text_structure.xml
50.5 KB
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
<?xml version='1.0' encoding='utf-8'?>
<teiCorpus xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0" xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude">
<xi:include href="PPC_header.xml" />
<TEI>
<xi:include href="header.xml" />
<text>
<body>
<div xml:id="div-1">
<u xml:id="u-1.0" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, został państwu dostarczony uprzednio porządek dzisiejszego posiedzenia. Czy są do niego jakieś uwagi? Nie widzę, a więc przystępujemy do jego rozpatrzenia.</u>
<u xml:id="u-1.1" who="#RafałBochenek">W pierwszym punkcie zajmiemy się petycją w sprawie podjęcia inicjatywy ustawodawczej w zakresie stworzenia rejestru dzierżaw gruntów rolnych. Petycję zreferuje pan poseł Mirosław Maliszewski. Bardzo proszę, panie pośle.</u>
<u xml:id="u-1.2" who="#MirosławMaliszewski">Warto też w tym miejscu powiedzieć, a chyba tego dokładnie nie określa żądanie petycyjne, że w Polsce mamy do czynienia co najmniej z dwoma rodzajami dzierżaw gruntów rolnych. Po pierwsze, są to dzierżawy gruntów należących do zasobu, a więc prowadzonych przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, czyli ziemi państwowej, która jest wydzierżawiona z reguły na kilkuletnie okresy i mamy do czynienia z dzierżawami w obrocie prywatnym, gdzie grunty będące we własności osób prywatnych są przedmiotem dzierżawy między rolnikami. W pierwszej kwestii, wydaje się, że państwo ma wiedzę, dlatego że odbywa to na zasadzie umów dzierżawy i Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, który takich dzierżaw gruntów państwowych dokonuje, ma wiedzę na temat tego kto i na jakich zasadach, na jakich warunkach, jakie powierzchnie posiada. Natomiast wydaje się, że rejestr umów w obrocie prywatnym nie ma aż takiego znaczenia dla bezpieczeństwa żywnościowego państwa.</u>
<u xml:id="u-1.3" who="#MirosławMaliszewski">Generalnie, według mnie, ta petycja odnosi się do spraw bardzo ważnych w swoim uzasadnieniu, natomiast sama regulacja, której wnoszący petycję oczekuje, ma niewielki wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe w Polsce, na kontrolowanie jego przez państwo. Z tego powodu nie uważam, że żądanie będące przedmiotem petycji jest zasadne. Ciekawy jestem też stanowiska resortu rolnictwa czy innych resortów w tej kwestii.</u>
<u xml:id="u-1.4" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do kolejnego punktu naszego posiedzenia. Punkt drugi – rozpatrzenie petycji w sprawie wysokości stawek podatku od towarów i usług. Petycję zreferuje również pan poseł Mirosław Maliszewski. Bardzo proszę, panie pośle.</u>
<u xml:id="u-1.5" who="#MirosławMaliszewski">Warto też zwrócić uwagę, i mówi o tym uzasadnienie petycji, że niektóre państwa – tu będę cytował z uzasadnienia – „mają własne stawki, na przykład Węgry – 27%, Dania, Chorwacja, Szwecja, Norwegia – 25%”. Tak naprawdę ta petycja mająca w swojej treści charakter bardziej takiego manifestu politycznego do klasy politycznej, a zwłaszcza do nas, aby nie zmieniać często stawek podatku VAT – czego nie robimy zbyt często – i przywrócić w tym względzie stawkę poniżej obecnej o 1% albo zastosować dowolność. W moim odczuciu nie chcę powiedzieć, że nie ma sensu, ale jest taką trudną do zrozumienia – mówię o tym oczekiwaniu.</u>
<u xml:id="u-1.6" who="#MirosławMaliszewski">Warto też powiedzieć o charakterze naszej Komisji, taka ustawa o zmianie podatku od towarów i usług, i zmiana wysokości tego podatku, w moim odczuciu, trochę wykracza poza możliwości naszej Komisji, bo ona wiąże się z obowiązkami państwa, które są finansowane z tytułu zebranych podatków. Trudno by było, aby nasza Komisja, która nie jest wiodąca pod względem finansów publicznych, od tego jest odpowiednia komisja w Sejmie, podjęła się aż takiego ogromnego wyzwania i na przykład podjęła ryzyko, że część świadczeń, które są obowiązkiem państwa, nie będą mogły być zrealizowane ze względu na brak środków wskutek obniżonej stawki podatku VAT.</u>
<u xml:id="u-1.7" who="#MirosławMaliszewski">Z tego powodu również rekomenduję, aby nie uwzględnić żądania będącego przedmiotem petycji.</u>
<u xml:id="u-1.8" who="#AnnaSkoneczna">Mechanizm, o którym mowa powyżej, warunkujący utrzymanie tych podwyższonych stawek na poziomie 8 i 23% został wprowadzony ustawą z 7 października 2022 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw z inicjatywy ówczesnego rządu. Dodatkowo i co istotne, należy to podkreślić, że na podstawie decyzji Rady Unii Europejskiej w sprawie istnienia nadmiernego deficytu w Polsce, Polska jest objęta procedurą nadmiernego deficytu. Należy też mieć na uwadze ostatnie wydarzenia, a więc powódź, która nawiedziła Polskę i w związku z tym trzeba też mieć na uwadze, że naprawa zniszczeń, które wystąpiły w wyniku tej powodzi, będzie generowała znaczne skutki budżetowe.</u>
<u xml:id="u-1.9" who="#AnnaSkoneczna">Może jeszcze tytułem wyjaśnienia do tych propozycji ewentualnych modyfikacji od 2025 r. w ramach dowolności, którą dyrektywa nam daje, to chciałabym podkreślić, że system stawek obniżonych VAT w Polsce jest skonstruowany w taki sposób, że obejmuje on już obecnie szeroki wachlarz towarów i usług. W tym przede wszystkim zaspokajających podstawowe potrzeby człowieka, a więc między innymi są to: produkty spożywcze, produkty pierwszej potrzeby, książki, prasa, towary i usługi związane z ochroną zdrowia oraz z rolnictwem, usługi transportowe, gastronomiczne, związane z zakwaterowaniem, związane z kulturą, rekreacją i sportem, użyteczności publicznej, na przykład dostawa wody, świadczenie usług związanych z oczyszczaniem ulic, zbieraniem śmieci i przetwarzaniem odpadów. Trzeba tutaj podkreślić, że ten system, który obecnie obowiązuje, jest istotnym wsparciem dla gospodarstw domowych o skromnych zasobach finansowych, jak i dla samorządów, placówek ochrony zdrowia, placówek edukacyjnych, pomocy społecznej, które z powodu braku możliwości odliczenia podatku naliczonego wynikającego z zakupów, są obciążane tym podatkiem jak ostateczni konsumenci. Stąd też system stawek został właśnie zaprojektowany w taki sposób, żeby odpowiadać na te potrzeby. Dlatego też stanowisko nasze jest takie, jak przedstawiłam na początku do niniejszej petycji, czyli negatywne. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.10" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do punktu trzeciego, czyli do rozpatrzenia petycji w sprawie zmiany art. 73aa ust. 7 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym. Petycję zreferuje pan poseł Robert Warwas. Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.11" who="#RobertWarwas">Petycja mieści się w zakresie zadań i kompetencji Sejmu oraz spełnia wszelkie wymogi formalne.</u>
