text_structure.xml 48.2 KB
<?xml version='1.0' encoding='utf-8'?>
<teiCorpus xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0" xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude">
  <xi:include href="PPC_header.xml" />
  <TEI>
    <xi:include href="header.xml" />
    <text>
      <body>
        <div xml:id="div-1">
          <u xml:id="u-1.0" who="#RafałBochenek">Rozpoczynamy kolejne posiedzenie Komisji. Otwieram to posiedzenie.</u>
          <u xml:id="u-1.1" who="#RafałBochenek">Na podstawie listy obecności stwierdzam kworum.</u>
          <u xml:id="u-1.2" who="#RafałBochenek">Bardzo serdecznie witam przedstawicieli rządu, instytucji państwowych, parlamentarzystów i wszystkich obecnych gości wnoszących petycje.</u>
          <u xml:id="u-1.3" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, przed rozpoczęciem posiedzenia został państwu dostarczony porządek obrad. Rozumiem, że nie ma do niego uwag i możemy w zaproponowanej kolejności rozpatrywać poszczególne punkty. Czy ktoś chciałby zgłosić sprzeciw wobec takiego procedowania? Nie widzę.</u>
          <u xml:id="u-1.4" who="#RafałBochenek">W związku z powyższym będziemy realizowali porządek obrad zgodnie z załączonym uprzednio projektem.</u>
          <u xml:id="u-1.5" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, pierwszy punkt, czyli rozpatrzenie petycji w sprawie zmiany Ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w zakresie obowiązku ubezpieczenia przez jednostki samorządu terytorialnego pojazdów przejętych lub w stosunku do których orzeczono przepadek na rzecz tych jednostek.</u>
          <u xml:id="u-1.6" who="#RafałBochenek">Petycję referuje pani przewodnicząca Urszula Augustyn. Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.7" who="#UrszulaAugustyn">Szanowni państwo, petycja jest nowością dla Komisji do Spraw Petycji w tej kadencji, ale w poprzedniej kadencji, pamiętam to doskonale, już na ten temat rozmawialiśmy. Co więcej, staraliśmy się zbadać całą tę sytuację i rozmawialiśmy z samorządami i z ubezpieczycielami, jak to wszystko wygląda, jak powinno wyglądać. No i co? I mamy z powrotem petycję raz jeszcze, w której autorzy zwracają się z żądaniem zmiany Ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym, Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych. Autorzy petycji domagają się tego, aby wprowadzić zmiany mające na celu zmianę sposobu ubezpieczania samochodów, które trafiają do majątku gmin, mówiąc zupełnie najogólniej. Chodzi o to, żeby samorządy nie musiały płacić ubezpieczenia OC pojazdów mechanicznych, które przejmują jako samochody porzucone, mówiąc najogólniej – tych, które przechodzą na stan posiadania samorządów.</u>
          <u xml:id="u-1.8" who="#UrszulaAugustyn">Oczywiście clou całego problemu to uzasadnienie, dlaczego płaci się w ogóle ubezpieczenie od pojazdu, który jest postawiony na parkingu, najogólniej rzecz biorąc, należącym czy też dzierżawionym przez samorząd. Ten pojazd sobie tam stoi i teraz żeby była ciągłość ubezpieczenia, to trzeba ten pojazd ubezpieczyć. On jest kosztem dla gminy, dla powiatu, dla samorządu, który dostaje w spadku taki majątek bez względu na to, czy go chce, czy go nie chce, i z tego tytułu wynika mnóstwo różnego rodzaju kłopotów.</u>
          <u xml:id="u-1.9" who="#UrszulaAugustyn">Ponieważ przeszliśmy już całą tę ścieżkę w poprzednich kadencjach i wielokrotnie pytaliśmy o to ministra finansów i inne instytucje, oczywiście wypowiadali się także na ten temat samorządowcy, to widzimy, że kłopot polega na tym, że ze względu na ciągłość ubezpieczenia i na stanowisko ministra finansów odrzucamy tę petycję. Minister finansów tłumaczy i ubezpieczyciele także: „Proszę bardzo, aby te ubezpieczenia były płacone”.  Natomiast samorządowcy mówią: „Hola, hola, mamy z tym kłopot, nikt nam tych kosztów nie zwraca, w te koszty brniemy dalej, a to jest majątek, którego my nie chcemy, mamy kłopoty ze zbyciem itd.”.</u>
          <u xml:id="u-1.10" who="#UrszulaAugustyn">Najchętniej powiedziałabym, argumentów jest na tyle, że można by te prace znów zakończyć i nie uwzględnić żądania zawartego w tej petycji. Jednak mam nadzieję, że państwo w dyskusji przekonacie mnie, że jest inaczej.</u>
          <u xml:id="u-1.11" who="#UrszulaAugustyn">Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.12" who="#RafałBochenek">Otwieram dyskusję. Czy mamy przedstawicieli rządu, którzy chcieliby się wypowiedzieć w tej sprawie? Nie widzę. Państwo parlamentarzyści? Może ktoś inny? Nie ma.</u>
          <u xml:id="u-1.13" who="#RafałBochenek">Pani przewodnicząca może? Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.14" who="#PiotrLewandowski">Dyrektor Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta Włocławek Lewandowski Piotr. Panie przewodniczący, szanowni państwo, petycja dotyczyła podjęcia działań w sprawie obowiązku ubezpieczenia pojazdów przez jednostki samorządu terytorialnego dla pojazdów przejętych lub w stosunku do których orzeczono przepadek na rzecz naszych jednostek. Jednostki samorządu terytorialnego wykonują zadania własne polegające na usuwaniu pojazdów pozostawionych bez tablic rejestracyjnych lub których stan wskazuje na to, że nie są używane, jest to art. 50a, lub pojazdów określonych w art. 130a ustawy – Prawo o ruchu drogowym na podstawie dyspozycji wydanej przez organy wskazane w ustawie.</u>
          <u xml:id="u-1.15" who="#PiotrLewandowski">Powiaty w ramach zadań związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego zobowiązane są do usuwania pojazdów mogących stanowić źródło szeroko rozumianych zagrożeń. Po usunięciu z drogi pojazd umieszczany jest na wyznaczonym, strzeżonym parkingu i oczekuje na odbiór przez właściciela. W przypadku, kiedy to nie nastąpi we właściwym terminie, starosta zobowiązany jest wystąpić do sądu z wnioskiem o orzeczenie przepadku pojazdu na rzecz powiatu.</u>
