text_structure.xml 28.5 KB
<?xml version='1.0' encoding='utf-8'?>
<teiCorpus xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0" xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude">
  <xi:include href="PPC_header.xml" />
  <TEI>
    <xi:include href="header.xml" />
    <text>
      <body>
        <div xml:id="div-1">
          <u xml:id="u-1.0" who="#BarbaraDolniak">Proszę o ciszę, bo nie będziemy się nawzajem przekrzykiwać. Pozwolą państwo, że nie będę wymieniać na początku wszystkich gości, którzy nas dzisiaj odwiedzili. Mam więc prośbę o przypomnienie swojego imienia i nazwiska przy zabieraniu głosu. Natomiast nie traćmy czasu. Rozpoczynamy. Niemniej witam państwa wszystkich, także posłanki i posłów, ekspertów, przedstawicieli ministerstwa i przedsiębiorców. Zaczynamy.</u>
          <u xml:id="u-1.1" who="#BarbaraDolniak">Pani przewodnicząca podkomisji stałej do spraw nowelizacji Kodeksu pracy oraz Kodeksu postępowania administracyjnego przedstawi nam sprawozdanie podkomisji. Bardzo proszę, pani poseł.</u>
          <u xml:id="u-1.2" who="#KarolinaPawliczak">Pan poseł Witold Zembaczyński, który jest przedstawicielem wnioskodawców, złożył poprawki. Większość dotyczyła skreślenia poszczególnych punktów w art. 1. To były pkt 1, 2, 3, 5, 6, 7, 8, 9 i 10. A w art. 1 nadać nowe brzmienie w pkt 4 i 4a.</u>
          <u xml:id="u-1.3" who="#KarolinaPawliczak">Uprzejmie proszę o przyjęcie rekomendacji naszej podkomisji.</u>
          <u xml:id="u-1.4" who="#WitoldZembaczyński">Po konsumpcji i zaadaptowaniu tego draftu poprawki zaproponowanej przez stronę rządową odczuwam potrzebę modyfikacji tego przepisu w § 2 w pkt 1 i 2 właśnie w zakresie wykreślenia słowa „lub”, ponieważ wykreślenie go w tych dwóch punktach otworzy nam drogę do unikania w praktyce stosowanej przez pracodawców jakichś technik i sposobów dążących do tego, żeby jednak wysokość wynagrodzenia nie była rzeczą oczywistą od samego początku, kiedy mowa o ogłoszeniu o pracę. Czyli skreślamy słowo „lub” zarówno w pkt 1: „w ogłoszeniu o naborze na wolne stanowisko pracy”, jak i w pkt 2: „przed rozmową kwalifikacyjną”. Punkt trzeci: „w innym przypadku przed nawiązaniem stosunku pracy”. Znacznie bardziej by to doprecyzowało intencję wnioskodawcy w zakresie tego, żeby ogłoszenie o pracę równało się informacji o wysokości wynagrodzenia dla osób będących podmiotem rekrutacji. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.5" who="#BarbaraDolniak">Jak ministerstwo zapatruje się na to rozwiązanie? Czy jednak nie powinniśmy tego skreślić? Czy słowo „lub” nie rodzi niebezpieczeństwa, że nawet jeżeli będzie ogłoszenie o naborze na wolne stanowisko, to pracodawca nie uzna, skoro przy spójniku „lub” ma możliwość przejść na rozmowę kwalifikacyjną, że przepis daje mu możliwość wyboru? W związku z tym zrezygnuje z podania wynagrodzenia już przy ogłoszeniu, przechodząc na rozmowę kwalifikacyjną, a wręcz na inny przypadek przed nawiązaniem stosunku pracy. To jest jedna kwestia.</u>
          <u xml:id="u-1.6" who="#BarbaraDolniak">I druga kwestia, która się pojawiła, ale widzę, że przedstawiciel Lewiatana się zgłaszał, więc może najpierw pan, a potem dopiero poprosimy ministerstwo. Pan Robert Lisicki, tak?</u>
          <u xml:id="u-1.7" who="#RobertLisicki">Odniosę się najpierw do poprawki przedstawionej przez pana posła.</u>
          <u xml:id="u-1.8" who="#RobertLisicki">Od razu na wstępie chciałbym powiedzieć, że wszelkie dzisiejsze uwagi tak naprawdę służą tylko doprecyzowaniu tekstu projektu, dlatego że sam kierunek i tę propozycję, która została przyjęta przez podkomisję, oceniamy pozytywnie.</u>