<u xml:id="u-1.12" who="#RobertWarwas">Zgodnie z brzmieniem art. 73aa ust. 7 omawianej ustawy, właściciel pojazdu zobowiązany jest złożyć wniosek o jego rejestrację w terminie 30 dni od dnia nabycia pojazdu na terytorium RP. Autor petycji postuluje, aby regulacja ta obejmowała również nabycie pojazdu poza granicami RP. Zdaniem autora petycji bezzasadnym jest zróżnicowanie sytuacji obywateli, w szczególności przedsiębiorców.</u>
<u xml:id="u-1.13" who="#RobertWarwas">Jak wskazuje Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu zaproponowana poprawka porządkuje obecny stan prawny i ma na celu ograniczyć obowiązki po stronie obywateli, a także uprościć i skrócić procedury administracyjne. Należy jednak zauważyć, że ust. 7 został wprowadzony do projektowanego art. 73aa uchwałą Senatu z dnia 22 czerwca 2023 r. Sejm poprawkę Senatu przyjął. W uzasadnieniu tej uchwały Senatu stwierdzono, że dodatkowy przepis zwalnia z obowiązku złożenia wniosku o rejestrację pojazdu w przypadku, gdy właściciel pojazdu nabytego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dokona zbycia tego pojazdu przed upływem terminu na złożenie wniosku. W przypadku zbycia pojazdu dotychczasowy właściciel nie ma już obowiązku ani uprawnienia do złożenia wniosku o rejestrację. Dotychczasowy właściciel wciąż jednak będzie zobowiązany do zawiadomienia starosty o zbyciu pojazdu.</u>
<u xml:id="u-1.14" who="#RobertWarwas">W uzasadnieniu do druku sejmowego nr 3251a wyjaśniono, że celem wprowadzonej regulacji jest zastąpienie obowiązku zawiadomienia starosty o nabyciu pojazdu obowiązkiem rejestracji pojazdu. Tymczasem senacka poprawka przesądziła o odejściu od tego rozwiązania. Co więcej, tą samą nowelizacją, którą wprowadzono przepis art. 73aa, ustawodawca skreślił art. 78 ust. 2 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, obowiązek powiadomienia starosty o nabyciu pojazdu, ponieważ obowiązek powiadomienia miał zostać zastąpiony obowiązkiem rejestracji, pozostawiając jedynie obowiązek zawiadomienia o zbyciu. W konsekwencji właściciel pojazdu sprzedanego przed upływem 30 dni od nabycia zawiadamia starostę o zbyciu pojazdu, choć wcześniej nie zawiadomił i nie miał takiego obowiązku o nabyciu.</u>
<u xml:id="u-1.15" who="#RobertWarwas">Szanowni państwo, rzeczywiście tutaj te argumenty wskazują na to, że należałoby się zastanowić nad podjęciem inicjatywy ustawodawczej. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.16" who="#PrzemysławMatysiak">My trochę zauważamy go jednak z innego punktu widzenia. Strona samorządowa poruszała ten temat w kwietniu, w marcu tego roku na zespole do spraw infrastruktury Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego i zgłaszaliśmy resortowi infrastruktury, że starostowie mają problem ze stosowaniem tych przepisów w kontekście wymierzania kar pieniężnych za naruszenie obowiązku rejestracji pojazdów, zgodnie z art. 140mb Prawo o ruchu drogowym, o których to karach również osoba wnosząca petycję się wypowiada.</u>
<u xml:id="u-1.17" who="#PrzemysławMatysiak">Przepisy, które petytor porusza, one w miejsce dotychczasowego obowiązku zgłaszania nabycia pojazdów wprowadziły ogólny generalny obowiązek złożenia wniosku o rejestrację nabytych pojazdów. Dla starostów, jako organów rejestrujących, praktyczny problem pojawia się w sytuacji, kiedy to właściciel dokona zbycia tego pojazdu przed upływem terminu do złożenia wniosku o rejestrację. Zapoznałem się również z opinią Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji i chciałem zwrócić uwagę, że autor opinii również zwraca na to uwagę. Szczególnie, że we fragmencie dotyczącym, że gdyby przyjąć interpretację, wedle której 30-dniowy termin przesuwa się po każdej sprzedaży, to opisywana regulacja mogłaby zostać wykorzystana poprzez powtarzalne umowy sprzedaży do nierejestrowania pojazdów. Tutaj też, tak na marginesie, też to sygnalizowaliśmy resortowi infrastruktury w marcu i kwietniu tego roku.</u>
<u xml:id="u-1.18" who="#PrzemysławMatysiak">Co to powoduje w praktyce dla organów i dla obywateli również, czy też przedsiębiorców. Ponieważ organy rejestrujące nie wiedzą, jak się zachować w sytuacji, kiedy ten pojazd zostanie zbyty przed upływem tego 30- czy 90-dniowego terminu do złożenia wniosku na rejestrację, to jest czy wymierzać kary za niezrealizowanie obowiązku do złożenia tego wniosku. Skutkuje to bardzo różnorodną praktyką w zakresie naliczania kar pieniężnych, za naruszenie tych obowiązków określonych w art. 140mb Prawa o ruchu drogowym. Samorządowe kolegia odwoławcze uchylają tego typu decyzje i umarzają postępowania w sprawach.</u>
<u xml:id="u-1.19" who="#PrzemysławMatysiak">Wyrażamy tutaj nadzieję, że dzisiejsze posiedzenie Komisji do Spraw Petycji i ta przedmiotowa petycja, o której mowa, będą stanowiło przyczynek by ten temat poruszyć ponownie, bo już mija prawie rok od stosowania tych przepisów. Gdzie jeszcze w marcu i kwietniu resort infrastruktury zapewniał nas, że właśnie będzie monitorował stosowanie tych przepisów. Mija już prawie rok, tak więc gdzieś tam będziemy się powolutku odzywać do Ministerstwa Infrastruktury z pytaniem, jak ten monitoring wygląda i co z niego wyszło. Ponieważ, o ile intencją prawodawcy było to, aby skuteczne stało się rejestrowanie pojazdów w polskim systemie prawnym, to wprowadzone przepisy są na tyle nieprecyzyjne, że powodują wiele wątpliwości interpretacyjnych, czy to po stronie właścicieli pojazdów, czy to po stronie starostów. Odnosi się to również do kar nakładanych za brak realizacji tego obowiązku w terminie.</u>
