text_structure.xml 44.8 KB
<?xml version='1.0' encoding='utf-8'?>
<teiCorpus xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0" xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude">
  <xi:include href="PPC_header.xml" />
  <TEI>
    <xi:include href="header.xml" />
    <text>
      <body>
        <div xml:id="div-1">
          <u xml:id="u-1.0" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, przed posiedzeniem został państwu dostarczony porządek obrad i chciałbym zapytać, czy są do niego jakieś uwagi? Nie widzę, a więc możemy zgodnie z tym porządkiem procedować.</u>
          <u xml:id="u-1.1" who="#RafałBochenek">Przystępujemy do rozpatrzenia pierwszego punktu, a w tym pierwszym punkcie rozpatrzymy petycję w sprawie zmiany art. 45 ust. 3 oraz art. 50 ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie. Petycję zreferuje pan poseł Piotr Polak. Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.2" who="#PiotrPolak">Myślę, że warto się skupić na jednym zapisie, który jest w Prawie łowieckim i dotyczy tego tematu, czyli możliwości odstrzału. Zabronione jest w sposób zdecydowany dokonywanie odstrzału, strzelanie do zwierzyny w odległości mniejszej niż 500 m od miejsca zebrań publicznych i mniejszej niż 150 m od zabudowań mieszkalnych. Czyli kwestia na posesjach prywatnych, gdzie te odległości by były niedochowane nie wchodzi w rachubę i tutaj powinniśmy w tym punkcie oddalić petycję, że jest bezzasadna.</u>
          <u xml:id="u-1.3" who="#PiotrPolak">Co do drugiego postulatu zawartego w tejże petycji. Postulujący wnioskuje o zmianę art. 50 Prawa łowieckiego, który mówi o tym, że Skarb Państwa odpowiada za szkody dokonane przez zwierzęta w uprawach i płodach rolnych, aby Skarb Państwa odpowiadał za wszelkie szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta.</u>
          <u xml:id="u-1.4" who="#PiotrPolak">Mamy też analizę dokonaną przez biuro ekspertyz kancelarii Sejmu w zakresie aktualnie obowiązującego prawa, które mówi o tym, że te kwestie są ujęte w dotychczasowej ustawie. Również w jednym z artykułów tejże ustawy jest przepis, który mówi o tym, że Rada Ministrów może wydać rozporządzenie, w którym będą wymienione inne gatunki zwierząt chronionych wyrządzających szkody, za które odpowiada Skarb Państwa. Do tej pory taki dokument, takie rozporządzenie nie zostało wydane i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby można było takie rozporządzenie wydać. Dodatkowo jeszcze, wszystkie zmiany przepisów dotyczące odpowiedzialności Skarbu Państwa wywołane przez zwierzęta dzikie, powinny być rozwiązane w sposób właśnie ustawowy i wymagają szerszej konsultacji i przygotowania.</u>
          <u xml:id="u-1.5" who="#PiotrPolak">W związku z powyższym, panie przewodniczący, proponuję, aby ewentualnie w tym właśnie zakresie wystąpić z zapytaniem do Ministerstwa Środowiska i Klimatu – tam zdaje się za to odpowiada pan minister Dorożała – czy takie działania, czyli wydanie stosownego rozporządzenia w kwestii odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez zwierzynę łowną będą planowane, czy też może planowana jest nowelizacja ustawy w tym zakresie. Tyle z mojej strony.</u>
          <u xml:id="u-1.6" who="#AgnieszkaBłażkiewiczRaubo">Uzasadnieniem braku możliwości nowelizacji przepisów odnośnie art. 45 ust. 3 była, tak jak w państwa opinii, kwestia braku możliwości zapewnienia bezpieczeństwa i istnienie tego zakazu, który ogranicza strzelanie do zwierząt w odległości 150 m od zabudowań mieszkalnych.</u>
          <u xml:id="u-1.7" who="#AgnieszkaBłażkiewiczRaubo">Jeśli chodzi o kwestię szacowania szkód łowieckich, tak jak państwo wspomnieli, Skarb Państwa już jest obarczony różnego rodzaju obowiązkami nałożonymi za wypłaty odszkodowań za szkody wyrządzone przez zwierzęta objęte ochroną w określonych sytuacjach, wypłaty odszkodowań za określone gatunki zwierząt łownych, wypłatę odszkodowań za zwierzęta łowne, które są objęte całoroczną ochroną – jest to w tym momencie łoś. Czyli trzeba by było oszacować ewentualną możliwość zmiany w tym zakresie.</u>
          <u xml:id="u-1.8" who="#AgnieszkaBłażkiewiczRaubo">Chciałam jeszcze poinformować, że u nas w ministerstwie trwają prace Zespołu do spraw reformy łowiectwa, który rozpatruje wszelkie postulaty systemowych zmian, zgłaszane na forum od osób fizycznych i organizacji. Tak że zarówno ten art. 45 ust. 3 będzie  przedmiotem obrad tego zespołu, podobnie jak kwestie szkodowe na zasadzie przeglądu przepisów prawa i w opracowaniu najlepszych rozwiązań. Dziękuję,</u>
          <u xml:id="u-1.9" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do kolejnego punktu naszego posiedzenia. W tym punkcie petycję zreferuje już obecny pan poseł Marcin Józefaciuk. Petycja dotyczy zmiany ustawy z dnia  12 marca 2022 r. o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa w zakresie finansowania nauki osób, które w związku z konfliktem zbrojnym przyjechały do Polski od 24 lutego 2022 r. Bardzo proszę, panie pośle.</u>
          <u xml:id="u-1.10" who="#MarcinJózefaciuk">Jeżeli chodzi o wyjaśnienia oraz analizy ważne jest to, że prawo oświatowe stanowi co do zasady o prawie cudzoziemców do nauki szkolnej oraz Prawo oświatowe daje możliwość kształcenia zarówno osobom niepełnoletnim jak i osobom pełnoletnim.  Ust. 3 zapisu stanowi, że na warunkach dotyczących obywateli polskich z nauki w publicznych szkołach dla dorosłych, publicznych branżowych szkołach drugiego stopnia, publicznych szkołach policealnych itd. korzystają: obywatele państw członkowskich Unii Europejskiej, osoby pochodzenia polskiego, osoby którym udzielono zezwolenia na pobyt stały na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, osoby posiadające ważną Kartę Polaka, osoby których uprawnienie wynika z umów międzynarodowych i jeszcze kilkanaście grup osób.</u>
