykułów, po jednym artykule w każdej ustawie i w zasadzie naprzemiennego zapisu mówiącego o dopuszczeniu radców do egzaminów adwokackich i odwrotnie. Czyli jeżeli mamy przedstawicieli samorządów, to bardzo bym prosił o stanowisko.</u>
<u xml:id="u-1.47" who="#AgnieszkaSołtys">Oczywiście są, co należy podkreślić, pewne różnice pomiędzy obydwoma zawodami, formy wykonywania zawodów, zasady etyki, to wciąż uregulowane jest inaczej. Taka jest koncepcja ustawodawcy, to znajduje wyraz w końcowym egzaminie. To pragnę podkreślić, bo to również podkreśla opinia, którą dostarczono z Biura Analiz Sejmu. Tak że sam egzamin zawodowy, egzamin końcowy jest różny. Różne jest przygotowanie do tego egzaminu zawodowego w ramach aplikacji radcowskiej i adwokackiej, co również należy uwzględnić i co również zauważa sama petycja.</u>
<u xml:id="u-1.48" who="#AgnieszkaSołtys">Ja postawiłabym takie pytanie, pewnie nie przewrotne, ale dlaczego ktoś kto chce uzyskać uprawnienia radcy prawnego, nie chce odbyć aplikacji radcowskiej tylko adwokacką? Przyznam, że racjonalnej odpowiedzi tutaj nie widzę. I tak troszeczkę przebija z petycji kwestia organizacji, czy odpowiedź nie jest zbyt łatwa. Czyli po prostu może być łatwiej organizacyjnie uczestnikowi odbyć aplikację adwokacką i uzyskać tytuł radcy prawnego. Jeżeli był taki powód petycji, to przyznam, że z punktu widzenia spójności ustawy, koncepcji regulacyjnej ustawodawcy nie jest uzasadnione podążanie za wnioskiem petytora.</u>
<u xml:id="u-1.49" who="#AgnieszkaSołtys">Pragnę też zwrócić uwagę na jedną okoliczność, aplikant stając się aplikantem, (niezrozumiałe) z aplikanta staje się członkiem samorządu radców prawnych i analogicznie adwokatów. W tym momencie zakończenie aplikacji radcowskiej egzaminem adwokackim jest kolejną niespójnością systemową. Tak że z powyższych względów widzę szereg argumentów, które burzyłyby spójność regulacyjną zarówno Prawa o adwokaturze, jak i ustawy o radcach prawnych, burzyłyby tę koncepcję dwóch zawodów regulowanych i dojścia do nich. Stąd też wnioskuję o niekontynuowanie prac nad petycją, uznając ją za nieuzasadnioną. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.50" who="#RobertPogorzelski">Chcę tu też wskazać, że w powszechnym, znaczy w powszechnym może to duże słowo, ale aplikacja adwokacka jest postrzegana w środowisku, jako łatwiejsza. W praktyce wprowadzenie tego rozwiązania doprowadziłoby do tego, że byłoby bardzo dużo chętnych na aplikację adwokacką, a bardzo mało chętnych na aplikację radcowską. Co może byłoby lukratywne dla naszego samorządu, ale to jakby kwestia pieniędzy nie jest tutaj najważniejsza. W związku z tym samorząd adwokacki wyraża stanowisko negatywne. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.51" who="#IwonaKujawa">W pierwszej kolejności chciałam jeszcze bardziej dobitnie podkreślić te rzeczy, o których mówili członkowie samorządu. Zdanie egzaminu wstępnego na aplikację i wpisanie się na listę aplikantów oznacza już członkostwo w danym samorządzie. Czyli aplikant adwokacki jest członkiem samorządu adwokackiego, a radcowski radcowskiego z wszystkimi konsekwencjami, w tym również na przykład z odpowiedzialnością dyscyplinarną, z podleganiem zasadom etyki etc.</u>
