text_structure.xml 71.9 KB
<?xml version='1.0' encoding='utf-8'?>
<teiCorpus xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0" xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude">
  <xi:include href="PPC_header.xml" />
  <TEI>
    <xi:include href="header.xml" />
    <text>
      <body>
        <div xml:id="div-1">
          <u xml:id="u-1.0" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, uprzednio został państwu dostarczony porządek obrad. Czy są do niego jakieś uwagi? Nie widzę, a więc przystępujemy do rozpatrzenia go według zaplanowanej kolejności.</u>
          <u xml:id="u-1.1" who="#RafałBochenek">W pierwszym punkcie mamy przewidziane są zmiany w składzie prezydium Komisji. W tym punkcie głos zabierze pani przewodnicząca Urszula Augustyn. Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.2" who="#RafałBochenek">Zgodnie z 163a ust. 1 regulaminu Sejmu, uchwały zapadają większością głosów w obecności co najmniej 1/3 liczby członków Komisji. Na podstawie listy obecności członków komisji stwierdzam kworum. Przypominam, że Komisja na podstawie art. 20 ust. 3 regulaminu Sejmu powołuje i odwołuje prezydium w głosowaniu jawnym większością głosów. Głosowanie jawne odbywa się przez podniesienie ręki i obliczenie głosów przez sekretarzy Komisji. Głosowanie przeprowadzimy według zasady: kto jest za, kto jest przeciw, kto się wstrzymał od głosu. Wybór zostanie dokonany, jeżeli kandydat na daną funkcję uzyska zwykłą większość głosów, to znaczy więcej głosów za niż głosów przeciw. Głosy wstrzymujące się nie są brane pod uwagę.</u>
          <u xml:id="u-1.3" who="#RafałBochenek">Mamy zgłoszoną pierwszą kandydaturę, pana posła Stanisława Gorczycy. Czy ktoś z państwa chciałby jeszcze zgłosić jakiegoś innego kandydata? Nie widzę.</u>
          <u xml:id="u-1.4" who="#RafałBochenek">Czy pan poseł wyraża zgodę na kandydowanie?</u>
          <u xml:id="u-1.5" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, przystępujemy do punktu drugiego naszego porządku dziennego. Jest to rozpatrzenie petycji w sprawie podjęcia inicjatywy ustawodawczej w zakresie wprowadzenia zakazu przerywania emisji filmów reklamami. Petycję referuje pan poseł Marcin Józefaciuk. Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.6" who="#MarcinJózefaciuk">Tutaj osoby powołują się m.in. na to, że przerywając reklamami czy też w inny sposób dzieło, narusza się jego integralność. Istotne modyfikacje prawa do integralności utworów wprowadza art. 49 ust. 2 Prawa autorskiego, w myśl którego następca prawny choćby nabył całość praw autorskich majątkowych, nie może bez zgody twórcy czynić zmian w utworze, chyba że są one przewidziane oczywistą koniecznością, a twórca nie miałby słusznej podstawy, by się im sprzeciwić.</u>
          <u xml:id="u-1.7" who="#MarcinJózefaciuk">Przeciwieństwem tej oczywistej konieczności będzie wprowadzenie do cudzego utworu własnej koncepcji eksploatującego dzieło, na przykład skrócenie utworu scenicznego emitowanego w telewizji, przerwanie utworu reklamami. Zdaniem tej doktryny odwołuje się to do oczywistej konieczności i pozwala urealnić zasięg prawa do integralności. Wzmożona ochrona dotyczy w zasadzie i wyłącznie dzieł nadawanych w programach telewizji publicznej oraz przez stacje finansowane z opłat abonamentowych. Twórca został pozbawiony możliwości decydowania w jakim zakresie jest jego dzieło, że tak powiem, przerywane, i to jest argumentacja przemawiająca za tym, żeby ewentualnie wprowadzić taki zakres.</u>
          <u xml:id="u-1.8" who="#MarcinJózefaciuk">Natomiast jest już w polskim prawie usankcjonowane, jakie rzeczy mogą być, znaczy jakie audycje mogą być albo nie mogą być przerywane. Na przykład audycje dla dzieci nie mogą być przerywane reklamami, czy też ewentualnie w jakim zakresie mogą być przerywane. Przepis art. 16a ust. 3 ustawy o RTV określa zasady dopuszczalnego przerywania filmów w celu nadawania reklam lub telesprzedaży i to przerywanie jest dopuszczalne wyłącznie jeden raz podczas każdego okresu pełnych 45 minut. Zaś w treści art. 16 ust. 4 ustawy o RTV wykazano, że mogą być one przerywane – chodzi o emisję seriali i audycji dokumentalnych – w celu nadawania reklam lub telesprzedaży, jeżeli okres między kolejnymi przerwami audycji wynosi co najmniej 20 minut. Warty jest do zauważenia fakt, że dyrektywa Unii Europejskiej mówi na temat przerywania nie krótszego niż 30 minut, czyli polskie prawo jeszcze bardziej ogranicza, bo mówi o 20 minutach.</u>
          <u xml:id="u-1.9" who="#MarcinJózefaciuk">Reasumując, należy zauważyć, że w ustawodawstwie polskim, jak i europejskim obowiązują już zakazy przerywania niektórych kategorii audycji reklamami, a zakaz ma charakter bezwzględny wobec serwisów informacyjnych, audycji o treści religijnej oraz audycji dla dzieci. Natomiast problem przerywania dzieł audiowizualnych reklamami dotyczy w Polsce i za granicą przede wszystkim stacji telewizji prywatnej, które w przeciwieństwie do telewizji publicznej oczywiście utrzymują się w głównej mierze ze sprzedaży czasu antenowego przeznaczonego na reklamę.</u>
          <u xml:id="u-1.10" who="#MarcinJózefaciuk">Było wysłane zapytanie do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Odpowiedź była negatywna, jeżeli chodzi o dezyderat, czyli jako bezcelowy. Tak więc nie ma sensu wysyłania jeszcze raz dezyderatu do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</u>
          <u xml:id="u-1.11" who="#MarcinJózefaciuk">Jednak myślę, że warto, żeby ewentualnie komisja kultury pochyliła się nad tą sprawą, ze względu na to, że to jest zbyt rozległe i zbyt specjalistyczna sprawa, jak na Komisję do Spraw Petycji. Ponieważ chodzi przede wszystkim o to, że czasami reklamy naruszają integralność dzieła, czyli może nie w środku zdania przerywane jest dzieło audiowizualne, ale czasami tematyka reklam odbiega od treści nadawanych, od treści filmu czy audiowizualnego dzieła. Tak więc warto, żeby komisja kultury pochyliła się nad tym, więc myślę, że warto by było przesłać tam petycję, żeby się nad tym pochylili. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.12" who="#UrszulaAugustyn">Uważam, że autorowi petycji oddamy honor w ten sposób, że moglibyśmy – bo to jest tylko moja propozycja – przesłać petycję do ministerstwa kultury, ponieważ w ministerstwie kultury toczą się prace nad regulacjami medialnymi. Nowa ustawa medialna będzie przygotowywana i ona w jakimś przewidywalnym niedługim czasie pojawi się w parlamencie. Nie umiem powiedzieć, czy dzisiaj regulacje związane z nadawaniem reklam będą w tej ustawie zawarte, czy też nie, ale jeżeli zespół pracujący nad tą ustawą będzie miał tę świadomość, że są różne oczekiwania, to warto, żeby sobie je po prostu przeanalizował i tyle.</u>
          <u xml:id="u-1.13" who="#RafałBochenek">Pan poseł sprawozdawca rekomendował? Jeszcze raz jakby pan powtórzył?</u>
          <u xml:id="u-1.14" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, czy ktoś z państwa chciałby zgłosić sprzeciw wobec takiego rozstrzygnięcia tej petycji? Nie słyszę. Czyli właśnie w taki sposób kończymy prace nad tą petycją, przekazujemy pismo i tę petycję do komisji kultury i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w związku z trwającymi pracami legislacyjnymi. Bardzo dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.15" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, przechodzimy do kolejnego punktu naszego posiedzenia, czyli rozpatrzenia petycji w sprawie rekompensaty dla nauczycieli, którzy skorzystali z prawa doświadczenia kompensacyjnego. Petycję referuje również pan poseł Marcin Józefaciuk. Bardzo proszę, panie pośle.</u>
          <u xml:id="u-1.16" who="#MarcinJózefaciuk">Następnie w szczególności ekspertyza mówi na temat tych dwóch artykułów. Ze względu na istotę rekompensaty nie powinna ona przysługiwać osobom, które mają ustalone prawomocną decyzją prawo do emerytury na podstawie przepisów ustawy emerytalnych i rentach z FUS lub przepisów odrębnych oraz świadczeń o podobnym charakterze.  Nie zbadano również i nie wiadomo jakie będą skutki finansowe wejścia w życie takiej zmiany, między innymi dlatego, tak jak Biuro Ekspertyz wykazuje, że albo rekompensata, albo świadczenie, sugerowane jest nieuwzględnienie postulatu wskazanego w petycji.</u>
