text_structure.xml
61.4 KB
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
<?xml version='1.0' encoding='utf-8'?>
<teiCorpus xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0" xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude">
<xi:include href="PPC_header.xml" />
<TEI>
<xi:include href="header.xml" />
<text>
<body>
<div xml:id="div-1">
<u xml:id="u-1.0" who="#RafałBochenek">Witam serdecznie posłów, zaproszonych gości oraz przedstawicieli rządu.</u>
<u xml:id="u-1.1" who="#RafałBochenek">Witam również naszego nowego stałego doradcę, byłego posła pana Sławomira Piechotę, który wielokrotnie w tym miejscu zasiadał i prowadził z sukcesami, skutecznie i efektywnie prace naszej Komisji. Przyznam szczerze, że wielokrotnie się staram wzorować na stylu prowadzenia prac, choć teraz dostrzegam trudności tej roli i funkcji w wielu sprawach. Aczkolwiek cieszę się, że będziemy mogli dalej współpracować i będziemy mogli korzystać z pana dużego doświadczenia, jeżeli chodzi o ten aspekt pracy działalności parlamentarnej.</u>
<u xml:id="u-1.2" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, porządek obrad został państwu dostarczony. Czy są do niego jakieś uwagi? Nie widzę. Czyli możemy przystąpić do rozpatrywania kolejnych jego punktów.</u>
<u xml:id="u-1.3" who="#RafałBochenek">Rozpoczniemy, momencik, bo tutaj nie ma wszystkiego w tym scenariuszu i muszę sobie sprawdzić. Rozpoczniemy oczywiście od pierwszego punktu. Pierwszy punkt – rozpatrzenie petycji w sprawie podjęcia inicjatywy ustawodawczej zmierzającej do zakazu przeprowadzenia zabiegów operacyjnych lub podejmowania innych działań medycznych u małoletnich w ramach tzw. tranzycji płci. Petycją zajmuje się i ją przedstawi pani przewodnicząca Urszula Augustyn. Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.4" who="#UrszulaAugustyn">Autorzy petycji wskazują, że rosną statystyki zgłoszeń do specjalistycznych ośrodków medycznych dokonujących interwencji hormonalnych i chirurgicznych na dzieciach. W ocenie autorów, fakt zmiany płci ma nieodwracalny charakter. Liczba tych zabiegów ciągle rośnie. Jednocześnie autorzy petycji zwracają uwagę, że rośnie także liczba osób, które żałują podjętej decyzji i są w przestrzeni publicznej doniesienia o nadużyciach ośrodków medycznych i naukowych, które skłaniają do podjęcia takich inicjatyw. W związku z tym autorzy petycji uważają, że małoletnich należy chronić.</u>
<u xml:id="u-1.5" who="#UrszulaAugustyn">W projekcie został bardzo precyzyjnie zapisany projekt ustawy, która miałaby regulować tę sytuację. Oczywiście mamy tutaj bardzo wiele różnych wątków. Petycja została bardzo solidnie uargumentowana. Co więcej, również bardzo solidnie zanalizowało tę petycję Biuro Analiz Sejmowych.</u>
<u xml:id="u-1.6" who="#UrszulaAugustyn">Jakie wnioski z tego wynikają? Po pierwsze to, że proces, o którym rozmawiamy, jest procesem bardzo rozległym, że jest to sytuacja, która nie tylko ma na celu samą biologiczną, więc medyczną zmianę płci, ale także szeroką gamę różnego rodzaju kwestii prawnych, które też tutaj trzeba wziąć pod uwagę. Chyba od początku istnienia naszej Komisji, w ogóle samym celem istnienia naszej Komisji jest poprawa stanu prawnego, ale nie zmiany systemowe. Niestety bardzo, bardzo rozległa jest materia, którą do analizy przesłali nam autorzy tej petycji. Naprawdę bardzo uważnie wczytywałam się w tę petycję, i przysięgam państwu, nie jestem w stanie określić, czy miałabym jakiekolwiek kompetencje do tego, żeby na te tematy rozmawiać. Absolutnie potrzebna jest tutaj od strony medycznej Komisja Zdrowia i od strony prawnej komisja, nie wiem, Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka, Komisja Ustawodawcza. Absolutnie bardzo, bardzo szeroki problem, problem składający się z wielu wątków i problem, który zdecydowanie nie powinien być przedmiotem działań Komisji, która działa punktowo na poprawę stanu prawnego.</u>
<u xml:id="u-1.7" who="#UrszulaAugustyn">Oczywiście bardzo interesuje mnie państwa debata na ten temat, czy powinniśmy napisać specjalną ustawę, która będzie zapobiegała tranzycji płci u osób małoletnich. Natomiast zdecydowanie będę rekomendować naszej Komisji, żebyśmy przekazali ten problem do tych instytucji, które formalnie powinny się tym problemem, czyli samą zmianą systemową zajmować. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.8" who="#RafałDorosiński">Mówiąc najkrócej, przyjmuję i rozumiem słowa pani przewodniczącej o tym, że projekt stanowi systemową zmianę. Stanowi próbę uregulowania zjawiska rzeczywiście złożonego, natomiast niewątpliwie stanowiącego duże zagrożenie dla młodych ludzi, dla nastolatków, także dla osób młodych, ale nieco starszych. W imieniu instytutu chciałem zwrócić się z taką prośbą i propozycją, żeby państwo może wystosowali po prostu dezyderat w tej sprawie – bo jest to jedno z narzędzi, którymi dysponuje Komisja – do Ministerstwa Zdrowia, tudzież innych instytucji, które mogłyby zapoznać się i zaopiniować ten projekt. Może też nadać mu jakiś bieg. Nie ukrywam, że też liczyliśmy na pozytywną opinię samej Komisji.</u>
<u xml:id="u-1.9" who="#RafałDorosiński">Jeżeli byliby państwo skłonni do tego, tak jak mówię, jestem tu po to, żeby na wszelkie pytania odpowiedzieć. Mówiąc najkrócej, sam projekt wychodzi z założenia i opiera się na najnowszych danych i badaniach, które wskazują, że cały trend, cała tendencja i zjawisko, jakim są coraz liczniejsze operacje dokonywane na młodych osobach, oparte jest na nieadekwatnych, niedokładnych badaniach i danych. Często to co nam się przedstawia jako osiągnięcie, właśnie jako wyraz pewnego postępu, tak naprawdę zostały już sfalsyfikowane przez szereg ośrodków badawczych w Stanach Zjednoczonych, w Wielkiej Brytanii, w Szwecji, w Finlandii. Są to kraje, które przez pewien czas podchodziły w sposób bardzo liberalny do tego zagadnienia, otwierając możliwość przeprowadzenia tego typu zabiegów. W ostatnim czasie te same kraje wycofują się z tej polityki, radykalnie ją albo zmieniając, albo ograniczając możliwość przeprowadzenia tego typu operacji, bazując właśnie na zatrważających danych, które są dostępne i którymi te kraje, i te ośrodki medyczne dysponują, i na które powołują się w swoich decyzjach. Tak jak mówię, są to Wielka Brytania, Francja, Szwecja – kraje, które przodowały w tym zjawisku.</u>
<u xml:id="u-1.10" who="#RafałDorosiński">Uzasadnienie do projektu jest rzeczywiście dość obszerne. Nie chciałbym tutaj poświęcać i wykorzystać państwa czasu, żeby go szczegółowo omawiać. Liczy ono ponad 30 stron. Natomiast istnieje szereg zafałszowań w debacie publicznej na ten temat. Uzasadnienie do tego projektu je też wyjaśnia między innymi wskazując na to, że tożsamość transpłciowa czy zaburzenia tożsamości płciowej są zjawiskiem o charakterze przejściowym, że zdecydowanie radykalna większość przypadków dzieci, nastolatków, które doświadczają tego typu zaburzeń radzi sobie, te zaburzenia mijają u nich w sposób samoczynny z biegiem czasu. Zaś podawanie im hormonów płciowych czy blokerów proces ten zahamowuje i nie pozwala na samoczynny niejako powrót do ich naturalnej tożsamości płciowej.</u>