          <u xml:id="u-1.9" who="#RobertLisicki">Natomiast odnosząc się do tej propozycji poprawki z naszej perspektywy, po rozmowie z naszymi firmami członkowskimi, uważamy, że dobrze by było, gdyby w projekcie pozostało słowo „lub”, a to z dwóch powodów. Po pierwsze szlibyśmy dalej niż wymaga tego dyrektywa. Tutaj pewnie będzie już ocena państwa z ministerstwa. Natomiast dyrektywa stanowi, że wynagrodzenie ma być podawane np. w opublikowanym ogłoszeniu o wakacie przed rozmową kwalifikacyjną lub w inny sposób. Sama dyrektywa mówi nam o tych alternatywnych rozwiązaniach. W większości pracodawcy i tak będą teraz ewolucyjnie przekonywali się do publikowania wynagrodzeń w ogłoszeniach o pracę, co już się dzieje, kiedy obserwujemy portale komercyjne z ogłoszeniami. Dlaczego? Rekrutacje są bardziej efektywne. Natomiast będą pewnie nieliczne rekrutacje wysokiej kadry zarządzającej, np. dyrektora generalnego, gdzie składnikiem wynagrodzenia…</u>
          <u xml:id="u-1.10" who="#RobertLisicki">Jak mówię, trudno jest tutaj tworzyć wyjątki od tego, żeby zagwarantować obrót rynkowy wszystkim osobom, natomiast wydaje nam się, że w tym momencie i tak kandydaci do pracy mają gwarancję, że z odpowiednim wyprzedzeniem otrzymają wcześniej taką informację na temat proponowanego wynagrodzenia. Dyrektywa pozwala na takie rozwiązanie, byśmy to regulowali dalej, niż przewiduje to ustawodawca unijny.</u>
          <u xml:id="u-1.11" who="#WiktoriaWawrzyniak">W całości zgadzam się z tym, co powiedział mój przedmówca. Już i tak wiemy, że ujawnienie stawek wynagrodzeń wpłynie na konkurencyjność firm, a polityka płacowa jest ważnym elementem i częścią strategii zarządzania firmą. Dlatego nie powinniśmy tworzyć jeszcze większych obowiązków dla pracodawców, tylko implementować dyrektywę w taki sposób, w jaki jest ona napisana, a nie ponad. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.12" who="#MariuszWitczak">Myślę, że istotą rzeczy jest oczywiście to, żeby osiągnąć w praktyce taki efekt, że pracownicy przy – umownie to nazwę – średnich wynagrodzeniach mają informację publiczną. Jeżeli natomiast w konsekwencji naboru na wyższe i najwyżej opłacane stanowiska i tak pracownik otrzyma informację przed rekrutacją, a to będzie informacja indywidualna, to konsumujemy to rozwiązanie. Na końcu jednak chcę wszystkich przed tym przestrzec. Jeżeli umówiliśmy się wszyscy na deregulację, to nie dokładajmy dodatkowych przepisów przy implementacji dyrektywy. Na temat „plus zero” chyba dosyć dużo ostatnio sobie powiedzieliśmy. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.13" who="#BłażejMądrzycki">Myślę, że „lub” nie stanowi tutaj tak wielkiego problemu. W pierwszej kolejności pan poseł mówił o implementacji dyrektywy, natomiast należałoby przypomnieć sobie, po co jest ta dyrektywa. Ma ona wprowadzić ochronę prawną. Dla kogo? Dla pracowników. Po co? Po to, żeby wiedzieli, idąc na rozmowę rekrutacyjną, ile będą zarabiać. W związku z tym w moim przekonaniu to nie „lub” stanowi problem. Większym problemem jest pkt 3: „w innym przypadku przed nawiązaniem stosunku pracy”. Jakie są te inne przypadki? Czy to oznacza, że w trakcie procesu kwalifikacyjnego i rozmowy rekrutacyjnej dopiero na którymś etapie pracodawca będzie decydował o tym, czy wynagrodzenie ma być ujawnione, czy nie?</u>
