text_structure.xml 51.6 KB
<?xml version='1.0' encoding='utf-8'?>
<teiCorpus xmlns="http://www.tei-c.org/ns/1.0" xmlns:xi="http://www.w3.org/2001/XInclude">
  <xi:include href="PPC_header.xml" />
  <TEI>
    <xi:include href="header.xml" />
    <text>
      <body>
        <div xml:id="div-1">
          <u xml:id="u-1.0" who="#BarbaraDolniak">Pozwoliłam sobie na zorganizowanie dzisiejszego posiedzenia Komisji, żebyśmy mogli wspólnie porozmawiać z państwem, którzy reprezentujecie różne zawody prawnicze na temat zmian w Kodeksie postępowania cywilnego. Kodeks postępowania cywilnego jest chyba najczęściej stosowany w postępowaniu sądowym, bo w różnym zakresie tych postępowań i wiem również, że toczą się prace nad zmianami w Kodeksie postępowania cywilnego w Komisji Kodyfikacyjnej przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Myślę, że to dobry czas, żebyśmy porozmawiali w tak szerokim gronie na temat proponowanych zmian,  ale także zmian, które państwo chcielibyście zobaczyć w tym Kodeksie i potem stosować. Rozmawiajmy wcześniej, żebyśmy nie zgubili czegoś po drodze w procesie ustawodawczym i żebyśmy znowu nie stworzyli jakiegoś zapisu, który szybko trzeba zmienić albo który zupełnie nie służy, bo jest martwy w zapisach kodeksowych.</u>
          <u xml:id="u-1.1" who="#BarbaraDolniak">Pozwolicie państwo, że poproszę jako pierwszego o zabranie głosu pana profesora Marka Safjana, który jest przewodniczącym Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego, którego chciałabym zapytać nie tylko o kierunki zmian, ale również o sposób zmian prac kodyfikacyjnych. Proszę państwa, często zdarza się, że mamy w Sejmie tak zwane wrzutki poselskie, które nie zawsze są dostosowane do tych kierunków rozwiązań, nad którymi państwo pracujecie i które nijak pasują do rozwiązań opracowanych w ramach projektu rządowego. Czasami czekamy na ten projekt rządowy, ale nie zawsze jest taka możliwość, bo proces legislacyjny, który trwa, wymaga zarówno konsultacji międzyresortowych, jak i konsultacji publicznych. Panie profesorze, jak wygląda tworzenie zmian w kodyfikacjach? Bardzo proszę.</u>
          <u xml:id="u-1.2" who="#MarekSafjan">Jak można oczekiwać, Komisja Kodyfikacyjna musi stworzyć sobie pewne priorytety dyktowane przez potrzeby systemu prawnego i potrzeby zmian, a nie priorytety polityczne. Komisja Kodyfikacyjna nie jest ciałem politycznym. Chcę to bardzo wyraźnie podkreślić. Komisja Kodyfikacyjna nie realizuje określonej polityki, tylko zmierza do tego, by ten system działał w interesie publicznym i w interesie społeczeństwa. Chodzi o osiągnięcie celów, które z tego punktu widzenia mają charakter neutralny. Warto o tym pamiętać, bo czasami oczekiwania są takie, że przecież będziemy tworzyli jakieś doraźne zmiany, które mają spełniać określone oczekiwania polityczne, ale to nie jest zadanie Komisji Kodyfikacyjnej. Sądzę też, że powinniśmy pamiętać o tym, że Komisja Kodyfikacyjna nie jest też żadnym organizmem administracyjnym, nie jest ciałem administracyjnym, nie jest departamentem resortu, nie jest odrębnym resortem, ale ma swoją autonomiczną pozycję, która związana jest z udziałem w procesie ustawodawczym.</u>
          <u xml:id="u-1.3" who="#MarekSafjan">Powiem teraz o tych priorytetach. Oczywiście było to już wielokrotnie przedmiotem dyskusji na posiedzeniach Komisji Kodyfikacyjnej i mamy pełną świadomość tego, że z punktu widzenia funkcjonowania naszego systemu prawnego, a zwłaszcza wymiaru sprawiedliwości, efektywność postępowania i tych celów, które mają służyć dobremu procesowi cywilnemu, dobremu efektywnemu postępowaniu cywilnemu są zmiany w procedurze cywilnej. One są absolutnie konieczne, co dostrzegamy i z tego punktu widzenia zostały już podjęte przez Komisję Kodyfikacyjną decyzje dotyczące strategii.  Otóż strategia, mówiąc najkrócej, będzie polegała na tym, że z jednej strony dostrzegając konieczność stworzenia nowego Kodeksu postępowania, czyli nowej kodyfikacji, co jest naszym celem strategicznym, chcemy jednocześnie umożliwić wprowadzenie takich zmian poprzez nasze projekty i nasze prace już dzisiaj, nie czekając na efekty ostateczne kodyfikacji, bo jest to jednak dużo dłuższy proces, który zajmuje pewien określony czas. Chcę powiedzieć, że tego procesu nie rozpoczęto od zera, ponieważ prace nad Kodeksem postępowania cywilnego właściwie trwały pod patronatem samej Komisji Kodyfikacyjnej, dopóki ona istniała i nie została dość nieoczekiwanie rozwiązana w grudniu 2015 roku. Mamy materiały badawcze i dostępne analizy, które będą na pewno przedmiotem inspiracji dla dalszych prac. Jest to na pewno praca studialna, długa i wymagająca jeszcze wielu działań z naszej strony, ale to, co możemy zrobić, to są zmiany, które pozwalają na osiągnięcie niezbędnych nowelizacji przede wszystkim w punktach procedury cywilnej, które pozwalają na usuwanie deformacji, które w międzyczasie w ciągu tych ostatnich lat zostały wprowadzone do systemu i które psuły koncepcję procesu cywilnego, a z drugiej strony tych zmian, które są konieczne dla usuwania barier dostępu do sądu. Jest to podstawową ideą wszelkich zmian dostępu obywatela do sądu. Naszym celem jest stworzenie mechanizmów, które wreszcie zaczną działać i pozwolą na to, by ten proces toczył się w przyzwoitym czasie, ponieważ prawo do sądu, które jest realizowane w bliżej nieokreślonym czasie, a na ogół przy oczekiwaniu wieloletnim nie jest realizacją prawa do sądu. Musimy to sobie wyraźnie powiedzieć. W tej chwili konfrontujemy dokładnie taką sytuację w naszym systemie. Mamy też świadomość tego, że bez uporządkowania kwestii ustrojowych sądownictwa te zmiany będą cały czas utrudnione, więc trzeba cały czas pamiętać o tym, że te zmiany muszą być jednocześnie wprowadzane, żeby mechanizmy procesowe, o których mówimy, rozpoczęły swoje działanie.</u>