          <u xml:id="u-1.17" who="#MarcinJózefaciuk">Natomiast jestem przeciwny temu stwierdzeniu. Uważam, że powinniśmy wysłać do ministerstwa tę petycję, żeby ministerstwo edukacji przebadało, ilu osób dotyczy taka zmiana. Ze względu na to, że nauczyciele nie są grupą zawodową, która kiedykolwiek zarabiała dużo. Uważam, że najpierw warto by sprawdzić jakiej ilości osób to dotyczy i być może żeby ministerstwo pochyliło się nad tą niewielką, bo niewielką grupą nauczycieli. Myślę, że jednak powinniśmy to przesłać do analizy przez ministerstwo. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.18" who="#UrszulaAugustyn">Natomiast myślę tak, autor petycji opiera się tylko i wyłącznie o swoje doświadczenie. Chce tylko, jak gdyby wyłomu z całego systemu emerytalnego dla jednej grupy zawodowej, tylko dla nauczycieli. Tymczasem, moim zdaniem, to nie jest takie oczywiste,. Po pierwsze, dziś już tych nauczycieli… Znaczy nauczycieli w ogóle brakuje. Dobrze by było, żeby zachęcać ludzi do tego, żeby przychodzili do tego zawodu, żeby ci, którzy kiedyś odeszli mogli jeszcze wrócić, pracować. Tutaj można realizować bardzo wiele różnych pomysłów. Natomiast nie możemy w całym systemie emerytalnym zrobić dzisiaj wyłomu, po wielu latach, kiedy próbujemy go uspójnić, kiedy próbujemy go scalić, żeby znowu zaczynać wyciągać, a może jedno temu zawodowi to, a temu zawodowi tamto, a temu coś tam. Nawet jeśli ktoś ma takie pomysły, to tutaj potrzebne są zmiany systemowe.  Nie da się znowu, tak jak mówię, jednym zapisem powiedzieć: wyciągamy jeden zawód i dla niego coś tam dajemy. Właśnie na tym polegała zmiana przed laty całości systemu, żeby każdy mógł pracować na tę swoją emeryturę, gromadzić ten swój kapitał przeznaczony na tę emeryturę i z tego mieć tę emeryturę. Ja wiem, że solidarność pokolenia, wiem, że poprzedni system inny i przy tych zmianach zawsze ktoś był poszkodowany. Jednak dzisiaj zależałoby nam na tym, żeby ten system był po prostu spójny, żeby on był spójny.</u>
          <u xml:id="u-1.19" who="#UrszulaAugustyn">Jeśli pan poseł będzie się upierał przy tym, to bym jednak sugerowała, żeby to nie było ministerstwo edukacji, tylko żeby pan pytał tutaj ministerstwo pracy i polityki społecznej. Jest to jedna rzecz. Druga rzecz jest taka, że to znowu jest wyłom w całym systemie. Pytanie, czy warto? Czy są odpowiednie argumenty do tego, żeby to tak załatwić? Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.20" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do kolejnego punktu naszego posiedzenia, czyli rozpatrzenia petycji w sprawie likwidacji Instytutu Pamięci Narodowej. Petycję referuje pan poseł  Robert Warwas.</u>
          <u xml:id="u-1.21" who="#RobertWarwas">Petycja mieści się w zakresie zadań i kompetencji Sejmu oraz spełnia wszelkie wymogi formalne.</u>
          <u xml:id="u-1.22" who="#RobertWarwas">Zdaniem autora petycji, IPN nie wypełnia ustawowych zadań, a w wyniku obecnej działalności Instytut Pamięci Narodowej: „ze zbrodniarzy czyni się bohaterów, z bohaterów zbrodniarzy”. Autor petycji twierdzi, iż pracownicy IPN-u w sposób negatywny wykorzystują dostęp do zasobów archiwalnych dokumentów, szczególnie z akt głównych Komisji do Spraw Zbadania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, zasobów z akt Biura Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego czy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.</u>
          <u xml:id="u-1.23" who="#RobertWarwas">Jak wskazuje Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu, w petycji nie sprecyzowano, w jaki sposób rozstrzygnąć szereg istotnych kwestii, które wiązałyby się z proponowanymi zmianami. Kwestia przejęcia roli IPN-u przez Archiwum Państwowe budzi wątpliwości. Propozycja została przedstawiona ogólnie. Nie jest sprecyzowana jednoznacznie. Przeniesienie materiałów archiwalnych zawartych aktualnie w archiwach IPN miałoby zostać dokonane bez zmiany dostosowania przepisów ustawy o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach, co budzi tutaj istotne wątpliwości prawno-legislacyjne.</u>
          <u xml:id="u-1.24" who="#RobertWarwas">W petycji poruszono również kwestię właśnie wcielenia działu śledczych prokuratorów IPN-u do Prokuratury Krajowej. Rozwiązania prawne zaproponowane w petycji mają za zadanie, w ocenie autora petycji, poprawić sytuację prawną. Jednak propozycja organizacyjna umiejscowienia prokuratorów IPN w Prokuraturze Krajowej może wywołać dyskusję co do tego, czy rzeczywiście przyczyni się do poprawy warunków prawnych funkcjonowania prokuratorów IPN-u, na przykład pod względem ochrony przed naciskami politycznymi, o której właśnie była mowa w uzasadnieniu w projekcie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej z 1998 r.</u>
          <u xml:id="u-1.25" who="#RobertWarwas">Reasumując, opinia Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu jest tutaj negatywna. Jest rekomendacja, aby nie uwzględnić przez Komisję żądania będącego przedmiotem petycji. Ja również do tej opinii się też przychylam i też rekomenduję odrzucenie żądania będącego przedmiotem petycji. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.26" who="#PiotrDunikowski">Szanowni państwo, archiwum Instytutu Pamięci Narodowej wykonuje zadania o bardzo specyficznym, szczególnym charakterze. Zostało zasilone dokumentami organów bezpieczeństwa państwa, organów bezpieczeństwa III Rzeszy Niemieckiej, ZSRR, a także innych organów państwa, które wykonywały swoje zadania przed 1990 r. Jest archiwum wyodrębnionym. Wykonuje odmienne zadania od tych, które wykonują archiwa państwowe, i te zadania zostały określone w ustawie w sposób zróżnicowany. Archiwum wykonuje swoje zadania archiwistyczne na cele innych komórek IPN-u, innych pionów, takich jak pion prokuratorski, ilustracyjny, edukacyjny, badawczy, poszukiwawczy czy upamiętniania, ale również wykonuje swoje zadania archiwalne na użytek i do realizacji zadań innych podmiotów.</u>
          <u xml:id="u-1.27" who="#PiotrDunikowski">W zeszłym roku archiwum udostępniło lub wypożyczyło około 42 tys. jednostek archiwalnych. Z tego 11 tys. było udostępnionych na wniosek innych organów instytucji państwa do realizacji celów ustawowych – to są takie instytucje jak: sądy, prokuratury czy organy emerytalno-rentowe. 5,5 tysiąca dokumentów zostało udostępnionych na wniosek osoby, której te dokumenty dotyczyły, 4 tys. wniosków były to wnioski badawcze, 2 tys. dziennikarskie, a 2,5 tys. zostało udostępnione w trybie ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej. W naszej ocenie to pokazuje, że archiwum instytutu nie służy tylko własnym celom, ale służy również realizacji i potrzebom innych podmiotów. Archiwum również się mocno rozwija. Wprowadza się różne narzędzia internetowe, które pozwalają i sprawniej je przeglądać i te dokumenty są sprawniej udostępniane.</u>
          <u xml:id="u-1.28" who="#PiotrDunikowski">Warto również tutaj zwrócić uwagę, że wnoszący petycję zupełnie nie odniósł się do szeregu działalności innych pionów. Zaproponował rozwiązania, które miałyby nastąpić po likwidacji IPN-u, na przykład Biuro Lustracyjne. Biuro Lustracyjne dalej analizuje oświadczenia lustracyjne. Katalog osób sprawujących funkcje publiczne cały czas się powiększa. W ostatnim projekcie ministerstwa klimatu zaproponowano przy nowelizacji ustawy Prawo ochrony środowiska rozbudowanie tego katalogu o organy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i ich wojewódzkich odpowiedników. Katalogi ilustracyjne, tutaj autor do tego zupełnie się nie odnosi. Działalność poszukiwawcza, działalność upamiętniająca, gdzie głównym celem IPN-u jest realizacja ustawy o grobach weteranów walk o wolność i niepodległość Polski. Są to zadania realizowane w sposób bezpośredni przez IPN z urzędu, ale również dotowane, dofinansowane i dotyczą w szczególności grobów powstańców warszawskich.</u>
          <u xml:id="u-1.29" who="#PiotrDunikowski">Odnosząc się do kwestii przeniesienia pionu prokuratorskiego do Prokuratury Krajowej, to tak naprawdę należy zauważyć, że mimo iż organizacyjnie pion prokuratorski jest w IPN-ie, to nasi prokuratorzy stanowią prokuraturę. Ich przewodniczącym jest Prokurator Generalny. Jej wyodrębnienie tak naprawdę polega na tym, że merytorycznie realizują zadania, czyli ściganie zbrodni wskazane w ustawie o IPN-ie. Tutaj autor petycji zupełnie nie odnosi się do tego, w jaki sposób to przeniesienie ich, a mimo wszystko to wyodrębnienie powinno pozostać, miałoby te postępowania przyspieszyć.</u>
          <u xml:id="u-1.30" who="#PiotrDunikowski">Mimo, że taki wniosek został wyciągnięty, mając na uwadze powyższe i przychylając się do opinii posła sprawozdawcy, proponowalibyśmy nieuwzględnienie tej petycji. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.31" who="#UrszulaAugustyn">Jednak to nie zmienia faktu, proszę państwa, że jednak gdybyśmy w ogóle rozmawiali o takiej zmianie, to nie jest to zmiana na Komisję do Spraw Petycji, to absolutnie. I tu z panem posłem sprawozdawcą się zgadzam, że nie jesteśmy w stanie, jako Komisja do Spraw Petycji, uruchomić takiego ogromnego systemowego działania. W związku z tym nie jest to działalność możliwa w naszej Komisji.</u>