          <u xml:id="u-1.14" who="#BłażejMądrzycki">Poza tym, wracając do naszej rozmowy, która miała miejsce na posiedzeniu podkomisji, część państw europejskich, która jest już w procesie implementacji przepisów, przyjęła jednak wąską formę, którą pan poseł zaproponował na początku. W związku z tym dla innych nie stanowiło to problemu. Myślę, że jesteśmy w stanie sobie też z tym poradzić. Dwa państwa w Europie, czyli Słowacja i Litwa, zanim pojawiła się dyrektywa, to już takie rozwiązania wprowadziły, właśnie odpowiadające mniej więcej treści, jaką pan poseł na początku zaproponował.</u>
          <u xml:id="u-1.15" who="#BłażejMądrzycki">Myślę, że większym problemem jest to, na którym etapie to wynagrodzenie faktycznie będzie ujawnione. Przypominam, że chodzi o ochronę prawną. Taka jest istota tych przepisów. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.16" who="#UrszulaSęk">Jak to się ma natomiast do dyrektywy? Dyrektywa też jest tak sformułowana, że poprosiłabym o merytoryczną ocenę – że tak powiem – stronę rządową. Czy jesteśmy w zgodności z dyrektywą?</u>
          <u xml:id="u-1.17" who="#UrszulaSęk">Jak mówię, poprzez skreślenie „lub” właściwie wymuszamy, że o ile jakiś z tych punktów ma zastosowanie, to wtedy trzeba w tym momencie, stosując się do niego, podać wysokość wynagrodzenia, przedział początkowy itd. Gdybyśmy natomiast mieli „lub”, to chyba wbrew intencjom posłów mogłoby to być stosowane przez pracodawców. My to rozumieliśmy tak, że jest ogłoszenie, to w ogłoszeniu, a jak nie ma ogłoszenia, to wchodzi pkt 2, jest rozmowa i wtedy przed rozmową, a jeśli jeszcze w jakimś innym trybie dochodzi do negocjacji, to wtedy też ma być z odpowiednim wyprzedzeniem. Tak to rozumieliśmy, a nie, że pracodawca sobie wybiera. Jest ogłoszenie o naborze, a on nie podaje wynagrodzenia w tym ogłoszeniu, tylko tak jak mu lepiej, czyli w tym ostatnim punkcie, prawda?</u>
          <u xml:id="u-1.18" who="#UrszulaSęk">To jest już pytanie do strony rządowej. Na ile wykreślenie „lub” po prostu pozostawia nas w zgodzie z dyrektywą? Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.19" who="#WitoldZembaczyński">Dlatego mam nadzieję, że uprawniony do tego poseł Maciej Tomczykiewicz złoży stosowną poprawkę, którą popieram, o wykreślenie słowa „lub” zarówno w pkt 1, jak i w pkt 2. Właściwie zapewni to odzwierciedlenie intencji zarówno współtwórców tej poprawki, czyli strony rządowej, jak i wnioskodawców projektu, czyli strony poselskiej. My nie implementujemy dyrektywy. Chcemy, żeby w Polsce każdy, kto uczestniczy w procesie rekrutacyjnym, miał informację o wysokości wynagrodzenia. Prosta modyfikacja tych przepisów poprzez wykreślenie w § 2 w pkt 1 i 2 słowa „lub” osiąga cel wnioskodawcy. Bardzo proszę o poparcie tego, jak również o zgłoszenie stosownej poprawki przez pana posła Tomczykiewicza. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.20" who="#SebastianGajewski">Naszą intencją, a tak też czytaliśmy intencję ze strony podkomisji, było rozwiązanie drugie, tzn. to, że pracodawca nie ma wyboru momentu przed podjęciem negocjacji z kandydatem na pracownika, w którym to momencie i w jakiej formie przekaże mu tę informację. Idzie to kaskadowo, czyli tak, jak przedstawiło to BL. Jeśli zatem zamieści ogłoszenie, to musi być to w ogłoszeniu, a jeśli nie było ogłoszenia, to przed rozmową kwalifikacyjną. Jak nie było rozmowy kwalifikacyjnej, to w tym przypadku w inny sposób i w innej formie, a ważne, że przed nawiązaniem stosunku pracy. To, jeśli chodzi o intencję.</u>