          <u xml:id="u-1.4" who="#MarekSafjan">Jeżeli chodzi o sferę działania Komisji Kodyfikacyjnej w ramach tych instrumentów, które są dzisiaj wprowadzane, to chcę powiedzieć, że w dużym stopniu mamy już właściwie opracowany taki draft zmian w Kodeksie postępowania cywilnego, które przede wszystkim usuwają deformacje tworzące bariery i zakłócające prawidłowy proces cywilny odbiegający od standardów. Myślę, że będzie okazja, żeby o tym powiedzieć, bo jeżeli to będzie możliwe, to poproszę pana profesora Dziurbę o zaprezentowanie najbardziej podstawowych założeń dotyczących tych zmian. W tej sprawie mamy także już przyjęty przez Komisję Kodyfikacyjną projekt zmian, które mają przyspieszyć, a właściwie odblokować postępowania w sprawie kredytów frankowych. Są to przede wszystkim instrumenty procesowe, które proponujemy, bo one dotyczą kwestii zarówno ugód, jak i kwestii związanych z samym wytoczeniem powództwa i kwestii na przykład potrącenia czy kosztów postępowania w tych sprawach. To są wszystko mechanizmy, które mają na celu ułatwienie i przyspieszenie postępowania cywilnego w sprawach kredytów frankowych. W dużym stopniu opierają się one na założeniu, że podstawy materialnoprawne w sprawach kredytów frankowych zostały już rozstrzygnięte w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w luksemburskim Trybunale, jak i przez orzecznictwo Sądu Najwyższego. To, co przed nami stoi, to jest stworzenie odpowiednich mechanizmów proceduralnych, które pozwolą na odblokowanie tych spraw. Jak wiemy, to jest około 200 tys. spraw w sądach, które to sprawy są szczególnie obciążające i blokujące możliwość załatwiania innych spraw, więc jest to bardzo pilna kwestia.</u>
          <u xml:id="u-1.5" who="#MarekSafjan">Chcę też powiedzieć, że w ramach istotnych zmian procesowych za chwilę Komisja Kodyfikacyjna będzie mogła zaprezentować zmiany procesowe związane z tak zwanymi slapami, czyli te zmiany procesowe, które, jak wiadomo, dzisiaj są szczególnie pożądane z punktu widzenia interesu publicznego i zainteresowania opinii publicznej w skuteczniejszą ochronę dóbr osobistych i uwolnieniem debaty publicznej od zagrożeń, które związane są z funkcjonowaniem mechanizmu slapów. To jest bardzo ważne i mamy już bardzo zaawansowane prace w tym zakresie. Myślę, że w grudniu będziemy w stanie przedstawić projekt zmian w tym zakresie.</u>
          <u xml:id="u-1.6" who="#MarekSafjan">Nie wspomnę o tym, że ogromną pracę wykonaliśmy również w zakresie zmian w procedurze cywilnej w związku z koniecznością uchylenia instytucji ubezwłasnowolnienia i wprowadzenia innych mechanizmów prawa cywilnego, co także wymagało całego szeregu istotnych zmian proceduralnych. To również była ogromna praca, ale w tej chwili ten projekt jest już w trakcie prac legislacyjnych.</u>
          <u xml:id="u-1.7" who="#MarekSafjan">Oczywiście muszę wspomnieć o bardzo ważnym projekcie, który wyszedł wprawdzie z inicjatywy Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Prywatnego, ale przy dużym udziale Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego, zwłaszcza w aspektach procesowych, a mianowicie dotyczącym Konwencji Haskiej. W naszym systemie wciąż mamy do czynienia z mechanizmem, który praktycznie rzecz biorąc uniemożliwia, o czym pewnie niektórzy z państwa doskonale wiedzą, efektywne realizowanie Konwencji Haskiej, czyli mechanizmów, które są w rozporządzeniu Bruksela II bis i II ter, a mianowicie mechanizmów, które prowadzą do tego, by zablokować proces wydania dziecka porwanego czy uprowadzonego na bliżej nieokreślony okres ad calendas graecas. Mamy w tej kwestii sytuację patologiczną do tego stopnia, że około półtora roku temu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie, które wyraźnie wskazuje na konieczność natychmiastowego usunięcia tych patologicznych mechanizmów, a zwłaszcza art. 3881 k.p.c., który wprowadzał specjalną możliwość dla prokuratora generalnego, rzecznika praw obywatelskich, rzecznika praw dziecka o zablokowanie prawomocnego orzeczenia wydanego przez sąd w sprawie wydania dziecka bez potrzeby uzasadnienia i bez potrzeby tłumaczenia w jakikolwiek sposób jest to potrzebne, a następnie skierowania specjalnej skargi, która powoduje wstrzymanie całego procesu wydania dziecka do czasu zakończenia prawomocnego postępowania przed sądem najwyższym, ale jednocześnie pozostawienie możliwości ponownego postępowania w wyniku skargi nadzwyczajnej.</u>
          <u xml:id="u-1.8" who="#MarekSafjan">Na końcu chcę jeszcze powiedzieć o tym, co jest przedmiotem bardzo istotnej troski naszej Komisji, a mianowicie nowa kodyfikacja. Jest z nami pan profesor Karol Weitz, który przewodniczy Zespołowi ds. kodyfikacji postępowania cywilnego, czyli tworzenia nowego kodeksu. Ten zespół został powołany i już jest w trakcie prac, które zostały rozpoczęte. Myślę, że mamy do czynienia z największymi obecnie wyzwaniami stojącymi przed naszą Komisją. Czy jesteście państwo zainteresowani, żeby wysłuchać jeszcze w krótkiej informacji o naszej metodologii pracy, innych elementach czy działach prawa cywilnego, którymi się zajmujemy?</u>
          <u xml:id="u-1.9" who="#BarbaraDolniak">Kieruję teraz pytanie do Sądu Najwyższego i pani profesor Joanny Misztal-Koneckiej.  Jak państwo zapatrują się na kwestie zmian? Czy idziemy fragmentarycznie, robiąc poszczególne zagadnienia, czy to jednak powinny być szersze rozwiązania? Nie mówię o zmianie całego Kodeksu postępowania cywilnego, bo podejrzewam, że musielibyśmy czekać na kolejną kadencję Sejmu, bo nie zdążylibyśmy w tej kadencji. Czy idziemy na przykład zagadnieniem i go rozwiązujemy w Kodeksie postępowania cywilnego, czy też idziemy rozdziałem i jakąś szczególną tematyką? Jak państwo jako Sąd Najwyższy zapatrują się na takie zmiany kodeksowe?</u>
          <u xml:id="u-1.10" who="#RafałStankiewicz">W ramach Ośrodka Badawczego Krajowej Rady Radców Prawnych przygotowaliśmy wiele kierunkowych zmian. Już od wielu lat pracujemy nad nimi, stąd również wydaje się, iż rola samorządów zaufania publicznego, samorządu zawodowego radców prawnych czy adwokatury powinna być taka, aby do Komisji Kodyfikacyjnej tego typu propozycje były przedstawiane, przesyłane i aby Komisja Kodyfikacyjna pracowała nad nimi, żeby w jak najlepszy sposób wpleść je do całego modelu postępowania cywilnego. Z naszej perspektywy dla zapewnienia i pełnej realizacji przede wszystkim konstytucyjnie gwarantowanego prawa do sądu istotną kwestią pozostaje likwidacja takich rozwiązań proceduralnych, które w ostatnich latach wprowadziły wzmożony formalizm procesowy.</u>