<u xml:id="u-1.52" who="#IwonaKujawa">Proszę państwa, mam wrażenie, jak czytam tę petycję, że osoba, która ją wniosła, traktuje aplikację jak jakiś kurs przygotowujący do zdawania egzaminów zawodowych, a tak stanowczo nie jest. Nie po to ustawodawca zgodnie z art. 17 powołał prawnicze samorządy zawodowe, to są zawody zaufania publicznego, które w stosunku do osób, które je wykonują niosą pewne ograniczenia w ich życiu, w ich postępowaniu, wymagają więcej niż od innych ludzi. I sytuacja, w której osoba, która przez trzy lata jest członkiem samorządu adwokackiego, nagle stawia się przed komisją powołaną w samorządzie radcowskim na egzamin radcowski, jakby wymyka się rzeczywiście jakiejś czystości regulacji, o której mówiła pani z Krajowej Rady Radców Prawnych.</u>
<u xml:id="u-1.53" who="#IwonaKujawa">Proszę państwa, jakby podskórnie czuję o co chodzi. Jeśli porównamy program aplikacji adwokackiej i radcowskiej, to na aplikacji adwokackiej zasadniczo minimalny wymiar zajęć szkoleniowych to jest 140 godzin, podczas gdy na radcowskiej 240. Jest to ogromna różnica i po prostu, tak jak to zasygnalizował pan z Naczelnej Rady Adwokackiej, po prostu wiele osób w perspektywie chcąc odbywać i wykonywać zawód radcy prawnego w gruncie rzeczy, tak to przebija przez tę petycję, wygodniej jest tej osobie pójść na aplikację adwokacką, bo będzie jej łatwiej.</u>
<u xml:id="u-1.54" who="#IwonaKujawa">Tymczasem nie w tym rzecz, proszę państwa. Aplikacje przygotowują do wykonywania zawodu zaufania publicznego. Nie jest też tak jak chce petytor, że wystarczy zmienić te dwa przepisy. To jest nieprawda, bo celem aplikacji adwokackiej, ja przeczytam art. 76: „Celem aplikacji adwokackiej jest przygotowanie aplikanta do należytego i samodzielnego wykonywania zawodu adwokata”, a nie zawodu radcy prawnego. Nie jest też tak, dość nieprecyzyjnie w opinii, która jest załączona do petycji, jest wskazane, że de facto w tej ścieżce pozaaplikacyjnej i tak trzy lata aplikacji to jest już 3/4 okresu minimalnego dopuszczającego do podejścia do egzaminu bez aplikacji, bo dotyczy to tylko takiej sytuacji, gdy dany aplikant pracowałby w pełnym wymiarze czasu pracy w kancelarii adwokata lub radcy prawnego, a z naszego doświadczenia wynika, że to nie są częste sytuacje. Raczej ta nauka zawodu pod okiem patrona, bo to jest też ważna instytucja w tych zawodach, czyli aplikant adwokacki jest kształcony przez patrona adwokata, a aplikant radcowski przez patrona radcę prawnego. Nie są częste sytuacje, że ten aplikant jest pięć dni w kancelarii i pracuje po prostu w pełnym wymiarze czasu pracy. A stosownie do przepisów, które mówią o zasadach liczenia tych okresów dopuszczających do zdawania egzaminu bez aplikacji, to trzeba proporcjonalnie wydłużyć. Czyli w przypadku, gdy byłby raz w tygodniu w kancelarii, a tak często się zdarza, to wcale nie są żadne trzy lata z czterech lat, tylko to oznacza tak naprawdę czasem trzy, cztery razy tyle lat.</u>
<u xml:id="u-1.55" who="#IwonaKujawa">Drugi aspekt, o którym chciałam powiedzieć, jakby nie patrząc na ten indywidualny interes aplikantów, który przebija przez tę petycję, chciałam zwrócić uwagę na ważną rzecz organizacyjną związaną z organizacją egzaminów adwokackiego i radcowskiego. Proszę państwa, te egzaminy odbywają się w tych samych dniach w całej Polsce. W tym roku to jest 1–4 kwietnia tego roku. Procedura przygotowania takich egzaminów tak naprawdę mniej więcej zaczyna się rok wcześniej, kiedy trzeba w poszczególnych siedzibach komisji egzaminacyjnych wynająć sale egzaminacyjne. To, że do egzaminu adwokackiego przystępują aplikanci adwokaccy, a do radcowskiego radcowscy pozwala z dużą dozą prawdopodobieństwa właściwych danych przewidzieć, ile osób przystąpi do egzaminu przed jaką komisją.</u>