          <u xml:id="u-1.21" who="#SebastianGajewski">Pytanie kluczowe sformułowała pani przewodnicząca, za co dziękuję. Jak te dwa rozumienia mieszczą się w przestrzeni wyznaczonej przez dyrektywę, a dokładnie art. 5? Jeśli chodzi o samą dyrektywę, to w naszej ocenie zarówno pierwsza koncepcja, jak i druga koncepcja mieszczą się w ramach przez nią wyznaczonych. Leży to w uznaniu ustawodawcy krajowego, którą z koncepcji przyjmie.</u>
          <u xml:id="u-1.22" who="#SebastianGajewski">Natomiast w naszej ocenie, biorąc pod uwagę intencję projektodawców, tak jak ją czytamy, to znaczy nie tyle wdrożenie dyrektywy, dlatego że to powinno odbywać się w rządowym procesie legislacyjnym, tak jak już ustaliliśmy w podkomisji i we wcześniejszym, roboczym kontakcie… Wdrożenie powinno odbywać się projektem rządowym, chociażby ze względu na konieczność uzyskania wyjaśnień ze strony Komisji Europejskiej, ale także na uzgodnienia międzyresortowe, konsultacje publiczne i opiniowanie, które przewiduje rządowy projekt legislacyjny.</u>
          <u xml:id="u-1.23" who="#SebastianGajewski">Odczytaliśmy, że państwa intencją jest przygotowanie rozwiązań, które zapewniają pewną redukcję asymetrii informacyjnej między pracodawcą a pracownikiem nie tyle w sposób wdrażający dyrektywę, ile w sposób zgodny z dyrektywą. Jest to podstawowa intencja wnioskodawcy, której Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej od początku jest bardzo przyjazne.</u>
          <u xml:id="u-1.24" who="#SebastianGajewski">Podsumowując, uważamy, że obie te koncepcje są dopuszczalne na gruncie dyrektywy. Odczytywaliśmy i państwa, i naszą intencję w taki sposób, że chodzi o to, że jeśli jest ogłoszenie o pracę, to na pewno w tym ogłoszeniu informacja musi być zapewniona, a dalej idzie to niejako kaskadowo i warunkowo. Natomiast należy to już do uznania Wysokiej Komisji, które z tych rozwiązań państwo wybiorą. Oba są zgodne z dyrektywą. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.25" who="#ZdzisławGawlik">W moim przekonaniu sama ta alternatywa podania w jakimkolwiek momencie informacji o wysokości wynagrodzenia jest wystarczająca, bo to również może wpływać na konkurencję na rynku. Tak naprawdę kwestia wynagrodzenia może być kwestią tajemnicy przedsiębiorcy. Po prostu boję się, że idziemy naprawdę w odwrotnym kierunku niż deregulacja. Proponujemy rozwiązania, które idą chyba wbrew temu założeniu. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.26" who="#BarbaraDolniak">Natomiast myślę, że skoro inne państwa wprowadzają i realizują postanowienia dyrektywy, to nie mają tej obawy konfliktu między pracodawcą a pracownikiem. Wyeliminuje to sytuacje, w których część potencjalnych pracowników rzeczywiście nie ma tej informacji o wynagrodzeniu, ze wskazaniem głównie na ludzi młodych i kobiety.</u>
          <u xml:id="u-1.27" who="#BarbaraDolniak">Czy do tej propozycji, o której powiedział pan wiceprzewodniczący, ministerstwo chce się odnieść, czy też nie?</u>
          <u xml:id="u-1.28" who="#MariuszWitczak">Jesteśmy zwolennikami wzmocnienia praw pracowników w takim zakresie, że będą dostarczane informacje dotyczące wynagrodzenia. Pani przewodnicząca, nie ma tu konfliktu między nami. Zastanawiamy się tylko, czy zostawić przedsiębiorcy pewien obszar wolności, pewną furtkę w określonych sytuacjach, bo takie będą, żeby tego typu informacja oczywiście dotarła do osoby, która będzie przedmiotem rekrutacji, ale nie zawsze publicznie. O tym rozmawiamy. Mamy teraz na stole dwa rozwiązania wypracowane przez podkomisję i poprawkę doprecyzowującą w tym znaczeniu, że już wszystko musi być w ogłoszeniu ujawnione. Natomiast nie ma żadnego problemu, żeby w niektórych warunkach pracodawca dostarczył informację przed rekrutacją nawet osobiście albo mailem, albo w jakimkolwiek innym zakresie. Czyli rozmawiamy o tym, konkludując, żeby zostawić trochę wolności przedsiębiorcy w określonych warunkach.</u>