          <u xml:id="u-1.11" who="#MarzenaKonsekBitkowska">Chcę jeszcze powiedzieć, że jestem przeciwnikiem tak zwanych zmian doraźnych, ale czym innym jest zmiana doraźna, na szybko, punktowa, a czym innym jest być może możliwość w ramach prac Komisji nad nowym kodeksem wprowadzania reformy częściami. Wyobrażam sobie, że samodzielnym elementem jest na przykład uporządkowanie środków zaskarżenia, uporządkowanie być może w ogóle postępowania międzyinstancyjnego  czy wreszcie ta ochrona konsumentów, co chyba musi się zadziać wcześniej niż powstanie Kodeks. Rzeczywiście mamy w tej chwili w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie w Wydziałach Cywilnych referaty po 500 spraw, czyli 500 apelacji do rozpoznania, a to przecież rośnie. Bez jakichś narzędzi prawo do sądu będzie iluzoryczne. Dziękuję. Później chciałabym jeszcze zgłosić pewne propozycje, ale rozumiem, że to będzie na późniejszym etapie.</u>
          <u xml:id="u-1.12" who="#RobertJurga">Pani prezes mówiła, ile spraw jest w Sądzie Najwyższym, ale my jesteśmy lepsi, bo w referatach mamy po 600 sprawa operacyjnych. Być może dlatego, że jesteśmy mniejszym sądem, nie ma takiej możliwości, żeby to przerobić. Potrzebne jest wsparcie, które pozwoliłoby na odblokowanie sądów i to są kwestie zmiany właściwości i zmiany w zakresie przebiegu postępowania w odniesieniu do środków zaskarżenia. Mam jeszcze jedną uwagę, jeśli mógłbym ją zgłosić na tym etapie. Patrzę zawsze na takie zmiany od strony praktycznej i mam świadomość tego, że do tego, aby te zmiany przyniosły pozytywne efekty w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości, potrzebne są pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Chcę na to zwrócić uwagę i zapytać, czy również pod tym kątem te zmiany doraźne czy kompleksowe są analizowane i badane, bo to jest kwestia, o której mówił również w zeszłym tygodniu pan minister Bodnar. Mówił wówczas o asystentach, liczbie asystentów na sędziego referendarza, przesuwaniu etatów i kierowania dodatkowego orzecznictwa sędziów wizytatorów. Czy również ten aspekt jest uwzględniany, bo co z tego, że będą świetne zmiany do Kodeksu postępowania cywilnego, kiedy nie będzie komu tych zmian wprowadzić w życie? Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.13" who="#BarbaraDolniak">Pytając, czy ta formuła będzie dobrą formułą, musimy sobie jasno powiedzieć, że na pewno grupy posłów będą z własnej inicjatywy składać projekty poselskie dotyczące zmian w kodyfikacjach. To jest poza dyskusją. Chodzi natomiast o to, żeby zorganizowane instytucje, jeżeli mają jakiś temat, który uważają, że powinien być rozwiązany punktowo, bo nie da się w krótkim czasie zmienić Kodeksu jako całości… Obawiam się, że nie wystarczy nam kadencji, by wpadł do procedowania cały Kodeks postępowania cywilnego, bo musi go przepracować Komisja Kodyfikacyjna, potem to trafia do ministerstwa, potem są konsultacje międzyresortowe i publiczne, a potem jest Komisja Kodyfikacyjna i Sejm. Obawiam się, że zabraknie nam czasu, żeby to w ciągu trzech lat uchwalić. Chodzi o to, że jeżeli macie państwo swoje rozwiązania, swoje przemyślenia i propozycje, to żebyście najpierw przedyskutowali z Komisją Kodyfikacyjną, a potem ewentualnie może się to znaleźć w ramach projektu poselskiego, ale wówczas będziemy wiedzieli, co o takim projekcie myśli gremium, które zostało powołane do tego, żeby takie projekty przygotować. Panie profesorze, jak pan zapatruje się na takie rozwiązanie?</u>
          <u xml:id="u-1.14" who="#MarekSafjan">Co jest ważne? Mianowicie dla Komisji ważna jest informacja o tym, jakie projekty mogą być procedowane i w związku z tym wydaje się, że najbardziej rozsądnym mechanizmem jest jednak przesyłanie tych informacji do resortu sprawiedliwości, który dysponuje odpowiednim aparatem i który ma możliwość kontaktowania się z nami bezpośrednio. My nie jesteśmy partnerem do tego rodzaju bezpośrednich relacji, bo my nie mamy takiego aparatu. Oczywiście mamy wsparcie ze strony ministerstwa, mamy swojego sekretarza Komisji Kodyfikacyjnej, ale to jest oczywiście bardzo niewiele w stosunku do tego typu potrzeb i koncepcji, która mogłaby się pojawić. Tymczasem myślę, że to byłaby również sprawa do przemyślenia Komisji Nadzwyczajnej, a mianowicie dlaczego nie przyjąć takiego rozwiązania, które pozwoliłoby na to, że skoro jest już Komisja Nadzwyczajna do spraw kodyfikacji, to ta Komisja powinna być informowana przez prezydium Sejmu w sposób konieczny o tym, że są prowadzone czy skierowane projekty, które mogą mieć znaczenie dla kodyfikacji, państwo informujecie następnie na przykład resort sprawiedliwości i wtedy my możemy interweniować, jeżeli uznajemy to za absolutnie konieczne ze względu na spójność systemu i pojawiające się potrzeby zareagowania. Proszę zwrócić uwagę, że Komisja Kodyfikacyjna nie dostała informacji bezpośrednio na przykład o projekcie złożonym w Sejmie o związkach partnerskich, który dotyka z natury rzeczy wielu sfer prawa prywatnego, a my nie dostaliśmy o tym żadnej informacji.</u>
          <u xml:id="u-1.15" who="#MarekSafjan">Proszę państwa, nie wierzmy, że zmiany ustawodawcze są czymś, co jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieni rzeczywistość – zrobimy nowy kodeks, będzie nowa rzeczywistość. To jest bardzo błędne myślenie – niestety towarzyszące wielu posłom i wielu parlamentarzystom nie tylko w Polsce. Zmiany ustawodawcze są zawsze czymś koniecznym, ale najbardziej rozsądna rzecz, którą wydaje się, że należy robić, to przede wszystkim mądrze stosować prawo. To jest zawsze adres do tych, którzy odpowiadają za stosowanie prawa, bo mądra wykładnia prawa jest lepsza niż nieustanne interwencje ustawodawcze. To, że zrobimy nowy kodeks, wcale niekoniecznie poprawi, a może nawet pogorszyć sytuację, ponieważ wiemy, co to znaczy nowa kodyfikacja, kiedy zaczynamy odrzucać stare ustalone doktrynalnie poglądy i orzecznictwo, które narastało latami. Trzeba być ostrożnym w tych działaniach. Zresztą w naszych pracach jesteśmy o tyle ostrożni, że jak robimy punktowe zmiany, mamy pełną świadomość tego, że nie wolno psuć za bardzo i jeszcze bardziej komplikować istniejących rozwiązań. Staramy się robić to naprawdę punktowo, a to, co jest super pilne i związane na przykład z transpozycją prawa europejskiego, nie może czekać. Panie profesorze, jeżeli można prosić o więcej informacji.</u>