          <u xml:id="u-1.11" who="#MarcinJózefaciuk">Co jest tutaj ważne. W analizie na temat art. 165 ust. 5 jest mowa, że każdy może w placówkach kształcenia ustawicznego w formie kwalifikacyjnych kursów zawodowych korzystać jako stypendysta otrzymujący stypendium przyznane przez ministra oraz jako stypendysta otrzymujący stypendium przyznane przez organ prowadzący szkołę lub placówkę albo dyrektora szkoły, placówki, albo na warunkach odpłatności. Ważne jest to, że art. 50a ustawy o pomocy tak jakby uniemożliwia otrzymanie dotacji tylko pewnej grupie szkół kształcących dorosłych, a reszta, czyli ta prowadzona przez samorządy może dostawać dotacje. I tutaj jest cały pies pogrzebany, mówiąc bardzo kolokwialnie. Było to już wcześniej kwestią interpelacji, między innymi posła Jarosa, który w 2022 r. skierował zapytanie, aby właśnie umożliwić, zagwarantować osobom dorosłym pełen dostęp do kształcenia. Również jeden bodajże z senatorów zainteresował się tą sprawą.</u>
          <u xml:id="u-1.12" who="#MarcinJózefaciuk">W wyjaśnieniu, we wnioskach końcowych Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji zwraca uwagę na fakt, że dany artykuł będzie obowiązywał do 30 września 2025 r., czyli od 1 października 2025 r. ten zapis nie będzie już obowiązywał. Dyrektor biura analiz, który podpisał tę analizę, sugeruje, żeby nie podejmować żadnej dalszej akcji. Natomiast ja nie zgadzam się z tym, ze względu na to, że po pierwsze, ostatnio przyszedł też materiał rzecznika praw obywatelskich, który bardzo pozytywnie odnosi się do zaplanowanej zmiany rozwiązania zawartego w art. 50 ustawy o pomocy, a reszta dotyczy zupełnie innych spraw, ale to jest ważne i tak naprawdę system edukacji powinien uwzględniać, nieważne prywatny czy publiczny. Nie możemy wyłączać pewnej grupy szkół ze względu na organ prowadzący, jaki stworzył daną szkołę.</u>
          <u xml:id="u-1.13" who="#MarcinJózefaciuk">Dlatego uważam, że powinniśmy wystąpić, jako Komisja, z prośbą o procedowanie przez ministra właściwego albo przez komisję o procedowanie właśnie usunięcia tej zmiany, która wydaje się po prostu niesprawiedliwą w stosunku do pewnej grupy szkół i wydaje się być nielogiczną, szczerze mówiąc.</u>
          <u xml:id="u-1.14" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, przechodzimy do punktu trzeciego, rozpatrzenie petycji w sprawie zmiany art. 44zzd ust. 2 oraz art. 44zzz ust. 1 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty. Petycję referuje także pan poseł Piotr Polak. Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.15" who="#PiotrPolak">Wnoszący petycję proponuje rozszerzenie wykazu obowiązkowych przedmiotów zdawanych podczas egzaminu maturalnego i umożliwienie wyboru trzech z nich. Ponadto uważa za niecelowe zdawanie egzaminu w formie ustnej. Kolejny postulat dotyczy umożliwienia wglądu do ocenianej pracy egzaminacyjnej rodzicowi osoby dorosłej w spektrum autyzmu.</u>
          <u xml:id="u-1.16" who="#PiotrPolak">Identycznej treści petycja została złożona do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Zainteresowany otrzymał odpowiedź odnośnie do wszystkich tych kwestii, o które wnosi w petycji. Dopowiem, że na bazie obowiązujących obecnie przepisów ustawowych, które regulują m.in. te kwestie, o które wnosi składający petycję, wszystkie te żądania czy postulaty są już praktycznie uregulowane w zapisach ustawy.</u>
          <u xml:id="u-1.17" who="#PiotrPolak">Szanowni państwo, jeśli absolwent posiada odpowiednią opinię z poradni psychologiczno-pedagogicznej czy specjalistycznej, która mówi o trudnościach w uczeniu się, może przystąpić do egzaminu maturalnego w warunkach dostosowanych do jego potrzeb edukacyjnych oraz możliwości psychofizycznych. Dodatkowo dyrektor szkoły w szczególnych przypadkach losowych lub zdrowotnych na wniosek rady pedagogicznej może wystąpić do dyrektora Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej z wnioskiem o wyrażenie zgody na przystąpienie absolwenta do egzaminu maturalnego w warunkach dostosowanych do jego potrzeb edukacyjnych. Odnośnie do postulatu, żeby rodzic miał wgląd do egzaminów dziecka, rzeczywiście takie prawo przysługuje rodzicowi, jeśli jest absolwentem niepełnoletnim. Jeśli absolwent jest pełnoletni, to ma wgląd do tego, ale nie ma ograniczenia, żeby z rodzicami konsultował ten temat.</u>
          <u xml:id="u-1.18" who="#PiotrPolak">W odpowiedzi, która została udzielona przez ministerstwo na tę petycję jest ocena, że wszystkie działania podejmowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Centralną Komisję Egzaminacyjną w celu dostosowania warunków i formy przystępowania do egzaminu maturalnego absolwentów do ich potrzeb są na dzień dzisiejszy właściwe.</u>