          <u xml:id="u-1.16" who="#PiotrLewandowski">Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych stanowi, że każdy pojazd mechaniczny musi być ubezpieczony w ramach ubezpieczenia OC przez jego posiadacza lub właściciela. Obowiązek ten spada na powiaty. Pojazdy te są często w bardzo złym stanie technicznym, a ich użytkowanie jest niemożliwe i podlegają niezwłocznie złomowaniu. Obowiązek zawarcia umowy OC posiadacza pojazdu mechanicznego pojawia się z chwilą nabycia pojazdu. Pojazdy należy ubezpieczyć tego dnia, kiedy gmina staje się właścicielem. Jednostki samorządu terytorialnego po uzyskaniu informacji o prawomocnym postanowieniu z sądu o przepadku ubezpieczają te pojazdy w zakresie ubezpieczenia OC, lecz informacja o uprawomocnieniu się postanowienia o przepadku przychodzi zbyt późno. Jest to już po terminie, kiedy gmina stała się ich właścicielem.</u>
          <u xml:id="u-1.17" who="#PiotrLewandowski">Wobec opóźnień w sądach powiaty o uprawomocnieniu postanowienia dowiadują się z dużym opóźnieniem. Nawet jeśli bezzwłocznie zawrą umowę OC, to w rozumieniu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego są obowiązane do uiszczenia dodatkowej opłaty, tzw. kary za brak obowiązkowego ubezpieczenia, co może zostać uznane za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Podobna sytuacja może nastąpić w przypadku, gdy powiat zawrze umowę ubezpieczenia przed uzyskaniem klauzuli prawomocności.</u>
          <u xml:id="u-1.18" who="#PiotrLewandowski">Ze względu na powyższe, niniejszą petycję uważam za uzasadnioną i proszę o zmianę zapisów w treści ustawy.</u>
          <u xml:id="u-1.19" who="#PiotrLewandowski">My nie wnosimy o to, żebyśmy nie płacili, bo w sumie, nawet jak zapłacimy to obowiązkowe ubezpieczenie, to my w ciągu miesiąca, półtora jesteśmy w stanie przeprowadzić całą procedurę, żeby wyłonić, powiedzmy, osobę, która od nas odbierze ten pojazd i wystawi zaświadczenie o demontażu, ale chodzi nam o te 30, do miesiąca, o te pierwsze 30 dni, żebyśmy nie płacili, bo my nie jesteśmy w posiadaniu takiej informacji, że ten pojazd przeszedł już na naszą własność.</u>
          <u xml:id="u-1.20" who="#RafałBochenek">Natomiast, jeżeli chodzi o tę kwestię ubezpieczeń, uważam, że to się nadaje na inicjatywę legislacyjną, bo to jest ewidentna luka prawna. Starostwa, powiaty nie są właścicielami, po czasie… A wiemy, że postępowania, tak jak pan tutaj podawał przykład, nie trwają tydzień, dwa, tylko często parę dobrych miesięcy albo latami. Państwo musicie nie tylko wstecznie regulować kwestie zobowiązań ubezpieczeniowych, ale również ponosić kary z tytułu tego, że nie opłacano ubezpieczenia w sposób ciągły. Dlatego uważam, że jednak ta zmiana punktowa powinna być wdrożona.</u>
          <u xml:id="u-1.21" who="#RafałBochenek">Bardzo proszę, pan tutaj podnosi rękę.</u>
          <u xml:id="u-1.22" who="#WojciechMajewski">Wojciech Majewski, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. W pierwszej kolejności chciałbym zauważyć, że w naszej ocenie, proponowana zmiana jest niezasadna i nie powinna zostać uwzględniona. W pełni podzielamy opinię Biura Analiz Sejmowych, która została przedstawiona do proponowanej zmiany.</u>
          <u xml:id="u-1.23" who="#WojciechMajewski">Natomiast dodatkowo chciałbym zauważyć kilka kwestii. W pierwszej kolejności, trochę zbytnią uwagę przywiązujemy do faktu orzeczenia sądowego, ponieważ zgodnie z obowiązującymi przepisami obowiązek ubezpieczenia spoczywa na każdym posiadaczu pojazdu mechanicznego. Posiadaczu tak samo zależnym, jak i samoistnym. Czyli niezależnie od tego, czy ktoś jest właścicielem pojazdu, czy tylko posiada ten pojazd. W związku z tym, jeżeli pojazd przebywa na parkingu gminy, powiatu, jakiejkolwiek jednostki samorządu terytorialnego, i oczekuje na rozstrzygnięcie sądu, to tak naprawdę ten obowiązek ubezpieczenia już wtedy istnieje. W związku z czym nie ma konieczności czekania na wyrok sądu i tym samym nie ma ryzyka powstawania luki w ubezpieczeniu.</u>
          <u xml:id="u-1.24" who="#WojciechMajewski">Pojawiające się argumenty, że takie pojazdy stoją na parkingach strzeżonych, w związku z czym nie mogły spowodować szkody, też jest błędne. Niestety przedstawia nieprawdziwy obraz, dlatego że takie pojazdy jak najbardziej mogą spowodować szkodę. Taka szkoda może powstać w związku z tym, że samochód stoczy się na osobę, która jest na parkingu, uszkodzi inne pojazdy, które znajdują się na tym parkingu.  Czy też, jak z naszych doświadczeń wynika, zdarzają się sytuacje, że może dojść do samozapłonu pojazdu, jego wybuchu i uszkodzenia innych znajdujących się w okolicy budynków czy pojazdów, czy jakiegokolwiek innego mienia lub nawet zdrowia.</u>
          <u xml:id="u-1.25" who="#WojciechMajewski">Co istotne, ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych chroni w tym wypadku również właśnie interes majątkowy powiatów i gmin. Ponieważ gdyby doszło do takiej sytuacji, to wówczas powiat ani gmina nie ma obowiązku pokrycia takiej szkody, ponieważ robi to za nią zakład ubezpieczeń. Co warto zauważyć, obecnie sumy gwarancyjne sięgają kwot blisko 30 mln zł. W związku z czym, jeżeli takiego ubezpieczenia nie będzie, to potencjalnie gmina będzie musiała pokryć taką szkodę nawet do takiej wysokości z własnej kieszeni. Zdaje się, że to raczej w takim razie wskazuje, że ochroną interesu ekonomicznego gmin i powiatów jest posiadanie takiego ubezpieczenia.</u>
          <u xml:id="u-1.26" who="#WojciechMajewski">Natomiast, przechodząc już stricte do opłat, które nakłada Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, też nie jesteśmy w tym względzie bezduszni i przyjmujemy wszelkie argumenty, jakie przedstawiają nam gminy i powiaty. O czym świadczy, że na 539 spraw w 2023 r. 310 spraw zostało anulowanych lub umorzonych, natomiast w toku nadal pozostaje 156 spraw. Oznacza to, że tylko 73 z 540 spraw zakończyły się uiszczeniem opłaty przez jednostkę samorządu terytorialnego. Z tych wszystkich względów i ze względu na to, że istota ubezpieczenia polega na tym, że zapewniamy ciągłość takiego ubezpieczenia tak długo, jak pojazd przebywa w ruchu, może przebywać w ruchu, uważamy, że wprowadzenie proponowanej zmiany jest nieuzasadnione. Może nastręczyć większych trudności i kłopotów dla gmin niż pozostawienie i utrzymanie tego obowiązku ubezpieczenia.</u>