          <u xml:id="u-1.16" who="#MarcinDziurda">Tak jak powiedział pan profesor Safjan, chcemy zerwać z tym, co było przez ostatnie kilka lat, to znaczy z pisaniem ustaw na kolanie i tu rację ma pan sędzia Zawiślak. Nie może być tak, że co chwilę będą jakieś ustawy naprawcze do ustaw naprawczych, tych ustaw nie może być tak wiele i w oparciu o to, co zgłaszają nam poszczególne grona, które są najbardziej zainteresowane i kompetentne, opracowaliśmy sobie precyzyjny plan pracy. Polega on na tym, że jeżeli chodzi o prawo procesowe, to mamy już gotowy projekt ustawy o rozwiązywaniu sporów dotyczących kredytów frankowych. Ta ustawa została przekazana przez Komisję Kodyfikacyjną do Ministerstwa Sprawiedliwości i jest ona w interesie wymiaru sprawiedliwości. Chodzi o to, żeby te sprawy móc rozpoznawać szybciej, żeby tych spraw było mniej, żeby one wyszły z sądu w miarę możliwości po to, żeby w kolejce nie czekały inne sprawy, tak jak powiedziała pani sędzia Konsek-Bitkowska. To jest działanie w interesie wymiaru sprawiedliwości i ten projekt jest gotowy. Zawiera on kilka grup rozwiązań i jeżeli będzie potrzeba, to je omówię, ale nie wiem, czy już na tym etapie.</u>
          <u xml:id="u-1.17" who="#MarcinDziurda">Prawie gotowy jest przygotowywany przez zespół pod przewodnictwem profesora Grzegorczyka projekt nowelizacji porządkującej Kodeks postępowania cywilnego w oparciu o postulaty adwokatów, postulaty komorników, radców prawnych i sędziów. Ten projekt zostanie przedstawiony na Komisji Kodyfikacyjnej w styczniu. To będzie dosyć duża nowelizacja, ale bardzo praktyczna. Chcemy usunąć te wszystkie deformacje, usunąć luki prawne, które pojawiły się w ostatnich latach i chcemy, żeby Kodeks był bardziej przyjazny dla sędziów, pełnomocników i stron postępowania. Taki jest cel tej zmiany, bo chodzi o lepszy dostęp do wymiaru sprawiedliwości. Niezależnie od tego, o czym będzie mówił pan profesor Weitz, trwają już prace nad nowym Kodeksem postępowania cywilnego, ale wiadomo, że nie napisze się go natychmiast, w związku z tym po przygotowaniu tej drugiej nowelizacji, czyli tej nowelizacji porządkującej, podejmiemy od razu prace nad kolejną bardziej problemową nowelizacją, w której chcielibyśmy rozwiązać to, co w tej chwili wywołuje najwięcej problemów. To, o czym mówili państwo sędziowie, ale też na przykład doręczenia komornicze, które nie funkcjonują i kwestie dotyczące egzekucji. Chodzi o to, żeby nie czekając na nowy Kodeks, wprowadzić nowe rozwiązania, które pozwolą szybciej i sprawniej prowadzić postępowanie cywilne.</u>
          <u xml:id="u-1.18" who="#MarcinDziurda">Kolejną grupą zagadnień jest kwestia informatyzacji. Niezależnie od tego, o czym mówimy, toczą się bardzo zaawansowane prace nad informatyzacją Kodeksu postępowania cywilnego i wreszcie wygląda to w jakiś spójny sposób. Oczywiście to też nie może zostać wprowadzone natychmiast, bo kwestie prawne można dosyć szybko przygotować, ale są kwestie informatyczne, których się nie przeskoczy, chociaż Ministerstwo Sprawiedliwości podejmuje bardzo intensywne działania.</u>
          <u xml:id="u-1.19" who="#MarcinDziurda">Podsumowując, pod przewodnictwem pani poseł Dolniak doszliśmy wspólnie do wniosku, że oczywiście można zgłaszać propozycje do Komisji Kodyfikacyjnej za pośrednictwem Ministerstwa Sprawiedliwości, a Komisja będzie się starała te wszystkie najlepsze rozwiązania w odpowiedniej kolejności przygotowywać i przedstawiać.</u>
          <u xml:id="u-1.20" who="#BarbaraDolniak">Zamykając już ten etap naszej rozmowy, czy pani minister właśnie w ten sposób widzi i przyjmuje taką formułę współpracy? Oczywiście ona nie będzie w 100% taka, jak rozmawiamy, ale chodzi o to, żeby zminimalizować momenty, w których nam się to trochę rozchodzi w tym procesie tworzenia prawa.</u>
          <u xml:id="u-1.21" who="#MarcinKrajewski">Muszę też powiedzieć, że pewną obawę budzi projekt usprawnienia postępowań frankowych. Mam wrażenie, że jak już się do tego przyzwyczailiśmy i jak już mniej więcej wiemy, jak rozwiązywać te sprawy i już jesteśmy na dobrej drodze, to znowu ustawodawca chce nam coś zmienić. Zwracam uwagę, że jeśli chodzi o tę kwestię, że projektowane zmiany głównie będą dotyczyły postępowania przed sądem pierwszej instancji, to one mają szansę wejść w życie mniej więcej za rok, kiedy postępowania zaczynające się w pierwszej instancji, jeśli chodzi o kwestie frankowe będą już należały prawdopodobnie do rzadkości, bo to jest problem, który powoli wygasa. Zapoznałem się z tymi przepisami i znajduję tam bardzo dużo fajnych rozwiązań na przykład, jeśli chodzi o potrącenie w postępowaniu cywilnym. Jeżeli to jest tak dobre i tak fajnie ma działać, to dlaczego mamy to ograniczać tylko i wyłącznie do problemu spraw frankowych? Dlaczego to rozwiązanie nie mogłoby mieć szerszego zastosowania? Proszę zwrócić uwagę, że w ten sposób tworzymy jakąś kolejną odrębną procedurę, a wiadomo, że nie jest dobrze mieć dużą ilość odrębnych procedur w Kodeksie postępowania cywilnego i ta trwająca tendencja do wzrostu ich liczby zawsze była oceniana negatywnie. Chcemy stworzyć odrębną procedurę tylko dla spraw frankowych zawierającą bardzo fajne, dobre rozwiązania.  Być może trzeba byłoby pomyśleć nad tym, aby te rozwiązania upowszechnić i przenieść także na inne postępowania.</u>
          <u xml:id="u-1.22" who="#MarzenaKonsekBitkowska">Druga kwestia dotycząca ochrony konsumenckiej – czy Komisja zastanawiała się nad tym, żeby wprowadzić na przykład dodatkową przesłankę powództwa przeciwegzekucyjnego w sprawach, które zakończyły się nakazem zapłaty, wyrokiem zaocznym, gdzie konsument mógłby się powołać na abuzywność klauzul? Czyli poniekąd realizujemy to, co wynika z kolejnych orzeczeń TSUE. Kiwają państwo głową, czyli rozumiem, że jest to brane pod uwagę, bo wydaje się to najlepszą metodą tak naprawdę umożliwienia tej ochrony po fakcie, kiedy na pierwszym etapie sądy nie stanęły na wysokości zadania.</u>