          <u xml:id="u-1.29" who="#MariuszWitczak">Kończąc, pani przewodnicząca, bo też byłbym ciekawy … Dziękuję panu ministrowi za profesjonalne opisanie tych obszarów. Pan minister nie chce ostatecznie opowiedzieć się za żadnym z rozwiązań. Rozumiem to, ale byłbym też ciekawy np. opinii Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Tam jest ulokowany pełnomocnik do spraw deregulacji. Byłbym ciekawy, jaka jest opinia i co preferuje MRiT czy – nie wiem – minister Berek, który współpracuje dzisiaj z zespołem Brzoski. Jaką formę oni preferują? To, że jedno i drugie rozwiązanie mieści się w dyrektywie, to wiemy, ale wolałbym wybrać jakąś drobną furtkę wolności dla przedsiębiorcy bez straty dla pracownika, bo on i tak na końcu dostanie informację przed rekrutacją. Jeżeli nie mamy tego typu informacji, jakie jest stanowisko pełnomocnika rządu do spraw deregulacji czy szerzej ministra Paszyka, to wolałbym taką informację dostać, żeby wiedzieć, jaką ostatecznie podjąć decyzję. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.30" who="#SławomirĆwik">Natomiast tutaj problemem jest to, że dzisiaj mamy praktykę, w której bardzo wiele osób wysyła CV, nie wiedząc, jakie jest potencjalne wynagrodzenie. W sytuacji, gdyby znały widełki wynagrodzeń, być może by tego nie robiły. Czyli też nakładamy tutaj może nie obowiązek, bo nikt nie ma obowiązku wysyłać CV do pracodawcy, ale dla osób, które są często w trudnej sytuacji ekonomicznej, a które poświęcają swój czas i zasoby na przygotowanie CV i przesłanie go do pracodawcy, nie wiedząc o tym, jakie jest potencjalne wynagrodzenie i czy tak naprawdę są zainteresowane tą pracą, czy nie… Tutaj jest ten problem. Zresztą widzimy już dzisiaj w ogłoszeniach o pracę, że pracodawcy bardzo często sami z własnej woli zamieszczają informację o wysokości wynagrodzenia. Z drugiej strony mamy też świadomość, bo nie ma co tego ukrywać, że właśnie ci, którzy z kolei działają w szarej strefie lub też po prostu częściowo wypłacają wynagrodzenie nieoficjalnie, nie podadzą prawdziwej stawki wynagrodzenia w ogłoszeniu o pracę, ponieważ oficjalne wynagrodzenie jest inne niż nieoficjalne. Myślę, że takiej praktyki też nie powinniśmy szanować jako prawodawcy.</u>
          <u xml:id="u-1.31" who="#WitoldZembaczyński">Ten projekt nie ma kompletnie nic wspólnego z regulacją. To nie jest regulacja, tylko działanie na rzecz transparentności i eliminacji luki płacowej oraz nieuczciwych praktyk na rynku. Rynek pracy się bardzo zmienił. Dzisiaj konkurencyjność polskich firm nie polega na konkurowaniu niskimi kosztami pracy, czyli niskimi płacami. Powinna jednak polegać na innowacyjności i kreatywności gospodarki. W tę stronę dążymy. W badaniach społecznych 98% osób badanych popiera to rozwiązanie. Właśnie za chwileczkę zaprezentujemy państwu posłom informację o tym, jak zapatrują się na to organizacje pracodawców, ponieważ są wśród nich również takie, które popierają to rozwiązanie. Przypomnę, że m.in. „Solidarność” w VIII kadencji Sejmu pozytywnie zaopiniowała ten projekt. Naprawdę nie widzę tutaj ryzyk związanych z regulacją, a widzę dużo pozytywnych oddziaływań na sytuację pracodawców, którzy dzisiaj borykają się z deficytem pracowników na rynku. W związku z tym rozwiązanie przyczyni się do efektywności procesów rekrutacyjnych m.in. poprzez ich skrócenie, stawiając sprawę jasno od samego początku, jaka będzie wysokość wynagrodzenia.</u>