<u xml:id="u-1.56" who="#IwonaKujawa">Proszę państwa, będziemy mieli 60 komisji przeprowadzających ten egzamin kwietniowy i jeżeli będzie taka swoboda przepływu między aplikacjami, przepraszam, tak, swoboda przepływu aplikantów między komisjami, to być może w Warszawie na aplikację adwokacką trzeba będzie wynająć salę dla 2 tys. osób albo radcowie powinni wynająć salę dla 2 tys. osób. Ponieważ teraz samorząd wie, mamy 600 aplikantów, musimy mieć salę dla 600 osób plus tam 100 tych spoza aplikacji. Taka możliwość jakby zdawania egzaminu radcowskiego przez aplikantów adwokackich właściwie tę procedurę przygotowania egzaminu czyni niemożliwą. W Warszawie, żeby znaleźć sale, które przez cały tydzień są do dyspozycji egzaminu, bo egzamin trwa cztery dni, plus trzeba jeden dzień na przygotowanie tych sal na potrzeby egzaminu. To po prostu stanie się to niewykonalne, bo aplikanci zgłaszają się do egzaminu 21 dni przed egzaminem. Podczas gdy wynajęcie sal, to jest z reguły rok wcześniej, bo ja mam kontakt z samorządami i o tym wiem, więc jakby z wielu powodów… Tym bardziej, proszę państwa, ta osoba zda egzamin, wpisze się na listę i ona już po kilku dniach może zmienić samorząd, bo przepis stanowi, że na listę adwokatów może się wpisać osoba, radca prawny, który wykonywał zawód radcy prawnego. Nie ma żadnego minimalnego okresu. Kiedyś były takie okresy, tam trzeba było co najmniej 3 lata być radcą prawnym, żeby zostać adwokatem i odwrotnie. Teraz już nie ma żadnych okresów, więc ta swoboda przepływu między zawodami istnieje. I wprowadzenie tych przepisów o możliwości zdawania naprzemiennie jakby między samorządami egzaminów, absolutnie wywróci cały system, również z tych powodów takich organizacyjnych. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.57" who="#UrszulaAugustyn">Ponieważ nie jestem prawnikiem, raz jeszcze to podkreślę, to chciałabym się podeprzeć argumentacją, którą napisał radca prawny, nasz stały doradca. „Jak dobitnie wskazano w uzasadnieniu petycji, oba zawody są bardzo zbliżone, czy prawie już teraz identyczne w zakresie wymaganych kompetencji oraz sposobie ich wykonywania”. Proszę mnie tutaj, że tak powiem, rozjaśniać, bo ja mogę się mylić. „Istniejące nadal różnice i rozdzielność obu tych zawodów wynikają bardziej z historii, a nie z wymagań jakie muszą spełniać osoby wykonujące te zawody”. Chodzi mi już o efekt, o radcę prawnego i adwokata. „Wiele podobieństw dotyczy także aplikacji adwokackiej i radcowskiej. Proces zbliżania obu tych zawodów trwał od ponad 20 lat, a kolejne jego etapy są efektem uzgodnień oraz zgłaszanych inicjatyw i projektów ze strony samorządów zawodowych oraz Ministerstwa Sprawiedliwości”. I tutaj są podane odwołania, gdzie o tym można poczytać. „W mojej ocenie – pisze nasz stały doradca – postulat sformułowany w petycji wpisuje się w ewolucyjny proces prawnego zbliżania obu tych zawodów”. Jednak decyzje oczywiście wymagają konsultacji, a to co ustawodawca na ten temat zrobi, to jest nasza też rola, więc to my musimy mieć przekonanie.</u>
<u xml:id="u-1.58" who="#UrszulaAugustyn">Ja bym była zdania, żebyśmy jednak troszeczkę jeszcze podrążyli ten temat, czy niedobrze by było, tutaj pytanie do pana sprawozdawcy, żebyśmy jednak wystąpili z dezyderatem do Ministerstwa Sprawiedliwości, przesyłając także tę opinię, o ustosunkowanie się do tego. Czy faktycznie to nie jest pora ułatwienia dla ludzi i zapisania tego w taki sposób, żeby to nie było kłopotem dla poszczególnych samorządów, wręcz przeciwnie, żeby odnieść też wrażenie, czy faktycznie nie jest tak, że przez te ostatnie lata te dwie grupy zawodowe czy te dwa samorządy w jakimś sensie się ze sobą zbliżyły. Panie pośle, bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.59" who="#AgnieszkaSołtys">Natomiast, jeśli mogę się odnieść, bo to jest