<u xml:id="u-1.20" who="#PrzemysławMatysiak">Sugestia nasza jest taka, żeby tego typu zmiany, o których mowa w petycji, nie były wprowadzane jako takie incydentalne wrzutki, tylko tak jak była mowa wcześniej, aby Ministerstwo Infrastruktury kompleksowo zajęło się tym art. 73aa, czyli kompleksowo kwestią z rejestracją pojazdów. Na co też zwraca uwagę autor opinii z biura ekspertyz, na końcowych stronach przed wnioskami.</u>
<u xml:id="u-1.21" who="#PrzemysławMatysiak">Również chcieliśmy zwrócić uwagę na to, że przepisy zobowiązujące do tego, aby zgłaszać zbycia, nabycia czy rejestrację pojazdów pod groźbą kary wymusiła na Polsce, jako na państwie członkowskim, Unia Europejska w związku z przestrzeganiem przepisów dotyczących ochrony środowiska. O tym też nie możemy zapomnieć w kontekście tego, aby kwestia rejestracji pojazdów kompleksowo, bezproblemowo, w sposób jasny i precyzyjny dla starostów i obywateli uregulować.</u>
<u xml:id="u-1.22" who="#PrzemysławMatysiak">Osobiście zgadzam się z wnioskiem zaproponowanym przez autora opinii z biura ekspertyz, jednakże bardziej korzystnie byłoby, aby Wysoka Komisja przejęła dezyderat skierowany do Ministerstwa Infrastruktury z postulatem właśnie kompleksowego uregulowania problemu z art. 73aa Prawo o ruchu drogowym. Czyli po to, aby przepisy w zakresie rejestracji pojazdów były jasne i skuteczne z punktu widzenia celu, jakim ma być obejmowanie pojazdów polskim reżimem prawnym, a ta jasność i skuteczność ma być zarówno dla starostów, jako organów rejestrujących, i dla obywateli. Czyli po prostu, żeby było jasne, co się dzieje w przypadku zbycia pojazdu przed upływem terminu do złożenia wniosku o jego rejestrację.</u>
<u xml:id="u-1.23" who="#PrzemysławMatysiak">Z naszej strony, Związku Powiatów Polskich, ze strony samorządowej, my też nie wykluczamy, że w najbliższym czasie będziemy na najbliższym zespole do spraw infrastruktury komisji wspólnej również ten temat poruszać. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.24" who="#OlgaTworek">Zapowiedzieliśmy kilkukrotnie zarówno przed rzecznikiem małych i średnich przedsiębiorstw, jak i ostatnio na komisji sejmowej, że w grudniu tego roku planujemy spotkanie, duże spotkanie z udziałem strony samorządowej, ale także branży przedsiębiorców i innych osób zainteresowanych stosowaniem tych przepisów, które ma na celu właśnie zweryfikować to, jak w praktyce wygląda stosowanie. Co dokładnie, w jakim kierunku należy zmienić, żeby te przepisy z jednej strony spełniały cel wskazany w uzasadnieniu w ratio legis, ale z drugiej też nie powodowały blokady działalności branży przedsiębiorców, którzy nie mają możliwości realizacji tych ustawowych obowiązków w terminie. Będziemy o tym rozmawiać. Deklarujemy chęć poprawy tych przepisów i zapraszamy w grudniu na spotkanie do resortu. Zaproszenia też roześlemy w najbliższym czasie. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.25" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do kolejnego punktu naszego posiedzenia. Czwarty punkt, czyli rozpatrzenie petycji w sprawie uchwalenia ustawy o kołach gospodyń miejskich. Petycję referuje pan poseł Robert Warwas.</u>
<u xml:id="u-1.26" who="#RobertWarwas">Petycja została wniesiona przez Fundację Dobre Państwo. Celem petycji jest przyjęcie ustawy o kołach gospodyń miejskich, gdyż jak wskazuje autor, regulacja winna uzupełnić i wypełni przestrzeń przepisów zakreślonych dla kobiet żyjących i tworzących wspólnoty w swych lokalnych społecznościach, osadzonych na terenach wsi i miasteczek liczących do 5 tys. Ustawa miałaby powstać na bazie ustawy z 2018 r. o kołach gospodyń wiejskich.</u>
<u xml:id="u-1.27" who="#RobertWarwas">Zgodnie z obowiązującą ustawą o kołach gospodyń wiejskich, przyjętą w 2018 r., ustawodawca dopuszcza funkcjonowanie kół na terenach wiejskich oraz sołectwach i miastach do 5 tys. mieszkańców. Ten temat też dobrze znam, bo wielokrotnie interweniowałem też na terenie Dąbrowy Górniczej, gdzie działa od kilkudziesięciu lat 12 kół, które zostały założone na terenie wiejskim, ale potem w następstwie zmian administracyjnych znalazły się w granicach miasta i nie mogły korzystać z tych rozwiązań ustawowych. Natomiast w tej chwili, od kilku tygodni jest procedowana nowelizacja ustawy o Kołach Gospodyń Wiejskich i tutaj warto zwrócić uwagę, że właśnie w ubiegłym tygodniu Sejm przyjął, poparł poprawkę Senatu do nowelizacji ustawy o Kołach Gospodyń Wiejskich, zgodnie z którą można będzie rejestrować koła działające także na obszarze miasta. Teraz ustawa czeka tylko na podpis prezydenta. Tak więc jest tutaj taka zbieżność działań, że petycja, która była wcześniej skierowana do Komisji do Spraw Petycji, jakby jest w tej chwili zrealizowana w taki sposób, że odbyła się tutaj dyskusja i te przepisy zostały wyczerpane. Pytanie, co w tej sytuacji jako Komisja…</u>
<u xml:id="u-1.28" who="#RafałBochenek">Punkt piąty naszego posiedzenia – rozpatrzenie petycji w sprawie zmiany ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych w zakresie okresu, na jaki jest wydawana decyzja ustalająca poziom potrzeby wsparcia. Petycję referuje pan poseł Robert Warwas. Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.29" who="#RobertWarwas">Ustawodawca przewidział okres wydawania decyzji o świadczeniu wspierającym na okres nie dłuższy niż 7 lat, co zdaniem autora petycji, jest niezgodne z Konstytucją RP. Orzeczenia o stopniu niepełnosprawności wydawane na czas nieokreślony są chronione Konstytucją RP, natomiast decyzje o poziomie wsparcia są wydawane na okres nie dłuższy niż 7 lat na podstawie tych samych dokumentów i określenia stanu zdrowia. Tym samym, zdaniem autora, zapis wyżej wymienionej ustawy jest niezgodny z art. 2, 30, 64, 67, 69 Konstytucji RP, gdyż budzi poważną wątpliwość zaufania do państwa i prawa, a w szczególności praw nabytych zawartych w orzeczeniach o stopniu niepełnosprawności i orzeczeniach o grupie inwalidzkiej wydawanych przez orzeczników ZUS na okres stały.</u>