          <u xml:id="u-1.32" who="#KrzysztofMieszkowski">Pamięć historyczna oczywiście jest częścią naszej rzeczywistości, naszej świadomości, naszej kultury również, więc nad formułą istnienia Instytutu Pamięci Narodowej trzeba się pochylać. Zresztą prof. Stola i prof. Paczkowski są zwolennikami pamięci historycznej, ale obaj również są zwolennikami tego, by Instytut Pamięci Narodowej nie pełnił funkcji politycznych. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.33" who="#RafałBochenek">Natomiast, szanowni państwo, abstrahując od tych politycznych uwag, Instytut Pamięci Narodowej z całą pewnością jest potrzebny, realizuje swoje zadania ustawowe, stoi na straży prawdy historycznej. A to, że ona czasami jest niewygodna dla pewnych środowisk w Polsce, to zdajemy sobie sprawę z tego. Tak odbieram tę petycję, że ona jest wyrazicielką głosu bardzo marginalnych grup społecznych, które uległy pewnej propagandzie medialnej, zwłaszcza w ostatnich latach.</u>
          <u xml:id="u-1.34" who="#RafałBochenek">Rozumiem, że pani przewodnicząca chciała się odnieść do tego. Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.35" who="#RafałBochenek">Czy ktoś z państwa chciałby zgłosić sprzeciw? Nie słyszę, a więc nie uwzględniamy żądania zawartego w tejże petycji. Bardzo dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.36" who="#RafałBochenek">Szanowni Państwo, przechodzimy do kolejnego punktu naszego posiedzenia, czyli rozpatrzenia petycji w sprawie zmiany ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny. Petycję będzie referował pan poseł Marcin Józefaciuk. Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.37" who="#MarcinJózefaciuk">W celu wyeliminowania niespójności formalno-prawnych podstaw pozbawienia biernego prawa i wyborczego do Senatu, jako kontekst, autor wskazuje konieczność dokonania takiej rzeczy. Wnioskodawca dodaje, że wzajemna relacja pomiędzy przytoczonymi przepisami, bo tutaj chodzi o art. 62 Konstytucji w kontekście do art. 11 ustawy Kodeks wyborczy, czyli powołuje się na wiele aktów, tak jakby zrobił krzyżówkę z wielu aktów prawnych i miał pewne wnioski.</u>
          <u xml:id="u-1.38" who="#MarcinJózefaciuk">Jeśli chodzi o Biuro Analiz Sejmowych, w tym momencie Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, to na samym początku zwróciło uwagę, że zgodnie z art. 99 ust. 3 Konstytucji, wybraną do Sejmu lub Senatu nie może być osoba skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślnie ścigane z oskarżenia publicznego. Politycznie nie będę tego komentował. Natomiast na poziomie konstytucji zostały uregulowane w art. 62 dwa podstawowe prawa polityczne, jakimi jest prawo do udziału w referendum oraz wybierania, czyli prawo czynne wyboru – chodzi tutaj o prezydenta, posłów, senatorów, przedstawicieli organów samorządu terytorialnego.</u>
          <u xml:id="u-1.39" who="#MarcinJózefaciuk">Z treści artykułów między innymi konstytucji przede wszystkim wynika, że prawo udziału do referendum oraz prawo do wybierania nie przysługuje osobom, które prawomocnym orzeczeniem sądowym są ubezwłasnowolnione lub pozbawione praw politycznych albo wyborczych, skazane na karę pozbawienia wolności na czas nie krótszy  niż 3 lata za przestępstwo popełnione w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie albo za przestępstwa określone – i tu są dokładnie wymienione artykuły przestępstw.</u>
          <u xml:id="u-1.40" who="#MarcinJózefaciuk">Zestawienie przepisów nie sposób jest uznać, że w polskim porządku prawnym w zakresie relacji między art. 99 Konstytucji i art. 11 jest jakakolwiek … Znaczy te dwa artykuły się po prostu kłócą. Dostrzegając okoliczności, za niespójne systemowo należy uznać propozycje wprowadzenia zmian w treści art. 39 oraz dodania punktów 1a i b, jako powodujące właśnie niespójność. I na to zwraca uwagę Biuro Ekspertyz, że robiąc właśnie to co chce osoba, która napisała petycję, zaczniemy iść w kierunku niespójności i w kierunku braku konstytucyjności. Petycja, jako wniosek, opiera się na błędnej diagnozie obowiązującego stanu prawnego oraz błędnym odkodowaniu treści normatywnej  art. 99 Konstytucji i art. 11 Kodeksu wyborczego.</u>
          <u xml:id="u-1.41" who="#MarcinJózefaciuk">Poprawność legislacyjna, to stanowienie przepisów prawa w sposób logiczny i konsekwentny z poszanowaniem zasad ogólnosystemowych oraz z zachowaniem należytych standardów oraz poszanowaniem przepisów konstytucji. Zaś niezgodne z tą zasadą będzie wprowadzenie do obrotu prawnego przepisów, które tworzą regulacje prawne niekonsekwentne i nienadające się wytłumaczyć zgodnie z innymi przepisami prawa.</u>
          <u xml:id="u-1.42" who="#MarcinJózefaciuk">Biorąc pod uwagę całą analizę i ekspertyzę, również zgadzam się z osobą, która tej analizy dokonała, że należy nie uwzględnić żądania będącego przedmiotem petycji.</u>
          <u xml:id="u-1.43" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do punktu szóstego – rozpatrzenie petycji w sprawie zmiany niektórych ustaw. Petycję referuje pan poseł Piotr Polak. Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.44" who="#PiotrPolak">Szanowni państwo, petycja, tak jak powiedziałem, dotyczy nowelizacji ośmiu ustaw. Tutaj uwaga, główny nacisk jest położony przez autorów petycji na problem, jakim jest zróżnicowanie uprawnień przysługujących związkom wyznaniowym w zależności od uregulowania ich sytuacji prawnej. Stanowisko, które tu jest wyrażone, to jest clue o co wnioskują twórcy petycji. Bez względu na to, czy kościół bądź związek wyznaniowy skorzystał z prawa rejestracji winien być traktowany w relacjach z państwem jednakowo. W konsekwencji wszelkie uprzywilejowanie, zwłaszcza odnoszące się do kwestii finansowych, winno być ukształtowane w oparciu o zasadę pełnego równouprawnienia.</u>
          <u xml:id="u-1.45" who="#PiotrPolak">Szanowni państwo, w analizie, którą mamy, też dosyć szczegółowej, nie ma takiej sytuacji, jeśli tylko jest wola, aby dany podmiot się zarejestrował, żeby po spełnieniu wymogów formalnych mógł się w sposób formalny zarejestrować i z tych możliwości, jeśli by chciał korzystać. Nie ma żadnych przeciwwskazań, jeśli zostaną spełnione formalne wymagania.</u>
          <u xml:id="u-1.46" who="#PiotrPolak">Jak czytamy w uzasadnieniu, proponowane rozwiązania w takim przypadku, jeśli by wszystkie podmioty, które tylko wyrażą zgodę, zarejestrowane i niezarejestrowane, mogły korzystać z dobrodziejstw tych ośmiu ustaw, w tym również i dobrodziejstw finansowych, mogłoby to spowodować sytuację, w której dokonywane są nadużycia i to nawet w sposób znaczący. Dlatego również podzielam zdanie wynikające z analizy dokonanej przez prawników, że nie powinny zostać te żądania, czy te propozycje uwzględnione. Bowiem tych podmiotów, które mogłyby korzystać byłoby nawet, można powiedzieć, nieograniczenie wiele i do tego nie możemy dopuścić. Jeśli tylko podmiot się zarejestruje i będzie chciał skorzystać, to oczywiście będzie mógł skorzystać.</u>
          <u xml:id="u-1.47" who="#PiotrPolak">Dodatkowo czytamy też w tym uzasadnieniu, że obecne przepisy, których nowelizację postuluje się w petycji, są zgodne z konstytucyjną zasadą równouprawnienia oraz orzecznictwem naszego Trybunału Konstytucyjnego. Nie wykazują również niezgodności z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a ponadto są podobne do rozwiązań, które funkcjonują w innych państwach. Niemniej, też jest w tej analizie taka sugestia, że dostrzegany też jest problem niekonsekwencji w terminologii, jaką posługuje się ustawodawca w przepisach dotyczących działalności kościołów i innych związków wyznaniowych oraz dokładnie w ustawie o wolności sumienia i wyznania. W ustawie tej też można by dokonać nowelizacji art. 13 ust. 6 przez skreślenie jednego zdania.</u>
          <u xml:id="u-1.48" who="#PiotrPolak">W odniesieniu do propozycji zmian w ustawie o opłacie skarbowej oraz o podatku od czynności cywilnoprawnych rozważyć także można dokonania zmian w tzw. ustawach indywidualnych, to są ustawy uchwalone w latach 1989-1997. Czyli to by było ewentualnie do zmian, ale clue dotyczące tej propozycji, o której mówi składający petycję, jest nie do przyjęcia i wymaga oddalenia.</u>
          <u xml:id="u-1.49" who="#PiotrPolak">W ostateczności, panie przewodniczący, ja bym proponował, żebyśmy ewentualnie wystosowali zapytanie do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, czy trwają jakieś prace, czy analizy odnośnie wyeliminowania w tych ustawach, o których tutaj mówimy, w tych ośmiu ustawach, tych nieścisłości związanych z terminologią i nie tylko. Czy są przewidziane prace, ale w tym zakresie, zaś w zakresie szerszym, żeby wszystkie również i te religie czy związki wyznaniowe mogły korzystać z tych dobrodziejstw, o których tutaj wnioskują. Z tego powodu absolutnie, moim zdaniem, nie powinniśmy tego tematu podejmować i oddalić tę petycję. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.50" who="#RafałBochenek">Otwieram dyskusję. Czy ktoś z państwa chciałby zabrać głos w tym punkcie? Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.51" who="#KatarzynaKosakowska">Panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, szanowni państwo, po raz kolejny kwestie związane z wolnością sumienia i wyznania w Polsce trafiają przed oblicze Wysokiej Komisji. Po raz kolejny są przedmiotem analizy. Tym razem materiały do tej petycji przygotował człowiek, który mieni się ekspertem. Być może dlatego, że jest dopiero doktorantem, choć nie chciałabym, żeby brzmiało to jako argumentum ad personam. Być może dlatego, że nie ma jeszcze dość doświadczenia w tych sprawach, skoncentrował się głównie na tym, co w istocie przedmiotem petycji nie jest. Ponieważ jednak część jego wywodu do tego się wprost odnosi, może mieć wpływ na decyzję państwa odnośnie do dalszych losów petycji, pozwolę sobie do nich pokrótce się odnieść.</u>