takie kluczowe pytanie w tym wszystkim, które pani przewodnicząca zadała, czy rzeczywiście drogą ewolucyjną idziemy do połączenia zawodów, czy potrzebna jest tutaj pewna koncepcja systemowa ustawodawcy? Ja jednak bym skłaniała się do tej drugiej ścieżki. Wydaje mi się, że jest jednak pewien limit tych zmian ewolucyjnych i w pewnym momencie zmiana, która jest proponowana przez petytora, rozsadza system. Ponieważ póki co, ustawodawca przewiduje inne zasady etyki, inne formy wykonywania zawodu. My mamy narzucone wymogi co do szkolenia aplikantów obu korporacji, co do tych tematów różne, jest inna część egzaminu radcowskiego w dniu piątym i egzaminu adwokackiego analogicznie, która odwołuje się do tych merytorycznych kwestii. Wydaje mi się, że oczywiście kwestia kompetencji radców i adwokatów to ewolucyjnie zmierza do zbliżenia zawodów. Być może kiedyś w przyszłości połączenia, ale akurat ta zmiana postulowana przez petytora, tak jak mówię, nie mieści się w założeniu racjonalnego prawodawcy. Prawodawca stworzył pewien system regulacji, który obejmuje istnienie dwóch zawodów, radcy prawnego, adwokata, jednak obwarował różnicami oba te zawody, one istnieją. I póki co, póki te różnice istnieją, czy ta forma wykonywania zawodu, ta umowa o pracę taka kluczowa, czy to inne formy, które mogą blokować ten przepływ pomiędzy zawodami, bo to musi być wykonywanie zawodu radcy prawnego w pewnej określonej formie i dopiero wtedy można aplikować, czy ubiegać się o wpis na listę radców prawnych, jeżeli te wymogi są spełnione. Tutaj ja bym jednak widziała pewną różnicę. Dla mnie to nie jest już ewolucyjna zmiana prowadząca do połączenia, ale ewidentna propozycja zmiany, która jest niespójna z dotychczasową koncepcją regulacji zawodu radcy prawnego i adwokata.</u>
<u xml:id="u-1.60" who="#KrzysztofBojarski">Oczywiście przepraszam panią z ministerstwa, ale dla mnie argument organizacji sali też nie jest argumentem, który skłania mnie do tego, żeby jednak przyjąć takie stanowisko, żebyśmy nie rozpatrywali tej petycji. Dalej dali obu środowiskom czas na to, aby same wypracowywały ten kierunek zmian i wspólnego ewentualnie dochodzenia do stworzenia jednego zawodu z tych dwóch.</u>
<u xml:id="u-1.61" who="#IwonaKujawa">Co do sal, proszę państwa, ja wiem, że to brzmi śmiesznie, ale tak, w Warszawie mamy 17 komisji…</u>
<u xml:id="u-1.62" who="#UrszulaAugustyn">Panie pośle, nie uwzględniamy żądania zawartego w treści tej petycji? Czy jest sprzeciw? Nie ma. Dziękuję bardzo. Zamykamy tę petycję.</u>
<u xml:id="u-1.63" who="#UrszulaAugustyn">Przechodzimy do kolejnej. W szóstym punkcie jest rozpatrzenie petycji w sprawie zmiany sposobu rocznego rozliczania składki zdrowotnej z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej. Pan poseł Krzysztof Bojarski. Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.64" who="#UrszulaAugustyn">Państwu pięknie dziękuję za udział w dyskusji.</u>
<u xml:id="u-1.65" who="#KrzysztofBojarski">Petycja spełnia wymogi formalne, mieści się w zadaniach i kompetencjach Sejmu.</u>
<u xml:id="u-1.66" who="#KrzysztofBojarski">Petycja została wniesiona niejako na podstawie osobistego doświadczenia petytora. Wnoszący petycję wskazuje, że po złożeniu przez niego rocznego rozliczenia składki zdrowotnej za rok 2022 ZUS stwierdził, że na jego koncie istnieje zadłużenie wynoszące 270 zł 90 gr co odpowiada jednomiesięcznej składce zdrowotnej. Jak podkreślił wnoszący petycję, powodem jego zadłużenia wobec ZUS jest wadliwy algorytm rozliczania rocznej składki zdrowotnej opierający się na porównaniu dwóch różnych okresów, to jest roku składkowego biegnącego od lutego roku 2022 do stycznia 2023 oraz roku kalendarzowego biegnącego od stycznia do grudnia roku 2022.</u>