<u xml:id="u-1.30" who="#RobertWarwas">Tak jak wskazuje Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu, stan faktyczny związany z ustaleniem poziomu potrzeby wsparcia może ulec zmianie w miarę upływu czasu i wpływać tym samym na wysokość przysługiwanego świadczenia wspierającego. Chciałbym też wspomnieć, że świadczenie wspierające weszło w życie z dniem 1 stycznia tego roku.</u>
<u xml:id="u-1.31" who="#RobertWarwas">Warto przy okazji omawiania tej petycji zwrócić uwagę na problem, który również jest skierowany do mojego biura poselskiego, ale wiem, że też do innych biur poselskich, a mianowicie kwestia przewlekłości i rozpatrywania wniosków o wydawanie decyzji ustalającej poziom potrzebnego wsparcia. Mam kilka takich interwencji, które w tej chwili prowadzę, że wnioski złożone właśnie w dniu 1 lutego tego roku, do dnia dzisiejszego nie zostały rozpatrzone. Tak więc przy okazji rozpatrywania tej petycji, dostrzegam jeszcze inne problemy.</u>
<u xml:id="u-1.32" who="#RobertWarwas">Natomiast moja propozycja jest taka, żeby tę petycję w jakiś sposób też omówić szerzej i skierować dezyderat do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.33" who="#PiotrCieszewski">To nie jest tak, że my w ministerstwie jesteśmy grupą ludzi, która chce osobom z niepełnosprawnościami uprzykrzać życie i ciągać osoby po komisjach, po zespołach oceniających. Żeby zrozumieć tę sytuację musimy sobie uzmysłowić, że przy świadczeniu wspierającym my nie orzekamy o stopniu niepełnosprawności – państwo polskie orzeka o stopniu niepełnosprawności: stopień lekki, stopień umiarkowany, stopień znaczny, i to jest osobna sprawa – wydajemy orzeczenie o niepełnosprawności. W przypadku świadczenia wspierającego my ustalamy, zespoły oceniające ustalają poziom potrzeby wsparcia i oceniamy osobę z niepełnosprawnością od strony funkcjonalnej. Nie patrzymy pod kątem medycznym dokumentacji medycznej, tylko pod kątem funkcjonalnym. Zespoły oceniające weryfikują 32 czynności i na ile osoba z niepełnosprawnością jest sobie w stanie z tymi czynnościami poradzić. Nie będę czytał tych 32 czynności, ale tak, żeby zrozumieć podam tylko kilka. Zmiana pozycji ciała, czy osoba z niepełnosprawnością jest w stanie zmienić pozycję ciała? Czy i w jaki sposób porusza się w nieznanym środowisku? W jaki sposób porusza się w znanym środowisku? Sięganie, chwytanie, manipulowanie. Później przechodzimy do komunikacji, do przekazywania informacji, do prowadzenia rozmowy, korzystania z urządzeń, z technologii. Zespoły oceniające oceniają ten poziom potrzeby wsparcia i wyrażają ten poziom w punktach. Nie w stopniu umiarkowanym, znacznym, lekkim, tylko w punktach i ta punktacja jest od 0 do 100.</u>
<u xml:id="u-1.34" who="#PiotrCieszewski">Myślę, że wszyscy, jak tutaj siedzimy, jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, że przez okres 7 lat, jeżeli na przykład zespół oceniający przyznaje komuś na przykład 88 punktów, czyli na pewno jest to znaczny stopień niepełnosprawności. Taka osoba potrzebuje naprawdę znacznego wsparcia na poziomie prawie załóżmy 88 punktów. Teraz my, przyjmując, że przez wiele, wiele lat będzie to cały czas 88 punktów, to byśmy w ogóle zaprzeczyli medycynie, zaprzeczyli rehabilitacji, zaprzeczyli technologiom, zmieniającemu się światu. Osoba przez 7 lat, oczywiście może być gorzej po 7 latach, ale też wierzymy i my też chcemy dawać szansę, że będzie przecież lepiej. Czyli, to nie są trzy stopnie niepełnosprawności, tylko poziom potrzeby wyrażony w punktach. Dlatego nie chcemy, myślę, że wręcz byłoby takie skreślające, dyskwalifikujące osoby z niepełnosprawnością, przyznawać tę samą liczbę punktów na stałe.</u>
<u xml:id="u-1.35" who="#UrszulaAugustyn">Jeszcze pytanie do pana z biura pełnomocnika. Użył pan takiego sformułowania, że odpowiadaliście na tę petycję. Na tę samą, ta sama była skierowana do państwa?</u>
<u xml:id="u-1.36" who="#UrszulaAugustyn">Ja bym się jednak przychylała do tego, żebyśmy sprawdzili, jak to działa, jak to funkcjonuje i zapytali w dezyderacie ministerstwo, bo jakieś doświadczenia po pół roku działania na pewno ma, a to już mamy 10 miesięcy. Gdybyśmy mogli raz jeszcze pochylić się nad problemami zgłoszonymi przez autora petycji już z doświadczeniem ministerstwa, jak to działa, dlaczego tak działa, czy to jest słuszne, że jest taka przewlekłość, może tu coś można poprawić, to pewnie mielibyśmy więcej informacji. Chociaż też jestem świadoma faktu, że te dodatkowe pytania stawia pan poseł sprawozdawca już poza treścią wynikającą z tej petycji. Jednak wydaje mi się, że mimo wszystko kwestia osób z niepełnosprawnościami jest na tyle wrażliwą, delikatną, że warto byłoby ministerstwo zapytać i poprosić o to, żeby ministerstwo, ale także rozumiem biuro pełnomocnika spróbowało nam odpowiedzieć, czy tu w tej materii widzicie państwo jakąś potrzebę zmian?</u>
<u xml:id="u-1.37" who="#RafałBochenek">W związku z tym, ja przychylam się również do tej rekomendacji, abyśmy skierowali dezyderat do resortu. Czy ktoś z państwa chciałby zgłosić sprzeciw wobec takiego rozstrzygnięcia tej sprawy? Nie widzę. Czyli kierujemy dezyderat w tej sprawie do resortu. Bardzo dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.38" who="#RafałBochenek">Bardzo proszę, pan poseł Bojarski, rozumiem, że jeszcze w tym punkcie.</u>
<u xml:id="u-1.39" who="#RafałBochenek">Natomiast teraz przechodzimy do punktu szóstego, czyli do rozpatrzenia petycji w sprawie wprowadzenia ujednoliconych zasad przymusowej sprzedaży lokalu na podstawie nakazu sądowego. Petycję zreferuje pan poseł Krzysztof Bojarski. Bardzo proszę, panie pośle.</u>
<u xml:id="u-1.40" who="#KrzysztofBojarski">„1. Przymusowa sprzedaż lokalu mieszkalnego w drodze nakazu sądowego z powodu uporczywego naruszenia ciszy nocnej wymaga spełnienia łącznie następujących warunków:</u>
<u xml:id="u-1.41" who="#KrzysztofBojarski">a) w ciągu ostatnich 24 miesięcy od daty złożenia pozwu do sądu w sprawie przymusowej sprzedaży lokalu osoby, która zakłóca ciszę nocną, policja winna potwierdzić minimum dwa naruszenia ciszy nocnej przez obwinionego, o czym powinna pisemnie powiadomić wnioskodawcę;</u>