          <u xml:id="u-1.32" who="#WitoldZembaczyński">Jeżeli mogę, bardzo bym również prosił BL o odniesienie się do propozycji pana przewodniczącego Ćwika. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.33" who="#RobertLisicki">Pierwszym jest fakt, że część podmiotów wskazała, że jeżeli chodzi o prace – nazwę to – prostsze,  podstawowe, gdzie mamy prostą strukturę wynagrodzenia, to w dniu dzisiejszym nie jest to już dla nich wyzwanie. Pewnym wyzwaniem natomiast będzie to wtedy, gdy ktoś chciałby ogłosić, będąc transparentnym, że dokonuje naboru na stanowisko dyrektora generalnego czy – dajmy na to – głównej księgowej, która często jest wysoko postawionym pracownikiem w firmie, a w niektórych spółkach członka zarządu. W tym przypadku firmy mają już obawy co do publikowania w ogłoszeniu wysokości wynagrodzenia, bo to oznacza, że tak naprawdę musiałyby przekazać na zewnątrz całą strukturę kształtowania wynagrodzenia osób kluczowych dla firmy. Tak więc co do zasady firmy mówią: „Tak”, ale są pewne praktyczne wyzwania, jak to jest problem z legislacją.</u>
          <u xml:id="u-1.34" who="#RobertLisicki">Drugim elementem, który będzie rzutował na odbiór projektu i tego, że… Zasadniczo większość firm nie ma problemu z tym, żeby mówić: „Wynagrodzenie podstawowe wynosi tyle i tyle. Zapraszamy do rekrutacji”. Za chwilę pewnie przejdziemy do dyskusji na temat tego, co w tym ogłoszeniu ma być podawane, bo myślę, że to będzie większym problemem.</u>
          <u xml:id="u-1.35" who="#MariuszWitczak">Jestem zwolennikiem tego, żeby wzmocnić prawa tych, którzy starają się o pracę, bo chcę, żeby były publikowane wynagrodzenia, ale jednocześnie jestem zwolennikiem tego, żeby w określonych, specyficznych warunkach była taka furtka, aby zgodnie z tajemnicą przedsiębiorstwa, o czym mówił przed chwilą pan mecenas, w jakiś sposób dać możliwość bezpośredniej informacji. Nie ma więc sporu między nami, czy reformować k.p. Nie ma. Jest tylko dyskusja o tym, czy bezwzględnie kazać za każdym razem publikować wynagrodzenie w ogłoszeniu prasowym, czy w określonych, specyficznych warunkach, nad którymi można się zastanowić, od pewnego pułapu wynagrodzenia dać możliwość bezpośredniego informowania zainteresowanych.</u>
          <u xml:id="u-1.36" who="#MariuszWitczak">Realizujemy nasze intencje, więc musiałem to powiedzieć, bo to nie jest tak, że jesteśmy za pozostawieniem starych przepisów, a tutaj są reformatorzy. Wzmocnijmy prawa tych, którzy starają się o pracę, tylko nie wylejmy dziecka z kąpielą, jeżeli chodzi o niektóre, specyficzne sytuacje, związane również z konkurencyjnością przedsiębiorstw.</u>
          <u xml:id="u-1.37" who="#BarbaraDolniak">Mam pytanie. Czy przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ są obecni na posiedzeniu Komisji, chcą zabrać głos w temacie tego projektu ustawy, czyli jawności wynagrodzenia? Bardzo proszę o zabranie głosu, panie ministrze.</u>
          <u xml:id="u-1.38" who="#BarbaraDolniak">W związku z tym ministerstwo? Bardzo proszę. Czy również pan minister Gajewski?</u>