          <u xml:id="u-1.27" who="#WojciechMajewski">Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.28" who="#RafałBochenek">Pan mówił tutaj o samozapłonach, że to jest jeden z argumentów na korzyść tej tezy, którą pan tutaj prezentował. Chciałbym zapytać, jaka to jest skala? Ile było tego typu zdarzeń w Polsce?</u>
          <u xml:id="u-1.29" who="#RafałBochenek">Za momencik oddam też głos panu, który się zgłasza.</u>
          <u xml:id="u-1.30" who="#RafałBochenek">Natomiast, jak zrozumiałem, sens petycji, że gminy, powiaty, jednostki samorządu terytorialnego nie zapierają się rękoma i nogami i nie chcą płacić za ubezpieczenie, tylko to jest kwestia kary za brak ciągłości tego ubezpieczenia. Rozumiem, że to głównie o to się rozbija? Rozumiem, że pan jest wnioskodawcą?</u>
          <u xml:id="u-1.31" who="#PiotrLewandowski">To nie chodzi, powiedzmy, o kary, to znaczy o kary też, bo w sumie jesteśmy karani, żeby…</u>
          <u xml:id="u-1.32" who="#PiotrLewandowski">Odnośnie do pojazdów, które przebywają na parkingach, tak jak w naszym przypadku – Urzędu Miasta Włocławek, parking jest strzeżony, parking jest ubezpieczony i to właściciel parkingu odpowiada za szkody wyrządzone przez pojazdy, które on przetrzymuje na własnym parkingu.</u>
          <u xml:id="u-1.33" who="#PiotrLewandowski">Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.34" who="#AndrzejMaciążek">Chciałbym jeszcze dorzucić do wypowiedzi mojego przedmówcy z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego dwie kwestie. Pierwsza to jest to, że niedawno weszła w życie nowelizacja ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, gdzie po raz pierwszy znalazła się definicja ruchu pojazdu i w znaczny sposób rozszerzono zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela za wszystko co się może zdarzyć nie tylko na drodze publicznej, ale na każdej drodze, na każdym parkingu strzeżonym, niestrzeżonym, w garażu, stodole, podczas postoju tego samochodu, przy otwieraniu, zamykaniu drzwi itd. W związku z powyższym zakres tych potencjalnych szkód, które mogą nastąpić, został znacząco rozszerzony.</u>
          <u xml:id="u-1.35" who="#AndrzejMaciążek">Kolejna rzecz, tutaj tego nie powiedziano, ale w momencie, kiedy samochód zostaje zezłomowany, to jego posiadacz albo po prostu właściciel może się zwrócić do ubezpieczyciela o zwrot składki w tym okresie, kiedy nie korzysta z ochrony. Czyli płaci się za polisę po prostu roczną, po miesiącu ten samochód jest zezłomowany, jest procedura określona w ustawie, gdzie z odpowiednim dokumentem z zezłomowania właściciel zwraca się do ubezpieczyciela i ubezpieczyciel zgodnie z procedurą w ustawie zwraca składkę, tę część składki za czas, kiedy nie było ochrony ubezpieczeniowej.</u>
          <u xml:id="u-1.36" who="#AndrzejMaciążek">Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.37" who="#RafałBochenek">Mam informację, że związek miast, tak? Nie widziałem, przepraszam.</u>
          <u xml:id="u-1.38" who="#AdamOstrowski">Pytanie jest takie, jaki jest odsetek spraw, które są przegrywane przez miasta, przez gminy. Czy znakomita większość faktycznie jest umarzanych przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny? My takiej wiedzy, przyznam szczerze, nie mamy. Do nas miasta się zgłaszają właśnie z tym problemem, który tutaj został przedstawiony, ale przedstawiając to właśnie w tym sensie, że często Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny nakłada kary na gminy właśnie w zakresie braku zawarcia tego obowiązkowego ubezpieczenia OC.  Czyli jeżeli mogę prosić o taką informację, to będę wdzięczny.</u>
          <u xml:id="u-1.39" who="#WojciechMajewski">Jeszcze, przepraszam, tylko jedną rzecz chcę powiedzieć.</u>
          <u xml:id="u-1.40" who="#RafałBochenek">Związek Miast Polskich, proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.41" who="#AdamOstrowski">Dziękuję uprzejmie.</u>
          <u xml:id="u-1.42" who="#RafałBochenek">Proszę bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.43" who="#WojciechMajewski">Co więcej, wydaje mi się, że zapominamy o jednej najistotniejszej kwestii. Nawet jeżeli by przyjąć, że ten postulat jest słuszny i jakiekolwiek zmiany miałyby być wprowadzane do ustawy, to bardzo bym prosił, żeby przewidzieć, jakie będą w takim razie zasady odpowiedzialności w przypadku, gdy posiadacz pojazdu, jakim jest miasto lub gmina, nie zawrze umowy ubezpieczenia, a wyrządzi szkodę. Ponieważ w takiej sytuacji będzie odpowiadać bezpośrednio gmina. Jeżeli państwo uważają, że w zamian za składkę, która jest rzędu średnio około 400–500 zł za cały rok ochrony ubezpieczeniowej, lepiej jest, żeby gmina w przypadku wyrządzenia szkody zapłaciła odszkodowanie sięgające nawet 30 mln zł, to rozumiem, że z pełną odpowiedzialnością państwo uznają, że jest to właściwszy kierunek.</u>
          <u xml:id="u-1.44" who="#RafałBochenek">Nie wiem, jak pan wnioskodawca się do tego odniesie, ale to jest kwestia kar i ewentualnie kwestia doprecyzowania podstawy ustawowej dla tego konkretnego przepadku.</u>
          <u xml:id="u-1.45" who="#RafałBochenek">Proszę bardzo, pani przewodnicząca. Jeszcze ktoś? Przepraszam.</u>
          <u xml:id="u-1.46" who="#RafałBochenek">Pan petytor, proszę bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.47" who="#PiotrLewandowski">Odnośnie do ubezpieczeń, to jak najbardziej my byśmy byli w stanie płacić te ubezpieczenia, jesteśmy i płacimy. Tylko nie jesteśmy w stanie w dniu, gdy stajemy się właścicielami, zawrzeć polisy ubezpieczenia OC, bo my jesteśmy nieświadomi, że w tym dniu już staliśmy się posiadaczami tego pojazdu. Natomiast mogę stwierdzić, że nieprawdą jest, że mogę pojazd sobie wcześniej ubezpieczyć, ponieważ mam pojazdy, które u mnie na parkingu stoją trzy czy cztery lata, są postępowania spadkowe, nie można ustalić właściciela, więc ja nie wiem nawet, czy ten pojazd jest ubezpieczony, czy nie jest ubezpieczony. Ja mogę ubezpieczyć pojazd, gdy jestem już właścicielem, i gdy staję się właścicielem, ja go ubezpieczam, tylko ubezpieczam go, powiedzmy, w terminie 30 dni od uprawomocnienia się postanowienia o przepadku na rzecz gminy.</u>