<u xml:id="u-1.11" who="#RafałDorosiński">W związku z tym założeniem i celem tego projektu jest wprowadzenie rozwiązania, które będzie chroniło najmłodszych, chroniło tych, którzy ze względu na swój wiek i swoją niedojrzałość nie są w stanie podjąć decyzji o charakterze zupełnie nieodwracalnym. Decyzji, która skutkuje, mówiąc wprost, okaleczeniem tych dzieci i rzutuje na całe ich przyszłe życie. Tak jak się zgadzamy co do tego, że osoby małoletnie nie mogą kupić piwa w sklepie, nie mogą zrobić całego szeregu innych relatywnie prostych i w porównaniu z tym zagadnieniem, o którym tu dyskutujemy, trywialnych spraw, tak samo nie powinny dostawać do ręki narzędzia, które właśnie zniszczy im całe przyszłe dorosłe życie. Ochrona dzieci jest tutaj dla nas jakby paradygmatem, z którego wychodzimy, na którym się opieramy i stąd ten projekt ustawy.</u>
<u xml:id="u-1.12" who="#RafałDorosiński">Zwracam się do pani przewodniczącej, do członków Komisji o pozytywne zaopiniowanie bądź o wystosowanie dezyderatu w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia, ewentualnie innych instytucji. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.13" who="#SławomirJanPiechota">Tak jak pan przewodniczący wspomniał, pracujemy w sprawach w obszarze petycji od kilku lat. I kiedy w roku 2015 powstała Komisja, postawiliśmy sobie na początku pytanie, jaki jest zakres kompetencji, bo przecież Komisja do Spraw Petycji nie może zastępować innych komisji sejmowych, których zadania dotyczą konkretnych obszarów społecznych. Dlatego wtedy przyjęliśmy, że Komisja zajmuje się sprawami o bardzo ograniczonym zakresie przedmiotowym i co do których jest daleko posunięta zgodność, że te stosunkowo ograniczone ingerencje w prawo są akceptowane przez wszystkich albo przytłaczającą większość Komisji. Właśnie dlatego, że tam gdzie są rozbieżności, kontrowersje, powinna odbywać się debata w tych komisjach merytorycznych, a sprawa, która jest przedmiotem tej petycji, jest bez wątpienia sprawą, która jest przedmiotem powszechnej publicznej debaty.</u>
<u xml:id="u-1.14" who="#SławomirJanPiechota">W tej debacie przedstawiane są istotnie rozbieżne stanowiska i jak dalece one są rozbieżne pokazały prace nad projektem ustawy, który został zgłoszony w Sejmie w VII kadencji. Prace trwały prawie trzy lata. Sejm ostatecznie uchwalił tamtą ustawę, ale została ona objęta vetem prezydenta i nigdy nie weszła w życie. Dlatego, w moim przekonaniu, właściwym do inicjatywy w tym zakresie jest jeden z podmiotów uprawnionych do inicjatywy legislacyjnej, w tym grupa posłów. Czyli, w moim przekonaniu, autorzy petycji mogą zabiegać o to, żeby co najmniej 15 posłów podpisało się pod tym projektem i wtedy on wchodzi do takiego podstawowego trybu legislacyjnego, a więc wszyscy zainteresowani zgłaszają swoje stanowiska i wtedy jest też forum i miejsce na tę debatę.</u>
<u xml:id="u-1.15" who="#SławomirJanPiechota">Natomiast gdyby Komisja miała podejmować taki projekt, bo to Komisja staje w sytuacji inicjatora tego projektu, czyli jakby Komisja in gremio powinna stanąć za tym projektem. Projekt jest systemowy, to nie jest projekt, który dotyczy jakiejś właśnie wąskiej zakresowo sprawy i stosunkowo prostej. Jest projektem systemowym. Dlatego właśnie, w moim przekonaniu, jest to projekt, który powinien być przekazany do Komisji Zdrowia i Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka i tam powinny się toczyć nad tym prace. Natomiast raz jeszcze powiem, że najwłaściwszym początkiem prac nad tego typu inicjatywą powinna być grupa poselska. Oczywiście mógłby też prezydent, dużo trudniej mi sobie wyobrazić, że z taką inicjatywą wystąpi rząd, ale też możliwa jest inicjatywa obywatelska. Czyli to są te tryby, w których taki projekt mógłby i powinien być inicjowany. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.16" who="#MarcinJózefaciuk">W każdym razie mówią państwo, że badania są nierzetelne. Jeżeli badania są nierzetelne powinniśmy doprowadzić do tego, żeby powstała nowa ścieżka diagnostyczna czy diagnozowania, żeby te badania były bardziej rzetelne, żeby też psychologowie czy seksuolodzy, psychiatrzy mieli większy wpływ na to czy będzie operacja dokonana. Jednak tutaj nie chodzi tylko i wyłącznie o operację, bo operacja jest ostatnią fazą uzgodnienia płci. Tak więc nie sądzę, że powinniśmy wskazywać w kierunku zakazu. Jeżeli już, to państwo powinni, jako ochronę dzieci, wystosować wniosek o nową ścieżkę diagnostyczną.</u>
<u xml:id="u-1.17" who="#MarcinJózefaciuk">Przychylam się tutaj do tego, co pani przewodnicząca mówiła, co powinniśmy zrobić z tą petycją.</u>
<u xml:id="u-1.18" who="#KrzysztofMieszkowski">Mnie bardzo niepokoi taka perspektywa, że te petycje proponuje organizacja o jednoznacznej proweniencji religijnej. Jest to bardzo niebezpieczne. Dlatego propozycja pani posłanki Urszuli Augustyn jest absolutnie wiarygodna i tak trzeba postąpić, żebyśmy tutaj nie popadli w jakiś rodzaj debaty ideologicznej czy jakiejkolwiek innej. Tożsamość, podmiotowość człowieka, to jest coś naprawdę absolutnie najważniejszego, wyjątkowego i powinniśmy się nad tym czule pochylać. Jest to jedna rzecz.</u>
<u xml:id="u-1.19" who="#KrzysztofMieszkowski">Druga rzecz, to chciałbym przypomnieć państwu fatalną reakcję ówczesnej posłanki pani Krystyny Pawłowicz, która zareagowała na dziecko, które jakoś tam próbuje zdefiniować swoją, próbowało czy próbuje zdefiniować swoją płciowość. Na to dziecko jakoś mocno napadła, poddając go jakiemuś właściwie osądowi, który na szczęście nie miał szansy na dalszą reakcję, dlatego, że fantastycznie zachowali się nauczyciele i dyrektor szkoły w jednej z podwarszawskich miejscowości. Politycy absolutnie w tej sprawie nie powinni w ogóle zabierać głosu i decydować o tym, kto kim ma być. O tym decyduje każdy z nas z osobna, także dziecko. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.20" who="#RafałBochenek">Bardzo proszę, przedstawiciel wnioskodawców.</u>
<u xml:id="u-1.21" who="#RafałBochenek">Pytanie, jak dalej to procedować? My dotychczas na forum tej Komisji nie składaliśmy, czy nie procedowaliśmy dalej projektów ustaw, które miały jakiś systemowy charakter. W związku z tym pytanie, czy przekazujemy rzeczywiście tę petycję do komisji merytorycznych, które będą mogły podjąć już dalsze działania – bo uważam, że rzeczywiście temat jest i jakieś działania w celu ochrony dzieci, młodzieży w obliczu tych problemów, które się pojawiają, czyli środki powinny być wdrożone – czy skierować dezyderat? Tylko dezyderat sam w sobie nam nie rozwiązuje problemu. On może mieć dla nas jakiś walor w tym momencie informacyjny, być może o skali zjawiska w Polsce w tym momencie.</u>
<u xml:id="u-1.22" who="#RafałBochenek">Natomiast na pewno bym prac nad tą petycją nie kończył, bo uważam, że jest to materia ważna. Myślę, że z każdym kolejnym rokiem to zagrożenie narasta i jakieś działania czy interwencja legislacyjna w tym zakresie powinna zostać podjęta. Myślę, że jeżeli chcemy nad tym tematem się pochylić, to takim rozwiązaniem jest przekazanie tej petycji do komisji merytorycznych, które już w tym zakresie mogą podjąć konkretną, dużą inicjatywę legislacyjną.</u>
<u xml:id="u-1.23" who="#RafałBochenek">Wiem, że pani przewodnicząca jeszcze chciała zabrać głos. Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.24" who="#UrszulaAugustyn">W związku z tym, ja bym proponowała dwie rzeczy. Po pierwsze, zastanowić się nad tym, czy nie wnieść projektu ustawy za pośrednictwem 15 posłów. Nie będzie z tym żadnego problemu. Bardzo cieszę, że na ten temat rozmawiamy. Opinia publiczna też powinna na ten temat dyskutować. Myślę, że z punktu widzenia wnioskodawców, czy też z punktu widzenia autorów petycji, to jest najszybsza droga do tego, żeby Sejm nad tym mógł debatować, żebyśmy mogli o tym rozmawiać. Proszę bardzo, znaleźć 15 posłów, to nie będzie takie trudne. Wnieść ten projekt, on jest dopracowany, argumentacja jest bardzo rozbudowana, świetnie przygotowana tutaj chapeau bas, naprawdę tych argumentów jest bardzo, bardzo wiele. Jednak sami widzimy, że są argumenty za, są argumenty przeciw i naprawdę w debacie publicznej należy wykuwać takie rozwiązania, które będą w jakiś tam sposób akceptowalne.</u>