<u xml:id="u-1.67" who="#KrzysztofBojarski">Biuro analiz i ekspertyz odnosi się do tego wniosku petytora, wnosząc, że dokonana ocena prawna żądania przedstawionego w petycji prowadzi do wniosku o braku możliwości uznania tej petycji. Powstanie zadłużenia na koncie wnoszącego petycję nie wynika z wady legislacyjnej ustawy o świadczeniach, ale nieuwzględnieniu przez wnoszącego petycję brzmienia art. 79 ustawy nowelizującej, który to przepis wprowadził szczególne rozwiązanie w odniesieniu do sposobu wyliczenia podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne za styczeń 2022 r. To samo stanowisko zostało ujęte w decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w której czytamy: „Ustawowa definicja roku składkowego wynikająca z przyjętej konstrukcji miesięcznej podstawy wymiaru składki, którą stanowi dochód z miesiąca poprzedzającego miesiąc, za który opłacona jest składka”. Tym samym zrównanie terminu rozpoczęcia i zakończenia roku składkowego z rokiem kalendarzowym, to znaczy odejścia od ustawowej definicji roku składkowego zawartej w art. 81 ust. 2 ustawy o świadczeniach stałoby w sprzeczności z przyjętą w tej ustawie konstrukcją miesięcznej podstawy wymiaru składki. Czyli nasze biuro też wnosi o nieuwzględnianie tej petycji.</u>
<u xml:id="u-1.68" who="#UrszulaAugustyn">Następna petycja, również pan poseł Bojarski, w sprawie zrównania kwoty zasiłku pielęgnacyjnego z kwotą dodatku pielęgnacyjnego w odniesieniu do osób, które ukończyły 75 lat. Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.69" who="#KrzysztofBojarski">Petycja mieści się w zadaniach i kompetencjach Sejmu, i spełnia wymogi formalne.</u>
<u xml:id="u-1.70" who="#KrzysztofBojarski">W dezyderacie, który wtedy został skierowany, wskazano, że różnica pomiędzy zasiłkiem pielęgnacyjnym a dodatkiem pielęgnacyjnym pomimo podobnego charakteru tych świadczeń polega na tym, że dodatek pielęgnacyjny i zasiłek pielęgnacyjny pozostają niezależnymi od siebie świadczeniami realizowanymi z odrębnych systemów zabezpieczenia społecznego. Ponadto krąg osób uprawnionych do dodatku pielęgnacyjnego nie pokrywa się z pełnym zakresem z kręgu osób uprawnionych do zasiłku pielęgnacyjnego. Dodatek pielęgnacyjny jest wypłacany i finansowany przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i podlega waloryzacji. Przysługuje on jedynie osobie uprawnionej do emerytury i renty z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, która została uznana przez lekarza orzecznika za całkowicie niezdolną do pracy oraz do samodzielnej egzystencji albo ukończyła 75. rok życia.</u>
<u xml:id="u-1.71" who="#KrzysztofBojarski">Podstawowym warunkiem uzyskania prawa do dodatku pielęgnacyjnego nie jest jedynie posiadanie odpowiedniego orzeczenia potwierdzającego niepełnosprawność, ale również posiadanie uprawnień do renty lub emerytury z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a dopiero w dalszej kolejności wymagane jest odpowiednie orzeczenie potwierdzające niepełnosprawność. Ma on charakter niejako świadczenia ubezpieczeniowego. Natomiast zasiłek pielęgnacyjny jest świadczeniem rodzinnym finansowanym z budżetu państwa. Przysługuje on dziecku w wieku do końca 6. roku życia legitymującego się orzeczeniem o niepełnosprawności, osobie niepełnosprawnej w wieku powyżej 16. roku życia legitymującej się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności oraz osobie, która ukończyła 75 lat. Zasiłek pielęgnacyjny nie przysługuje osobie uprawnionej do dodatku pielęgnacyjnego.</u>