          <u xml:id="u-1.19" who="#PiotrPolak">Mając na względzie właśnie tę odpowiedź z Ministerstwa Edukacji Narodowej, a także konkluzje wynikające z przygotowanego materiału przez biuro ekspertyz z Kancelarii Sejmu wnioskuję, aby nasza Komisja żądań ujętych w przedmiocie petycji nie uwzględniła, czyli oddaliła te żądania. Zresztą tak jak zostało to udzielone w odpowiedzi Ministerstwa Edukacji Narodowej podmiotowi składającemu petycję. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.20" who="#UrszulaAugustyn">Po pierwsze, czy ktoś z państwa chciałby zabrać głos w tej sprawie? Nie widzę, nie słyszę. Zwracam się do pana posła Piotra Polaka. Czy pan poseł uznaje, że informacje, które pan pozyskał, powinny satysfakcjonować autora petycji, czy jednak powinniśmy zapytać raz jeszcze ministerstwo? Skoro w 2019 r. ta petycja była pisana, teraz mamy 2024 r., a więc rozumiem, że w tym roku czy w ubiegłym ta petycja wpłynęła do naszej Komisji, czy ministerstwo wywiązuje się absolutnie, czy też możemy go zapytać o to, czy na pewno argumenty zawarte przez autora petycji są realizowane?</u>
          <u xml:id="u-1.21" who="#UrszulaAugustyn">W następnym punkcie będziemy rozpatrywali petycję w sprawie uchylenia art. 144 ustawy  z dnia 16 listopada 2016 r. o Krajowej Administracji Skarbowej oraz uznania za bezskuteczne wygaszenia na jego podstawie stosunków służbowych oraz stosunków pracy funkcjonariuszy i pracowników celno-skarbowych.</u>
          <u xml:id="u-1.22" who="#UrszulaAugustyn">Bardzo proszę o zabranie głosu pana posła Marcina Józefaciuka.</u>
          <u xml:id="u-1.23" who="#MarcinJózefaciuk">W uzasadnieniu osoba zwraca uwagę na fakt, iż ustawa lustracyjna, o której właśnie przed chwilą była mowa, o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów dotyczy tylko najważniejszych w państwie osób i tylko jako konsekwencja stwierdzanego przez sąd kłamstwa lustracyjnego. Zaś osobami zobowiązanymi do składania oświadczenia byli wszyscy funkcjonariusze i pracownicy Służby Celnej i administracji skarbowej urodzeni przed 1972 r.</u>
          <u xml:id="u-1.24" who="#MarcinJózefaciuk">Analizowana petycja jest, tak jak powiedziałem, kontynuacją wcześniejszych petycji. Pierwsza petycja dotyczyła usunięcia projektu o Krajowej Administracji Skarbowej art. 141.  Natomiast nie uwzględniono petycji z przyczyn proceduralnych.</u>
          <u xml:id="u-1.25" who="#MarcinJózefaciuk">Kolejna petycja z 3 stycznia 2017 r. zawierała żądanie uchylenia art. 144. Żądanie jest tożsame z zawartym w aktualnie przedłożonej petycji, także uzasadnienie jest aktualne. W wyniku rozpatrzenia petycji 3 stycznia 2017 r. Komisja do Spraw Petycji postanowiła na posiedzeniu w 2017 r. wnieść projekt ustawy przewidującej uchylenie art. 144. Ustawa taka, jednakże nie została uchwalona. Stan prawny się nie zmienił, stan faktyczny również się nie zmienił. Tak więc wszystkie poprzednie analizy jak najbardziej są utrzymane.</u>
          <u xml:id="u-1.26" who="#MarcinJózefaciuk">Dlatego bym sugerował, zgodnie też z wnioskami Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, abyśmy zwrócili się do komisji sejmowej, w której zakresie działania mieści się właśnie regulacja Krajowej Administracji Skarbowej, z wnioskiem o podjęcie prac legislacyjnych, których celem będzie modyfikacja lub uzupełnienie regulacji zawartej w art. 144 ustawy o KAS. Tym bardziej, że dziś i jutro będziemy rozmawiać na posiedzeniu Sejmu o Krajowej Administracji Skarbowej w zupełnie innym artykule. Czyli ciągle ta ustawa jest, że tak powiem, opracowywana, więc Komisja będzie na bieżąco.</u>
          <u xml:id="u-1.27" who="#MaciejŻuławski">Druga rzecz, zmianie uległa na pewno jedna sprawa, że w dwóch ustawach o służbie cywilnej i o pracownikach urzędów państwowych wprowadzono analogiczne zapisy. Czyli, jeżeli już byłaby taka decyzja Komisji, to trzeba jednak rozpatrywać to wszystko razem, bo to jest cały system.</u>
          <u xml:id="u-1.28" who="#MaciejŻuławski">Teraz załóżmy, hipotetycznie w tym momencie mówię, że jeżeli uchylimy art. 144, to w przypadku Krajowej Administracji Skarbowej będziemy mieli takie jakby dwa bieguny. To znaczy członkowie Korpusu Służby Cywilnej i pracownicy zatrudnieni na podstawie ustawy o pracownikach urzędów państwa będą objęci tą regulacją, a funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej i niewielka grupa pracowników zatrudnionych na podstawie Kodeksu pracy nie. Jest to bardziej systemowe, zresztą opinia prawna wskazuje, że to będzie wymagało bardzo dogłębnej analizy i z tym się w stu procentach zgadzam, że to nie jest taka sprawa zero-jedynkowa. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.29" who="#UrszulaAugustyn">Przechodzimy do rozpatrzenia kolejnej petycji. Widzę, że pan poseł Józefaciuk jeszcze parę dzisiaj punktów ma. Ładnie. Petycja w sprawie podjęcia inicjatywy ustawodawczej w zakresie przeciwdziałania zanieczyszczeniu sztucznym światłem. Specjalista od sztucznego światła, pan poseł Józefaciuk, bardzo proszę nas ratować.</u>
          <u xml:id="u-1.30" who="#MarcinJózefaciuk">Autor petycji uzasadnił swoje żądanie potrzebą rozwiązania problemu braku odpowiednich i wystarczających rozwiązań prawnych w zakresie ochrony środowiska. Cała analiza, szczerze mówiąc, skupia się właśnie na tym, że nie ma systemowej i takiej jednej normy, ani ustalenia norm, ani ustawy, która doprecyzowywałaby i chroniłaby nas przed światłem sztucznym. Zawarte w petycji żądanie jest prośbą o inicjację działań bardzo systemowych, które wykraczają poza jakąkolwiek komisję. Tutaj na pewno ministerstwo, jak nie kilka ministerstw byłoby zaangażowanych, bo chodzi między innymi o nasilający się problem zanieczyszczania światłem, który jest podnoszony od wielu lat. Rzecznik praw obywatelskich także prowadzi swoje badania co do szkodliwości tego zjawiska. Również chodzi o problem zanieczyszczenia światłem, który nie jest uregulowany powszechnym prawem w Polsce. Tutaj w analizie możemy dokładnie zobaczyć, które dyrektywy mówią o tym, ale to są dyrektywy, a nie już dokładne prawo.</u>