<u xml:id="u-1.25" who="#UrszulaAugustyn">Jeśli pan przewodniczący mówi o napisaniu dezyderatu, a co nam z tego dezyderatu przyjdzie? Ktoś nam odpowie na dezyderat, czy minister zdrowia, czy minister, nie wiem, sprawiedliwości i nadal nasza Komisja nie powinna się tym tematem zajmować. My możemy punktowo naprawiać jakieś zagwozdki, które gdzieś w prawie zostały źle napisane, ale nie szukać rozwiązań systemowych.</u>
<u xml:id="u-1.26" who="#UrszulaAugustyn">Dlatego uważam, że trzeba absolutnie traktować temat bardzo poważnie, on jest bardzo poważny. Opinia publiczna ma prawo do zapoznawania się z argumentami i do formułowania także własnych argumentów, ale absolutnie uważam, że to nie jest temat do rozwiązania w naszej Komisji. Jeżeli chcemy mu nadać jakąś rangę, żeby on faktycznie był rozwiązywalny, to po pierwsze, 15 posłów i projekt może być wniesiony, to jest jedna rzecz. Druga rzecz, uważam, że nasza Komisja, żeby uczciwie wobec autorów petycji się zachować, powinna skierować petycję do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, a także do Komisji Zdrowia. I to na etapie naszej Komisji powinien być koniec. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.27" who="#RafałDorosiński">Oczywiście nad pozostałymi sposobami nadania biegu temu projektowi też zdajemy sobie z nich sprawę, więc to państwo pewnie też o tym wiedzą i też je rozważamy. Natomiast na chwilę obecną osobiście przychyliłbym się i byłbym państwu wdzięczny, gdyby ten projekt został skierowany do właściwej komisji. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.28" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, przechodzimy do kolejnego punktu naszego posiedzenia, czyli rozpatrzenia petycji w sprawie przedłużenia okresu przedawnienia karalności przestępstw określonych w rozdziale XXXVI Kodeksu karnego, to jest przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu i interesom majątkowym w obrocie cywilnoprawnym. Petycję przedstawi pan poseł Marcin Józefaciuk. Proszę bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.29" who="#MarcinJózefaciuk">Osoba, która złożyła petycję sugeruje, że do momentu wyłonienia sądowego wyroku lub odkrycia w ogóle, że takie przestępstwo miało miejsce zaciera się już to przestępstwo. Biuro Analiz Sejmowych i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu – muszę się nauczyć jeszcze tej nowej nazwy – wydało swoją opinię, w której również podkreśliło, że oczywiście w Kodeksie karnym karalność przestępstwa wynika z liczby lat maksymalnej kary, którą można otrzymać. Dla większości tutaj, jeśli chodzi o te przestępstwa, chodzi o przestępstwa, które są karane maksymalnie 5 latami, czyli przedawnienie to jest 3 lata.</u>
<u xml:id="u-1.30" who="#MarcinJózefaciuk">Nie jest jednakże jasne, w jaki sposób miałoby nastąpić przedłużenie okresów przedawnienia, czy poprzez podniesienie czasowych granic sankcji, czy poprzez zaostrzenie karalności przestępstw. Jedno i drugie rozwiązanie mogłoby budzić wątpliwości, według nowego Biura Analiz Sejmowych, co do zasadności dokonywania modyfikacji. W doktrynie wskazuje się, że przedawnienie uchyla karalność czynu przestępnego, nie odbierając czynowi charakteru przestępstwa, czyli dalej jeszcze można dochodzić swoich praw. Ich upływ dezaktualizuje realizację celów karania. Ma też na względzie uniknięcie destrukcji procesu integracji.</u>
<u xml:id="u-1.31" who="#MarcinJózefaciuk">Jeżeli natomiast chodzi o przedawnienie, tam też sama instytucja przedawnienia, co wskazuje analiza, jest m.in. od tego, że po pewnym czasie jest niemożliwe tak naprawdę dojście do prawdy. Stąd jest między innymi przedawnienie.</u>
<u xml:id="u-1.32" who="#MarcinJózefaciuk">Jeżeli chodzi o sam wniosek, uważam, że powinniśmy petycję odrzucić, ze względu na to, że obecne przepisy prawa jak najbardziej pozwalają na dochodzenie swoich praw. Osoba zgłaszająca petycję tylko i wyłącznie bazuje na jednym przepisie, a w innych artykułach Kodeksu karnego również są zapisy na temat zarówno karalności niektórych przestępstw, jak i ich upływu przedawnienia.</u>
<u xml:id="u-1.33" who="#MarcinJózefaciuk">Mój wniosek, który jest zbieżny z wnioskiem Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, jest aby uznać petycję jako niezasadną.</u>
<u xml:id="u-1.34" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do kolejnego, tutaj również petycję przedstawi pan poseł Marcin Józefaciuk. Będzie to petycja w sprawie opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych, osób podejmujących zatrudnienie w nowym miejscu pracy. Bardzo proszę, panie pośle.</u>
<u xml:id="u-1.35" who="#MarcinJózefaciuk">Osoba pisząca petycję mówi, żeby zrobić dokładnie tak samo, jak w przypadku osób, które nie osiągnęły 26. roku życia, nie podając tak naprawdę rzetelnych argumentów, dla których miałoby się tak zadziać, że każda nowo rozpoczynana praca byłaby przez sześć miesięcy nieopodatkowywana. Nie zdefiniowano również w petycji, co to znaczy nowe miejsce pracy i zerwanie stosunku pracy ze starym miejscem pracy. Czyli tutaj byłoby bardzo dużo problemów dla osiągnięcia definicji nowego miejsca pracy.</u>
<u xml:id="u-1.36" who="#MarcinJózefaciuk">Dalej nowe Biuro Analiz Sejmowych wskazuje na błędy w petycji, bo osoba pisząca petycję mówi między innymi, że dotyczy to przede wszystkim mężczyzn z wykształceniem technicznym. Jednak na podstawie danych z GUS-u wychodzi, że jednak największe bezrobocie jest wśród kobiet z wykształceniem wyższym w pewnym momencie, w niektórych województwach. Tak więc sama analiza obala argumentację.</u>
<u xml:id="u-1.37" who="#MarcinJózefaciuk">Jako wniosek postulowałbym nieuwzględnianie tej petycji ze względu na to, że nie widać logiczności i sensowności uchylania czegoś, co jest powszechne i wynika z Konstytucji, czyli podatku.</u>
<u xml:id="u-1.38" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do kolejnego punktu. Punkt czwarty, czyli petycja w sprawie nie pomniejszania podstawy obliczenia emerytury osób pobierających wcześniejszą emeryturę o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur. Petycję przedstawi również pan poseł Marcin Józefaciuk. Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.39" who="#MarcinJózefaciuk">Ważne jest, że ustawa emerytalna, przepis art. 25 ust. 1b przewiduje, że jeżeli ubezpieczony pobierał emeryturę na podstawie przepisów – i tam są podane artykuły ustawy emerytalnej – lub na podstawie art. 88 Karty Nauczyciela, a więc wcześniejszą emeryturę, podstawy obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24 ustawy emerytalnej, czyli emerytury powszechnej, pomniejsza się o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych wcześniej emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne.</u>