<u xml:id="u-1.72" who="#KrzysztofBojarski">Podsumowując, należy stwierdzić, że cel i charakter obu świadczeń jest zbliżony, ale mimo to występują między tymi świadczeniami istotne różnice. Dodatek pielęgnacyjny i zasiłek pielęgnacyjny są rodzajowo odmienne, ponieważ pierwszy ma charakter właśnie ubezpieczeniowy, a drugi charakter pomocniczy oraz obowiązują w stosunku do nich inne zasady przyznawania i ustalania ich wysokości. Ponadto są oczywiście finansowane z innych źródeł. W związku z tym rekomenduję oddalenie petycji, nieuwzględnienie petycji.</u>
<u xml:id="u-1.73" who="#AgnieszkaStrzelecka">Jeszcze odnosząc się do propozycji autora petycji tego konkretnego rozwiązania, aby objąć tą waloryzacją, przewidzianą dla dodatków pielęgnacyjnych z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych tylko tę jedną ostatnią grupę osób, tę czwartą, które ukończyły 75 lat, to wykluczałoby wtedy te pozostałe trzy grupy uprawnionych osób do zasiłku pielęgnacyjnego. Co mogłoby, jak wspomniałam, naruszać zasady równego traktowania wobec tych pozostałych grup.</u>
<u xml:id="u-1.74" who="#AgnieszkaStrzelecka">Nie znajduje również uzasadnienia propozycja zapisu, że wysokość zasiłku pielęgnacyjnego miałaby być ustalana w oparciu o przepisy ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przewidziane dla tych właśnie dodatków do emerytur i rent, ponieważ zasiłek pielęgnacyjny podlega innym zasadom. Zasadom weryfikacji ustalanych właśnie dla świadczeń rodzinnych, bo to jest świadczenie rodzinne finansowane z budżetu państwa i tutaj są te zasady weryfikacji określone w ustawie o świadczeniach rodzinnych właśnie dla tego danego zasiłku pielęgnacyjnego.</u>
<u xml:id="u-1.75" who="#AgnieszkaStrzelecka">W kolejnym kroku może jeszcze szybko odniosę się do skutków finansowych realizacji takiego postulatu. Przy założeniach, że na obecną chwilę zasiłek pielęgnacyjny pobiera ponad 16 tys. osób powyżej 75. roku życia, wzrost rocznych kosztów zasiłku pielęgnacyjnego w tym przypadku, po zrównaniu z kwotą dodatku pielęgnacyjnego, wyniósłby 22 mln. Jednak mając na uwadze zasadę równości i te pozostałe grupy, które należałoby uwzględnić, czyli te wszystkie cztery grupy, to już tutaj wzrost kosztów zasiłku pielęgnacyjnego po zrównaniu z dodatkiem pielęgnacyjnym, on już by wynosił w granicach 1 324 000 tys. zł.</u>
<u xml:id="u-1.76" who="#AgnieszkaStrzelecka">Wspomnę jeszcze, że w ostatnim czasie system świadczeń dla osób niepełnosprawnych uległ znacznym zmianom i zostało z 1 stycznia 2024 r. wprowadzone nowe świadczenie, świadczenie wspierające dla osób niepełnosprawnych. I tutaj takie osoby po uzyskaniu odpowiednich punktów, w tym mogą to być również osoby, które legitymują się tak naprawdę każdym stopniem orzeczenia. Może to być lekki, czyli może to też objąć te osoby powyżej 75. roku życia i one mogą uzyskać znaczne wsparcie w postaci świadczenia wspierającego w granicach od 220% renty socjalnej do 40% renty socjalnej. Jeżeli by to była ta najwyższa wysokość, to na daną chwilę by wynosiła nawet ponad 4 tys. miesięcznie.</u>
<u xml:id="u-1.77" who="#AgnieszkaStrzelecka">Już reasumując, podsumowując właśnie wprowadzenie tych nowych rozwiązań zwiększających realnie wsparcie dla osób niepełnosprawnych, już nie przykładowo, to ponad 100 zł zwiększając zasiłek pielęgnacyjny, wyrównując do dodatku pielęgnacyjnego, ale tutaj już w wysokości nawet ponad 4 tys. zł miesięcznie dla osób niepełnosprawnych. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.78" who="#UrszulaAugustyn">Pani poseł Rusecka, proszę.</u>