          <u xml:id="u-1.31" who="#MarcinJózefaciuk">Moją sugestią byłoby tak naprawdę złożyć dezyderat do Ministerstwa Klimatu i Środowiska z wnioskiem o podjęcie prac koncepcyjnych nad przygotowaniem rozwiązań odnoszących się do problemów określonych przez wnioskodawcę, przy zastosowaniu między innymi tych dyrektyw wymienionych w analizie biura ekspertyz.</u>
          <u xml:id="u-1.32" who="#MałgorzataŻmudkaWyrwał">Mówimy, Prawo budowlane, super, tak. Powinny być też powoływane tam normy, z czym mamy problem, bo polskie normy są w dużej mierze nieprzetłumaczone z angielskiego i też niepowoływane w ustawach, a póki to się nie dzieje, to my nie możemy norm używać. Jest to jedna rzecz. Druga rzecz, to właśnie planowanie przestrzenne, dlatego że w nim całkiem niedawno była rewolucja, w planowaniu przestrzennym. W dalszym ciągu jest przepis o uwzględnianiu wymogów ochrony środowiska, ale to też nie jest precyzyjne. W związku z tym tak naprawdę nikogo nie można zmusić do tego, żeby uwzględniać kwestie oświetlenia, a tu mamy warunki zabudowy i plany przestrzenne, a to jest bardzo mocna broń przed właśnie chaotycznym oświetleniem.</u>
          <u xml:id="u-1.33" who="#MałgorzataŻmudkaWyrwał">Skoro jestem przy planowaniu przestrzennym, to podam taki przykład. Mamy tutaj w okolicach Warszawy, znaczy w Celestynowie jest Obserwatorium Astronomiczne Uniwersytetu Jagiellońskiego, przepraszam, Uniwersytetu Warszawskiego, jestem z Krakowa i myli mi się. Obserwatorium, które całkiem niedawno zakupiło sprzęt za bardzo dużo pieniędzy i być może za niedługo, w krótkiej przyszłości będzie musiało po prostu zamykać działalność, bo już mają problemy z pomiarami. Czemu tak się dzieje? Dlatego, że są lokalizowane inwestycje mieszkaniowe, żadne fabryki, ale kwestia oświetlenia w ogóle tam nie jest poruszana, bo nie może być, bo nikogo nie można zmusić. W efekcie mieszkańcy mogą oświetlać domy po uważaniu. Co sprawia, że łuna świetlna wokół Celestynowa jest taka, że nawet nie ta z Warszawy łuna świetlna przeszkadza, tylko ta właśnie tutaj, gminna. Nie ma co z tym zrobić, a mamy do czynienia z polską edukacją. Co jest bardzo ważne, to obserwatorium ma osiągnięcia, ma studentów. Być może niedługo już nie będzie miało studentów, bo nie będą po prostu mieli po co tam przychodzić. Czyli to jest też rzecz edukacji i właśnie planowania przestrzennego, gdzie bardzo ciężko podmiotom zainteresowanym wykazać w ogóle, że są nawet stronami, że powinni być stronami, czyli dowiadywać się o inwestycjach. Jest konstruowany plan przestrzenny, ale znowuż nie ma wymogu zmieniania światła, więc nic na ten temat nie jest… Czyli planowanie przestrzenne.</u>
          <u xml:id="u-1.34" who="#MałgorzataŻmudkaWyrwał">Druga rzecz jest taka, po rozmowach i konsultacjach z różnymi specjalistami doszliśmy do przekonania, że ważną rzeczą jest, aby uregulować w jakiś sposób zawód inżyniera oświetleniowca. Nie ma takiego zawodu, jest powiedzmy specjalność, to znaczy są ludzie, którzy się na tym po prostu znają, natomiast nie ma takiej dyscypliny. Co sprawia, że później, jeżeli gminy, jednostki samorządu terytorialnego projektują, planują swoje oświetlenie, to właściwie nie muszą tego robić z udziałem osoby, która się po prostu na oświetleniu zna. Nie mają takiej osoby. Jeżeli sobie znajdą takiego specjalistę, super, ale w dalszym ciągu nie ma takiego wymogu.</u>
          <u xml:id="u-1.35" who="#MałgorzataŻmudkaWyrwał">Co do planowania., w ustawie o samorządzie gminnym jest mowa o planowaniu oświetlenia, nie ma wymogu, żeby był specjalista, ale dalej jeszcze mamy konserwację, utrzymywanie itd. Jest to dość istotne, dlatego że jeżeli byłby przymus zatrudniania specjalisty, tak samo jak jest właśnie w planowaniu przy projektach warunków zabudowy. Jest przepis, który stanowi o tym, że musi być architekt, urbanista do napisania projektu zatrudniony. Podobnie mogłoby być przy świetle, wtedy myślę uniknęlibyśmy wielu problemów. Nowelizacja ustawy Prawo ochrony środowiska, tak żeby wpisać tam jako emisję także światło, to już jest kardynalna sprawa, jest to bardzo ważne.</u>
          <u xml:id="u-1.36" who="#MałgorzataŻmudkaWyrwał">Chciałam jeszcze zwrócić uwagę na to, że w czerwcu wyszło rozporządzenie unijne, już momencik, przepraszam, żeby nie wprowadzać w błąd… W każdym razie rozporządzenie unijne, zaraz ten tytuł przeczytam, co do planów odbudowy i tam wprost jest wskazane, że przeciwdziałanie zanieczyszczeniu świetlnemu, to jest jeden ze środków odbudowy bioróżnorodności. Jest też wskazanie w tym rozporządzeniu z 24 czerwca 2024 r. w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych i zmiany rozporządzenia z 2022 r., w załączniku VII, że jednym ze środków jest przeciwdziałanie zanieczyszczeniom też takim jak światło. Jest to oczywiście napisane dość miękko, natomiast jest ten problem zidentyfikowany. W związku z tym, trudno chować cały czas głowę w piasek. Musimy się tym zająć, bo to nas wszystkich kosztuje zdrowotnie i finansowo.</u>
          <u xml:id="u-1.37" who="#MałgorzataŻmudkaWyrwał">Dlatego bardzo byśmy prosili, żeby się te prace rzeczywiście zaczęły na serio, ponieważ my korespondujemy z ministerstwami właściwie od 12 lat, gdzie zostały pierwsze próby podjęte, lecz wtedy była mowa głównie o oślepianiu kierowców reklamami przy drogach. Następnie od 2022 r. też korespondujemy i to są nie tylko resorty, ale też GIOŚ, jest GIS, Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Rozwoju i Technologii, budownictwa. Właściwie do wszystkich możliwych resortów pisaliśmy i bardzo byłoby fajnie, jakby to w końcu ruszyło.</u>