<u xml:id="u-1.40" who="#MarcinJózefaciuk">Ważne jest również to, że dla osób pobierających już wcześniejsze emerytury, to wprowadzone rozwiązanie było zaskakujące ze względu na to, że nie obyło się to bez negatywnych skutków dla wysokości ich przyszłej emerytury i w trakcie, że tak powiem, ich pracy i emerytury zostały zmienione zasady naliczania, tutaj w tym wypadku odliczania pewnej kwoty, co naruszyło zasady zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. W wykonaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego została wydana ustawa o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z FUS, która będzie dalej ustawą wdrażającą. Weszła ona w życie w 2020 r. i tam były pewne przepisy, że nie stosuje się właśnie tego odliczenia w stosunku do osób urodzonych w 1953 r.</u>
<u xml:id="u-1.41" who="#MarcinJózefaciuk">Już pominę całość wywodu Biura Analiz Sejmowych. W każdym razie zwrócono uwagę na to już w trakcie tworzenia tejże ustawy czy przepisów, że rozwiązanie przyjmowane jest zbyt wąskie i będzie dotyczyło nie tylko osób, które są z roku 1953. Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że w celu zagwarantowania jednolitych zasad zwrotu świadczeń należnych uprawnionym ustawodawca powinien wprowadzić odpowiednie regulacje w tym zakresie. Póki takich regulacji nie ma jest pewna procedura i ze względu na tę procedurę Biuro Ekspertyz Oceny i Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu sugeruje, że petycja nie byłaby celowa.</u>
<u xml:id="u-1.42" who="#MarcinJózefaciuk">Natomiast uważam, że problem jest na tyle złożony, jest na tyle systemowy, że powinniśmy, nie powinniśmy zamykać tej petycji, tylko powinniśmy minimum przekazać ją do odpowiedniej komisji, bo rzeczywiście ludzie są pokrzywdzeni, jeśli chodzi o emerytów, o których zobowiązaliśmy się dbać ze względu na to, że wypracowali i pracowali dla Polski. Dlatego nie powinniśmy tej petycji zamykać, tak więc nie zgadzam się tutaj akurat z wnioskiem Biura Analiz Sejmowych, ale powinniśmy przesłać tę petycję do odpowiedniej komisji, bo jest to zmiana, uważam, systemowa.</u>
<u xml:id="u-1.43" who="#RafałBochenek">Bardzo proszę, pan doradca Sławomir Piechota.</u>
<u xml:id="u-1.44" who="#SławomirJanPiechota">Dlatego rekomendowałbym wystąpienie z dezyderatem do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, jakie są tu plany? Czy ministerstwo dostrzega ten? Czy prowadzone są prace nad… Musimy też mieć świadomość, że jest to grupa, która jakby maleje. Czyli odkładanie rozstrzygnięcia tego problemu oznacza, że ileś osób może nie doczekać się tych swoich emerytur, bo skoro są to ludzie, którzy podejmowali pracę w latach 1949–1953, czyli to są roczniki dzisiaj mocno już ludzi w zaawansowanym wieku. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.45" who="#RafałBochenek">W związku z tym, nie wiem, czy ktoś z państwa chciałby jeszcze zabrać głos? Czy kierujemy dezyderat, bo taka jest moja propozycja i taka była też rekomendacja pana posła sprawozdawcy. Nie ma już więcej głosów w dyskusji, więc rekomendacja jest taka, abyśmy skierowali dezyderat w tej sprawie do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.</u>
<u xml:id="u-1.46" who="#RafałBochenek">Czy jest jakiś sprzeciw wobec takiego rozstrzygnięcia tej petycji na tym etapie? Nie widzę. Zatem kończymy pracę nad tym punktem i kierujemy dezyderat. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.47" who="#RafałBochenek">Kolejny punkt naszego porządku obrad – rozpatrzenie petycji w sprawie uchylenia art. 4b ust. 3 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze. Petycję przedstawia pan poseł Marcin Józefaciuk. Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.48" who="#MarcinJózefaciuk">Jednakże dalej ust. 3 mówi, że „zakaz pozostawania w stosunku pracy nie dotyczy pracowników badawczych i badawczo-dydaktycznych”. Właśnie wnioskodawca chce usunięcia tego zapisu, powołując się na to, że jeżeli adwokat jest nauczycielem akademickim, to nie ma czasu na wykonywanie swoich obowiązków. Natomiast nie ma tutaj innego uzasadnienia i nie widać, żeby było to dużym problemem zarówno dla adwokatów, jak i dla spraw prowadzonych przez adwokatów. Nie wydaje się uzasadnione, że jakość pracy takiego adwokata spada, w końcu sam adwokat może tutaj zadecydować, na ile jest w stanie poświęcić się działalności badawczo-naukowej. W każdym razie myślę, że praktyk kształcący przyszłych adwokatów również jest niezwykle ważny dla każdej uczelni.</u>
<u xml:id="u-1.49" who="#MarcinJózefaciuk">Dlatego przyjęcie sformułowanej propozycji w petycji mieści się w granicach swobody ustawodawcy, ale pogłębiłoby różnicę w zakresie uregulowania warunków wykonywania zawodu adwokata i sugeruje odrzucenie tej petycji, nieuwzględnienie.</u>
<u xml:id="u-1.50" who="#SławomirJanPiechota">Natomiast druga, inny jest tryb oceny jakości pracy nauczyciela akademickiego. Jeżeli są zastrzeżenia do takiej pracy, to powinno to być zgłaszane i niezależnie w jakim obszarze ten nauczyciel pracuje, to oczywiście powinny być podejmowane właściwe działania. Każda uczelnia ma w tym zakresie rozbudowane tryby weryfikacji, oceny, również anonimowej, również przez studentów.</u>
<u xml:id="u-1.51" who="#RafałBochenek">Przechodzimy teraz do punktu szóstego, czyli rozpatrzenia petycji w sprawie zmiany art. 39 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Petycję przedstawi pan poseł Marcin Józefaciuk. Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.52" who="#MarcinJózefaciuk">Zaproponowana w petycji zmiana ma służyć w zamyśle wnioskodawcy uzupełnieniu zakresu normowania art. 39 poprzez objęcie nim postępowań, w których jako ich podmioty nie występują strony. Ze względu na to, że w niektórych postępowaniach mogą występować strony, a w innych nie występują strony nazwane jako strony, tylko są to po prostu uczestnicy postępowania. Czyli tutaj chodzi bardziej o nomenklaturę. Trzeba zauważyć, że termin „uczestnik”, którego dodanie postuluje się w petycji na przykład w procedurze cywilnej oznacza na gruncie wskazanego w petycji postępowania nieprocesowego osobę, której praw dotyczy wynik postępowania i która bierze udział w postępowaniu.</u>
<u xml:id="u-1.53" who="#MarcinJózefaciuk">Jest wiele niepewności, które wykazało Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, które też w pewnym momencie konkluduje, że sami świadkowie w niektórych sprawach mogliby być, przepraszam, małżonkowie sędziów jako świadkowie, to sędziowie wtedy mogliby być wyłączani, co by doprowadzało do wielkiego chaosu, jeśli chodzi o same sprawy. Dlatego postulat doprecyzowania regulacji odnoszącej się do wyłączenia sędziego od orzekania w sprawie zainicjowanej wniesieniem pytania prawnego co do zasady zasługuje się na uwzględnienie. Jednakże zaproponowana w petycji zmiana, usuwając niektóre wątpliwości interpretacyjne prowadzi jednak do powstania nowych problemów i w konsekwencji powinna być potraktowana, jako impuls do prac ustawodawczych, czyli niejako uwzględnienie żądania samej petycji, ale bardziej jako zwrócenie uwagi.</u>
<u xml:id="u-1.54" who="#MarcinJózefaciuk">Sejm podjął prace nad nową ustawą, jeśli chodzi o Trybunał Konstytucyjny i może właśnie w trakcie prac nad tą ustawą o Trybunale Konstytucyjnym warto by tam przekazać tę petycję, żeby komisja dalej ją procedowała.</u>
<u xml:id="u-1.55" who="#RafałBochenek">Punkt siódmy naszego dzisiejszego posiedzenia, do niego właśnie przechodzimy, przedstawi przewodnicząca Komisji, pani poseł Urszula Augustyn, czyli petycję w sprawie zmiany art. 10 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy. Bardzo proszę, pani przewodnicząca.</u>