          <u xml:id="u-1.39" who="#SebastianGajewski">Nasze stanowisko jest stanowiskiem MRPiPS. We wszystkich takich przypadkach, kiedy wpływają projekty poselskie, oczywiście staramy się zawsze dostarczyć stanowisko ministerstwa, ale i po prostu wspierać posłów, dzieląc się wiedzą fachową i informacjami o skutkach, w szczególności, gdy mamy do czynienia z celem politycznym, który po pierwsze – jak sądzę – jest akceptowany przez dużą część koalicji, a po drugie wynika bezpośrednio z prawa Unii Europejskiej, bo jest to po prostu cel chroniony przez dyrektywę, o której rozmawiamy.</u>
          <u xml:id="u-1.40" who="#SebastianGajewski">Jeśli więc byłoby takie oczekiwanie co do zajęcia stanowiska przez pozostałe resorty, wymagałoby to przeprocedowania stanowiska rządu, a to może trwać nawet kilka miesięcy. Wpłynęłoby to zapewne na opóźnienie prac nad poselskim projektem ustawy, a być może nawet na to, że one by się zaczęły toczyć równolegle do projektu rządowego, który wdrażałby przepisy dyrektywy, co z kolei powodowałoby niejako bezprzedmiotowość tego projektu poselskiego, nad którym państwo pracują. Bezprzedmiotowość w sensie faktycznym, tak? Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.41" who="#BarbaraDolniak">Mam tylko jeszcze pytanie, bo pojawiła się też kwestia tego, co należy rozumieć przez wynagrodzenie. Czy jednak nie powinna się tu znaleźć informacja ze wskazaniem składników wynagrodzenia? Czy nie powinniśmy tego jednak zawrzeć w ustawie? Czy też te zapisy pozwalają przyjąć, że jasny i czytelny w tym zakresie jest zapis tego projektu? Tu kieruję od razu pytanie do ministerstwa. Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.42" who="#RobertLisicki">Tak jak wspomniałem, pozytywnie oceniamy kierunek tego projektu ustawy, natomiast rzeczywiście na dalszych etapach dyskusji pewnie powrócilibyśmy do kwestii początkowej wysokości wynagrodzenia. Jak pan minister podkreślił, początkowa wysokość wynagrodzenia dotyczy art. 183c, gdzie mamy bardzo szeroką strukturę pojęcia „wynagrodzenie”, bo to są wszelkie składniki wynagrodzenia oraz inne świadczenia finansowe bądź rzeczowe. Po spojrzeniu na ten projekt mamy dyskusję z firmami, jak w przyszłości np. na stronach internetowych będą umieszczały początkowe wynagrodzenie w tak szerokim ujęciu, bo to już nie jest… Żebyśmy wszyscy mieli jasność, nie mówimy o zasadniczej stawce miesięcznej czy godzinowej. To nie jest to pojęcie. Dlatego myślę, że jest to jeszcze kwestia do przemyślenia przez chwilę, choć może nie dzisiaj, czy to jest wystarczające określenie.</u>
          <u xml:id="u-1.43" who="#RobertLisicki">Natomiast, szanowni państwo, miejmy też na uwadze, że art. 183c nie tylko mówi o premii, prowizji, systemie akordowym i zasadniczym wynagrodzeniu, ale jeżeli patrzymy na dyrektywę, to mówimy np. o dofinansowaniu przejazdów, bonach żywnościowych i wszelkiego rodzaju świadczeniach, które tak naprawdę mają charakter wynikający z wykonywanej pracy i z uwzględnionego stosunku pracy. Pewnie więc będzie to kwestią do przemyślenia, czym jest to początkowe wynagrodzenie, o którym informujemy kandydata do pracy, żeby tak to przewidzieć albo interpretować, by to było w miarę proste, szczególnie dla średnich firm, bo nikt nie będzie chciał… To nie jest celem pracodawcy, żeby nie informować. Chodzi o to, żeby system był na tyle efektywny, abyśmy uczciwie informowali, a pewne elementy… W następnym punkcie i tak się odwołujemy do regulaminów wynagradzania. Dziękuję na dzisiaj.</u>