          <u xml:id="u-1.52" who="#KatarzynaKosakowska">Wszyscy z państwa wiecie, że 2 kwietnia 1997 r. nastała wolność, bo wprowadzono konstytucję, uchwalono konstytucję, która chwilę później weszła w życie. Tę konstytucję, która rządzi ustrojem naszego państwa do tej pory. Mało kto jednak pamięta, że przepisy ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania powstały znacznie wcześniej. Mianowicie w 1989 r. rzutem na taśmę była to jedna z tych ustaw, które ostatni PRL-owski Sejm, w wyniku uzgodnień zapadłych przy Okrągłym Stole był łaskaw uchwalić. Od tego czasu, jak wspomniałam, zmieniło się wiele. Między innymi zaczął obowiązywać art. 53 nowej konstytucji, nowej oczywiście w 1997 r., już nie nowej dziś. Ten artykuł mówi wprost o tym, że nam wszystkim obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej gwarantuje się wolność sumienia i wyznania.</u>
          <u xml:id="u-1.53" who="#KatarzynaKosakowska">Przed 1998 r., a ta data jest z kolei istotna z perspektywy ustawy o gwarancjach wolności, sumienia i wyznania, ustawodawcy wydawało się, że realizacją wolności wyznania jest rejestracja kościoła bądź związku wyznaniowego. To też przepis art. 30 ustawy, o której mówię brzmiał: „Prawo tworzenia kościołów i związków wyznaniowych jest realizowane przez złożenie w Urzędzie do spraw wyznań deklaracji oraz wpis do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych zwanego dalej rejestrem”. Reasumując, nie było kościoła bądź związku wyznaniowego bez wpisu do rejestru to było sine qua non istnienia. Z tego powodu między innymi, o czym państwu pewnie nie wiadomo, skazywano duchownych, świadków Jehowy za to, że publicznie głosili swoją wiarę. To są rzeczy, których Rzeczpospolita Ludowa pewnie by się nie wstydziła, ale III Rzeczpospolita, Rzeczpospolita, która nastała po 1997 r. wstydzić się musi. Wstydzić i najlepiej odciąć. Natomiast gdy wprowadzono wreszcie i usankcjonowano zapisem konstytucji wolność sumienia i wyznania przepis art. 30 zyskał inne brzmienie, prawo do tworzenia zamieniło się w prawo do rejestracji. Dalsze przepisy ustawy nie zostały przesadnie zmienione albo w ogóle niezmienione, pozostały zatem w brzmieniu, które harmonizowane było do tego sprzed wejścia w życie konstytucji.</u>
          <u xml:id="u-1.54" who="#KatarzynaKosakowska">Dziś jednak można powiedzieć, że każdy ma prawo wierzyć w co mu się podoba, bo mamy wolność sumienia i wyznania. Ograniczenia tej wolności sumienia, ograniczenia wolności wyznania przejawiają się wyłącznie w sferze zewnętrznej. To znaczy, wyznanie, jakie by nie było, którego przejawy, że tak powiem, kłócą się z porządkiem publicznym, może zostać w jakiś sposób ograniczone. Przy czym tylko w zakresie tego, co stanowi zewnętrzny przejaw i nic więcej. W tej chwili prowadzący rejestr Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji nie ma prawa i nie ma faktycznej możliwości, co nie znaczy, że tego nie czyni w taki czy inny sposób, by ingerować w treść wewnętrznych dokumentów kościołów i związków wyznaniowych, ich statutów, ich władz itd. Taki mamy stan prawny po 1997 r., dlatego, że art. 53 i inne, nawiasem mówiąc, mówi to, co mówi.</u>
          <u xml:id="u-1.55" who="#KatarzynaKosakowska">Przejdźmy teraz do regulacji, o których zmianę po raz kolejny postulujemy. Art. 68 ustawy  o gospodarce nieruchomościami, by przejść do pierwszego z zapisów, do których się odnosimy, jest ich zaledwie osiem. Wydaje się, że te punktowe zmiany nie przekraczają możliwości bądź to Komisji Petycji, bądź Komisji Ustawodawczej, bądź wreszcie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Natomiast art. 68 w tym przepisie, do którego się odnosimy, brzmi następująco: „Właściwy organ może udzielić bonifikaty od ceny ustalonej z art. 67 – to znaczy ceny nieruchomości – na podstawie odpowiednio zarządzenia wojewody albo uchwały rady lub sejmiku, jeśli nieruchomość jest sprzedawana kościołom i związkom wyznaniowym mającym uregulowane stosunki z państwem na cele działalności sakralnej”.</u>
          <u xml:id="u-1.56" who="#KatarzynaKosakowska">W jednej z poprzednich petycji odnosiliśmy się do działalności sakralnej. Nie byliście państwo łaskawi w Komisji zająć się tą petycją głębiej, nie podjęto inicjatywy ustawodawczej. Mówimy zatem, dobrze, ale co właściwie, kto właściwie może uzyskać bonifikatę na podstawie tego przepisu? Jaki jest zakres podmiotowy przywileju, który został tu ustanowiony? I czytamy raz jeszcze: „kościołom, związkom wyznaniowym”. Zgodnie z artykułem bodaj 34 ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, kościół bądź związek wyznaniowy, który uzyska wpis do stosownego rejestru uzyskuje osobowość prawną jako całość. Pozostaje zatem pytanie, czy takie organizacje, na przykład katolickie, na przykład Akcja Katolicka mogą uzyskać bonifikatę przy nabywaniu nieruchomości? Dla wyjaśnienia powiem, że jest to stowarzyszenie, ale uregulowane nie przepisami prawa powszechnie obowiązującego, tylko stowarzyszenie uregulowane przepisami prawa kanonicznego. Konkretnie kanonu 312 tegoż Prawa kanonicznego.</u>
          <u xml:id="u-1.57" who="#KatarzynaKosakowska">Dla nas wzorcem poprawnej legislacji – poprawnej jak najbardziej i świetnie działającej, abstrahując od tego, czy zgadzamy się z jej celem – jest unormowanie ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, które w postulatach naszej petycji wprost powtarzamy. Zwracając uwagę, że tylko w tych przepisach, tylko w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego ujęto, czy zrealizowano w pełni wszystko to, o czym mowa w art. 53 i 25, i 30, i wreszcie w poszczególnych przepisach ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, po prostu. Zmiana dotyczy zaledwie kilku przepisów, to nie jest jakoś szczególnie wiele, wcale nie jest też systemowa, jakby się mogło zdawać. Nie jest to zmiana całych ustaw. Jest to po prostu dookreślenie adresatów norm, które przez te przepisy są formułowane. Ich uzasadnieniem jest tylko to, by ta wolność sumienia, ta wolność wyznania była w pełni realizowana. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.58" who="#PiotrPolak">Jeśli jakaś instytucja Kościoła czy związków wpisze się do tego rejestru, który prowadzi Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, będzie miała pełne prawo również z takich „profitów” korzystać, a to nie jest jakaś strasznie trudna sprawa. Tutaj czytamy, że tylko 100 podpisów wystarczy, żeby dany związek czy kościół zarejestrować w Polsce, więc spełnić wymogi formalne i korzystać z tych uprawnień, które tak panią bolą, że inne związki czy kościoły korzystają. Podtrzymuję swoje stanowisko, odrzucamy to.</u>
          <u xml:id="u-1.59" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do punktu siódmego naszego posiedzenia, czyli rozpatrzenia petycji w sprawie nabywania przez osoby urodzone przed 1 stycznia 1949 r. prawa do emerytury z powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych oraz emerytury rolniczej. Petycję zreferuje pan poseł Robert Warwas. Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.60" who="#RobertWarwas">Petycja mieści się w zakresie zadań i kompetencji Sejmu, spełnia wymogi formalne.</u>
          <u xml:id="u-1.61" who="#RobertWarwas">Petycja została wniesiona przez osobę fizyczną w sprawie osób urodzonych przed  1 stycznia 1949 r. i pobierających emeryturę z ubezpieczenia społecznego rolników z Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, którzy legitymują się również okresami podlegania ubezpieczeniu społecznemu pracowników, tak zwani dwuzawodowcy. Przysługuje im jedynie emerytura z ubezpieczenia społecznego rolników, natomiast osobom urodzonym po 31 grudnia 1948 r. w analogicznej sytuacji przysługuje również emerytura z KRUS-u, jak i emerytura z ZUS-u. Zdaniem autora petycji wskazane przepisy są niekonstytucyjne, gdyż różnicują prawa emerytalne Polaków ze względu na datę urodzenia osoby pobierającej emeryturę rolniczą.</u>