<u xml:id="u-1.79" who="#UrszulaAugustyn">Ostatnia petycja, która nam została przed dezyderatami, mamy na to całe dwie minuty, rozpatrzenie petycji w sprawie zmiany ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach w zakresie możliwości złożenia deklaracji członkowskiej w postaci elektronicznej. Pan poseł Warwas.</u>
<u xml:id="u-1.80" who="#RobertWarwas">Petycja spełnia wszelkie wymogi formalne oraz mieści się w zakresie zadań i kompetencji Sejmu.</u>
<u xml:id="u-1.81" who="#RobertWarwas">Autor petycji postuluje o nowelizację ustawy Prawo o stowarzyszeniach poprzez wprowadzenie zapisu, że „oświadczenie woli o przystąpieniu do stowarzyszenia może być przesłane również w formie elektronicznej”. Jak wskazuje wnioskodawca, forma elektroniczna jest wygodniejsza dla przyszłych członków, zwłaszcza osób niepełnosprawnych. Dla zapewnienia identyfikacji osoby wprowadza się wymóg złożenia deklaracji członkowskiej z odpowiednim podpisem elektronicznym. Zdaniem wnioskodawcy zmiana wywoła pozytywne skutki społeczne.</u>
<u xml:id="u-1.82" who="#RobertWarwas">Reasumując, jak wskazuje Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu, forma składania oświadczenia woli o przystąpieniu do stowarzyszenia powinna być unormowana w jego statucie, a obowiązujące przepisy nie stoją na przeszkodzie temu, aby wskazane oświadczenie było składane w formie elektronicznej, w tym przy użyciu kwalifikowanego podpisu elektronicznego czy podpisu osobistego. Powyższe argumenty przemawiają za nieuwzględnieniem żądania będącego przedmiotem petycji. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.83" who="#UrszulaAugustyn">Ostatni punkt, to jest rozpatrzenie projektów dezyderatów. Proszę tylko zgłaszać uwagi, jeśli takie są.</u>
<u xml:id="u-1.84" who="#UrszulaAugustyn">Dezyderat w sprawie zmiany ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego i ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Pan przewodniczący, czy są uwagi?</u>
<u xml:id="u-1.85" who="#UrszulaAugustyn">Dezyderat w sprawie zmiany ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego i ustawy z dnia 17 czerwca… Czyli dokładnie ten sam dezyderat, przepraszam bardzo za moje gapiostwo, tyle tylko, że jeden skierowany jest do ministra finansów, a drugi do ministra sprawiedliwości. Skoro nie było uwag do pierwszego, to nie ma i do drugiego. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.86" who="#UrszulaAugustyn">Dezyderat w sprawie uregulowania minimalnej odległości dla planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie może wiązać się z ryzykiem powstania uciążliwości zapachowej. Pan poseł Polak sprawozdawał. Są uwagi?</u>
<u xml:id="u-1.87" who="#UrszulaAugustyn">Pan poseł Józefaciuk, to jest dezyderat w sprawie alienacji rodzicielskiej. Czy są uwagi. Nie ma. Dziękuję. Przyjmujemy.</u>
<u xml:id="u-1.88" who="#UrszulaAugustyn">W sprawie zmiany ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny oraz ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego do ministra sprawiedliwości. Pan poseł Józefaciuk, czy są uwagi?</u>
<u xml:id="u-1.89" who="#UrszulaAugustyn">Dezyderat w sprawie zmiany art. 62 oraz art. 63 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii do prezesa Rady Ministrów. Pan poseł Józefaciuk.</u>
<u xml:id="u-1.90" who="#UrszulaAugustyn">Dezyderat w sprawie zmiany ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne do ministra infrastruktury. Pan poseł Józefaciuk.</u>
<u xml:id="u-1.91" who="#UrszulaAugustyn">Zamykam posiedzenie Komisji do Spraw Petycji. Za trzy minuty otworzymy następne. Dziękuję.</u>
</div>
</body>
</text>
</TEI>
</teiCorpus>