          <u xml:id="u-1.48" who="#PiotrLewandowski">Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.49" who="#RafałBochenek">Jeszcze króciutko, dobrze? Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.50" who="#WojciechMajewski">Jeszcze raz bym chciał podkreślić – bo nieuchronnie wraca do nas ten sam argument – że nie ma znaczenia własność pojazdu, znaczenie ma posiadanie pojazdu, a to nie są tożsame kwestie. W związku z czym, nie muszą państwo oczekiwać na wyrok sądu i jego uprawomocnienie, aby zawrzeć taką umowę ubezpieczenia.</u>
          <u xml:id="u-1.51" who="#RafałBochenek">Ja będę rekomendował skierowanie dezyderatu do ministra spraw wewnętrznych i administracji w tej sprawie.</u>
          <u xml:id="u-1.52" who="#UrszulaAugustyn">Jeszcze raz Związek Miast Polskich chciałabym zapytać, czy ten problem był stawiany na posiedzeniach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego?</u>
          <u xml:id="u-1.53" who="#RafałBochenek">Tak więc kierujemy dezyderat. Bardzo dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.54" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do kolejnego punktu naszego posiedzenia. Punkt drugi, czyli rozpatrzenie petycji w sprawie orzekania o niepełnosprawności żołnierzy i funkcjonariuszy służb mundurowych.</u>
          <u xml:id="u-1.55" who="#RafałBochenek">Petycję referuje pani poseł Anna Pieczarka.</u>
          <u xml:id="u-1.56" who="#AnnaPieczarka">Autor petycji argumentuje, że rodzą się z tego powodu niepotrzebne kolejki do lekarzy różnych specjalności, spory, podważanie autorytetów lekarzy i koszty. Ponadto zazwyczaj orzeczenie jest krzywdzące i na czas określony, od roku do trzech lat. Również autor petycji stwierdza, że orzeczenia komisji mundurowych nie są brane pod uwagę, to jawna dyskryminacja. Z treści petycji zdaje się wynikać, że jej celem jest uznanie tych orzeczeń za orzeczenia o stopniu niepełnosprawności wydawane dla celów rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych.</u>
          <u xml:id="u-1.57" who="#AnnaPieczarka">Dodaję, że petycja została wniesiona przez osobę fizyczną. Mieści się w zakresie zadań i kompetencji Sejmu, jak również spełnia wymogi formalne.</u>
          <u xml:id="u-1.58" who="#AnnaPieczarka">Postulowana zmiana dotyczy zasad orzekania o niepełnosprawności dla osób objętych orzeczeniami wojskowych komisji lekarskich i orzeczeń komisji lekarskich podległych ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych wydawanych dla celów zaopatrzenia emerytalnego służb mundurowych.</u>
          <u xml:id="u-1.59" who="#AnnaPieczarka">W ocenie Biura Analiz Sejmowych z treści petycji zdaje się wynikać, że jej celem jest uznanie tych orzeczeń za orzeczenia o stopniu niepełnosprawności wydawane dla celów rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych. Różne są cele i zasady orzekania przez komisje lekarskie oraz zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności. Dlatego różni się ich skład, który w przypadku zespołów do spraw orzekania o niepełnosprawności ma dodatkowe zadania określone ze wskazań mających pomóc niepełnosprawnym w pokonaniu barier w życiu społecznym. Petycja dotyczy systemu orzekania o niezdolności do pracy, w którym są obecnie wprowadzane kolejne nowe zadania związane z ustaleniem poziomu potrzeby wsparcia. Biorąc to wszystko pod uwagę, wydaje się, że uwzględnienie żądania zawartego w tejże petycji nie byłoby celowe.</u>
          <u xml:id="u-1.60" who="#AnnaPieczarka">W związku z powyższym, na tym etapie uważam, że podzielić należy stanowisko Biura Analiz Sejmowych.</u>
          <u xml:id="u-1.61" who="#AnnaPieczarka">Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.62" who="#RafałBochenek">Otwieram dyskusję.</u>
          <u xml:id="u-1.63" who="#RafałBochenek">Czy są z nami przedstawiciele rządu? Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.64" who="#PiotrCieszewski">Natomiast, szanowni państwo, mamy do czynienia z zupełnie inną sytuacją. Komisje mundurowe patrzą na osobę, u której doszło do naruszenia sprawności organizmu, pod kątem tego, czy ta osoba rokuje i czy będzie mogła pełnić służbę mundurową. W wojsku ta sprawność organizmu jest, tak sobie wyobrażamy, wymagana zdecydowanie ponadprzeciętna albo nawet ekstremalnie ponadprzeciętna.</u>
          <u xml:id="u-1.65" who="#PiotrCieszewski">Zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności, powiatowe i miejskie, patrzą zupełnie inaczej. Nie patrzą na tę osobę z punktu widzenia tego, czy ta osoba ma być w pełni sprawna na jakimś odcinku w wojsku lub czy może być funkcjonariuszem służb mundurowych, tylko patrzą pod zupełnie innym kątem. Dlatego są to zupełnie inne cele i zupełnie inne kryteria oceniania.</u>
          <u xml:id="u-1.66" who="#PiotrCieszewski">Dlatego uważamy tę petycję za bezzasadną. To znaczy, nie chcemy się przychylić.</u>
          <u xml:id="u-1.67" who="#RafałBochenek">Czy ktoś z państwa chciałby jeszcze zabrać głos w tej sprawie? Stały doradca akurat specjalizuje się właśnie w tych sprawach.</u>
          <u xml:id="u-1.68" who="#KrzysztofPater">Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.69" who="#RafałBochenek">Czy ktoś z państwa chciałby jeszcze zabrać głos w tej sprawie?</u>
          <u xml:id="u-1.70" who="#RafałBochenek">Pani poseł sprawozdająca petycję rekomenduje, abyśmy nie uwzględniali roszczenia zawartego w tej petycji. Czy ktoś z państwa chciałby zgłosić sprzeciw wobec takiego rozstrzygnięcia tej sprawy? Nie widzę.</u>