<u xml:id="u-1.56" who="#UrszulaAugustyn">Chodzi nam więc o Kodeks wyborczy i chodzi o wybory szczególnie do rad gmin – tak przynajmniej zrozumiałam z uzasadnienia, które zostało do tej petycji dołączone – żeby osoby kandydujące niekoniecznie musiały w danej gminie mieszkać. Chodzi też autorowi petycji o to, żeby było więcej chętnych, którzy kandydowaliby do poszczególnych rad, a więc w danej wspólnocie mogliby pełnić funkcję radnych.</u>
<u xml:id="u-1.57" who="#UrszulaAugustyn">Chcę zwrócić uwagę państwa posłów, że taka sama petycja została wniesiona w poprzedniej kadencji. Była ona rozpatrzona przez naszą Komisję w sierpniu 2023 r. i wtedy Komisja przeanalizowała bardzo dokładnie argumenty autora petycji i doszła do wniosku, że żądania zawartego w tej petycji nie powinna podzielać. Nie wiem z jakich przyczyn autorzy petycji uznali, że jak wniosą petycję jeszcze raz do następnej kadencji, to wtedy się posłowie jednak dadzą przekonać. Spróbujemy to zrobić za moment, choć powiem państwu szczerze, że trudno jest znaleźć jakieś inne argumenty poza tymi, które już wcześniej zostały tutaj przytoczone i przedyskutowane bardzo poważnie w poprzedniej kadencji.</u>
<u xml:id="u-1.58" who="#UrszulaAugustyn">Otóż Konstytucja mówi o tym, że „ogół mieszkańców jednostek zasadniczego podziału terytorialnego stanowi z mocy prawa wspólnotę samorządową”. W takiej sytuacji, jeśli mamy stworzyć radę tej wspólnoty, to dobrze by było, żeby członkowie tej wspólnoty tę radę tworzyli, a nie ludzie, którzy mieszkają gdzieś dalej, są z jakichś innych miejsc. Tutaj można szukać argumentów za i argumentów przeciw, bo można mieszkać na terenie danego województwa i można mieszkać 100 m za granicą gminy, ale można mieszkać 200 km za granicą gminy i to nadal będzie obejmowało ten sam zapis. Czyli naprawdę z argumentów, które przytoczył autor petycji trudno wywnioskować, jakby to się musiało stać, żeby ludzie chętniej kandydowali do danej rady. Jeżeli mamy decydować w radzie, czyli w tej naszej małej ojczyźnie, o sprawach mieszkańców tej małej ojczyzny, to warto by było się w tym orientować, warto by było być tym mieszkańcem, warto by było rozumieć na czym polegają poszczególne problemy by podejmować jakieś działania.</u>
<u xml:id="u-1.59" who="#UrszulaAugustyn">W związku z tym nie widząc argumentów, które by się pojawiły dodatkowo, poza tymi, o których naprawdę długo dyskutowaliśmy w poprzedniej kadencji, proponuję państwu nieuwzględnienie żądania zawartego w tej petycji.</u>
<u xml:id="u-1.60" who="#MarcinLisiak">Dodatkowo jeszcze tylko powiem, że też wczytując się w tę petycję, zauważyłem, że podnoszony jest argument, że część radnych zostało wybranych bez głosowania, czyli była tylko jedna lista kandydatów w danym okręgu. Takich radnych było około 3 tys. na 46,5 tys. wybranych radnych. Nie zdarzył się taki okręg wyborczy w ostatnich wyborach, gdzie nie byłoby żadnych kandydatów. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.61" who="#RafałBochenek">Przechodzimy do kolejnego punktu naszego posiedzenia. Tutaj głos zabierze pan poseł Stanisław Gorczyca w przedmiocie petycji w sprawie zmiany ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia w zakresie przesłuchania w charakterze świadka osoby zgłaszającej wykroczenie drogowe. Bardzo proszę, panie pośle.</u>
<u xml:id="u-1.62" who="#StanisławGorczyca">Wnioskodawca będący posiadaczem kamery samochodowej rejestrującej wykroczenia drogowe, wywodzi potrzebę nowelizacji wymienionego przepisu prawa z własnych doświadczeń. Otóż w latach 2015–2020 przesłał on Policji nagrania wykroczeń drogowych, takich jak m.in. przejazdy na czerwonym świetle, wyprzedzanie na linii ciągłej lub przed przejściem dla pieszych etc. i podobne wykroczenia. Osoba ta podaje, iż raz w miesiącu zgrywała zapisane materiały wideo na komputer, robiła opisy zdarzeń, drukowała ten materiał i wraz z filmami nagranymi na DVD wysyłała listownie Policji. Z wniosku składającego petycję wynika, że początkowo tylko w nielicznych przypadkach był on wzywany przez Policję na przesłuchanie jako świadek. Sytuacja uległa zmianie w 2020 r., kiedy to Policja zakomunikowała mu konieczność stawiennictwa do każdego wykroczenia oddzielnie.</u>
<u xml:id="u-1.63" who="#StanisławGorczyca">Fakt ten skłonił wnioskodawcę do zaproponowania zmiany tej uciążliwej praktyki w taki sposób, aby zrezygnować z konieczności każdorazowego przesłuchania autorów zawiadomień o wykroczeniach drogowych w sytuacji przyjęcia przez obwinianego mandatu już na Policji. Obowiązek przesłuchania osoby zawiadamiającej, zdaniem autora petycji, powinien istnieć tak, jak to jest w obowiązującym stanie prawnym dopiero wówczas, jeśli sprawa trafi do sądu. W ocenie wnioskodawcy takie przypadki należą do rzadkości.</u>
<u xml:id="u-1.64" who="#StanisławGorczyca">Przyznacie państwo, że już samo sformułowanie przez wnioskodawcę treści, która w ramach zmian miałaby znaleźć się w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia, wydaje się niepoprawna językowo, co czyni ją mało czytelną.</u>
<u xml:id="u-1.65" who="#StanisławGorczyca">Oczywiście petycja mieści się w zakresie zadań i kompetencji Sejmu oraz spełnia wymogi formalne określone w art. 4 ustawy o petycjach.</u>
<u xml:id="u-1.66" who="#StanisławGorczyca">Jeśli chodzi o opinię eksperta, to przedłożoną propozycję legislacyjną ocenia on negatywnie. Zwraca uwagę, iż w obowiązującym stanie prawnym jej wdrożenie nie jest konieczne. Sporządzający opinię prawną stwierdza, że przedmiotowa petycja opiera się na błędnej diagnozie obowiązującego stanu prawnego, z jednoczesnym niezrozumieniem istoty postępowania mandatowego oraz reguł dotyczących przeprowadzenia czynności wyjaśniających. Mandat karny nakładany jest w postępowaniu mandatowym, a nie w postępowaniu przygotowawczym, jak wskazuje składający petycję. Postępowanie mandatowe to szczególny i niezależny tryb postępowania wykroczeniowego, niemający charakteru w jakiejkolwiek kategorii spraw. Cechą, która je wyróżnia, jest bezwzględnie uzależnienie możliwości nałożenia grzywny w drodze mandatu karnego od zgody sprawcy wykroczenia na zastosowanie tego trybu.</u>
<u xml:id="u-1.67" who="#StanisławGorczyca">Ekspert oczywiście nie wyklucza sytuacji, w której osoba zgłaszająca wykroczenie drogowe z racji przesłania nagrania z kamery samochodowej na adres właściwej jednostki Policji otrzyma wezwanie na przesłuchanie, ponieważ okoliczności sprawy będą wymagały na przykład poznania tego, co działo się przed i po sytuacji uwiecznionej na nagraniu. Podkreśla również, co wydaje się absolutnie zrozumiałe, że jeśli świadek przekazał Policji jedno nagranie zawierające kilka zdarzeń z udziałem różnych kierowców, może się tak zdarzyć, że świadek nie będzie mógł odnieść się do całego nadesłanego materiału dowodowego w trakcie jednego przesłuchania. Są to bowiem zdarzenia dotyczące różnych osób objęte odrębnymi postępowaniami wykroczeniowymi, często prowadzone przez różnych funkcjonariuszy. Oznaczać to będzie przesłuchania w ramach odrębnych postępowań, niejednokrotnie w innym czasie. Tego aspektu zupełnie nie dostrzega autor petycji, choć wydaje się czymś zupełnie oczywistym.</u>
<u xml:id="u-1.68" who="#StanisławGorczyca">Podsumowując, autor opinii prawnej stwierdza, że utrzymanie dotychczasowego stanu prawnego w zakresie możliwości przesłuchania osoby zgłaszającej wykroczenie drogowe, poprzez przesłanie nagrania z kamery samochodowej, powinno zostać zachowane. Pozostaje bowiem w zgodzie z zawartą w art. 34 Kodeksu wykroczeń zasadą prawdy materialnej. Jej istotą jest dołożenie zarówno przez sąd, jak i organy ścigania maksymalnych starań i wyczerpania wszelkich dostępnych środków do poznania prawdy.</u>