          <u xml:id="u-1.62" who="#RobertWarwas">Jak wskazuje Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu proponowane w petycji zmiany podważałyby założenia reformy emerytalnej rozpoczętej w 1999 r., w związku z którą Trybunał Konstytucyjny uznał za dozwolone stosowanie kryterium daty urodzenia przy różnicowaniu i modyfikowaniu uprawnień emerytalnych. Proponowane zmiany nie odpowiadałyby również założeniom wygaszanego systemu emerytalnego dla osób urodzonych przed 1949 r., w którym obowiązuje zasada wypłaty jednego świadczenia, a wysokość świadczeń jest ściśle uzależniona od wysokości opłaconych składek. Właśnie nie jest ściśle uzależniona od wysokości opłaconych składek, zwłaszcza w tym systemie rolniczym. Opinia Biura Ekspertyz też rekomenduje nieuwzględnienie żądania zawartego w petycji. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.63" who="#ErnestNasternak">Zarówno w ustawie o ubezpieczeniu społecznym rolników, jak i w ustawie o emeryturach i rentach z FUS są zasady, na które powołał się Sąd Najwyższy w kolejnym wyroku z 2018 r., gdzie stwierdził, że nie budzi wątpliwości, że tych samych okresów stażu ubezpieczeniowego nie można naliczyć dwa razy do różnych świadczeń. Tak że w tym przypadku, jeżeli byśmy przed 1949 r. ludziom umożliwili nabywanie prawa do dwóch świadczeń, są to osoby po 75 roku życia, czyli na pewno mają ustalone prawo z zaliczeniem do prawa okresu ubezpieczenia społecznego w dwóch systemach. Czyli tutaj mając na względzie ten wyrok Sądu Najwyższego, nie istnieje możliwość, żeby zaliczać im ten sam okres do ustalenia dwóch różnych świadczeń.</u>
          <u xml:id="u-1.64" who="#ErnestNasternak">Jeszcze o jednym tylko chciałbym wspomnieć, to, o czym wypowiadał się Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 2007 r. Chodzi tutaj o wyrok dotyczący pani, która na początku miała ustalone prawo do świadczenia w systemie i chciała ten sam okres uwzględnić przy świadczeniu w drugim systemie. Nie istnieją przesłanki, żeby zwiększać tej pani świadczenie z ubezpieczenia powszechnego, gdyż składki opłacalne na ubezpieczenie rolnicze zostały skonsumowane przez ustalenie świadczeń emerytalnych albo rentowych z ubezpieczenia społecznego rolników. Ten postulat praktycznie wydaje się niemożliwy do zrealizowania, gdyż osoby, które ukończyły 75. rok życia na pewno mają ustalone prawo do świadczeń i teraz mielibyśmy dzielić im ten okres, mimo że już na podstawie tego okresu nabyły jedno świadczenie, teraz ten okres musielibyśmy jakoś podzielić i ustalać im dwa świadczenia. Moim zdaniem, jest to niemożliwe do realizacji. Wspominając to, o czym pani przewodnicząca już wcześniej mówiła, żeby wyciągać jakieś elementy z systemu i tworzyć nowe rozwiązania, wydaje się, że to niedopuszczalne. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.65" who="#PiotrPolak">Teraz u mnie rolnik dwuzawodowiec, ten który również w ZUS-ie pracował, mówi tak: moja żona jest w podobnej sytuacji, czy brat jest w podobnej sytuacji i jest tylko o rok czy o dwa lata młodszy i on ma, ma możliwość. Ten nie ma i jest ewidentnie skrzywdzony, więc myślę, że to jest wola tylko i nas, jako ustawodawcy, ale przede wszystkim rządu, żeby zająć się tym tematem.</u>
          <u xml:id="u-1.66" who="#PiotrPolak">Pisałem interpelację do pana premiera. Interpelacja została przekierowana chyba do ministerstwa rodziny. Ponowiłem oddzielnie również do państwa ministerstwa, do ministerstwa rolnictwa, bo ten temat nie może zostać pozostawiony sam sobie. Młodsi korzystają, a ci co są starsi i urodzeni dzień powiedzmy później, jeśli ktoś się urodził w grudniu jeszcze 1948 r., to już nie, a jak się urodził 1 stycznia 1949 r., to już tak. Jest to, moim zdaniem, niesprawiedliwe. Powinniśmy tę petycję przesłać do pana premiera, żeby po raz kolejny rząd zajął się tym tematem.</u>
          <u xml:id="u-1.67" who="#RobertWarwas">Natomiast oczywiście jeśli w dyskusji pojawiły się głosy, żeby ten temat jeszcze pogłębić, szukać rozwiązań takich bardziej sprawiedliwych. Jeśli są jakieś osoby poszkodowane, mogłyby być te warunki jakoś wypracowane na innych zasadach. Jeśli Komisja uważa, że możemy zwrócić się z dezyderatem do pana premiera, to oczywiście też jestem otwarty. W tej pierwszej ocenie po prostu przedstawiłem tylko stanowisko Biura Ekspertyz. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.68" who="#UrszulaAugustyn">Tak jak obiecałam panu przewodniczącemu, nie będę się awanturować, ale myślę, że gdyby to było takie łatwe i oczywiste, że ktoś jest tak bardzo poszkodowany, że trzeba mu jakąś rekompensatę przyznać czy wypłacić, czy coś tam, to byście przez te swoje osiem lat to zrobili. To nie jest takie zero-jedynkowe i nie da się tak zmieniać systemu, żeby uszczęśliwić wszystkich.</u>
          <u xml:id="u-1.69" who="#UrszulaAugustyn">Chcę się jeszcze oprzeć na analizie naszego stałego doradcy, który naprawdę o tym systemie emerytalnym bardzo dużo wie, bo pracował przy nim kiedyś, więc naprawdę ma to dobrze w sercu zapisane. On tutaj też taki jeden argument zgłasza, mówiąc o tym starym i nowym systemie, że większość autorów petycji nie proponuje zmiany w takich elementach, gdzie ona jest na niekorzyść emerytobiorcy. Jak jest na korzyść, to się każdy odzywa, że mnie by trzeba było więcej. Jasne, że tak.</u>
          <u xml:id="u-1.70" who="#UrszulaAugustyn">Panie pośle, ja myślę, że tutaj dzisiaj realny problem polega na tym, żeby wszyscy ci, którzy pobierają emerytury, mogli pobierać emerytury godne. Tym samym te kroki, które zostały zrobione, powiedzmy ta 13, 14 emerytura, mnie się wydaje, że to jednak powinna być wysokość emerytury taka, żeby nie trzeba było tych dopłatek robić. Prawda? Czyli raczej idźmy w takim kierunku, żeby się starać tak wypracowywać PKB, żeby te emerytury mogły być godne, mogły być rekompensowane na odpowiednich poziomach. Nie szukajmy już tutaj takich furtek, że może tu wyjmiemy nauczycieli, bo nie wszyscy są zadowoleni, tu wyjmiemy zaraz górnika, potem jeszcze kogoś innego i wszystko się znowu rozsypie. Chyba to nie jest dobra droga. Proszę mi wierzyć, raczej powinniśmy się starać pracować w taki sposób, żeby móc spokojnie wypłacać emerytury godne każdemu, kto na tej emeryturze już jest.</u>
          <u xml:id="u-1.71" who="#UrszulaAugustyn">Wie pan, to zdanie, które pan powiedział, że my staniemy tyłem do emeryta albo coś takiego, to jest bardzo niesprawiedliwe. Naprawdę w tej Komisji staramy się bardzo szczerze analizować każdy postulat, ale musi być jakiś interes wspólny, nie jednego obywatela. Jeżeli jest jakiś pomysł na to, żeby temu jednemu obywatelowi pomóc, proszę niech pan przyniesie i położy na stole projekt ustawy. Proszę bardzo. Wtedy będziemy o nim rozmawiali. Dzisiaj naprawdę zastanówmy się, jak zaczniemy rozkręcać ten system, który teraz funkcjonuje, to się zaraz wszyscy wywrócimy. To tak po prostu nie może być.</u>
          <u xml:id="u-1.72" who="#UrszulaAugustyn">Jeśli pan pozwoli, to jeszcze raz przeczytam tylko fragment z opinii naszego stałego eksperta. „Autor petycji chce zmienić jedną z fundamentalnych zasad reformy emerytalnej, która weszła w życie 1 stycznia 1999 r., 25 lat temu (ponad 25 lat temu). Kalkulacja świadczeń emerytalnych w tak zwanym starym systemie dla osób urodzonych do 31 grudnia 1948 r.  odbywała się na całkowicie odmiennych zasadach niż obecnie. Był to system o zdefiniowanym świadczeniu, w przeciwieństwie do obecnego systemu o zdefiniowanej składce i generalnie był to model korzystniejszy dla zdecydowanej większości świadczeniobiorców. Autor petycji wybrał ze starego systemu jedno z rozwiązań, które chce zmienić, ale nie proponuje na przykład zmiany tych elementów, które byłyby mniej korzystne. Naprawdę to jest zmiana całego systemu, nie jakiegoś jednego fragmentu, więc to nie jest sprawa dla naszej Komisji, to po pierwsze. Po drugie, proszę mi wierzyć, jeśli pochylamy się nad każdą petycją i każdą analizujemy bardzo uważnie, to proszę nie mówić, że my tutaj do kogoś tyłem stajemy. To było niesprawiedliwe.</u>
          <u xml:id="u-1.73" who="#RafałBochenek">Natomiast pytanie tutaj do państwa, czy tak jak pierwotnie rekomendował pan poseł Warwas, abyśmy nie uwzględniali roszczenia zawartego w tej petycji, biorąc pod uwagę te argumenty i tę dyskusję, to ta rekomendacja uzyska państwa aprobatę, czy będziemy głosowali w tej sprawie? Chyba, że pan poseł sprawozdawca zmienił zdanie, bo też nie chcę pana wyręczać.</u>
          <u xml:id="u-1.74" who="#RobertWarwas">Natomiast oczywiście, że możemy się tutaj zastanawiać. Są kierowane petycje od osób, żeby pogłębić ten temat, szukać innych rozwiązań, zastanawiać się. Jeśli tutaj jest taka wola większości, to oczywiście ja myślę, że moglibyśmy to jeszcze… Jeśli pan poseł podtrzymuje swoje stanowisko, rozstrzygnąć to w głosowaniu. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.75" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo przystępujemy do głosowania. Kto jest za uwzględnieniem żądania zawartego w przedmiotowej petycji… Przepraszam, bo rekomendacja jest o nieuwzględnienie. Czyli będziemy głosować za rekomendacją posła sprawozdawcy, czyli nieuwzględnieniem. Czyli dobrze, wszystko w porządku, uzgodniliśmy wszystko z sekretariatem.</u>