          <u xml:id="u-1.71" who="#RafałBochenek">Nie uwzględniamy roszczenia zawartego w tej petycji.</u>
          <u xml:id="u-1.72" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, przechodzimy do punktu trzeciego naszego posiedzenia, czyli rozpatrzenia petycji w sprawie zmiany Ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska.</u>
          <u xml:id="u-1.73" who="#RafałBochenek">Petycję referuje również pani poseł Anna Pieczarka.</u>
          <u xml:id="u-1.74" who="#AnnaPieczarka">Autor w treści petycji wskazuje, że przepis wskaże parametry sąsiedzkie w odległości bezwzględnej między granicami dla poszczególnych działalności hodowli, uboju i przetwórstwa zwierząt oraz dla ich różnych skali gospodarczej, produkcji rocznej i dla miesiąca największej intensywności emisji odoru. Dodaje, że petycja została wniesiona przez Fundację Dobre Państwo.</u>
          <u xml:id="u-1.75" who="#AnnaPieczarka">Petycja mieści się w zakresie zadań i kompetencji Sejmu i spełnia wymogi formalne.</u>
          <u xml:id="u-1.76" who="#AnnaPieczarka">Biuro Analiz Sejmowych uważa, że przedłożona w petycji problematyka uciążliwości zapachowej niewątpliwie wymaga podjęcia działań legislacyjnych.</u>
          <u xml:id="u-1.77" who="#AnnaPieczarka">Wnoszący petycję domaga się określenia minimalnych odległości zakładów hodowli zwierząt, ubojni zwierząt i przetwórstwa zwierząt od zabudowy mieszkaniowej, usługowej, w której mogą przebywać ludzie. Jednakże problem uciążliwości zapachowej dotyczy także pozarolniczej działalności gospodarczej i tutaj chociażby wymienić należy zakłady przemysłowe, fabryki, wysypiska, składowiska czy spalarnie odpadów.</u>
          <u xml:id="u-1.78" who="#AnnaPieczarka">Mając na względzie powyższe, należy uznać, że prace legislacyjne w tej materii powinny dotyczyć wszelkich źródeł uciążliwości zapachowej, a nie tylko tych odcinkowych wskazanych przez wnioskodawcę petycji. W ocenie Biura Analiz Sejmowych postulowane zmiany miałyby charakter zmiany systemowej, a tutaj po raz kolejny należy dodać, że Komisja do Spraw Petycji wielokrotnie wskazywała, że podejmowana przez nią inicjatywa ustawodawcza ma jedynie charakter uzupełniający w stosunku do inicjatywy poselskiej czy inicjatywy komisji resortowych. Co do zasady dotyczy spraw drobnych, pojedynczych.</u>
          <u xml:id="u-1.79" who="#AnnaPieczarka">Dodam, że nie jest zasadne podejmowanie przez Komisję do Spraw Petycji jakichkolwiek działań, biorąc również pod uwagę, że są prowadzone w Ministerstwie Klimatu i Środowiska prace mające na celu skonstruowanie kompleksowego rozwiązania w wyżej wymienionych kwestiach.</u>
          <u xml:id="u-1.80" who="#AnnaPieczarka">Na tym etapie uważam, że podzielić należy stanowisko Biura Analiz Sejmowych.</u>
          <u xml:id="u-1.81" who="#AnnaPieczarka">Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.82" who="#RafałBochenek">Czy mamy przedstawicieli strony rządowej, którzy chcieliby się wypowiedzieć w tym punkcie? Bardzo proszę, pan podnosi rękę.</u>
          <u xml:id="u-1.83" who="#PiotrŁyczko">Piotr Łyczko, zastępca dyrektora, Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Panie przewodniczący, szanowni państwo, generalnie Ministerstwo Klimatu i Środowiska pozytywnie opiniuje potrzebę uregulowania kwestii uciążliwości odorowej i ograniczenia tych konfliktów między uciążliwą działalnością a zabudową mieszkaniową. Wyznaczenie tych minimalnych odległości od działalności rolniczej i przetwórstwa rolniczego jest jednym ze sposobów ograniczenia tych konfliktów między, powiedzmy, działalnością uciążliwą a życiem mieszkańców.</u>
          <u xml:id="u-1.84" who="#PiotrŁyczko">Taki projekt był. Zresztą w 2021 r. został rozpoczęty proces legislacyjny projektu, który wyznaczał te minimalne odległości w przypadku sektora rolniczego, którego funkcjonowanie może się wiązać właśnie z powstawaniem tej uciążliwości zapachowej. Natomiast ten projekt ustawy nie zakończył się procedowaniem w Sejmie i nie został zakończony w poprzedniej kadencji Sejmu.</u>
          <u xml:id="u-1.85" who="#PiotrŁyczko">Obecnie w planach ministerstwa jest przygotowanie projektu ustawy, który w sposób bardziej kompleksowy rozwiązywałby proces uciążliwości zapachowych w szerszym zakresie, nie tylko w przypadku rolnictwa, ale również w przypadku działalności przetwórczej zakładów komunalnych, zakładów przemysłowych. Na pierwszym etapie konieczne są dodatkowe analizy eksperckie, które wyznaczyłyby wymagane poziomy stężeń tych substancji zapachowych oraz metody badania tych substancji zapachowych. Dlatego rozpoczęcie procesu legislacyjnego planowane jest na rok 2025.</u>
          <u xml:id="u-1.86" who="#PiotrŁyczko">Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.87" who="#RafałBochenek">Ja również uważam, że tego typu kwestie akurat nie powinny być regulowane rozporządzeniem – a taka jest rekomendacja, generalnie to wynika z petycji – ponieważ stanowi to dosyć mocną ingerencję chociażby w prawo własności sąsiada, jeżeli chodzi o kwestie dysponowania gruntem. W związku z tym rzeczywiście to powinno być przedmiotem regulacji ustawowej.</u>
          <u xml:id="u-1.88" who="#RafałBochenek">Czy ktoś z państwa chciałby zabrać głos w tej sprawie? Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.89" who="#MałgorzataŻera">Nazywam się Małgorzata Żera, jestem przedstawicielką Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Jeśli chodzi o kwestie odorów, chciałabym wspomnieć, że jest to sprawa szczególnego zainteresowania Rzecznika Praw Obywatelskich. Blisko od dwóch dekad rzecznicy różnych kadencji występowali tutaj z różnymi pismami, prośbami, z prośbą o uregulowanie tych kwestii. Jednak niestety dziś nie mamy podjętych prac legislacyjnych. Nie licząc projektu ustawy, o którym przed chwilą mówił mój przedmówca.</u>