<u xml:id="u-1.42" who="#KrzysztofBojarski">b) W przypadku kolejnego, trzeciego przypadku naruszenia ciszy nocnej, weryfikację zaistnienia wykroczenia przeprowadza się sądownie, na podstawie wniosku o ukaranie skierowanego przez Policję do właściwego sądu, przy czym, jeśli dochodzi od orzeczenia kary, a poszkodowany o to wnioskuje: – sąd orzeka o przymusowej sprzedaży lokalu pozwanego, – sąd orzeka o zakazie dla pozwanego i jego rodziny (w pierwszym stopniu) zamieszkiwania i przebywania w przedmiotowej nieruchomości przez okres 15 lat od daty wydania wyroku”.</u>
<u xml:id="u-1.43" who="#KrzysztofBojarski">Kolejny punkt, to zakazu zamieszkania i przebywania w nieruchomości wobec rodziny pozwanego nie orzeka się, jeśli w chwili stwierdzenia pierwszego naruszenia ciszy nocnej przez policję lub sąd członkowie rodziny pozwanego zajmowali inny lokal w tym samym budynku. W przypadku zakłócania ciszy nocnej, która ma charakter nękania danej osoby, sąd może dodatkowo orzec o zakazie zameldowania i zamieszkiwania sprawcy w określonej odległości od pokrzywdzonego.</u>
<u xml:id="u-1.44" who="#KrzysztofBojarski">W uzasadnieniu do petycji osoba zgłaszająca wskazuje, że obecne przepisy prawa, aby doprowadzić do przymusowej sprzedaży lokalu mieszkalnego osoby, która zakłóca ciszę nocną, jest to skrajnie trudna do przeprowadzenia procedura. Są one również różne dla różnych form własności. Autor petycji zauważa, że tak jakby ustawodawca zrównuje problemy, czyli ten problem dotyczący zakłócania ciszy nocnej w przypadku wspólnot mieszkaniowych, z innymi problemami, jak na przykład ocieplenie budynku, oczekując przeprowadzenia podobnej procedury w tym zakresie.</u>
<u xml:id="u-1.45" who="#KrzysztofBojarski">Petycja mieści się w zakresie zadań i kompetencji Sejmu, i spełnia wymogi formalne.</u>
<u xml:id="u-1.46" who="#KrzysztofBojarski">W chwili obecnej podstawą regulacji dotyczącą zakłócenia spokoju i porządku publicznego, w tym ciszy nocnej, jest art. 51 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z tym przepisem „§ 1 Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, wypoczynek nocny lub wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczeniu wolności albo grzywny. § 2 Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go pod wpływem alkoholu, środków odurzających i innej podobnie działającej substancji lub środka podlega karze aresztu, ograniczenia wolności oraz grzywny”. Również podżeganie i pomocnictwo w tym zakresie jest karalne.</u>
<u xml:id="u-1.47" who="#KrzysztofBojarski">Natomiast jeżeli chodzi o kwestię przymusowej sprzedaży lokalu, jest ona uregulowana w art. 16 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokalu. Jak wynika ze wskazanych przepisów, jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą należnych od niego opłat lub wkracza w sposób rażący lub uporczywy przeciw obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie, czy niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwe, wspólnota mieszkaniowa może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości. Oczywiście przepis ten również wskazuje, że przewinienia właściciela lokalu muszą mieć szczególny charakter gatunkowy. W obecnym systemie prawnym więc cała sprawa regulowana jest w drodze decyzji sądu.</u>
<u xml:id="u-1.48" who="#KrzysztofBojarski">Poruszany w petycji problem jest dość istotny społecznie. Myślę, że wszyscy czasami obserwujemy doniesienia medialne dotyczące osób utrudniających życie pewnym wspólnotom mieszkaniowym nie tylko w zakresie ciszy nocnej, ale głośne sprawy tak zwanego zbieractwa, które uniemożliwia życie i funkcjonowanie sąsiadów. Niemniej jednak sprawa jest dość trudna i skomplikowana, bo ciężar gatunkowy kary jest również istotny i w sposób istotny wpływa na życie tej osoby, która w tym wypadku określona jest jako obwiniona. Niemniej jednak Trybunał Konstytucyjny badał zgodność tego art. 16 z Konstytucją i nie orzekł takiej niezgodności.</u>
<u xml:id="u-1.49" who="#KrzysztofBojarski">W tej sytuacji w związku z tą petycją pojawiają się dwa istotne zagadnienia i dwie istotne wątpliwości. Po pierwsze, wdrożenie tych przepisów wiązałoby się z koniecznością zmiany wielu aktów prawnych, nie tylko ustawy o własności lokali, ale również ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, czy ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowych zasobów gminy, ale również zmianę Kodeksu cywilnego, co tworzy sytuację, w której ta petycja tworzyłaby pewną zmianę systemową, a więc przekraczającą prace naszej Komisji. Druga wątpliwość jest taka, czy proponowane rozwiązania będą niekonstytucyjne, czy nie będą zbyt drastyczne i może się okazać w konsekwencji, że ta zmiana będzie przez Trybunał Konstytucyjny określona jako niekonstytucyjna.</u>
<u xml:id="u-1.50" who="#KrzysztofBojarski">Niemniej wydaje się, że sprawa jest, tak jak mówię, ważna społecznie i moja propozycja, to jest dezyderat, abyśmy mogli ocenić, jak funkcjonują dzisiejsze przepisy. Na ile one faktycznie z jednej strony chronią prawo osób do własności lokalu, ale z drugiej strony również chronią prawa współlokatorów do normalnego funkcjonowania. Proponuję skierowanie dezyderatu właśnie w celu oceny tak jakby obecnych regulacji i rozważenia ewentualnie korekt w tych regulacjach, aby te przepisy, tak jak mówię, spełniały te dwa warunki. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.51" who="#UrszulaAugustyn">Czy ktoś z państwa chciałby jeszcze zabrać głos w tej dyskusji? Związek Miast Polskich widzę nie ma kłopotu? Nie. To u państwa nie?</u>
<u xml:id="u-1.52" who="#UrszulaAugustyn">Szanowni państwo, jeśli dobrze zrozumiałam pana posła sprawozdawcę, to występujemy z dezyderatem do ministra sprawiedliwości. Poprosimy Ministerstwo Sprawiedliwości, żeby się przyjrzało tej sprawie i próbowało to ocenić, przeanalizować i zobaczymy, co z tym dalej. Pan poseł Bojarski.</u>