<u xml:id="u-1.69" who="#StanisławGorczyca">Na podstawie art. 126 lit. c ust. 3 pkt 5 regulaminu Sejmu opiniujący rekomenduje nieuwzględnienie przez Komisję żądania stanowiącego przedmiot petycji. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.70" who="#SławomirJanPiechota">Dlatego ja bym rekomendował wystąpienie w tej sprawie z dezyderatem do ministra spraw wewnętrznych i administracji z zapytaniem, jakie są tutaj procedury, jaka jest praktyka? Czy są jakieś wytyczne, instrukcje, rekomendacje, jak Policja powinna postępować w takich sprawach, żeby ten obywatelski materiał wykorzystywać do poprawy bezpieczeństwa na drogach? Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.71" who="#RobertKoźlak">Najczęściej też – na pewno państwo o tym wiedzą, ale chciałbym to podkreślić – na filmie uwieczniony jest numer rejestracyjny pojazdu. Rzadko kiedy widać kierowcę lub ilość osób, która jest w samochodzie, żeby rozstrzygnąć później kto kierował pojazdem. Bowiem nie wszyscy chcą nawet udzielić informacji, pomimo tego, że jest taki obowiązek, wynikający z Prawa o ruchu drogowym, udzielania informacji, kto kierował pojazdem i poddają się karze grzywny, ale nie wskazują sprawcy, ale to też nie blokuje ścigania dalej tego wykroczenia. Tak że tutaj jak najbardziej te systemowe i nasze polecenia i praktyki uważam, że są dobre. Może przypadek tego pana akurat, nie wiem, tak przyczynił się do tego, że w ten sposób opisał tę sprawę. Natomiast, tak jak też pan doradca powiedział, jak najbardziej w każdej komendzie wojewódzkiej na stronie internetowej jest tworzona zakładka „Stop agresji drogowej” i korzystamy z tego, a tych przesłanych materiałów jest bardzo, bardzo dużo. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.72" who="#RafałBochenek">Bardzo proszę, jeszcze posłuchajmy głosu eksperta i będziemy zaraz zastanawiać się jak rozstrzygnąć tę petycję.</u>
<u xml:id="u-1.73" who="#AgnieszkaRomańska">Jeszcze druga kwestia danych statystycznych. Nie mamy takich informacji. W wielu sytuacjach osoba zawiadamiająca właśnie poprzez przesłanie nagrania była wzywana i dosłuchiwana, jak gdyby, przesłuchiwana w charakterze świadka. Co do ochrony, to osoba przesłuchiwana w charakterze świadka ma prawo zachować anonimowość swoich danych, jeżeli chodzi o miejsce zamieszkania i tak dalej. Tutaj mamy zastosowane przepisy Kodeksu postępowania karnego, więc ta osoba też jest chroniona w tym zakresie. Tyle z mojej strony. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.74" who="#AgnieszkaRomańska">Poza tym, tak jak powiedział pan dyrektor, kwestia zawiadomienia. My nie mamy tak sprecyzowanych i tak ścisłych przepisów jak w postępowaniu karnym. U nas każda forma zawiadomienia obliguje nas do tego, żeby podjąć czynności wyjaśniające, przeprowadzić je i zakończyć w określony sposób w zależności co ustalimy, ale tak czy inaczej musimy je podjąć. To nie jest tak, że musi przyjść osoba i zgłosić, złożyć zawiadomienie pisemne tak jak jest w postępowaniu karnym, żeby było wszczęte postępowanie. Tylko wystarczy dosłownie anonimowy mail i jesteśmy zobligowani do tego, żeby podjąć działanie. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.75" who="#RafałBochenek">Czy ktoś z państwa jednak sugerowałby inne rozstrzygnięcie? Ja rekomenduję, abyśmy zakończyli pracę nad tą petycją, nie uwzględniali żądania zwartego w tejże petycji. Czy ktoś z państwa chciałby zgłosić sprzeciw wobec takiego rozstrzygnięcia tej sprawy? Nie widzę. Czyli kończymy prace nad tą petycją. Nie uwzględniamy żądania zawartego w tejże petycji. Bardzo serdecznie państwu dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.76" who="#RafałBochenek">Szanowni państwo, przejdziemy do kolejnego punktu naszego porządku obrad, czyli rozpatrzenia petycji w sprawie zmiany ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny wykonawczy oraz uchylenia art. 19 ust. 6 pkt 1 ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o Służbie Więziennej. Petycję przedstawi również pan poseł Stanisław Gorczyca. Bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.77" who="#StanisławGorczyca">Podmiot wnoszący petycję, którym jest osoba indywidualna, postuluje dokonanie ośmiu zmian w Kodeksie karnym wykonawczym oraz jednej zmiany w ustawie o Służbie Więziennej.</u>
<u xml:id="u-1.78" who="#StanisławGorczyca">Zmiany te sprowadzają się do następujących zmian.</u>
<u xml:id="u-1.79" who="#StanisławGorczyca">Po pierwsze, modyfikacji zasad kontaktu telefonicznego skazanych pozbawionych wolności z obrońcami i pełnomocnikami do co najmniej jednego razu w tygodniu, na kontakt codzienny w określonych godzinach.</u>
<u xml:id="u-1.80" who="#StanisławGorczyca">Po drugie, umożliwienia otrzymania przez skazanego potwierdzenia odbioru korespondencji wysłanej do obrońcy lub pełnomocnika.</u>
<u xml:id="u-1.81" who="#StanisławGorczyca">Trzeci punkt, to zapewnienia skazanemu prawa dostępu do Biuletynu Informacji Publicznej wszystkich stron zawierających informacje prawne oraz stron uczelni i szkół udostępnionych w internecie. Dostęp do tych stron nie może być w żaden sposób ograniczony ani limitowany.</u>
<u xml:id="u-1.82" who="#StanisławGorczyca">Czwarty punkt, to modyfikacja treści art. 105 § 6a k.k.w. w sposób, aby w przypadku nieposiadania środków pieniężnych na znaczki, na korespondencję, także tą urzędową, skazany otrzymał znaczki od administracji zakładu karnego. W obecnym stanie prawnym funkcjonuje zapis, że skazany może takie znaczki dostać, ale nie musi.</u>
<u xml:id="u-1.83" who="#StanisławGorczyca">Kolejna sprawa, to zmiana zasad kontaktu telefonicznego skazanych pozbawionych wolności z osobami innymi niż obrońca lub pełnomocnik poprzez zastąpienie zwrotu „co najmniej raz w tygodniu” określeniem „codziennie”.</u>
<u xml:id="u-1.84" who="#StanisławGorczyca">Szósty punkt, uzupełnienia treści zapisów dotyczących posiadania przez skazanego między innymi dokumentów, artykułów spożywczych i innych przedmiotów, wyraźnym stwierdzeniem, że dyrektor zakładu karnego nie może ograniczać skazanemu dostępu do dokumentów związanych z postępowaniem, którego skazany jest uczestnikiem, bez względu na formę zapisu dokumentów.</u>
<u xml:id="u-1.85" who="#StanisławGorczyca">Siódmy punkt, uzupełnienia treści art. 110a § 2 k.k.w. o możliwości wyrażenia przez dyrektora zakładu karnego zgody na posiadanie przez skazanego w celi telewizora o przekątnej ekranu do 32 cali, czajnika, konsoli do gier, wieży stereo oraz radia, z jednoczesnym zaznaczeniem, że dyrektor placówki penitencjarnej nie może odmówić wydania do celi sprzętu, który wcześniej był użytkowany w innej jednostce penitencjarnej.</u>
<u xml:id="u-1.86" who="#StanisławGorczyca">Ósmy punkt, wykreślenia z art. 19 ust. 6 ustawy o Służbie Więziennej możliwości stosowania wobec skazanych pozostających poza celą mieszkalną kajdanek, ponieważ stosowanie tego typu przymusu bezpośredniego, zdaniem wnioskodawcy, oznacza represję wobec skazanych i łamanie prawa międzynarodowego.</u>
<u xml:id="u-1.87" who="#StanisławGorczyca">Jak to czytałem, to sobie już wyobrażałem inne jeszcze żądania, które mogłyby tu też być, ale to nie było przedmiotem jakby tej petycji.</u>