          <u xml:id="u-1.90" who="#MałgorzataŻera">Do naszego biura wpływa bardzo wiele skarg związanych z uciążliwościami zapachowymi. Są one różnego pochodzenia, są rolnicze, pochodzące z produkcji przemysłowej, związane z sektorem komunalnym. Rzecznik wskazuje na konieczność uregulowania tych kwestii. Czy to będzie rozporządzenie, czy ustawa, ważne jest uregulowanie systemowe całkowite bądź częściowe, tak żeby pomóc obywatelom w walce.  Jest to nierówna walka, ponieważ organy ochrony środowiska też nie mają instrumentów, które mogłyby pozwolić na redukcję emisji zapachowych. Istnieje kodeks uciążliwości zapachowych, jednak niestety nie jest to źródło powszechnie obowiązującego prawa. Jest to swoisty zbiór dobrych praktyk, który oczywiście może przyczynić się do ograniczenia emisji odorowych, jednak nie wpłynie to na sytuację prawną podmiotów spoza aparatu administracji publicznej.</u>
          <u xml:id="u-1.91" who="#MałgorzataŻera">Rzecznik zdaje sobie sprawę z tego, że podjęcie prac jest czasochłonne, wymaga podjęcia analiz, przeprowadzenia badań, jednak jest ważne i pilne skonstruowanie kompleksowego rozwiązania, które reguluje zjawisko uciążliwości odorowych.</u>
          <u xml:id="u-1.92" who="#MałgorzataŻera">Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.93" who="#RafałBochenek">Domyślam się, że oczywiście te skargi, o których pani mówiła, wpływają między innymi od tych osób, które bardzo często przecież wyprowadzają się z miasta, gdzieś pod miasto, na wieś.</u>
          <u xml:id="u-1.94" who="#RafałBochenek">Rekomendacja jest taka, abyśmy to przekierowali do właściwej komisji albo nie uwzględniali żądania zawartego w tej petycji.</u>
          <u xml:id="u-1.95" who="#RafałBochenek">Rozumiem, że rekomendacja jest taka, abyśmy nie uwzględniali. Tak, pani poseł  sprawozdawco?</u>
          <u xml:id="u-1.96" who="#RafałBochenek">Czyli w oczekiwaniu na ustawę nie uwzględniamy roszczenia zawartego w tej petycji.</u>
          <u xml:id="u-1.97" who="#RafałBochenek">Czy ktoś z państwa chciałby zgłosić sprzeciw wobec takiego rozstrzygnięcia tej sprawy? Nie widzę. Bardzo dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.98" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, przechodzimy do punktu czwartego naszego posiedzenia, czyli rozpatrzenia petycji w sprawie podjęcia inicjatywy ustawodawczej w zakresie przepisów dotyczących renty rodzinnej oraz renty wdowiej.</u>
          <u xml:id="u-1.99" who="#RafałBochenek">Petycję przedstawia pani poseł Anna Pieczarka.</u>
          <u xml:id="u-1.100" who="#AnnaPieczarka">Petycja mieści się w zakresie zadań i kompetencji Sejmu. Została wniesiona przez osobę fizyczną i spełnia wymogi formalne.</u>
          <u xml:id="u-1.101" who="#AnnaPieczarka">Autor petycji postuluje, aby uzależnić przyznanie renty lub emerytury po zmarłych małżonkach od czasookresu pozostawania w związku małżeńskim – co najmniej taki staż jak staż pracy wymagany do nabycia minimalnej emerytury.</u>
          <u xml:id="u-1.102" who="#AnnaPieczarka">Biuro Analiz Sejmowych uważa, że w obecnych przepisach określających warunki przyznania renty rodzinnej po zmarłym małżonku przed zawieraniem związku małżeńskiego, jedynie w celu nabycia uprawnień socjalnych, ma zabezpieczyć wymóg występowania wspólności małżeńskiej. Doprecyzowanie warunków wypłaty renty rodzinnej miałoby charakter systemowy. Można mieć wątpliwości, czy rozwiązanie wskazane w petycji jest optymalne. Biuro Analiz Sejmowych uważa, że zbyt daleko idący jest postulat wprowadzenia warunku nabycia prawa do renty rodzinnej dla wdowy lub wdowca w postaci okresu, który miałby być jak staż pracy wymagany do nabycia minimalnej emerytury. Wydaje się, że warunek ten byłby nadmiernie trudny do spełnienia w przypadku przedwczesnej śmierci jednego z małżonków. Konieczne byłyby więc dalsze prace koncepcyjne nad właściwym rozwiązaniem problemu wskazanego w tejże petycji, poprzedzone pogłębionymi analizami.</u>
          <u xml:id="u-1.103" who="#AnnaPieczarka">Biorąc pod uwagę powyższe, przede wszystkim opinię Biura Analiz Sejmowych, wydaje się, że żądanie zawarte w tejże petycji nie byłoby celowe. Uważam, że na tym etapie należy podzielić stanowisko Biura Analiz Sejmowych.</u>
          <u xml:id="u-1.104" who="#AnnaPieczarka">Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.105" who="#RafałBochenek">Czy mamy stronę rządową w tej sprawie? Bardzo proszę, przedstawiciele rządu.</u>
          <u xml:id="u-1.106" who="#ZbigniewWasiak">Ja tylko chcę dodać, że rzeczywiście w sytuacji, w której doszłoby, tak jak tutaj sugeruje autor petycji, do jakiegoś czynu zabronionego, następnie w oparciu o ten czyn zabroniony wydana zostałaby decyzja, to przepisy z zakresu ubezpieczeń społecznych dają pełną gwarancję możliwości wycofania tej decyzji z obrotu prawnego. Czyli nie ma tutaj żadnego zagrożenia w tak opisanej sytuacji dla systemu ubezpieczeń społecznych.</u>
          <u xml:id="u-1.107" who="#ZbigniewWasiak">Również jesteśmy jak najbardziej zgodni z wnioskiem pani poseł o niepodejmowanie dalszych prac nad tą petycją, bo nie widzimy jej zasadności o charakterze systemowym.</u>
          <u xml:id="u-1.108" who="#RafałBochenek">Pan Krzysztof Pater znikł. Akurat jest ekspertem, jeżeli chodzi o te kwestie, i jego głos na pewno byłby cenny i pomocny w zakresie tego, jak podejść do tematu. Nie wiem, czy jeszcze wróci?</u>
          <u xml:id="u-1.109" who="#RafałBochenek">Rozumiem, że rekomendacja jest taka, abyśmy nie uwzględniali żądania zawartego w przedmiotowej petycji.</u>
          <u xml:id="u-1.110" who="#RafałBochenek">Czy podejmujemy taką decyzję?</u>
          <u xml:id="u-1.111" who="#RafałBochenek">Bardzo proszę panią przewodniczącą.</u>
          <u xml:id="u-1.112" who="#UrszulaAugustyn">Autorzy petycji czy autor petycji proponuje, aby zmienić ustawę z dnia 20 lipca 2000 r. i żeby zrobić to w taki sposób, żeby wszystkie akty normatywne, które zmieniają sytuację na niekorzyść podatników, były ogłaszane w dziennikach urzędowych, wchodziły w życie od dnia 1 stycznia kolejnego roku. Również, żeby zwracać szczególną uwagę na vacatio legis,  mianowicie w taki sposób, żeby vacatio legis było nie krótsze niż miesiąc od ogłoszenia tego aktu normatywnego, chyba że sam akt określa termin dłuższy.</u>