          <u xml:id="u-1.76" who="#RafałBochenek">Kto jest za nieuwzględnianiem żądania zawartego w przedmiotowej petycji? Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał?</u>
          <u xml:id="u-1.77" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do punktu ósmego naszego posiedzenia, czyli rozpatrzenia petycji w sprawie zmiany ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach w zakresie opłaty podwyższonej, określanej w przypadku niedopełnienia obowiązku selektywnego zbierania odpadów komunalnych. Petycję zreferuje pan poseł Robert Warwas. Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.78" who="#RobertWarwas">Zgodnie z art. 6k ust. 3, jeśli właściciel nieruchomości nie wypełnia obowiązku zbierania odpadów komunalnych w sposób selektywny, rada gminy określa na niego podwyższoną stawkę opłaty w wysokości nie niższej niż dwukrotna wysokość i nie wyższej niż czterokrotna wysokość stawki ustalonej przez radę gminy za zagospodarowanie odpadami komunalnymi w gminie.</u>
          <u xml:id="u-1.79" who="#RobertWarwas">Podnoszony w petycji problem dotyczy sytuacji, w której mieszkańcy budynku nie wypełniają obowiązku selektywnego zbierania odpadów, co sprawia, że cała spółdzielnia bądź wspólnota mieszkaniowa, a więc wszyscy mieszkańcy ponoszą konsekwencje w postaci zwiększonej opłaty. Autorzy petycji wnoszą, aby nie było możliwości przeniesienia odpowiedzialności za kary nałożone na spółdzielnie czy wspólnoty mieszkaniowe na wszystkich mieszkańców budynku spółdzielni lub wspólnoty, a zwłaszcza tych, którzy prawidłowo segregują śmieci.</u>
          <u xml:id="u-1.80" who="#RobertWarwas">Jak wskazuje Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu, aby rozwiązać problem odpowiedzialności zbiorowej, wprowadzono w sierpniu 2021 r. do ustawy nowy art. 2a, który ma umożliwić indywidualne rozliczanie obowiązku segregowania odpadów w budynkach wielolokalowych: „W przypadku, gdy właściciel nieruchomości w uzgodnieniu z gminą zapewni technicznie możliwości identyfikacji odpadów komunalnych wytwarzanych w poszczególnych lokalach, budynkach wielolokalowych, rada gminy może, w drodze uchwały stanowiącej akt prawa miejscowego, postanowić o podnoszeniu opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi przez osoby wymienione w art. 1 pkt. 1 lit. b.  W zależności od tego, czy właściciele nieruchomości zapewniają techniczne możliwości identyfikacji odpadów wytwarzanych w poszczególnych lokalach, uchwała gminy może objąć wszystkie albo tylko niektóre budynki wielolokalowe”.</u>
          <u xml:id="u-1.81" who="#RobertWarwas">Argumentacja Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Sejmu raczej idzie w kierunku takim, aby nie uwzględniać żądania zawartego w petycji. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.82" who="#MarekGoleń">Tenże przepis w art. 2a spowodował, ja go jeszcze raz zacytuję, pomimo że pan poseł sprawozdawca już go czytał, podkreślę ten fragment tego przepisu. „W przypadku, gdy właściciel nieruchomości w uzgodnieniu z gminą zapewni techniczne możliwości identyfikacji itd. wówczas gmina może w takich wypadkach odejść od odpowiedzialności zbiorowej”. Przypadki, które występują w naszej przestrzeni gospodarczej, mianowicie jest kilka gmin, które na części swojego terytorium wdrożyły takie narzędzia, każdorazowo to gmina wdrażała te narzędzia techniczne we współpracy z właścicielami nieruchomości. I ten przepis miał pierwotnie właśnie tak brzmieć, natomiast w toku prac legislacyjnych za namową strony samorządowej, te słowa zostały odwrócone i przepis ten stał się w zasadzie martwy. Właściciele nieruchomości w zasadzie nie wprowadzają takich technicznych możliwości ze względu właśnie na to, że one są wysokokapitałochłonne.</u>
          <u xml:id="u-1.83" who="#MarekGoleń">Podsumowując, powody odrzucenia tej petycji są dwa, jeden formalny, a mianowicie artykuł, który wnioskodawcy chcą zmieniać nie dotyczy tego problemu. Ten artykuł jest… Przepisy są bardziej zawiłe. Natomiast wnioskodawcy chodziło głównie o to, żeby takie narzędzia wprowadzać i to jest powód merytoryczny, bo takie narzędzie w ustawie już funkcjonuje. Niestety ono jest wadliwe i wypadałoby zamienić te słowa i zobaczyć, jak to zadziała. Ten przepis funkcjonuje dosłownie od trzech lat, więc być może, że za rok, dwa jak byśmy te słowa w art. 2 zamienili, moglibyśmy zobaczyć, czy on działa i czy daje podstawy gminom do tego, żeby odchodzić od odpowiedzialności zbiorowej. Jednak, tak jak powiedziałem, resort nie zgodzi się na to, żeby to odejście było obligatoryjne. Można to narzędzie zastosować wyłącznie fakultatywnie ze względu na wysokie nakłady, które trzeba ponosić, żeby spełnić jakby potrzeby wnioskodawców.</u>
          <u xml:id="u-1.84" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do punktu dziewiątego naszego porządku obrad – rozpatrzenie petycji wielokrotnej w sprawie odwrócenia skutków regulacji zawartej w art. 41 ustawy z dnia 1 grudnia 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2023. Petycję referuje pan poseł Marcin Józefaciuk. Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.85" who="#MarcinJózefaciuk">Tak jak powiedziałem, petycja zawiera propozycję zmiany, ale nie podaje rozwiązania. Znaczy prawdą jest to, że pewna część, mała grupa zawodowa została w pewnym momencie pokrzywdzona. W uzasadnieniu do ustawy…</u>
          <u xml:id="u-1.86" who="#MarcinJózefaciuk">Jeżeli mógłbym poprosić jednak o wyciszenie tutaj rozmów, tak troszkę jakbym mógł poprosić, bo dokładnie słychać pogłos, przepraszam.</u>
          <u xml:id="u-1.87" who="#MarcinJózefaciuk">W uzasadnieniu do ustawy okołobudżetowej wskazano, że ten mechanizm miał na celu zachęcenie do pozostania w służbie i został on wprowadzony równolegle z innymi inicjatywami w omawianym obszarze, na przykład były nowe świadczenia i dodatki do uposażenia. Stanowił on element kształtowania polityki kadrowej w służbach mundurowych. Następnie ekspertyza mówi na ten temat, że żołnierze wiedzieli o wiele wcześniej i mogli sami podjąć decyzję, czy odejść na świadczenie, czy nie odchodzić.</u>
          <u xml:id="u-1.88" who="#MarcinJózefaciuk">W tej sprawie również wypowiedział się rzecznik praw obywatelskich, który stwierdził, że art. 41 ustawy okołobudżetowej był niekorzystny wobec funkcjonariuszy, a tak naprawdę jest, którzy odchodzili na zaopatrzenie emerytalne w okresie od 1 stycznia do 28 lutego ubiegłego roku. Następnie krytyczną ocenę w sprawie art. 41 tej ustawy okołobudżetowej wyraził również Senat w uchwale z 30 listopada 2022 r. wykreślając go z projektu.</u>
          <u xml:id="u-1.89" who="#MarcinJózefaciuk">Pomijając kolejne uzasadnienia, bardzo ważne jest to, że art. 41 miał charakter epizodyczny, w związku z czym nie ma możliwości wprowadzenia zmian w ustawie, więc tutaj będzie duży problem. Niezwykle ważne jest to, że postulat dotyczy wąskiej grupy i to żołnierzy. Ludzi, którzy tak naprawdę chronią nas i którzy swoje życie poświęcają, żeby Polska była bezpieczna. Niestety nie ma możliwości zmiany kwestionowanego zapisu ze względu na to, że właśnie ten art. 41 miał charakter epizodyczny.</u>
          <u xml:id="u-1.90" who="#MarcinJózefaciuk">Ja bym w ogóle nie proponował odrzucenia postulatu, natomiast sugeruję przesłanie, tylko właśnie do końca nie wiem gdzie, czy do ministerstwa obrony, czy do MSWiA, ewentualnie do polityki społecznej, ale to nie jest ich zakres. Myślę, że Ministerstwo Obrony Narodowej, żeby naprawdę pochylili się nad sprawą żołnierzy emerytów, tak wąskiej grupy. Myślę, że należy ich jak najbardziej docenić, bo im została wyliczona kwota wobec uposażenia wskazanego wobec kwoty bazowej z 2022 r., czyli 1614 zł, podczas gdy reszta już od 1 marca, ci którzy przechodzili, mieli kwotę bazową w wysokości 1740 zł. Dlatego myślę, że warto by przesłać do Ministerstwa Obrony Narodowej dezyderat, żeby ewentualnie zabrali głos w dyskusji i pochylili się nad sprawą. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.91" who="#RafałBochenek">Otwieram dyskusję. Czy ktoś z państwa chciałby zabrać głos w tej sprawie i ewentualnie wyrazić sprzeciw wobec takiego rozstrzygnięcia tej petycji, czyli skierowania dezyderatu do… Rozumiem, że pan się zgadza na to, żeby skierować do premiera?</u>
          <u xml:id="u-1.92" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do punktu 10. Właściwie ta petycja jest niemalże tożsama z petycją która już kiedyś wpłynęła do nas, czyli rozpatrzenie petycji wielokrotnej w sprawie uchylenia art. 4b ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze. Petycję zreferuje pan poseł Krzysztof Bojarski. Podobnymi petycjami już się zajmowaliśmy w niedalekiej przeszłości.</u>