          <u xml:id="u-1.23" who="#MarzenaKonsekBitkowska">Trzecia rzecz, może mniej dotyczy sądu apelacyjnego, bo my Konwencją Haską sądzimy i to jest bardzo frustrująca dziedzina, ale potem wykonanie wyroku idzie niżej, czyli z powrotem do sądu okręgowego. Nadal widzimy, że postępowanie rozpoznawcze nie jest tak szybkie, jak powinno być, ale z tego, co przede wszystkim obserwujemy, to jest dramat na etapie wykonania. Czy tu są jakieś rozwiązania, bo wiem, że są państwa unijne oraz Wielka Brytania – już teraz poza Unią – które doskonale sobie radzą, a u nas to jest tak, że faktycznie te postanowienia łącznie z tym, o którym wspomniał pan profesor Safjan, gdzie TSUE pozbawił skuteczności nasz art. 3881. Nie wiem, jak w tej chwili, ale cztery miesiące temu te dzieci nadal nie były wydane do Irlandii, więc widać, że to wykonanie w ogóle u nas nie funkcjonuje. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.24" who="#TomaszZawiślak">Jeśli chodzi o kwestie frankowe, to perspektywa jest taka, że sądy okręgowe i sądy apelacyjne toną w dosłownym tego słowa znaczeniu. Państwo sędziowie z sądów apelacyjnych wyraźnie wskazywali na te problemy, natomiast należy pamiętać o tym, że jeśli sądy te mają problem ze sprawami frankowymi i jest ich tak dużo, plus czekają też inne sprawy. Czekają też sprawy, które, wydaje się, są ważniejsze z perspektywy obywateli. Mówimy o sprawach o zadośćuczynienia, o wysokich wartościach przedmiotu sporu w pierwszej instancji w sądach okręgowych. Mówimy o sprawach, gdzie chodzi naprawdę o być albo nie być dla wielu ludzi. Ci wszyscy ludzie czekają, ponieważ nasze sądy zalały sprawy frankowe i sądy toną. Niestety odbiór tych propozycji, które już zostały ujawnione z tego projektu, który ma odblokować sądy, jeśli chodzi o sprawy frankowe, jest taki, że te propozycje niestety mogą się okazać niewystarczające. Wydaje się i chcę to wyraźnie podkreślić, że środowisko sędziowskie przypomina o pomyśle, który był radykalniejszy, to znaczy o pomyśle ustawy materialno-prawnej, z której nie wiem, czy powinniśmy całkowicie rezygnować, bo to jest naprawdę dobre rozwiązanie. Rozwiązania, które mają pewne rzeczy ułatwić w kierunku mediacji kosztów i jakieś inne szczegółowe rozwiązania proceduralne obawiamy się, że niestety nie wystarczą, żeby zrobić porządek z tym, co jest w tej chwili i że to nie powstrzyma tej zapaści, która obecnie dzieje się na naszych oczach. Jeśli chodzi o środki zaskarżenia, to jest olbrzymi problem. Postaramy się zebrać te wszystkie nasze propozycje i przesłać je w odpowiednim trybie poprzez Ministerstwo Sprawiedliwości, tak żeby trafiło to do Komisji. Pragnę natomiast zwrócić uwagę na problem zażaleń poziomych, bo jest to bardzo poważny problem.</u>
          <u xml:id="u-1.25" who="#GrzegorzRychwalski">Z perspektywy prac Komisji Kodyfikacyjnej prowadzimy bardzo liczną korespondencję z Ministerstwem Sprawiedliwości, ale również z członkami Komisji. Chcemy wskazać naszą perspektywę, ale także zdiagnozowane elementy, które zadziałały, które należałoby wprowadzić wzorem innych państw członkowskich, a które już widzimy, że są dysfunkcyjne i ta dysfunkcja będzie się pogłębiała. Mamy wyliczenia w prawdziwych liczbach. Dzięki uprzejmości pani przewodniczącej i pana przewodniczącego Lorka mieliśmy nie dalej niż dwa miesiące poświęcone temu całe posiedzenie i za to posiedzenie bardzo dziękujemy, na którym mogliśmy przedstawić tę perspektywę. Liczby pokazują jedno, czyli jak istotnie punktowe zmiany wpływają na dobrostan konkurencji pacjentów i Narodowego Funduszu Zdrowia.</u>
          <u xml:id="u-1.26" who="#GrzegorzRychwalski">Nas jako przedstawicieli Krajowego Przemysłu Farmaceutycznego, ale także przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, bardzo zaniepokoiły informacje o pewnych planowanych zmianach, które miały cofnąć pewne zmiany w k.p.c., które nastąpiły w poprzednich latach. Chcieliśmy stwierdzić, że nie wszystkie zmiany są złe. O niektóre zmiany postulowały środowiska nie tylko przedsiębiorców, ale także i doktryny przez kilkanaście lat, a są to chociażby sądy własności intelektualnej, które zaistniały w perspektywie ostatnich lat. Nie ma słów, żeby wypowiedzieć, jak ta zmiana wpłynęła pozytywnie na postępowanie. Są zmiany, które istnieją w porządkach prawnych innych państw członkowskich, a które w Polsce de facto nie istnieją, a powinny, bo poprawiłyby sytuację procesową każdej ze stron tak jak listy ochronne. Ta instytucja występuje i w naszej perspektywie sprawdziła się w innych państwach członkowskich, a także sprawdziłaby się w Polsce. Pewne systemy, które nie działają już we wprowadzonych przepisach, widzimy, że są i one z biegiem czasu tylko będą się pogłębiały i tutaj należałoby wprowadzić pewne usprawnienia jako doszczegółowienie.</u>
          <u xml:id="u-1.27" who="#GrzegorzRychwalski">Jako Krajowi Producenci Leków, ale także Konfederacja Lewiatan wskazywaliśmy w naszych stanowiskach do państwa, że każda z tych instytucji nie jest albo-albo, bo to nie jest alternatywa rozłączna. Każda z tych instytucji to jest dopełnienie i komplementarność systemu, który dba tylko o to, żeby na równej stopie i na takim samym poziomie dochodzić swoich racji, bronić się, a sędzia podejmuje decyzję, ale konsekwencja błędnych decyzji czy decyzji, które są zbyt pochopne spadają na system ochrony zdrowia, na finansowanie prowadzone przez Narodowy Fundusz Zdrowia i na nas jako pacjentów.</u>
          <u xml:id="u-1.28" who="#GrzegorzRychwalski">Zamykając to wystąpienie, przedstawialiśmy państwu wyliczenia, że dzięki zaistniałym przepisom tylko w pięć miesięcy zaistniały oszczędności na pacjenta w okolicach 120 mln zł – tylko dwa leki i tylko pięć miesięcy. Tylko to, że zmienił się przepis, a nastąpiła rewolucyjna zmiana, a szczególnie, że Ministerstwo Zdrowia wskazywało na tę perspektywę i potwierdziło, że jest to bardzo dobry kierunek. Jedna duża prośba, którą wyrażamy w każdym piśmie do państwa, czyli nie odwracajcie tych zmian, bo one są naprawdę dobre, a w toku dyskusji, dialogu otwartego rozmawiajmy, jak możemy uszczegółowić i jeszcze polepszyć ten system. Bardzo dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.29" who="#HenrykaBednorzGodyń">Proszę państwa, drugi postulat dotyczy przekształcenia obowiązującego systemu organów egzekucyjnych, czyli systemu sądowo-komorniczego w system komorniczy. W systemie tym funkcję organu egzekucyjnego pełniłby jedynie komornik sądowy, a rola sądu ograniczałaby się do nadzoru judykacyjnego nad komornikiem. Szczegółowe postulaty zostały omówione w przytoczonej przeze mnie publikacji.</u>
          <u xml:id="u-1.30" who="#HenrykaBednorzGodyń">Proszę państwa, ostatnia kwestia, czyli kwestia, która pojawiła się po raz kolejny w piątek VI Forum Prawa Procesowego Cywilnego, a mianowicie, czy powinno powstać w ramach Komisji Kodyfikacyjnej odrębne prawo egzekucyjne i prawo kompleksowo regulujące całą problematykę sądowego postępowania egzekucyjnego.</u>