          <u xml:id="u-1.38" who="#UrszulaAugustyn">Panie pośle, zwracam się do posła sprawozdawcy, piszemy dezyderat do prezesa Rady Ministrów, prawda? Ponieważ to są ogromne obszary i kilka ministerstw do zaangażowania, absolutnie, i jeszcze rzecznika praw obywatelskich też zaangażujemy w to. Oznacza to, że faktycznie autorzy petycji mają słuszne obawy, że prace, które się nie toczą, nie przyniosą żadnego efektu. Trzeba o tym rozmawiać i regulacje są potrzebne, absolutnie. Ewentualnie obserwatorium można na chwilę przenieść do Krakowa. Widzę, że pan minister z Krakowa bardzo się ucieszył, więc nie wiem czy tam jest ciemniej? Obawiam się, że może też nie być, niestety.</u>
          <u xml:id="u-1.39" who="#UrszulaAugustyn">Żarty żartami, ale kończymy na dezyderacie do prezesa Rady Ministrów, tak? Jak dostaniemy odpowiedź, to zobaczymy. Rozumiem, że prezes Rady Ministrów uruchamia wszystkie ministerstwa i spróbujemy zobaczyć jakby to systemowo mogło ruszyć. Dziękuję bardzo. Bardzo państwu serdecznie dziękuję za bardzo ciekawą dyskusję.</u>
          <u xml:id="u-1.40" who="#UrszulaAugustyn">Przechodzimy do petycji szóstej – rozpatrzenie petycji w sprawie zmiany ustawy z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie w zakresie sponsorowania zawodowych lig sportowych i zawodowych klubów sportowych przez spółki z udziałem Skarbu Państwa. Pan poseł Józefaciuk.</u>
          <u xml:id="u-1.41" who="#MarcinJózefaciuk">Jeśli chodzi o analizę i ekspertyzę, obowiązujące przepisy – i to jest ważne – nie regulują wprost kwestii związanych z finansowaniem sportu przez spółki z udziałem Skarbu Państwa. Jednakże działalność sponsoringowa w obszarze sportu nie jest w świetle obowiązujących przepisów zakazana przez takie spółki Skarbu Państwa. Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, że celem funkcjonowania takich spółek jest co do zasady prowadzenie działalności gospodarczej, a działalność gospodarcza, z definicji, podejmowana jest w celach zarobkowych. Jednakże wydatki na sponsoring służyć mogą promowaniu marki sponsora i jego produktów. Dlatego nie jest to zakazane, ale też nie jest gdzieś zapisane.</u>
          <u xml:id="u-1.42" who="#MarcinJózefaciuk">Wydatki z budżetu objęte są co do zasady reżimem dostępu do informacji publicznej i jako takie pozostają jawne, a w przypadku, gdy wspieraniem sportu zajmuje się spółka z udziałem Skarbu Państwa treść kontraktu, a co za tym idzie wysokość udzielanego wsparcia będzie objęta tajemnicą przedsiębiorstwa. Tak więc nie będzie można udzielić części informacji publicznej, mimo że obywatel ma do tego jak najbardziej prawo. Kluczowe staje się ograniczenie możliwości wykorzystania instytucji sponsoringu do prywatnych celów funkcjonariuszy spółek, w szczególności ich zarządów.</u>
          <u xml:id="u-1.43" who="#MarcinJózefaciuk">15 czerwca 2016 r. minister Skarbu Państwa przyjął dokument zatytułowany „Dobre praktyki w zakresie prowadzenia działalności sponsoringowej przez spółki z udziałem Skarbu Państwa”. Dokument ten nie stanowił wiążących norm prawnych, ale zawierał zalecenia, w których wskazywano, w jaki sposób można sponsorować, powinno się sponsorować, jeżeli się jest spółką Skarbu Państwa. Działania sponsoringowe powinny być podejmowane przez spółkę z udziałem Skarbu Państwa wyłącznie, gdy w roku obrotowym poprzedzającym podjęcie takich działań spółka odnotowała zysk operacyjny, a w dniu podpisywania stosownych umów posiadała wolne środki na rachunku bieżącym. Czyli trzeba by było rokrocznie ponawiać kontrakty.</u>
          <u xml:id="u-1.44" who="#MarcinJózefaciuk">Jeżeli natomiast chodzi o kontrolę NIK, to NIK pod względem legalności negatywnie ocenia nieprzestrzeganie przez spółki wewnętrznych zasad lub procedur działalności sponsoringowej, a także zlecenia usług doradczych lub medialnych. Negatywna ocena NIK dotyczy także działań władz skontrolowanych spółek, w wyniku których doszło do poniesienia niegospodarnych wydatków lub powstało ryzyko poniesienia takich wydatków. W ogólnej ocenie kontroli NIK stwierdzono, że NIK negatywnie ocenia działanie sześciu spółek z udziałem Skarbu Państwa, jeżeli chodzi właśnie o takie działanie.</u>
          <u xml:id="u-1.45" who="#MarcinJózefaciuk">Rzeczą oczywistą jest, że spółki Skarbu Państwa powinny wspierać sport reprezentacyjny, a także wspierać zawodników i co do tego chyba nie mamy tutaj wątpliwości. Jednakże zapis taki odgórnie mówiący, jakie spółki mogą oraz do jakiej kwoty jest mocno, według mnie, kontrowersyjny. Tym bardziej, że prezes Rady Ministrów może określać dobre praktyki w szczególności w zasadzie ładu korporacyjnego, odpowiedzialności biznesu oraz sponsoringu.</u>
          <u xml:id="u-1.46" who="#MarcinJózefaciuk">Wprowadzenie do ustawy o sporcie przepisu, który będzie stanowić o dopuszczalności prowadzenia przez te spółki działalności sponsoringowej i brzmieniu zaproponowanej w petycji może skutkować legitymizowaniem nieuzasadnionych interesem spółki działań zarządu, a jednocześnie skutkować zwolnieniem go z odpowiedzialności za podejmowane w tym zakresie decyzje. W analizie biura ekspertyz również jest mowa o możliwościach korupcjogennych, jeśli chodzi o ten sposób zapisu.</u>