          <u xml:id="u-1.113" who="#UrszulaAugustyn">Z uzasadnienia chciałabym zacytować dwa zdania, które moim zdaniem są naprawdę kluczowe. Oczywiście autor odnosi się tutaj przede wszystkim do podatków i pisze o tym, że przewidywalność zmian podatkowych jest kluczową wartością dla biznesu, a niepewność jest zabójcą przedsiębiorczości i toksyną gospodarki. Absolutnie się tutaj z autorem tej petycji zgadzam.</u>
          <u xml:id="u-1.114" who="#UrszulaAugustyn">Oczywiście petycja spełnia wszelkie warunki, więc ją rozpatrujemy.</u>
          <u xml:id="u-1.115" who="#UrszulaAugustyn">Natomiast warto zwrócić uwagę na to, że w opinii biura ekspertyz bardzo uważnie przeanalizowano nie tylko samą procedurę legislacyjną, ale także wyroki Trybunału Konstytucyjnego. Odniesiono się także do art. 2 konstytucji, zgodnie z którym  „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”. To demokratyczne państwo prawne jest wtedy, kiedy budzi zaufanie obywatela i stanowi takie bezpieczeństwo prawne. Choć petycja sama odnosi się do tzw. legislacji daninowej, to przede wszystkim chodzi o podatki i tu nie ma co zastanawiać się nad czymś innym.</u>
          <u xml:id="u-1.116" who="#UrszulaAugustyn">Wypowiedzi ekspertów utwierdzają nas w przekonaniu, że Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie wypowiadał się na temat tego, w jaki sposób mogą być wprowadzane w życie kolejne podatki czy też daniny. Oczywiście tutaj jest kwestia niuansowania w zależności od tego, czy te podatki, daniny są, czy chodzi o nieabsolutny charakter wprowadzania zmian w prawie podatkowym. Bardzo to skomplikowane, naprawdę. Generalnie rzecz biorąc, Trybunał Konstytucyjny w licznych swoich wypowiedziach zwraca uwagę na to, że rok podatkowy powinien być zachowany, to po pierwsze. Po drugie, że ten termin  vacatio legis jest również w prawie zapisany w taki sposób, że nie powinien być krótszy niż jeden miesiąc.</u>
          <u xml:id="u-1.117" who="#UrszulaAugustyn">Myślę też, nauczona doświadczeniem tego, co jest jakąś debatą publiczną związaną z podatkami, że były szerokie deklaracje, że to prawo zostanie zachowane. Ono dzisiaj jest bezpośrednio zapisane, ale wiemy, że praktyka legislacyjna, nie zawsze pochwalana, różnie się w tej materii odnajdowała. Natomiast obecna koalicja rządząca mówiła bardzo wyraźnie, że to bezpieczeństwo podatkowe dla przedsiębiorców i w ogóle dla obywateli jest kluczowe. Przedsiębiorcom wielokrotnie powtarzano, że nie będzie skracania tych terminów, a więc nie będzie… To znaczy, rządzący zobowiązali się do tego, że to bezpieczeństwo oparte na długich terminach obowiązywania danin i podatków będzie zachowane.</u>
          <u xml:id="u-1.118" who="#UrszulaAugustyn">Abstrahując już od tego, te przepisy, które dzisiaj funkcjonują w prawie, w zasadzie zabezpieczają podatnika przed rychłymi zmianami podatku. Czyli gdybyśmy stricte przestrzegali prawa, to podatki powinny być uchwalane w okresach rocznych i vacatio legis nie powinno być mniejsze od jednego miesiąca.</u>
          <u xml:id="u-1.119" who="#UrszulaAugustyn">Jeśli w dyskusji nie pojawią się inne argumenty, które będą podważały mój tok rozumowania, to wydaje mi się, że nie ma co zmieniać prawa, natomiast warto tego prawa przestrzegać i do niego się stosować. I to powinno generalnie wystarczyć. Mam nadzieję, że to państwo w dyskusji jeszcze poprą bądź zaprzeczą mojej tezie.</u>
          <u xml:id="u-1.120" who="#RafałBochenek">Czy mamy stronę rządową w tym punkcie? Ktoś z państwa chciałby zabrać głos? Parlamentarzyści, Ministerstwo Finansów? Nie mamy.</u>
          <u xml:id="u-1.121" who="#RafałBochenek">Chyba tutaj akurat utarta jest praktyka, która obowiązuje już od wielu, wielu lat. Jest to bogate orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie, jeżeli chodzi o kwestie ustaw podatkowych, kwestie vacatio legis, wprowadzania takich zmian, które co do zasady powinny być wprowadzane od 1 stycznia danego roku. W związku z tym, tutaj wydaje mi się, że akurat ta sprawa jest jakby jasna z punktu widzenia prawnego.</u>
          <u xml:id="u-1.122" who="#RafałBochenek">Bardzo proszę, nasz ekspert, pan Krzysztof Pater.</u>
          <u xml:id="u-1.123" who="#KrzysztofPater">Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.124" who="#RafałBochenek">Tak więc nie uwzględniamy żądania zawartego w przedmiotowej petycji.</u>
          <u xml:id="u-1.125" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, przechodzimy do punktu szóstego. W tym punkcie rozpatrzymy odpowiedź ministra sprawiedliwości na dezyderat nr 20 w sprawie zmiany Ustawy z dnia 23 stycznia 2009 r. o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury.</u>
          <u xml:id="u-1.126" who="#RafałBochenek">Resort sprawiedliwości? Bardzo proszę, bardzo mi miło.</u>
          <u xml:id="u-1.127" who="#AgnieszkaWelenc">Trzeba mieć na względzie, że środki na te podwyżki zostały wygospodarowane przez krajową szkołę. Tych środków nie zabezpieczono w budżecie, który jest przekazywany w ramach dotacji podmiotowej na pokrywanie stypendiów. Dlatego też były to środki, które krajowa szkoła posiadała z dotacji zaoszczędzonych z lat poprzednich, a wiązało się to z tym, że był okres pandemii, większość szkoleń nie była organizowana w sposób stacjonarny i w tym zakresie właśnie pozostały środki, które szkoła mogła na te podwyżki wykorzystać.</u>
          <u xml:id="u-1.128" who="#AgnieszkaWelenc">Jednak to, co jest proponowane w ramach petycji, prowadziłoby tak naprawdę do zwiększenia o 100% wysokości środków, które są wykładane na stypendia. Na stypendia, tak jak powiedziałam, szkoła posiada środki wyłącznie w ramach dotacji podmiotowej, którą otrzymuje. Nie może mieć na ten cel przeznaczanych środków z żadnych innych dochodów. Obecnie jest to kwota rocznie ponad 49 mln.</u>