          <u xml:id="u-1.31" who="#HenrykaBednorzGodyń">Poproszę jeszcze koleżankę, która powie o tych kwestiach, które już w tym momencie widzimy, że powinny ulegać natychmiastowym zmianom.</u>
          <u xml:id="u-1.32" who="#KarolWeitz">To, że Kodeks postępowania cywilnego jest dzisiaj niefunkcjonalny, nie zmienia faktu, że trzeba na bieżąco robić z tym Kodeksem to, co się da, aby on stał się ustawą w miarę znośną. Stąd projekt zmian Kodeksu postępowania cywilnego, o którym mówi pan profesor Dziurda. To jest ustawa nie tyle naprawcza, co ustawa ratunkowa. Można powiedzieć, że to jest przysłowiowe pudrowanie trupa, ale niestety na to jesteśmy skazani. Trzeba mieć również jedną świadomość, że proces pracy nad nowym Kodeksem postępowania cywilnego to jest proces długofalowy. Nasze polskie doświadczenia wskazują na to, że potrwają co najmniej dekadę, więc wykracza to poza kadencję tego Sejmu i prawdopodobnie przyszłego. Oczywiście trzeba zrobić wszystko, żeby można było te prace realnie prowadzić. Miejmy nadzieję, że w perspektywie dekady, o której mówię, uda się przygotować projekt tego Kodeksu. Współczesne czasy temu nie sprzyjają, ponieważ mamy bardzo dużą dynamikę zmian normatywnych w różnych dziedzinach prawa, ale przykłady innych państw europejskich, na przykład Szwajcarii, wskazują na to, że można opracować nowy Kodeks postępowania cywilnego.</u>
          <u xml:id="u-1.33" who="#KarolWeitz">Sumując, jest to zagadnienie, które będzie zajmowało nas przez jeszcze długi czas. Kolejna dobra informacja jest taka, że już w grudniu zespół, którym mam zaszczyt kierować, rozpocznie swoje prace nad nowym Kodeksem, ale proces potrwa co najmniej 10 lat. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.34" who="#AnnaMachnikowska">Druga ważna rzecz, tu za chwilę oddam głos pozostałym koleżankom i kolegom, wiemy, że musimy ważyć interesy. To są interesy zarówno te, o których tutaj była mowa, czyli zarówno sędziów sądów wydziałów odwoławczych, jak i sędziów pierwszej instancji liniowych a propos kwestii, gdzie wyważyć miejsce związane z rozstrzyganiem pewnych kwestii typowo procesowych. To jest nasza perspektywa, która polega na tym, że patrzymy cały czas przede wszystkim na strony procesu, bo one są tutaj najważniejsze. W związku z tym część rozwiązań, które muszą ważyć interesy różnych stron – pełnomocników procesowych, od których powinnam zacząć i na których powinnam skończyć. Oczywiście to są rozwiązania, w których my dyskutujemy o tym, które z rozwiązań są najlepsze, bo nie zawsze są one przecież takie, że zaspokoją wszystkie interesy w równym stopniu. Zastanawiamy się, które z tych rozwiązań na danym etapie w momencie pierwszej nowelizacji będą mogły się obronić tak, że zobaczymy największe korzyści i będziemy umieli je uzasadnić.</u>
          <u xml:id="u-1.35" who="#AnnaMachnikowska">Trzecią rzeczą, na którą chciałam zwrócić uwagę, jest to, że wiemy o tym, iż pewne mechanizmy, które wymagają naprawy, muszą zostać zrealizowane dopiero wtedy, kiedy rozstrzygniemy o kwestiach podstawowych. Jedną z takich kwestii podstawowych trudnych jest kwestia modelu koncentracji materiału procesowego, więc na dzisiaj w tym pierwszym obszarze mamy tego świadomość i nie przemodelowujemy tego modelu, co nie znaczy, że to nie nastąpi w trakcie następnej nowelizacji, o czym mówił pan  profesor Dziurda.</u>
          <u xml:id="u-1.36" who="#AnnaMachnikowska">Zwracamy również uwagę na nasze doświadczenia i to, w jaki sposób możemy z nich wyprowadzić rzeczywiście wnioski, które nie mają charakteru incydentalnego lub doraźnego.</u>
          <u xml:id="u-1.37" who="#AnnaMachnikowska">Podsumowując, bo już zabrałam zbyt dużo czasu, zależy nam właśnie na tym, żeby nasze działania nie były działaniami, które wymagają za chwilę następnej naprawy, ale jednak, żeby zostały podjęte w jakimś wyraźnym, wymiernym horyzoncie czasowym. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.38" who="#TadeuszZembrzuski">Druga krótka uwaga – systemowa w kontekście problemów, które widzimy – to mamy pewną sprzeczność, bo z jednej strony oczywiście wszyscy chcemy, żeby mówić o dostępie i zwiększać realny dostęp stron i chcemy, żeby te reguły były wedle rzetelnego procesu, a z drugiej strony utyskujemy na czas i przewlekłość postępowania. Albo chcemy stawiać na standardy, dostęp i wszelkie zasady, albo chcemy usprawniać i przyspieszać. Zatem balansujemy między tymi dwoma sprzecznymi wartościami i musimy się zastanowić, na ile dbając o standard i jakość instytucji, możemy poszukiwać tych rozwiązań, które pozwolą sądom odetchnąć w kontekście refleksji nad drogą sądową, nad zakresem spraw czy kognicją sędziów. Są różne instrumenty jak chociażby kwestie notarialnych nakazów zapłaty. Chodzi o wyniesienie pewnej grupy spraw, która na dzień dzisiejszy dosypuje obciążeń sądom, które z tymi trudnościami się zmagają. Są również problemy referendarzy czy poruszana kwestia klauzuli wykonalności w kontekście podmiotu, który ma to wykonywać. To jest ta refleksja, że z jednej strony musimy martwić się o standard i jakość, a z drugiej strony musimy mówić o zwalczaniu przewlekłości czasu trwania. Tylko między jednym a drugim jest pewna sprzeczność, którą my musimy pogodzić, kierując się interesami wszystkich podmiotów zaangażowanych w wymiar sprawiedliwości.</u>