          <u xml:id="u-1.47" who="#MarcinJózefaciuk">Dlatego proponuję, aby ewentualnie przesłać dezyderat, zapytanie do prezesa Rady Ministrów z prośbą może o zaktualizowanie zapisów właśnie tych dobrych praktyk albo stworzenie dobrych praktyk. Na pewno jednak nie wnioskuję o uwzględnienie zapisów petycji.</u>
          <u xml:id="u-1.48" who="#IreneuszRaś">Natomiast ta petycja jest pożyteczna, ponieważ wykazuje dyskusję, która nawet dzisiaj się toczy, ale ona nie jest dojrzała, dlatego że jest jeszcze tak zwana odpowiedzialność społeczna. Jak byśmy przyjęli te zapisy, że do 130 tys. zł można dawać sponsoring na klub w roku kalendarzowym, to wyeliminowalibyśmy natychmiast wiele klubów z rywalizacji. Spowodowalibyśmy, że na przykład kluby, które się wpisują w tę strategię odpowiedzialności społecznej, wiemy, że mamy takie spółki Skarbu Państwa, które działają w danym terenie, w danym mieście, w danej miejscowości i one w sposób naturalny wspierają, w sposób również większy dany lokalny klub w ramach tej zasady, którą też stosują firmy prywatne. Ja nie uważam, żeby to było złe. Ponieważ tak to byśmy musieli sobie wyobrazić, że Zagłębie Lubin, którego właścicielem stuprocentowym jest spółka KGHM, powinien być odsprzedany natychmiast na wolny rynek z całym majątkiem. Czyli dotykamy tutaj bardzo już takiego zastanego faktu, że jedna spółka Skarbu Państwa jest właścicielem klubu sportowego, który ma kilka sekcji, w jaki sposób go prowadzi.</u>
          <u xml:id="u-1.49" who="#IreneuszRaś">Aczkolwiek przywołam tu mojego kolegę świętej pamięci Janusza Filipiaka z Krakowa, który jako Comarch, był właścicielem klubu sportowego Crakovia i zawsze mówił: – Słuchaj, ja tutaj za prywatne pieniądze utrzymuję klub sportowy, inwestuję w klub sportowy, a gramy ze spółkami Skarbu Państwa. I tutaj myślę, że ten duch w tej petycji był przez panów z Leszna wzięty pod uwagę, bo oni wskazują, że nie ma. Dobrą zasadą byłoby rzeczywiście, że spółki generalnie przyjmują strategię, oprócz tej odpowiedzialności społecznej przyjmują zasadę, że nie tam, gdzie znany polityk, nie tam, bo ta patologia była w ostatnim okresie nadużywana, według mnie. Nie tam, gdzie znany polityk, nie tam gdzie mocny lobbing, idą pieniądze spółek Skarbu Państwa na dany klub. Tylko powinno być to na reprezentację, czyli na związki sportowe, które organizują dany sport i reprezentację, jak również na ligi. Ponieważ ligi przyjmują regulamin, gdzie wszystkie kluby otrzymują według jakiegoś algorytmu pieniądze i jest to wsparcie dla sportu, a nie jednostkowe wyrywanie tych pieniędzy. Czyli jakby to znalazło się w dobrych praktykach.</u>
          <u xml:id="u-1.50" who="#IreneuszRaś">Mam nadzieję, że się znajdzie jako zasada, to byłoby wyjście z tej sytuacji. Myślę, że osoba, która podpisała się pod petycją, byłaby z tego zadowolona.</u>
          <u xml:id="u-1.51" who="#UrszulaAugustyn">Rozumiem więc, zgodnie z tym co wyczytaliśmy z petycji i wybrzmiewa z tej dyskusji, że regulacji szczególnie ograniczeń w tej materii być nie powinno. Regulacje, które można by było wpisać tutaj, tylko będą niestety miały zły wpływ. Jeśli prezes Rady Ministrów ma przykłady dobrych praktyk i będzie chciał te dobre praktyki przekazywać spółkom, to myślę, że Ministerstwo Aktywów Państwowych i prezes Rady Ministrów mogą to robić, i z całą pewnością robić będą. Natomiast dopisywanie kolejnych przepisów w tej materii chyba nie jest wskazane. Tak samo czytam także opinie naszych stałych doradców i biura ekspertyz sejmowych.</u>
          <u xml:id="u-1.52" who="#UrszulaAugustyn">Rozumiem więc, panie pośle sprawozdawco, że możemy nie uwzględniać żądania zawartego w treści tej petycji?</u>
          <u xml:id="u-1.53" who="#UrszulaAugustyn">Przechodzimy do kolejnej petycji. Będzie to petycja w sprawie zmiany art. 2 ust. 1 pkt 2  i 35 oraz art. 55 ust. 1 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Bardzo proszę o zabranie głosu pana posła Roberta Warwasa.</u>
          <u xml:id="u-1.54" who="#RobertWarwas">Petycja dotyczy wybranych przepisów ustawy o promocji zatrudnienia. W art. 2 ust. 1 pkt 2  tej ustawy ustanowiono kluczową dla całej regulacji polskiego rynku pracy rozbudowaną definicję bezrobotnego. Zdaniem autora petycji, przytoczone w petycji przepisy ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia w instytucjach rynku pracy mają charakter dyskryminujący między innymi studentów studiów stacjonarnych oraz uczniów szkół podstawowych w szczególności dla dorosłych, a także doktorantów. Autor petycji przywołał brzmienie art. 63 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, stanowiące o dwóch formach prowadzenia studiów, studiów stacjonarnych i niestacjonarnych. Zdaniem autora petycji, przepisy w obecnym kształcie prowadzą do absurdalnych sytuacji, w których student studiów niestacjonarnych uzyskuje taką samą, podobną lub większą liczbę punktów ECTS w ramach zajęć z bezpośrednim udziałem nauczycieli akademickich w porównaniu ze studentem studiów w trybie stacjonarnym, a mimo to ma on prawo rejestracji, jako osoba bezrobotna, w odróżnieniu do studenta studiów stacjonarnych, który dysponuje podobną ilością czasu na podjęcie potencjalnej pracy. W petycji opisano takie przypadki. Załączono do petycji dane dokumentujące to stwierdzenie.</u>
          <u xml:id="u-1.55" who="#RobertWarwas">Reasumując, jak wskazuje Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu, w definicji bezrobotnego ustawodawca założył co do zasady, że osoba kształcąca się nie jest osobą, która powinna pracować w pełnym wymiarze czasu pracy. Z wyjątkiem skierowanym głównie dla dorosłych podejmujących się podnoszenia kwalifikacji zawodowych, co ma im pomóc w utrzymaniu się na rynku pracy lub powrocie do zatrudnienia.</u>