<u xml:id="u-1.53" who="#UrszulaAugustyn">Przechodzimy do kolejnej petycji – w sprawie likwidacji abonamentu radiowo-telewizyjnego. Pan poseł Józefaciuk zdążył już wygłosić swoje wystąpienie na sali i już jest z powrotem z nami. Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.54" who="#MarcinJózefaciuk">Odnosząc się do postulatu należy w pierwszej kolejności zauważyć, że opłaty, o których mowa, o których mowa oczywiście w ustawie, pobierane są w celu umożliwienia realizacji misji publicznej, o której mowa w ustawie o radiofonii i telewizji. Biuro ekspertyz wymienia w podpunktach właśnie czym jest ta misja społeczna, więc pominę. Jak państwo chcą to mogą wejrzeć tutaj dokładnie w to wyszczególnienie. Sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z działalności mediów i zadań misyjnych w roku 2023 oraz sprawozdanie przedstawione przez Telewizję Polską i Polskie Radio mówi, że w przypadku Telewizji Polskiej 71,3% kosztów realizacji zostało pokrytych przez abonament, znaczy ze środków abonamentowych, reszta została sfinansowana z dotacji budżetowych. W przypadku Polskiego Radia jest to troszkę powyżej 92,6%, a w przypadku regionalnych rozgłośni Radia Publicznego 91,5% kosztów z misji publicznej, a następnie z budżetu państwa.</u>
<u xml:id="u-1.55" who="#MarcinJózefaciuk">Z danych przedstawionych przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji wynika, że na koniec 2023 r. było zarejestrowanych 4 mln 700 tys. abonentów, w tym prawie 200 tys. abonentów instytucjonalnych, choć w Polsce jest ponad 12,5 mln gospodarstw domowych. Następnie są wyliczenia na temat tego, że tak naprawdę niewiele z tych osób czy instytucji płaci abonament radiowo-telewizyjny. Ważne jest natomiast to, że w sprawozdaniu z działalności wskazuje się na dysfunkcjonalność, nieefektywność i niesprawiedliwość obecnego systemu opłat abonamentowych. System, zdaniem krajowej rady, nie zapewnia stabilnego i odpowiedniego finansowania realizacji misji publicznej.</u>
<u xml:id="u-1.56" who="#MarcinJózefaciuk">Obecnie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w związku z wejściem rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady prowadzi konsultacje społeczne dotyczące kierunków przyszłej regulacji w tym zakresie. Takie są też medialne doniesienia, tak więc moją i również biura ekspertyz propozycją jest przesłanie tej petycji jako dezyderatu też do ministerstwa, ponieważ są w trakcie pracy nad zmianą filozofii pobierania czy ewentualnie nad abonamentem radiowym.</u>
<u xml:id="u-1.57" who="#HubertBanasiak">Szeroki katalog ustawowych zwolnień doprowadził do sytuacji, w których ponad połowa zarejestrowanych abonentów, to osoby zwolnione z uiszczania opłat abonamentowych. Niezależnie od powyższej oceny system abonamentowy jest aktualnie jedynym obowiązującym stałym systemem, na którym opiera się finansowanie misji publicznej. W przypadku likwidacji tego systemu należy jednocześnie zastąpić go innym systemem finansowania misji publicznej. W tym zakresie należy zwrócić uwagę na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego. W wyroku z dnia 4 listopada 2009 r. sygnatura akt KP1/08 Trybunał Konstytucyjny między innymi zauważył, że swoboda wyboru formy finansowania publicznej radiofonii i telewizji nie zwalnia jednocześnie ustawodawcy z obowiązku udzielania właściwych zasad finansowania. Realizacja misji publicznej nie jest bowiem możliwa bez zapewnienia odpowiednich nakładów finansowych pochodzących ze źródeł publicznych. W tym zakresie należy zwrócić uwagę, że KRRiT wielokrotnie postulował stworzenie nowego systemu finansowania mediów publicznych, który zastąpiłby dotychczasowy dysfunkcyjny i niesprawiedliwy system oparty na opłatach abonamentowych.</u>
<u xml:id="u-1.58" who="#UrszulaAugustyn">Przechodzimy do kolejnej petycji. Teraz to będzie petycja w sprawie zmiany ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o przewozie towarów niebezpiecznych. Pan przewodniczący Stanisław Gorczyca. Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.59" who="#StanisławGorczyca">Autor petycji powołuje się na statystyki Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego za ubiegły rok, z których wynika, że najczęstszą nieprawidłowością ujawnioną w czasie kontroli był brak spełnienia wymagań mających wpływ na transport ogólny, ale ujętych w przepisach szczególnych. Na przykład wykonanie przewozu pojazdem wyposażonym w zbiornik paliwa o łącznej powierzchni przekraczającej, czy pojemności przekraczającej pojemność maksymalną, określoną w przepisach ADR dla jednostki transportowej. W rozumieniu tych przepisów, umowa ADR, to obszerny akt prawny regulujący szereg dziedzin związanych z przewozem towarów niebezpiecznych.</u>
<u xml:id="u-1.60" who="#StanisławGorczyca">Wnioskodawca wskazuje tym samym, że karano w przeważającej większości nie tych, którzy przewozili towary niebezpieczne, a tych, którzy zwyczajnie nie mieli pojęcia o istniejących uregulowaniach szczegółowych i usankcjonowanych przez nich ograniczeniach dotyczących każdego przewoźnika.</u>
<u xml:id="u-1.61" who="#StanisławGorczyca">Dla uzdrowienia sytuacji, składający petycję, oprócz opublikowania cyklicznie przez GITD komunikatów o najczęściej występujących nieprawidłowościach wraz ze wskazaniem, przypomnieniem stosownych przepisów, proponuje doprecyzowanie art. 100 w ten sposób, że jeżeli stwierdza się nieprawidłowość, która występuje po raz pierwszy w okresie 5 lat, to wyznacza się termin 14 dni od dnia kontroli do złożenia wyjaśnień przez przedsiębiorcę będącego sprawcą nieprawidłowości oraz poinformowanie organu o podjętych krokach zaradczych.</u>
<u xml:id="u-1.62" who="#StanisławGorczyca">Oczywiście przedmiotowa petycja spełnia wymogi formalne przewidziane ustawą o petycjach i mieści się w zakresie zadań i kompetencji Sejmu.</u>