          <u xml:id="u-1.39" who="#MarcinDziurda">Jeżeli chodzi o kwestię pana prezesa Jurgi, to myślimy w dokładnie taki sam sposób, to znaczy, tak jak były doświadczenia z innymi systemami teleinformatycznymi, nie można wprowadzić systemu teleinformatycznego na chybcika, a potem okaże się, że cięższe załączniki nie dadzą się wgrać. To musi wszystko być przygotowane w taki sposób, żeby ułatwiać, a nie utrudniać korzystanie stronom z wymiaru sprawiedliwości. Generalnie te zmiany idą dokładnie w tym kierunku. Uwzględniamy i znamy te wszystkie propozycje, o których państwo mówiliście zarówno ze strony adwokatury, radców prawnych, komorników, a także propozycje ze środowisk sędziowskich, natomiast naszą rolą jest przefiltrowanie tego, ułożenie w jakiejś logicznej kolejności, ale również krytyczna ocena czy jakieś zmiany nie zepsują systemu. Być może sama zmiana jest dobra, ale systemowo mogłaby spowodować więcej szkody niż pożytku. W związku z tym jesteśmy filtrem, który ma dbać o spójność systemu prawa procesowego cywilnego. Wiem, że to jest trochę gorzkie, bo ta spójność została bardzo zepsuta w ostatnich latach, ale na tyle, na ile się da przed powstaniem nowego Kodeksu postępowania cywilnego, chcemy przywrócić taką elementarną spójność prawa postępowania cywilnego i takie jest główne założenie naszych działań. Bardzo dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.40" who="#WojciechJerzyKocot">Druga rzecz, to jest standaryzacja i uporządkowanie procesu wszczynania postępowań, a przede wszystkim zinformatyzowanie postępowań, żeby można było składać pozwy na formularzach, a nie te pozwy mają po 150 stron. To są również rzeczy, które można zrobić w tej perspektywie trzyletniej, bo taką zakładamy. Oczywiście życzę państwu, żeby ta Komisja dalej działa w tym samym składzie za trzy lata, ale warunkiem jest to, żebyście państwo zrobili coś, co zostanie odebrane pozytywnie przez społeczeństwo i zostanie odczute jako istotna zmiana przez ludzi. To jest bardzo ważne. Ten system musi działać dla ludzi. My tutaj mamy wspaniałych sędziów obok siebie, ale z całym szacunkiem do sędziów, to obywatel powinien stać na pierwszym miejscu, a wygoda sędziów też jest ważna, ale to jest rzecz drugorzędna. Z takim przesłaniem chciałbym państwa powitać i pożegnać. Dziękuję bardzo.</u>
          <u xml:id="u-1.41" who="#KatarzynaMolendaSkowera">W zakresie ustawy Kodeks postępowania cywilnego główna kwestia na pewno to będzie art. 759 § 2 i § 3. Wnosilibyśmy o uchylenie tego artykułu w całości.  Tak samo art. 8001. Są to kwestie, które są nie tylko problematyczne dla komorników, bo one również spotykają się z problemem w sądach i stosowaniem tych przepisów.</u>
          <u xml:id="u-1.42" who="#KatarzynaMolendaSkowera">Jeżeli chodzi o elektroniczną licytację, to wnosilibyśmy również o wprowadzenie zasady elektronicznej licytacji ruchomości i nieruchomości. Wiemy i mamy nadzieję, że przyspieszy to sposób egzekucji, ułatwi i zachęci osoby z całej Polski do brania w nich udziału. Pani przewodnicząca, tych spraw jest bardzo dużo, ale one zostały już złożone na ręce pani dyrektor, tak że nie będę zajmować więcej czasu. Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.43" who="#BarbaraDolniak">Mam parę pytań. Czy państwo już mają pewien kalendarz ustalony wspólnie z Komisją Kodyfikacyjną? Kiedy możemy się spodziewać rozwiązań dotyczących zmian Kodeksu postępowania cywilnego? Jak państwo widzą tę kwestię współpracy, żebyśmy wypracowywali dobre projekty ostatecznie także we współpracy z Komisją Kodyfikacyjną, czyli przekazywania na przykład zapytań ze strony adwokatów, radców prawnych w kierunku Komisji Kodyfikacyjnej? Jak państwo widzą od strony technicznej, ale także merytorycznej rozwiązanie tego tematu? Pan poseł Sławomir Ćwik.</u>
          <u xml:id="u-1.44" who="#SławomirĆwik">Druga kwestia. Jeżeli na przykład jest projekt poselski, to czy moglibyśmy liczyć na przykład na możliwość dookreślenia w sposób bardzo orientacyjny terminu, kiedy na przykład do takiego problemu i czy w ogóle mógłby się odnieść departament, czy Komisja Kodyfikacyjna?</u>
          <u xml:id="u-1.45" who="#SławomirĆwik">Kolejna kwestia dotyczy składu Komisji – czy tam właśnie też są osoby biorące udział bardziej praktycznie w wymiarze sprawiedliwości? Czy są specjaliści z zakresu i szeroko pojętej informatyzacji, czyli programowania wykorzystania narzędzi informatycznych nawet z uwzględnieniem sztucznej inteligencji, która myślę, że w przyszłości może odgrywać istotną rolę w procedurze cywilnej.</u>
          <u xml:id="u-1.46" who="#SławomirĆwik">Czy planowana jest ponownie do powołania Komisja Kodyfikacyjna w zakresie prawa pracy, bo ona o ile dobrze kojarzę była, ale dzisiaj jej nie ma. Czy w tym zakresie też są planowane prace? Dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.47" who="#ZuzannaRudzińskaBluszcz">Jeżeli chodzi o informatyzację, we współpracy z Sądem Okręgowym we Wrocławiu rozszerzana jest funkcjonalność portalu informacyjnego. Systemem losowania również zajmuje się Departament Nadzoru Administracyjnego nad Sądami.</u>
          <u xml:id="u-1.48" who="#ZuzannaRudzińskaBluszcz">Jeżeli chodzi o przepisy wykonawcze w prawie rodzinnym, to Komisja Kodyfikacyjna Prawa Rodzinnego pracuje nad całościową kodyfikacją postępowania rodzinnego wykonawczego. Mogłabym mnożyć te tematy, które państwo podnieśli i za które bardzo serdecznie dziękuję.</u>
          <u xml:id="u-1.49" who="#ZuzannaRudzińskaBluszcz">Drugą moją refleksją jest to, że naszym celem w Ministerstwie Sprawiedliwości, a także moim osobistym celem i misją przyjścia do ministerstwa jest to, żeby tworzyć prawo, które będzie czytelne, przewidywalne i spójne z całym systemem, czyli będzie wypełniało dyrektywy z art. 2 konstytucji i cechy dobrej legislacji w demokratycznym państwie prawnym. Jak widzimy po wypowiedziach członków Komisji Kodyfikacyjnej, spójność i koordynacja nowelizacji i zmian fundamentalnych jest niezbędna.</u>
          <u xml:id="u-1.50" who="#ZuzannaRudzińskaBluszcz">Przechodząc do konkretnych odpowiedzi, jeżeli chodzi o zmiany w zakresie procedury w sprawach frankowych, to już jest na etapie prac legislacyjnych. Zostało to przekazane przez Komisję Kodyfikacyjną do Departamentu Legislacyjnego w Ministerstwie Sprawiedliwości i czeka na wypuszczenie do konsultacji wewnątrzresortowych, a później toczy się to tak jak proces legislacyjny, czyli później będą konsultacje międzyresortowe i konsultacje społeczne.</u>
          <u xml:id="u-1.51" who="#ZuzannaRudzińskaBluszcz">Jeżeli chodzi o szybką nowelizację Kodeksu postępowania cywilnego, to pani dyrektor Sieńko mówi, że to jest ponad 200 zmian. Członkowie Komisji Kodyfikacyjnej mówią, że zespół roboczy nad tym już na bieżąco pracuje, natomiast Komisja najprawdopodobniej będzie przyjmować to na początku przyszłego roku, więc znowu powtórzy się ten schemat jak w odniesieniu do spraw frankowych, czyli Komisja przyjęty projekt przekaże do departamentu i rozpoczną się prace wewnątrzresortowe. Myślę, że znowu mówimy o pierwszym półroczu przyszłego roku, żeby to wyszło do konsultacji zewnętrznych.</u>