          <u xml:id="u-1.93" who="#KrzysztofBojarski">W uzasadnieniu petycji wskazano, że przepis zakazujący adwokatom pozostawania w stosunku pracy wprowadzono w 1997 r. W ocenie autora petycji, zakaz ten narusza Konstytucję RP i w wielu przypadkach prowadzi – takie zostało użyte sformułowanie – do tragedii życiowych. Nie zostało ono w żaden sposób rozwinięte ani poparte jakimiś faktami. Brak możliwości nawiązania stosunku pracy pozbawia adwokatów podstawowej ochrony, w tym na przykład dotyczącej rodzicielstwa, urlopu, zwolnień lekarskich. W uzasadnieniu do petycji podkreślono również, że przytłaczająca większość adwokatów chce likwidacji powyższego zakazu pracy. Ponadto wskazano, że zmiana ta w pełni wpisuje się także w obecny trend mający na celu ochronę rodzin, gwarantowanie przestrzegania praw wynikających z rodzicielstwa i umożliwienia rodzicom obojga płci pełne zaangażowanie w wychowywanie dzieci.</u>
          <u xml:id="u-1.94" who="#KrzysztofBojarski">Petycja mieści się w zakresie zadań i kompetencji Sejmu i spełnia wymogi formalne.</u>
          <u xml:id="u-1.95" who="#KrzysztofBojarski">Szanowni państwo, art. 4b ust. 1 ustawy Prawo o adwokaturze stanowi, że adwokat nie może wykonywać zawodu, jeżeli pozostaje w stosunku pracy, jeżeli został uznany za trwale niezdolnego do wykonywania zawodu, jeżeli został ubezwłasnowolniony, a w razie orzeczenia kary zawieszenia w czynnościach zawodowych lub tymczasowego zawieszenia wykonywania czynności zawodowych. W myśl ust. 3 tego zapisu, zakaz przewidziany w ust. 1 pkt 1 nie dotyczy pracowników badawczych i badawczo-dydaktycznych.</u>
          <u xml:id="u-1.96" who="#KrzysztofBojarski">Żądanie uchylenia tego art. 4b ust. 1 pkt 1 było już przedmiotem rozpatrywania szanownej Komisji, było to w roku 2018. Wówczas wskazano, że postulaty zawarte w petycji zasługują na rozważenie. Podczas posiedzenia Komisji do Spraw Petycji przeprowadzono dyskusję i postanowiono nie uwzględniać żądania będącego przedmiotem petycji.</u>
          <u xml:id="u-1.97" who="#KrzysztofBojarski">Biorący udział w posiedzeniu sekretarz naczelny Rady Adwokackiej wskazał, że propozycja zawarta w petycji jest zaprzeczeniem istoty wykonywania zawodu. Ponadto podkreślił on, że interes publiczny przemawia za pozostawieniem tego artykułu w obowiązującym brzmieniu, gdyż środowisko adwokackie w swojej przeważającej większości, a mówi to jako osoba uprawniona do reprezentowania tego środowiska, nie oczekuje takiej zmiany.</u>
          <u xml:id="u-1.98" who="#KrzysztofBojarski">Została złożona również petycja dotycząca uchylenia art. 4b ust. 3. W tym zakresie należy odwołać się do opinii biura ekspertyz, które wtedy powstało, to był rok 2024, w maju tego roku, w którym wykazano, że wyjątek od zakazu zatrudniania, którego sensem jest dopuszczenie możliwości łączenia wykonywania określonego zawodu lub pełnienia funkcji z pracą nauczyciela akademickiego występuje powszechnie w polskim systemie prawa.</u>
          <u xml:id="u-1.99" who="#KrzysztofBojarski">W chwili obecnej w związku z tą petycją Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji co do zasady podtrzymuje stanowiska wyrażone w wcześniej przedstawionych opiniach i postuluje czy wskazuje, aby Komisja nie podejmowała prac w tym zakresie. Taka jest też moja rekomendacja.</u>
          <u xml:id="u-1.100" who="#KrzysztofBojarski">Niemniej jednak mam tylko jedną wątpliwość, że ta opinia z roku 2018, to jest sześć lat. Pytanie, czy środowisko adwokackie też nie zmieniło poglądów w tej sprawie.  Trochę analogicznie jak moje środowisko, czyli lekarskie, czy kiedyś taki trend do pracy w dużej ilości godzin był normą, a dzisiaj widzimy wyraźnie, że w środowisku jakby lekarze mówią, że nie chcą pracować już po 300 godzin, 350 i więcej, raczej postulują to.  Być może i tu bym miał taką wątpliwość, czy nie powinniśmy się… Może ktoś jest z państwa i przedstawi nam, jak to wygląda w chwili obecnej i wtedy będziemy mogli podjąć decyzję. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.101" who="#IwonaKujawa">Ustawy statuujące, ustawy ustrojowe obu tych zawodów są z 1982 r., czyli sprzed  42 lat i pierwotnie te dwa zawody bardzo się od siebie różniły. Decyzją ustawodawcy, która ostatecznie w 2015 r. de facto w zakresie kompetencji zrównano te dwa zawody, mianowicie od 15 lipca 2015 r. radcy prawni mogą być obrońcami w sprawach karnych, co dotychczas było zastrzeżone wyłącznie dla adwokatów.</u>
          <u xml:id="u-1.102" who="#IwonaKujawa">Tak naprawdę dzisiaj, jeśli chodzi o takie istotne sprawy wykonywania tych zawodów, to zawód adwokata i radcy prawnego nie różnią już kompetencje i uprawnienia co do działania w sądach, co do reprezentowania stron etc., które kiedyś, tak jak mówię, przy powoływaniu tych dwóch zawodów były bardzo różne. De facto w zakresie spraw istotnych z punktu widzenia wykonywania zawodów pozostała ta różnica, jeśli chodzi o możliwość bycia zatrudnionym. U radców prawnych istnieje taka możliwość, u adwokatów nie.</u>
          <u xml:id="u-1.103" who="#IwonaKujawa">Natomiast, proszę państwa, uważam, że jest to sprawa bardzo fundamentalna dla tego zawodu i być może ona może być przedmiotem dyskusji, może zmiany. Jest to sprawa tak doniosła z punktu widzenia istoty tego zawodu, że chyba też nie tak ad hoc, wydaje się, że to po prostu de facto tworzy zmianę systemową. Nie jesteśmy zamknięci zupełnie na dyskusję – mówię my, dlatego że w Ministerstwie Sprawiedliwości Departament Zawodów Prawniczych nadzoruje te zawody – natomiast wymaga to na pewno bardzo szerokiej, pogłębionej dyskusji i też oczywiście stanowiska samej adwokatury. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.104" who="#BartoszTiutiunik">Dziękuję za ostatnie zdanie ze strony pani sędzi, przedstawicielki ministra sprawiedliwości, że pewne rzeczy powinny być zostawione adwokaturze, jako samorządowi zaufania publicznego, który zgodnie z konstytucją sprawuje pieczę nad wykonywaniem zawodu swoich członków, również jeżeli chodzi o formy podstawy wykonywania tego zawodu. Owszem, różni nas od kolegów, koleżanek radców prawnych to, że u nas obowiązuje zakaz wykonywania zawodu w oparciu o umowę o pracę. Nie chcę tego rozszerzać, nie to miejsce, nie czas. Wynika on przede wszystkim ze spojrzenia adwokatury i w adwokaturze na kwestie niezależności prawnika, a to jest dla nas wartością.</u>
          <u xml:id="u-1.105" who="#BartoszTiutiunik">Absolutnie nie odwracamy się – dzisiaj już padło to sformułowanie – plecami do koleżanek i kolegów adwokatów, autorów tejże petycji, bo te głosy w adwokaturze są nie od dzisiaj, żeby umożliwić wykonywanie zawodu na podstawie umowy o pracę. Przede wszystkim są przedstawiane argumenty dotyczące ubezpieczenia społecznego, tej sytuacji na rynku. Chciałbym żebyście państwo wiedzieli, to jest też, moim zdaniem, istotna okoliczność, że w adwokaturze trwają w tej chwili nie tylko rozmowy, ale już prace nie koncepcyjne, tylko wprost zmierzające do przedstawienia Ministerstwu Sprawiedliwości ewentualnej propozycji zmiany Prawa o adwokaturze, poprzez ewentualne wprowadzenie wśród podstaw możliwości wykonywania prawnych wykonywania zawodu, nazwaliśmy to adwokacką umową o współpracy. Gdzie staramy się połączyć i wprowadzić te elementy w zakresie ochrony społecznej, w zakresie ubezpieczeń, które są postulowane przez nasze koleżanki i kolegów. Robimy to przy współpracy z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Być może za jakiś czas państwo, jako parlamentarzyści, z tym projektem się spotkacie.</u>
          <u xml:id="u-1.106" who="#BartoszTiutiunik">Chcę podkreślić, że nie jest tak, jak przedstawiają to koleżanki i koledzy w tej petycji, że to jest chyba cytat, pan poseł sprawozdawca to tak przedstawił, że większość adwokatów domaga się umowy o pracę. Ja nie wiem na podstawie jakich informacji te osoby, autorzy petycji tak twierdzą. Adwokatura to jest ponad 20 tys. osób. Jest to samorząd, który funkcjonuje, jak państwo doskonale wiecie, w oparciu o zasadę demokracji przedstawicielskiej bezpośredniej. Naszą najwyższą władzą jest Krajowy Zjazd Adwokatury, który się odbywa co cztery lata. Osoby, które tam są na tym zjeździe, to jest, powiedzmy, quasi parlament adwokacki, żeby przyrównać to do miejsca, są wybierane w wyborach bezpośrednich, jako delegaci na ten krajowy zjazd. Niecałe cztery lata temu był postulat zobowiązujący naczelną radę jako organ adwokatury w pewnym sensie w tym zakresie o charakterze wykonawczym, żeby wprowadzić do prawa o adwokaturze, podjąć działania, żeby znieść zakaz umowy o pracę. Ten projekt, ten pomysł wtedy zdecydowaną większością głosów został odrzucony. To do czego nas zobowiązano, to pracę nad właśnie adwokacką umową o współpracę i taki jest dzisiaj stan tych prac w adwokaturze.</u>