          <u xml:id="u-1.56" who="#RobertWarwas">W petycji słusznie zwrócono uwagę na obecną sytuację szkolnictwa wyższego oraz rynku pracy, oczekiwania wobec nich i indywidualne uwarunkowania uczestniczenia poszczególnych osób w formach kształcenia i wspierania aktywności zawodowej. Jednak głównym celem regulacji rynku pracy i promocji zatrudnienia jest wspieranie osób, które pozostają bez pracy nie z własnej woli i nie mają innych środków utrzymania. Dlatego tradycyjne ujęcie statutu bezrobotnego wiąże się z podziałem na tych, którzy głównie studiują albo głównie pracują. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.57" who="#MikołajTarasiuk">W petycji został przytoczony art. 63 ustawy o szkolnictwie wyższym. Tylko że nie zostało powiedziane, że poza rozróżnieniem na studia stacjonarne i niestacjonarne jest tam taka wzmianka, że studia stacjonarne mają taki wymóg, że co najmniej połowa punktów ETCS musi być zdobyta bezpośrednio z kadrą akademicką, a w studiach niestacjonarnych ten wymóg jest sprowadzony, że w ramach których mniej niż połowa. Czyli w studiach dziennych, kolokwialnie mówiąc, co najmniej połowa musi być tych punktów zdobytych w kontakcie z kadrą akademicką, w studiach niestacjonarnych może być to mniej, oczywiście nie musi.</u>
          <u xml:id="u-1.58" who="#MikołajTarasiuk">Jeszcze wszedłem sobie przed chwilą, wpisałem hasło w internecie, czym się różnią studia dzienne od studiów weekendowych, zaocznych. Na przykład na stronie Uniwersytetu Dolnośląskiego we Wrocławiu jest takie krótkie rozróżnienie, to co charakteryzuje studia niestacjonarne, to weekendowy tryb zdobywania wiedzy. Chodzi o to, że osoba, która zdobywa wiedzę w studiach niestacjonarnych, robi to przeważnie wieczorami albo w weekendy, jest zdolna i gotowa do podjęcia pracy w rozumieniu takim standardu do piątku. Oczywiście zdarzają się zawody, gdzie ta praca jest wykonywana w innym przedziale czasu pracy, ale co do zasady studia dzienne są od poniedziałku do piątku w czasie pracy. Studia w trybie zaocznym wieczorowym są w takich godzinach, żeby można było podjąć pracę.</u>
          <u xml:id="u-1.59" who="#MikołajTarasiuk">Co do podniesionego w petycji zarzutu, że trzeba by też zmienić art. 55, który dotyczy stypendium na kontynuację nauki, chciałem tylko zauważyć, że to jest instrument rynku pracy, który jest bardzo rzadko stosowany. W skali roku to jest około 30 umów podpisywanych w urzędach pracy. Z racji tego, że jest to instrument marginalny, bardzo rzadko stosowany w projekcie ustawy o rynku pracy, który prawdopodobnie za parę tygodni trafi do Sejmu, chcemy zlikwidować ten instrument. Z kolei planujemy otworzyć możliwość korzystania z tego co daje urząd pracy, czyli różnych szkoleń, podnoszenia kwalifikacji również dla osób poszukujących pracy. W urzędzie pracy mamy takie rozróżnienie, osoby bezrobotne, które mają większy wachlarz usług, wszystko co daje urząd pracy i osoby poszukujące pracy. Mógłbym to być, np. ja jako urzędnik, nie wiem, chcę zostać księgowym, pójść, przekwalifikować się, może porozmawiać z pośrednikiem, coś mi zaoferuje, ale nie mam co do zasady tych takich usług, które są kosztowe dla budżetu państwa.</u>
          <u xml:id="u-1.60" who="#MikołajTarasiuk">W nowym projekcie chcemy rozszerzyć katalog usług dla osób poszukujących właśnie o różne szkolenia, podnoszenie wiedzy tak, żeby troszeczkę zbliżyć ten status. Oczywiście to są zawsze decyzje urzędu pracy, który mając na uwadze konkretną sytuację danej osoby podejmuje decyzję i jeszcze to stypendium na kontynuację z art. 55 nie jest instrumentem obligatoryjnym, to jest instrument fakultatywny. Dyrektor urzędu pracy zawsze podejmuje indywidualną decyzję na podstawie dokumentów, sytuacji danej osoby, czy tej osobie to przyznać, czy nie.</u>
          <u xml:id="u-1.61" who="#MikołajTarasiuk">Dlatego na chwilę obecną wnosimy o niezmienianie tych przepisów, ewentualnie będzie możliwość dyskusji jak projekt ustawy trafi do Sejmu. On oczywiście będzie musiał przejść pełną ścieżkę trzech czytań. Będzie w komisjach sejmowych i wtedy będzie możliwość podyskutowania nad tymi sprawami. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.62" who="#UrszulaAugustyn">Dziękuję panu bardzo serdecznie. Bardzo interesująca, ciekawa dyskusja. Proszę państwa, rozumiem, że ponieważ prace się toczą, więc autor petycji pewnie też będzie zadowolony z tego tytułu, że jego argumenty będą mogły trafić w momencie, gdy będziemy podejmowali ostateczne rozstrzygnięcia. Kończymy tę petycję na tym etapie.</u>
          <u xml:id="u-1.63" who="#UrszulaAugustyn">Natomiast przechodzimy do kolejnej, to jest petycja w sprawie zmiany art. 3 ust. 1 ustawy  z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. Pan poseł Robert Warwas raz jeszcze. Bardzo pana proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.64" who="#RobertWarwas">Autor petycji postuluje zmianę art. 3 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, która określa uprawnienia wynikające z prawa do informacji publicznej. Prawo to obejmuje uprawnienie do uzyskania informacji publicznej, w tym uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Postulat autora petycji dotyczy wyłączenia przesłanki szczególnie istotnej dla interesu publicznego w sytuacji, gdy o uzyskanie informacji przetworzonej wnioskuje organizacja pożytku publicznego. Jak uzasadnia swoją propozycję autor petycji, organizacje pożytku publicznego nie powinny uzasadniać szczegółowego znaczenia dla interesu publicznego, gdyż z przyczyn podmiotowych w tym przypadku należy uznać istnienie takiego interesu. Zdaniem wnioskodawcy, organizacje pożytku publicznego informację publiczną wykorzystywać będą nie do celów prywatnych a do celów publicznych, m.in. propozycji naprawy państwa, badań naukowych, rozwoju trzeciego sektora, gospodarki.</u>