          <u xml:id="u-1.52" who="#ZuzannaRudzińskaBluszcz">Jeżeli chodzi o pytanie pani przewodniczącej, jak to technicznie zrobić, to jeszcze raz powtórzę. Proponuję, żeby wszystkie projekty również te poselskie do opiniowania wpływały do Ministerstwa Sprawiedliwości. Później zostaną one skierowane do Departamentu Prawa Cywilnego i Gospodarczego według właściwości i jeżeli będzie to większa, systemowa materia kodeksowa, to zostanie to przekazane do opinii Komisji Kodyfikacyjnej.</u>
          <u xml:id="u-1.53" who="#ZuzannaRudzińskaBluszcz">Jeżeli chodzi o Komisję Kodyfikacyjną Prawa Pracy, to jest to według właściwości Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, więc to pytanie nie do naszego resortu.</u>
          <u xml:id="u-1.54" who="#ZuzannaRudzińskaBluszcz">W zakresie informatyzacji chciałabym przekazać głos panu przewodniczącemu albo panu profesorowi Dziurdzie, bo to jest sprawa robocza Komisji Kodyfikacyjnej.</u>
          <u xml:id="u-1.55" who="#MarekSafjan">A propos informatyzacji, o której państwo dyskutujecie, jedna rzecz wymaga zwrócenia uwagi, a mianowicie, informatyzacja jest instrumentem ułatwiania dostępu do sądu czy przyspieszenia postępowań, ale jednocześnie pamiętajmy, że zakłada ona w sobie pewne ryzyko, które może tworzyć kolejną barierę w dostępie do sądu dla ludzi, którzy są wykluczeni informatycznie. Ja to znam z praktyki Trybunału Sprawiedliwości, który wprowadził daleko idącą informatyzację wszystkich swoich funkcji i to wpływa czasami negatywnie na możliwość dostępu. Musimy pamiętać o tym, że w Polsce jest całkiem duży procent ludzi wykluczonych informatycznie i niemających dostępu do instrumentów. Pamiętając o potrzebie unowocześnienia naszego systemu i zmianach w systemie komunikacji, które wynikają z nowoczesnych technologii, trzeba brać pod uwagę ten aspekt.</u>
          <u xml:id="u-1.56" who="#MarekSafjan">Na zakończenie chcę powiedzieć o jednej rzeczy, która wydaje mi się ważna w ramach dyskusji, za którą dziękuję i uważam, że jest ona cenna z punktu widzenia naszej kooperacji. Wydaje mi się, że te dwa postulaty, o których mówiliśmy, a mianowicie z jednej strony potrzeba głębszych, systemowych zmian strategicznych, a z drugiej strony tych zmian punktowych, o których państwo mówiliście, które wymagają szybkich interwencji ustawodawczych. Oczywiście jest to ważenie racji, czyli z jednej strony interesu pilności, a z drugiej strony interesu związanego z potrzebą utrzymywania spójności całego systemu. To jest bardzo ważne. Żeby równoważyć te dwie racje, nie zawsze uda się utrzymać estetykę konstrukcji normatywnych. Są to tego rodzaju zmiany, które właśnie dlatego że musimy zapewnić dostęp do sądu realnie obywatelowi, musimy wprowadzać zmiany, które być może nie do końca wpisują się w logikę strategiczną, ale są konieczne. Są to chociażby zmiany procesowe związane z kredytobiorcami frankowymi. One może rzeczywiście w pewnym sensie tworzą pewną odrębność, ale one mają na celu odblokowanie tych kilkuset tysięcy spraw, które czekają w tej chwili w sądach i które blokują załatwianie innych spraw. To trzeba mieć zawsze na uwadze. Wiele rzeczy można zmienić od razu poprzez działania organizacyjne, na przykład organizacja przygotowania postępowania sądowego może być zmieniona. Nie ma żadnych powodów, żeby czekać na wprowadzenie w k.p.c. zmian dotyczących Konwencji Haskiej, bo art. 3881 formalnie istniejący nie może być stosowany przez polskie sądy, które powinny to uwzględniać. Nie ma żadnego uzasadnienia, dla którego w Polsce czeka się trzydziestokrotnie dłużej, niż przewiduje sama Konwencja Haska na skierowanie sprawy do pierwszego postępowania przed sądem pierwszej instancji w sprawach o wydanie dziecka. Jesteśmy krajem chyba najbardziej opóźnionym w Europie w tych sprawach. Można mnożyć szereg przykładów, które wskazują na to, że bardzo wiele zależy od tego, w jaki sposób sądy stosują prawo. Chociażby materialnoprawne kwestie związane z kredytami frankowymi były głównie rozstrzygnięte w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, a to, że my nie możemy dojść do ładu z tymi sprawami, to między innymi wynika stąd, że nie można było ustalić odpowiedniej, jednolitej i wiążącej wykładni Sądu Najwyższego przez szereg lat. To jest jeden z problemów, który stwarzał barierę dostępu do sądu w tych sprawach. Dziękuję bardzo za tę dyskusję i wszystkie uwagi.</u>
          <u xml:id="u-1.57" who="#BarbaraDolniak">Dziękuję bardzo za obecność. To jest pierwsze z takich spotkań. W poprzednich latach, mimo że byłam członkinią, niestety nie odbywały się takie spotkania, żebyśmy mogli dyskutować, ale teraz zaczynamy. Nie wykluczam spotkania jeszcze na temat Kodeksu postępowania cywilnego, bo tych zagadnień jest bardzo dużo, jak było to widać na dzisiejszym spotkaniu. Zaczynamy rozmawiać w szerokim gremium, by wypracować rozwiązania, które zostaną uzgodnione, a potem będą dobrze funkcjonować, bo to, że ktoś sobie wymyśli rozwiązanie, wcale nie oznacza, że ono jeszcze w praktyce należycie zafunkcjonuje. Doświadczaliśmy tego jako sędziowie przez wiele, wiele lat i różnie z tym bywa w praktyce. Z jednej strony osoby, które tworzą te projekty, a z drugiej praktycy, czyli sędziowie, adwokaci, radcowie prawni i komornicy, którzy mają potem na co dzień te przepisy zastosować. Praktyka jest bardzo istotna w procesie tworzenia prawa.</u>
          <u xml:id="u-1.58" who="#BarbaraDolniak">Bardzo państwu wszystkim dziękuję. Zapraszam na kolejne spotkania, jeżeli będziemy takie organizować. Również z wyprzedzeniem podam czas spotkania i życzę państwu spokojnego powrotu do domu. Rozumiem, że z ministerstwem jesteśmy umówieni, podobnie jak i z panem profesorem Wołowskim, że ten przekaz informacji będzie przejrzysty. Jak już powiedziałam, nie unikniemy projektów poselskich, nie ma takiej możliwości i one będą się pojawiać, natomiast tam, gdzie są kierunki wskazujące na zmianę korporacji prawniczych, radców prawnych, adwokatów, komorników i związków pracodawców przemysłu farmaceutycznego, proszę spróbować najpierw wypytać w ministerstwie za pośrednictwem Komisji Kodyfikacyjnej, żebyśmy mogli te projekty mieć naprawdę wypracowane, a przynajmniej stanowisko właściwych gremiów. Pan poseł ma jeszcze kwestię i zamykamy posiedzenie Komisji.</u>
        </div>
      </body>
    </text>
  </TEI>
</teiCorpus>