          <u xml:id="u-1.107" who="#BartoszTiutiunik">W naszym przekonaniu nie ma potrzeby, nie ma podstaw do tego, żeby postulat w formie petycji koleżanek i kolegów, przy całym szacunku dla nich, był nadal procedowany. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.108" who="#RafałBochenek">Ja z państwem będę się musiał pożegnać z uwagi jeszcze na inne obowiązki. Nasza Komisja się nieco przedłużyła i na te ostatnie dwa punkty pozwolę sobie oddać głos i prowadzenie tej Komisji panu przewodniczącemu Gorczycy. Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.109" who="#StanisławGorczyca">Przechodzimy do kolejnego punktu, 11 punktu – rozpatrzenie petycji w sprawie zmian art. 21 ust. 3 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze (Dz. U. z 2022 r.  poz. 1184 ze zm.). Proszę bardzo, przedstawia poseł sprawozdawca pan Krzysztof Bojarski.</u>
          <u xml:id="u-1.110" who="#KrzysztofBojarski">Krótko mówiąc, pojawia się dość istotny problem i po analizie tego problemu jest propozycja ze strony Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, aby wystąpić z dezyderatem w celu doprecyzowania tego przepisu. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.111" who="#IwonaKujawa">Dlatego, proszę państwa, zmiana i próba innego doprecyzowania na gruncie ustawy Prawo o adwokaturze pojęcia siedziba, w której adwokat wykonuje swój zawód, bo my tutaj nawiązujemy do art. 70 Prawa o adwokaturze, który mówi „Po uzyskaniu wpisu na listę adwokatów adwokat wyznacza swą siedzibę zawodową i zawiadamia o tym ORA” etc. Czyli Prawo o adwokaturze konsekwentnie nazywa miejsce, gdzie wykonuje, siedzibą zawodową i zamienianie czy doprecyzowanie tego przepisu poprzez to, że ma być wskazany adres, byłoby po prostu zupełnym odstępstwem od systemu Prawa cywilnego, który zawsze stanowi, że siedziba czy miejsce zamieszkania to jest miejscowość, a nie adres. Dlatego uważamy, że nie ma potrzeby doprecyzowywania czy też zmieniania Prawa o adwokaturze w tym zakresie. Tym bardziej, że te skutki, które opisuje autor petycji, że w przypadku miast, w których jest kilka sądów, a adwokat ma siedzibę przykładowo w Warszawie, po prostu on figuruje na listach osób udzielających pomocy prawnej z urzędu we wszystkich sądach. I nie ma w tym nic złego. Według mojej wiedzy, funkcjonuje to prawidłowo, a poza tym jest to zgodne z prawem i systemem, w jakim rozumie się pojęcie „siedziby”. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.112" who="#BartoszTiutiunik">Natomiast, drodzy państwo, autor petycji, w moim przekonaniu, ma jakby problem, który on definiuje, jest taki, że jego zdaniem ten przepis, o którym mówi art. 21 ust. 3,  który chce wykładać literalnie, bo ten przepis mówi, że „adwokat realizuje pomoc z urzędu w okręgu sądu, którego ma siedzibę”, wykłada go językowo literalnie i mówi w związku z tym praktyka, którą sam opisuje, ona przyznaje, taka jest, że jeżeli ja jestem adwokatem z Łodzi, a w Łodzi są dwa sądy rejonowe dla Łodzi Śródmieścia i dla Łodzi Widzewa, to realizując mój obowiązek pracy z urzędu dla obywateli występuję w jednych i w drugich sądach. I tak jest, twierdzę, w całym kraju, nie znamy przypadków, żeby tutaj był problem.</u>
          <u xml:id="u-1.113" who="#BartoszTiutiunik">Zaś osoba, która tę petycję wywodzi, mówi „albo jest zła praktyka, albo jest zły przepis”. Przepis nie wymaga doprecyzowania i zmiany, bo zarówno prezesi sądów rejonowych czy okręgowych, jak w Warszawie przecież są dwa te sądy, czy władze samorządowe, bo my delegujemy z kolei adwokatów z urzędu do postępowań cywilnych, jeżeli chodzi o karne wyznaczają to sami sędziowie, mówiąc w uproszczeniu. Tutaj ta interpretacja tego przepisu nie budzi żadnych wątpliwości. Ona jest, można powiedzieć, pozytywna dla obywatela, bo co to oznacza? Że obywatel ma dostęp do wszystkich adwokatów z urzędu w mieście Łodzi, niezależnie od tego, czy mają siedzibę w Widzewie, czy w Śródmieściu. Pewne doprecyzowanie zgodnie, jak rozumiem, z petycją de facto może doprowadzić finalnie, gdyby iść tą drogą, do tego, że dostępność adwokatów z urzędu dla obywatela się zmniejszy, a nie zwiększy.</u>
          <u xml:id="u-1.114" who="#BartoszTiutiunik">Myślę również, że z punktu widzenia adwokata – choć absolutnie to nie jest najważniejsze w stanowisku Naczelnej Rady Adwokackiej – tego typu rozwiązanie, gdzie ja będąc adwokatem, który ma siedzibę zgodnie z wykładnią systemową przy uwzględnieniu regulacji z Kodeksu cywilnego na terenie miasta Łodzi i mogę świadczyć tą pomoc, ergo również otrzymywać wynagrodzenie niezależnie od tego czy jest to sąd rejonowy jeden czy drugi. Również to rozwiązanie nie budzi żadnych wątpliwości ze strony adwokatów wykonujących zawód, dlatego stanowisko Naczelnej Rady Adwokackiej w tej kwestii jest takie, abyście państwo rozważyli możliwość nieprocedowania tej petycji dalej nawet w formule dezyderatu do ministerstwa, którego chyba stanowisko dzisiaj też wybrzmiało dość jednoznacznie. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.115" who="#StanisławGorczyca">Przechodzimy do następnego punktu, to jest punkt 12 – rozpatrzenie petycji w sprawie zmiany ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. z 2024 r. poz. 17 ze zm.). Proszę bardzo, przedstawia poseł pan Marcin Józefaciuk.</u>
          <u xml:id="u-1.116" who="#MarcinJózefaciuk">Wniosek jest dokładnie ten sam, że petycja opiera się na błędnej diagnozie obowiązującego stanu prawnego. Dowolność i przypadkowość jest złamaniem zasady poprawnej legislacji, a tak by się stało, gdyby petycja zyskała aprobatę zmiany art. 39 i 40 Kodeksu karnego. Zatem rekomenduje się nieuwzględnianie przez Komisję żądania i się z tym zgadzam.</u>
          <u xml:id="u-1.117" who="#StanisławGorczyca">Szanowni państwo, przechodzimy do kolejnego punktu, to jest 13 punkt – rozpatrzenie odpowiedzi Ministra Sprawiedliwości na dezyderat nr 12 w sprawie formalnego wyłączenia przymusu adwokacko-radcowskiego w sprawach dotyczących protestów wyborczych przeciwko ważności wyborów wnoszonych do Sądu Najwyższego. Proszę bardzo, kto z państwa przedstawicieli ministerstwa?</u>
          <u xml:id="u-1.118" who="#JakubJamka">Wysoka Komisjo, przepis art. 241 ustawy z dnia 5 stycznia Kodeks wyborczy stanowi o możliwości złożenia protestu przeciwko ważności wyborów do Sejmu do Sądu Najwyższego. Zgodnie z art. 231 § 1, zdanie pierwsze Kodeksu wyborczego „Szczególnym warunkiem formalnej dopuszczalności protestu wyborczego jest jego wniesienie przez osobę do tego uprawnioną”. Jest to legalna definicja osoby posiadającej zdolność postulacyjną w tym konkretnym postępowaniu. Warunek ten należy analizować przez pryzmat art. 82 § 2 Kodeksu wyborczego, który określa podmiot uprawniony do wniesienia protestu przeciwko ważności wyborów. Jest to wyborca, którego nazwisko w dniu wyborów było umieszczone w spisie wyborców w jednym z obwodów głosowania.</u>
          <u xml:id="u-1.119" who="#JakubJamka">Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, uprawnione jest więc przyjęcie poglądu, że art. 231 § 1 Kodeksu wyborczego stanowi lex specialis względem art. 871 Kodeksu postępowania cywilnego i wprowadza tym samym wyjątek od zasady obowiązywania przymusu adwokacko-radcowskiego w postępowaniu nieprocesowym Sądu Najwyższego, w którym rozpatrywane są protesty wyborcze.</u>
          <u xml:id="u-1.120" who="#JakubJamka">W ocenie Ministerstwa Sprawiedliwości pogląd prawny wyrażony w uzasadnieniu postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 25 czerwca – tutaj jest mały błąd niestety w dokumencie, który został przekazany nie 25 lipca, ale 25 czerwca 2019 r. sygnatura akt 1NSW 58/19. Ministerstwo w kontekście tego postanowienia przedstawia stanowisko, iż postulat zawarty w petycji jest niezasadny. Wykładnia obowiązujących przepisów dokonana przez Sąd Najwyższy, jak również ustalona praktyka, wskazują, że w obowiązującym stanie prawnym w postępowaniu przed Sądem Najwyższym w sprawach dotyczących protestów wyborczych, ustawodawca wyłączył przymus adwokacko-radcowski. Tak prezentuje się stanowisko Ministra Sprawiedliwości w odniesieniu do dezyderatu odnoszącego się do petycji w tej sprawie.</u>
          <u xml:id="u-1.121" who="#JakubJamka">Szanowny panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, wnoszę o uwzględnienie stanowiska Ministra Sprawiedliwości. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.122" who="#StanisławGorczyca">Co może Komisja? Komisja może przyjąć odpowiedź w razie nieotrzymania odpowiedzi w terminie lub uznanie otrzymanej odpowiedzi za niezadowalającą Komisję, może ponowić dezyderat, przedłożyć marszałkowi Sejmu wniosek o zwrócenie odpowiedzi jako niezadowalającej lub przedłożyć Sejmowi projekt odpowiedniej uchwały lub rezolucji i może również odrzucić odpowiedź.</u>
          <u xml:id="u-1.123" who="#StanisławGorczyca">My jesteśmy za przyjęciem. Czy jest sprzeciw? Nie ma. Dziękuję państwu bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.124" who="#StanisławGorczyca">Ogłaszam posiedzenie Komisji za zamknięte. Dziękuję bardzo.</u>
        </div>
      </body>
    </text>
  </TEI>
</teiCorpus>