          <u xml:id="u-1.129" who="#AgnieszkaWelenc">Gdybyśmy powiązali stypendia, tak jak zakładają autorzy petycji, z wynagrodzeniem sędziego w stawce pierwszej, powiązalibyśmy je z przeciętnym wynagrodzeniem za drugi kwartał roku poprzedniego. Czyli jeżeli w tym roku mamy przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale wynoszące 8038 zł i 41 gr, to w sumie stypendium określane jako 55% wynagrodzenia sędziego w pierwszej stawce, wynosiłoby ponad 9000. Czyli byłby to przyrost stypendium, jak mamy 5100, o 4000. Zważcie państwo na to, że aplikantów jest 1000, bo to jest 1030, może być 900, zależy w jakim momencie, jaki aplikant jest zawieszony, w jakim się odwiesza, to są kwestie już pojedynczych przypadków. Jednak, licząc na  1000 aplikantów, to każde 100 zł jest to 1,2 mln w skali roku.</u>
          <u xml:id="u-1.130" who="#AgnieszkaWelenc">Przy założeniu, że mamy prawie o 4000 podwyżkę stypendium, spowoduje to o 100%, czyli jak mamy 49 mln, to trzeba by przynajmniej dołożyć kolejne 48 mln do budżetu. Jeżeli budżet państwa jest na to przygotowany, to minister sprawiedliwości nie ma nic przeciwko temu, bo wiadomo – chcemy pozyskiwać jak najlepsze kadry dla sądownictwa i prokuratur.</u>
          <u xml:id="u-1.131" who="#AgnieszkaWelenc">Niemniej jednak te uzasadnione potrzeby aplikantów trzeba rozważać w kontekście możliwości budżetowych państwa, a z drugiej strony patrząc przez pryzmat zarobków w wymiarze sprawiedliwości. Ponieważ mamy aplikantów, gdzie jest to stypendium, czyli nie jest to jednak wynagrodzenie, tylko świadczenie, które ma walor socjalny. Nie ma charakteru ekwiwalentnego, czyli nie jest to wynagrodzenie za pracę. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że wynagrodzenie asesora, to jest 80% wynagrodzenia sędziego w pierwszej stawce, zaś wynagrodzenie referendarza, to jest 75% wynagrodzenia sędziego w pierwszej stawce, to żebyśmy nie doprowadzili do takiej sytuacji, że jest to takie krótkotrwałe zadowolenie, bo przez te trzy lata będą aplikanci otrzymywać takie stypendium, jakie by chcieli. Jednak później powstanie pewnego rodzaju frustracja związana z tym, że niewiele więcej będą zarabiać w sytuacji, kiedy będą pracować i kiedy będą odpowiadać za efekty swojej pracy i za czynności, które wykonują.</u>
          <u xml:id="u-1.132" who="#AgnieszkaWelenc">Co do zasady minister sprawiedliwości nie sprzeciwia się postulowanym zmianom. Jednakże stoimy na stanowisku, że procedowanie tych postulatów w aktualnym stanie jest przedwczesne, zwłaszcza że przygotowywana jest również nowelizacja ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury i prace w tym zakresie są prowadzone w Departamencie Legislacyjnym.</u>
          <u xml:id="u-1.133" who="#AgnieszkaWelenc">Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.134" who="#RafałBochenek">Petytor wnosił, szanowni państwo, o powiązanie wysokości stypendium z wynagrodzeniem zasadniczym w stawce pierwszej sędziego sądu rejonowego na poziomie albo  45% albo 50%. My jesteśmy związani, jako Komisja, oczywiście treścią tej petycji. Taki był postulat. Z informacji, które pani przekazała, doszło do podniesienia kwot, które dotychczas obowiązywały, czyli zwaloryzowania tych kwot od 1 lipca na poziomie 4500 i 5100. To stypendium, rozumiem, to jest kwota nieopodatkowana, tak? Czy to jest kwota brutto?</u>
          <u xml:id="u-1.135" who="#RafałBochenek">Pani przewodnicząca.</u>
          <u xml:id="u-1.136" who="#RafałBochenek">Rekomendacja jest taka, abyśmy przyjęli odpowiedź.</u>
          <u xml:id="u-1.137" who="#RafałBochenek">Czy ktoś z państwa chciałby zgłosić sprzeciw? Nie widzę. Bardzo dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.138" who="#RafałBochenek">Bardzo proszę, resort sprawiedliwości.</u>
          <u xml:id="u-1.139" who="#AgnieszkaTomasiewiczCelińska">W ocenie Ministerstwa Sprawiedliwości, aktualne normy kształtujące prawo osób pozbawionych wolności do korzystania z aparatów telefonicznych w warunkach izolacji nie mają charakteru ograniczającego wolności konstytucyjne. Wręcz doprecyzowują to, że prawo do kontaktowania się za pomocą aparatów samoinkasujących oznacza, że skazany ma co najmniej raz w tygodniu prawo korzystać z takiego aparatu. Tak dokładnie brzmi zapis § 1 art. 105b Kodeksu karnego wykonawczego i takie intencje były przy wprowadzeniu tego przepisu, aby właśnie zapewnić minimum, jakie i ile skazany może odbyć tych rozmów. Należy uznać, że ta regulacja z art. 105b k.k.w. ma raczej charakter gwarancyjny.</u>
          <u xml:id="u-1.140" who="#AgnieszkaTomasiewiczCelińska">Jeżeli chodzi o dodanie tego nowego środka karnego w art. 39, to nie do końca jest jasne, jaką funkcję miałby spełniać taki środek. Wiadomo, że środki karne, podobnie jak kary, mają spełniać określone cele, czyli prewencja szczególna, ogólna oraz cele kompensacyjne związane z potrzebą naprawienia szkody, a zaproponowanie tego rodzaju środka takich celów z pewnością by nie spełniało.</u>
          <u xml:id="u-1.141" who="#AgnieszkaTomasiewiczCelińska">Wobec powyższego należy zaproponowane rozwiązania ocenić negatywnie i tutaj w całości popieramy stanowisko wyrażone w odpowiedzi na dezyderat.</u>
          <u xml:id="u-1.142" who="#AgnieszkaTomasiewiczCelińska">Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.143" who="#RafałBochenek">Czy ktoś z państwa chciałby zabrać głos w sprawie tej odpowiedzi? Rekomendujemy jej przyjęcie. Pani przewodnicząca? Pani przewodnicząca się zgadza, potakuje, tak że wszystko w porządku, przyjmujemy. Bardzo dziękujemy.</u>
          <u xml:id="u-1.144" who="#RafałBochenek">Na tym kończymy nasze posiedzenie Komisji.</u>
          <u xml:id="u-1.145" who="#RafałBochenek">Dziękuję państwu za uwagę. Dziękuję za obecność. Do zobaczenia.</u>
          <u xml:id="u-1.146" who="#RafałBochenek">Zamykam Komisję.</u>
        </div>
      </body>
    </text>
  </TEI>
</teiCorpus>