<u xml:id="u-1.63" who="#StanisławGorczyca">Ekspert analizujący petycję zwraca uwagę, że 5 kwietnia br. petycje o treści analogicznej do aktualnie omawianej zostały przez wnioskodawcę złożone do Ministerstwa Infrastruktury oraz do Senatu. Dwa miesiące później, czyli na początku czerwca br. resort infrastruktury poinformował o wszczęciu procedury legislacyjnej prowadzącej do zmiany ustawy o przewozie towarów niebezpiecznych w taki sposób, aby „Umożliwić obywatelom niezobowiązanym do zaznajomienia się z przepisami szczegółowymi dotyczącymi przewozu towarów niebezpiecznych, pozyskanie wiedzy o wymaganiach wprowadzonych przez te przepisy, które mają zastosowanie ogólne”. Senacka komisja petycji zajmowała się tym wnioskiem na posiedzeniu 10 lipca br., podczas którego senatorowie jednogłośnie postanowili nie kontynuować prac nad petycją. Czyli postulaty w niej sformułowane nie zostały uwzględnione. Wobec stanowiska senackiej komisji petycji oraz podjęcia przez Ministerstwo Infrastruktury prac legislacyjnych w kontekście postulatów zawartych w petycji, uzasadnienie propozycji zgłaszającego petycję wydaje się niezasadne. Warto poczekać na efekty prac podjętych w resorcie infrastruktury. Dziękuję, pani przewodnicząca.</u>
<u xml:id="u-1.64" who="#OlgaTworek">W tym kontekście, biorąc pod uwagę treść tej petycji, uznajemy, że tych propozycji na etapie zmian legislacyjnych, które będziemy teraz procedować, wdrażać nie będziemy, ponieważ nie ma dla nich uzasadnienia. Dziękuję. Chyba, że pan inspektor jeszcze chciałby dodać trzy zdania.</u>
<u xml:id="u-1.65" who="#ArturCzapiewski">Przepis ten zaczął funkcjonować przede wszystkim z powodów ustanowienia zasad uczciwej konkurencji między przewoźnikami. Wynikało to z różnicy cen w poszczególnych krajach, jeżeli chodzi o nabycie paliwa. Dochodziło do sytuacji, że były formowane zestawy, które miały pojemność zbiorników powyżej 1500 litrów, bo tutaj chodzi o pojemność zbiorników, a nie o ilość przewożonego paliwa. Pojazdy, jedna jednostka transportowa nie może mieć pojemności wyższej niż 1500 litrów, a my często stwierdzaliśmy, że to było 2 tys. i więcej tysięcy litrów pojemności zbiorników. Zakłóca to konkurencję i istotnie wpływa na bezpieczeństwo ruchu drogowego w sytuacji, kiedy dochodzi do zdarzeń drogowych, w których uczestniczą samochody ciężarowe, czasami dochodzi do rozszczelnienia układu paliwowego i następuje wypływ paliwa. Czyli to co się łączy z przepisami dotyczącymi przewozu towarów niebezpiecznych, zawsze ma zastosowanie wtedy, kiedy nie zastosują się przewoźnicy czy kierowcy do istniejących wyłączeń, bo do 1500 litrów pojemności nie mówimy o przewozie towarów niebezpiecznych. O czym zarówno przewoźnicy, jak i kierowcy bardzo dobrze wiedzą.</u>
<u xml:id="u-1.66" who="#ArturCzapiewski">W zasadzie ten problem nie występuje w przewozach na potrzeby własne. Ci przedsiębiorcy i ci kierowcy nie przechodzą stosownych szkoleń, ale jakoś nie widać tego problemu wśród tych przewoźników. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.67" who="#OlgaTworek">Mamy do czynienia z sytuacją, w której jakby przewóz towarów niebezpiecznych jednak ze swego założenia powinien być inaczej czy bardziej restrykcyjnie traktowany niż standardowy przewóz z racji skutków, które mogą nastąpić w przypadku nieprawidłowości wypadku etc. Z tego względu uznajemy, że nie jesteśmy w stanie na ten moment uznać za zasadne tych postulatów. Natomiast oczywiście w trakcie procesu legislacyjnego będą jeszcze konsultacje publiczne i będziemy mogli na ten temat dalej rozmawiać ze stroną społeczną.</u>
<u xml:id="u-1.68" who="#UrszulaAugustyn">Panie przewodniczący, jaki wniosek w takim razie?</u>
<u xml:id="u-1.69" who="#UrszulaAugustyn">Przechodzimy do kolejnej petycji. Tym razem rozpatrzenie petycji w sprawie zmiany art. 14 pkt 1 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Pan poseł dr Krzysztof Bojarski, poproszę.</u>
<u xml:id="u-1.70" who="#KrzysztofBojarski">Autor petycji uważa, że pozwoli to ożywić dworce, ponieważ w niektórych z nich w chwili obecnej znajdują się tylko kasy biletowe, a wprowadzenie możliwości sprzedaży alkoholu pozwoliłoby na uruchomienie punktów gastronomicznych i sklepów. Podobne zasady – tutaj powołuje się na jakby taką wzajemność – jednak bez ograniczenia co do zawartości alkoholu, czyli przepisy dopuszczają możliwość sprzedaży i spożywania alkoholu w portach lotniczych.</u>
<u xml:id="u-1.71" who="#KrzysztofBojarski">Petycja mieści się w zakresie zadań i kompetencji Sejmu. Spełnia wymogi formalne.</u>
<u xml:id="u-1.72" who="#KrzysztofBojarski">Myślę, że nie będę cytował obowiązujących obecnie przepisów, bo chyba one są dość powszechnie znane. Natomiast odniosę się tylko do tej petycji. Oczywiście z jednej strony argument mówiący o pewnej możliwości zwiększenia oferty dla osób korzystających z dworców kolejowych poprzez uruchomienie punktów gastronomicznych i sklepów, dla których na pewno istotnym elementem w zakresie rentowności funkcjonowania tych jednostek na dworcach jest istotny. Niemniej jednak porównywanie do portów lotniczych jest tutaj troszkę niewłaściwe, bo istnieje dość duża różnica. Po pierwsze, porty lotnicze najczęściej są oddalone od miast, czyli znajdują się w dużej odległości i nie są miejscem, do którego ktoś pojedzie tylko, aby spożyć alkohol i zjeść posiłek. Z drugiej strony wejście do tej strefy gastronomicznej w portach lotniczych jest ograniczone, bo dotyczy tylko osób, które faktycznie z tych portów korzystają.</u>
<u xml:id="u-1.73" who="#KrzysztofBojarski">Gdybyśmy mieli możliwość uruchomienia takich punktów w powszechnie dostępnych dworcach kolejowych, to z jednej strony istnieje dość duże ryzyko, że stałyby się to punkty takie klasyczne, gastronomiczne funkcjonujące normalnie w przestrzeni publicznej. Z drugiej strony istniałyby obawy, że mogłoby dochodzić tam również do zakłócenia spokoju, co niewątpliwie pogarszałoby komfort osób podróżujących.</u>
<u xml:id="u-1.74" who="#KrzysztofBojarski">Trzecim elementem, który jest istotny w tej sprawie, że raczej jest tendencja odwrotna, to znaczy dzisiaj dyskutujemy o ograniczeniu możliwości sprzedaży alkoholu w Polsce, na przykład o ograniczeniu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych. Czyli kierunek, w którą stronę płyną dzisiejsze regulacje, jest wręcz przeciwny do tego kierunku, o którym wspomina autor petycji. Chyba nie trzeba przedstawiać w tej dyskusji argumentów za tym, że niewątpliwie ułatwiona dostępność do alkoholu jest jednym z istotnych elementów, oprócz jego niskiej ceny, pojawiania się problemów alkoholowych, a w konsekwencji problemów zdrowotnych. W związku z tym wnoszę o nieuwzględnianie złożonej petycji.</u>