<u xml:id="u-1.88" who="#StanisławGorczyca">Jakie wnioski wynikają z opinii eksperta analizującego przedmiotową petycję? Po pierwsze, ekspert wskazuje na różnorodność propozycji legislacyjnych zawartych w petycji. Z tego względu ustosunkowuje się do każdego postulatu po prostu indywidualnie, bo inaczej się nie da. I tak istniejącą w obecnych przepisach prawa możliwość kontaktu skazanego z obrońcą co najmniej raz w tygodniu za pośrednictwem samoinkasującego aparatu telefonicznego w terminach ustalonych w porządku wewnętrznym zakładu, opiniujący ocenia negatywnie. Takie rozwiązanie, to prosta droga do różnicowania praw skazanych. Częstotliwość kontaktów w praktyce zależna jest bowiem od zakładu karnego, w którym pozostają osadzeni i obowiązującego w nim regulaminu wewnętrznego.</u>
<u xml:id="u-1.89" who="#StanisławGorczyca">W kwestii drugiego żądania związanego z otrzymaniem przez osadzonego potwierdzenia odbioru korespondencji z adwokatem lub pełnomocnikiem ekspert nie widzi przeszkód ani natury porządkowej, ani związanej z bezpieczeństwem jednostki penitencjarnej.</u>
<u xml:id="u-1.90" who="#StanisławGorczyca">Autor opinii prawnej dostrzega potrzebę podjęcia działań legislacyjnych zmierzających do zapewnienia osadzonym dostępu do stron internetowych, Biuletynu Informacji Publicznej, Rady Europy oraz instytucji unijnych. Sporządzający opinię podziela również pogląd wnioskodawcy odnośnie do tego, aby w szczególnie uzasadnionych przypadkach skazany nieposiadający środków pieniężnych otrzymywał od administracji zakładu karnego znaczki pocztowe na korespondencję. Jest to szczególnie istotne z punktu widzenia utrzymania przez skazanego więzi z rodziną i bliskimi, składania skarg, wniosków i próśb oraz prowadzenia korespondencji m.in. z organami wymiaru sprawiedliwości. Pozytywnie została oceniona przez eksperta również inicjatywa zwiększenia częstotliwości połączeń telefonicznych wykonywanych przez osadzonych do rodziny i bliskich. Odpowiedź na pytanie, czy tego typu rozmowy telefoniczne mogłyby być realizowane codziennie, ekspert sugeruje uzależniać od stanowiska Centralnego Zarządu Służby Więziennej.</u>
<u xml:id="u-1.91" who="#StanisławGorczyca">Według opiniującego przedmiotową petycję, istniejące przepisy dają podstawę prawną do posiadania przez osadzonego dokumentów w formie elektronicznej związanych z postępowaniem. Musi on jednak wcześniej uzyskać zgodę dyrektora jednostki, w której odbywa karę. Takie rozwiązanie autor opinii uznaje za racjonalne i niewymagające modyfikacji, ponieważ pozwala ono administracji więziennej na weryfikację legalności posiadania przez skazanego nośnika pamięci w celi.</u>
<u xml:id="u-1.92" who="#StanisławGorczyca">Posiadanie przez skazanego w celi własnego sprzętu elektronicznego jest możliwe, ale zależne od decyzji dyrektora placówki, który przy jej wykonaniu kieruje się zasadami bezpieczeństwa i porządku obowiązującymi w jednostce oraz bierze pod uwagę postawę osadzonego. Czyli autor opinii nie widzi potrzeby zmian w tym zakresie.</u>
<u xml:id="u-1.93" who="#StanisławGorczyca">W kwestii stosowania kajdanek wobec skazanych przebywających poza celą mieszkalną, ekspert zwraca uwagę, że tego typu środek przymusu bezpośredniego stosowany jest nie wobec wszystkich osadzonych, ale tych, którzy trafiają do zakładów o charakterze zamkniętym i, kolokwialnie mówiąc, należą do grupy więźniów niebezpiecznych.</u>
<u xml:id="u-1.94" who="#StanisławGorczyca">Szanowni państwo, reasumując, należy zgodzić się ze sporządzającym opinię, że wszystkie zasygnalizowane przez autora petycji problemy są istotne dla osób osadzonych w jednostkach penitencjarnych. Niemniej jednak trudno ocenić przedmiotową petycję w sposób jednoznaczny. Biorąc pod uwagę systemowy charakter proponowanych zmian, ich złożoność oraz konieczność przeprowadzenia pogłębionych analiz, autor opinii rekomenduje nieuwzględnienie żądania będącego przedmiotem petycji. Jednocześnie sugeruje rozważenie przez Komisję założeń dezyderatu do ministra sprawiedliwości w celu podjęcia spraw koncepcyjnych ukierunkowanych na wypracowanie rozwiązań problemów określonych przez wnioskodawcę przedmiotowej petycji. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.95" who="#RomanKaczor">Panie przewodniczący, szanowni państwo, proszę pamiętać o tym, czy wiedzieć o tym, że w tej chwili w Ministerstwie Sprawiedliwości została powołana komisja kodyfikacyjna, Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego. W ramach tejże komisji kodyfikacyjnej działa szereg zespołów, które zajmują się także przyjęciem nowych rozwiązań, bądź ewentualnie weryfikacją rozwiązań dotychczas istniejących we wszystkich sprawach, które pan poseł był łaskaw dzisiaj wymienić w ramach petycji, tak w zakresie samego Prawa karnego wykonawczego i praw i obowiązków skazanych, jak i praw, i obowiązków Służby Więziennej, szczególnie w zakresie bezpieczeństwa wykonywania kary pozbawienia wolności, a i bezpieczeństwa samych skazanych. Tak jak pan poseł słusznie powiedział, w kontekście chociażby odbywania kary pozbawienia wolności w zakładach karnych typu zamkniętego, gdzie trudno wyobrazić sobie sytuację taką, że skazany opuszczający celę będzie ją opuszczał, jakkolwiek też to jest możliwe, bez kajdanek czy kajdanek zespolonych.</u>
<u xml:id="u-1.96" who="#RomanKaczor">Kwestia dotycząca kontaktów osób osadzonych ze światem zewnętrznym już w zasadzie była – mówię o rozmowach telefonicznych chociażby czy znaczkach pocztowych –przedmiotem rozmów ministerstwa z dyrektorem generalnym Służby Więziennej. Wypracowano stanowiska, które pozwalają na prawidłową, powiedziałbym, ochronę praw osób odbywających kary pozbawienia wolności.</u>
<u xml:id="u-1.97" who="#RomanKaczor">Konkludując, chciałbym powiedzieć tylko tyle, że z uwagi na krótki czas działania komisji kodyfikacyjnej prosiłbym jednak o troszeczkę więcej tego czasu na to, aby członkowie zespołu w ramach komisji kodyfikacyjnej mieli możliwość wypracowania takich rozwiązań systemowych. Systemowych, które pozwolą na prawidłową ochronę praw osób odbywających kary pozbawienia wolności, jednocześnie przy wzięciu pod uwagę możliwości Służby Więziennej, o czym naprawdę nie możemy zapominać. Dziękuję bardzo.</u>
<u xml:id="u-1.98" who="#RomanKaczor">Rozumiem, że pan poseł chciałby, aby w art. 105 i 117 bodaj Kodeksu karnego wykonawczego, bo to są różne przepisy dotyczące osób odbywających kary pozbawienia wolności i tymczasowo aresztowanych, po prostu literalnie zwiększono tę liczbę, tak?</u>
<u xml:id="u-1.99" who="#RomanKaczor">Działając tutaj w imieniu Służby Więziennej naprawdę bardzo bym prosił o to, aby ważyć prawa i obowiązki. Proszę mi wierzyć, że 5-minutowa rozmowa telefoniczna osadzonego z członkiem rodziny czy z pełnomocnikiem, to jest wielokrotność tego czasu, którą musi poświęcić pion ochrony czy wychowawca, aby takiego osadzonego doprowadzić z celi i później go do tej celi doprowadzić. Oczywiście ja mam świadomość, jestem absolutnie za tym, aby te kontakty były w miarę możliwości częstsze. Natomiast myślę, że takie sztywne wpisywanie do treści przepisu, że to ma być dwa, trzy, pięć, przepraszam, może nie dwa, trzy, pięć, dziesięć, czy w sposób wręcz nieograniczony może być po prostu przeciwskuteczne. Dziękuję uprzejmie.</u>
<u xml:id="u-1.100" who="#UrszulaAugustyn">Troszkę musimy przyspieszyć, albowiem za 15, za 17 minut powinniśmy zacząć kolejne posiedzenie Komisji, a tutaj przed nami jeszcze dwa punkty.</u>