          <u xml:id="u-1.65" who="#RobertWarwas">Natomiast Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Sejmu powołuje się na Trybunał Konstytucyjny, który stanął na stanowisku, że ograniczenie dostępu do informacji publicznej przetworzonej jest niezbędne dla ochrony interesu publicznego oraz jest adekwatnym środkiem do realizacji założonego przez ustawodawcę celu. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.66" who="#UrszulaAugustyn">Zostaje nam punkt ostatni, to jest rozpatrzenie odpowiedzi ministra finansów na dezyderat nr 5 skierowany do prezesa Rady Ministrów w sprawie możliwości wprowadzenia korekt w zakresie warunków przekazywania 1,5% podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego. Bardzo proszę, kto z państwa przedstawi nam tę odpowiedź na nasz dezyderat? Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.67" who="#EmilChojnacki">Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że rozkładanie na raty zobowiązań zaległości podatkowych często wiąże się z tym, że to są bardzo różne i długie terminy. Czyli dzisiaj jest tak, że operacja przekazania tych środków dokonuje się co do zasady raz do roku. Po to są te dwa miesiące, żeby organy podatkowe, minister finansów mógł przekazać raz do roku, jeden raz kwotę organizacjom pożytku publicznego jakby dzieląc te kwoty na poszczególne organizacje wskazane. Natomiast w takiej sytuacji musiałby cały czas czuwać nad tym, kiedy konkretna rata podatku zostanie zapłacona, więc to bardzo by skomplikowało ten system przekazywania. Dlatego tu opinia ze względu na też nieduży jednak potencjalny zysk nie jest pozytywna.</u>
          <u xml:id="u-1.68" who="#EmilChojnacki">Co do drugiego postulatu, dotyczącego przekazywania informacji o tym, że dany podatnik, który zawnioskował o przekazanie 1% swojego podatku dla danej organizacji pożytku publicznego, jednak finalnie ten podatek nie trafił do organizacji, też jest tutaj z naszej strony negatywna, natomiast troszeczkę z innych powodów. Po pierwsze, my tutaj nie wiemy, nie było jakichś analiz, żeby tak naprawdę odpowiedzieć pozytywnie na pytanie, czy podatnicy chcą aby organizacje pożytku publicznego dowiadywały się, że podatnik ma jakieś problemy finansowe z zapłaceniem podatku. Jest to prywatna sprawa każdego podatnika i sprawa organu podatkowego. Na dzień dzisiejszy podatnik wyraża zgodę tylko i wyłącznie zaznaczając specjalny checkbox w zeznaniu podatkowym, że chce przekazać informację organizacji o tym, że w ogóle ten podatek jakby daruje oczywiście organizacji. Część podatników tego nie zaznacza i przekazuje swoje kwoty anonimowo, więc to też nie dotyczyłoby pewnie wszystkich podatników. Musiałaby być tutaj przeprowadzona analiza i zmiana przepisów, która by też wymagała wyrażenia takiej zgody na to, że ktoś wie, że ja tych swoich należności podatkowych nie uregulowałem i dlatego kwota nie jest przekazana organizacji. Jest to jeden taki aspekt prawno-słusznościowy, że tak powiem.</u>
          <u xml:id="u-1.69" who="#EmilChojnacki">Natomiast jest też tutaj kwestia finansowa, z danych, które przekazaliśmy w odpowiedzi na petycję, rocznie wydawanych jest ponad 200 tys. decyzji w sprawie rozłożenia na raty zobowiązań podatkowych. Zakładając, że w nich są jakieś kwoty do przekazania organizacjom pożytku publicznego, chociaż nie wszyscy podatnicy oczywiście z tego korzystają, to tutaj należałoby te ponad 200 tys. podatników zawiadomić pisemnie o tym, że te kwoty nie zostały przekazane. Zakładamy, że listem poleconym, który też generuje określone koszty, i dodatkowo jeszcze tak samo zawiadomić podatników, którzy nie zapłacili swojego zobowiązania w ciągu dwóch miesięcy, niekoniecznie składając wnioski o rozłożenie na raty, to też pewnie byłaby kolejna liczba tysięcy podatników. To generowałoby na pewno koszty już rzędu milionów złotych, w sytuacji, gdy często ta kwota 1% to może być nawet złotówka, 2 zł, więc dużo mniejsza niż wysłanie na przykład listu poleconego. W związku z tym, z przyczyn też ekonomicznych, niestety, ale opinia Ministerstwa Finansów jest negatywna. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.70" who="#UrszulaAugustyn">Znaczy rozumiem, że jeśli ktoś zapłacił podatek, to można od tego podatku darować komuś następnemu. Jak nie zapłacił, to nie zapłacił. My kombinowaliśmy w ten sposób, że jeżeli ktoś płaci ten podatek w jakichś częściach, w ratach, bo ma do tego jakieś tam pozwolenie od państwa, to od każdej z tych rat mógłby także część tego podatku przekazywać. Jednak rozumiem z odpowiedzi, że nie jest to takie proste i jednoznaczne, i na pewno bardziej kosztowe niż cała sprawa tego jest warta. Tak?</u>
          <u xml:id="u-1.71" who="#UrszulaAugustyn">Na tym wyczerpaliśmy porządek dzisiejszego posiedzenia. Za minut pięć czy siedem rozpoczniemy następne.</u>
          <u xml:id="u-1.72" who="#UrszulaAugustyn">Dziękuję państwu serdecznie za obecność i za naprawdę bardzo interesującą dyskusję. Dziękuję. Zamykam posiedzenie Komisji.</u>
        </div>
      </body>
    </text>
  </TEI>
</teiCorpus>