<u xml:id="u-1.75" who="#MarekWójcik">Absolutnie, tak jak słusznie pan poseł przed chwilą powiedział, to jest pod prąd podejmowanych przez nas działań, także przez samorządy, dotyczący ograniczenia spożywania alkoholu i jego sprzedaży. Wręcz odwrotnie, proponujemy różne rozwiązania dotyczące sprzedaży alkoholu chociażby nocą. Stąd gorąca prośba do państwa posłów o to, aby tej petycji pozytywnie nie rozpatrywać dalej, ona wydaje się być zupełnie nieuzasadniona. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.76" who="#UrszulaAugustyn">Rozumiem więc, że jest rekomendacja pana posła sprawozdawcy, abyśmy nie uwzględniali żądania zawartego w treści tej petycji. Czy jest sprzeciw wobec takiego rozwiązania? Nie widzę, nie słyszę. Dziękuję. Na tym kończymy rozpatrywanie tej petycji.</u>
<u xml:id="u-1.77" who="#UrszulaAugustyn">Przechodzimy do petycji ostatniej na tym posiedzeniu, w sprawie bezpłatnego dostępu do toalet na dworcach kolejowych. Dworce nadal nam zostają jako podmiot. Bardzo proszę pana posła Marcina Józefaciuka.</u>
<u xml:id="u-1.78" who="#MarcinJózefaciuk">Kwestia wprowadzenia przedstawionej w petycji propozycji zmian przepisów była już przedmiotem interpelacji poselskiej. W odpowiedzi na interpelację minister aktywów państwowych przedstawił informacje udzielone mu w przedmiotowej kwestii przez PKP. Jeśli chodzi o toalety bezpłatne, one są w tym momencie dostępne na dworcach PKP, które są modernizowane przy użyciu środków unijnych w trakcie trwania projektu, po projekcie nie będą już one darmowe. Ciągle pojawia się ta tzw. niewielka odpłatność 3 czy 4,50 zł. W każdym razie niezwykle ważne, żeby pominąć większość tutaj z rzeczy, które państwo też mieli możliwość przeczytać. Ważne jest, że władze spółki dysponują swoją samodzielnością i stosują przepisy prawa handlowego ze względu na to, że miejsca typu PKP nie są publiczne sensu stricto, tylko przepisy prawa handlowego stosują i te przepisy nie wskazują, że spółka wykonuje właśnie zadania władzy publicznej. Należy mieć na uwadze, że wdrożone przez ustawodawcę wprowadzenie obowiązku zapewnienia bezpłatnych toalet dotyczyłoby podmiotów prywatnych i jednostek samorządu terytorialnego. W stosunku do podmiotów prywatnych stanowiłoby to ograniczenie swobody prowadzenia działalności. Natomiast można takie coś zrobić, jeżeli byłoby to uzasadnione ważnym interesem publicznym. Tak więc trzeba by się zastanowić, na ile jest to ważny interes publiczny.</u>
<u xml:id="u-1.79" who="#MarcinJózefaciuk">Z punktu widzenia dostępności toalet, takie oczekiwania mogłyby dotyczyć również innych miejsc, na przykład dworców autobusowych, restauracji, toalet przy plaży itd. Czyli taka zmiana mogłaby pociągnąć dalej pewne miejsca. Należałoby rozstrzygnąć, jaki podmiot ma obowiązek podnoszenia kosztów funkcjonowania toalety, kto pokrywałby te koszty, bo bardzo często firmy zewnętrzne prowadzą obsługę toalet na dworcach, tak więc to nie jest do końca zależne od samych dworców.</u>
<u xml:id="u-1.80" who="#MarcinJózefaciuk">Jeżeli natomiast ustawodawca przychyliłby się do żądania wyrażonego w petycji, mógłby rozważyć wprowadzenie przedmiotowego przepisu do ustawy z dnia 28 marca o transporcie kolejowym, której przepisy regulują zasady korzystania z infrastruktury kolejowej. Polskie Koleje Państwowe nie są jednostką sektora finansów publicznych, a co za tym idzie obowiązują ją przepisy i zasady dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej na zasadach rynkowych. Ważna jest również swoboda prowadzenia działalności gospodarczej.</u>
<u xml:id="u-1.81" who="#MarcinJózefaciuk">Biuro ekspertyz sugeruje nieuwzględnienie żądania w postaci określonej w petycji. Ja natomiast sugeruję pochylenie się nad tą petycją, ponieważ nie możemy powiedzieć, że ze względu na to, że jakaś firma zewnętrzna obsługuje obiekt publiczny, jednak wykorzystywany przez wielu ludzi. Znaczy, nie jest to dla mnie żadnym argumentem, to po pierwsze. Po drugie, często opłaty wnoszone są za pomocą monet, gdzie w chwili obecnej rzadko kiedy mamy przy sobie monety, często kartę, ewentualnie grubsze pieniądze. W każdym razie uważam, że należałoby wysłać ponownie dezyderat w kierunku bodajże Ministerstwa Infrastruktury albo zainteresować tą sprawą Komisję Infrastruktury, ze względu na to, że jest to bardzo duży problem. Myślę, że każda z osób, która kiedykolwiek korzystała z takiego miejsca, każdy z nas mógłby mieć taki problem i ma taki problem, i jest to naprawdę znaczący problem. Tym bardziej, że już w trakcie oświadczenia poselskiego bodajże trzy albo cztery miesiące temu, jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości ten problem również podnosił w trakcie oświadczenia poselskiego, dokładnie nie chodziło o PKP, ale o miejsca publiczne. Uważam, że ustępy wodne czy toalety są niezwykle ważnym problemem i jest to jak najbardziej sprawa ważna dla ludzi.</u>
<u xml:id="u-1.82" who="#MarekWójcik">Popieram też to, co pan poseł powiedział w kontekście płatności, rzeczywiście być może należy zobowiązywać w tej chwili już do tego, aby jednak również można było zainstalować urządzenia, które pozwalają płacić kartą. Jest to w tej chwili powszechne. Dopłaty do tego mają przedsiębiorcy, więc dlaczego nie wprowadzić tego na dworcach, czy na stacjach benzynowych, bo też to bywa. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.83" who="#KrzysztofBojarski">Czyli tutaj idąc podobnym tokiem rozumowania, jak kolega poseł, uważam, że powinniśmy się nad tą sprawą pochylić. Zgadzam się z panią przewodniczącą, że kupno biletu jest jakimś elementem kompleksowej usługi, którą oferuje nie tylko toaleta w pociągu, ale prawdopodobnie też powinno być to w… Nawet dodanie tej symbolicznej złotówki czy 50 gr do biletu na obsługę tych toalet, bo też wszystkim nam zależy na tym, żeby one były czyste, schludne i bezpieczne. Myślę, że byłoby to dobrym rozwiązaniem, jeżeli to jest problem jakichś tam dodatkowych kosztów. Dziękuję.</u>
</div>
</body>
</text>
</TEI>
</teiCorpus>