<u xml:id="u-1.101" who="#UrszulaAugustyn">Jeden punkt, należy znów do pana posła Gorczycy, którego poproszę o już skrótowe potraktowanie problemu. Rozpatrzenie petycji w sprawie zmiany ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny w zakresie uwzględnienia opiekowania się spadkodawcą przez osobę zobowiązaną do zaspokojenia roszczeń z tytułu zachowku. Bardzo proszę, panie pośle.</u>
<u xml:id="u-1.102" who="#StanisławGorczyca">Składający petycję zwraca uwagę, że w obecnym stanie prawnym dla zachowku nie ma znaczenia kto i w jakim wymiarze sprawował opiekę nad spadkodawcą. Praktyka pokazuje, że często jest to tylko jedna osoba, jedno dziecko. Tymczasem opieka nad chorym rodzicem, doskonale o tym szanowni państwo wiemy, to ogromny wysiłek i poświęcenie, i nie powinna pozostać niedoceniona.</u>
<u xml:id="u-1.103" who="#StanisławGorczyca">Autor petycji, mając świadomość celu instytucji zachowku, którym jest ochrona interesów majątkowych rodziny, poprzez zapewnienie im roszczenia pieniężnego, odpowiadającego określonemu ułamkowi wartości udziału w spadku, który by im przypadł przy dziedziczeniu ustawowym uważa, że wysokość zachowku została w aktualnie obowiązujących uregulowaniach prawnych określa w sposób nadmierny w określeniu do osób sprawujących wieloletnią opiekę nad spadkodawcą.</u>
<u xml:id="u-1.104" who="#StanisławGorczyca">Wnioskodawca dostrzega również, że problemów nierównomiernego sprawowania opieki nad spadkodawcą nie rozwiązuje przesłanki niegodnego dziedziczenia, gdyż odnoszą się one do rażącego postępowania wobec spadkodawcy. Sprawy nie załatwia także Kodeks rodzinny, gdzie mimo nałożenia na rodziców i dzieci obowiązku wzajemnego wspierania czy wsparcia, nie ma żadnych sankcji w przypadku jego nierealizowania.</u>
<u xml:id="u-1.105" who="#StanisławGorczyca">Autor petycji słusznie również zauważa, że spadkodawca rozporządzając swoim majątkiem za życia, na ogół nie jest w stanie przewidzieć swego losu, więc i jego decyzje dotyczące majątku mogą okazać się błędne. Zdarza się, że osoby przez niego obdarowane faktycznie sprawują nad nim opiekę, co oznacza w praktyce wykonanie przez nie obowiązków identycznych do tych, którymi obciążone są osoby w ramach tak zwanej umowy dożywocia. Różnica polega na tym, że te ostatnie nie są zobowiązane do wypłat jakiejkolwiek kwoty uprawnionym do zachowku. Argumentując zasadność petycji osoba żądająca zmian przepisów dotyczących zachowku podkreśla znaczenie petycji dla wzmocnienia rodziny w wypełnianiu jej funkcji opiekuńczej. Widzi w przedmiotowej petycji także szansę na kształtowanie stosunków międzyludzkich bardziej sprzyjających postawom altruistycznym.</u>
<u xml:id="u-1.106" who="#StanisławGorczyca">Co do petycji sądzi ekspert? Po pierwsze, niniejsza petycja spełnia wymogi formalne przewidziane dla żądań i postulatów artykułowanych w tej formie. Po drugie, osoba sporządzająca opinię prawną zwraca uwagę, że problem przedstawiony w petycji jest problemem istotnym społecznie. Po trzecie, ekspert dokonuje analizy argumentów, na które powołuje się wnioskodawca w petycji i grupuje je na te, z którymi się zgadza, i te, których nie podziela lub podziela w części, czyli z jakimś ale. Przyznaję między innymi rację autorowi petycji, że decyzje spadkodawcy co do rozporządzenia swoim majątkiem za życia nie zawsze okazują się trafne.</u>
<u xml:id="u-1.107" who="#StanisławGorczyca">W kontekście zgłaszanego przez autora petycji żądania przypomina o istnieniu art. 5 Kodeksu cywilnego, na podstawie którego nie jest włączone samo obciążenie wysokości należnej z tytułu zachowku sumy, co teoretycznie oznacza możliwość zastosowania tego przepisu w sytuacji, której dotyczy petycja.</u>
<u xml:id="u-1.108" who="#StanisławGorczyca">Ekspert w swojej opinii odwołuje się do literatury przedmiotu, zaznaczając, że zasadność żądania obniżenia zachowku podlega ocenie przez pryzmat konkretnej sytuacji osobistej i majątkowej uprawnionego do zachowku oraz obowiązanego do zaspokojenia roszczenia z tytułu zachowku. Sformułowanie ogólnych wytycznych w tym zakresie nastręcza trudności z powodu wielości potencjalnych stanów faktycznych. Biorąc to wszystko pod uwagę, ekspert skłania się do uwzględnienia przedmiotowej petycji i rozpoczęcia prac nad rozwiązaniem problemu, o którym mowa w petycji. W odróżnieniu jednak od autora petycji, osoba opiniująca stoi na stanowisku, że stosowna regulacja związana z obniżeniem zachowku osobom opiekującym się spadkodawcami niezdolnymi do samodzielnej egzystencji, powinna znaleźć swoje miejsce nie w art. 991 Kodeksu cywilnego, a w art. 997 Kodeksu cywilnego. W tym mowa jest między innymi o odraczaniu terminu płatności zachowka, rozkładaniu na raty i tym podobnie. Autor opinii zwraca uwagę, że uwzględnienie przedmiotowej petycji odpowiada kierunkowi nowelizacji prawa, zainicjowanej przez ustawodawcę w lipcu ubiegłego roku i na potwierdzenie tej sytuacji ekspert przywołuje zmianę zapisu art. 928 Kodeksu cywilnego regulującego przesłanki niegodności dziedziczenia.</u>
<u xml:id="u-1.109" who="#StanisławGorczyca">Pani przewodnicząca, podsumowując, stwierdza się, że petycja zasługuje na rozważenie. Zaleca przy tym toku prac nad cytowaną propozycją skierowanie jej do konsultacji przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.110" who="#DanutaGłowackaMazur">Jednocześnie jeszcze jedna informacja, że do Ministerstwa Sprawiedliwości wpłynęły dwie petycje, w których zgłoszono analogiczne postulaty. Petycje te aktualnie są analizowane, a w ramach Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego został powołany zespół problemowy do spraw prawa spadkowego, który niewątpliwie będzie się również pochylał nad kwestią zachowku. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.111" who="#SławomirJanPiechota">Wydaje mi się, że w tej sprawie może być także opinia Komisji, która podziela przekonanie, że sprawa wymaga uregulowania zgodnego z postulatem, ale w sposób, który zostanie przyjęty przez komisję kodyfikacyjną ministra sprawiedliwości. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.112" who="#UrszulaAugustyn">Jaka rekomendacja dla naszej Komisji? Pan poseł Gorczyca.</u>
<u xml:id="u-1.113" who="#UrszulaAugustyn">Ostatni punkt tego posiedzenia, to jest rozpatrzenie uzupełnionej odpowiedzi ministra sprawiedliwości na dezyderat nr 300 w sprawie zmiany art. 676 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego oraz art. 935 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny. Kto z państwa zechce nam przedstawić tę odpowiedź?</u>
<u xml:id="u-1.114" who="#UrszulaAugustyn">Pan przewodniczący, przepraszam bardzo, to jest po prostu przez dwie kadencje przyzwyczajenie, nasz stały ekspert, bardzo proszę.</u>
<u xml:id="u-1.115" who="#SławomirJanPiechota">Druga kwestia, odpowiedź się odwołuje do zmian w Kodeksie cywilnym dokonanej ustawą z 28 lipca ub. r., która weszła w życie 15 listopada ub. r. Czyli rzeczywiście to jest krótki okres, żebyśmy mogli ocenić na ile te zmiany spowodowały, a ta zmiana ograniczyła krąg osób uprawnionych do otrzymania spadku. Zatem też powinna skrócić postępowania w takich sprawach, ale to pewnie będzie można ocenić dopiero po upływie, nie wiem, około dwóch, trzech lat od wejścia w życie ustawy. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.116" who="#UrszulaAugustyn">Proszę państwa, na tym wyczerpaliśmy porządek dzienny tego posiedzenia. Pięć minut przerwy, uprzejmie państwa proszę i rozpoczynamy kolejne posiedzenie Komisji. Dziękuję.</u>
<u xml:id="u-1.117" who="#UrszulaAugustyn">Zamykam posiedzenie.</u>
</div>
</body>
</text>
</TEI>
</teiCorpus>