          <u xml:id="u-1.44" who="#BarbaraDolniak">Przechodzimy do projektu ustawy. Proszę państwa, czy ktoś ma uwagi do tytułu projektu ustawy? Ustawa o zmianie ustawy – Kodeks pracy. Nie widzę.</u>
          <u xml:id="u-1.45" who="#BarbaraDolniak">Czy ktoś ma jakieś uwagi, nie zgadza się z treścią, zgłasza poprawki do art. 1? Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.46" who="#BarbaraDolniak">Uznajemy więc, że Komisja przyjęła art. 1.</u>
          <u xml:id="u-1.47" who="#BarbaraDolniak">Mamy i art. 2 dotyczący vacatio legis. Czy ktoś tutaj… Tak.</u>
          <u xml:id="u-1.48" who="#RobertLisicki">Przykładowo w § 3 mamy mowę o tym, że musimy wprowadzić feminatywy w ogłoszeniach o pracę, czyli unikać obecnych zasad języka polskiego. Nie możemy powiedzieć tłoczarz zgrzewacz. Jako pracodawcy będziemy musieli opracować nowe opisy stanowisk. To wynika z tego przepisu. Jeżeli to ma być w ogłoszeniach, konsekwencją jest zmiana regulaminów wynagradzania. Nie mogę dawać ogłoszenia o pracę, jeżeli wciąż mam siatkę wynagrodzeń z określeniami męskich zawodów. W świetle tego taka jest konsekwencja dla naszych firm. To wymaga czasu. Nie da się tego zrobić… Pewniejszą datą byłby 1 stycznia 2026 r.</u>
          <u xml:id="u-1.49" who="#RobertLisicki">Co więcej, w następnych krokach legislacyjnych rozważamy wniosek do ministerstwa o przyznanie firmom prawa do jednostronnej zmiany regulaminów wynagradzania w zakresie dostosowania nazewnictwa. Nie da się tego zrobić bez otwarcia konsultacji i zebrania głosów związków zawodowych albo dalej wydłużymy po prostu na to czas. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.50" who="#BarbaraDolniak">Czy ktoś zgłasza poprawkę lub sprzeciw co do art. 2? Nie słyszę.</u>
          <u xml:id="u-1.51" who="#BarbaraDolniak">W związku z tym uznajemy, że Komisja przyjęła tę propozycję art. 2.</u>
          <u xml:id="u-1.52" who="#BarbaraDolniak">Przechodzimy do głosowania nad całością ustawy. Wszyscy mamy uruchomiony system do głosowania?</u>
          <u xml:id="u-1.53" who="#BarbaraDolniak">Kto jest za przyjęciem projektu ustawy? Kto jest przeciw? Wszyscy już zagłosowali? Czekamy. Kto się wstrzymał? Czy wszyscy państwo oddali głos? Zamykam głosowanie. Proszę o wyświetlenie wyników.</u>
          <u xml:id="u-1.54" who="#BarbaraDolniak">Głosowało 16 posłów. Za przyjęciem projektu ustawy głosowało 13 posłów i posłanek, nikt nie był przeciw, 3 posłów wstrzymało się od głosowania.</u>
          <u xml:id="u-1.55" who="#BarbaraDolniak">Przed zamknięciem posiedzenia Komisji tylko króciutko powiem, że nie zgłosiliśmy już dzisiaj poprawek, dlatego że, jak widać z dyskusji, treść ewentualnych poprawek wymaga jeszcze przedyskutowania, w tym także z ministerstwem. W związku z tym mówimy już o tej wspólnej dyskusji, by nie robić takiej sytuacji, że teraz przyjmujemy poprawki, a potem je w trakcie drugiego czytania jeszcze raz poprawiamy, stąd też czekamy.</u>
          <u xml:id="u-1.56" who="#BarbaraDolniak">Proszę jeszcze nie uciekać. Moment. Musimy jeszcze wybrać posła sprawozdawcę, a w zasadzie posłankę. Proponuję panią poseł Karolinę Pawliczak, która przewodniczyła podkomisji. Będzie świetnie nas w tym zakresie reprezentować. Czy ktoś zgłasza sprzeciw? Nie słyszę.</u>
          <u xml:id="u-1.57" who="#BarbaraDolniak">Uznajemy więc, że Komisja przyjęła propozycję.</u>
          <u xml:id="u-1.58" who="#BarbaraDolniak">Dziękuję bardzo. Zamykam posiedzenie Komisji.</u>
        </div>
      </body>
    </text>
  </TEI>
</teiCorpus>